Wchodzę w nowy związek, pozwolić na motyle w brzuchu i rozmyślanie o nim non stop?
  • 44Autor:44

Wchodzę w nowy związek, pozwolić na motyle w brzuchu i rozmyślanie o nim non stop?

Dodano: 40

I taki komć: Wchodzę w nowy związek, w zasadzie już w tej relacji jestem. Przepadłam, jak to mawiają w matrixowym świecie. Czytaj – zakochałam się, są motyle w brzuchu i tęsknoty zaraz po rozstaniu. I tak sobie właśnie o tym wszystkim myślę, mam świadomość, że to tak na początku, że to hormony i przysadka wariuje, że za jakiś czas to wszystko opadnie, zaczną wyłazić nasze „niedoskonałości i oczekiwania”. Nie mam z tym problemu, uśmiecham się na samą myśl o tym, bo to takie przewidywalne jest. Ale czasami nachodzą mnie takie myśli, jak się w tym odnaleźć? To znaczy pozwolić na motyle w brzuchu i rozmyślanie o drugiej osobie 24h/dobę, czy jednak to wyłączyć, bo to przecież ego jest? Intuicja podpowiada mi, żeby zaakceptować każdy z etapów, cieszyć się nim, nie analizować tylko w nim być. Ale gdzieś chyba z tyłu głowy boję się, że takie „odpływanie” to tylko umacnianie ego. Które mam wrażenie zapędziło mnie w kozi róg już samym tym, że się nad nim zastanawiam. Dzięki za komcia. Zdaje się, że to taki tylko komć, żeby podzielić się swoimi, no i podkręcić jeszcze ego, ale to tylko na margi. Niechże się pomówi o tym, co się u mnie dzieje. No to się pomówi:)

https://youtu.be/iGRy4UDeTD4

z miłością

 40
  • Helena   IP
    Byłam mężatką 7 lat. 2 lata temu się rozwiodłam. Nie umieliśmy się kochać, nie umielismy okazac sobie miłości. Bylam w głębokim śnie... Obwiniałam go za to że marnuję sobie życie. Potem ze strachu że będę sama wpadłam w panice w związek z narcyzem-psychopatą. I dobrze. Dzięki temu zaczęłam się przebudzać. Poznałam fajnego faceta, takiego z którym świetnie rezonuję. Tez jest po związku z narcyzką, budzący się, wiele sie od niego nauczylam, i czuje że rozwijamy się razem. Ale coś się zaczęło dziać od jakiegoś czasu, czuję jakiś niewyjaśniony smutek, potrafię się rozplakać i wchodząc w to głębiej wiem, że chodzi o bylego męża. Wiem, że działając w strachu nie miałam kiedy pożegnać się z tamtym związkiem. Zacząl mi sie śnić były mąż... jak mnie czule przytula, innym razem jak szedł z inną kobietą. A teraz się dowiedzialam że jest też w innym związku... i płączę... A sama kiedys w swoje urodziny błagałam Wszechświat żeby zrozumiał, że nasz związek nie ma przyszłości... O co chodzi? Można kochac dwóch mężczyzn? Czy to moje ego? Czy jakies emocje które dopiero teraz ze mnie wychodzą? Proszę Cię o pomoc...
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Wilczyca   IP
      Pepsi proszę powiedz co jest ze mna nie tak. Od jakiegos czasu czuje w sobie takiego „wkurwa”, najchętniej bym wolała by do mnie się nikt nie odzywał i żeby ludzie dali mi na jakiś czas spokój. Każda interakcja mnie meczy, a zazwyczaj przychodzą do mnie ludzie którzy narzekają, wiecznie ględzą o jakichś pierdołach mało mnie interesujących i za wszelka cenę w różnych dziedzinach próbują mnie przekonywać do własnego zdania w ogólności. Nie miałam tak wcześniej, mam tak od jakiegos czasu. Jedyne na co mam ochotę to spędzanie czasu samej ze sobą (np. Czytanie książek, artykułów, ćwiczenia, jeżdżenie na rowerze etc...), po prostu czuje sie wyssysana z energii jak jestem wśród ludzi teraz, aż płakać mi się chce, ho wiem, ze to nienormalne. Przecież inni normalnie ze sobą potrafią spędzać czas, rozmawiać, integrować. A we mnie ewidentnie się coś zepsuło... co robić?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • KasiaM   IP
        Przestańcie z kultem Pepsi ;) - nie można się uzależniać od guru. Ja tez nie wyobrażam sobie zycia, gdyby nagle matrix przerzucił mnie gdzieś, gdzie nie ma 44.... Ale bransoletki? .... ;)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 3
        • KasiaK   IP
          Kochana Pepsi, jak ja się cieszę, że nagrywasz 😊 Każdy kolejny film lepszy! Dziękuję 🙏
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Warsaw   IP
            Pepsi z materiałów z szukalki wnioskuje ze znasz się na najpopularniejszej chorobie cywilizacyjnej jaką jest nerwica lękowa. Czy mogłabyś napisać od czego zacząć? Stosowałam twoja poradę: 4 szklanki, bieganie, witaminy i białko. Ale wciąż wracam do leku i fobii społecznej. Nie mam co prawda 60 lat jak ostatnia bohaterka ale 40 lat. Jestem wysoka szczupła, przypominam Agnieszkę szulim. Niczego mi w życiu nie potrzeba prócz poradzenia sobie z nerwica lekowa i tak jak 60 latka chyba nie kocham siebie? W każdym razie przejrzałam wszytsko co mówiłaś na ten temat i nie działa, czy mogłabyś poradzić? Mówisz ze z fobia da się wygrać? Ale jak? Naprawdę mam wszytsko a nie mam najważniejszego

            ‚Mam jescze drugie ważne pytanie -  o co chodzi z miłością? Miałam w życiu tyle związków, wszytskie z miłością i pożądaniem. A teraz jestem w związku z gościem którego lubię i mu ufam, ale nie ma pożądania. Ale jest miłość jak do człowieka. Czy to jest okej? Czy tak wyglada dojrzała miłość? Nakręcisz o tym osobny vlog? Pliski kocham
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także