Mistrzowski Detachment, czyli jak przestać być energetyczną glonojadką, która przykleja się do każdej uwagi w pracy, smsa, faceta z TikToka i lajka pod wypierdzianym produktem.
Obrażasz się? Skoro nie otrzymałaś go z 4 wymiaru w wyniku orki w ciszy jest łatwa w obliczeniach probabilistyka że został w matriksowych mękach wypierdziany.
I jeszcze jedna wzmianka w inwokacji tego scenariusza, Janusz jest taki sam jak pieniądze.
O nieeee zaraz wytrącę z Twoich zadbanych rączek argumenty, że przecież kto ma szczęście w miłości to przegrywa w pokera, a nawet w Remika, Garibaldkę, Makao i Canastę.
Albo ten, że forsiasta laska powinna raczej uważać na Kalibabki Tulipany i takich tam, i jak ma się to do podobieństw pieniędzy i Januszów?
Kasę łowi, ale miłości zero w sieci.
Już tłumaczę, bo i Janusz, i pieniądze, nie znoszą desperacji. Czują ją z kilometra.
A te forsiate laski nieszczęśliwe w miłości? To dlatego, że próbują kupić emocjonalne bezpieczeństwo jak designerską torebkę, z metką, ale bez zawartości.
Bo i Janusza, i dolars, euro, złotys nie zatrzymasz afirmacją. Tylko polem energetycznym, które mówi: mam wszystko w miłości, więc nie muszę niczego łapać.
Kasę łowi, ale miłości zero w sieci? To może dlatego, że nie szukała mężczyzny, tylko inwestycji.
A Janusz, jak każda brawurowa inwestycja, że miał być ogromny procent zwrotu, potrafi zassać energię i zostawić yyy … puste konto.
Nawija do Ciebie papessa detachmentu, która spali karty do Canasty i uwolni Bridgets od obsesji posiadania: Januszów, miłości, tego szefa, tego konta i złudnego bezpieczeństwa.
Bo przecież: wszystko, co próbujesz trzymać, robi się śliskie.
Sierżant Eliot, który w końcu wypisał się z ligi desperatów i zameldował w strefie ZEN SPA.
Dziś będzie mięsisto. Będzie o tym, jak PRZESTAĆ gonić, kontrolować, domyślać się, czaić, czytać energie jak Google Translate i wreszcie ZACZĄĆ ŻYĆ swoim życiem.
Z kawą. Bez makijażu. Bez podglądania relacji, udawania czegoś w pracy, na wyjeździe integracyjnym, na randce, czy nawet przy świątecznym stole, gdy wszyscy udają.
Jednym słowem jak przestać się bać, że zostaniesz sama, bezdzietna, z mikro kasą, bez pasji życiowej, bo Cię wycyckali, przygnietli, nie wybrali, nie docenili, ani w domu, ani w pracy, bo owszem dociskałaś, ale wydaje Ci się że za mało za mało.
Jedno słowo? Zapomnij.
Punkt 1: Iluzja kontroli to główny wróg dobrej manifestacji
W każdej dziedzinie życia, którą rozkminiasz, bo jest dla Ciebie ważna.
Często dzieje się dokładnie odwrotnie niż chcesz, tylko dlatego, że nie potrafisz puścić kontroli.
Sprawdzasz jego telefon? Myślisz, że jak zapytasz go zylion razy „gdzie jesteś?”, to nie zdradzi Cię z Klaudią z recepcji?
Surprise: kontrola to fikcja literacka. Często erotyczna.
Nie kontrolujesz nic, nawet siebie.
BO IM BARDZIEJ ZACISKASZ PIĘŚCI, POŚLADY, SERCE, TYM BARDZIEJ WSZYSTKO SIĘ OD CIEBIE ODDALA.
Sprawdzasz telefon i upewniasz się, że jest wierny?
Myślisz, że masz „kontrolę nad rynkiem”, gdy będziesz non stop sprawdzała, czy ktoś nie kupił Twojego produktu? Nie zlajkował strony?
Usilnie walczysz o followersów, a przecież oni tego nie znoszą.
To jest bardzo ważny punkt, jeśli chcesz nauczyć się rozgrywać grę na najwyższym poziomie, musisz opuścić skrzyżowanie kontroli, czyli WYJŚĆ z EGO.
Mentalnie, bo ego to synonim ścisku, kontroli, ześwirowanego lęku o przetrwanie.
O pieniądze miłość zdrowie się nie walczy, to się dzień za dniem robi własną Mocą, za pomocą narzędzi, w orce w ciszy, w noszę wszystkie łodzie.
„Money in the pot is never yours” . Pieniądze w puli nigdy nie są Twoje”
To co wywalasz na stół do gry już nie jest Twoje i może nie być Twoje.
Teraz otwórz się na otrzymywanie, lekko lewą nogą do lusterka i wejdź w orkę w ciszy.
Tene-bookponad 130 stron narzędzi, które pomogą Ci zmienić Twoje życie na co dzień.
Tekst ów jest gęsty w wiedzę: znajdują się w nim dodatkowe informacje, takie jak zdrowe zamienniki najpopularniejszych produktów, zdrowotne ciekawostki.
Oraz kompleksowy planer diety oraz gotowe tygodniowe jadłospisy na wszystkie 4 pory roku wraz ze szczegółową listą zakupów.
Nie brakuje w nim także wskazówek jak radzić sobie z objawami oczyszczania ciała i przejść detoks możliwie najskuteczniej 🥗💚🍋🍌🥬🫐🥕
A firma? A kariera? Biznesy?
Myślisz, że jak nadgonisz backlog, zaległości jesteś już panią Wszechświata?
Zaraz pojawi się reklamacja, nowy klient albo pożar w projekcie. Kontrola to iluzja przygotuj się na chaos z planem B.
Badania pokazują, że poczucie kontroli często nie przekłada się na rzeczywisty wpływ, a obsesyjne trzymanie się „planów” może prowadzić do rozpaczy, gdy coś się rozsypie.
A rozsypuje się, bo tak działa sinusoida wzrostów i spadków.
W finansach: „Money can trigger powerful negative emotions… Financial insecurity remains a significant source of tension” .
Pieniądze mogą wywoływać silne negatywne emocje…
A poczucie finansowego braku to wciąż jedno z największych źródeł napięcia
Punkt 2: Chcesz przyciągać? Przestań się pchać
To jest kontynuacja poprzedniego punktu.
Energia kobieca to nie obojętność. To eleganckie: „co ma być, przypłynie”.
Nie jesteś George Foreman z twarzy typa.
Nie chcę z liścia Foreman nazwany artystą nokautu, amerykański pięściarz i yyy …pastor, zmarł wiosną tego roku, dość wcześnie jak na mężczyzną 76, jak na boksera niekoniecznie.
Nie jesteś zupą dnia, która sama się poleca. Jesteś magnetyczna, kiedy nie szukasz akceptacji, tylko siedzisz w swoim cieple jak kot na parapecie.
Magnes a nie pompa powietrza
Zamiast gonić go codziennie, żyj swoim życiem, a on sam się przypomni. A gdy nie przypomni, to przynajmniej masz własne życie. Pieniądze: Inwestujesz obsesyjnie? Spójrz jak A‑Rod Alexander Emmanuel Rodriguez amerykański śliczny baseballista – mówi: „Inwestorzy trzymają się chłodno” . Firma: Nie zawalaj harmonogramu godzinami bycia „na służbie”. Orka w ciszy to nie oranie na polu. Daj sobie przestrzeń nie pompowania i zobacz, jak projekty same ruszają naprzód.
Magnetyzm kisiel kontra energia magnetyczna
Detachment umożliwia tworzenie przestrzeni, w której energia i wartość same płyną do Ciebie – bez gonitwy za nimi.
Firmowo: „zdrowy dystans tworzy przestrzeń dla … produktywności”
Inwestycje: inwestorzy, którzy nie emocjonują się każdą zmianą kursu, zarabiają lepiej (statystyka giełdowa to potwierdza).
Punkt 3: Nie inwestuj w ludzi, którzy nie potrafią doliczyć się VAT-u emocjonalnego
Masz zasadę: inwestuj tylko w tych, którzy są już rodziną, duchowo albo prawnie.
Inaczej: bye.
Nie jesteś przedszkolem emocjonalnym ani schroniskiem dla zagubionych dusz, które nie odpisały od 4 dni, ale lajkują randomowe (przypadkowe, wybrane losowo) story.
Inwestuj tylko tam, gdzie warto
Związki: Nie dawaj emocji temu, kto zniknął – tylko tym, którzy są jak rodzina.
Pieniądze: Trzymaj portfel na dystans – możesz zarobić, ale też stracić. Wartość to nie tylko zyski .
Firma: Nie pracuj nad projektem, który nic nie wnosi. Zweryfikuj ROI, Return on Investment (zwrot z inwestycji) zamiast spalać energię, inwestuj czas tam, gdzie jest to, co przynosi efekt.
Selektywny kapitał emocjonalny
W relacjach: detachment z miłością chroni przed wpadaniem w potrzeby innych
W biznesie: stosuj social exchange theory, teoria wymiany społecznej, relacje rozwijają się, kiedy koszty są warte korzyści; zaangażuj się tam, gdzie daje to realny zwrot
Punkt 4: Cisza to potęga. Próżnia niech boli
Nie wypełniaj próżni.
Nie podpowiadaj. Nie naprawiaj atmosfery. Nie ratuj dialogu.
Milknij. Pozwól mu się spocić.
Cisza jako moc
W związkach cisza czasem bywa bardziej komunikatywna niż zdania – daje partnerowi przestrzeń (i zapętla niespodziankę emocjonalną).
W pracy: jasny odbiór = większa kreatywność i obiektywne decyzje .
W finansach: czasami najlepsza transakcja to brak handlu, bo cisza chroni kapitał.
Cisza = moc
Związki: Nie wypełniaj każdej pauzy w rozmowie – daj sobie i jemu luzu ciszy
Pieniądze: Przerwij obsesyjne śledzenie strony sprzedażowej, przekazów, przerzuć uwagę na analizę i relaks.
Firma: Nie zaśmiecaj spotkań zoomem, zadaj pytanie i… milcz. Czekaj aż ktoś inny… albo ty.
Nie zamieniaj prawdziwego, energetycznego kontaktu z drugim człowiekiem (albo samą sobą) na powierzchowną, formalną komunikację, która tylko udaje bliskość.
Innymi słowy:
Nie wciskaj się w sztucznie ustawione spotkania „na zawołanie”, tylko po to, żeby poczuć relację.
Nie próbuj „zarządzać” intymnością i połączeniem dusz przez kontrolę i kalendarze.
Nie próbuj wymuszać kontaktu z kimś, kto nie jest na Twojej częstotliwości, zwłaszcza pod pretekstem: „spotkajmy się na Zoomie” (czyli metaforycznie: zróbmy coś formalnego, ale bez ducha).
W duchowym detachmentcie chodzi o to, że:
Cisza między wami też jest komunikacją. A prawda nie potrzebuje Zooma, sama znajdzie kanał.
To zdanie jest jak kij w szprychy dla tych, którzy w relacji zamiast obecności, próbują „zresetować więź” przez wysłanie PDF-a z emocjami.
A w biznesowym kontekście „nie zaśmiecaj spotkań Zoomem” staje się jeszcze bardziej kąśliwe i celne.
Tu chodzi o to:
Nie rób spotkania tylko po to, żeby zabić ciszę, uspokoić własne ego albo pozorować działanie.
Czyli bardziej konkretnie:
Nie zwołuj spotkania, które nic nie wnosi, tylko powtarza to, co można było napisać w mailu.
Nie używaj Zooma jako zasłony dymnej dla braku decyzji, odwagi, odpowiedzialności czy strategii.
Nie myl ruchu z postępem, nie każde spotkanie jest potrzebne.
Nie zabieraj ludziom czasu na robotę, bo boisz się, że stracisz kontrolę.
Można też przetłumaczyć to na klasyczny język:
Spotkania bez celu, konkretu i odpowiedzialności to kosztowny nawyk. Zoom nie załatwi za Ciebie jasności i decyzyjności.
Nie każdy chaos da się rozwiązać spotkaniem.
Czasem trzeba po prostu przestać zaśmiecać przestrzeń Zoomem i podjąć decyzję.
Punkt 5: Detachment to nie „mam wszystko w dupie”. To „mam wszystko w zaufaniu”
Nie musisz być cyniczna, zimna ani zdystansowana jak skandynawska tapeta. Masz być sobą. Ale sobą, która wie, że nie musi się rozdrabniać, by być wybraną.
Zaufanie ≠ obojętność
Związki: Nie musisz „że Cię nie obchodzi” po prostu nie rozdrabniać się dla sympatii.
Pieniądze: Pozwól inwestycji płynąć, EMOCJONALNY DYSTANS FINANSOWY TO KLUCZ DO STABILNOŚCI .
Firma: Masz swój know-how, ale nie musisz być wszędzie, zaufaj zespołowi, zamiast być „robotem do wszystkiego”.
Zaufanie ≠ Obojętność
Oderwanie się od kogoś nie oznacza porzucenia lub zaprzestania troski”, możesz być obecną i niezależną.
Ekonomicznie: prawdziwy DETACHMENT POZWALA PODEJMOWAĆ DECYZJE OPARTE NA DANYCH, A NIE NA LĘKU FINANSOWYM.
Punkt 6: Obsesja to repelent
„Repelent” jest środkiem odstraszającym np przeciw owadom.
Im bardziej czegoś chcesz, tym bardziej to ucieka. I nie mów, że nie wiesz, o czym mówię.
Facet, praca, casting, lajki.
Im bardziej trzymasz, tym mniej masz.
Chcesz być wolną samicą w lesie.
Nie myśliwym na dopalaczach.
BESTSELLER!
Najdroższa Góralko Hanko, dostarczyłam Naszemu Wszechświatu 💔
E-BOOK „Niekochana, czyli co zrobić, żeby ktoś się we mnie zakochał”,
który po prostu jest KURSEM DOSKONALENIA MANIFESTACJI SP,
czyli specyficznej persony, mówiąc jaśniej konkretnej osoby …🚀
Polecam🫶🏼
Obsesja odpycha
Związki: Kiedy chcesz go za bardzo – on znika.
Pieniądze: Traderzy pokerowi wiedzą, że emocjonalne przywiązanie do stołu pali gracza .
Firma: Wypalenie? Tak, gdy za bardzo łapiesz wszystkie projekty. Odpuść, deleguj, śpij, wrócisz z mocą.
Obsesja to repelent
Biznesowo i osobowo: nadmierna obsesja = wypalenie i odejście wartościowych współpracowników.
Psychologia: Im więcej trzymasz tym mniej masz. Prywata, inwestycje i projekty odpuszczone z dystansem często dają więcej niż te kontrolowane obsesyjnie .
Punkt 7: Milcz. I nie tłumacz się
Nie musisz wyjaśniać, dlaczego coś zrobiłaś. Albo czemu nie odpisałaś. Albo dlaczego wyglądasz tak, a nie siak.
Twoje istnienie to wystarczające uzasadnienie.
Związki: Nie musisz tłumaczyć, dlaczego nie odpisałaś, jesteś i już.
Pieniądze: Nie musisz reklamować swoich zarobków, jeżeli się wydarzą, po prostu wpada do kasy.
Firma: Nie uzasadniaj każdej decyzji, zespół widzi dane i sens. Twój spokój i pewność są najlepszym argumentem.
Punkt 8: Wysoka wartość to akceptacja utraty
Jeśli odejście kogoś zniszczy cię emocjonalnie albo finansowo, to znaczy, że masz przywiązanie, nie miłość.
Zapisz, kim jesteś, bez żadnych przynależności. Co potrafisz, kim jesteś, co dajesz.
Nie potrzebujesz obecności drugiej osoby, by istniała twoja wartość.
Związki: Jeśli odejście zrujnuje cię emocjonalnie – za bardzo się przywiązujesz.
Pieniądze: Jeśli bez tej inwestycji nie jesteś osobą, złap dystans; wartość nie leży w numerach.
Firma: Jeżeli klienci mogą zniszczyć Twoje życie, zatrzymaj rozwój nastawiony na dobrostan, a nie tylko na zysk.
Jeśli odejście kogoś coffeebreak, typu przerwa na kawę zrujnuje Twój świat, jesteś przywiązana, nie wolna.
W finansach i firmie: bez detachmentu od finansów/klientów tracisz zdrowie, efektywność i perspektywę.
Nigdy nie jest za późno żeby pobiec po szczęście! „Biegam bo muszę” Pepsi Eliot (z autografem:)
Punkt 9: Zrób audyt swojej energii
Gdzie się spinasz? Gdzie zbyt mocno chcesz? Gdzie cię skurczyło w środku?
Oddychaj. Odpuść. Rozluźnij klatkę dla kolorowych ptaków.
Energetyczny audyt
Związki: Gdzie drżysz jak galareta? Co wymagasz za bardzo?
Pieniądze: Przyjrzyj się wydatkom i lękom, detachment finansowy to zdolność spokoju przy arbitralnych wahaniach.
Firma: Co Cię stresuje? Czy gonisz klientów, czy też znacznie skuteczniej, masterujesz proces? Zrób plan naprawczy i daj sobie luz.
Zrób remanent emocji: gdzie się spinam? co mnie blokuje?
Biznesowo oznacza: zweryfikuj, jak Twoja emocjonalna reakcja wpływa na decyzje.
Badania o psychological detachment potwierdzają, że dystans chroni przed stresem i wypaleniem, jednocześnie poprawiając wydajność.
Punkt 10: Co ma być, to będzie
Nie trzymaj się rezultatu. Nie łap rzeczy jak chomik na promo w Biedrze.
Puść efekt.
Detachment to nie dystans. To wolność. To zaufanie, że Wszechświat ma dla ciebie lepszy plan niż ten, który piszesz w panice.
Związki: Nie trzymaj go kurczowo – los zadziała, nawet jeśli nie ty wszystko „ogarniesz”.
Pieniądze: Stop chomikowaniu kapitału – strategia inwestycyjna i spokój to droga do bogactwa .
Firma: Nie przepalaj na jeden projekt – planuj, ale miej plan B. Detachment = swoboda i kreatywność.
Uniwersalne przesłanie: wyrzuć potrzebę „załatwienia wszystkiego tu i teraz”.
W psychologii: law of detachment (prawo odłączenia) = kochasz, akceptujesz i pozwalasz, bez przymusu .
W firmie: mind-set (sposób myślenia) „co ma być, to będzie” = zdolność planowania + gotowość na zmianę scenariusza, a dzięki temu większa kreatywność.
Podsumowanie:
Detachment to uniwersalna strategia: dla serca, portfela i kariery. Nie oznacza braku emocji, ale zdrową przestrzeń między Tobą a światem.
Detachment to nie zimny dystans.
To święta równowaga: w relacjach, w finansach, w firmie. To pozwolenie sobie i światu na bycie, bez obłędu emocji i bez samozaprzeczania.
Wyzwanie:
Uznaj swoje obszary: związki, pieniądze, firma i zastosuj powyższe, z dystansem, miłością i głębią.
Reszta to tylko ego-echo.
A Ty jesteś właśnie w strefie mistrzowskiego detachmentu
1 tydzień bez
„Co u ciebie?”
Bez obsesji nad zyskiem/nowym kontaktem.
Zamiast tego: maseczki, medytacja, dzienniczek żurnaliczek, co Cię kręci.
A potem patrz, co płynie: z dystansem, ale pełnym sercem.
Jestem nagrodą – pomyśl
Kim jesteś, kiedy nikt Cię nie lajkuje, nie dopytuje, nie walczy o Twój czas?
Jestem nagrodą – pomyślała Bridget
JEŚLI UMIESZ ODPOWIEDZIEĆ NA TO PYTANIE BEZ PANIKI, JESTEŚ WOLNA.
Tyle.
Spoko info
💸HURRA JEST JUŻ WARSZTAT DO SAMODZIELNEGO WYSZKOLENIA w domciu!
Sierżant Eliot Sierżant Eliot jest dowódcą Elitarnego Oddziału Nieprzeciętnych Dziewczyn, które każdego dnia w ciszy alchemizują, świadomie krystalizują swoje życie spełniając marzenia.
Odważnie, w ciszy, w orce, w największym dobrostanie jaki daje wejście we własną MOC!Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:
Dobre suplementy znajdziesz wWellness SklepDisclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.