6 powodów dlaczego randki online nie działają i co należy zmienić?
  • 44Autor:44

6 powodów dlaczego randki online nie działają i co należy zmienić?

Dodano: 17
plus50
plus50
Nikt nie chce być sam. Pisane nam jest stado. Teorie mam dwie, albo już wyczerpałam limit związków, albo stałam się przezroczysta

Męczy mnie więc; singiel (q... dla mnie to zawsze był mały czarny krążek), więc po ludzku - lepiej samotna, i dupa, że z wyboru. Tere fere. No więc - źle, źle mi jako ten krążek. Trochę związków za mną, począwszy od szlachciorów, skończywszy na mniej lub bardziej zdolnych muzykach (szarpidrutach). Ale teraz, jakbym prześwitywała ścianą, nie widzą mnie (że 50).

Oprócz tego, że przywaliłam 15 kg, (lecę, lecę w dół ze wspomagającymi szklankami i detoksem - dzięki Ci/Tobie), to qrde... Ja Agnieszka, taka piękna, taka fajna. Taka (do tańca i do różańca) i... sama?

A, i nie chodzi o tyczkę do grochu, żeby się opleść jak boa (zupełnie, absolutnie nie finansowo, gdyby coś, ktoś, pomyślał). Ale - chętnie, bardzo poleciałabym po bagietkę dla typa i coś fajnego wrzuciła do garów (uważnie Cię słucham i patrzę) I co teraz qrde?

Asz, i "zrób coś dla siebie" u mnie nie działa". Rozdaję/wspomagam na prawo i lewo. Bez "a teraz Ja".

Źle? Do d...

Podsumowując, łapię dobre fluidy od Ciebie, świata itd, ale... Duuużo miłości. No właśnie. Czegoś ciągle brak...

Na naszych oczach gra się zmienia, ale nierównomiernie

Niektóre zmiany idą szybciej, a inne zmiany, najczęściej mentalne idą wolniej, albo w innym kierunku. Ludzie żyją po prostu dłużej niż ustawa przewiduje. Sporo kobiet nie rozmnożyło się w okresie rozrodczym, a te które to zrobiły nie marzą i nie chcą zajmować się dziećmi swoich dzieci. Co nie znaczy, że nie kochają tych ludzi ponad wszystko.

Z drugiej strony kobiety te nie mają partnerów, bo odeszli do innych kobiet, może młodszych, albo związki rozpadły się po prostu, czy partner odłożył widelec.

Są też kobiety, które pomimo 50 plus nigdy nie spotkały człowieka do poważniejszego związku zapraszającego. A tak pragną przyrządzić pomidorówkę prostej radości, subtelnej stałości, inteligentnego spokoju i naturalnego popołudnia.

Mamy więc nie tak małe grono samotnych 50 latek plus, które w normalnych czasach myślałoby o potomstwie swojego potomstwa, które same nie mogą lub nie chcą (w Indiach rodzą dzieci odpowiednio przystosowane 70 latki) pojawiać się w przestrzeni kobiet z naturalną możliwością rozrodczości. Które czują się samotne, chciałyby kogoś poznać, ale życie a priori wypluwa je poza boisko.

Kobiety wyautowane przez naturę, chociaż psychicznie nieakceptujące tej sytuacji. Wśród nich znajdziesz kobiety wciąż otwarte i oczekujące na miłość, na kumpelstwo na śmierć i życie, na bycie w inspirującym związku, na śmiech, łaskotki i sceny zazdrości (nie za często).

Kobiety już są, ale jest tak, jakby ich w głowach innych ludzi jeszcze nie było. No niby są, jak skrawki wędlin, nie bierze się tego na poważnie.

Natura działa bardzo simple, jesteś młoda, piękna i zdrowa - wabisz, zostajesz zapłodniona, rodzisz - wabisz, zostajesz zapłodniona, rodzisz - nie wabisz ale łapiesz odłamkowe, zostajesz zapłodniona, rodzisz. Następnie nie wabisz, nie łapiesz odłamkowych, nie zostajesz zapłodniona, bowiem natura Cię wyłącza. Wyłącza Ci SOD. Nie rodzisz, i stajesz się ustępująca.

A tu pokolenie ustępujących nie chce ustąpić? Ba, nawet wcześniej, pomimo, że wabiły, nikogo nie urodziły? Co tu z taką robić w czasach ponowoczesnych?

I pomimo tego, że wszechświat sterowany naszymi myślami pozwolił, abyśmy wszyscy żyli dłużej, to jednak następuje zderzenie się ze ścianą. Prawa dzikiej natury, przeżyć, wyżywić się, przeżyć wyżywić się, rozmnożyć się, zostawić swój ślad genetyczny, wkręcić się w spiralę DNA nadal dominują swoją wibracją panicznego strachu o przetrwanie.

Czytasz w piśmie: nie zdążyłaś się zaciągnąć na pokład w swoim czasie? Idź się teraz bujaj. Konstrukcja cepa mężczyzny jest prosta. Czas rozrodczy minął, skończyła się atrakcyjność w tej grze.

Skoro życie w realu daje mało okazji wiadomo, że z pomocą przychodzi internet, ale.

Zanim pójdziemy dalej oszacujmy tak zwane "widełki przerażenia". Jaka różnica wiekowa jest do zaakceptowania przez społeczeństwo? Zasada jest taka, że nie przerazisz sąsiadki, gdy spotkasz się z partnerem w wieku = 1/2 Twojego wieku + 7 lat. Do tego ta zasada działa jakby bardziej, gdy to on jest starszy, ale kij z tym.

Najważniejsze, gdzie dla Ciebie plasują się wiekowe"widełki przerażenia"?

w didaskaliach:)

Dziwne, że nie za dobrze działa zasada odejmij 7 lat od swojego wieku i pomnóż różnicę przez 2. Uśmieszek, uśmieszek. I jeszcze jeden uśmieszek.

Dlaczego randki online nie działają… i co powinnaś (powinieneś) z tym zrobić?

W ostatnim dziesięcioleciu nastąpiła eksplozja ilości internetowych portali randkowych na całym świecie oraz liczby osób z nich korzystających. Wcześniej randki online były postrzegane przez wielu jako ostateczność, gdy nie udało się w „normalny” sposób.
Dzisiaj jest to często pierwsza opcja dla osoby poszukującej romansu, a nie ostatnia. Fundamentalny aspekt komunikacji międzyludzkiej został całkowicie zmieniony.

Szaleństwo?

Po milionach lat ludzkiej ewolucji i tysiącach lat rozwoju społeczeństwa, gdy ludzie przyjęli ideę, że osobiste interakcje poprzez zabawne, bezpośrednie działania społeczne są najlepszym sposobem na poznanie nowych ludzi. A więc po tym wszystkim okazało się, że randki online obalają te pomysły.

Nagle pojawił się inny sposób znalezienia partnera, który obiecuje praktycznie nieskończone możliwości. Gdzie algorytm może pomóc znaleźć „właściwą” osobę bez konieczności wykonywania ciężkiej pracy, jaką jest faktyczna rozmowa z nim osobiście. A jeśli nie podoba ci się to, co widzisz, możesz kliknąć w następny profil, kolejnego kandydata tuż za rogiem.

w didaskaliach

Według niektórych szacunków ponad 1/3 małżeństw w Stanach to pary, które po raz pierwszy spotkały się online. Definicja „spotkań online” obejmuje nie tylko serwisy randkowe, ale także wszelkiego rodzaju sieci społecznościowe i komunikację online. Na pierwszym miejscu wciąż jest poznanie klasyczne, ale online zajmuje wysokie drugie miejsce. Dlatego jeśli chcesz znaleźć partnera, może nie pomijaj tego narzędzia. Ale.

Jednak w przypadku wielu osób pojawiły się dowody na to, że randki online po prostu nie działają. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych.

Jeśli masz co najmniej 50 lat, znalezienie partnera online jest jeszcze bardziej skomplikowane. Bowiem szukasz czegoś, czego społeczeństwo jeszcze nie ma w ofercie, również w mentalnej.

Nie szukasz już tego samego, co za młodu, przykładowo, że chcesz się ustatkować i mieć dzieci! Twoje powody znalezienia kogoś są często szersze i bardziej zróżnicowane. Możesz nawet nie być do końca pewna (pewien), czy w ogóle szukasz romansu?

Dodaj te komplikacje do faktu, że randki online są dla wielu przygnębiającym doświadczeniem i nic dziwnego, że starsi dorośli częściej oceniają je, jako negatywne doświadczenie, niż jakakolwiek inna grupa demograficzna.

Łaj? Dlaczego tak się dzieje?

1. Wszelkie filtry są tak naprawdę Twoimi wrogami

Naukowcy z Wielkiej Brytanii nie tak dawno obliczyli szanse znalezienia kompatybilnego partnera dla wymagań przeciętnej osoby (pod względem pożądanego wieku, walorów fizycznych, miejsca zamieszkania itd.).

Okazało się, że nieco ponad 84 440 jednostek spełnia wymagania przeciętnej osoby z 47 milionów dorosłych obywateli w Wielkiej Brytanii.

To tyle samo, co 1 do 562. Innymi słowy, zastosowanie filtrów przeciętnej osoby do znalezienia kompatybilnego partnera daje prawdopodobieństwo sukcesu mniejsze niż 1 do 500. Robi się jeszcze słabiej, gdy masz bardziej podkręcone wymagania.

Niektóre witryny podchodzą do tego skrajnie i pozwalają Ci się całkowicie ześwirować, określając pożądane cechy: zawód, pochodzenie (koneksje rodzinne), religię, wynagrodzenie, pochodzenie etniczne, nawyki osobiste i nałogi, a nawet preferencje dotyczące zwierząt domowych!

Nigdy nie dowiadujesz się jednak, że każdy dodatkowy filtr jeszcze bardziej zmniejsza Twoje szanse na znalezienie kompatybilnego partnera.

Zapomnij o 1 na 562, czy w Polsce 1 do 400 możesz dosłownie mówić o 1 do miliona.

2. Profil nie jest osobą

Jeśli kiedykolwiek stworzyłaś dla siebie internetowy profil randkowy, wiesz, że to tylko szkic tego, co lubisz. Żaden profil, bez względu na to, jak dobrze napisany, nigdy nie uchwyci pełnego zakresu Twojej osobowości. Niestety, czytając profile innych osób, łatwo zapomnieć, że ta reguła też ich dotyczy.

Co gorsza, większość ludzi jest zupełnie do dupy w sprzedawaniu siebie i wykonuje okropną robotę na swoich profilach. Ale ci, którzy kumają czaczę, mogą przerysować profil, tym razem oszukując na plus. Pokazując to, co chcesz w nim znaleźć.

Tak czy siak, ocenianie ludzi na podstawie tego, co o sobie mówią, jest niezawodną drogą do rozczarowania.

3. Algorytmy nie działają

Czy wiesz, że istnieje ZERO dowodów na to, że algorytmy dopasowywania faktycznie działają?

Z tego może wynikać powstanie aplikacji takiej jak Tinder, która całkowicie eliminuje przesłankę algorytmów i opiera się prawie całkowicie na Twojej zdolności do szybkiej oceny na podstawie samego wyglądu.

To ma inne okropne działanie, ale przynajmniej Tinder nie obiecuje, że wykona selekcję za Ciebie.

4. Darmowe portale mogą sprzyjać oszustom

Niby fajnie, że portal randkowy za darmo, ale pomyśl, czy nie było bardziej bezpiecznie spotkać kogoś na płatnym portalu randkowym?

5. Podczas pierwszej randki raczej nikt nie jest najlepszą wersją siebie

Randkowe nerwy, świadomość, że Cię oceniają, tak jak Ty oceniasz. Niepokój przed i w trakcie. Niezręczna rozmowa. Głos z tyłu głowy krzyczący „zabierzcie mnie stąd!”

6. Podróbki i oszustwa

Haker z dużym znakiem zapytania?! Według niektórych szacunków 10% profili na portalach randkowych jest fałszywych.

Biorąc pod uwagę, że większość fałszywych profili jest tworzonych przez oszustów i przestępców, którzy chcą kogoś okraść, jest to zdumiewająco wysoki odsetek.

Czy w ogóle opuściłabyś swoje przytulne mieszkanko w pojedynkę, gdybyś wiedziała, że 10% osób, z którymi możesz chcieć się umówić, chce cię okraść?

Był głośny Kalibabka, naciągacz pań z lekka zdesperowanych, ale w necie jest tego (Kalibabek) na pęczki. Z tego powodu, że zdesperowanych pań jest tak samo dużo i są łatwo dostępne.

Co możesz zrobić, aby sytuację wyprostować?

1. Filtry nie działają … więc przestań je filtrować

Jeśli filtry są naprawdę sprzekleństwem, a nie błogosławieństwem, odpowiedź jest prosta: wyłącz filtry. Oczywiście nie wszystkie.

Jednak nie bój się rzucić wyzwanie swoim przekonaniom na temat osoby, o której myślisz, że może pasować do Ciebie.

Jeśli zaczniesz usuwać niektóre filtry, które podświadomie zastosowałaś zwiększysz swoje szanse na sukces z jednego do miliona do coś znacznie bardziej rozsądnego.

2. Nie yyy... „randkuj”

To może brzmieć dziwacznie, ale jest to prawdopodobnie najważniejsza rekomendacja dla Ciebie, jaką posiadam w moim zbiorze.

Zmień swój sposób myślenia od pomysłu, że „umawiasz się na randkę”. Zamiast tego po prostu wyjdź na zewnątrz i rób to, co chcesz teraz zrobić, co lubisz robić. Ba, co kochasz robić. I idź do ludzi, którzy też kochają robić to co Ty robisz.

W ten sposób przestaniesz oceniać ludzi na podstawie tego, co o sobie mówią, i rzucisz gałką na to, co robią i co lubią robić.

Ta sama idea odnosi się do każdej aktywności, niezależnie od tego, czy jest to oglądanie piłki nożnej, czy wycieczka per pedes w góry. A najlepsze jest to, że nawet jeśli nie spotkasz tam dzisiaj swojego przyszłego towarzysza, nadal będziesz się dobrze bawić, robiąc coś, co kochasz.

3. Zapomnij o algorytmach

Patrz wyżej.

4. Unikaj tandety

Jeśli ktoś nie jest w stanie wyskoczyć z kasy, pokryć niewielkiego zobowiązania finansowego w celu znalezienia odpowiedniego towarzysza, nie rokuje. Kropka.

To samo dotyczy faceta, który powołując się na równouprawnienie nie płaci za Twoją szklankę wody, czy kawę. Zwiewaj. W ten sposób łatwo wyeliminować nawet 95% zmulantów.

Wprawdzie na kasie Ci nie zależy, żeby on nią śmierdział, w tym sensie, ale może jednak NIEKONSEKWETNIE zmień trochę algorytm.

5. Profil to nie osoba … więc koniecznie porozmawiaj z tą osobą

Już słyszę, jak mówisz: "przecież nie mogę iść na randkę, czy chociaż pogadać z każdą osobą z serwisu, żeby dowiedzieć się, czy ją polubię!”

Owszem, ale możesz zaangażować się w dużo więcej profili, zanim całkowicie je skreślisz. Gdy pomyślisz „odrzuć”, może wybierz „może”. A komuś "może" można wysłać wiadomość z jednym, czy dwoma pytaniami. Możesz być zaskoczona tym, co odkryjesz.

6. Zapewnij sobie bezpieczeństwo

Ten punkt jest fundamentalnie ważny.

Generalnie naiwność, naiwność wynikła z desperacji, naiwność z jakiegokolwiek powodu nie popłaca. A w internecie szczególnie należy się chronić.

Możesz nie znaleźć świetnego partnera, ani żadnego, ale z pewnością nie możesz zostać w sensie ścisłym zraniona, ani okradziona.

No tośmy sobie pogadały, jak to w matriksie.

Jest jeszcze inny sposób na znalezienie partnera.

Magiczny, czarodziejski, z wizualizacjami. Jest tylko jedno ale, musisz przekonać na 100% swoją podświadomość, że taki ktoś jak najbardziej jest dla Ciebie, że nie odczuwasz braku tego kogoś, bo już go masz w przestrzeni gry, trzeba go tylko zmaterializować obok siebie.

Musisz przekonać podświadomość, że Twój partner już jest.

Podświadomość nie rozróżnia programów i przekonań od realiów. Gdy uwierzy, że masz chłopaka, nie będzie stała na drodze Twojej mocy sprawczej w serwerowni. Niespodziewanie pojawi się ten człowiek.

Jeśli jednak tak naprawdę nie wierzysz, że po 50 może coś się przydarzyć, ba, że już od 40 + masz większe prawdopodobieństwo trzaśnięcia przez piorun niż znalezienie chłopaka. To nie licz na magię wizualizacji i spełnionych manifestacji.

Oczywiście najlepiej działa działanie, czyli połączenie magii i orki randkowania, niechby i z wyszukanymi online.
No i wiadomo, 10 dniowy detoks hormonalny, a na codzień 4 szklanki i biegajżesz, to Twoja wyjściówka:)

I jeszcze jedno, nie wymiękaj! Gruba nie gruba, była pożeracza, czy aktualna piękność, bez znaczenia, nie maż, że idziesz po bagietę, po prostu idź kupić bagietę i zaproś kogoś miłego na śniadanie.

Żyj dziewczyno teraz!

love

44

Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej NIGDY nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

-
 17

Czytaj także