10 absolutnie najważniejszych prawd o jedzeniu i piciu
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

10 absolutnie najważniejszych prawd o jedzeniu i piciu

Dodano: 27
oni
oni
Na pewnym sympozjum Einstein wciąż niepogodzony z teorią kwantową wrzasnął: Ależeco?! Gdy nie patrzysz na księżyc, to on znika?!
Nie ma bata na Mariolę?!

Właśnie tak, a to, co uważasz za rzeczywiste, składa się z rzeczy, których nie można uważać za rzeczywiste. Paradoksalnie Einstein brany za ojca mechaniki kwantowej poległ usiłując traktować ją racjonalnie. Uczepił się jak rzep psiego ogona, tej prędkości światła, że niby największa. Sam nałożył na siebie pęta programu.

Twoja rzeczywistość jest strumieniem danych, które ją definiują. A raczej, to Twoja interpretacja tych danych. Medytacja jest odcięciem się od tego strumienia. Gdy potrafisz całkowicie odciąć się od danych, opuszczasz tę rzeczywistość.

1. Einsteinem być jest mus?

Wręcz przeciwnie. Można być osobo średnio inteligentno, nie być w stanie pojąć okrucha teorii, nawet newtonowskiej, a jednak osiągnąć w tym wcieleniu wysoki poziom ewolucyjny świadomości. Skok kwantowy, coś jak tunelowanie kijanki w żabę, co absolutnie wymyka się nauce, bo według nauki powinno trwać latami, a nie parę dni. No i są jeszcze te zagadkowe rudziki.

2. Karma

A sumienie? Owszem, z tym, że ludożerca ma inne, Żyd ma inne, Chrześcijanin inne, weganin inne, mięsożerny inne, człowiek korporacji inne, polityk inne, sportowiec też inne, kobieta inne niż dziecko i mężczyzna, wynika z tego, że to sprawa naleciała od tradycji, przekonań, programów. Chociaż nie zabijaj i nie kradnij są dość uniwersalne, niskie wibracje i mogą się ciągnąć, jak smród po gaciach. Karma, nie karma, jest coś na rzeczy.

Przeszliśmy bardzo wiele, zostawiliśmy za sobą ogrom wcieleń i doświadczeń, zmutowano nas, próbowano i robiono z nas baterie, mnóstwo razy nurkowaliśmy spiralnym tunelem zakończonym światłem, jak w aqua parku i odnajdywaliśmy się w przestrzeni poza strumieniem danych z tej gry.

3. Budowa

Starsi ludzie, którzy dość późno, sprawa istotna dla czasu ziemskiego, coś odkryli, boją się, że nie zdążą się tym sami zajarać, podzielić z innymi. Owszem, tutaj na Ziemi wszystko trwa. Gdy myślisz, że nie zaczniesz budować swojego domu, bo nie skończysz przed 70, to jesteś na całego w matriksie. To samo, gdy nie zaczynasz budowy, bo już masz 8 dyszek. Bowiem liczy się tylko bycie w budowie.

Horry, chyba chcesz na płasko z liścia w pysk?

Posłuchaj dziewczyno. Bycie budowniczką, nawet jeden dzień bycie w budowie swojego domu, jest tak samo ważne i piękne, jak gotowy dom. A nawet o wiele wspanialsze, bo bycie w czymś, to wzrastanie. Nie myślisz namiętnie o celu, przestałaś być niecierpliwa. Idziesz. Jesteś liściem. Gdy o tym zapominasz, tracisz spokój. Ale to nic, po prostu wracaj.

4. Duchy

Wielu biedaków z chęcią i nadzieją opuszcza swoje ciało, bo niczego się nie dorobili na Ziemi. Bogacze, którzy zrobili kasę zwykle, nie chcą tego zostawiać. A reinkarnacja przyprawia ich o potworny ból głowy. Mogliby urodzić się bez tego?

Dlaczego, skoro masa ludzi zginęła podczas powstań, duchy, czyli pewne dusze nie nawiedzają tych miejsc, np getto warszawskie? Dlaczego nie straszy w Oświęcimiu? Owszem ci o paranormalnych zdolnościach, czy radiesteci twierdzą, że energia, jaka tam panuje jest przerażająca, niska, tragiczna, ale jednak nic nie straszy. A są dwory, pałace, domy nawiedzane przez duchy. Odpowiedź jest prosta, nikt nie chce wracać do miejsc, gdzie było bardzo źle, przerażająco, natomiast własne włości nęcą. Można bardzo nie lubić nowych właścicieli.

5. Tam jak jezd?

Pewien koleś w zaświatach spotkał fajnego przewodnika i okazało się, że to on sam, tylko w innym wcieleniu, kiedy indziej. Ten koleś miał wybór i wrócił do swojego ciała leżącego na stole operacyjnym i oczywiście zmienił swoje życie.

Taka zmiana, narodzenie się na nowo, otwarcie oczu na wszystko jest ogromnym darem, który każdy może sobie podarować. Wystarczy zacząć się budzić. Smutek po prostu może się przydarzyć, bo masz ciało, ego, mózg, umysł, programy, tworzysz hologramy, odbijasz siebie jak pieczątkę na wszystkim wokół, to Twoja iluzja.

Ale możesz mu się przyglądnąć i nie identyfikować się z nim. To samo pieniądze. Jak masz, to korzystaj, ciesz się, że jest Ci wygodniej i łatwiej, ale się nie przywiązuj. Nie chcesz chyba bujać się tutaj wśród starych gratów i niemodnych szmat? Masz? Cudownie. Nie masz? Zrób se, albo nie narzekaj.

Hipster też człowiek, tyle, że kima.

6. 4 szklanki ZEN

Idź do kuchni i zrób se 4 szklanki. Stań się robieniem 4 szklanek. Potem zamień się w jich picie. To jest niebiańskie doświadczenie. Nagle przestajesz być baterią dla matriksu. Najpiękniejszy moment to chwila świadomości, że wszystko czego potrzebujesz masz w sobie, masz pod ręką.



7. Że niby masz braki?

Jesteś istotą doskonale skończoną, a pojęcie niedoborowości to najbardziej sztuczny twór matriksu, żeby Cię zniewolić i wydoić, jak energetyczną krowę. Musisz być kimś, mieć odpowiednie oceny, tytuły, jesteś niedoborowa, bo nie masz chłopaka, mężusia, dom, auto, młodość, ciuchy hipsterskie, zdrowie, jednym słowem, gdy tego nie masz jesteś niedoborowa i masz się tym emocjonować!

Wypnij się na program, sama sobie odpowiedz czego potrzebujesz i sobie to weź. Wszechświat ma wszystko co myślisz. Nigdy nie zabraknie niczego. Skoro jednak myślisz wciąż o braku, to właśnie go przyciągasz.

8. Bogocze

Oczywiście nie ma nic złego w tym, jeśli to wszystko masz, Twoje ego może poczuć nawet chwilowe spełnienie. Nie na długo, bo będziesz się bała, że to stracisz i zaczniesz kopać podziemne bunkry jak Bill Gates i inni. Dlatego i mieć i nie mieć trzeba bardzo świadomie.

9. Wywoływanie duchów

Chcesz się zapytać kogoś nie z tego świata? Owszem da się zrobić, możesz trafić na siebie z przeszłości, bo w bazie danych, księdze Akaszy jest wszystko co było i co może być.

Możesz też spotkać kogoś kto odłożył widelec, i będzie to stryj Ferdynand, będzie wyglądał jak on, będzie mówił tak jakby wypowiedział się stryj Ferdynand Wspaniały, ale nie będzie tam wolnej woli stryja, gdyż ta świadomość już dawno jest zalogowana do innego gracza.

Jednak można się ciekawych rzeczy dowiedzieć.

10. Jedzenie raz

Jesz dużo kalorii w ciągu stosunkowo krótkiego czasu (około 3 godziny dziennie, raczej w godzinach wczesnych, i właściwie jest to jeden, długi posiłek potreningowy). Następnie pościsz do następnego dnia. Dzięki temu codziennie doświadczasz autofagii. Najbardziej regeneruje sen. Sen jest najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla swoich nadnerczy.

Gdybyś te ogromne ilości kalorii zjadała rozłożone na kilka posiłków, po prostu byłabyś pulpetem, a ciało wciąż trawiłoby jakiś pokarm. Trening poranny po nocy, gdy ciało musiało trawić, jest o wiele słabszy.

Z bazy nadawał, na zawsze Twój, Horry Porttier


Horry Porttier

Prawdopodobnie autor na stronie Pepsi Eliot, jednak nius pojawił się niespodziewanie i w sumie niewiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.

 27
  • Kita  
    Horry, Pepsi, co do ostatniego akapitu punktu piątego - powiedzcie proszę jak się nie przywiązywać do dobrego?
    Jestem minimalistką, esencjalistką. To co mam mnie cieszy i jest wystarczające do wygodnego życia. Wydaję 15% tego co zarabiam. Stać mnie na drogie ciuchy, luksusy, podróże, ale ich nie kupuję. Z jednej strony chciałabym kupować luksusy, bo to jest przyjemne, ale z drugiej obawiam się, że się do luksusów przyzwyczaję i jeśli w przyszłości z jakiś względów już nie będzie mnie na nie stać, to będę czuła jakiś niedosyt, poirytowanie, żal do samej siebie, że w luksusowe klimaty pozwoliłam sobie kiedyś wejść.
    Najbardziej obawiam się tego potencjalnego niewygodnego uczucia straty, ograniczenia, niemożności w przyszłości. Jak samej sobie odpuścić, wyluzować się, zacząć wydawać i cieszyć się luksusem i jak się nie przyzwyczaić do dobrego?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 2
    • Maciej   IP
      Pepsi proszę Cię pomóż mi. Związałem się za młodu (byłem głupi) związkiem małżeńskim z kobietą, która nigdy nie pracowała i pomimo ponad 40stu lat nadal nie ma na to ochoty. Podczas rozwodu orzeknięto moją winę i muszę płacić dożywotnio na nią alimenty (wykańcza mnie to finansowo, muszę jej płacić 4 tysiące zł miesięcznie, a sam czasem nie mam co do gara włożyć, a ona w tym czasie leży przed tv w moim domu, bo nie chce się przeprowadzić, a ja mieszkam w wynajmowanym pokoju metr na metr). Jestem załamany, nie chce tak żyć, nie mogę płacić na obcą dla mnie babę 3/4 mojej pensji i sam żyć jak niewolnik. Kobieta ta, mimo, że jest leniwa to nieraz mi groziła, była/jest agresywna, natomiast nie miałem na to dowodów, więc sąd nie uwierzył. Co mogę zrobić? Czy samobójstwo to jedyne wyjście? I zalogowanie się do innego wcielenia? Czy za błędy młodości trzeba płacić aż tak słono? Drżę ze strachu, jestem idealną baterią dla tego matriksu, ale nawet nie wiem jak się wymiksować.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Gosia K   IP
        Pepsi kochana poradzisz cos na wlosy dystroficzne? Pare lat temu mialam kilka na glowie, jednak teraz widze ich mnostwo - na poczatku sie ucieszylam myslac ze jestem taka zdrowa to i wlosy lepsze mi wyrastaja :D Jakies suple od Ciebie na to pomoga? Podobno to anomalia i niezdrowa rzecz. Kiss
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Lucyna Hamerska  
          Dot: czasu. Biegam od 62 roku, tj; już tydzień. Siedzę sobie w LusiLesie od 6 miesięcy, w moim magicznym domku. Ha! Ja się tylko chwalę, że wykorzystuję czas.
          Mam też i kłopot po treningowy, otóż krwawię przy wypróżnianiu, bezwysiłkowym, bo jem surowo. No i co mam zrobić? Jak jesteś taka mądra? Z biegania nie zrezygnuję, ale czy nie robie sobie wbrew?
          Bardzo ciepło pozdrawiam, nawet cię kocham!
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1

          Czytaj także