4 proste prawa przyciągania pieniędzy i dobrobytu
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

4 proste prawa przyciągania pieniędzy i dobrobytu

Dodano: 4
ona
ona
Pomijanie duchowości w tworzeniu ogromnych przepływów finansowych jest ogromnym błędem. Ale jak tego nie robić?
Gdy większość ludzi śpi, chrapie na jawie i we śnie (sensu stricte)?

Help

„Każda myśl, która pochodzi od ego może zostać obrócona na Twoją korzyść, bowiem wyłapanie jej, wyizolowanie i rozbrojenie, uczy. Uczenie się jest najważniejszym elementem poprawiającym jakość i styl gry gracza”. - cytata z Horry'ego Porttiera

Gorzej jak atakuje, gdy jeszcze spisz i jesteś bezbronna. Cały ranek skopany, czujesz się od momentu wstania beznadziejnie, czujesz fizyczny ból i w zasadzie masz takie myśli, ze nie ma sensu wstawać.

Jakie myśli?

Że jesteś beznadziejna, bo nie masz celu; jesteś w dupie, bo podejmowałaś nierozsądne decyzje co do wyboru ścieżki kariery, relacji, zainteresowań; bo spałaś jeszcze głębiej niż śpisz teraz; bo wszyscy Twoi znajomi są w lepszej sytuacji finansowej niż Ty (tak, ciężko się nie porównywać, jest jak jest - mój partner i ja w dupie finansowej.

A każda inna para z kręgu naszych znajomych osiąga nowe cele); bo czujesz brak sensu życia mimo, że wczoraj jeszcze miałaś nadzieję i chęć do działania, a dziś masz poczucie, że najlepiej byłoby zalogować się ponownie. Jest jałowo, smutno, bezcelowo i tylko czasem pozornie fajnie.

Tak wiem, mam złe nastawienie, mam smutnego partnera, co też odbiera mi siłę, sama jestem zazdrosna i zgorzkniała, ale kiedy z samego rana tak mnie atakuje ego, to tracę nadzieje na to, że uda mi się cokolwiek w swoim życiu zmienić.

To taki stan, kiedy ciężko mi znaleźć w sobie coś dobrego, uwierzyć, że zasługuję na najlepsze, choć mam też świadomość, że w dobrym stanie płynę i stać mnie na wszystko.

Ale co robić, gdy z rana tak przyatakuje ego, że nie chce się nawet nosa wyściubić zza kołdry? Help.

W takich przypadkach staję przed dylematem, którą z dróg wybrać, żeby przynieść realną pomoc zamiast górnolotnego nawijania o fundamentalizmie. Gdy znasz dwie drogi, jedną krótszą (sectio - przejście) wpław, a drugą naokoło (ambulatio - spacer) z obejściem i perturbacjami, ustal najpierw, czy osoba zwracająca się o pomoc umie pływać.

Przypominają mi się czasy studenckie, gdy nikt nie śmierdział kasą, a jeden kolega wprosiwszy się na waleta (do dziś ma ksywkę Walet) dokładał się do wspólnego stołu miniaturową puszeczką peweksowskich filecików anchois (ãszuạ). Wówczas w cenie wystawnej kolacji z chlebem i jajecznicą dla ciągle wygłodniałych mieszkańców kwatery. Jakież niezrozumienie ze strony Waleta faktycznych potrzeb kolegów i koleżanek.

Dlatego myślę, że gadanie teraz o buddyjskim memento mori, zamienianiu się w miłość, wybudzaniu duchowym, przebywaniu w bliżej nieokreślonym TERAZ, oraz inicjacja niechęci do dołujących programów ego, byłoby jak wskazanie drogi wpław człowiekowi nieumiejącemu pływać. Sądzę, że potrzebujesz kwantowej porady w guście plemienia podczepionego do Zelanda. O energii pieniądza i sukcesie bez obwijania w bawełnę spania na betonie, niczego nieposiadania i poczucia winy.

Jest zazdrość, doznanie niesprawiedliwości, ocenianie, porównywanie. Są braki finansowe, brak luksusu, poranne smutki, lęki i wyplucie z energii. Dlatego aż się prosi prosperity, dobrostan, żeby doradzić, jak je przyciągnąć.

W czasie, gdy chińska młodzież pragnie zostać inżynierami i projektować drony, zidiociali od internetu ludzie Zachodu chcą robić szybką kasę na absolutnie pozbawionym klasy Tik Toku. Nomen omen aplikacji obecnie dla debili stworzonej przez chińskie przedsiębiorstwo ByteDance.

W czasach, gdy pies odziany za pająka robi milionową oglądalność, przysparzając autorowi potężny ekwiwalent pieniężny, ludzie odkrywszy Transerfing Zelanda chcą się położyć na kanapie tworząc w wyobraźni slajdy przyszłych dóbr materialnych i posiadłości trwale związanych z podłożem. Jak ten pies, prosto, łatwo, przyjemnie i za miliony.

I wiesz co? To może zadziałać.

Chociaż nie znam nikogo, kto by już wcześniej nie miał, i nie zadziałało mu niejako od tyłu, w retrospekcji. Nie znam nikogo komu Zeland zadziałałby od przodu. To zresztą logiczne. Przykładowo milioner Golec otrzymuje w prezencie książkę Zelanda. Czyta, czyta i wszystko mu się zgadza, może dlatego, że już ma miliony. Analizuje rzecz z pozycji kogoś, kto wie, że ma, więc w lustrze rzeczywistości widzi gościa co ma. I wiecie co? Nadal ma i jeszcze mu przybywa.

Ludzi żyjących w dostatku wciąż otaczają produkty wahadeł, drogie perfumy, samochody, odzież, designerskie meble i wyposażenie łazienek. To są atrybuty kosztownego życia. W zasadzie można się bez nich obejść, ale właśnie tego zazdrościmy tak zwanym ludziom sukcesu. Tego chcemy dla siebie, chociażby po to, żeby doświadczyć posiadania, aby świadomie luksus odrzucić. Albo nie.

W jakim stopniu niebezpieczne są te wahadła? - pyta Zelanda jego czytelnik.

Odpowiedź będzie dobra i dla Ciebie. Pomimo tego, że wszystkie osiągnięcia cywilizacji to energetyczne kredyty wahadeł, to wcale nie oznacza, że należy z nich całkowicie zrezygnować.

Nie ma sensu uciekać przed wahadłami. Gdzie chcesz od nich uciec? Rzecz w tym, by nie być ich niewolnikiem. Żeby nie być niewolnikiem własnego ego. Zostań panem wszystkich Bentleyów, albo panią wszystkich torebek Chanel. Dopóki nie uzależnisz się od tego, dopóty nie stracisz wolności. Wahadło może Cię dość łatwo uwieść, tak że nie zdążysz się opamiętać.

Mam wrażenie, że jesteś trochę tym typem, byłabyś skłonna dać się uwieść.

Może to Ty sama blokujesz się na dobra materialne, bo jak własny anioł stróż wiesz, że poszłabyś w to jak w dym? No dobra, dajmy Ci szansę. Tak czy siak, nadchodzi chwila, że wahadło będzie chciało wyrównać rachunki. Dzieje się to kosztem zdrowia, albo portfela. Musisz być bardzo świadoma, gdy wejdziesz już na tę ścieżkę. Przyjrzyj się delikatnie znajomym, bez krytyki, bardziej lirycznie, szczególnie zwróć uwagę co się dzieje z nuworyszami, nowobogackimi. Nie strać czujności.

Najważniejsze, aby Twoja świadomość nie była ubezwłasnowolniona. Tak jak teraz jest poczuciem braku. Stajesz przed lustrem rzeczywistości i ogłaszasz wielki brak, po czym dziwisz się, no dobra, nie dziwisz, ale widzisz brak. Nie możesz czego innego zobaczyć, to nie byłoby logiczne.

Jesteśmy w grze i jednocześnie jesteśmy aktorami. Jesteś w serwerowni i piszesz tę grę. Ale chcesz w tej grze mieć przedmioty, dobra i przepływy, czyli chcesz grać. No to trzeba połączyć, stań się grającym swoją rolę widzem. To robimy cały czas, tylko śpiąc. Gdy budzisz się możesz właśnie w ten sposób rozpocząć grę. Kontrolując umysł dajmy na to oddechem. To Ty kontrolujesz swoją rzeczywistość, nie odwrotnie.

U Zelanda jest zamiar wewnętrzny, gdy dusza i umysł pragną tego samego dla siebie, wówczas zawsze to dostają. U innych jest programowanie podświadomości, która również ma moc sprawczą. U jeszcze innych są intencje. Za każdym razem mówimy o tym samym. O tym co naprawdę myślisz.

w didaskaliach

U Thomasa Campbella fizyka kwantowego, specjalisty od OOBE (opuszczania ciała) i nie tylko, kiedyś współtwórcy operacji Gwiezdnych Wojen dla NASA, a także mentora Dana Browna w jego dziele Origin (Początek), a więc u Tomka to intencja ma moc sprawczą. Intencja, to prawdziwy głos podświadomości, to zamiar zewnętrzny. ZAWSZE się realizuje.

Jednak na drodze do sukcesu ZAWSZE może pojawić się skała, którą należy rozpoznać metodą geologiczno petrograficzną, czyli zbadać. Okaże się w ogromnej ilości przypadków, że na drodze do sukcesu stoi głaz Twojego sposobu myślenia. No i widzimy to kamienisko, zgoła meteoryt u Ciebie.

Źle, syfiasto, biednie, kijowo, słabo, o wiele gorzej niż u innych, zazdrośnie, wstydliwie, z kimś dołującym obok siebie. Już tylko pisząc te słowa, genitalia kurczą się ze strachu. A Ty musisz coś takiego oglądać we własnym lustrze rzeczywistości, bo to odbicie Twoich myśli. Ożesz.

Brak sukcesu wiąże się z określonym myśleniem i określonym działaniem, bardziej brakiem działania. Nawet rozpacz z powodu biedy nie ma nic wspólnego z determinacją, żeby być bogatą.

4 proste prawa doskonalące technikę przyciągania pieniędzy i dobrobytu

Zamożni ludzie nigdy nie czują się nieswojo, gdy rozmawiają o pieniądzach. Możesz pomyśleć, że to dlatego, że mają dużo pieniędzy. Ale jest wręcz przeciwnie, jednym z powodów, że mają pieniądze jest, że nie czują się nieswojo rozmawiając o pieniądzach. Jednym słowem, dlatego bogaci mogą na luzie rozmawiać o pieniądzach, gdyż wypracowali sobie świadomość dobrobytu.

1. Jeśli chcesz przyciągać pieniądze należy wypracować u siebie świadomość dobrobytu

Czyli zobaczyć siebie jako posiadaczkę takiej ilości dóbr, jaką chcesz mieć. A ponieważ Twoja podświadomość nie odróżnia rzeczywistego posiadania dóbr od posiadania ich w wyobraźni, szybko przyzwyczaisz się do takiego obrazu.

Tak, może to przypominać jakąś grę, ale właśnie jesteś w grze, którą sama tworzysz myślami. Nie ma takiej możliwości, aby człowiek, który się przebudził nie był w stanie używając podświadomości wziąć sobie dowolnego dobrostanu od wszechświata.

2. Zacznij polegać na sobie, na swoim wewnętrznym głosie

Rady niczego niekumających, szczególnie te, o które nie prosimy, są najtańszym na świecie towarem, jak pisał Napoleon Hill. Mamy tego pełno wokół siebie, i ogromna większość z nich zbija z tropu, podkopuje, cofa, ciągnie, jak dziadek rzepkę w ogrodzie, w tył.

Polegaj na własnej intuicji, gromadź wiedzę na temat zarabiania pieniędzy, określaj precyzyjnie cele w czasie teraźniejszym dokonanym, spisuj i czytaj głośno dwa razy dziennie, żeby podświadomość nie miała wątpliwości.

Rusz ze skrzyżowania, bądź w drodze, dawaj więcej niż od Ciebie oczekują, pokaż entuzjazm i determinację, z pewnością będzie git.

3. Mentalna świadomość dobrobytu zawsze wyprzedza dobrostan materialny

Dlatego dzieci w bogatych rodzinach też są bogate, myślą dobrze nawet o ogromnych pieniądzach. Braki i ograniczenia mogą wystąpić tylko wtedy, gdy pozwolisz sobie na myślenie i gonienie białych królików.

Świadomość dobrobytu nie zna żadnych braków ani ograniczeń. Tak urodzi się Twoja fortuna. Zobaczysz ją w lustrze. To droga do bogactwa sama w sobie jest twórczością, bogactwo służy tylko do dalszego wyruszenia w drogę.

4. Przestań myśleć o białym króliku

przypis o *białym króliku

Kiedyś grupie dzieciaków powiedziano, że w ich ogrodzie ukryto zaczarowany skarb z tajemnicą wszelkich sukcesów i przepięknych przyjemności w życiu. Dzieci miały rozbiec się po ogrodzie z jedną tylko przestrogą. Aby znaleźć skarb NIE MOGĄ myśleć o białym króliku. Wszystkie dzieci nieustająco starały się nie myśleć o białym króliku, dlatego skarb jest do dzisiaj nieodnaleziony.

Każdy z nas zasypia i myśli o jakimś białym króliku, nawet nie jednym, i dlatego nie może dokopać się do skarbu. Obudź się.

Z bazy nadawał, na zawsze Twój, Horry Porttier

Hop z dziś dziś:)4 -g---o---dz----.-----

Źródła:

  • "Urodziłeś się bogaty" Bob Proctor
  • "Transerfing rzeczywistości" Tom VI Sprawca rzeczywistości
  • "Świadomość" DEIR V etap drugi cz.2 Dimitri Wereszczagin

Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

 4

Czytaj także