Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
204 659 810
73 online
30 571 VIPy

Okazja dla osoby niepewnej siebie zawsze nadchodzi tylnymi drzwiami!

Wszechświat odczytuje TYLKO Twoje wibracje

Miej nosa, patrz sercem, i nie przegapiaj okazji!

Myśl tylko to, co naprawdę chcesz myśleć, co Cię wspiera, wzmacnia, ubogaca. Myślenie o sobie jak o ofierze, gorszym gatunku, pospolitej marce, nie pozwala Ci kochać siebie, ani kochać w ogóle.

44, co zrobić z niskim poczuciem własnej wartości? Jak się człowiek nie może pozbyć myśli, że pochodzi z patologicznej biedoty, jest prostakiem, jest gorszy.

Moje egunio mówi mi „będą na ciebie patrzeć z góry prostaczko, wieśniaczko bez wykształcenia”, kiedy próbuję po 5 latach zaiwaniania w pracach fizycznych przerzucić się na pracę biurową w celu zapoznania się z tematem, ruszenia głową, a nie tylko nogami i rękami, jak do tej pory.

Dzisiaj zacząłem dzień od lektury Witolda Beresia, petardy (nieznane teksty, tajemnica kobiet, literatura, życie i cała reszta) w temacie „PILCHU na rogu Wiślnej i Hożej” (uśmiałem się, bo najpierw napisałem Chorzej). Pilchu, sztuka wysoka, bez wątpienia kontakt z absolutem w pisaniu i patrzeniu, a jednocześnie obezwładniające niezrozumienie o co kaman. Dominujący strach przed przemijaniem.

Przygotuj się na przejmujące uśpienie. Wyślij miłość powidokowi Pilcha, sobie i nam wszystkim, bo zaraz będzie bardzo bojno:

O przerażającej jak tytanowe ostrze myśli (nie nowej przecież): wszystko trzeba będzie zostawić.

… Jadę ekspresem do Warszawy, i zarazem siedzę w powrotnym InterCity; wstanę, zanim legnę; zamknę, zanim otworzę; wyjmę zanim włożę; w kwietniu Wigilia za pasem. Rynek (44 dodaje, że krakowski) zanurzony w masach upalnego powietrza, nad nimi olbrzymi kryształ mrozu, nie wisi, już spada, zanim na dobre spadnie, prawie całkiem stopnieje – z tego mam się cieszyć? No wała!…

Ile cierpienia z powodu niezrozumienia.

Jesteś jak niepewny siebie Pilchu „będą na ciebie patrzeć z góry prostaczko, wieśniaczko bez wykształcenia”, jak my wszyscy w głębokim uśpieniu, niekumający, że przyczyną jesteśmy my. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Nic. Żeby zobaczyć inny rezultat trzeba zmienić przyczynę.

Żeby Pilchu nie bał się przemijania, musiałby się przebudzić. Być może jednak nie powstało by kilku przejmujących weryzmem i dowcipem dzieł. Może nie byłoby setek, zylionów arcydzieł, może nie byłoby miłości Swanna?!

Że nigdy, przenigdy nie zobaczysz niczego innego w przyszłości, że będzie tylko strach o przemijanie, o niedoborowość, o braki, o wyśmianie, o wstyd, o poniżenie, o kompromitację. Że nigdy nie zobaczysz innej przyszłości, gdy będziesz zajęta przeszłością. Twój smutek i przerażenie odbija się w lustrze, gdzie w rzeczy samej powstaje Twoja rzeczywistość.

To, w co wierzysz z przekonaniem staje się powoli Twoją rzeczywistością. Ale jak uwierzyć w siebie, nie pomniejszając innych ludzi (bo nie tędy droga), nie porównując się do innych? Jak uwierzyć w siebie po prostu? Jeśli w coś mocno wierzysz Twój umysł poszukuje dowodów na potwierdzenie i zaczynasz widzieć świat przez tak zwany ekran przekonań.

Ale zaraz, zaraz, czy już nie żyłaś w przekonaniach, podłączona pod to, co Ci wciśnięto do głowy, że człowiek jest nic nie wart, gdy nie ma wykształcenia? Że krowy (Kwiatule) to Ty możesz paść, ale nie robić biznesa! I to wszystko, co w życiu Cię kształtowało do tego stopnia, że teraz masz tak niską samoocenę?

Że przerażony przemijaniem musiał zrobić flaszkę? Bo myślał, że jest własnym ego, osobowością, ciałem, przekonaniami Jerzego Pilcha, który nawet zapisał się na moment do PZPR?

No to skoro czemuś, komuś, wahadłu, niejednemu pasożytowi energoinformacyjnemu udało się Ciebie zmanipulować. Zrobić Ci kupę do głowy, że uwierzyłaś, że nadajesz się tylko do orki na ugorze, to Ty możesz zrobić to sobie także?

Nałóż na siebie nowy program, tym razem własny, niegówniany, zostań dla siebie układaczką przekonań, zostań własną gwiazdą, latarnią, która oświeci Twoją drogę od wewnątrz.

Nie musisz mieć żadnego reflektora z rampy, to Ty rozświetlasz ten teatr, to Twoja rola, Twój awatar zwany ciałem, Twoja gra.

Czy bogacze muszą mieć koniecznie wysokie IQ?

Jest wielu profesorów, łebskich ludzi, którzy ani nie umieją zarabiać kasy, ani kochać siebie, wiec innych ludzi też nie, ani nie tworzą szczęśliwych związków i jeszcze do tego piecze ich za mostkiem.

I jest też (i zawsze było) wielu ludzi o średniej inteligencji (mówiąc przeciętna jesteśmy w eufemizmie dobrego humoru), też niewykształconych i ci ludzie potrafili tworzyć ogromne przepływy, żyć życiem pełnym, mieli miłość i zdrowie.

I coś sobie ubzdurałaś, uwierzyłaś komuś, i gdy Ci to pasuje, rozgrzesza niskie mniemanie o sobie i możesz zrezygnować z działania, z robienia czegoś nowego, bo w to wierzysz. Ale kto Ci tak naprawdę podcina skrzydła?

Myślisz, i to się po pewnym czasie dzieje

Ponieważ jesteś elfem w grze komputerowej masz nieskończenie wiele żyć, ale Ty nie chcesz grać, wolisz rozmyślać, co ludzie powiedzą. Gdy jesteś elfem Pilcha, czy Prousta, czy Van Gogha, Twoje życie zostawia piętno kreacji dla przyszłych wcieleń, w tym kolejnego Twojego. Bo my wszyscy jesteśmy Tobą i tamtymi.

Czy Ty jesteś tutaj po to, żeby zawsze sprzątać? Zastanów się, czy tego właśnie chcesz? Mając na uwadze coś ekstremalnie ważnego, że to TY TWORZYSZ własną rzeczywistość. To Twój umysł tworzy hologramy do gry, myślisz i to się po pewnym czasie dzieje.

Żeby zobaczyć inny hologram, trzeba zacząć inaczej myśleć. Nie ma innej drogi. Trzeba się przeprogramować!

Gdy jesteś opętana strachem, że się skompromitujesz, że będziesz wyśmiana (że z czym do gościa?), nie ma innej opcji, tylko zleźć z siebie. Jak tego nie zrobisz, właśnie to zobaczysz w lustrze rzeczywistości. Wykreujesz przemijanie, wyśmianie, niepojęcie. Spotkasz niskowibrujących tumanów.

Przejmujesz się, bo jesteś pępkiem świata, niedotykalskim małym ego z przejściami, po przejściach. Co ktoś pomyśli o Tobie? Co Ci powie? Uwierzyłaś, że tak zwane dobre pochodzenie jest czymś lepszym niż Twoje, bo katalogujesz i oceniasz pochodzenia.

Dobre pochodzenie owszem nie jest złe w tej grze, ale może tak samo zniszczyć życie śpiącego, jak złe (umownie złe) pochodzenie. Gdyż to pierwsze rozleniwia, nie inspiruje do zmiany, nie determinuje.

Każde pochodzenie jest idealne

Gdyby Pilchu nie drżał, jego twórczość byłaby inna. Ludzie to bardzo wrażliwe istoty, nieuświadomienie wrażliwe.

Jeśli myślisz o sobie negatywnie, natychmiast przekłada się to na innych ludzi, to się po prostu wyczuwa. Ludzie wyczuwają, że coś jest z Tobą nie halo, że coś z patologią w domu, coś z gorszością, coś z biedotą.

Nie Kochana, żartuję:)

Coś wywęszyli owszem, ale tylko tę nieśmiałość, niepewność siebie. I to jest piękne, że jesteś subtelna i delikatna, nie chcesz nikomu pokazywać czegoś, czym się nie uważasz.

Pokazywanie prawdy jest najlepszą postawą, którą możesz objawić światu. Tylko prawdziwa twarz, nieudawanie nikogo innego może Cię zaprowadzić do sukcesu.

Czy gdyby Pilchu zaczął zatajać swój strach, przerażenie, wszedłby do twórczego Panteonu? Z weryzmem, z wściekłą szczerością witał się z własnymi gęsiami, flaszki, suchy kac, strach, kobiety. Drogą do sukcesu jest osobista prawda, nawet jakby była tylko programem.

Wytycz jakiś cel, zintegruj wszystkie siebie, każdego dnia dodawaj coraz lepszą jakość, taką na jaką Cię stać danego dnia, uśmiechnij się do siebie. Twoja nieśmiałość, to piękna cecha.

Wszystko czego się dotkniesz inaczej niż wczoraj zamieni się w złoto

Myśl o swoich celach intencjonalnie, jakbyś już to miała, już tam była.

Wymyślaj jak będziesz działać, nie bądź na siłę pewna siebie. Nie rozkminiaj siebie, Ty jesteś dokładnie taka jaką masz być Bridget. Bądź w drodze. Wszyscy ludzie myślą tylko o sobie, ale Ty zakładasz, że ludzie najwięcej myślą o Tobie. Ludzie tylko tymczasem są zwierciadłem Ciebie, wibrują w rytm Twojej wibracji, sprzężeni z Twoimi myślami.

Wszechświat nie umie odczytywać Twoich myśli, nie umie odczytywać słów, i nie musi umieć. Wszechświat zawsze odczytuje Twoje wibracje. Podnosząc wibracje, energię, przyciągniesz rzeczywistość wysoko wibracyjną, doświadczysz spokoju, miłości, i dostatku.

Ale komunizm jest utopią, a feudałokomunizm, którego pragnie dla ludzkości matriks z dzisiaj to PYCHA!

Nie wszystkim po równo, trzeba być w drodze, przechodzić z klasy do klasy, obserwować siebie i uczyć się obniżać entropię, obniżać chaos. Niektórzy, sporo jest takich, wypracowują sobie wielkie gówno, bo czekają na cudze światło.

Otrzymasz wdzięczną rzeczywistość, gdy pojmiesz, że to Ty oświetlasz swoją drogę. Że wszystko jest już w Tobie. Że tylko Twoja zmiana przekonań, myślenia, rozumienia, może zmienić Twoją rzeczywistość.

Nie myśl o sobie, myśl w sobie!

Czy Kopciuszek myślał o sobie? A zobacz, gdzie wylądował?

Zmienisz myśli, zmieni się Twoja rzeczywistość. Wyjdź z przeszłości. Wymyśl siebie jako posiadaczkę fortuny, przyjaciół, świetnej pracy, zdrowia, wiedz czego pragniesz i bądź zdeterminowana, bądź w drodze i zejdź z oceniania siebie i innych.

Trzeba nauczyć własną podświadomość nowego myślenia! P r z e p r o g r a m u j s i ę !

Okazja nadejdzie tylnymi drzwiami.

Love

44

Źródło:

  • „Myśl i bogać się. Jak zrealizować ambicje i osiągnąć sukces” Napoleon Hill
  • „Pilchu na rogu Wiślnej i Hożej” Witold Bereś (2021)

Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej NIGDY nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 141 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. tytowieszbojanie 29 kwietnia 2021 o 12:52

    Jak przestać myśleć o sobie w sobie ? :/

    1. Pepsi Eliot 29 kwietnia 2021 o 18:40

      być obserwatorem własnych myśli, jakbyś się przyglądała sobie myślącej

  2. kelaii 29 kwietnia 2021 o 13:04

    Vadim Zeland i Neville Goddard

    1. Pepsi Eliot 29 kwietnia 2021 o 18:40

      Nie Vadim Zeland

      1. Zielona 1 maja 2021 o 06:40

        Oo, dlaczego Zeland nie?

  3. Kamień 30 kwietnia 2021 o 08:13

    „Myślisz i to się po pewnym czasie dzieje”, przestraszyłam się, gdy zaczęło się dziać. Wymyśliłam związek, w którym czuję się dobrze, rozmawiam, robię dużo wspólnie. Obecny to dwie osoby mające wspólny temat tylko po rozluźnienniu alkoholem. Obojętne mi było, czy poznam kogoś, czy w obecnym układzie coś się zmieni. Chodziło o to, żebym to ja była zadowolona. Pomyślałam, odpuściłem, zapomniałam i zaczęło się dziać. Poznałam ludzi, z którymi czuję się dobrze, przy których lubię siebie, realizuję pasję. Obecny partner ocknął się i przestraszył, zaczął coś zmieniać, jednak ja nie czuję wspólnych wibracji. Wiem, że kocha a ja nie chcę go krzywdzić, ale nie chcę też trwać w związku, w którym łączą nas tylko dzieci. Nie potrafię zburzyć muru, który stawiałam przez lata. Teraz o ten mur rozbijają się jego starania.

    1. Pepsi Eliot 30 kwietnia 2021 o 11:05

      Przyznaj się, masz kogoś na oku?

      1. Kamień 30 kwietnia 2021 o 12:44

        Tak, ale tylko na oku, bo piękna z tego przyjaźń.

  4. Kasia 30 kwietnia 2021 o 12:01

    Medytowałam z podcastem jakieś 30min. Nagle włączyła się Medytacja prowadzona o Negatywnych myślach. I tam było wyobraź sobie myśli które krążą w głowie. Negatywne, pozywtywne i w tym stanie medytacji czuje te myśli i widzę jak przemykają sobie swobodnie, mając oczywiście zamknięte oczy. Słyszę lektora, delikatna muzyczkę w tyle. Wszytsko pięknie. I nagle lektor ślicznym głosem podczas muzyczki mówi: a teraz wyobraź sobie wszytskie myśli nagromadzone naraz. I nagle w mojej głowie zobaczyłam ciemność z natłoku myśli, i czułam ze mnie ciąga jakaś czarna dziura, czułam ciężko na umyśle jakby te myśli sie na mnie zwaliły, ale z całych sił się opierałam ale nie mogłam nic zrobić! Ale czułam okropne uczucie. Nie było muzyki z medytacji tylko coś co mnie obezwładniło i ścigało w wir. I nagle po szarpaniu wewnętrznym udało mi sie wyrwać i otworzyłam oczy przerażona. A lektor dalej sobie nawijał słodko do kolej muzyki. Co to było? Kupuje u Ciebie ashwagande i biorę wieczorami, to jedyna rzecz która robię inaczej od ostatnich miesięcy

    1. Pepsi Eliot 1 maja 2021 o 04:48

      weszłaś w głęboką medytację, pojawia się strach, o którym mówią wszyscy, począwszy od Trolle. Ale jakbyś to przeczekała … To Ty siebie straszysz, z miłością

      1. Kasia 1 maja 2021 o 10:05

        Czyli to nie wina Ashwagandhy? Nic nie zmieniłam w swoim życiu. Kochana ale to było tak ze prowadzący mówił: a teraz wyobraź sobie natłok myśli. I nagle zobaczyłam ciemność i ta czarna dziura ciągnęła mnie w dół, czułam ciężkość, byłam obezwładniona, chciałam się uwolnić. Te WSZYTSKIE myśli były takie ciężkie, bolała mnie głowa, czułam ucisk. W końcu jak się wyrwałam z tego i otworzyłam oczy, to lektor dalej mówił i leciała muzyka. To było potworne :((( płakać mi się chce. Podczas tej czarnej dziury myślałam ze umieram bo ona wciągała w siebie ta dziura.

        Kochana pepsi?

        Co robić?

        1. Pepsi Eliot 1 maja 2021 o 12:27

          Poczytaj Tolle, to jest klasyczny przypadek, mówi o tym, każdy mnich o tym mówi tak samo, a cóż ma do tego niewinna roślina? Przecież top nie jest narkotyk, a objaw nie świadczy o żadnej alergii.Ale gdy masz tak dziwaczne przekonanie, to daj komuś, niech służy komu innemu

          1. Kasia 1 maja 2021 o 12:53

            Bo wzięłam przed medytacją 🙁 słyszałam, ze ludzie maja uczulenie na nią. A ja wcześniej nie miałam takiej jazdy

            a co dokładnie mam wyszukać, jakie hasło? Nie wiem jak to nazwać, jesteś pewna, że to co opisuje to jest ten przypadek? Mówię Ci pepsi to było potworne doświadczenie coś jak smierć.

            Czy coś mam teraz zrobić?
            Co byś poradziła takiej osobie? 🙁
            Dzięki za pomoc ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum