logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
62 131 683
420 online
27 807 VIPy
Reklama
     

TU SIĘ ODBYWA ODCHUDZANIE ŻONY ZA POMOCĄ SUPER SPALACZA TŁUSZCZU BIKINI BURN TiB

  

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Mieliśmy dom, stabilność, a teraz jest kiszka … czyli nałogowcy

    Koment:

    Pepsi pchnij mnie, rzuć czymś mocno, niech mną poruszy na wieki! Byłam cudownym, roześmianym dzieckiem. Żyłam bez strachu, uprzedzeń, w zaufaniu i jedności ze światem. Wpadłam w uzależnienia. Krzywdziłam siebie i bliskich przez wiele lat. Straciłam wszystko, łącznie z szacunkiem do siebie. Chciałabym odnaleźć siebie, ten spokój, tę ciągłą radość i jakbym nie potrafiła.

    Przez te lata mój rodzinny dom rownież się rozpadl. Matka pije za granicą, tato sie zapił i stres go dobił. Mieliśmy dom, stabilność, jednak problemy rodziców w sporej mierze źle wpłynęły na nasz obraz siebie, bo rodzeństwo również zmaga się z poczuciem niskiej wartości.

    Mam dziecko, mieszkanie, cudownego mężczyznę, a jednak smutek w duszy. Całe życie nie pracowałam, kradłam i utrzymywałam sie z handlu narkotykami, choć moja rodzina, babcia i chrzestna, dawali mi wszystko. Czy jestem niewdzięcznicą? Skąd w takiej rodzinie taka owca? Przez pokolenia rządziło u nas uzależnienie po stronie męskiej. Kobiety u nas były zaprzęgiem do działania i trzymały wszystko w ryzach.

    Ja ogarniam ale jakby nie … i ten brak pewności siebie … to mnie dobija. Co pomyślą ludzie? Szkolę się na trenerkę. Sport uratował mi życie. Odcięłam się od dawnego, ale to za mną idzie. Widzę się gorszą od innych, a wiem że tak nie jest. Idzie oszaleć, tak wciąż kłócę się ze sobą. Możesz! Nie dasz rady! I tak stale. Ginę.

    Nie zauważyłaś, że wszyscy są nałogowcami? Że każdy robi coś nałogowo, jak nie drą i nie robią flaszek, to nałogowo obgadują sąsiadów i znajomych, czytają plotkarskie portale, nałogowo wchodzą na Pudla, nałogowo się masturbują, grają, nałogowo łażą między Facebookiem, a lodówką. Siedzą w cukiernicy, albo nałogowo chodzą do doktorów. Tobie akurat rzuciło się na narko i z tym powiązane czynności, jak kradzież, czy dilerka. Ktoś kto diluje i sam bierze, to nie jest cynizm. Cynizm Tuska jest wtedy, gdy się diluje na zimno, wiedząc w co się wkręca innych. Nie byłaś sobą i nie byłaś cyniczna. Ale nawet jakbyś była trzeba zaakceptować prawdę o sobie. Przyjąć ją na klatę szczerze i  ruszyć ze skrzyżowania. Tym jest dobra zmiana. Tak jak każdy z nas, w nałogu nie jesteśmy sobą. Gdy rzucasz jakiś nałóg, natychmiast wpadasz w następny, jak grubasy z kieszeniami pełnymi cukierków po rzuceniu darcia faj.

    Nałóg musi sam odpaść, czyli trzeba go puścić. Puszczenie nałogu, to nie rzucenie, jak już nawinęłam wyżej. Puszczenie nałogu, to wolność. Ty rzuciłaś swój nałóg, więc nie jesteś jeszcze wolna. I zgodnie z przewidywaniami wpadasz w inny, główny nałóg ludzkości, czyli smutek dupy i szukanie winnego. Koniecznie kogoś musisz obwinić, a to starszych, a to ponownie siebie. Obwinianie kogokolwiek jest bardzo niskowibracyjną falą energii i jeszcze bardziej ściąga Cię w dół. Tak naprawdę ma wpływ na cały wszechświat, bo jak wiesz, energia nigdy nie znika.

    Codziennie paczka i mierzenie bica 

    Dragi

    W nałogach wszyscy po równemu

    Wiadomo

    Maria

    Internet

    Zakupki

    Hazard

    Flaszki

    Constans lifting

    Twitterholik:) 

    Jest taka historia „Dziady” napisana przez wieszcza Mickiewicza i tam pojawia się pewna urocza zjawa Zosia, która nigdy nie dotknęła ziemi unosząc się kilka centów nad łąką. Nie mogła wzrosnąć, bo nie trafiła na żaden problem, czytaj stopień. Podziękuj swojemu życiu, że masz tak zajebiste powody do zmiany. Okaż wdzięczność rodzicom, kumplom od narko, i wszystkim ludziom, bo dzięki temu co się wydarzyło jesteś teraz na najlepszej drodze ku przebudzeniu. Przyszedł czas najwyższy, żeby skumać o co kaman.

    Posiadanie dużego ego, szczególnie gdy są to kompleksy yyy … niższości, zawsze boli. Ego ma nałożony program, aby się porównywać i oceniać innych i siebie. To bezsens, bo ego jest całkowicie zmyślone, to nie jesteś Ty. Po co porównujesz się z innymi? Po co oceniasz siebie? Robisz to, bo jesteś pod rządami własnego ego, słuchasz go i reagujesz emocjonalnie.  O to chodzi w matrixie. Oni chcą Twojego strachu, bólu, niepewności.

    Dopóki będziesz żyła tym co było, szukała winnych i obwiniała siebie, nie ruszysz z tego skrzyżowania. Ludzie całe życie siedzą na skrzyżowaniu, jest to naprzemiennie okop, lub barykada i roztrząsają, porównują, wypominają, kraczą na przyszłość, tam się rodzą i w tym samym miejscu cały czas przez sen umierają. Ani przez chwilę nie komunikując się ze sobą prawdziwym, a jedynie identyfikując się ze śmiertelnym ego, oraz ciałem.

    Ego zrobi wszystko abyś siedziała w przeszłości, albo wybiegała w przyszłość myślami, gdyż w teraz, gdy nie ma myśli, ego też nie ma. Ludzie śpią tak samo jak Ty, co mogą więc pomyśleć o Tobie? Same nieprawdziwe bzdury, senne majaki. Żyją w okopie i drżą przed życiem, czy nie zachorują, czy starczy im do pierwszego, czy Frank nie skoczy do góry, czy dziecko dostało pałę, czy mąż nie zdradza, albo kochanek, czy nie wyglądają grubo z tyłu, czy wypada ubrać mini po 40., czy jak mają pryszcza, to będą kochani przez osobę bez pryszczy? Czy od tego nie zachorują, a jak tak to jaką terapię wybiorą? I ci sami ludzie o Tobie coś pomyślą? Przecież śpią jak susły. Hejtują wszystko co się rusza, bo nie mają pojęcia, że każdy kolejny hejt puszczony w świat uderza jak bumerang w nich samych. Jesteśmy wszyscy tym samym. Nie jesteś ani gorsza, ani lepsza. Każde porównanie jest głupie.

    Podziękuj życiu i wszystkim ludziom i sobie, że dzięki nim masz teraz szansę wzrosnąć. Że doświadczyłaś tyle, żeby pojąć o co w tym wszystkim chodzi. A rozwiązanie całej zagadki jest proste jak budowa równi pochyłej, czy cepa. To jesteś Ty prawdziwa, która może zdziałać wszystko. Zaakceptuj siebie taką jaką jesteś Bridget. Zaakceptuj życie Twoich rodziców. Wszystko ma bardzo głęboki sens i jest dokładnie takie jakie ma być.

    Obserwuj swój smutek, ale nie identyfikuj się z nim, bo nie jest Tobą. Nie kłócisz się ze sobą, tylko Twoje ego tak działa. Pozornie na tak, a tak naprawdę zawsze na nie. Wiecznie niezadowolone, wiecznie nie ten teges. Fobie, w tym jakże często fobia społeczna, czyli niewiara w siebie, zawstydzenie, niska samoocena, to druga strona tego samego medalu co mania wielkości Napoleona. Jesteśmy wszyscy bardzo podobni, pomimo, że różnimy się osobowościami, ale programy nałożono nam takie same. Wszystko jest programem komputerowym. Budź się.

    Konkludując, skończ z tą wieczną rozkminą na swój temat. Olej co Twoja głowa myśli o Tobie. To fikcja literacka. Zejdź do serca, okaż wdzięczność, bo wszystko dzieje się po coś. Zawsze jest najlepiej jak tylko być może. Weźże wzrastaj teraz. Ciesz się, że nie byłaś Zosią, ona się nigdy nie przebudzi. Nie wpadnie na to. Ruszaj w drogę. To najpiękniejsze co nam się wydarza na tym planie. Droga.

    Giniesz jak wszyscy, którzy śpią. Nic więcej w temacie.

    Love:)

     

    (Visited 6 429 times, 1 visits today)
    Peps Osho kim jest, jest trudniej ocenić niż kim PepOsh nie jest. Nie jest ani Pepsi, ani tym bardziej Osho. Nie jest też Tolle, ani Romanem (Nachtem). Po prostu jest sobie tutaj dla Ciebie instalacją PePoż.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Ulka 16 marca 2018 o 20:57

      Kocham,kocham,kocham….dziękuję😘

      1. Pepsi Eliot 17 marca 2018 o 00:49

        kocham2

    2. MARIOLA 16 marca 2018 o 21:34

      1.Pepsi możesz napisać od czego zacząć tak naprawdę proces uzdrowienia..dbania o siebie tzn .Jak się żyło w ciągłym stresie zla dieta to jak najpierw oczyścić organizm ..grzyby pasozyty wirusy .zakwaszenie ..jaka jest kolejność tego wszystkiego…mogłabyś napisać po kolei i jakoś to uporządkować bo czy jak zmienię dietę a organizm jest zasyfiony to coś da ???
      2. Napisz też proszę jak się odnaleźć w tym co piszesz że wszystko dzieje się po coś …po co chorują małe dzieci
      ..w mnie w pracy zachorowała dziewczyna 30 lat glejakk 4 stopnia i dwoje malutkich dzieci …jak znalezc w tym sens ze to po cos ??? Szukam odpowiedzi bo wszyscy tak fajnie pisza truizmy…s ukam nawet w religii ale Ty może to bardziej ogarniasz myślę że te tematy zainteresują wielu .
      3.czym można zastąpić białko jak się nie je mięsa i czy jest lekarstwo na wyczerpane nadnerczy .
      4.Czy piszesz może książkę o Hashimoto ???

      Jak znajdziesz czas i dasz nam odpowiedzi bo jest nas wielu i czekamy z niecierpliwością Wielka Pepsi

      1. Pepsi Eliot 17 marca 2018 o 00:25

        1. https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/, następnie oczyszczanie 4 szklanki https://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/ i D3 z K2 TiB zwykle niezbędne

        2. Patrzysz tylko na wycinek całości, a wyciągasz wnioski takie, jakbyś widziała całość. Przede wszystkim nikt nie umarł. W tym wcieleniu wcześniej odeszło ciało niż ustawa przewiduje. Nie wiesz dlaczego. W rzeczywistości nie ma żadnych przypadków, a jednak do końca nie wiesz czy podniesiesz rękę czy nie. To jest naprawdę fizyka kwantowa. Była sprawa do załatwienia i została załatwiona najlepiej jak tylko być może, a my ją oceniamy na bazie naszego strachu przed śmiercią, samotnością. Tęsknotą za tymi co odchodzą. Napisałam wczoraj, że długość życia ciała jest przede wszystkim istotna dla śpiących, gdyż żyją strachem o przetrwanie. Tak działa ego. Do tego mechanizmy, które rządzą każdym stworzeniem, aby podtrzymać życie, też są podobne. Identyfikujemy się z myślami i z ciałem. Obie opcje są śmiertelne.Gdy tymczasem my prawdziwi nieśmiertelni jesteśmy dla siebie samych niedostępni. Dla śpiących matka umierająca pozostawiająca małe dzieci to tragedia. W rzeczywistości to stopień dla świadomości nas wszystkich. To powód do wzrostu. I przede wszystkim, nikt nie umarł.

    3. Iwona 16 marca 2018 o 21:42

      Love 🙂 Amen 🙂 Prawda 🙂
      Pepsi, jestem wdzieczna Tobie za odpowiedzi a sobie, ze je czytam. A czytam coraz czesciej, bo aktywna jestes bardziej. I kopa dostaje moje ego. A ja temu przyklaskuje.
      Love dla odwaznych pytajacych, szukajacych wsparcia. Love wszyustkim Wam 🙂

      1. Pepsi Eliot 17 marca 2018 o 00:10

        love

    4. Monika 16 marca 2018 o 22:01

      Doswiadcznia kształtują naszą osobowosc. Niestety te przykre najbardziej. Kumaci to wiedza i czuja ,- niekochane córki wyrastają na kochajace matki ,które ofiaruja swą miłość dwukrotnie mocniej i glebiej ,oczywiście Te ktore sie „przebudziły ” i.mozna tak wkoło uzalezniony czy diler moze pomagac uzaleznionym , itp. To od nas samych zalezy w jaki sposob wykorzystamy „dar” doswiadczen.

    5. Carrie 16 marca 2018 o 22:41

      W internetach piszą dosadniej „Odp… się od siebie”.

      A tak w ogóle dzięki <3

      YY a może PepsOsho napisałaby poradik dla budzących się? bo ja się budzę i nie odnajduję, choćby z mrowieniem 3 oka od paru dni…

      1. Pepsi Eliot 17 marca 2018 o 00:10

        <3

    6. Aneta D Falkiewicz 16 marca 2018 o 23:12

      Aż mnie kusi by narysować te zapełnione okopy na skrzyżowaniu 🙂 z flagami „Pepsi, pomusz” :)) a w ogóle, podziwiam Cię nieustannie, że potrafisz ubierać w słowa odczucia, które u innych są jeszcze nieubieralne, ale odczuwalne.

      1. Pepsi Eliot 17 marca 2018 o 00:09

        <3

    7. fila 16 marca 2018 o 23:26

      Weźże wzrastaj teraz!- oplakatujmy tym Kraków!

      1. Pepsi Eliot 17 marca 2018 o 00:09

        <3

    8. Gabi Orchita 17 marca 2018 o 08:37

      Napominajac o dragach i uzaleznieniach, zareagowalam strachem (zamiast zadzialac)j na bagno w jakim znalazla sie psiolka (chyba juz nie psiolka). Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze. Dalam w lape 400 ojro bo wisiala komu nie powinna, nie mowiac za co. Na drobne raty to oddania. Czucie w jelitach mowilo mi „nie dawaj, to nie na chleb” ale glowa zaraz sie wlaczyla i „no nie badz taka ograniczona,nie badz zla psiolka”. 3 dni potem budze sie do wiadomosci ze zdj z nia i swiezo podbitym okiem i zadaniem o kolejne 300 ojro. Odmowilam dosc agresywnie i wcale nie wspolczujac jej tego pobicia. Posadzilam ja o szantaz emocjonalny i tak zaczela sie zonglerka poczuciem winy. Kasa poszla w sina dal i mam troche zal do siebie o to bo finansowo podupadlam przez ostatni rok. Kompulsywne zabijanie smutku poprzez zakupy oraz sprawianie przyjemnosci (materialnej) innym by moc poczuc sie wazna w ich oczach (glupie, ale jest jak jest) zmniejszylo moj stan konta. Myslac o zaistniales sytuacji, gdyby dalo sie cofnac czas wiem ze zareagowalabym tak samo posiadjac ten sam stan braku swiadomosci. Wiec odmawiam jej i swojej glowie czuc sie winna. Aczkolwiek zabawne jak na dni przed tym siedzialam po uszach w Tolle i myslalam ze wszystko cacy a tu BOOM. Nie jest latwo oduczyc sie reagowac! Relatywnie latwo przy bzdurnych sprawach jak korek na autostradzie, wszystko inne to glebsza sprawa. A bycie Tu i Teraz przez dluzszy okres czasu jest wyczerpujacy! Tylko ja tak mam?
      Pozdrawiam serdecznie.

      1. Tysia 22 marca 2018 o 14:50

        Och Gabi, nie tylko Ty…

    9. Dziumm 17 marca 2018 o 09:20

      Pepsi przepraszam ,że z innej beczki ale czy mogłabyś mi podpowiedzieć czy mogė biegac i robić rytuały tybetańskie z przepuklinä?

    10. Ewa 17 marca 2018 o 09:54

      Nareszcie! Czekam na Pepsi Osho jak kania na deszcz-czy jakoś tak. Zapisuję się do drużyny oczekujących na Twoją książkę dla „śpiochów”,którzy czekają na „budzik”.Przesyłam ocean miłości i tradycyjnie dziękuję,że jesteś i chce Ci się „chcieć”.

      1. Pepsi Eliot 17 marca 2018 o 10:07

        z miłością

    11. Holliaja 17 marca 2018 o 10:17

      Idę. Nie gine. O nie.

    12. Dziumm 17 marca 2018 o 11:26

      Dziekuje za odpowiedz

    13. lida 17 marca 2018 o 12:07

      Pepsi…<3 Rewelacja…<3

    14. Marta 19 marca 2018 o 13:44

      Cześć – czy macie jakieś informacje na temat stosowania wysokich dawek witaminy B3 w leczeniu zapalenia stawów?

    Dodaj komentarz