Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
204 684 924
72 online
30 581 VIPy

Nerwica lękowa i nerwica natręctw. Czy dlatego, że straszono Cię piekłem?

Ale ślad z dzieciństwa został, a ja z tych nadwrażliwych osobników. Co więcej nie pochodzę z religijnej rodziny. Raczej takiej niestabilnej emocjonalnie.

Co zrobić, gdy całe życie jestem straszona piekłem i brakiem zbawienia?

Siostra na religii w podstawówce straszyła, potem te całe przygotowania religijne do komunii i księża w kościele, w tamtym czasie narodziła się u mnie nerwica, która liczy już ponad 20 lat i tylko dochodzą kolejne problemy zdrowotne. Na to oczywiście moja matka, która również systematycznie mnie piekłem straszy w ten lub inny sposób. Nawet jako dorosłą osobę (czemu się dziwić skoro w dzieciństwie zmuszano ją do uczestnictwa we mszy przemocą wręcz, a teraz do kościoła zaczęła chodzić, bo zdrowie jej szwankuje).

A ja? Mam tak silną nerwicę natręctw, że sprzątam jak głupia, dotykam przedmiotów po setki razy i nie mogę się wyciszyć, gdyż nawet próba medytacji przywodzi mi na myśl rozgniewanie Góry i to, że wszystko musi być jak chcieliby rodzice. Możesz się tylko domyślać jak bardzo choruje moje ciało i przez to, że jest to problem duchowy/psychiczny to żaden lekarz, nawet ten od medycyny naturalnej, a leczę się w ten sposób już 2 rok, nic nie pomaga.

Czuje się jak taki zużyty worek na śmieci. Wszyscy we mnie kiedyś napchali swoich głupich poglądów i ja już nie umiem się odkopać, mimo że jestem dorosła i powinnam potrafić. Nie chciałabym się użalać choć tak to wygląda, lecz ja naprawdę nie potrafię sama sobie z tym poradzić? Proszę tutaj o poradę może nawet kogoś z czytelników. Takie porządne, żelazne kroki, byleby pójść do przodu i nie tkwić na tym padole łez.

Piekielny niepokój jako niepatologiczny strach?

Nikt nie zna całości obrazu. Nikt nie wie, co się wydarzy w przyszłości. Nie wiesz więc, jakie doświadczanie okaże się tym budującym. Mówi się, że wraz z wiekiem przychodzi, mądrość. Tymczasem bardzo często z wiekiem, nadchodzi tylko wiek.

Boisz się Mikołaja? Ma brodę, i gruby brzuch, powinnaś się bać. Ale Ty nie wierzysz już w Mikołaja. Pytam więc dlaczego wierzysz w baśń o piekle? Dlaczego kontynuujesz wierzenie w dorosłym życiu w piekło, nie w Mikołaja?

U ludzi religijnych koncepcja piekła jako miejsca wiecznych mąk dla niegodziwych jest wszechobecna. Jednak bardzo niewiele badań do tej pory dotyczy implikacji tego przekonania dla zdrowia psychicznego. Ale w pewnym badaniu (Hell Anxiety Scale (HXS)) przetestowano związek wiary w piekło z innymi dobrze ugruntowanymi miarami funkcjonowania psychologicznego.

Co zaskakujące, niepokój związany z piekłem nie był związany z dogmatyzmem, fundamentalizmem religijnym ani ogólną religijnością (co potwierdzasz w komencie: „nie pochodzę z religijnej rodziny„…), ale przede wszystkim zależał od samooceny prawdopodobieństwa pójścia do piekła.

Niepokój związany z piekłem zależał od samooceny prawdopodobieństwa pójścia do piekła

Ty po prostu naprawdę boisz się piekła, którego nie ma, bo nie może go być. Na szczęście nie boisz się Mikołaja:) Boisz się kary za grzechy. Wszystko wynika z ego, które urodziło się z lęku przed śmiercią. To nie jest patologiczny strach, to nie nerwica, po prostu boisz się tego konkretu, gdyż Twoja podświadomość wierzy w piekło. Dopóki nie przeprogramujesz swojej podświadomości, nie wprowadzisz nowych przekonań, będziesz w strachu przed wyimaginowaną karą.

Osobiste przesłanki teologiczne

HXS wykazał bardzo niską korelację z podskalami strachu i lęku dla neurotyzmu, sugerując, że lęk piekielny może nie być spowodowany tendencją do strachu lub lęku, ale być może jest racjonalną odpowiedzią na osobiste przesłanki teologiczne.

Odkrywamy również, że strach przed piekłem ma silny związek z negatywnym radzeniem sobie z religią i lękiem przed śmiercią.

Próbuję Ci powiedzieć, że Twoja nerwica lękowa i jej odmiana nerwica natręctw prawdopodobnie nie została spowodowana przez straszenie Cię piekłem. Albo odwrotnie, Twoje lęki i natręctwa nie są bezpośrednią przyczyną lęku piekielnego. Ty po prostu uwierzyłaś.

Podobnie, jak człowiek, którego w dzieciństwie straszono kominiarzem, dorastając nie ma już kominiarskiej fobii, co nie znaczy, że nie jest dorosłym neurotykiem. Raczej będzie to nadal trwające u Ciebie nieradzenie sobie z religią i lękiem podstawowym, który dotyczy praktycznie wszystkich ludzi, czyli lękiem ego przed śmiercią.

Moja koncepcja rzeczywistości jest inna, uważam, że rzeczywistość jest wirtualna, a świadomość nieśmiertelna. Piekła oczywiście nie ma, gdyż byłoby alogiczne. Jeśli słabo ewoluowałaś w tym wcieleniu, albo wcale, dostajesz w następnym wcieleniu łatwiejsze zadanie, o ile chcesz ewoluować. Hitler i Stalin też.

Poczucie winy, to lęk przed karą

Byłaś jako dziecko wpędzana (każde dziecko jest czymś straszone) w lęk przed karą piekielną. A że masz osobowość neurotyczną od dziecka, zrodziło się silne poczucie winy, naprzemiennie z lękiem przed karą. Silne poczucie winy często przeradza się w nerwicę natręctw.

Generalnie jesteś w wieku, gdy wszelkie lęki, niepokoje, rozedrgania, kumulują się jakby i objawiają w postaci niezłej jazdy lękowej. W wieku 25 lat mniej więcej ujawniają się też choroby psychiczne, ale Ciebie to nie dotyczy. Ty masz swój klasyczny zestaw lęków i natręctw, co również zalicza się do nerwicy lękowej.

Skończ z szukaniem winnego

Musisz skończyć z szukaniem winnego swojego problemu. Owszem popełniono błędy wychowawcze, nie straszy się piekłem znerwicowanego dziecka. Nie straszy się nikogo, bo to nieeleganckie, i w złym guście. Ale wszyscy nagminnie to robią, na tym polega matriks.

Jednak w Twoim domu raczej to wszystko zrobiono nieświadomie (siostra dla jaj, bo widziała, że to na Ciebie działa, takie są dzieci), zaś Twoja matka zdaje się sama żyje z poczuciem winy i potwornie boi się braku zbawienia.

W ten sposób system religijny, wahadło religijne oddziałuje na swoich popleczników. Dlatego religie tak bardzo trzymają się dogmatu jednej próby. Jedno logowanie i kara, lub nagroda, bez względu na to, jak bardzo w życiu śpisz. Grożenie karą za grzechy i piekłem wzbudza silne emocje strachu, które karmią to wahadło. Dzisiaj matka bojąc się bardziej w chorobie, jeszcze silniej wiąże się z przekonaniem, że coś takiego jak brak zbawienia istnieje.

Mściwość to wymysł wahadła destrukcji, do trzymania swoich popleczników na krótkich lejcach. Wyższy system świadomości to nie są media głównego nurtu, ani alternatywne, to nie dogmaty religijne. Kocha, zamiast straszyć.

Ewolucja jest procesem, i nie ogranicza się do jednej próby, jednego logowania, to nie miałoby sensu.

Piekła nie ma. Nie ma żadnego uzasadnienia dla istnienia piekła. Jest wyższy system świadomości (można go porównać do ichniejszego Boga), którego jesteśmy częścią. Dzięki ewolucji jednostki, wszyscy ewoluujemy, w tym wyższy system świadomości. I na tym to polega. Jeśli popełniasz jakiś nieszlachetny uczynek, lub coś Cię uwiera, trzeba to zaakceptować i rozpocząć zmianę. Nie matki, ojca, domowników, rozpocząć zmianę siebie.

Dopóki będziesz szukała przyczyn swojego niezrównoważenia poza sobą nigdy się nie wyleczysz. Jeśli będziesz obwiniała kogokolwiek, w tym siebie, nigdy się nie wyleczysz. Jeśli zgodzisz się na swój stan, może nawet doszukasz się w nim jakiejś mikro inspiracji, mikro plusa. Będzie to początkiem Twojego zdrowienia.

  • Zaczynaj dzień od 4 szklanek (znajdziesz w nich witaminę C, magnez, i pozostałe elektrolity), dotlenią komórki, wesprą wątrobę
  • Do śniadania 3 miesięczna kuracja wzmacniająca po 1 Greens & Fruits TiB
  • Po śniadaniu witaminy D3+K2 TiB (jaki masz poziom metabolitu D?) wraz z 1 kwasami anty-zapalnymi Omega 3 TiB
  • Trening codziennie, w tym aeroby minimum 4 razy w tygodniu. Najlepiej, jakbyś nauczyła się regularnie długo biegać.
  • Nie medytuj na ten czas, jedynie obserwuj oddech, lub słuchaj Vivaldiego
  • Jeśli masz nadwagę, schudnij na pp
  • Zapuść włosy
  • Zakochaj się
  • Dużo się śmiej. Neurotycy mają poczucie humoru, wykorzystaj to:)
  • I do codziennego powtarzania zalecam Ci hawajskie słowa mocy ho’opono’pono. W najkrótszej możliwie formie, brzmią: kocham cię, przepraszam, przebacz mi, dziękuję

 

Nerwica lękowa i natręctw, to przede wszystkim obawa przed przyszłością (której jeszcze nie ma). Depresja wynika najczęściej w grzebaniu w przeszłości, i załamywanie się niemożliwym (przeszłości nie można zmienić).

Jesteś w serwerowni i grasz swoim ciałem (awatarem). To Ty jesteś sprawcą swojej rzeczywistości. Dzisiaj Twoje intencje są byle jakie, nieprzemyślane, niezrozumiałe. Wysyłasz w świat poczucie braku spokoju, lęk przed ogniem piekielnym i właśnie takie rzeczy widzisz w lustrze rzeczywistości. Nie zobaczysz niczego innego dopóki sama nie zmienisz swojego myślenia.

Owszem nerwica lękowa męczy, ale najbardziej totalnie nieprzebudzonych. Mogłabyś ją przecież zacząć obserwować z boku. Nie wsiąkać w nią. Nie iść w ten dym.

Dzisiaj robisz swoje jutro

Dzisiaj robisz swoje jutro. Wczoraj zrobiłaś sobie takie dzisiaj. Sama widzisz, że koniecznie musisz zmienić myślenie.

No i po raz setny: piekła nie ma

Bo nie jest logiczne, nie jest miłosierne, nie jest ewolucyjne. Nie ma dla czegoś takiego miejsca.

Zmień myślenie. Nie obwiniaj nikogo. Siebie kochaj.

I jeszcze jedno, może najważniejsze:

Gdy myślisz piekło, doświadczasz go teraz.

Pomoc, a właściwie wielka pomoc:

To jest Twoje piekło, więc Ty tym zarządzasz. Zrób coś z tym.

Kocham Cię, przepraszam, przebacz mi, dziękuję

44

(Visited 3 734 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Kasia 1 listopada 2021 o 13:23

    Hej Pepsi, mam nietypowy problem. Mieszkam z tatą, mama zmarła z 10 lat temu, mam 15 lat i mój tata jest strasznie chłodny, egoistyczny i być może socjopatyczny. Nie pozwala mi włączać ogrzewania ani ciepłej wody, mówi, że rachunki same się nie zapłacą (on zarabia 15 tysięcy zł miesięcznie przynajmniej). W moim pokoju jest około 17 stopni, jest mi bardzo zimno w okresie jesienno-zimowym, mam też problemy z krążeniem. Gdy jest mi tak zimno, pomimo kilku swetrów na sobie to nie mam ochoty na cokolwiek, tylko bym leżała pod kołdrą i kocem. Gdy go nie ma, czyli potajemnie włączę sobie ogrzewanie to jestem produktywna na maksa. Gdy idę sobie do kuchni coś przyrządzić to zazwyczaj na mnie krzyczy jak używam kuchenki gazowej, według niego powinnam jeść same kanapki (on nie gotuje, jada na mieście). Cały czas ma do mnie pretensje, poniża mnie i jest po prostu dla mnie złym człowiekiem zazwyczaj. W niczym mi nigdy nie pomógł w życiu, w ogóle nie poczuwa się do roli ojca, od kiedy straciłam mamę we wszystkim muszę być samodzielna i zaradna, nie mam żadnego oparcia. Innej rodziny, oprócz taty nie mam, nie mam gdzie iść, a nie chce skończyć w domu dziecka. Jak żyć tak dalej? Bardzo jestem zmęczona psychicznie tym człowiekiem.

    1. Pepsi Eliot 1 listopada 2021 o 17:28

      Hej Kasiu, bardzo Ci współczuję. Czy nikt nie wie o tej sytuacji? Idzie zima, to zagraża Twojemu zdrowiu. Może psycholog szkolny ma jakąś podpowiedź dla Ciebie? Myślę, że na pewno będzie mógł pomóc. Ktoś mógłby z ojcem porozmawiać, zajmuje się Tobą od wielu lat, może chodzi tylko o chorobliwe skąpstwo? A gdy byłaś mała, jaki był? Serdecznie Cię ściskam

    2. Katekasia 1 listopada 2021 o 18:09

      Kasiu, jesteś bardzo dzielna i pozbierana.
      Koniecznie porozmawiaj tak, jak Pepsi sugeruje – ze szkolnym psychologiem.
      Bardzo to wszystko przykre…
      Jestem z Tobą, niech Ci się wszystko odmieni…
      Ściskam Cię mocno.

    3. Mruno 2 listopada 2021 o 06:31

      Miałam podobnie, wypisz wymaluj. Bałam się powiedzieć komukolwiek. Powinnaś iść do psychologa, jako dziecko!! powinnaś mieć zapewnione podstawowe warunki do funkcjonowania i nauki. Twój tata również powinien odwiedzić psychologa, to nie jest naturalne zachowanie i z czasem będzie się zaogniać, nie wiadomo co nim kieruje, ale pamietaj jedno- to nie jest Twoja wina. Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki

    4. Dżasta 7 listopada 2021 o 23:16

      Cześć Kasiu. Z tego co się orientuję możesz się ubiegać o alimenty na siebie od ojca, nawet jak z nim mieszkasz. Napisz to co tu na grupie „Porady prawne” na Facebooku (tej co ma ponad 200tys członków, doradzają tam prawdziwi prawnicy i nie ma miejsca na hejt). Porozmawiaj też oczywiście z psychologiem szkolnym. Moim zdaniem możesz też spróbować poszukać pomocy w opiece społecznej. Skoro nie masz w domu podstawowych warunków i czujesz się źle z tym człowiekiem, to może taka terapia szokowa dla niego, jak zagrożenie domem dziecka/rodzina zastępcza, coś da. Dla własnego dobra i bezpieczeństwa pomyśl czy nawet nie było by lepiej iść gdziekolwiek indziej mieszkać i mieć w miarę normalną opiekę niż ryzykować swoim zdrowiem psychicznym i fizycznym. Ściskam ciepło. :*

  2. Anula 4 listopada 2021 o 22:05

    Nie bałam się piekła, całe dzieciństwo panicznie bałam się objawienia, serio. Teraz mam z tego niezły ubaw, ale koszmary i strach z dzieciństwa pamiętam. Było nie fajne, ale kto ma fajne 😉

  3. Sprite 23 listopada 2021 o 11:32

    List św. Jakuba 1:19-20
    A tak, bracia moi ukochani – niech każdy człowiek będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu. Bo gniew człowieka nie sprawuje sprawiedliwości Boga.

    Gniew to zła wibracja. W terminologii biblijnej jest to tchnienie (duch), którym wywieramy wpływ na otoczenie. Kiedy gniew znajduje ujście w słowach, to nabiera większej mocy i wyrządza więcej zła. Przez słuch dostaje się do mózgu drugiej osoby a tam czyni straszną destrukcję. Powstają zakłócenia pracy mózgu, uruchamiają się reakcje chemiczne i impulsy elektryczne, które działają niszcząco na ciało człowieka.

    Bóg dał nam dwoje uszu i tylko jedne usta, co jak sugerują niektórzy może znaczyć, że dwa razy więcej powinniśmy słuchać niż mówić. Powyższy werset właśnie nas do tego zachęca, byśmy skłaniali się bardziej do słuchania niż mówienia. Jest to tym cenniejsza rada, gdy jesteśmy rozdrażnieni i moglibyśmy swoimi słowami zniszczyć zdrowie innego człowieka.

    Przysłów 17:22
    Radość serca wychodzi na zdrowie, duch przygnębiony wysusza kości.

    Jeśli nie mamy nic budującego do powiedzenia to lepiej nie mówmy.

    Postanowiłam podzielić się ta analizą Słowa Bożego (Biblii czyli), bo jako wierząca w Chrystusa o prawidłowym imieniu Jeszu znajduję tam odpowiedzi na wszystkie pytania.

    Biblię nie czyta się ot tak – Biblię należy studiować – analizować zawarte fakty w oparciu o historię świata ale przede wszystkim w oparciu o przekład Interlinearny oraz słowik Stronga.
    Bo biblia/ biblie (jest ich kilka) są źle tłumaczone.
    Stąd jakieś zamieszanie z jakimś niby piekłem, o którym Bóg nic nie wspomina.

    Objawienie owszem będzie, ale jak sama nazwa wskazuje będzie to objawienie prawdy – nie powinni sie go bać ludzie spełniający dwa Boże przykazania: kochający Chrystusa i kochający innych ludzi – czyli dobrzy, życzliwi, radosni, spokojni, uśmiechnięci, nieskorzy do gniewu i szukający prawdy.

    Bóg przewidział zakłamanie tego świata i zniewolenie ludzi kłamstwami stąd zachęta do poznania – szukania prawdy – duchowej, historycznej, zdrowotnej, ekonomicznej.

    Jest to ciągły rozwój – polecam:)

    Dobrego dnia dla wszystkich – zaszcz….nych i niezaszcz…….nych.

  4. Mała Mi 12 grudnia 2021 o 17:41

    Dziękuje za ten tekst

    1. Pepsi Eliot 12 grudnia 2021 o 21:07

      <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama

Polecam NAJWYŻSZEJ jakości Witaminę D3+K2 TiB zamkniętą w szklanym słoiczku:)

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum