MSM, czyli proszek, który pokochają Twoje włosy i paznokcie - Pepsi Eliot
logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
70 434 211
248 online
29 439 VIPy
Reklama

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • MSM, czyli proszek, który pokochają Twoje włosy i paznokcie

    Ostatnie badania pokazały, że u 100% osób używających MSM nastąpił szybszy wzrost długości włosów!

    Badanie wstępne z podwójnie ślepą, przeprowadzone przez dr. Med. Ronalda M. Lawrence’a, pokazało, że 100% osób zażywających MSM (metylosulfonylometan), czyli suplement diety, który dostarcza aktywnie biologicznej siarki, wykazały szybszy wzrost długości włosa w porównaniu z grupą przyjmującą placebo. Tylko jeden pacjent w grupie placebo wykazał wzrost długości włosów.

    Ponadto 30% badanych wykazało poprawę struktury i zwiększony połysk włosów. W grupie placebo  taki efekt nie pojawił się u ani jednego uczestnika.

    Druga ślepa próba z grupą kontrolną placebo, która była prowadzona równocześnie, wykazała u 50% badanych zażywających MSM zwiększoną długość i wzrost grubości paznokcia w porównaniu z placebo. Jednie 10% osób z grupy placebo wskazało na zintensyfikowany wzrost długości paznokcia. U nikogo z tej grupy nie zauważono zwiększenia grubości płytki paznokcia.

    Na podstawie wyników dwóch badań, dr. Lawrence stwierdził:

    „Doustna suplementacja MSM okazała się cennym pomocnikiem do wzrostu włosów i paznokci. Stan włosów i paznokci już w 6 tygodni zdecydowanie się poprawił.

    Jeśli próby byłyby kontynuowane przez 8 do 16 tygodni, efekty mogłyby być zadziwiająco lepsze!”

              TU KUPISZ MSM dla pięknych i długich włosów

    Badanie włosów obejmowało 21 uczestników – 5 kobiet i 16 mężczyzn. Dane zostały zebrane przez certyfikowanych kosmetologów pod kierownictwem dr. Lawrence’a. Parametry badania obejmowały długość włosów, połysk i średnicę pojedynczych struktur włosków. Użyto standardowych skal pomiarowych.

    Badanie paznokci obejmowało 11 uczestników – 10 kobiet i 1 mężczyznę. Ponownie, dane były zbierane przez certyfikowanych kosmetologów. Parametry testu uwzględniały długość, grubość, połysk i ogólny wygląd paznokci. Użyto standardowych skal pomiarowych.

    Doktor Lawrence tak podsumował wyniki badania:

    „Wszyscy uczestnicy zażywający suplement MSM byli pod wrażeniem zmian zdrowotnych i wyglądu swoich włosów”

    „Osoby odpowiedzialne za przebieg badania potrafiły po sześciu tygodniach od zakończenia badania rozpoznać uczestników, którzy kontynuowali zażywanie suplementu MSM.”

    źródło: 1, na zdjęciu głównym Noemi Demi

    Niech moc i długie włosy będą z Tobą:)

    (Visited 10 264 times, 9 visits today)
    Karolina Maya pasjonatka roślinnej kuchni w wolnym czasie pochłonięta zagłębianiem teorii kwantowej. Lubi lekki absurd i bananowe smoothie z rana. Na drodze do samorozwoju i samorealizacji. Przyświeca jej zasada, że wolność to stan umysłu."Surowa szama i ani trochę surowe regułki życiowe czy słowne" to jej motto.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Regina Goduń 18 września 2017 o 08:56

      Ten preparat polecany jest także przy problemach ze stawami, ale w jakich właściwie dawkach powinno się go zażywać i jak długo i czy są jakieś przeciwskazania? Wiem, że potrzebna jest przy tym jednoczesna suplementacja wit c…

    2. Alicja 18 września 2017 o 09:15

      Mam dziś pecha i nie mogę się zalogować.
      śliczne ma włosy na nasza Noemi.

      Odnośnie paznokci, czy są naturalne lakiery do paznokci, mam bardzo słabe paznokcie, bez lakieru co pomaga je utrzymać wygladały by jak obgryzione.

      Czym mogę je malować oprócz msm.

      1. Emanuela Urtica 18 września 2017 o 09:49

        U nas wszystko gra z logowaniem, ale dla pewności szepnę informatykowi. 🙂

        Są lakiery z fajnym składem, jak najbardziej. Najważniejsze żeby był bez alkoholu, ftalanów, octanu, kamfory, touluenu, etc. Są też naturalne zmywacze. Fajnie żeby był bez acetonu, rozkładał się biologicznie, etc. 🙂
        Jeśli chodzi o lakiery i odżywki, ja używam (jak już używam, bo nie zdarza się to często) – że sobie pozwolę zaspamować – zao-make up organic. Są bio, mają fajny skład (z krzemionką), ładnie wzmacniają paznokcie i są trwałe, ostatnio testowałam boho-green i też wydaje się być spoko.

        Może nie do malowania, ale na wzmocnienie paznokci poza siarką obowiązkowo krzem – na przykład napar z gotowanej (nie parzonej!) pokrzywy i kasza jaglana. 🙂

    3. Sylwia 18 września 2017 o 09:39

      Od lat borykam się z przetłuszczającymi się, wypadającymi i cienkimi włosami. Na drugi dzień po umyciu włosy są już tłuste i wyglądają niechlujnie. Tylko w okresie ciąży wszystkie te objawy ustały. Włosy były piękne, gęste i mogłam je myć max. 2 razy w tygodniu. Nic co do tej pory suplementowałam lub wcierałam w skalp nie przyniosło poprawy na dłużej. Nie mam też żadnych przewlekłych chorób. Czy MSM może także zredukować przetłuszczanie włosów? Może ktoś z Was ma jakieś sprawdzone sposoby na tę uciążliwość?

      1. Emanuela Urtica 18 września 2017 o 10:14

        MSM jak najbardziej może pomóc. W tej kwestii wiele zależy od diety. Jak się odżywiasz? Jesz mięso i nabiał (z jakich źródeł)? Jesz dużo warzyw i owoców? Suplementujesz się jakoś? Masz niedobory? Jesteś aktywna fizycznie?
        Ciało to bardzo zwarty mechanizm, który – jeśli coś jest nie tak – daje o tym znać na różnoraki sposób. I jednym z takich sposobów jest nadmierne przetłuszczanie się włosów.

        Spróbuj płukanek z przegotowanej pokrzywy i skrzypu, albo płukanki z octu (kwaśne pH zmniejsza łojotok i zamyka ładnie łuski włosów). Nie stosuj sztucznych szamponów do przetłuszczających się włosów, bo wysuszają skórę głowy powodując jeszcze większy łojotok. Masuj skórę głowy podczas kąpieli i nie używaj zbyt ciepłej i zimnej wody do włosów. Nie wiem jak wygląda u Ciebie kwestia hormonów, ale trwale przetłuszczające się włosy to często kwestia zaburzonej gospodarki hormonalnej. Możesz spróbować suplementacji Macy. Do tego witaminy z grupy B, witamina E i cynk obowiązkowo. 🙂

        1. Sylwia 18 września 2017 o 10:43

          Dziękuję za odpowiedź. Jem drób wolnorosnący. Z nabiału tylko żółte sery i jajka od kur z wolnego wybiegu lub eko. Bardzo rzadko jogurty naturalne i kefiry. Jem pieczywo chrupkie typu Wasa. Mleko tylko jako dodatek do kawy raz dziennie. Niewielkie ilości owoców. Średnią ilość warzyw surowych oraz większą gotowanych (np. w zupach). Nie wiem, czy mam jakieś niedobory, bo nie robiłam takich badań. Suplementuję vit D3 (2000) i K2 (200), vit A + E, B-complex oraz magnez. Niestety nie jestem ostatnimi czasy aktywna fizycznie w aspekcie sportu. Bardziej spacerowo. BMI w normie. Badałam hormony tarczycy, testosteron, androgeny, estrogeny i progesteron i wszystko w normie. Płukanki z octu jabłkowego już stosowałam ale bez rewelacji. Odstawiłam też na jakiś czas szampon. Niestety efekty były opłakane. Na dzień dzisiejszy używam szamponów dla dzieci oraz odżywek…

          1. Sylwia 18 września 2017 o 10:49

            Dodam tylko, że papierosów nie palę. Każde badania jakie robię z krwi i moczu wychodzą wzorcowo. W czym leży problem?

          2. Pepsi Eliot 18 września 2017 o 11:40

            używaj naszych suplementów, skoro chcesz naszych porad, to taka elegancka/dobra wymiana energii.

            1. Sylwia 18 września 2017 o 11:49

              Wiem jak to działa Pepsi:-) Coś za coś. Na początek wypróbuję Macę i MSM, bo coś czuję, że to jednak hormony, mimo że w badaniach nic nie wychodzi. Czas pokaże czy mój problem zniknie.

            2. Emanuela Urtica 18 września 2017 o 12:03

              Ja też bym poszła w Macę. Ona robi mnóstwo świetnych rzeczy! No i popróbuj naturalnych metod, w końcu trafisz coś co zaskoczy. Może żel aloesowy, płukanka z rozmarynu albo olejowanie olejkiem rozmarynowym/z drzewa herbacianego, maska z białek jaj. Spróbuj roślinnej diety oczyszczającej, chlorella też może pomóc oczyścić organizm z toksyn. 🙂

          3. Niki 18 września 2017 o 14:09

            Mam makę od miesiąca z haczykiem podjadam, hormony świetnie normuje, włosów nie muszę już myć co 2 dni teraz przedłużam mycie co 3 dni 🙂 extra i bez skutków ubocznych

          4. Ggreyy 19 września 2017 o 10:59

            Masz długie, czy krótkie włosy? Jeśli długie to czesz kucyki lub koki i przetrzymuj je tłuste jak najdłużej potrafisz. Ja też kiedyś myłam co drugi dzień, teraz nie wiecej jak 2 razy w tygodniu, Czasem raz. To właśnie szampony i odżywki powodują przetłuszczanie, bo wymywają całą naturalną powłokę lipidową, której włosy potrzebują. Trzeba po prostu przeczekać te kilka tygodni/miesięcy. Do mycia używam Alterry z Rossmanna, ale to z lenistwa, bo planuję i od tego odejść i robić coś sama, tylko nie mogę się zabrać 😉 Jeśli masz krótkie włosy to je zapuść – o wiele łatwiej ukryć tłuste włosy w estetycznym koku. A później jak problem ustanie, a ustanie na pewno, to znów obetniesz. Myślę, że warto. Wszystko co zawiera SLS (Sodium Lauryl Sulfate) lub SLES (Sodium Laureth Sulfate) nie nadaje się do mycia ani głowy ani ciała, a nawet szampony dla dzieci je zawierają. I nie używaj jako odżywki (czyli czegoś co zostaje na głowie na długo) niczego czego nie mogłabyś zjeść. Pozwolić syntetycznej chemii leżeć sobie na skórze głowy i wnikać powoli do tkanek i krwi na pewno nie pomoże rozwiązać problemu. Skóra próbuje się wtedy pozbyć toksyn między innymi przez wydzieliny jakie produkuje (m.in. sebum). Poszukaj do mycia płynu lub szamponu który nie zawiera perfum, konserwantów, detergentów i który się nie pieni. Spróbuj łagodnych płynów do higieny intymnej o naturalnym składzie. Chodzi w końcu o lekkie odtłuszczenie włosów, prawda? Wszelkie inne (nietłuste) zanieczeszczenia i brud, które trzeba usunąć, usuwa czysta woda. Cała reszta ma pozostać na skórze. Tam też żyją bakterie i produkowane są naturalne tłuszcze, które są potrzebne i powinny tam zostać. To samo ze skórą reszty ciała. Warto o tym pamiętać.

            1. Sylwia 19 września 2017 o 14:06

              Dziękuję za podpowiedzi:-) Będę eksperymentować. Mam długie włosy, wiec co drugi dzień na głowie obowiązkowo gości koński ogon. Pamiętam, że kiedyś używałam płynu go higieny intymnej do mycia włosów ale włosy po umyciu były nadal tłuste i nie nadawały się do wyjścia z domu. Spróbuje z jakimś szamponem bez sls-ów. Czy ktoś może coś polecić?

            2. Neumond 20 września 2017 o 12:19

              kiedys tez mialam szybko przetluszczajace sie wlosy. Zaczelam myc mieszanka sody (3 plaskie lyzki st.) i maki razowej (1 lyzka), ostatnio dodalam odrobine boraksu (1 lyzeczka od herbaty). Splukuje woda z octem jablkowym. Mam grube i dlugie wlosy, wiec z czasem „klada sie” pod wlasnym ciezarem, ale tluste nie sa nawet po 5 dniach. Trzeba jednak troche cierpliwosci, pare tygodni moze potrwac adaptacja skory glowy do nowych warunkow, ale oplaca sie. Myje glowe w ten sposob od ponad dwoch lat. Inne rzeczy sa nie mniej wazne – rownowaga hormonalna, wszystkie witaminy i mineraly istotne szczegolnie dla skory, ale nieuzywanie chemicznych srodkow czystoscie to moim zdaniem super wazny pierwszy krok.

            3. Niki 21 września 2017 o 20:31

              Alterra szampon-żel pod prysznic sensitive jest bez sulfatów silnych detergentów, stoi na półce z żelami pod prysznic, biało-błękitna etykieta, łagodnie i dokładnie myje.
              Mało tego, do skóry głowy jest szampon (środek myjący), do włosów odżywka choć i one mają w składzie substancje myjące (cetrimonium i behentrimonium) a więc można ich użyć również jako myjadła do skóry głowy, niektórzy stosują z powodzeniem dla skóry i włosów, jeszcze mało tego, do skóry głowy można użyć jednego myjadła, który usunie brud ze skóry, a do włosów łagodniejszego albo z substancjami odżywczymi, keratyną lub innymi proteinami czy emolientowego dla wygładzenia i pogrubienia włosów

    4. Madzia2014 18 września 2017 o 11:33

      dziekuje Emanuelo wlasnie udalo mi sie zameldowac 🙂
      Owocek
      A z lakieru skorzystam ……tak wogole to lubie sobie malowac pazurki, wygladaj na bardziej zadbane u mnie.

    5. Madzia2014 18 września 2017 o 12:01

      Emanuel,
      a tak wogóle to ta marka ma tez fajen podkłady, stosowałaś może?

      1. Emanuela Urtica 18 września 2017 o 12:09

        W kompakcie był całkiem spoko, chociaż nie jestem fanką takiej formy, w płynie za to bardzo kiepski.

    6. Madzia2014 18 września 2017 o 12:10

      ok a moglabys polecic w plynie?

    7. pinacocolada 18 września 2017 o 13:10

      A co jest antagonistą siarki? Czy do tego MSM trzeba coś jeszcze stosować?

      1. Niki 18 września 2017 o 17:08

        Siarka jest w ujemnej korelacji z molibdenem, miedzią (oraz innymi metalami ciężkimi: ołów, kadm, rtęć), wapniem, fosforem i selenem, zbyt duże ilości siarki spowodują nieprzyswajanie miedzi, bo na tej linii miedź-molibden jest antagonizm, więc zareagują na siebie tym silniej.

        1. Pepsi Eliot 18 września 2017 o 21:54

          osoby uczulone na siarkę po suplementacji molibdenu często przestają być uczulone,

    8. Reginka 18 września 2017 o 14:04

      Ten preparat polecany jest także przy problemach ze stawami, ale w jakich właściwie dawkach powinno się go zażywać i jak długo i czy są jakieś przeciwskazania? Wiem, że potrzebna jest przy tym jednoczesna suplementacja wit c…

    9. Kita 21 września 2017 o 15:29

      Używałam MSM swego czasu, a potem okrzemki. Stwierdzam, że w moim przypadku efekt po okrzemkach (krzem) był o wiele lepszy niż po MSM. Po ziemi okrzemkowej włosy urosły mi o ok. 30 cm, a paznokcie musiałam obcinać 2 razy w tygodniu. Po MSM tak zauważalnych efektów nie odnotowałam.

      1. grzegorzadam 17 października 2017 o 08:28

        Może potrzebowałaś bardziej krzemu niż siarki.

    10. Marija 7 listopada 2017 o 04:00

      Mam od jakiegoś czasu MSM w domu. Chciałabym zacząć brać ją dla włosów, bo czytałam o spektakularnych efektach, a włosy lecą mi na potęgę. Ile bierze się tego na dzień?

      1. Pepsi Eliot 7 listopada 2017 o 07:54

        to tak nie działa, a dieta, a aminokwasy, a tarczyca, a żelazo, a pasożyty?

        1. Marija 7 listopada 2017 o 22:46

          Tak, tak zdaję sobie z tego sprawę. Miałam opory, żeby się tu tak z bomby wywnętrzać. Strasznie się w tym wszystkim gubię, nie wiem od czego zacząć. Doradź mi proszę 🙂
          Czytam Twojego bloga (Bardzo dziękuję Ci za niego!) już dobre parę lat i faktycznie powoli zmieniam swoje życie.

          Dieta – jem w miarę dobrze, bez mięsa, bez kawy, bez alkoholu, staram się wyeliminować gluten – jeszcze jestem w drodze, bo czasem pizza z pieca wygrywa z moją słabą silną wolą. Rano często robię szejki na wodzie z bananem, szpinakiem lub jarmużem, jabłuszkiem, kiwi itp. dodaję łyżeczkę macy, łyżeczkę ashwagandhy (?) proszek z owoców (dary natury) i błonnik z buraka i trochę kwasu L-askrobinowego. Później coś gotuję, bo lubię na ciepło. Mam wielką słabość do cukru od kiedy pamiętam i trudno mi się mu oprzeć :/ Codziennie wieczorem robię tłustą herbatę z przepisu z bloga (kurkuma+cynamon+imbir+kokoolej+miód) uwielbiam ją.

          Suplementuję – D3+K2 TiB, cynk, selen, B12, magnez w oliwce i jod przez skórę (żółty obszar 10x5cm na przedramieniu znika mi w 4-5h), omega-3 TiB, biorę też setaloft 100mg od 1,5 roku ponieważ choruję na dystymię i epizody depresyjne, zaczęło się to tak dano, że nie pamiętam kiedy dokładnie, tylko że nie zdawałam sobie sprawy, że można czuć się inaczej. Jeden naturopata powiedział mi, że miałam jakąś silną infekcję organizmu w przeszłości i dlatego zachorowałam, niestety nie powiedział mi co z tym zrobić. Wybieram się na biorezonans w niedalekiej przyszłości.

          Odrobaczałam się na wiosnę Paraproteksem przez 6tyg w rosnącej dawce do jednej tabletki na 10kg masy ciała. Nic nie widziałam, żeby wychodziło tylko strasznie cierpiał mój układ pokarmowy – bolał mnie żołądek i miałam brzuch jak balon.
          Wcześniej robiłam kurację wg. Babuszki Siemieniowej.

          No i teraz temat główny 🙂
          Tarczyca – mam guza wielkości 4cm już od 4lat, Badania wychodziły mi do tej pory w normie, jednak możliwe, że nie robiłam tych najważniejszych. Biopsja nic nie wykazała. Jeden lekarz mówi bezwzględnie wycinać, inny – zostawić i zobaczymy. Ja traktuję operację jako ostateczność, bardzo się boję (wiem matrix się cieszy) i nie chce brać syntetycznych hormonów. Włosy lecą mi garściami od niedawna, miesiąc lub dwa.

          Mam pracę biegającą (w gastronomii) w ciągu dnia robię spokojnie 7tyś. kroków między stolikami, sporo jeżdżę na rowerze (2×25′ do pracy i z powrotem). Wagę mam przy górnym limicie BMI i nie mogę jej zmniejszyć na dłużej, choćby nie wiem co.
          Napisałam co przyszło mi do głowy, jeżeli to nie odpowiednie miejsce na konsultację, to proszę o informację gdzie i jak.

          Pozdrawiam Wszystkich tutaj bardzo gorąco 🙂

          Ps. Pepsi, czy mogłabyś mi doradzić jeszcze jakie badania krwi niezwłocznie muszę zrobić?

          1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 00:07

            biorezonans – pasożyty, 25(oH)D, właśnie B12, kwas foliowy, homocysteina, lipidy, cukier i insulina na czczo, mocz, pH moczu rano na czczo i o 12 w południe, kreatynina, kwas moczowy.
            Poczytaj Jem i chudnę i wejdź na pst przerywany.
            ściskamy Cię

            1. Marija 8 listopada 2017 o 22:21

              Dziękuję 🙂 za uściski najbardziej. Też ściskam i pozwolę sobie napisać po badaniach 🙂

          2. grzegorzadam 8 listopada 2017 o 17:55

            Ja traktuję operację jako ostateczność, bardzo się boję (wiem matrix się cieszy) i nie chce brać syntetycznych hormonów. Włosy lecą mi garściami od niedawna, miesiąc lub dwa.”

            Możesz mieć grzybicę, skalpel nie ma tu nic do roboty!
            Tarczycę wycinać?

            Zbadaj sie biorezonansem w tym zakresie.

            1. Marija 8 listopada 2017 o 22:31

              W innym wątku prosiłam o polecenie biorezonansu, bo mam w planach go zrobić.
              Czyli prosić o co? O badanie na pasożyty i tarczycę, tak? Czy ogólnie pasożyty i patogeny (jak już gdzieś pisałeś)?
              Szczerze mówiąc o grzybicy jeszcze nie myślałam, nie dotarłam do tego etapu.

              Mam tak dużego guza na tarczycy, że nie wierzę, żeby nie wycieli mi całej jak już otworzą, dlatego bronię się przed operacją. Poza tym cały guzkowaty mam ten gruczoł wg USG.

              Bardzo dziękuję za odpowiedzi, serio 🙂

            2. grzegorzadam 9 listopada 2017 o 01:38

              Mam tak dużego guza na tarczycy, że nie wierzę, żeby nie wycieli mi całej jak już otworzą,”

              To Twoja tarczyca, nie lekarska, jest bardzo potrzebna, wbrew ich twierdzeniom,
              tak jak migdałki i cała reszta, szukaj przyczyny:
              broń jej jak oka:
              http://www.pepsieliot.com/czy-to-mozliwe-by-niedoczynnosc-tarczycy-po-prostu-zniknela/

              ”Czyli prosić o co? O badanie na pasożyty i tarczycę, tak? Czy ogólnie pasożyty i patogeny (jak już gdzieś pisałeś)?”

              Tak, wirusy, pasożyty, grzyby, wszystkie, bicom polecam z kompletem odczynników na to,
              bo nie wszyscy mają.

          3. grzegorzadam 8 listopada 2017 o 19:26

            Wcześniej robiłam kurację wg. Babuszki Siemieniowej.”

            Siemionowa nie jest babuszką.
            Sposoby z książki?

            1. Marija 8 listopada 2017 o 22:24

              Nie jest, a to przepraszam 🙂
              Wzięłam przepis z internetów – mieszanka cynamonu, imbiru, mielonych goździków i pieprzu czarnego – chyba kopiata łyżeczka do termosu i zalać gorącą wodą rano i 3x dziennie pić filiżankę. Książki nie czytałam. Jeszcze 🙂

    11. Piotr 25 listopada 2017 o 11:41

      Hej, jak byłem mały to moja babcia mówiła że te półokrągłe białe plamy wychodzące od podstawy paznokcia o czymś świadczą ale nie pamiętam co . Ktoś coś bo na kciukach mam dosyć spore. Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 25 listopada 2017 o 12:09

        są prawidłowe

    12. MOnika 11 grudnia 2017 o 01:25

      Pepsi, czy można (i czy ma to sens) stosowanie jednocześnie colostrum (w postaci tabletek colostrigen) i MSM? zaczęłam colostrigen, a teraz czytam tu o MSM. Dodam, że chodzi mi o ratunek dla wypadających (nagle ) włosów. pozdrawiam

      1. grzegorzadam 11 grudnia 2017 o 08:45

        Spróbuj, ale szukaj przyczyn:

        Poziom kwasu żołądkowego !
        Poziom średni dzienny pH moczu między posiłkami.
        1. Zbadać poziom metabolitu witaminy D3 25(OH). Właściwa wartość u zdrowego>50 a przy chorobie>80
        2. Zbadać poziom homocysteiny – powinien być > 4.5 u zdrowego 6-8 a powyżej 10 stan zapalny
        3. Zbadać poziom igG – są to przeciwciała na bakterię chlamydia pneumoniae , borelioza, mykotoksyny.
        4. Wycofać z diety cukier
        5. Zbadać tolerancję organizmu na gluten i ewentualnie go wyeliminować
        6. Flora bakteryjna odbudować m.in. poprzez fermentowane warzywa owoce
        7. Wycofać mleko z diety
        8. Usunąć plomby amalgamatowe i przeprowadzić chelatację organizmu
        9. Usunąć zęby leczone kanałowo (lub dokonać ponownego leczenia)
        10. Włączyć do diety kurkumę (kurkumina) oraz ostre przyprawy (kapsaicyna) – terapia 4 szklanek http://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/
        11. Usunąć pasożyty i pleśnie (np.metody Huldy Clark) lub przez stosowanie wrotyczu piołunu goździków i innych
        12. biorezonans dokładny w zakresie patogenów
        13. Analiza pierwiastkowa włosa APW

    13. cypisa 10 lutego 2018 o 20:48

      Dobry wieczór, wreszcie po roku czytania z zachwytem Twojego bloga, Pepsi, ośmielam się napisać i prosić o pomoc, wskazówki.
      Od bardzo dawna (~15 lat) , powolutku wypadały mi włosy, z natury cieniutkie i w małej ilości, ale niefarbowane i prawie bez siwych . Najpierw tego nie widziałam, potem lekceważyłam, potem poszłam do dermo i po 5 latach leczenia wcierkami, wit. b, biotyną, cynkiem i innymi zrezygnowałam z leczenia, Poprawa była na chwilę, diagnoza niejednoznaczna (łysienie androgenowe, albo bliznowaciejące, na ostatnim wypisie łysienie telogenowe, nie wiedzieli sami. Trichogram : anagen 81% /N 80-90, katagen 4%/N 1-2%, Telogen 15%/N 8-20%), chcieli mi dać jakiś straszny antybiotyk dożylnie (2 razy leżałam w klinice), ale jedna młoda pani dohtore na moje pytanie czy u innych pacjentek po antybiotyku coś się zmienia, odważyła się (pod nieobecność profesor) powiedzieć, że niewiele. Ja sama przyczyny upatrywałam w dlugotrwałym stresie : sprawy osobiste trudne, emocjonalnie trudna praca, przeżywanie trosk innych (przeszłam 3 letnią terapię po której jest dużo lepiej, szczególnie z dołami). Jednocześnie zaczęłam mieć problemy z … brzuchem. Miałam gastroskopię (usunęli mi małego polipa + helico) i kolonoskopię (Przewlekły aktywny stan zapalny jelita grubego małego stopnia). Gastrolog coś mi zapisał na ból, troszkę brałam. Na pytanie czy dieta mi pomoże odparł, że on nie jest dietetykiem!!!! Na tym skończyły się moje tam wizyty. Zjadłam raz antybiotyki – trutkę na helico, myślałam, że zejdę, tak się źle czułam. Zaczęłam czytać, robiłam dietę, po której się czułam o niebo lepiej.Potem chodziłam do chińskiego lekarza, robiłam co kazał : jadlam dużo mięsa, bez mleka i cukru. Ale nie pasowała mi taka ilość mięsa i że tłuste (mam krew A 1 rh plus). I wkurzał mnie brak dialogu. Natomiast bardzo pomogły mi jego kulki na przeziębienia (często chorowałam na zatoki i miałam wrażenie, żę to było związane z emocjonalnym stresem) i inne na zniżkę nastroju. Miałam też problemy z pamięcią świeżą : zapominałam co gdzie położyłam, co robiłam wczoraj, kto mi coś powiedział. Bywałam taka splątana i bardzo mnie to niepokoiło. TK głowy nic nie wykazało. Wydaje mi się . że jest dużo lepiej teraz po dietach, chociaż nadal nie jest tak łot i pamiętam. Mam 50 lat. Od roku, z przerwami (grzechy), jestem na diecie bez glutenu, kazeiny i cukru, Czułam się po 3 miesiącach cudoownie: wreszcie miałam pałer, schudłam, dobry nastrój itp. Od roku włosy mi nie wypadają, w ogóle, prawie jak u mutanta : ani jeden! Ale też nie odrastają, mam duże prześwity, bida na głowie. Czytałam Twojego bloga i zrobiłam testy domowe (bez odbicia), zaczęłam pić sok jabłkowy z sodą, kalibrację wit c , dużo suple (magnez, niacyna, b complex, jod przez skórę, zielone szejki, które uwielbiam i w końcu biorezonans Volle’a. Nie mam podobno helico, słabe zatoki, flora jelit. Wyszły mi lamblie (dwa razy musiałam odtruć, bo za I razem nie było efektu dużego), Zrozumiałam, żę nie ma co brać suple bo się nie wchłaniają. Po wizycie kontrolnej pani od Volle’a powiedziała mi, że na włosy może jeszcze pomóc metoda dr Żenni, plus pestki jabłka i grejfruta na spirytusie. Mam od 2012 roku guzki na tarczycy : konglomerat hypoechogennych guzków w prawym płacie (2,5 cm /1.5 cm) i w lewym 0,5 cm / 0,7 cm. Nie brałam enthyroxu, Bardzo proszę o Twoją opinię lub Grzegorzadama czy tą metodę znacie i co sądzicie. Już ktoś o to pytał Grzegorzadama, ale nie znalazłam odpowiedzi. Ciągle pobolewa mnie brzuch, szczególnie rano. Pomaga mi trochę głębokie oddychanie wtedy, ale zauważyłam, że miewam problem z wzięciem takiego głebokiego wdechu. Kiedy coś pożrę to wiem, że od tego, ale nie zawsze tak jest. Codziennie piję szejka z 5 g vit c w proszku, potem jajka i najlepiej się czuję kiedy jem co 3 h. Zakwaszałam żołądek, bo nie było beku. Dzisiaj po 58 sekundzie malutki bek był 🙂 Vit b12, ferrytyna, miałam w normie, d3 53, tarczyca w normie, homocysteina ok. 7. Mocz rano 5,5-6.5. Wyczytałam, że może jeszcze msm z vit c??? I pewnie muszę się odkwaszać. Czy jest coś jeszcze co mogę zrobić dla siebie ?? Wiem, że za mało piję i się ruszam i śpię za mało, chyba ??? – 7h. Cerę mam świetlistą odkąd używam olejków zamiast kremów i jem jak jem 🙂 Nie biorę żadnych leków. Jak jestem przeziębiona lub mam oprychę (albo córka, która ma straszne i b. często) biorę moją ukochaną vit c (którą „sprzedałam” całej rodzinie, dzięki wiedzy od Ciebie :)), duże dawki d3 lub l-lizynę i olejek herbaciany (jeszcze na córce spróbuję dsmo (tak tu znalazłam), przy bólu głowy h2o, cytryna i sól. Przy rwie kulszowej i jakiś bólach stawowo – kostnych (teraz czuję łokcie rano po obudzeniu, potem przechodzi. To nie dna i nie rzs – robiłam badania. Długo wahałam się czy napisać, bo to nie jest sprawa życia i śmierci – te włosy czy ich brak. Wykonałam dużą pracę wewnętrzną by zaakceptować, wytłumaczyłam sobie, że nie one stanowią o mojej kobiecości, wbrew temu, co mówią wokół. Nawet z tego żartuję. Pomogły mi pobyty na dermatologii gdzie zobaczyłam babki z taaakimi problemami. ALe… już nie wypadają więc chciałabym więcej, bo czytając twojego bloga, komentarze, rłelacje ludzi, mam malutką nadzieję na więcej 🙂 Miałam taki sen, że jadę kabrioletem z jakimś Greyem i mam rozwiane blond włosy (w realu – ciemny blond), obudzilam się przerażona… Taka nie ja to byłam. Będę wdzięczna za każdy komentarz. Fajnej zimy i dziękuję, tak jak wszyscy co tu są, że dzielisz się wiedzą. PS. Jeszcze pytanie dot, suple u ciebie … czy osoba z opaską na żołądku może brać jako zestaw witamin (teraz bierze vibowit):) https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2139-vita-greens-fruits-600g-scitec-728633111688.html?search_query=zestaw+witamin+plyn&results=249 ??? Tzn, czy ma db skład, bo rozumiem, że to do picia – tylko takie łyka 🙂

      1. Pepsi Eliot 10 lutego 2018 o 22:24

        Doradziłabym co innego niż ten produkt, a co do niemożności wzięcia głębokiego oddechu, to nerwica wegetatywna i/albo braki magnezu

    14. cypisa 12 lutego 2018 o 15:14

      Dziękuję za szybki komentarz. Co mogę kupić w twoim sklepie w plynie dla osoby z ta opaska? Chce kupic siarke, chlorelle i to cos. Czy jest cos czego nie zrobilam w sprawie wlosow i mozesz mi podpowiedziec to cos? Pozdrawiam .

      1. Majka 3 sierpnia 2018 o 01:06

        Z Twojego opisu wynika, że możesz cierpieć na fibromialgię. Można chyba nawet się pokusić o stwierdzenie, że masz objawy książkowe. Msm jest akurat bardzo pomocne w uśmierzaniu tych dolegliwości, więc jak najbardziej należałoby brać. Fibromialgia jest co prawda paskudna ale da się z tym żyć. Pozdrawiam

        1. Pepsi Eliot 3 sierpnia 2018 o 08:01

          witarianizm leczy ten zespół (to nie choroba) w 3 miesiące

        2. grzegorzadam 3 sierpnia 2018 o 08:04

          Trzeba uzupełnić wit.D, pozbyć się szczawianów i po fibromialgii.

    Dodaj komentarz