logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
77 551 513
165 online
30 578 VIPy
Reklama

KUP MÓJ SEKRETNY E-BOOK  O ZARABIANIU W INTERNECIE ZRÓB SWÓJ PIERWSZY MILION

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Nić DNA jaszczura w każdym z nas? A co na to Aniołowie?

    Jest tak, że na wszystkich planetach układu słonecznego jest życie. Od tysięcy lat trwają wojny w tym zapętlonym w czasie poletku doświadczalnym, jakim jest Ziemia i okolice. Skoro czytasz ten wpis najprawdopodobniej  kiedyś już żeśmy się spotkali. Prawo rezonansu tak działa.

    Buntujesz się?

    Spokojnie, to dlatego, że zamiast 12 ścieżek DNA masz tylko 2 podobnie jak ja, (za karę, kiedyś to wyjaśnię). Jedna ssacza, a druga … reptiliańska, czyli gadzia. Są to tak dwie różne spirale DNA, że w Tobie, ani we mnie nie może być zgody. Jest tylko ta ciągła walka, która karmi macierz.

    Przywódcy potężnych państw, wielcy bankierzy, to ludzie, którzy porozumiewają się z 4 wymiarem, technologiami. Z 5 nie udaje im się nic. Bowiem piąty wymiar jest anielskim wymiarem miłości. Niestety eterycznym aniołom dość trudno działać, na mega przyziemnej (nomen omen) trzywymiarowej ziemi z gęstą materią. Ale i tak działają, ale nie o nich będę dzisiaj mówił. Wręcz przeciwnie.

    Dlaczego oni, czyli 4 wymiar, nie chcą się od nas odczepić? Bo w ciałach jest fajnie. Owszem eteryczność jest błoga, ale ziemski orgazm  jest nieziemski. Ale dość żartów. Wpis jest mega poważny, gdyż mówię o nas, ludziach, karmicielach matrixu, zgoła niewolnikach.

    Czy pan Busch to Busch?

    Nie, to pan Bauer, a rządził w sumie (pan Clinton to też jego człowiek) 26 lat, potem następni bankierzy z kilku matrixowych rodzin ze swoją piramidką wykończoną okiem Horusa (Boga nieba), które to oko zaiwanił mu Set (Bóg wojny). A historia się powtarza i powtarza. I reptiliańskie gwiazdy zasłaniają sobie oczko, żeby pokazać zygu, zygu Horusowi.

    I nawet pojawiają się wypisz wymaluj Ci sami ludzie, tyle, że kilkaset lat później. A ileż to roboty, przy pewnych (wysokich) technologiach 4 D zajrzeć do DNA (wszystko zapisane, jak na spowiedzi) i skonstruować kogoś dajmy na to w miłym wieku 40 lat? Podobno pan Mengele mieszka w NY i jak na swoje 120 lat wygląda na połowę. Ale dobra, nie mieszajmy się w to, bo to traumatyczne nazwisko.

    Wróćmy jeszcze na chwilę do zamotanej kwestii czasu.

    Oczywiście, że go nie ma, a jednak jakby był. Takie mamy dziwne odczucie i wydaje się, że pokonanie pewnej drogi w kosmosie zajmie parę lat świetlnych, niekiedy z tysiąc. Pepsi ostatnio wspominała o czarnych dziurach, które w innej przestrzeni okazują się słońcami. 93 zapamiętaj tę liczbę, to jest liczba słońca. Owszem tam zakrzywia się przestrzeń i nagle okazuje się, że do Marsa masz za 30 … sekund.

    Są takie pokoje zwane  „jumping room”, na przykład w hotelu Hilton (w każdym mogą to być miejsca „przeciekania”) i jest to miły pokoik, w którym możesz jakby co, spotkać prezydenta USA, czy kogoś w tym stylu, a następnie wkrótce wpaść na Marsa, gdzie są bazy wojskowe, anteny i takie tam atrybuty życia.

    Możesz też położyć się w pokoju 135 w trójwymiarze, i skomunikować się przez sen (przez sen, ponieważ przez sen Twoja podświadomość działa w 4 D) z kimś kto śpi w pokoju 531, tyle, że na drugim końcu planety. Są takie specjalne przeciekające wymiarami pokoje.

    Podobno zwolennicy teorii spiskowych twierdzą, że Księżyc jest statkiem,
    bo o tym, że jest pusty w środku wspominała już NASA, a Ty co o tym sądzisz?

    A satelita Księżyc?

    O naszym Księżycu kapitan Pompa coś szykuje, ale powiem tylko dwa słowa. Nic uprzejmego. Jest to sztuczny satelita kontrolujący Twoją duszę. Samiec alfa wilk nie przypadkowo wyje do księżyca. Księżyc to nic uprzejmego. Jest to statek kosmiczny do manipulacji Ziemian i całej zgrai, która tu się zasiedziała. Przemieszczającą się, mieszającą, i rozmnażającą przy pomocy ssaków, bowiem sama jest tak gadzio stara, że już nie mogłaby się rozmnażać. Do tego ten odstręczający wygląd nawet we fraku. I jeszcze jedno info, całkiem przy okazji, gady są bezpłciowe, a raczej są zarówno samicami, jak i samcami.

    Nie dziwi Cię czasami, gdzie się podziały samce alfa na Ziemi?

    Każda inwazja na wroga ma na celu przede wszystkim i w pierwszej kolejności wyeliminowanie samców alfa.

    Samców alfa coraz jakby mniej w telewizorze (na szczęście jeszcze jestem ja, Radek Sojka, Kapitan Pompa, no i G. ale to po znajomości). Spoczko, Twój Horry tylko tak sobie zażartował. A więc coraz więcej tak zwanych metroseksualnych mężczyzn wszędzie wokół. Niektórzy odważnie w sukniach, na obcasach i z długimi paznokciami, a inni poukrywani pod maminymi zapieckami, czy żoninymi pantoflami.

    To wszystko dlatego, że mężczyzna/samiec alfa działa na zewnątrz. Z kolei kobiety są skierowane do wewnątrz. Kobiety są o wiele częściej obdarzone głosem duszy, czyli słyszą mowę serca. Niepojętą i niezrozumiałą dla intelektu. Ego nie może rozkminić mowy serca, gdyż intuicja działa skokowo. Nie ma nic wcześniej, ani potem. Intuicja jest teraz. Rozum jest uwięziony w logice przeszłości i wynikającej z niej przyszłości. Rozum to program, czyli kłamstwo. Intuicja to natura, czyli prawda.

    Samce alfa zawsze bronią kobiet, bowiem świat pozbawiony intuicji jest pokonany.

    Czyli już wiesz, o co się rozchodzi? Chodzi o zdobycie serca. Do tej pory technologiom udało się nałożyć programy na nasze umysły poprzez oprogramowanie ego. Na ciała nakładają dezodoranty z aluminium i szczepienia ochronne. Zatruwają środowisko i pokarm. Ale przez tyle tysięcy lat nie udało im się pokonać ludzkiego serca.

    Wiesz co najbardziej niszczy serce? Zdrada.

    Dlatego naszego Jeszuę, załatwili zdradą, bo taka jest kolejność dla serca.  Narodziny, zdrada, śmierć, odrodzenie (czyli inkarnacja). Innej kolejności nie ma.

    Bardzo długo byliśmy niewolnikami. Potem nas zmutowano i nadal jesteśmy niewolnikami, gdyż nie mamy pojęcia co się dzieje. I wszystko jest grą, programem komputerowym, ale serce jest nasze.

    portret Królowej z … gałązką

    zdjęcie na podczerwieni

    ups, to nie gałązka jednak

    Obecnie mamy do czynienia z istnieniem wielu ras pozaziemskich tu na Ziemi, kryjących się pod ludzką powłoką.

    Może zadawałeś sobie kiedyś pytanie czy żyłem tutaj wcześniej jako Zeta Reticulanin, Reptilianin, Andromedan, Arcturianin, Avianin, Felinin czy Pleiadianin? Grupa krwi RH minus świadczy o obcym pochodzeniu jako pewnik. Odpowiedź można znaleźć badając pochodzenie, ewolucję i cechy niektórych istot pozaziemskich związanych obecnie z naszą planetą. Jednak zajmijmy się dzisiaj Reptilianami.

    W obrębie każdej rasy pozaziemskiej istnieją zarówno istoty pozytywne jak i negatywne.

    Wynika to z istnienia we wszechświecie wolnej woli, która pozwala na dwoistość natury: dobrej, złej & brzydkiej:). Tak samo rzecz się ma z naturą ludzką. Często łażą po Ziemi też typy mieszane. Skąd my to znamy?

    DNA gadzie jest skrajnie obce DNA ssaków. A kiedy w nas, po zmutowaniu, są obie spirale, doznajemy wewnętrznej sprzeczności, dziwności, strachów, niekiedy rozdwojenia osobowości (olbrzymiej energii serca nie da się rozdwoić), złości, agresji etc.  Popatrzmy na podstawową różnicę między gadem, a ssakiem. Ssak opiekuje się potomstwem, troszczy się nim, aż osiągnie samodzielność (u ludzi niekiedy o wieeele dłużej, patrz na maminsynków), natomiast gady nie zajmują się potomstwem, gdyż jest podstawowa zasada, że najsilniejsza progenitura przetrwa.

    W świecie oderwanym od matrixa i dwoistości można łatwiej wyobrazić sobie ludzi obok siebie z szeregiem różnych istot, nieróżniących się zbytnio od bywalców baru Cantina w „Gwiezdnych Wojnach”.

    Jednak, aby zaakceptować obecność innych istot w naszym życiu i świecie, dobrze jest wiedzieć, kim tak naprawdę jesteśmy my sami. Cechy które posiadasz, takie które wyróżniają Cię bardziej niż pozostałe, mogą wskazywać na Twoją przynależność do konkretnej rasy pozaziemskiej. Jeśli jesteś Królową, albo prezydentem, może jesteś właścicielem dużego banku i udajesz, że jesteś Izraelitą? Mocno się nad tym zastanów. Architekci też niech się mają na baczności.

    Na tapecie Reptilianie

    Miejsce pochodzenia:

    Drakońskie istoty wywodzą się z innego wszechświata po tym, jak wszechświat zdążył już stworzyć gwiazdy i planety, a rasy Avian i Feline rozwijały się tutaj już miliardy lat temu. Osiedlili się się w regionach konstelacji Draco i Orion, a następnie wyruszyli na podbój innych światów.

    Perspektywy wymiarowe:

    Istnieją w wymiarach od 3D (czyli w naszym) aż do 12D

    Wygląd:

    Oryginalna reptiliańska rasa naczelna to Draconi, którzy występują pod postacią Smoków. Są olbrzymimi skrzydlatymi istotami o niespotykanej mocy. Obecnie we wszechświecie istnieje wiele form istot reptiliańskich. Niektóre są w pełni gadami, a niektóre są ludzkimi hybrydami gadów.

    Ewolucja:

    Po uformowaniu się wszechświata drakońska rasa liczyła sobie niewielką ilość przedstawicieli. Odkryli oni i otworzyli przejście znajdujące się w Konstelacji Lyran. Jako grupa renegatów (ich naczelnym motywem działania było odnajdowanie nowych terytoriów w celu ich podbicia i rozmnożenia się) stali się postrachem dla wielu rozwijających się światów i nie stosowali się w swojej ingerencji do ograniczeń ustanowionych przez istoty twórcze i anielską świadomość.

    Reptilianie wypracowali sobie niepokojącą reputację w istniejącym Wszechświecie.

    Bardzo niepokojącą.

    Chociaż w dzisiejszej grze komputerowej, w której sobie gramy, agresorzy to zdecydowanie bardziej James Bond. Mało mięśni, dobry garnitur i baardzo dziwne możliwości ciała, oprogramowania myśli, oraz techniki.

    Związki z Ziemią:

    Rasa drakońska stworzyła dinozaury na Ziemi. Były to ich wczesne eksperymenty w świadomości Gaii.

    Następnie Rady Wszechświata zgodziły się, że przyszedł czas na ewolucję nowego życia na Ziemi, ale że gady nadal będą istnieć w mniejszych postaciach.

    Znacznie później, po tym, jak ludzie ewoluowali w świadomości, rasa Reptilian 4D zaangażowała się w zniewolenie ludzi tak, aby działali na ich korzyść. To jest właśnie wymiar bezdusznych technologii.

    Pojawiły się genetyczne mieszanki, bez zgody strażników Ziemi. Te rasy i inne gatunki gadów starają się naprawić ten błąd do dziś.

    Mieszkańcy Ziemi mają w sobie DNA gadów, ponieważ zostaliśmy trochę zmutowani, w celu zrobienia z nas niewolników. Zaczęło się od zmutowania pewnej parki (słyszałeś o Adamie i Ewie?, ale o nich kiedy indziej i odrobinę inaczej się nazywali).

    Przy okazji:

    Podaję następne info do kolekcji, że jest na odwrót niż nam się wmawia. Że z dwóch braciszków Kaina i Abla, to właśnie nie Kain był tym złym, tylko Abel i od niego zresztą wywodzi się sporo nieprzyjemnych dla Ziemian spraw, o czym również napiszę.

    Wracając:

    Nasz gatunek nie pasuje tutaj aż tak dobrze jak reszta. Ciąża ludzka trwająca 9 miesięcy odzwierciedla 3,8 miliardów lat ewolucji życia na Ziemi. Embrion ludzki zaczyna się od zwierzątka jednokomórkowca, następnie komórki dzielą się z szybkością niespotykaną u innych gatunków, 4 tygodnie później embrion rozwija skrzela niczym u stworzeń wodnych, kilka tygodni później rozwijają się płuca i ogon, wyglądający na … gadzi. Wkrótce można rozpoznać, że to ssak, a zaraz po tym, że naczelny. Później zrzuca lanugo, czyli meszek płodowy i w końcu zaczyna przypominać ludzkie dziecko.

    Istnieje jakaś tam nadzieja, że pozytywne aspekty (posiadania genów gadów) tego faktu mogą stanowić wzmocnienie w obrębie rasy. Jednak są to nadzieje płonne, bowiem nie ma większej sprzeczności w Kosmosie niż między gadem, a ssakiem.

    Dlatego owo zapętlone DNA jest związane z nadmiernie agresywnymi i bojowymi zachowaniami ludzi. macierz tym żyje, naszym codziennym, niskowibracyjnym konfliktem wewnętrznym. Jest również wiele niechęci i negatywnych wpływów z tego wczesnego oddziaływania Reptilian, które istnieją na poziomie energetycznym w astralnym polu Ziemi i ludzkiej zbiorowej świadomości. Ów pasożyt energoinformacyjny.

    Przewodnik dla ludzkości:

    Crestonia jest drakońską Królową (wymiar 12D). No właśnie Reptilianie mają królową, coś tak jak w hierarchii w ulu.

    Na szczęście współcześnie, również dusze niektórych Reptilian wywodzą się już z ras ewolucyjnych 5D, które mają zaradzić negatywnym wpływom poprzednich gadzich istot tu na Ziemi. Ich serca są skoncentrowane na wewnętrznej mocy, aby wykorzystać lojalność i poczucie obowiązku przebudzenia bezwarunkowej miłości na Ziemi.

    Dusze te są często liderami w tym, co robią.

    Są dobrymi koordynatorami grup i organizatorami imprez i zwykle kończą to, czego się podejmują. Mogą sprawiać wrażenie przesadnie silnych lub zdecydowanych, a dla niektórych wręcz aroganckich. Ale kiedy tylko opuszczają gardę, odkrywają niesamowity dar, który pozwala im widzieć miłość i talenty innych i prowadzić ich do osiągnięcia wspaniałych rzeczy.

    Jednak z wymiaru 4 D (technologie) pochodzą (bezduszne) dusze Reptilian, które często ciągną do polityki, różnych grup społecznych, struktur wojskowych, korporacyjnych, kinematografii, kontraktów budowlanych, showbiznesu, wszystkiego, co wykorzystuje ich umiejętności organizowania, prowadzenia i budowania czegoś. Jednak nawet jeśli tworzą indywidualnie, np. poświęcając się pisaniu książki, robią to z odpowiednim przygotowaniem i właściwą sobie starannością.

    Czy ktoś kiedyś powiedział, że Beyoncé Giselle Knowles jest niezdolna, albo niepracowita? A Stefani Joanne Angelina Germanotta, bardziej znana jako Lady Gaga? A Robyn Rihanna Fenty? A Marshall Bruce Mathers III, znany jako Eminǝm?

    Noł. Wszyscy pracowici, mega zdolni, jednak wyskoczyli nagle, jak Filip z konopii z zawrotną karierą, i wszyscy jak jeden mąż zasłaniający oćko (temu misiu wypadło).

    Niektórzy dostrzegając duszę Reptilian u innych ludzi sądzą, że Reptilianie potrafią zmieniać kształty. W czwartym wymiarze wszystko dzieje się szybciej i jest znacznie prostsze, ale nie w naszym niskim trójwymiarze. Ponieważ ludzie mają w sobie DNA Reptilian, ich dusze posiadają łatwą zdolność do wcielenia się w ludzką postać. Ich prawdziwy wygląd może być dostrzegany tylko przez nielicznych.

    Padam do nóżek:)
    Twój Horry

     

    (Visited 13 630 times, 1 visits today)
    Horry Porttier - Nius pojawił się niespodziewanie na stronie i nie wiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. Lena Mi 7 listopada 2017 o 09:23

      To kiedy przeczytamy TEN nowy wpis o rasach? 🙂

      1. Pepsi Eliot 7 listopada 2017 o 12:05

        to nie będzie wpis, Rasa przemówi

    2. Alia 31 grudnia 2017 o 20:21

      Hej Pepsi i wszyscy czytelnicy też. Czytam bloga od kilku lat (z 5 będzie). Na początku, gdy tu trafiłam pomyślałam „co za bzdety”, ale cały czas trafiałam tu znów, coś we mnie drgnęło. Że jestem indygo, to sobie wiem, ale nie o tym. Chciałam Wam opowiedzieć jeden mój sen i bardzo mi zależy na Waszej opinii, a może tylko chodzi o to, żeby się podzielić nim? Zaraz po tym śnie opowiadałam go prawie każdemu, komu mogłam, bo tak wielka miłość była we mnie, że chciałam ją rozdawać, dzielić się nią, bo czułam, że im więcej jej dam, tym więcej we mnie wzrośnie. Potem przestałam, bo nie umiałam i nadal nie umiem go ubrać w słowa.

      Śniło mi się, że jestem gdzieś w przestrzeni, gdzie przenikają mnie barwy, światło i Miłość. Nie było kierunków, nie była to przestrzeń jaką znam w życiu, barwy były przepiękne i takie, których nie ma na świecie, a może oko ich nie widzi. Byłam sobą i całością naraz. Nie miałam ciała tak jak normalnie na jawie. Przenikała mnie tak wielka Miłość, tak przepiękne, przepiękne, przepiękne uczucie, że obudziłam się zalana łzami, a potem zawsze, gdy zaczynałam mówić lub myśleć o tym śnie znowu płakałam. Ja wiem, że to nie był sen, że Byłam. Ten sen czułam długo, potem przestałam go czuć, ale pamięć o nim ratowała mi tyłek w trudnych sytuacjach. To był dar dla mnie, a ja chciałam do rozsiewać. Miałam 12 lat, gdy mi się to przytrafiło, a już w dzieciństwie różne dziwne rzeczy ludziom opowiadałam. A ostatnio dużo czytam u Ciebie i znów zaczęłam odczuwać cień tej miłości (wdzięczność wielka)

      A potem usnęłam tak głęboko, po drodze urodziła się we mnie złość i agresja do świata. Zawsze gdy zmieniam dietę, gdy zmieniam życie coś mnie blokuje, komuś zależy, żeby się nie udało. Czuję to, czy to jakaś osobista sprawa? Bo ja przecież nie jestem znacząca, nie jestem gwiazdą, nie mam dostępu do tłumów, wpływu na wielu ludzi, po co blokować?? Nachodzi na mnie taka mgła na umysł, czuję, że program działa, odcina mnie od energii. Ktoś to kuma?? Ktoś mi to wyjaśni? Jak z tego wyjść? Mega mi pomagasz Pepsi, i jakoś ostatnio znów zaczęłam trafiać do siebie, po drodze zrozumiałam, że „zdrowa” dieta, którą prowadziłam to ściema, że dałam się nabrać, no i tu mi pomógł post Dąbrowskiej.

    3. Aleksandra 5 lutego 2018 o 23:16

      hehe
      zupełnie przypadkiem znalazłam takie fragmenty z Lisy Renee
      uprzedzam ze to fragment i wycięta z kontekstu
      sama nie wiem jeszcze jaki mam do tego stosunek, ale jest w opozycji do tego co tu napisano o Rh- jeśli chodzi o nazwijmy to…. „pochodzenie”

      Linie krwi z Rh minus

      „Krew z ujemnym Rh jest z natury mniej obciążona karmą, miazma przodków z poprzednich pokoleń jest rejestrowana w inny sposób, karmiczne wzorce krwi są inaczej przekazywane następnym pokoleniom. W rezultacie NAA szuka ludzi z ujemnym Rh dla międzypokoleniowych wiązań z upadłymi aniołami. Chcą manipulować tymi liniami krwi i hodować je w celu lepszego kontrolowania ich wyższej zdolności percepcji zmysłowej. Wiele osób z ujemnym Rh cierpi z powodu silnej manipulacji dokonywanej na ich związkach intymnych, opisywanych również jako scenariusz miłości z Obcymi lub zmanipulowane związki miłosne. Karmiczne miazmatyczne wzorce powtarzających się wcieleń na Ziemi to zapisane w tym wymiarze we krwi każdej istoty stemple energetyczne. W ten sposób przymierza krwi są przekazywane potomkom bez wiedzy zainteresowanych. Krew z ujemnym Rh pochodzi z gwiazd, dlatego mających ją ludzi można nazwać gwiezdnym ziarnem.

      Ponieważ osoby z ujemnym Rh mają wyższe ciała duchowo – energetyczne, mają we krwi mniej karmicznych energetycznych odcisków i mogą funkcjonować lub działać na wyższym poziomie niż większość ludzkiej populacji. Mogą mieć wyższe zdolności zmysłowe, takie jak telepatia, empatia, jasnowidzenie, jasnosłyszenie, bezpośrednia wiedza duchowa, czytanie energii, kontakt ET i świadomość, które mogą rozwinąć się we współczujące tendencje wobec innych ludzi i ziemskich królestw. Linia takich ludzi ma zdolność do ponownego połączenia się z wyższą aktywacją DNA. Z tego powodu ET, tacy jak szaraki, badający kod DNA i próbujący replikować DNA, porywają więcej takich ludzi.

      Z powyższych powodów, osoby z ujemnym Rh są przeważnie manipulowane poprzez nakładanie im karmicznych obciążeń i gadzich wynaturzeń dokonanych na krwi. Jest to próba zniekształcenia schematu krwi takich osób, aby nie mogły odnieść sukcesu lub dokonywać zmian struktury DNA czy świadomości na planecie. Ponieważ ich krew posiada wyższy potencjał DNA, NAA i rasy reptiliańskie nie chcą, aby to zjawisko zaszło na planetarnych polach świadomości.

      Ten wpływ znany jest jako efekt setnej małpy, kiedy zbiorowa świadomość osiąga określone wzorce zmieniające zbiorową świadomość na Ziemi. NAA przeciwdziała takim zjawiskom, aby utrzymać swój plan, dzięki któremu rasa ludzka jest rasą kontrolowanych niewolników na tej i innych planetach. Większość ras gadów sprzyja zdeprawowanym Nefilim (istoty zmotywowane chciwością, pieniędzmi i władzą, ponieważ są manipulowane przez kontrolerów), którzy w swoim DNA mają połowę lub więcej Annunaki, sympatyzując z ich programami i utrzymując systemy wierzeń na Ziemi, które promują wyższość rasową, dyskryminację genetyczną oraz hierarchię społeczną i finansową zgodną z definicją klasy lub przydzielonej rangi.

      Tak rozumiejąc oczyszczanie z przymierzy krwi przez gen recesywny, gen przodków i gen hybrydyzacji linii krwi z ujemnym Rh, stosujemy programy uwolnienia od źródła lęku związanego z linią krwi z ujemnym Rh oraz innych linii krwi uwalniając więzi międzypokoleniowe. Jest to oparte na intencjach serca. Chodzi o oczyszczenie ze wszystkich przymierzy krwi, które łączą się w miazmatyczne historie poprzez geny recesywne, geny przodków oraz hybrydyzację czy modyfikacje genetyczne, które miały miejsce w przeszłych, obecnych i przyszłych wcieleniach. Poniżej przeczytasz krótką procedurę oczyszczania krwi.”
      koniec fragmentu

    4. Renata 21 lipca 2018 o 12:07

      Może pomożecie mi zidentyfikować moje pochodzenie? Wcześniej o tym nie myślałam dopóki nie zaczęłam czytać tego bloga i wpisów o rasach. Zdałam sobie wtedy sprawę, że mi zawsze różnie ludzie mówili, że jestem do nikogo nie podobna, że nikt nie wygląda tak jak ja ani nikogo do mnie podobnego z wyglądu nigdy nie widzieli.

      Kolorystyka typowo słowiańska, delikatna raczej uroda o niskim kontraście, oczy szarozielone, jasna cera, 0 Rh+. Wzrost i waga średnie dla Polek, figura gruszka, często słyszę, że jestem piękna (takie życie, co poradzić). INTJ, 5w4. Nigdy nigdzie nie pasowałam więc kocham samotność. Zero we mnie agresji, od dziecka marzę by budzić ludzi ze snu i leczyć ich dusze co raczej się dzieje na bardzo małą skalę. Instynktu macierzyńskiego brak. Nie wiem co jeszcze napisać, aby pomóc bardziej określić rasę.
      Podeślę zdjęcia jak będzie trzeba.
      Albo może sama się dowiem, tylko nie wiem gdzie szukać?

      1. Pepsi Eliot 21 lipca 2018 o 12:33

        Rasy to raczej taka podpucha systemu, żeby nas podjarać, budzić, pokazać, że nie wszystko jest takie oczywiste jak sądzimy. Jesteśmy częścią wirtualnej rzeczywistości, a raczej nasze awatary. Tych rzeczywistości może być dużo więcej we Wszechświecie, który też jest wirtualny i powstaje tam gdzie spojrzymy. Masz więc do dyspozycji pięknego awatara, elfa, boginię, co pewnie jakoś pomaga Ci wzrastać i innym ludziom wokół Ciebie. Może Twój poprzedni awatar to był zakapior, a Ty jednak poprowadziłaś go piękną ścieżką i w nagrodę i dla odmiany zostałaś nimfą. Domyśl się dlaczego tak wyglądasz. A jeśli chodzi nawet o ewentualne rasy, to i tak są awatary. A świadomość źródła skąd wszyscy przyszliśmy jest spore prawdopodobieńswo w mechanice kwantowej tej hipotezy) jest absolutną jednością. A my jak te kwanty tego samego Światła. Nasze awatary tworzy system.

        1. Renata 21 lipca 2018 o 14:41

          Dzięki Pepsi że mi tak wytrwale odpowiadasz na komcie <3 Twój blog jest super i nie mogę się od niego oderwać!
          Faktycznie, myśl, że dostałam taką formę w tym życiu za coś / po coś trochę rzuca inne światło na całą sprawę. Jeszcze nad tym podumam. Buziaki

    5. Sabik 14 listopada 2018 o 19:09

      Czy istnieją Anioły ?i czy mozna z nimi rozmawiac prosic o pomoc?

      1. Pepsi Eliot 14 listopada 2018 o 20:15

        tak, prosić o pomoc, nie, ale być  pewną, że Ci pomogą, tak

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *