Co kieruje ludźmi, gdy Ty chcesz coś zmienić w swoim życiu?
  • 44Autor:44

Co kieruje ludźmi, gdy Ty chcesz coś zmienić w swoim życiu?

Dodano: 12
dealer
dealer / Źródło: Pixabay
Miliony ludzi na świecie rezygnuje, pomimo intencji, pomimo, że były szczere, że mogły się jak najbardziej zrealizować, ale nie posiadali ci ludzie w sobie mocy determinacji, a co za tym idzie konsekwencji.

Trzeba potężnej determinacji, żeby iść własną drogą do własnego celu

Bardzo pomocne w takiej sytuacji jest nie tylko określenie celu, ale jeszcze ważniejsze ułożenie planu działania. Ludziom nie chce się medytować, pytać siebie, jako elementu Źródła jak jest, skąd się to i owo wzięło? Skąd ten strach, kiedy się pojawił? Może to pestka jakaś była? Ktoś porwał foremkę w piaskownicy, a urosło do monstruma.

Ludziom nie chce się obmyślać planu działania i jego opcji. I to nie dotyczy tylko młodych ludzi chcących wyrwać się z gniazda, to dotyczy wszystkich ludzi, którzy są za słabo zdeterminowani, żeby zmiana stała się pewnikiem, żeby żadne krzywe oko nie było w stanie wytrącić ich z zamysłu. Zmienią, ominą, przeskoczą, ale pójdą dalej.

Koment

Pepsi, a napisałabyś coś dla młodych wyjeżdżających ze spokojnego zaścianka do miasta, gdzie praca, mieszkanie na utrzymaniu? Kasy na start nie za wiele i choć cieszyłam się, że tak szybko dostałam pracę z takim małym doświadczeniem, to ojciec wyssał mój entuzjazm, sprowadzając mnie na ziemię wyliczeniami, ile mi tam wyjdzie na miesiąc (wiem, że jakbym miała mocną energetykę to by nie wyssał i nie miał wpływu i to szukanie winnych).
Poradź coś, młode, delikatne, wysoko empatyczne, zestresowane, z nadzieją, ale łatwo rozczarowujące się, ze zrytymi beretami, programami, buntownicze. Mam cele, wiem czego chcę od życia. Ale nie mam sama w sobie takiej siły przebicia, żeby olewać to, co oni mówią i daję się ściągać na ziemię, taką pospolitą, zarobioną i smutną, polaczkową.
Mówię sobie cały czas, to gra, to gra, ale i tak straszek jest. Skrobię już coś na swojego bloga i czekam na ebooka!

Pojawił się opór, bo zawsze się pojawia coś na kształt podcinania skrzydeł, ponieważ Twój pomysł na to, co zamierzasz zrobić, nie został przez Ciebie dokładnie przemyślany. Nie zastanowiłaś się do jakiego stopnia jesteś zdeterminowana. Było hurradalipracę, jedzie się do wielkiego miasta, będzie epicko, czytaj zajebiście.

Nie tak dawno zadano Tomowi Campbellowi, fizykowi kwantowemu, pracującemu kiedyś dla NASA, specjaliście od OOBE, czyli wychodzenia z ciała i eksploracji innej formy rzeczywistości, nazywającemu kolejne inkarnacje, pakietami doświadczeń, a więc zadano to pytanie Tomowi: - ile naszych wcieleń Tom, kolejnych logowań do awatara jest koniecznych, abyśmy osiągnęli w końcu doskonałość, czyli najwyższy poziom świadomości?

To są typowe pytania naszego ego, jaramy się celem, nie rozumiejąc, że liczy się nade wszystko droga. Bycie w drodze, doświadczanie i porządkowanie chaosu, czyli obniżanie entropii.

Ale ego pyta: kiedy? Jak przyjadą Szwedy.
Ale ego pyta: na co? Na kobyle caco.

Dobra, wiem, ten wstęp jest niezgrabny jak stara Kubanka (podobno), ale chodzi o to, że gdy tylko na chwilę zaprzestaniesz wkładania energii w swój samorozwój, natychmiast zaczynasz się cofać. A gra, w którą grasz nieumiejętnie, gdyż nieświadomie, dostarcza Ci różnych doświadczeń, żebyś coś tym zrobiła.

Gdybyś była wolna od tego lęku nigdy byś nie pomyślała, że ktoś chce Ci podciąć skrzydła, nie szukałabyś winnego, spojrzałabyś na swojego ojca i pojęła, że on to robi z lęku i wybaczyła sobie i jemu. Mogłabyś też pojąć dzięki temu doświadczeniu, że Twój entuzjazm był na tyle mały, że jeden lęk potrafił go przytłumić.

Ludzie, rodzice, rodzina, społeczeństwo zawsze będą stawiali opór, gdy tylko coś wyłamie się z ich wibracji. Twoje postępowanie wywołało opór ojca, a jego postępowanie twój opór. Największy opór tworzy na wprędce nasze ego, natychmiast pojawia się prowizorka oporu, oporna buda, szopa z obornikiem, ups, opornikiem.

Słyszałaś o takim słowie co się determinacja zowie?

Dzieła literackie, a nawet biografie, które weszły do wysokiej ligi klasyków, to są historie ludzi zdeterminowanych. Pan Wokulski wyśmiany zarówno przez własne środowisko, jak i to, do którego aspirował, ale też obśmiany przez siebie samego. Kto kocha pana Wokulskiego? Nikt, na czele z panem Wokulskim.

Ale Prus opisał po mistrzowsku determinację kolesia. Determinacja w osiągnięciu tego, czego się chce, plan działania, konsekwencja, zawsze prowadzi do celu. Inna sprawa, że panna Bella Iza była oporną, gdyż dwulicową pipką. Kobieta pipka, to typ, który dwie piersi ssie bez zmrużenia gałki. Ale nie ma powodu tego oceniać, po prostu ten typ tak ma.

Masz intencję osiągnąć jakiś cel, dowiadujesz się ile trzeba za niego zapłacić i podejmujesz się tego, godzisz się, że zapłacisz. Lub nie.

Starzy od zarania dziejów stawiali opór progeniturze z powodu strachu i matriksowych przekonań, które łyknęli wraz ze swoim życiem przez sen. Inni ludzie, a w tym i przyjaciele, stawiają opór z zazdrości. Praktycznie każdy hejt, to forma ujawnienia swojej zazdrości w przyłbicy wojownika niby o zmianę kogoś innego. Dla idei i praworządności. Przesyfilis.

Hejt to swoisty bestiariusz mediów społecznościowych. Ale spotkasz go na każdym kroku, w domu, w budzie, w sejmie, na skwerku z deskorolkami. Determinacja to coś takiego, co pozwala Ci pokonywać opory, przekraczać je, dawać im pstryka w nos. Tego się po prostu uczysz, doświadczając.

Jeśli masz wyrąbane na determinację, chcesz sobie płynąć, jak Zosia z Dziadów, 5 centów nad podłożem lewitować, to jeśli jeszcze nie rozumiesz swoich lęków, jeśli nie uczysz się codziennie jak być odważną, nie trenujesz odwagi, to gdzieś poniesie Cię struga, jak łupinę fistaszka. Gdziekolwiek. Gdy nie wiesz dokąd idziesz, zaczynasz błądzić.

Z oporem spotkasz się zawsze

Poczujesz go, gdy tylko zaczniesz ubierać buty na trening, poczujesz opór, gdy nie zechcesz zjeść pączka, a jak zjesz też poczujesz silny opór, aby szukać winnego. Twój strach to ego, czyli opór, strach Twojego ojca, to ego i opór, a jednak komuś udaje się ruszenie ze skrzyżowania.

Ale jednak miliony ludzi na świecie rezygnuje, pomimo intencji, pomimo, że były szczere, że mogły się jak najbardziej zrealizować, ale nie posiadali ci ludzie w sobie mocy determinacji, a co za tym idzie konsekwencji.

Nie rozumiemy naszych błędów, porażek, potyczek życiowych, nie wyciągamy z nich wniosków, nauki. Nie czerpiemy radości z wyzwań, z trudności, nie kochamy ani siebie ani nikogo tak naprawdę, potrafimy tylko się bać, i szukać winnego.

Przemyśl rzecz po prostu, i spróbuj oswoić pierwszy lęk, zacznij od najmniejszego lęczku, poznaj metodę i leć z tym koksem, wszystkiego najlepszego.

love

44

-
 12

Czytaj także