Nie potrafię przestać się smucić i tęsknić za utraconą miłością
  • 44Autor:44

Nie potrafię przestać się smucić i tęsknić za utraconą miłością

Dodano: 51
energia
energia
Od ponad pół roku otrząsam się z nieodwzajemnionej miłości. Teraz już raczej nie wiążę z tą osobą emocji i nie rozmyślam nad nią, ale uparcie śni mi się ona codziennie jako coś nieosiągalnego. Czy jest jakiś sposób żeby ją,,wyrzucić” z podświadomości? Help.

Znam kilka sposobów, aby każdy (no dobra, prawie każdy) się w Tobie zakochał, jednak Twój sposób, aby przestać myśleć o kimś, powstrzymując się na siłę od myślenia o nim, jest z góry skazany na porażkę, gdyż takie są mechanizmy.

Napieranie, czy tłamszenie nigdy nie działa.

Człowiek we śnie (tym ze snami, bo głęboki sen bez snów łączy nas z istotą, dlatego tak bardzo jest regenerujący) działa podobnie jak na jawie, bo na jawie i tak śpi:), gdyż utożsamia się z ego. Niby nie chcesz już zajmować się tą miłością, ale wciąż podążasz za myślami o niej. W ciągu dnia jesteś czymś zajęta, ale w nocy, podczas snu wszystko wraca.

W ciągu dnia tłamsisz myśli o nim, więc dopadają Cię w nocy.

Nie ma potrzeby tłamsić niczego, wszystko co Ci się wydarza wynika z Twojego programu. Niech więc myśl o człowieku, stracie, przyjdzie i sobie spokojnie odpłynie, uśmiechnij się nawet z czułością, otrzyj łzę wzruszenia (nie smutku), ale nie podążaj za tą myślą.

Umysł potrafi być posłuszny rozkazom, tak jest skonstruowany, powiedz mu jasno: STOP, wychodzę, puszczam, fajnie było, ale teraz też jest fajnie, bo inaczej. I zacznij się zerować oddechem, muzą, kąpielą, prysznicem, tańcem, sprzątaniem garażu, w szafie, czyli czymkolwiek, co Cię wypchnie na wyższe wibracje.

Znajoma (30 lat) od wielu lat często cierpi we śnie, i tuż po przebudzeniu odczuwa smutek i niemoc z powodu kiedyś nieodwzajemnionej wielkiej miłości z liceum. Do tego stopnia dręczyć się przeszłością, to chyba tylko kobiety potrafią.

Przeszłości już nie ma, przyszłości jeszcze nie.

Gdy włazisz do przeszłości, włączasz czas psychiczny, zaczynasz utożsamiać się z tamtą osobą, którą kiedyś porzucono, skrzywdzono, zaczynasz myśleć o sobie, jak o tej, którą się porzuca. Jak o tej gorszej i taki program wypuszczasz w przestrzeń gry.

Oczywiście będzie to tylko Twój konstrukt myślowy, ale zacznie działać na innych. Będą myśleli o Tobie to, co Ty sama o sobie myślisz. Gdyż każdy z nas kreuje swoją rzeczywistość.

Są ludzie, którzy wciąż są rzucani przez kolejnych partnerów, gdyż taką mają projekcję na siebie. Zakwalifikowali siebie do podzbioru porzucanych.

Kobieta, która kiedyś rzuciła faceta myśli o sobie, że jest taką, która odchodzi, a jej kolejni partnerzy mają tego jasność, bo są w jej kreacji rzeczywistości. Dlatego odradzam Ci przy okazji rozbijanie matriksowych małżeństw, gdyż facet, który zostawił swoją żonę, zostawi również Ciebie. Chyba, że jest starcem, wtedy rządzą inne prawa.

Zresztą z miłością jest podobnie, jak z ciałem. Ciało nie gada z rozumem, ale daje bardzo jasne komunikaty:

  • strzyka w kolanie
  • kłuje w sercu
  • przydusza go przy głębszym wdechu
  • nagle ziewa
  • o 16 nie ma energii
  • ma pryszcze
  • katar ma
  • piecze ciało w przełyku
  • produkuje twarde kupy
  • nie jest ożywione o poranku
  • itp itd itp

To wszystko jest subtelną mową ciała, którą trzeba wysłuchać i dać mu to czego potrzebuje. Wtedy się samouleczy.

Opinie, że skoro ciało zatruwało się długo, będzie się też długo regenerowało, nie są słuszne. Ciało wysłuchane i zaopiekowane (ruszenie ze skrzyżowania działaniem) szybciej powróci do równowagi.

Ciało jest elementem natury, z niej powstało i w nią się zamieni, dlatego jedynym pokarmem, który może zerować ciało jest naturalny pokarm surowy roślinny, jak najbardziej żywy.

Żeby dotknęła Cię wypowiedź polityka, czy hejtera, musisz wcześniej poświęcić mu uwagę, czyli wibrować na tej samej niskiej częstotliwości, bo tak wibrują wszyscy politycy i hejterzy w danym momencie. Nisko.

Tak czy siak, gdy zjesz smażonego kotleta będziesz bardziej cierpiąca z powodu utraconej miłości niż, gdy zjesz miskę bio truskawek. Bio truskawki mogą nawet zwyżkować Twoje wibracje, że poczujesz miłość z serca do swojego eks, ba, że pokochasz również jego nową żonę.

Zdarzyła się miłość?

To cudownie, ciesz się i bądź wdzięczna za tę miłość.

Są budzący się, którzy niczego już nie negują, niczego nie oceniają, nie podążają za myślami, po prostu mówią życiu TAK. Gdy wejdziesz do telewizora i będziesz się przejmowała, zostaniesz karmicielem, gdy zignorujesz gadające głowy, strachy, napięcie, potworne miny, które robią politycy, będziesz obojętna, wyzerowana, wahadła nie będą miały co żreć. Tak jest ze wszystkim, z miłością bez wzajemności także.

Wszelkie naciski przynoszą odwrotny efekt. Im bardziej nie chcesz być smutna, tym bardziej jesteś.

Doszło do tego, że oswoiłaś się z cierpieniem, bólem, strachem i nie potrafisz bez tego żyć. Nie masz pojęcia jak żyć bez choroby, umiesz tylko w chorobie. Musisz wciąż wzmacniać swoje choroby i cierpienie mówieniem, wtykaniem języka w bolący ząb.

Musisz to robić, gdyż nie chcesz zaakceptować życia takiego jakie jest. A jest epickie.

Jest więc jakiś sposób na stratę miłości?

Postaraj się na jawie okazać wdzięczność, że mogłaś go kochać, bo to dobre uczucie samo w sobie. Może nawet napisz list jedynie z podziękowaniem za piękne chwile, po czym włóż do koperty, naklej znaczek, napisz jedynie jego imię i wrzuć do skrzynki, takie symboliczne zakończenie dla podświadomości. I na tym koniec. Puściłaś.

Opuszczaj matriks ile razy możesz, nie goń za myślami, ale też nie tłamś ich, niech płyną jak obłoki na niebie, a znikną sny, które produkuje ego zarówno na jawie, jak i we śnie. Głęboki sen bez snów jest regeneracją, jest byciem głęboko w sobie. Nie ma wtedy udręki z niespełnioną miłością, ani żadnej innej.

love

44

-
 51

Czytaj także