Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
204 609 106
77 online
30 504 VIPy

Odezwa do krów, owiec, jeżozwierzy, ludzi i kobiet

Krowy, Owce, Jeżozwierze, Ludzie i Kobiety, cześć Socjecie

Obojętnie czy ktoś wierzy, czy nie, w teorie spiskowe, jednak zgodzi się zapewne ze mną, że niektóre wartości są nadrzędne dla otaczającego nas świata.

I do nich należy kult pieniądza i władzy. Kolejność przypadkowa.

Pieniądz rządzi, nic w tym odkrywczego, ale idąc tym tropem, nie ma dzisiaj żadnej akcji, nawet najbardziej charytatywnej, żeby nie była umoczona w pieniądzu.

Kościół to ogromna machina wiążąca się z kolosalnymi wpływami i majątkiem.

Templariusze przysięgający ubóstwo? Serio?

A jednak (o dziwo?) z powodu ogromnych wpływów i bogactwa, zaatakowani przez zazdrosnego o te dobra, do tego zadłużonego u nich, Filipa Pięknego króla Francji w (pechowy od tego dnia) piątek 13 października 1307 roku. Wczesnego ranka zasadzono się na Templariuszy z bardzo niemiłą dla nich misją, wyżęcia (nababów w zakonnych czerniach z dodatkami stłumionej szarości, ewentualnie jednolitej bieli coś na kształt rycerzy) towarzystwa w pień.

Matka Teresa z ogromnymi pieniędzmi, które wpływały z całego świata dla jej działalności, podobno skąpa na fula maksa. Ale być może to jakieś tendencyjne info, więc zostawmy człowieka, który zajmował się chorymi na straszną leprę. Pamiętasz Faraona (Prusa)?, wszyscy drżeli.

Tylko naiwny, gdyż łatwowierny człowiek może dzisiaj mówić o tym, że świat pragnie oczywiście pokoju, bez zdefiniowania kogo ma na myśli mówiąc świat.

Na pokoju się nie da się zarobić, a zdrowi ludzie są nieopłacalni, gdyż dwa największe przemysły: zbrojeniowy i farmaceutyczny dostarczają najwięcej pieniędzy konsorcjom.

Uhatowane rzeczy i cukrowo-pszeniczne równie idealnie wpisują się w matrycę.

I dlatego musi być wojna i musi być choroba. To masz jak w banku.

Teraz mamy wojnę blisko za miedzą, ktoś bardzo traci, ale też ktoś bardzo zarabia. Ale wojna jest zawsze gdzieś. Tak działa starcza pogoń za testosteronem i władzą.

Młode chłopaki też lubią zagarnąć to i owo, patrz Aleksander Macedoński. I w średnim wieku karliput Napoleon również.

Swoją drogą Małgośka Tatcher też lubiła napierdalankę.

Nawet jakby wojny za miedzą nie było, to i tak podżeganie do zbrojenia się dzieje. Żeby się zbroić, żeby był większy do tego imperatyw i zgoda nieświadomej społeczności (musi być przynajmniej jako takie zagrożenie), więc dba się o to, żeby wróg był.

To są najprostsze mechanizmy i skoro w mikro skali spotykamy na każdym kroku mikro spiski, jak podsycanie małego strachu przed właściwie wszystkim. Makro spiski w naszej kwantowej przestrzeni probabilistycznej, na mój Dusiu, też muszą mieć miejsce.

Gdyż mamy się (tym razem potwornie) bać zwykłej grypy, najbardziej zmodyfikowanego celebryty, ukąszenia komara, złej amortyzacji buta, której brak może nam pokrzywić kopyta.

Na każdym kroku spotykamy się z klechdami, żeby kupować kwaśne remedium.

Na najprostsze choroby, (których być może nigdy by nie było, gdyby ludzie byli po prostu odżywieni) ludzie w kitlach przepisują dziesiątki lekarstw, często faktycznie niwelujących jakieś tam skutki, ale nigdy nie niwelujące przyczyn.

Gdyż o przyczynę się rozchodzi, żeby była, na dalszą dobrą prosperity aptekarstwa, udziałowców, w końcu tych rządzących światem.

Światem ktoś rządzi?

Skoro to dzieje się w mikro skali, kiedy każdy dobry sklepikarz w necie z palca wysysa historię o potrzebie, a następnie o produkcie, żeby stworzyć popyt, a potem go własną podażą zaspokoić, to dlaczego mega napompowane spiski nie mają działać w wielkiej skali?

Już jako gigantyczne zmowy, kiedy rozchodzi się wtedy o niewyobrażalne pieniądze, porównywane z obrotami średnich państw, a także o wielkie strefy wpływu?

Władza narkotyzuje?

Hipotetycznie, czy jakby faktycznie dynastia Merowingów (w prostej linii od Jezusa) nadal miała kontynuację w człowieku, to czy miałby sens Watykan z Papieżem, jako boskim reprezentantem tego właśnie Kościoła?

Czytałem dobrą książkę opartą na śledztwie, o której wspomina i powołuje się na nią w Onych rządzących światem, słynny reporter New York Times’a i autor bestsellerów Jim Marrs wnikliwie badający najpilniej strzeżone sekrety świata, o czym nadmieniałem w którymś z ostatnich wpisów.

Ale więc czytałem, i mówię teraz o Świętym Graalu, Michaela Baigenta, Richarda Leigha & Henryego Lincolna, w nowym uzupełnionym wydaniu, którą to książkę (ma się rozumieć zainteresowanym taką tematyką) polecam.

Czy mnie interesuje przyszła Ziemia w kontekście narad 300 i jej dziwnie rozkminiane sprawy? Nie, bo Ziemia da radę.

Wyznaję wkurzającą zielonych, beżowych, czarnych i czerwonych, klimatycznych i piaskowych zasadę: po nas choćby potop. Ziemia powinna spokojnie wrócić sobie w ręce sierściuchów, gdyż człowiek to przede wszystkim idiota i zawsze, gdy tylko będzie mógł, będzie deprawował siebie, innych i swoje środowisko.

Człowiek deprawator.

Póki co, nie widzę też przebudzonych na potęgę, co ma ich niby być aż tylu, że wibracje ze świstem poszybują w górę. Na razie szybuje hejt w wirtualu i pociski w realu.

O ile z pewnością jest więcej takich co słyszało: „tu i teraz trzeba być głąbie”, to wciąż w „tu i teraz” nie ma praktycznie nikogo. Pusto w „tu i teraz” jest. Zaś w programach ego mościmy się jak Konopielka pod pierzyną.

Za to martwię się o tych, którzy już są na tym świecie zalogowani i cierpią z powodu bezwzględności i cynizmu tych wielkich nababów, ale też mniejszych i całkiem małych, jednak tak samo opętanych władzą z domu gołodupców. Bez znaczenia, władza po równo odwala. 10 lat przy żłobie i we łbie zero empatii, wszędzie tylko narcyze.

Zwróć uwagę, że narcyz dzisiaj zastąpił hipstera, a bordeline osobę płci żeńskiej z nałogami alko, a nawet ajałasko.

To samo dotyczy producentów żywności ekologicznej, kiedy zaczyna dochodzić do głosu pieniądz, morale spada, a niekiedy w ogóle go nie było, morale w sensie.

Pieniądz nie jest moralny, ani niemoralny. Jest neutralny.

Jednak jest przyklejony do ludzi, instytucji, akcjonariuszy. Do dobrych i złych, do trochę dobrych i trochę złych i to magnesuje energię pieniądza.

Dlatego Kościół, pomijając kwestie transcendentne, nie jest moralny. To jest instytucja dwuobliczowa, może więcej, to ich hipokryzja, a nie moja herezja.

Podczas komuny ludzie nie mieli świadomości, że są biedakami. Gdyż Kowalski zza wielkopłytowej ściany też nie miał. A ci co mieli, skrzętnie pieniądz ukrywali, więc skoro nie było bogatych, nie było też biednych.

Nikt nie szpanowałby na Insta, nawet gdyby technologie nadążyły, bo niby czym? Zero lajka. Tuszem do rzęs Miraculum skracającym rzęsy i zbijającym je w grudki? Koszulą non iron z Pewexu, z żółtymi kołami wyżartymi pod pachami?

Czuli się biedakami dopiero, gdy przekraczali zachodnią granicę, bo tam każdy był bogatszy od nich. Każdy miał śnieżno białe adidasy (teraz mówi się sneakersy, tak czy siak wiocha), oraz w miarę zęby, czego Polacy w tym czasie nie posiadali.

Jak przez 10 dni oczyścić ciało surową dietą roślinną?

Doskonały e-book detoks hormonalny z tygodniowymi przepisami na każdą (polską!) porę roku i z listami zakupów może być również dla Ciebie wstępem do nowego stylu życia!


Dzisiaj odgórnie wraca się do komuny. Wąskie  grupy możnowładcze, korzystając z oszalenia młodego i średniego pokolenia przestrzenią wirtualną dostrzegli ogromny potencjał zrównania tłuszczy w dół. Lokal na podnajem plus szybkie łącze internetowe, oraz frytki, pączki i modyfikowany sznycel zdaje się całkiem dużą część gminu zaspokajać.

Miecz ma dwa końce, bo kto będzie projektował drony już wkrótce i kupował na potęgę nowe Apple i ceratowe torebki z nadrukiem LV? No kto debile? Sami se kupicie ceratę i płaskie kineskopy dokieszeniowe? Pojebało was?

W Polityce piszą kontrowersyjnie (ludzie bez kasy to lubio), że żarcie ekologiczne to eko ściema.

Zaś w kontekście, wieści, że WIELKIE koncerny wyczulone na pieniądz, jak na nic innego, wykupują obecnie mniejsze firmy produkujące żywność ekologiczną i zaczyna się na masową skalę produkcja żywności tym razem eco.

Bez GMO wprawdzie, ale już ilość dopuszczalnych pestycydów i innych środków wzrosła i znowu może zrobić się z tego okropny przemysł wyniszczający ziemię, bez stosowania płodozmianu i innych ważnych elementów naturalnej hodowli roślin.

Gdyż nie uprawia się ziemi, tylko potencjalny pieniądz na niej rosnący.

Faktem jest, że gdy nie zasadzisz ziarna kalarepy, kalarepy nie zbierzesz. Gdy nie zasadzisz ziarna pieniądza, pieniądz nie obrodzi. Zawsze zbierzesz to, co zasadzisz.

A gdzie są mniejsi rolnicy, którzy sobie uprawiają poletka tak jak natura tego wymaga, gdzie jest płodozmian i słońce? Są, ale się ich nie lubi, gnoi gnojem.

Czy mój pomidor (na moim bio kompoście wyhodowany) jest tak samo dobry jak pomidor z hiper spożywki, czy nawet od sąsiada rolnika, który zlewa grzędy tak, że nie da się w pobliżu żyć? Serio?

Powiem, że ten, co tak nawija jest kretynem.

Gdyż jest przepaść w smaku i zapachu, a to są przecież również wyróżniki dobrego jedzenia i bez żadnego zlecania badań wiem, co jest lepsze.

To samo jest ze wszystkimi zielonymi liściastymi warzywami. Tutaj już każdy pestycyd włazi w liść jak w gąbkę, ale my też akurat nie mamy tego problemu, gdyż w naszych hipermarketach raczej nie ma ekologicznych liści.

Nie obula się

Znachorka podjada jabłko (Fisetyna!) i zaraz połknie glukozaminę z chondroityną (Osteocare TiB)
i innymi mega dodatkami, NIE TYLKO dla ODMŁODZENIA swoich chrząstek stawowych!


GMO ma być niby lepsze od ekościemy, bo nie trzeba używać właśnie ani herbi, ani pesty, a my jesteśmy tak tępi, że nie chcemy GMO, tylko prosimy o ekościemę?

Ekościema, jak sama nazwa wskazuje jest ściemą i nie należy się z nią kontaktować, zgodnie zresztą z moimi wytycznymi, żeby do hipermarketów wchodzić tylko w ostateczności.

Tak jak napisałem, nie należę do żadnej zielonej partii, ale bardzo chciałbym żeby TERAZ było mniej cierpienia zwierząt, w tym ludzi, którzy jednak powinni zaprzestać rozmnażania ze względu na własny pęd do samozniszczenia. Gdyż to jest nielogiczne.

Rozród i jednoczesna samozagłada to przecież antylogia.

Będąc w znanej niemieckiej sieciówce (uwierzcie, że to przypadek i można mnie z rzadka spotkać w różnych publicznych miejscach, ale z pewnością nie tam, bo nie znoszę brzydkich sieciówek już dla samego wyglądu nie włażę, ale jednak jestem tam) widzę, obok snickersa i toffi organiczne, lecz kijowo NIEZDROWE słodycze, cały rządek. Brandowane przez zmyśloną markę, wiadomo, że chodzi o nowy pomysł krypto tejże sieciówki. I to jest właśnie kwintesencja ekościemy.

Tak jakby Goering ze Stalinem otworzyli przytułek w kształcie: Ostoja dla żydowskich tułających się kapitalistów.

Pa Ludzie, Muły i Żyrafy (kolejność alfabetyczna)

Na zawsze Wasz
Horry Porttier
vel
bóbr z ogonem


Horry Porttier

Prawdopodobnie autor na stronie Pepsi Eliot, jednak nius pojawił się niespodziewanie i w sumie niewiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera 


Ale uwaga! Oświadczenie!

NIKT TUTAJ NIE NAMAWIA do niechodzenia do lekarzy, do niesłuchania lekarzyAni niczego NIE DORADZA!

Artykuł ma charakter czysto informacyjny! Jeżeli chcesz skorzystać z informacji w artykule, robisz to na własną odpowiedzialność!

Zanim cokolwiek przedsięweźmiesz zalecam: UDAJ SIĘ DO LEKARZA! Takie jest prawo!


 

(Visited 1 922 times, 7 visits today)
Horry-Porttier Horry Porttier
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. kiszonka 19 września 2022 o 21:52

    Hej,

    świetny tekst, bardzo na falach mojego buntu akurat 🙂

    A co do teorii spiskowych mam ochotę dać zbłąkanym jeszcze jedną wskazówkę: kto chce rozbudzić w ludziach chciwość i strach – za tym nie podążaj 🙂

    No ale dziś się nie buntuję, udało mi się dziś pobiec w dresach zamiast w krótkim wszystkim (ech, ego czuje dyskomfort przy każdej najmniejszej zmianie rutyny, nawet gdy zimą pierwsze biegi były w grubej kurtce i fatalnych butach, ale każdą zmianę rytuny wykorzystuje do zniechęcania!)

    I ten brak czasu, także żeby coś skomentować tutaj z fajnych artykułów. No bo jest, jest dużo rytuny, jest coraz więcej działania, jest, jest, ale i opory ciągle są, i prokrastynacje, i niecierpliwość. Więc czasu nie ma, co nie jest niczym złym 🙂

    1. Pepsi Eliot 20 września 2022 o 06:48

      mnie też się kijowo biegło w długich spodniach i wróciłam do krótkich 🙂 ściskam Lily

  2. Grzegorz 20 września 2022 o 02:38

    Hej Horry. Powiedz mi co sądzisz na temat świadomości roślin. Będąc wieloletni weganinem, zastanawiam się czy robimy krzywdę zbierając plony tych roślin, nie mówiąc już o samych roślinach.

    1. Pepsi Eliot 20 września 2022 o 07:01

      Roślina nie ma świadomości, może drzewo jakąś posiada, ale to nie jest jeszcze na 100% pewne, co to za świadomość. Jednak roślina żyje i chce żyć, więc stara się jeśli może przeżyć. Owoce kuszą pięknem i smakiem, żeby jej jeść i rozsiewać pestki. Natomiast w fazie wzrostu roślina produkują coś jak naturalne pestycydy, co ma odstraszać zapędy aby ją jeść. Dlatego kiełki są kontrowersyjne. Co do wibracji, to po prostu jedz rośliny i nie popadaj w wariactwo. ściskam

  3. Agnusis 20 września 2022 o 07:33

    „Możesz się śmiać ale i tak za kilka godzin zmienisz swoje życie..” ten tekst z bloga pasuje i do mnie. Chociaż nie ma i radykalnych zmian ale teksty tutaj pokazały mi jaki naprawdę jest świat. Najlepiej mi wyszło z braniem rzeczywistości „na serio” lepiej mi się żyje dzięki wam i najgorsze co wg mnie spotykam na swojej drodze już nie takie straszne, gdyż traktuję to jak grę. Dziękuję za bloga i wszystkie teksty. codziennie wpadam na kursy z blogasa. pozdrawiam wszystkich twórców mojego ulubionego miejsca 🙂

    1. Pepsi Eliot 20 września 2022 o 09:12

      No bardzo bardzo się cieszę i cieszymy się, wysyłamy miłość <3

  4. Ulmar 20 września 2022 o 17:39

    Pepsi, ktos kogo znam ma chroniczny bol plecow. Wyglada na to, ze anatomicznie wszystko jest ok. Czy jest mozliwe ze przyczyna lezy w mentalnych blokadach. Albo moze jest brak pewnych mineralow albo witamin?

    1. Pepsi Eliot 20 września 2022 o 19:45

      w której części pleców? wiek? płeć, jaka praca? dieta jaka? jaki poziom 25(OH)D? aktywność fizyczna jaka?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama

Twoje Foliany TiB w ciemnym szkle w idealnej formule L-5-MTHF

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum