Nigdy nikt takiego objawu nie zgłaszał lecz pieczenie języka po wdrożeniu takiego zestawu jest możliwe i wbrew pozorom ma bardzo…
Daje kolesiowi aparycję z pierwszych stron żurnali, melancholię Byrona i nienaganny profil, żebyś mógł w zwolnionym tempie CELEBROWAĆ WŁASNĄ DEGRADACJĘ.
Myląc zwykły zjazd dopaminowy z metafizycznym bólem istnienia.
Dostaję taki oto komentarz.
Znakomite studium awatara, który próbuje ubrać prymitywne mechanizmy ucieczkowe w szaty 4 szklanek, transurfingu i filozoficznego fatalizmu.
Licząc na to, że zasypując neurotyczny chaos brokatem z Zelanda, to wyrąbana w kosmos entropia zyska status poezji.
Wierząc, że estetyzacja destrukcji na paczce i w Sephora zdejmie z niego CIĘŻAR BYCIA ZWYKŁYM ZAKŁADNIKIEM WŁASNYCH KOMPULSJI.
Mam koło siebie piękną i mądrą kobietę. Pomimo marzeń i fantazji na temat innych kobiet trwam przy niej. Bo ona jest realna. A fantazje są fantazjami i czuję, że za nimi kryje się autodestrukcja. Takie partialne samobójstwo. Wychodzę z kaca. Piłem od piątku. W sobotę nawciągałem się speeda by móc zwiedzać w samotności moje piękne miasto i popijać alko w jego różnych częściach. Słońce, plenery, marzenia i kobiety. Jak, tylko uda, piersi, spódniczki spojrzenia, twarze i gra.. i poruszają się i falują. Fetysze falują z nimi. Moja mama nie widzi poza mną świata. Bez kitu. Istnieję dla niej najpierw ja, a potem długo nic … Dłuuugo nic. To piękne i okropne, choć jakby miało być inaczej? Moja mama jest alkoholiczką. Tato też pił, dużo by pisać. Do pewnego momentu był moim wzorem. Potem przeciwieństwem. Jest inny. Czasem niemęski. Ale bardzo kochany. Bardzo go kocham. Nauczyłem się to czuć w sobie. Miłość do mojego taty. Dużo mam teraz rozkminki.
Nigdy czego takiego nie przeżyłem. Zaciska się pętla. Czytam Vadima. Czytam Twój blog. Czuję wszystko sercem i rozumem. Zastanawiałem się gdzie buduję ten nadmierny potencjał? Gdzie ważność wygrywa, że takie wahadło mnie dotyka, ale z tego co widzę i czytam o sobie to, co piszę, to chyba mam odpowiedź. Akceptuj I ruszaj że skrzyżowania, powiesz. Akceptuj co zrobiłeś i pogódź się z tym. Już tego nie zrobisz, powiesz. Wzmocnij swoją indywidualność, powiesz. Wyłam się że schematu i nie daj się wahadłu. Wiem. Ale jutro jest jutro Peps. A teraz jest teraz. Trzeba iść spać. Rano mamy 4 greens. Piję z cytryną bio i z olejem lnianym na śniadanie jako 4 szklankę. Marzę i dużo się śmieję, ale chyba głównie marzę o innych seksownych kobietach. Fantazje. Piersi. Pupy. Fetysze. Jestem pachnący i zadbany, wysportowany i wysoki, dobrze zbudowany i podobam się. I marnuję swoje życie pozostając w jakieś zjebanej sprzeczności. Póki co, odstawiam używki. Odstawiam alko. Ruch ze skrzyżowania. Póki co jestem rozwalony na kawałki.
I kroczy sobie ulicą piękny kolo, inteligentny do tego, i wrażliwy, falują mu włosy letnią bryzą, błyszczą w słońcu awiatorki Ray-Bana i białe jedynki wraz z resztą.
Film w zwolnionym tempie, seksowny podkład muzyczny w tle, jest dreszczyk, jest magia, jest amerykańskie marzenie, jest super bohater.
Yyy … niekoniecznie.
W rzeczywistości sunie ulicą ciężko wystraszony nałogowiec, który boi się o siebie aż do bólu istnienia, co sprawia, że ego i emocje ciała jego awatara jest ogromne.
Wyrośnięte ponad miarę, opętane programami.
I brodzi ów ideał modelingu dokładnie obok tematu, nigdy nie zahaczając o niego, bo ego i ciało mu na to nie pozwala.
Bo trzeba przyduszać strach.
No cóż, powiem Ci, że jak większość awatarów w tej grze, jesteś nałogowcem.
Tyle, że jedne nałogi wyrządzają jakby mniej szkód grającemu, jak ciągłe myślenie o jedzeniu, w tym pączków, czy kokszenie, albo darcie faj.
A inne, jak blanty, speed, no i najczęstszy nałóg w postaci robienia flaszek, czy hazard przynoszą potężne i wymierne szkody.
Ludzkie awatary pierdolą sobie po prostu życie.
Nie, nie myl tego z medytacją.
Twój nałóg i każdy, to jest upadek poniżej myślenia, i nie mówię o alkoholu, bo to oczywiste, ale również Twój seksoholizm.
Gdy pijesz alko ma on tendencję do sprowadzania Cię poniżej myślcie.
To może być przez chwilę bardzo komfortowe.
Przynajmniej umysł Cię nie torturuj.
Nadchodzi kac, poczucie winy, poi prostu iluzja matriksu upomina się o spłatę zaciągniętego przez Ciebie długu CHWILOWEJ ULGI.
Zrobisz blanta? Ma się rozumieć.
Jakie masz problemy? Nie pamiętasz teraz jakie masz problemy, zniknęły.
Te nałogi, już na to wpadłeś, mają na celu przyduszenie emocji strachu, poczucia beznadziei i przemijania. i działają podobnie do psychotropów zapisywanych przez dochtore od psyche.
Usypiają Cię jeszcze głębiej. Zrozumienie zamiatają pod dywan. Nic nie kumasz i niczego nie skumasz.
Seksoholizm, czy zapukoholizm zatrzymuje Cię w Regionie Beta, w pozornym komforcie na tym skrzyżowaniu.
Ciało NIGDY NIE WYBIERZE LEPSZEGO, GDY MA DO WYBORU ZNANE.
Jesteś pijakiem i seksoholikiem, ale jakoś doczołgałeś się pięknym zadbanym cielskiem na to skrzyżowanie, więc się ciesz i tutaj siedź.
Na ten moment nie ma co się podpierać omijaniem wahadła destrukcji swoją indywidualnością, bo pomimo piękna, które reprezentujesz zewnętrznie, oraz ciekawego intelektu jesteś dokładnie taki sam, jak śmierdzący lump.
Możesz natomiast zarządzać swoją aktywnością, swoim działaniem, i to ludzi od siebie różni.
Po prostu jesteś nałogowcem, podpinając się pod wahadła destrukcji rosnące na takich jak Ty.
Upadasz poniżej poziomu myślenia. Masz wytłumaczenie.
Stworzyłeś swoją iluzję matriksu, że jesteś wybitnie inny, bo dla matki w typie Neapolitanki (tyle że nie abstynentki) jesteś wiszącym ogrodem Semiramidy, ósmym cudem świata.
Postawienie na siebie, to byłoby odstawienie używek, na przekór skłonnościom rodzinnym.
To byłoby zrobienie czegoś niedestrukcyjnego, ale nie na pokaz.
Jak samotny wyjazd w góry i łażenie przez 3 miesiące po wertepach z plecakiem i karimatą.
Jesteś absolutnie mainstreamowy, pomimo tego, że robisz 4 szklanki i wiesz kim jest Zeland.
Łazisz na paczkę, stosujesz dezodorant z Sephora, wyrosłeś ponad miarę i pasujesz do matrixu jak ulał.
Wręcz wtopiłeś się w niego.
Nawet zdziwiłabym się, jakbyś nie był nimfomanką, erotomanem, seksoholiczką.
Płeć tu nie ma nic do rzeczy, bo jesteś też narcyzem.
Prawie narcyzem, bo nie masz raczej rysu psychopaty i jego miłości nekrofilnej, jedynej jaką potrafi mistyfikować.
A na kacu lubisz rąbnąć filozoficzną gadkę o własnej marności, do następnego razu.
Jednym z najprostszych środków zaradczych na problem z kamieniami nerkowymi,
jest CODZIENNE DOBRE NAWADNIANIE CIAŁA.
Czysta woda z sokiem z cytryny nie tylko podtrzymuje prawidłowe nawodnienie ciała,
ale pomaga wypłukiwać śmiertelne toksyny i chemikalia z organizmu.
System kocha ludzi, którzy rano czytają o transurfingu, medytują nad czakrami i sączą zielone szejki, a w weekend resetują oprogramowanie do poziomu pierwotniaka.
Dlaczego? Bo jesteś wtedy całkowicie nieszkodliwy.
Jesteś bateryjką z certyfikatem bio. HUMAN JUICE BOX, mówi Ci to coś?
Twoja „wrażliwość” i „rozkminki” to tylko elegancki parawan, za którym chowasz zwykłe tchórzostwo przed stanięciem nago w prawdzie.
Myślisz, że wahadło Cię dopada, bo jesteś taki skomplikowany? Nie, ŚLICZNOTO.
Wahadło doi Cię z energii jak zwykłą krowę na pastwisku, bo sam podstawiasz mu wymię, podpisując to jako „AUTODESTRUKCYJNY ROMANTYZM”.
Dżizas, co ja tutaj wypisuję 😀 , tak, czy siak.
Bez oceniania, po prostu mięczak, posrany w bokserki Burberry ze strachu. Nic takiego.
Czekasz w swojej energii męskiej na to prawdziwe życie, które będzie w przyszłości.
Z tego mogę Ci wywróżyć tylko jedno: EKSTREMALNE ROZCZAROWANIE.
To podstawowy błąd, jaki popełniają awatary w tej grze. Liczysz na to, że zdarzy się cud?
Podobnie myślą dzieci, że jak urosną, to będą miały kasę i kupią sobie wszystkie zabawki.
Kumasz?
W tej grze dostałeś sporo na samo wejście swojego awatara.
Ale Ty uparłeś się, żeby się podpiąć do tego samego wahadła destrukcji, co Twoi starsi.
Wkrótce sam będziesz starszy i nie będziesz już zabawnym chłopakiem z radosnym penisem, tylko lowelasem.
Ale kij z tym, lowelas to też doświadczenie na tym planie, tyle, że zrób to świadomie.
Powiedz sobie szczerze, owszem, wkrótce zamienię się w lowelasa z problemem alkoholowym and wciąganym.
Tak, akceptuję to. Jestem mięczakiem, więc to jest moja droga.
No dobra, znęcam się. Nie rób jaj śliczny człowieku. WŁÓŻ ORKĘ W SIEBIE.
Idziesz dajmy na to na Kilimandżaro, czy wbiegasz na Giewont (mam to za sobą), albo przeprawiasz się terenowcem, czy cokolwiek, co nie jest tak kurewsko proste, jak chlanie, ćpanie i umizgi w każdy weekend.
PRZECIEŻ TO NUDNE, JAK ŻYCIE STARSZYCH.
A wszystko po etanolu, po zrobionej flaszce.
TYMCZASEM EMOCJE CIAŁA TRZEBA WYŁAPAĆ WCZEŚNIEJ I OLAĆ. Ma si rozumieć, NIE WALCZYĆ Z NIMI.
Idziesz do sklepu z czekoladą, i zanim włożysz do koszyka 5 sztuk, przypomnij sobie co czułaś ostanim razem, gdy je zjadłeś?
Płeć tu nie ma nic do rzeczy, bo bywa, że jest to pierwszy krok do niekupienia czekolady wcale.
Zacznij się budzić.
Na Twojej drodze pojawiło się wystarczająco dużo stopni do wzrastania, żeby TERAZ zacząć wzrastać.
Nie proś się o więcej.
Dzyń dzyń, budzisz się.
Tyle.

Na zawsze Twój

Powiązane artykuły
Komentarze
Ta piękna blond sierść od czego proszę Pani?
A jelita?
A pozostała tkanka łączna?:)
Polecamy bardzo szlachetną Witaminę D3+K2 TiB
DOBRY Cynk TiB daję cynk, że cynk:)
Szpinak zawsze jedz bio Idealny sproszkowany Szpinak This is BIO załatwia sprawę:)
Idealny do 4 szklanki!
Panna Młoda nienażarta Szpinaku This is BIO
Cap Martin sp. z o.o. przeprasza Panią Justynę Lichtenberg że przez wiele miesięcy naruszane były na portalu https://pepsieliot.com/ prawa autorskie do pisanych przez nią artykułów, materiały były bezprawnie przerabiane sugerując autorstwo innych osób, a w miejsce jej autorstwa wskazywane były osoby trzecie w tym Pepsi Eliot. Spółka wyraża ubolewanie za zaistniałą sytuację oraz oświadcza, że naprawiła szkodę oraz wypłaciła stosowne zadośćuczynienie za wyrządzoną krzywdę zgodnie z wyrokiem Sądu



Sierżant Eliot Sierżant Eliot jest dowódcą Elitarnego Oddziału Nieprzeciętnych Dziewczyn, które każdego dnia w ciszy alchemizują, świadomie krystalizują swoje życie spełniając marzenia.
Odważnie, w ciszy, w orce, w największym dobrostanie jaki daje wejście we własną MOC!
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Wpis w sam raz dla Mnie.
Dziękuję
Genialnie, jak zawsze
Ee fajnie peps, ale ja musze zaakceptowac brak seksu juz kolejny rok. Jesliby moj awatar tego nie pamietal i by sobie o tym przypominal (ze nie pamieta jak przed pierwszym razem . . .) No i … byloby wszyatko wporzadku, ale pamieta a ja bez skonczonych studiow zostalem z matka w wieku 26 lat. Dziewczyn zywych na oczy nie widze. Wszystko okejka, gdyby w miescie byly jakies grupy dajmy na to ludzi w moim wieku albo zeby nie porozjezdzali sie za nie wiadomo czym po polsce. Wszystko fajnie, a nikogo ze znajomych starych nie widzialem od lat. A tych co najbardziej to juz w ogole. Czasem czuje ze z kims moglbym spedzic czas, ze jak tu mowicie rezonuje z kims, ale to wlasciwie jest zazwyczaj srodek nocy, nvm. Duzo sie dzieje na swiecie, nikt nie nadaza, ani z dieta ani samorozwojem ani z duchowoscia. Nie mam tematow do rozmowy i nie potrafie na sile nikogo obudzic, no bo. Ten ktos bedzie zle sie czul albo bedzie sobie dalej zyl rownolegle 10 set kilometrow dalej. Poza tym, nienawidze tego bloga z zadrosci, ze za moja energie i wklad ty dostajesz przeplyw hajsu. Kij w oko. Rozrywka dla ego.
🙂 pozdrawiam 🙂
Albo wziąć plecak i iść całą noc np.30km przed siebie w milczeniu z muzyką lub bez i na koniec z całych sił wykrzyczeć zmianę i rano wrócić np autobusem.
Na drugi dzień i następne nic się nie będzie działo. A później, gdy ta wędrówka pójdzie w zapomnienie i wydaje się, że po co to było, nagle wszystko zacznie się zmieniać…. na lepsze i jeszcze bardziej lepsze.
Bo świadomoś zapamięta.
Wiem z doświadczenia i polecam
Namaste <3
Jako facet podejrzewam, że poważnie uraziłaś tym tekstem męskie ego autora komcia 🙂
Ale mogę Ci tylko przyklasnąć.
Btw. mojemu awatarkowi podoba się bardzo ten gościu w różowym turbanie, dzięki 44!
Mocne…Tylko dlaczego czytając to poczułam błogi spokój? I moje słabości (jednak trochę inne) zobaczyłam jak w krzywym zwierciadle?
Dobrze że jesteś 44 🙂
Ferdy I podpis „tu znajdziesz ratunek z wielu opresji zatruwajacych Twego awatara” ,I jak Cie tu nie kochac.Pozdrowienia zza Wielkiej wody
Dziękuję Ci, Pepsi, za ten wspaniały wpis 😀 Już powoli zmieniam życie i wybieram więcej aktywności niż tylko praca i komputer(Youtube) 🙂
Jeśli znajdziesz chwilę, mogłabyś odpowiedzieć mi na pytania?
– lepiej wybrać Greens&Fruits czy Life Vitality?
– czy mogę dowolnie zmienić wygląd mojego awatara, jego budowę, wzrost i oblicze? Chodzi mi głównie o projekcję w mojej głowie; że mogę w każdej chwili sobie zaprojektować i będę miał.
Przepraszam za możliwy chaos w moim komentarzu
Z miłością <3
Greens & Fruits TiB jest jeszcze bogatszy w składzie i wychodzi cenowo bardziej korzystnie. Masz więcej i aż na 3 miesiące kuracji. Awatar został Ci przydzielony, tak myślę, ale możesz go wyśrubować w tej grze na maksa 🙂
Dziękuję za odpowiedź 🙂
Trochę trudno wyśrubować 1,60 m wzrostu, ale będę próbował. Może to trochę wina rodziny i lekarzy, którzy mówią, że „więcej już nie urośniesz”? Ale nie wprowadzam niepotrzebnej prywaty 🙂
Dziękuję Wam wszystkim za fantastyczne i mądre wpisy, dzięki którym uczę się czegoś nowego
Besos dla każdego i miłego biegania :-* 😀 <3
Pepsi!!!!!! No brak mi słów…do Ciebie! 😀 kiedyś już we Wszechświecie moja świadomość powie Twojej co czuje… póki co tu na Ziemi: KOCHAM CIĘ <3
masz wzajemność <3
Droga Pepsi
W nawiązaniu do „Dopóki tego nie zrozumiesz, nie pojmiesz” – czyli dopuszczona jest operacja rozumowania. Więc podjęłam próbę:
„mniej szkód grającemu, jak ciągłe myślenie o jedzeniu, w tym słodyczy, czy kokszenie, albo darcie faj.” (wyliczono mniejsze szkody w tym koks czyli narkotyki, jak rozumiem)
„A inne, jak blanty, speed, no i najczęstszy nałóg w postaci robienia flaszek, czy hazard przynoszą potężne i wymierne szkody”. – (tu mamy większe szkody z czego blanty to według mnie zioło a speed to ja nie wiem.. taki narkotyk jak wyżej?)
Co to są mniejsze i większe szkody. Jak odsiać ziarna od plewów? Dlaczego koks (narkotyki) jest mniejszym złem od blanta (zioła) – przynajmniej ja tak to zrozumiałam, ale ja niepraktykująca.
Czy to jest rozpatrywane w kategorii strachu?
Strach znam (a kto nie zna?) traktuję go jak sąsiada, ale unikam mówienia Dzień dobry” Mam wrażenie, że strach jest integralną częścią tej gry. Jezu zakrzyknął na krzyżu: „Boże Mój, Boże… czemuś mnie opuścił”
Na strach mam ulubioną muzykę. Czy to nałóg? Czy celowe działanie w kierunku wprawianie samej siebie w stan „słońce” to manipulacja, nałóg? (coś jak pigułka na ból głowy, jedni mają Goździkową inni śpiewają) Przyznam się szczerze, że bogubiłam się w kategoryzowaniu zjawisk wznoszących i dołujących.
Cztery szklanki to zbawienie, ale.. czy jak na pół hotelu robi się awanturę, że NIE MA KURKUMY to nałóg już czy nie.
Czy chęć posiadania torebki z ceraty PEWNEJ firmy, to nałóg czy to tylko fajny gadżet awatar.
Droga Grzesiu, faktycznie nie siedzisz w temacie:
koks to w żadnym wypadku nie narkotyki, ani twarde, ani miękkie, tylko np. sterydy, niedozwolone w sporcie ( i tak wszyscy je biorą) anaboliki, teść (testosteron) na siłce, etc. są to podkręcacze do robienia masy mięśniowej, doping.
Skąd wiesz, że były takie krzyki? Przecież nie było Cię tam. Nie ma powodu w cokolwiek wierzyć, czy nie wierzyć, miej swoją prawdę.Na tym się opieraj.
Jeśli chcesz coś mieć, po prostu to miej, to poczucie winy jest złe i ono buduje niepotrzebny, szkodliwy potencjał. Ale miej tę rzecz w taki sam sposób, jak worek na zakupy. Po prostu nic takiego, zdolny designer potrafił wydobyć z ceraty pożądliwy obiekt, śmiej się z tego i kupuj, lub nie kupuj. Tylko nie rób z tego żadnej afery, bo ta afera dopiero karmi wahadło destrukcji, a nie torebka LV.
Kurkuma w hotelu powinna być, ale jak jej nie ma zlej sprawę, wypij szklankę wody z cytryną, i cynamonem, to jest zawsze i w każdym hotelu 🙂
Pepsi, otworzyłam sobie plik, do którego kopiuję wszystkie Twoje genialne wpisy 🙂 Potrafisz podwyższać ludziom wibracje 🙂 Aż się bardziej chce żyć 🙂
<3
Pepsi, czy sa jakieś przeciwwskazania odnośnie przyjmowania korzenia maca?
działa jak filiżanka kawy, więc ludzie o wysokim ciśnieniu muszą się zastanowić i nad kawą i nad macą. Poza tym nie jest to żaden alergen, ale ludzie bywają uczuleni nawet na słońce.
Mam zagwodkę. Od listopada na zasadzie zakładu z kumplem odrzuciłam mięso, potem produkty odzwierzęce ale nie tak restrykcyjnie. To był najlepszy challenge w moim życiu 😛 Bóle menstruacyjne odpadły tak, że nie muszę ćpać pół paczki tabsów. W ogóle nie wzięłam medykamentów żadnych od lutego, kiedy miałąm ultra-mega zapalenie zatok a i tak pomogło mi dopiero ssanie oleju. Przearanżowałam trochę tryb życia. Z rana rzeczone ssanie oleju, rytuały tybetańskie, kuracja 4 i na ogół pyszne warzywka z kaszą w ciągu dnia. I o ile energii wystarczało na tym paliwie gdzieś tak do czerwca (to jest mój czas na alergię więc rozumiem że mnie muli i nie jestem wówczas najbardziej lotna) to permanentny brak energii i swoistego zawieszenia trwa do dziś. Co robić? Nadmienię, nie bez dumy (albo własnie bez), że pierwszy raz od 10 lat nie brałam też nic, żeby tę moją alergię pokonać-i było tak samo, jak podczas lat, w których faszerowałam się tabsami. W przyszłym roku żadnych objawów pewnie w ogóle nie będzie 🙂 W kwestii duchowej i samorozwoju też coś tam mi świta- czytam Twojego bloga, Tollego, natchniewam się <-jest takie słowo?:) mądrymi, bo tak je odbieram, tekstami. Wcześniej, nie będąc pod wpływem żadnego guru czy innej literatury "przepracowałam" sobie relacje z matką i już nie wieszam na niej psów ani nie obwiniam za wszystko, co mi w życiu nie poszło. Nawet jej nie oceniam, co uważam za osobisty sukces-ja ją akceptuję, a to jest serio sport wyczynowy, zważywszy, jak do tej pory byłam zapętlona w pokręconych emocjach związanych z matką właśnie. Z rodzicielkami nigdy lekko nie jest ale może być całkiem fajnie. Anyway, problem jest z tą energią. No nic mię się nie chce…aktywność fizyczna w ogóle ze mną nie koresponduje…ostatnio cyklicznie, ze 2 razy w miesiącu jem owoce zakazane-pizzę (gluten jest be-ja wiem), bo ona tak dobrze smakuje. A potem ciało wszczyna bunt. Wcześniej miałam silniejszą wolę i nawet by mi do głowy nie przyszła taka fanaberia…. a i Maca-zakupiłam u Ciebie. Co ona mi robi z hormonami to się nie dzieje…taka jestem jakby bardziej wydelikacona, egzaltowana, "kobieca"?-niekoniecznie to jest fajne bo nie czuję w tym siebie no i libido podkręca a ja nawet nie mam z kim tego spożytkować:). Inni też mają takie spostrzeżenia? Aaa i co zrobić, kiedy po tych wszystkich oczyszczaniach, rytuałach i wizualizacjach strumieni nie widzę żadnych efektów? Jak to zrobić, żeby to czuć? W tej materii mam elementarny brak doświadczenia…
Słoneczne uściski
zrób te badania https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/ <3
Pepsi ma racje, badanka to podstawa. I sama przeanalizuj potem wyniki. Po odstawce miesa trzeba inne rzeczy jesc, ktorych wczesniej nigdy sie nie jadlo, odpowiednie warzywa, rosliny straczkowe i inne. Mi spadlo zelazo (odpowiedzialne za spadek energii), no b12 to wiadomo.. miesozercy tez maja niedobory ale tego nie wiedza. Dlaczego nie wiedza? Bo se badaja tylko poziom b12 (inaczej cobalamin), zamiast zbadac poziom aktywnej b12 (czyli holotrans-cobalamin). Bywa ze cobalamin (b12) jest w normie, ale prawda wychodzi na jaw jak sie zbada holotrans-cobalamin: Od razu to sobie konkretnie wlasnie zbadaj, bo dochtore tego sami od siebie Ci nigdy nie zaproponuja. Na koncu jeszcze beda udawac, ze nie zrozumieli i Ci tylko b12 zbadaja zamiast holotrans-cobalamin..wiec badz tu stanowcza. B12 to tez ta witamina od energii
wystraczy B12 zwykłą i homocysteinę, oraz kwas foliowy, i wszystko jest jasne.
Pepsi, czy Twój wpis o szczepionkach na tężec został zablokowany, nie mogę go w żaden sposób otworzyć. Zaczyna się straszenie i krytyka antyszczepionkowców.
tak, zablokowali go natychmiast,zmieniłam tytuł, ale już za późno, odrazu roboty wiedziały, że to ten sam wpis.
Kurcze, to naprawdę tak działa, zablokują na prywatnym blogu, bo co?
Na szczęście zdążyłam przeczytać, też dlatego, że byłam zainteresowana: kilka lat temu uciekł mi spod ręki nóż przy krojeniu arbuza i przecięłam rękę, znajomy lekarz obejrzał, nie było źle, ale w niefortunnym miejscu i zalecił jednak szycie, na SOR pierwszy zastrzyk dostałam ze znieczuleniem, a następny właśnie z tą szczepionką. Wtedy jeszcze z wielu rzeczy nie zdawałam sobie sprawy, ale też miałam już złe doświadczenie z jeden raz przyjętą szczepionką p/grypie, po której dostałam silną wysypkę. Oczywiście, jak porządny pacjent, poszłam jeszcze na szczepienia przypominające, wzięłam, ale pielęgniarka miała wątpliwości, jak powiedziałam o powikłaniach przy tej grypowej i sama stwierdziła, że lepiej żebym nic nie brała jak nie muszę.
Przeczytałam Pepsi ten Twój wpis i teraz tak się zastanawiam, co dorosły pacjent ma do powiedzenia w swojej sprawie, jeżeli dają mu szczepienie bez żadnego pytania? Przy przyjęciu na SOR wyrażasz zgodę na leczenie, więc pewnie zgadzasz się na wszystko? Jak to rozwiązać, oprócz totalnego unikania szpitala? Ale przecież tak nie zawsze się da. I tu jest mój dylemat: im więcej wiesz, tym trudniej. …
na blogu nie zablokowali, ale tną mi bardzo wejścia, przeczekam, pozamieniam literki, i jeszcze wrzucę, spokojna głowa, już nie raz tak robiłam.
Niedawno czytałam tekst o czyścicielach internetu na zlecenie FB, YT, Twittera. To o to też tu chodzi?
nie sądzę, bardziej o słowa takie jak szczepionki.
Bardzo dobre. Pałą w łeb dla odmulenia i myślenia.
To co zrobić, gdy okazuje się, ze Twój partner właśnie taki jest, jak ten z fragmentu maila?
dusza wie, co robić, jak uzyskasz zgodność ego i duszy postąpisz dla siebie najlepiej.
Czy w takim razie każdy mężczyzna taki jest? Każdy myśli o dupach, cyckach i fantazjuje o innych kobietach?
Czy to tylko gadka śpiącego, próbującego się obronić faceta, ktory twierdzi, ze WSZYSCY tacy są, a seksualność zaprzecza monogamii (choć sam delikwent tak twierdzący chce być w związku). Wtf?
a kogo to obchodzi?
Pepsi, a gdzie wpisy o rasach…? Miał być c.d. Obiecałaś 😀
ras jest wiele, bo są podobne do naszego, układy, ale to raczej system pokazuje nam, że są jeszcze inne systemy, albo indywidualne świadomości mają swoje fiksacje, więc przestało być to jakby interesujące 🙂 co nie znaczy,że temat nie powróci.
Panie Ładny ktory napisał komentarz jak mieszkasz w Warszawie to może sie spotkamy Hahahah ?? a tak na poważnie, czemu sam w swojej głowie robisz sobie blokadę. Podobają Ci sie inne kobiety to korzystaj, tylko nie krzywdź i nie miej wyrzutów sumienia potem
Jai Ho! młody człowieku <3 super soczysty tekst, płynęłam z ogromną radością. Dziękuję, idę celebrować <3
Pepsi ale walnęłaś mnie z pięści w brzuch i z otwartej po pysku:)
Dzięki 🙂
Droga Pepsi, a jak to jest, że kiedyś jako osoba nie znająca „zasad gry” miałam okazję być w związkach, gdzie faceci dla mnie się starali, a ostatnio, mimo że mam przepracowane w głowie i szanuje tych facetów, mam stabilność emocjonalną to przyciągam jakiś typów z unikowym stylem przywiązania? Nawet zaczęłam rozkminiac czy jestem w męskiej energii (kolega mi powiedział że mam od tych ziomków z grupy większe jaja) – oni tacy niezdecydowani.
może właśnie za dużą uwagę przywiązujesz teraz do zasad gry, może zniknął spontan i nie jesteś już taką atraktorką dla innych. O wiele lepiej się żyje jak nie wie się o unikowym stylu przywiązania 💚