Jak w 6 krokach po wtopie, wydobyć ukrytą w Tobie życiową fortunę?
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Jak w 6 krokach po wtopie, wydobyć ukrytą w Tobie życiową fortunę?

Dodano: 15
bizancjum
bizancjum / Źródło: Pixabay
Czy można coś więcej o pracy zwolnieniu? To się ciągnie latami, albo ja odchodziłam, albo mi podziękowali.

Miałam duże ambicje, od początku, a nigdy nie mogłam się z żadną firmą rozwijać! Sytuacja jest też taka, że bez dramatycznych długów, muszę podjąć już jakąkolwiek pracę.

A nadal coś mi w środku wierzga, nie mam zgody na brak osiągnięć, na to gdzie mieszkam, że jestem sama. Zapętliło się wszystko. Jak z tego wyjść?



Powiem tak. Bizancjum. Przepych myśli. Twój intelekt przytłacza Cię, zamiast wspierać. Widzę Cię w zagonach porzeczkach, jak się tam znalazłaś dziewczyno? Sama się tam wpuściłaś?

Nie wiem dlaczego, ale ludzie nie dostają tego czego pragną, tego, czego potrzebują, ba nie dostają nawet tego na co zasługują, ale zawsze dostają to, jakimi są.
Tak działa prawo przyciągania. Dlaczego podobne przyciąga podobne? Nikt nie wie.

Dlaczego w lustrze rzeczywistości nie odbija się pragnienie, dobre uczynki, prawość, to że na coś zasługujesz? Lustro jest obojętne, matowe, tego nie zobaczysz. Zamiast tego odbija się to, co o sobie myślisz, jak się pozycjonujesz. Nawet gdybyś tego nigdy nie werbalizowała.

Nawet jeśli popełnisz czyn dla kogoś obelżywy, ale sam nie będziesz miał poczucia winy, w lustrze rzeczywistości nie odbije się kara. Może kiedyś, przy innej okazji, dług karmiczny się objawi, ale gwarancji nikt nie da.

Ogromne pragnienie sukcesu, jest wielkim krzykiem o braku sukcesu, i właśnie to dostajesz od Wszechświata. Brak sukcesu.

Można się doszukać w Twojej wypowiedzi pewnych poszlak, tropów co idzie nie tak:

  • Powroty do przeszłości, głupich, korporacyjnych szefów, braku możliwości wykazania się. Wstyd porażki. Niskie wibracje.
  • Upadek własnej firmy. Im więcej zainwestowanego czasu, pieniędzy, zaangażowania, tym większy smutek i rozczarowanie. Dla jednych to czas na wnikliwą analizę błędów, zmianę strategii, coś na kształt wdzięczności za tę naukę i jak najszybsze ruszenie w drogę. Nie ma wielkiego sukcesu bez wcześniejszych upadków. Nic tak nie uczy w przyspieszonym tempie, jak umoczenie we własnym biznesie. Ci, którzy tego nie rozumieją, znikają z firmamentu i załapują się na cudzy wakat. Jednak praca u kogoś, z małymi wyjątkami, jak kancelarie adwokackie, czy umowa udziałowa, zawsze wiąże się z ograniczonymi zarobkami. Kiedyś uderzasz w sufit. Dla właściciela firmy nie ma takiego pułapu.
  • Nieudane, jak sama stwierdzasz, życie uczuciowe, i ucieczka do czegoś innego.

Słowo ucieczka, podobnie jak walka zawsze są na celowniku. Z duchowego punktu widzenia, mechaniki kwantów, nie ucieka się i nie walczy. Ucieczka i walka to ostateczność, gdyż są wysoko entropijne, nisko wibracyjne. Podobnie, jak niekiedy wyrwie się komuś, strasznie ją kocham. Zdradzieckie oksymorony wypuszczane z podświadomości.

Twoja czarna porzeczka, na rozrzedzenie kwasu czarnego humoru?:)


..."Wszystko kiedyś przestawałam robić, bo nie znajdowałam uznania, ani wspierających osób, które we mnie wierzyły...

Pasje, które tak naprawdę nie są pasjami, bo pasja nie jest dla publiczności. Pamiętnik, o którym wiesz, że go inni zobaczą, pisze się inaczej.

To coś, co pozwala oderwać się od ego, wejść we flow, to Ty jarasz się znaczkami filatelistycznymi. Biznes może zamienić się w pasję, może wypływać z pasji, ale zupełnie nie musi. Gdyby Picasso za życia nie zdobył uznania, i tak malowałby obrazy podobnie jak przymierający niedostatkiem Van Gogh.

Opieranie swojego szczęścia, sukcesu na innych ludziach, na ich wierze w nas, to nie jest droga do celu. Wręcz przeciwnie. Tylko zaufanie do siebie może zadziałać. Dlatego należy je budować. Zaczynasz od głupich rzeczy. Nie zjem dzisiaj kolacji postanawiasz rano, po czym jej nie zjadasz wieczorem. Podświadomość zaczyna rozumieć, że jesteś godna zaufania.

I jest jeszcze takie ZASADNICZE pytanie:

Czy możesz teraz wymienić jedną jedyną taką rzecz, której naprawdę pragniesz, a która, wiesz, jesteś na 100% pewna, że Ci się nie uda? Dasz sobie obciąć za to mały palec?

No widzisz? Nie możesz, i to rozwiązuje sprawę.

Jak w 6 krokach po wtopie, wydobyć ukrytą w Tobie życiową fortunę?

Taki szyk powinnaś obrać po błędzie, stracie, fałszywym kroku.

  1. Uważność obserwacja, jesteś jakby z boku siebie
  2. Zrozumienie co się dzieje
  3. Akceptacja zgoda na to jak jest
  4. Jeżeli już potrafisz, to okaż wdzięczność za to doświadczenie, nawet jak jest obiektywnie kijowe
  5. Nowy plan działania
  6. Ruszenie ze skrzyżowania

Ludzie często zasiadują się na skrzyżowaniu, bo chcą wybrać jak najlepiej. Oczywiście porcja myślenia analitycznego, czy intuicyjnego jest wskazana, wręcz trzeba sprowokować burzę mózgu i serca. Jednak ostatecznie nie ma ani złych, ani dobrych decyzji. Sam fakt podjęcia decyzji jest najważniejszy.

Dla naszej wspólnej ewolucji nie ma niczego gorszego, niż utknięcie na skrzyżowaniu. Nawet świadomy krok w tył, czy unik w bok są lepsze.

...."A nadal coś mi w środku wierzga, nie mam zgody na brak osiągnięć, na to gdzie mieszkam, że jestem sama."...

Dopóki nie ma w Tobie na to zgody, nie ma jak ruszyć z tego skrzyżowania.

Wielkie oczekiwania zawsze prowadzą do rozczarowania. To wewnętrzne wierzganie właśnie to co masz przyciąga.

Jesteś jaskrawym wręcz przykładem, jak nasze panoszące się, niby gospodarz debil na farmie, ego potrafi zatruć nam życie. I dopóki nie pojmiesz, że to wszystko Ty sobie sama robisz, kija z tego będzie.

I to jest najtrudniejszy moment, zobaczenia własnego ego i pojęcia, że nie jesteś nim. Że to Twój parobek, nie odwrotnie. Ten moment nazywa się przebudzeniem.

Nie jest to jak sądzą niektórzy czas pojęcia, że pewne teorie spiskowe nie są teoriami, bo to ciąg dalszy zabawiania ego. Ale właśnie zrozumienie, że jesteś na usługach u własnego ego. Że nie jesteś swoim ego.

w didaskaliach

Pepsi pisząc bloga oddała się temu całkowicie. Od rana do nocy wiele lat i wciąż to robi. Nic dziwnego, że onegdaj (po 3 latach, ale można było to robić dużo dużo wcześniej) zechciała te działania też monetyzować. Tak powstawał e-book o zarabianiu w internecie i na blogu. Wszystko co akurat robiła i działało wrzucała do swojej książki. Czytała też strategiczne podręczniki, testowała i skuteczne rady ponownie dokładała do książki. To co przestawało działać robiło wypad. I lada moment wypuszcza nową wersję e-booka. Sprzedaż poprzedniej wersji już wstrzymano, pomimo, że każdy ma prawo do kolejnych wydań w ramach pierwszego zakupu. Różnice nie są aż tak duże, jednak algorytmy w internecie wciąż się zmieniają. Pepsi czuwa.

Dlatego na Twoim miejscu wszedłbym jednak w internet. Wiesz przecież, jakie były słabe strony korporacyjnych kolegów, opracowałbym szkolenia, w tym on line. Jednocześnie samemu ucząc się, szukając najlepszych rozwiązań.

To jest twórczość i strategia marketingowa, w tym możesz się odnaleźć.

Jesteśmy najlepszymi nauczycielami, gdy sami w tym czasie się tego uczymy, jaramy, stajemy się entuzjastami.

Z bazy nadawał, na zawsze Twój, Horry Porttier

PS

Sam nie wiem, ale może dobrze byłoby wybrać się do jakiegoś fajnego psychologa? Albo pomedytować? Albo posłuchać mnicha buddyjskiego Ajahna Brahma? Nawija trochę starocerkiewnym, ale prawdy absolutne leczą.


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.



 15

Czytaj także