Torbiele nerek (szczególnie proste) to bardzo częsta sprawa, zwłaszcza po 40 r.ż. Wiele z nich: nie daje objawów nie zagraża…

Dlaczego niektórzy ludzie, no dobra Janusz, pojawiają się w Twojej głowie bez zapraszania i co to właściwie oznacza?
Dlaczego niektórzy ludzie, kiedy myślą o innych ludziach, dosłownie podświadomie wysyłają im energię, a ta ENERGIA MA EFEKT ODPYCHANIA TEJ WŁAŚNIE OSOBY?
I co ktoś może zrobić, aby całkowicie zmienić dynamikę tej energii?
Co może zrobić, aby rozproszyć swoją własną energię i przestać odrzucać miłość i połączenie tylko z tego niechcianego powodu wchodzenia w jego życie?
Jako samozwańcza guru nakładania gwiezdnego filtra na Twój lęk, że nie nadążasz, że jesteś gorsza, jakby niekochana, pomniejszona przez rzeczywistość, nawet jak zajmujesz większą kubaturę niż inne laski.
To WŁAŚNIE dlatego pomagam Ci rozkminiać nieograniczoną przestrzeń Twoich możliwości prosperity w ważnych dla Ciebie obszarach.
Nawet jeśli myślisz, że jakby się inni dowiedzieli jaka jesteś naprawdę, ile masz tłuszczu na plecach, codziennie MUSISZ golić nogi i, że w podstawówce olał Cię niezbyt popularny koleś.
I nawet, że jak współcześnie się dorwiesz się do i tak wycyckanej karty po pierwszym to nabywasz jak świr byle co, bo tak Cię PALI PIENIĄDZ i BÓL ISTNIENIA.
Cóż, zaraz pokażę Ci krok po kroku, co naprawdę się dzieje.
A następnie przyciągała ludzi, którzy mogą faktycznie odzwierciedlać tę Twoją całość, a nie ciemne bojaźliwe fragmenty.
Wiesz, że nie jestem jungistką, ale Carl Jung i jego psychologia związków pomaga zrozumieć mroczny aspekt tego, co naprawdę się dzieje.
Gdy mówisz, że ta osoba po prostu ciągle pojawia się w Twojej głowie.
Wiesz, że to jest raczej syficzne, bo przecież masz zabrać energię z tej osoby w kryzysie wieku średniego, albo w ogóle co Cię zlał, nie wybrał.
I co z tego, gdy myśli się same myślą, i znowu nawijasz to samo wrzeciono.
Koleś koleś koleś, idol, wahadło huśtane, koleś na ściance w Twojej szyszynce?
Oł noł noł noł nie w szyszynce, gdzieś tam może, ale nie tam.
Co to znaczy?
To znaczy, że jesteś przywiązana do historii jaką robisz sobie wokół ludzi, w tym przypadku tej konkretnej persony Super Pączka.
Jak dla rozkrochmalenia Twojego sztywniactwa Bridget nazywam osobnika SP czyli Specific Person.
Bo jesteśmy przywiązane do tego, co myślą pewni ludzie.
I jesteśmy przywiązane na maksa do pewnego kolesia i tego, czy przychodzi, czy nie.
I jest jeszcze tak kijowo, że ten koleś ma swoją historię wokół jakiegoś ludzia i może być tak, że to nie jesteś w tym momencie Ty.
Znasz to uczucie.
Idziesz sobie spokojnie przez życie, może nawet zrobiłaś sobie herbatkę z ashwagandhy, a tu nagle – BACH.
Nie tyle Jan Sebastian, tylko on. Ten Janusz. W Twojej głowie. Znowu.
Znak to był wtedy, jak powiedział, że „nie jest gotowy na związek, ale możemy się widywać”.
PRZYWRÓĆ SWOJE FABRYCZNE USTAWIENIA Bridget ….
„10 dniowy SUROWY DETOKS hormonalny”
🥗 to kompendium wiedzy o diecie i stylu życia, które wspomogą równowagę hormonalną Twojego ciała!
Ten e-book ponad 130 stron narzędzi, które pomogą Ci zmienić Twoje życie na co dzień.
Tekst ów jest gęsty w wiedzę: znajdują się w nim dodatkowe informacje, takie jak zdrowe zamienniki najpopularniejszych produktów, zdrowotne ciekawostki.
Oraz kompleksowy planer diety oraz gotowe tygodniowe jadłospisy na wszystkie 4 pory roku wraz ze szczegółową listą zakupów.
Nie brakuje w nim także wskazówek jak radzić sobie z objawami oczyszczania ciała i przejść detoks możliwie najskuteczniej 🥗💚🍋🍌🥬🫐🥕
Ale wróćmy do Twojego mózgu i energii.
Bo to, co się tam odpierdala, nie ma nic wspólnego z duszą tego faceta, tylko z Twoją własną, cudownie niezrozumianą częścią duszy.
Tak. To nie on wraca, tylko Twoje podświadome, niezaopiekowane „JA” mówi:
„Ej, tu coś w środku ciągle wibruje w rytmie KOCHAJ MNIE, NAWET JAK MNIE NIE CHCESZ”.
Tak na zdrowy rozum, to Bridget jakby kuma, że to desperacja.
Niektóre z Bridget (czyli większość) mylą tę ENERGETYCZNĄ TRANSMISJĘ ROZPACZY z manifestacją.
ALE TO NIE JEST MANIFESTACJA.
TO JEST ENERGETYCZNE ŚLEDZENIE.
I Wszechświat wtedy robi dokładnie to, co robią faceci, kiedy czują, że ktoś im mentalnie wisi na szyi:
UCIEKA.
To wzorzec. ARCHETYP.
A Ty się po prostu nauczyłaś kochać TAM, GDZIE BOLI.
Bo tylko tam była dostępna miłość.
Więc kiedy nawijam do Ciebie: przestań wysyłać mu energię, to mam na myśli, że koleś jest tylko reprezentatywnym wzorcem.
To forma symbolu.
Sama se odpowiedz.
W Twojej podświadomości gdy miałaś lat siedem urodził się pewien symbol odrzucenia i koleś z tapczana jest dokładnym odzwierciedleniem tego archetypu.
Janusz Burak Cukrowy jest ODZWIERCIEDLENIEM PEWNEGO SYMBOLU ENERGII.
Koleś więc odzwierciedla to, co uważasz za prawdę o sobie.
Nie mógł na Ciebie na serio polecieć, bo przecież jest personifikacją ENERGII NIEWYBRANIA, ODRZUCENIA Cię w dziecinnej przeszłości.
Czego nigdy nie zaakceptowałaś, nie olałaś, nie machnęłaś ręką.
Brat co żarł patyki w piaskownicy jebnął Cię łopatką, a mama powiedziała na maksa niesprawiedliwie, przeproś go.
Więc jeśli masz tę postać z patyczków tutaj, a widać, że masz, to myślisz nadaję się tylko do zbicia mnie grabkami, facet jest idolem, nikt mnie nie wybiera.
Owszem spłycam rzecz trawestując Twoją historię, ale właśnie o coś takiego chodzi.
I jako odbicie tamtej siebie przyciągniesz do swojego życia pokurcza, pojeba, a czasem po prostu zwykłego kolesia, który Cię jednak nie wybiera.
Najdroższa Góralko Hanko, dostarczyłam Naszemu Wszechświatu 💔
E-BOOK „Niekochana, czyli co zrobić, żeby ktoś się we mnie zakochał”,
który po prostu jest KURSEM DOSKONALENIA MANIFESTACJI SP,
czyli specyficznej persony, mówiąc jaśniej konkretnej osoby …🚀
Polecam🫶🏼

A gdy ojciec zapomniał o Tobie, możesz też stworzyć w ślicznej główce NIEUŚWIADOMIONY wzorzec, że wszyscy faceci są do bani.
I cóż, zgadnij co dalej?
Jeśli wierzysz, że facet zawodzi, że nie można mu ufać, jak możesz przyciągnąć innego kolesia swojego życia, aby odzwierciedlić tę energię?
Przypomnę Ci, ryzykując plaskacza z liścia, że to TWÓJ WZORZEC.
Widzisz, a było to już po moim przebudzeniu w 2017 roku, wciąż przyciągałam do mojej internetowej przestrzeni ludzi, symbolicznych reprezentantów mojego starego schematu.
Którzy, jak to później do mnie dotarło, byli dla mnie próbą czy już pojęłam.
Żeby przestać kategoryzować jak uderzona metalową sztabką w łeb nuworyszka.
Ten przebudzony a ten śpi, jak kontrolerka biletów, i to był pstryczek w nos od Kate Walker, ode mnie samej, lały ze mnie, bo przecież to moje ego oceniało.
Kontrolująca laska, to byłam ja ha ha ha.
Teraz chcę Ci pomóc uzdrowić się.
A uzdrowić się, to znaczy zrozumieć, że ta osoba w Twoim życiu, która stale wraca do Twojej głowy, czy wciąż jest obok Ciebie jakby olewając, czy też Cię już olała, odzwierciedla Twój wzorzec energii, który niekoniecznie lubisz.
KTÓRY JEST ODPYCHAJĄCY ..
KTÓRY POWINNAŚ PUŚCIĆ a go trzymasz jak pies rzepa ogona
A wiadomo, że ten patern jest w Twoim polu energetycznym.
I Janusz Karczoch ten wzorzec odczytuje, i reprezentuje go, historię lub energię, która jest Ci tak znajoma, chociaż nieuświadomiona.
To może być właśnie Twoja zagadka, Twoja nierozwiązana energia.
Niech ilość Twoich poranków
Pomnaża codzienny rytuał 4 Szklanków !:)
Co w Twoim środku Bridget, to na zewnątrz.
W każdym razie, rozumiesz już chyba tę ideę?
Jeśli wciąż przyciągasz pojebów, Januszów, którzy są narcyzami, kontrolują, którym nie możesz zaufać, nie są lojalni lub są do bani, pierwszą rzeczą, którą musisz zrobić, jest uświadomienie sobie, że może jest w Tobie część, która błaga o pielęgnację.
I nie namawiam Cię do cofania się do przeszłości, grzebania się w dole, ale zwykła ludzka intencja wybaczenia.
Wybaczam wszystkim, którzy mnie skrzywdzili faktycznie, ale też tym, którzy krzywdzili mnie w mniemaniu mojej niedorosłej nadinterpretującej głowiny.
Wybaczam sobie stworzenie wzorców i opatulenie się ich ciężką energią lęku, niewybrania, odrzucenia, bólu, paniki, kompleksu mniejszości, czy wyższości, bez znaczenia.
A jeśli nie jesteś gotowa wybaczyć, nie okłamuj się, WYSTARCZY, ŻE DOCENISZ (tak głosi Abraham Hicks), że dzięki temu wszystkiemu zostałaś ukształtowana na bestię. Żarcik.
Teraz jesteś tą panną, która o nic nie walczy, otwiera się na otrzymanie, nie jest nadaktywna, nie oczekując na nic, nie rozczarowuje się więc.
Pojawia się jak pozyton (antyelektron, antycząstka elektronu) tam, gdzie jej jeszcze nie było.
I stamtąd wyrusza do spoko teraźniejszości.
I już, po sprawie.
Na dzisiaj Twoja energetyczna zagadka zostaje rozwiązana.
Twoje pole wibruje wyżej duuużo, aura jest ślicznie scalona, nie ma dziur, przecieków, prześwitów.
Jak myślisz kto teraz pojawi się w Twojej rzeczywistości?
Kogo zobaczysz w lustrze?
Na bank nie pokurcza, nawet gdy będzie to Twój SP to całkiem odmieniony, bo przyciągnęła go całkiem inna Bridget.
Nigdy nie jest za późno żeby pobiec po szczęście!
„Biegam bo muszę” Pepsi Eliot (z autografem:)
A teraz pytanko:
Bezrozumnie niejako, konstatując ten fakt ze zdziwieniem?
Tak.
Przyciągają Cię pewne rzeczy, które mogą być toksyczne.
I myślisz sobie, dlaczego mnie to pociąga?
To proste, masz jeszcze wokół siebie wzorce destrukcji, auto sabotażu i idealnie pasuje etanol fajki narcyz mizogin gołodupiec narzekacz winozwalacz zdrajca leń pojeb uzależniony a nawet jak to mówią damski bokser.
Kontrolujący zazdrośnik, a nawet trzymający w niewoli.
I mówisz teraz, dość pierdolenia Pepsi, to nie może być moja energia.
Wiktymologia Ci się chyba zesrała na głowę.
Mejli droga Bridget, ale niczego nie ma na zewnątrz Ciebie jeśli nie ma tego w Twojej energii.
Jest paniczny lęk, pojawia się paskudna przyczyna.
Skutek wyprzedza przyczynę.
Zacznij opowiadać o sobie przepiękną historię.
Skoro rozumiesz, że jesteś głęboko empatyczna, czująca, i pojmiesz, że to TWOJA MOC NIE BRZEMIĘ, stworzysz wokół siebie świetlistość energetyczną aury.
Nie bredzę, dlaczego wierzysz tak łatwo w syf?
Uwierz mi, że syf ma swoją antykiłę, i ona jest piękna, zdrowa, z ładnym nosem.
Ale mówisz, wierzę w to co widzę, co jest znajome, a w moim życiu jestem robiona w bambuko, więc zaznajomiłam się z syfem.
Więc ostatnim wysiłkiem woli, weź się dziewczyno postaw swojemu ego i zacznij opowiadać nową piękną historię z pozytonowa.
Z pięknej przyszłości do teraz.
Zamiast ze znanej zasranej przeszłości do jeszcze raz powtórzę to samo.
Bo to pomimo całej kiły wydaje się takie znajome i bezpieczne.
Masz to swoje pudełko z rzeczami.
Ty jesteś ich przyczyną.
Twoja rzeczywistość jest odbiciem Twojej podświadomości, w sensie że podświadomość Ci ją wyświetla na podstawie Twoich emocji, które są odpowiedzią ciała na myśli.
Że się powtórzę zylionowy raz.
I sama wciskasz się w historię o sobie, która ma gówno z Tobą Graczką wspólnego.
A skoro tak, to proponuję zacznij opowiadać o sobie coś pięknego, ale z poziomu wibracji.
Bo manifestujesz tylko to czym wibrujesz.
Jakby tej całej tyrady nie było, jakby walić Fasolą Jaśkiem o ścianę.
Jak Cię się samo pomyśli, a pomyśli się, zauważ i podejmuj decyzję o niedrążeniu dalszym tematu.
I tak za każdym razem, intencjonalnie skończ. STOP.
Bo to nie magia. To pole energetyczne.
Ale tylko wtedy, kiedy przestajesz bawić się w niezabawne gierki z tamtą niewybraną dziewczynką.
Kij mu w nyry, niech idzie w pizdu świata.
Ty masz własną grę do podwyższenia lewela.
Chce zostać, uśmiechnięty, wibruje sympatycznie?
No niech se przysiądzie na sofie, coś sobie wspólnie obejrzycie.
Tyle.
Miłe info:

Odmaszerować!
Na zawsze Twój

Powiązane artykuły
Komentarze
Dodaj łyżeczkę doskonałego Kolagenu TiB do 4 szklanki!
Ta piękna blond sierść od czego proszę Pani?
A jelita?
A pozostała tkanka łączna?:)


Sierżant Eliot Sierżant Eliot jest dowódcą Elitarnego Oddziału Nieprzeciętnych Dziewczyn, które każdego dnia w ciszy alchemizują, świadomie krystalizują swoje życie spełniając marzenia.
Odważnie, w ciszy, w orce, w największym dobrostanie jaki daje wejście we własną MOC!
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Jak zawsze w czas i w porę – taki remeke 😜
😁💄🌵🥀💘
Totalnie nie w temacie, ale pytanie, które nie daje mi spokoju. Droga Pepsi czy myśleliście nad większymi opakowaniami dla a.kurkumy b.jabłczanu? Kurczę mam wrażenie, że co nie kupię 6/8 paczek to za chwilę znowu muszę robić zamówienie bo na 1 rodzinę to schodzi jak woda. I dodam, że znajome mają podobnie więc jest już jakiś target na rynku dla Was.
Dzięki Aga za tę sugestię, przekażę komu trzeba 😁💄🌵🥀💘
A jak ktoś nikogo nie przyciąga? Starzy odpadli, nowi nie nadeszli, i tak już parę lat w samotności. Mało kontaktów społecznych, wszystkie powierzchowne, i poczucie niepasowania do nikogo.
To nieprawda, że nikogo nie przyciągasz.
Przyciągasz dokładnie tylu ile masz w sobie.
Czasem Wszechświat milczy, bo ma zasady.
I jedną z nich jest:
Nie da Ci głębokiej relacji, dopóki Ty siebie traktujesz powierzchownie.
To nie kara. To instrukcja.
Poczucie niepasowania nie znaczy, że coś z Tobą nie tak, ale też nie oznacza, że jest zajebiście, dop^ki nie zaczniesz sobie PO PROSTU BYĆ.
To znaczy, że Twoje pasowanie jest na inną konstrukcję i próbujesz się wsunąć w układanki, które nie mają dla Ciebie otworu.
I im bardziej się wciskasz w „niech mnie ktoś wreszcie zauważy”, tym bardziej energia mówi: poczekaj, Ty jeszcze siebie nie zauważyłaś.
Nie musisz być baaardzo towarzyska.
Ale musisz się jednak komuś pokazać, niechby było miejsce, gdzie można zobaczyć, poczuć Twoje pole energetyczne. Może siłownia, może jakiś klub?
Więc najpierw:
Nie naprawiaj samotności.
Zobacz siebie w tej samotności, że TO JEST TAK NAPRAWDĘ TWÓJ WYBÓR.
Bo to nie kontaktów Ci brakuje.
Tylko kontaktu z tym, kim naprawdę jesteś, gdy nikt Cię nie widzi.
Mega się nudzisz, i nie wierzysz, żeby się inni z Tobą nie wynudzili.
I jak już to złapiesz w sobie, że to Twoja sprawka, na bank oni się pojawią.
Bo będą wiedzieć, że jest z kim gadać. Ktoś zajebiście szczery na swój temat.
Tylko uwaga, nie mam na myśli paplania o sobie wszystkiego, mam na myśli szczerość wibracyjną.
Ten Twój komentarz energetycznie siedzi w kącie, z kapturem na oczach, czeka aż książę na białym koniu przeniknie przez ścianę i powie: „Wreszcie Cię znalazłem, enigmatyczna istoto z trybem samolotowym.”
Hej, zrób coś innego niż czekanie, bo obecna aura to bardziej tryb offline niż magnetyzm.
Ludzie muszą wiedzieć, że jest z kim gadać.
I jeszcze jedno, że jeśli od lat siedzisz w tej samej energii, w tych samych ścianach, w tej samej rutynie – to nie licz, że przyjdzie ktoś nowy.
Zmiana nie wchodzi przez okno.
Czasem trzeba wyjść z domu, z myśli, z Netflixa.
Albo odpisać komuś na tym dziwnym forum, choćby z myślą: co mi szkodzi.
Bo jak Twoja energia mówi „nuda, smutek, brak”,
to ludzie. w tym też Ci fajni, słyszą to zanim Ty otworzysz usta.
Więc przestań czekać, aż ktoś Cię rozrusza.
Ty się rusz pierwsza.
I człowiek się ocknął w którymś momencie, że stara się tylko on, a Janusz z tego korzysta. W kolejnej chwili, że postawa Janusza jest „moją winą”, a raczej lustrem moich własnych niezaopiekowanych przestrzeni. Wraz ze świadomością, że w związku jest bardzo nie tak, bo z moim mentalem nie do końca jest tak jak być powinno, zaczęła się praca nad sobą oraz własną energią żeńską, ale to nie obraz Janusza się zmienił tylko pojawił się ktoś trzeci, w dodatku w podobnej sytuacji do mojej. I niewykluczone, że jeszcze zagubiona i ciągle w drodze mocno tę znajomość romantyzuję, ale pojawiła się w momencie kiedy zaczęłam być inna, kiedy zaczęłam próbować być w sobie, do siebie wracać, wychodzić z punktu ja jestem, po prostu zmieniać się. I człowiek zagubiony pogubił się jeszcze bardziej, a Janusz pod wpływem rywala nagle w wielu (bo nie we wszystkich) kwestiach zaczął dbać i traktować jak królową. I w tym bałaganie szukam siebie.
Arbuzianko, klasyk energetycznej matrioszki, że jak tylko zaczynasz wracać do siebie, Wszechświat podrzuca test: a może jeszcze spróbujesz zatańczyć walczyka w trójkącie? Janusz się uaktywnia, bo poczuł, że jego ulubiony zasilacz emocjonalny może się wypiąć z kontaktu. A nowy? Może tylko hologram do przećwiczenia kolejnej warstwy „czy naprawdę wybieram siebie?”. Pogubienie nie jest końcem świata, to tylko znak, że już nie da się wrócić do starej siebie. Tylko do nowej, która się jeszcze składa z części. I dobrze.