Co jest lepsze dla Twojego biznesu, wysokie kwalifikacje, czy raczej wysokie wibracje?
  • 44Autor:44

Co jest lepsze dla Twojego biznesu, wysokie kwalifikacje, czy raczej wysokie wibracje?

Dodano: 13
Oto jest pytanie, czyli wpis z serii "Jak zarobić pierwszy milion"?

Tyle, że po przebudzeniu ...

I taki komć:

Wszechświat pewnie nie rozgranicza świata „w pracy” i „poza nią” i działają te same schematy i tak samo wahadła Cię odnajdują, tak? Myślę w kwestii doboru pracowników, partnerów do biznesu, jak rozgraniczyć kompetencje od wibracji osoby? Mam do czynienia z produkcją i sprzedażą i tym się zajmuję. Teoretycznie mam do dyspozycji dwie osoby do pracy: jedna ma dobre kwalifikacje w świecie matrixowym, pewne umiejętności itd, natomiast czuję, że jej wibracje są niższe, nie kocha siebie, świata dookoła itd i myślę, że podejdzie do pracy typowo zarobkowo. Druga, gorsze kompetencje, trzeba by ją nauczyć wielu kwestii, ale ma wyższe wibracje, dobrą energię, kocha pracować, wiem, że mogę jej ufać i ma bardzo dobre uczucia względem pracy. Jak to rozpatrywać? Czy może okazać się, że mając wokół ludzi którzy przychodzą do pracy z dobrym nastawieniem, z miłością będą mi generować większą sprzedaż, niż osoby które posiadają lepszy warsztat?
Dla wahadeł nie ma znaczenia, czy jesteś w pracy, w domu, czy na wakacjach, zawsze któreś będzie karmione przez Ciebie, chociaż pozornie może się wydawać, że teraz masz odpuszczone. Tymczasem nie, otrzymujesz tylko kredyt. A wiesz jak to jest w banku, gdy chcą Ci sprzedać kredyt. Jest dużo uśmiechów i niby wyluzowania, zaś podobna atmosfera całkowicie znika, gdy przychodzi czas spłaty i nie daj Boże, spóźnienia się z płatnościami. Jest teraz zero uśmiechów. Bierzesz lekki kredyt u wahadła, gdy aplikujesz sobie rozluźniający kieliszek szampana, czy buch Marii, ale już całkiem poważny kredyt, gdy robisz flaszkę, albo się narkotyzujesz. Spłata kredytu następnego dnia jest potężnym obciążeniem. To z powodu spłaty kredytu alkoholicy w pewnym momencie umierają na gwałtowną niewydolność serca, tak ich przydusza wahadło o swoje. Jeśli chodzi o prowadzenie biznesu, zarządzanie przepływami, jeśli chodzi o skarbiec pusty or pełny, zawsze chodzi o to samo, o zrozumienie przestrzeni wariantów Zelanda, czyli wszelkich możliwych zdarzeń w teorii wszystkiego Campbella, hinduskiej Księgi Akaszy, jak zwał, tak zwał, chodzi o zrozumienie co się dzieje. Zadając mi takie pytanie, oczekujesz odpowiedzi zero jedynkowej, tak, lub nie, ten, czy tamten. Gdy tymczasem w naszej grze jest bardzo mało jedynek i zer, cały czas oscylujemy pomiędzy zerem, a jedynką.

Dwa i pół tysiąca lat temu, Budda powiedział, że życie jest iluzją. Wtedy nie było jeszcze pojęcia rzeczywistości wirtualnej. Ale koleś miał absolutną rację, jesteśmy w grze komputerowej i sobie gramy. Przy czym gracza i serwera nie ma w tej rzeczywistości, są tylko nasze awatary. Logujesz się w grze, dostajesz swojego awatara losowo, czy też go wybierasz i jazda, bawisz się w życie. Będąc panią na stanowisku, bogaczką, czy z problemami skórnymi, posiadając pochwę uprawiającą seks, czy też usta wciąż o czymś nawijające, bez znaczenia, jesteś w takiej samej grze jak wszyscy i od Ciebie zależy ile z tego zrozumiesz i jakim okażesz się graczem podczas tego zalogowania. W jakim stopniu nauczysz się obniżać swoją entropię? Pozbawiać swojego życia chaosu, mieć coraz więcej informacji i dzielić się z innymi? I to jest piękne. Prawda jest taka, że nie ma znaczenia, czy zatrudnisz jednego, czy drugiego kandydata na stanowisko sprzedawcy, liczy się tylko to, co zobaczysz w swoim zwierciadle. Z każdym przeżyjesz inne doświadczenie, dowiesz się czegoś nowego i nawet, gdy popełnisz błąd w zarządzaniu zasobami ludzkimi, jak to się w matrixie nazywa, będzie to Twoja nauka, Twoja ewolucja, Twoje doświadczenie teraz i na przyszłość. Twoja nauka obniżania entropii, czyli pozbywania się strachu.

Nie oceniaj niczyich wibracji, nie znasz tych ludzi, nie wiesz co jednego i drugiego skłania do emitowania takiej, a nie innej energii. Kwalifikacje na stanowisko są ważne, ktoś starał się, edukował, podpięty do wahadeł szkodnictwa, ups, szkolnictwa. Miłe usposobienie też rozmiękcza potencjały. Jednak każdy z tych ludzi może wykonać idealnie swoją pracę, gdy Ty to zobaczysz. Jeśli Twój zamiar jest akurat taki, tak właśnie się stanie. Jeśli swoje emocje z tym związane rozcieńczysz działaniem, przekazaniem swojej wiedzy, dzieleniem się z drugim człowiekiem i zrobisz to nie tylko dla swojego dobra, biznesu, podniesienia sprzedaży, ale też dla drugiego człowieka, podniesienia samorozwoju gracza, którego zatrudnisz, wówczas dostaniesz to, czego potrzebujesz. Wszystkie zamiary się spełniają, marzenia niestety nie. Nie dziel siebie na osobę w pracy, czy poza nią. Przez cały czas Twój awatar, jak pani Simpson jesteście w grze. Wszystko jest nauką. Wszystko ma sens i jest logiczne. Istnieje oczywiście pewna księga prawdopodobieństw zdarzeń przyszłych. Można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że nigdy nie zgłosi się do Ciebie do pracy kandydat zero, ani kandydat jedynka, podobnie jak nie przyjdzie na rozmowę kwalifikacyjną Jednorożec, czy Spears Britney. Miej zamiar i masz.

z miłością

 13

Czytaj także