Chciałabym kliknąć reset w swoim życiu i zacząć wszystko od nowa
  • 44Autor:44

Chciałabym kliknąć reset w swoim życiu i zacząć wszystko od nowa

Dodano: 49

Ogarnął mnie taki bezsens życia…

Komć: Czytam tego bloga od pół roku. Niesamowicie wpłynął na moje życie, oczywiście w aspektach tylko pozytywnych. Ten blog to ostoja miłości, dobroci i spokoju której tak wielu z nas (nieprzebudzonym) brakuje na codzień. Chciałabym spotykać na codzień takich ludzi jak wszyscy tutaj zgromadzeni. Jeszcze kilka dni temu myślałam, że się budzę, doświadczałam takiego ot tak szczęścia, niesamowita ilość energii i zapału, bardzo rezonowałam z samotnością. A dziś, jestem taka jakby bez życia, nie mam na nic siły, źle mi, chcę płakać, mam wrażenie, że nic mi nie wychodzi (uczę się dużo, a żadnego egzaminu na studiach nie mogę zaliczyć, rodzice mówią, że jestem do niczego i że jak wylecę z kierunku to mam wypieprzać z domu i sama się utrzymywać, zero zainteresowania płci przeciwnej, samotnica. 2 tygodnie temu spędzałam urodziny tylko ze sobą (smutno mi trochę), czuję że to wszystko po nic, przecież nasza rzeczywistość to tylko symulacja, po co mam cokolwiek robić? Ogarnął mnie taki bezsens życia… w głowie cały czas wyobrażam sobie lepszą wersję siebie, lepszą wersję swojego życia. Chciałabym kliknąć reset w swoim życiu i zacząć wszystko na nowo, lepiej. Dziwnie się dziś czuję, może trochę bredzę. Kocham Was wszystkich tutaj, jesteście wspaniałymi istotami.

TU KUPISZ silne odżywianie, dotlenianie  i wzrastanie GREENS & FRUITS TIB minerałowo-witaminowy plus 50 warzyw, owoców, ziół, enzymów i probiotyków

No jakże nie być Ci wdzięczną, że napisałaś? Dzięki. Wpadłaś w pułapkę. Źle zrozumiana duchowość, podobnie jak religie lubi nasrać do głowy. Nie ma nic gorszego, niż  położyć się w pokoju i zacząć wyobrażać sobie "lepszą wersję siebie, lepszą wersję swojego życia". Sorry za moją obcesowość, ale wszelkie użalanie się nad sobą i narzekanie, bez jak najrychlejszej koncepcji zmiany jest po prostu niezrozumieniem. Jest pozostawaniem w ciemnej dupie. Życie na naszej planecie jest doskonałe zawsze, pod warunkiem, że zaakceptujesz to co Cię w nim spotyka, zrozumiesz jaki jest cel kolejnych doświadczeń i zaczniesz działać, czyli ruszysz ze skrzyżowania. Rzeczy w Twoim życiu dzieją się po coś. Życie to entropia, to jest miara chaosu i przypadkowości, czyli rozprzestrzenianie się, czyli nieustający wzrost. Gdyby Twoje życie było usłane różami, nie miałabyś impulsu, powodu do wzrastania. Życie, czyli programy, stawiają na Twojej drodze kłody, zawalidrogi i różne balasty, czyli wyzwania do działania, abyś miała się z czym zmierzyć, czego doświadczać. Twoi rodzice, a raczej ich barbarzyńskie reakcje, brak powodzenia i poczucie niedoborowości i alienacji z otoczenia to są Twoje przeszkody i tylko od Ciebie zależy, czy zamierzać chlipać w poduszkę, czy też zacząć działanie. Uciesz się z wyzwania i rusz ze skrzyżowania. Tak byłoby najlepiej nie tylko dla Ciebie, ale też dla Wszechświata. Ludzie, którzy budzą się w końcu do życia po długim śnie często odczuwają rozczarowanie, ponieważ jednak nie kumają tego co się dzieje. Nie umieją się odnaleźć w rzeczywistości. Real poza matrixem jest paradoksalnie dziwaczny. Cieszyć się z potknięć, błogosławić nieuprzejmych, wzrastać poprzez porażki? To jakaś pogięta teoria. Jednym z głównych problemów człowieka jest lenistwo. Szukamy wymówek, wolimy biadolić, czekamy na dominującą matkę, która nas wyręczy. Niech to będzie Bóg, Jezus, mąż, matka, ktokolwiek. Byleby tylko ktoś, lub coś spoza Ciebie wykonało jakąś robotę. Gdy tymczasem okazuje się, że cała robota jest po Twojej stronie. Piszesz, że nie masz cieplarnianych warunków w domu, dlaczego więc jeszcze tam siedzisz? Wszystko dzieje się po coś. Podziękuj grzecznie rodzicom, okaż im wdzięczność za doświadczenie, które Ci fundują i zmykaj z tego niskowibracyjnego środowiska. Jeśli chcesz zostać, zaakceptuj wulgarność i brak zrozumienia. To też czegoś uczy, że nie musisz być taka jak otoczenie, że nie musisz rezonować z niski, czy z wysokim. Tak naprawdę chodzi o to, żebyś puściła tę gałąź której się kurczowo trzymasz. Tego całego nasrania do głowy, że musisz koniecznie mieć partnera, rodzić dzieci, mieć fajnych rodziców i dostawać dobre oceny na studiach. A następnie posiąść wiarygodność kredytową dla bankiera Iluminata. To jest mitologia, to są matrixowe programy. Matrix dba tylko o siebie, dlatego produkuje baterie, które go zasilają. Obecnie już jesteś jedną z nich. Idealnie, na tapczanie, na skrzyżowaniu, wbita w swoje przekonania, na przekór entropii kosmosu.

Nie ma powodu resetować swojego życia, wystarczy, że zmienisz siebie i w jednej sekundzie Twoje życie się zmieni. Skończ z lenistwem, narzekaniem, bo możesz wszystko. Płeć przeciwna nie jest Ci do niczego potrzebna na tym etapie, gdybyś musiała zacząć o to zabiegać. Zabiegaj o siebie, zakochaj się w sobie, rozdawaj miłość i ona wróci do Ciebie. Gdy tylko zaczniesz od zmiany siebie, już wkrótce pojawią się wokół Ciebie ludzie, z którymi będziesz mogła pójść dalej. Nie stój, a raczej nie leż na skrzyżowaniu. Zobacz co się stało z Van Goghiem, genialnym holenderskim malarzem, który podczas pracy zamieniał się w swoją pasję, stawał się malarstwem. Był na służbie u malarstwa. Jednak emocjonalnie był zupełnie niedojrzały, kompletnie nie wierzył w swoją twórczość. Na codzień poza malarstwem żył w najniższych wibracjach, w nędzy. Nędza ma bardzo niskie wibracje. Zmarł w wieku 37 lat jako twórca kompletnie nieznany, w wyniku postrzału z broni palnej (prawdopodobnie samobójczego). Czyli nie wystarczy wytrwałość twórcza, nie wystarczy pasja, której Ty być może jeszcze nie odnalazłaś, ale właśnie zgoda ze sobą, i na to co Ci się teraz przydarza, radość, powiedzenie życiu tak, czyli ogólna akceptacja tego co jest.

Bo wszystko dzieje się po to, abyś wzrastała. Wszechświat działa jak entropia gazów, cały czas rozszerza się i pociągnie też Ciebie ze sobą. Możesz się na to zgodzić i z radością wzrastać, rozwijać się, a możesz też stawiać opór, uparcie leżąc na skrzyżowaniu narzekając na swój los. Nikt Ci tego nie zabroni. Jednak efekty tych niskowibracyjnych działań będą dokładnie adekwatne do Twoich emocji. Zawsze w jakimś wąskim gardle. Wciąż w dupie. Budzimy się kochanie.

lovciam:)

 
-
 49

Czytaj także