Rzeczywistość, to Twoja kreacja, pomimo, że zostałaś zmutowana ...
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Rzeczywistość, to Twoja kreacja, pomimo, że zostałaś zmutowana...

Dodano: 34

Ponieważ jesteśmy pionkami w grze komputerowej mamy wiele żyć, a nieustający stan wewnętrznego konfliktu napędza matrix.

Komć: Nasunęło mi się takie szybkie pytanie: Jak to jest, że wszyscy wkoło nas są naszym lustrem, czyli ile ja mam luster w sobie? Moje dzieci mają w sobie lustro koleżanek kolegów … i taka to projekcja. A jak to jest, że rodzimy duszę (dziecko) starszą młodszą, nie bez przypadku (i nie mamy wtedy na to żadnego wpływu), a wiec czy ta dusza się nam przygląda, że nas wybiera? Musi wybrać matkę? Czy rodziców? Czy to tylko jakiś rezonans do nas ściąga tę czy tamtą duszę? Można się pogubić. Dzięki, że napisałaś. Mogę odpowiedzieć tylko tak, jak sama to rozumiem i czuję, a więc: Wszyscy jesteśmy dziećmi tej samej świadomości, cząstkami światła, czyli mamy wspólne źródło. Nazwijmy to źródło umownie Bogiem, albo Absolutem. Jakąś mikro świadomość posiada nawet kamień, czy roślina, oczywiście zwierzęta, ludzie, ale też Ziemia i Kosmos obdarzone są świadomością. Świadomość to jest nasza nieśmiertelna wspólna jaźń, czyli dusza, spirit. Nasza część przestrzeni kosmicznej z pewnością jest formą poletka doświadczalnego. Od 13 000 lat bujamy się tutaj, doświadczając przeróżnych sytuacji. Przede wszystkim cały czas jesteśmy w walce, mówimy "nie". Chociaż jedno "tak", czyli akceptacja, byłaby rozwiązaniem wielu problemów. Jednak brzydzimy się "tak". "Tak" nas wzdryga. Zostaliśmy zmutowani przez obcych, czyli nałożono nam na nasze umysły programy, które zablokowały nas na siebie samych. Zaczęliśmy się identyfikować z ego, oraz z ciałami. Inwazja wyglądała zapewne bardzo podobnie do filmu "Awatar" Jamesa Camerona, w którym (tym razem ludzie) wdają się w konflikt z mieszkańcami Pandory (księżyca gazowego giganta w układzie Alfa Centauri), czyli rasą humanoidalnych Na’vi. Z ich DNA skrzyżowanego z DNA ludzi hoduje się ciała zwane awatarami. Ludzki kontroler może zdalnie sterować i odczuwać takim ciałem. Na Pandorze Jake zostaje wrzucony w środek narastającego konfliktu między przybyszami z Ziemi a Na’vi, żyjącymi w pełnej harmonii z przyrodą. Cameron oczywiście nie wymyślił tego filmu, podobnie jak Rowling nie wymyśliła Hory Portera. Są dzieła Iluminatów. Iluminaci muszą informować ludzi o swoich planach, zamierzeniach i generalnie, jak wygląda prawda. Prawdopodobnie wiąże się to z ludzkimi możliwościami, energią serca, której tak naprawdę Iluminaci od zawsze nie mogli pokonać. Na marginesie, cykl życia serca: to narodziny, zdrada, śmierć i inkarnacja. Serce (energię serca) zabija tylko zdrada. Dorośli oglądając te filmy, czy dzieci czytając Hory'ego tchną dzięki uczuciom życie (energię serca) w Iluminackie działania. Zmutowano nas i otrzymaliśmy 2 spirale DNA. Jedna pochodzi od ssaków, które dajmy na to, kochają swoje młode, opiekują się nimi etc, a druga spirala należy do gadów, które pozostawiają swoje młode na pastwę losu, aby przeżyło najsilniejsze. Nie ma w takim działaniu energii serca. Człowiek posiadając owe dwie przeciwstawne sobie nitki DNA, żyje w ciągłym wewnętrznym konflikcie. Wysokie wibracje miłości, przegrywają z niskimi wibracjami strachu. Strach jest podstawowym pokarmem dla matrixu. Nawet złość i ekscytacja seksem (też przedmiotem) wypływają ze strachu.

Ten nieustający stan wewnętrznego konfliktu napędza matrix.

Jest to jakby, a może dosłownie gra komputerowa, w której bierzemy udział śpiąc. Einstein powiedział, że energia to mc2 (w rzeczywistości to sześciany prędkości światła), ale i tak wszystko jest iluzją. Nie ma czasu, nie ma przestrzeni, wszystko jest iluzją. To my wymyślamy czasoprzestrzeń. Max Spiers (i nie tylko) twierdzi, że Księżyc nie jest naturalnym satelitą Ziemi. Nie mógłby krążyć wokół Ziemi, gdyby nie był pusty, gdyż siła przyciągania ziemskiego nie jest aż tak duża. Badacze oczywiście wiedzą, że na Księżycu znajdują się skały, które są znacznie starsze od Ziemi. Max Spiers twierdzi, że Księżyc jest sputnikiem, wydrążonym w środku (stąd zdecydowanie mniejsza waga), który został wystawiony na orbitę okołoziemską jako wyłapywacz yyy ... dusz. Nie jest to za bardzo wiadomość na "tak", gdyby rozpatrywać ją z pozycji ego, gdyż. Ów sputnik zapewniałby niejako cyrkulację dusz. Max zarzekał się, że światło w tunelu, które każdy kto przeżył "życie po życiu" wspomina, jest podpuchą Iluminatów, czy generalnie obcych, którzy zdominowali ten zapętlony w czasie kawałek przestrzeni kosmicznej. Podszywają się pod światło Źródła, aby przechwycić duszę opuszczającą jedno życie, a następnie z powrotem zawinąć ją do nowego ciała.

Max radził:

Gdy zobaczysz w końcu owo światło w tunelu, należy zawrócić się ku sercu, a raczej ku energii serca.

Owa cyrkulacja przeszkadza duszom/świadomości we wzrastaniu. Wracają na Ziemię i nadal popełniają podobne błędy. Nie ewoluują. Nie budzą się, ba, to trudne, ale nie robią żadnego kroku w kierunku oświecenia. Gdy ktoś 20 razy pod rząd odchodzi z powodu raka, zawsze bez świadomości, bez uczenia się - coś z pewnością nie poszło tak, jak miało pójść.

Ponieważ jesteśmy pionkami w grze komputerowej mamy wiele żyć.

Jest jeszcze coś ekstra ważnego: to my tworzymy tę rzeczywistość. To nasze umysły tworzą hologramy do gry. Myślisz i to się dzieje. I wreszcie dochodzę do Twojego pytania: ... jak to jest, że wszyscy wkoło nas są naszym lustrem, czyli ile ja mam luster w sobie? Nie masz żadnego lustra w sobie. W Tobie, czyli w ciele, jesteś tylko Ty prawdziwa, nieśmiertelna, czyli Twoja dusza. Natomiast Twoim lustrem jest świat i ludzie, który widzisz na zewnątrz siebie. Należy rozumieć to tak, że widzisz to, co sama kreujesz. Twoje dzieci z kolei kreują swoją rzeczywistość i jednocześnie są częścią cudzych hologramów. I to się dzieje w wielu wymiarach. Dusza może wybrać sobie rodziców, aby doświadczać nowego, aby móc wzrastać, jednak w kontekście tego co mówił Max i inni, może też być zsyłana na Ziemię, gdy wcale jeszcze nie jest gotowa. Popełnia wtedy wciąż te same błędy w kieracie. Jesteśmy jakby zamknięci  w pętli czasu. Czas apokalipsy nie jest czasem zagłady naszego świata w dosłownym znaczeniu. Jest to czas prawdy. Wtedy dowiesz się wszystkiego.

lovciam:)

 34
  • M   IP
    Skąd ta cała wiedza Pepsi? Na pewno doświadczenie ale pewnie tez książki. Jakie?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • elfie   IP
      Hej Pepsi, czytam Twojego bloga najczęściej przez telefon i widzę pod ikonką bloga podpis 'Pepsi Eliot - Możesz...'. Wewnętrznie sobie uświadamiam, że tak, mogę! Cokolwiek by to nie było, tak, mogę to zrobić, wtedy trochę dziwię się sama sobie, po co mi te wszystkie lęki przed porażką, opiniami innych ludzi i znajduję w sobie miejsce, gdzie jest moc twórcza, gdzie jestem ja, nie sięga tam nic z zewnątrz, nie ma osądów. Momentami ciężko to ogarnąć, że to co chcę - mogę zrobić, a co lepsze, mogę pozwolić odejść lękom, które się do mnie "przykleiły".
      Dzięki Pepsi, że jesteś i Wam wszystkim też dziękuję, dużo zdrówka i miłości <333
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Piotr   IP
        Max Spiers mówił aby iść w stronę fioletowego światła???

        https://lh6.googleusercontent.com/8dR71HExDJoEIIUES9LLcQ1O-oTVbuXCT_etVDUzoWQ=w350-h267-no
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Katarzyna   IP
          Dziękuję, tyle jeszcze nie wiem...
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Katarzyna   IP
            Gdy zobaczysz w końcu owo światło w tunelu, należy zawrócić się ku sercu, a raczej ku energii serca.- Czyli JAK? Znam twierdzenia Maksa, ale nie wiem, jak chronić się przed tym. Jak należy zwracać się ku energii serca? W tym jestem laikiem. Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie uświadamiające treści.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także