A jak dać radę z matriksem przy duuuuużych kredytach??
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

A jak dać radę z matriksem przy duuuuużych kredytach??

Dodano: 74
horry
horry
Jak wygląda sytuacja wielu osób w Polsce, w Stanach i na całym świecie, gdzie dają kredyty (w sumie wystarczy, żeby znalazł się jakiś lichwiarz).
Kiedyś komentarz zamienił się w tytuł posta, a dzisiaj wpadł taki śmigusowy:

Parę lat temu przeczytałam ten post. Poczułam to. Teraz udało się (a miało być jeszcze kilkanaście lat), nie jestem w stanie opisać tego uczucia, jak wyszłam z banku. Dziękuję.

Kredyt, kredytowi nie równy, chociaż skutki mogą być odczuwane równie dotkliwe, z tym, że zupełnie niepotrzebnie, ale o tym za moment.

Gdy bierzesz kredyt na mieszkanie, w którym zamierzasz mieszkać, to to mieszkanie nie jest Twoim aktywem, tylko pasywem, czyli że pieniądze zostają uwięzione.

Uwięzione pieniądze zostają wycofane z obiegu

Krążą story, że gdy żebrak odkłada widelec, w jego skarpecie, albo pod materacem znajdują dużo pieniędzy. Są to pieniądze uwięzione, wycofane, które się nie obracają. Pieniądze faktycznie nic niewarte.

Dopóki pieniądze leżą w skarbonce, skarpecie, banku są nic niewarte

Krańcowo innym od konsumenckiego, czy hipotecznego kredytu na mieszkanie jest kredyt inwestycyjny, który również może być hipoteczny, ale trwa zwykle nie dłużej niż 5 lat. Kredyt inwestycyjny, to dźwignia bankowa (owszem, czasami prasa zgniatająca), która pomaga realizować zamysł biznesowy.

Takie pieniądze to aktywa i uważa się je za wolne (czyli nie siedzą w więzieniu) i mogą się rozmnażać, czyli pracują.

I ten kredyt z punktu widzenia "Bogatego ojca" (Kijosaki, który tak naprawdę nie miał ojca w tym guście, wymyślił tę przydatną story) uważa się za wporzo, a konsumencki, w tym mieszkaniowy za nie wporzo.

Ludzie pobrali kredyty, bo im dawano (to wygodne dla matrixu źródło energii, strach z powodu zadłużenia i utraty suwerenności jednostek, rodzin, państw), a teraz żyją w koszmarnych lękach z miesiąca na miesiąc.

I do tego mędrcy mówią im te 3 rzeczy:

  1. "wzięłaś kredyt, na który Cię nie stać?, to się teraz bujaj",
  2. albo: "nie wzięłaś pod uwagę zawirowań finansowych własnych?, to masz ci los krótkowzroczna istoto",
  3. lub tak: "zawsze trzeba mieć plan "B" blondynko"

Yyy... tia. Teoretycznie mają rację. Książkowo, matrixowo, czyli bezdusznie, zdroworozsądkowo mają rację, ale.

Urodziłaś się po to, aby iść szczęśliwie przez życie i jeśli pieniądze są środkiem, czyli pośrednikiem, powinnaś mieć ich tyle ile potrzebujesz tu i teraz.

Tak jak większość ludzi podświadomie nie lubisz pieniędzy, gdyż wiesz, że są przejawem pewnych myśli i emocji.

Pieniądze są często związane ze strachem, złością, zazdrością, pseudomiłością, smutkiem, zamartwianiem się, egzaltowaną radością, czyli niskimi wibracjami.

Wszystko dlatego, że nie widzisz swojej prawdy, tylko wciąż jesteś podpięta pod pasożyta energoinformacyjnego. Działasz, jak jego żywiciel i sługa egregora, tego myślokształtu, matriksu.

Gdy bierzesz kredyt na 30 lat, wówczas często rozmyślasz o przyszłości i lękasz się, czy nie będzie jakichś zmian gospodarczych? Ale pewnych rzeczy nie przewidzisz, no chyba, że jesteś Billem Gatesem, jak dzisiejszy wirus.

Oglądasz dzienniki, analizujesz skoki akcji, zanurzasz się w tym po szyję. Boisz się. Stajesz się niewolnikiem pasożyta i pieniędzy.

Całkowicie umyka Ci fakt, że to Ty tutaj rządzisz, a nie ego, czy pieniądze.

Zapewniam Cię, że zmiany gospodarcze będą, bo zawsze były. Przyszłość powiela przeszłość.

Oczywiście prawie wszyscy ludzie tkwią w przeszłości i przyszłości, ale ludzie, którzy zdecydowali się* być wystraszeni kredytami właściwie już wcale nie żyją.

w didaskaliach

Zdecydowali się*, tak naprawdę to od Ciebie zależy czy Twoje uczucia będą zależne od zewnętrznych okoliczności. Tego się właśnie tutaj uczymy budząc się do życia, lub częściej, nie uczymy.

Egzystują, wegetują, wspominają piękny czas bez kredytu, albo marzą o wielkiej wygranej na loterii. O przepisowym końcu kredytu nawet nie marzą, bo to jakby marzyć o starości.

I co, mówisz Horry, że spoczko?

Tak, mówię, że spoczko.

Urodziłaś się do życia w dobrobycie, dlatego niepowodzenia finansowe są wywołane projekcją Twojego nawykowego umysłu, który został zaprogramowany. Ego mąci. Wszechświat zaraz będzie Ci sprzyjał, bo wbrew temu co myślisz, nie działa przypadkowo, żaden tam fatalista Wszechświat, tylko matematyczna logika.

Twoja świadomość, czyli jaźń, ta w serwerowni, ktora nadaje impulsy do telereceptorów Twojego ciała. Z samego centrum kręcącej się pustki z informacjami, nazwijmy ją Niebiem, jak oko cyklonu, a więc to epicentrum to ta sama jaźń, która jest świadomością Ziemi, całej galaktyki i Wszechświata.

Jakże mogłoby Ci się nie udać?

Ale nie powinnaś napierać i zaprzestań karmienia egregorów, ta energia jest Ci potrzebna.

Jest tak:

  • Jeśli jest trochę czasu zegarowego, każdy może zarobić pieniądze.
  • Każdy może żyć w dobrobycie, ale trzeba to zrobić samemu.
  • Nie patrz na bogaczy, to ich cyrk.
  • Tylko Twoje ciało podpowie Ci w jaki sposób masz się zerować, i jak masz się podpiąć pod sprzyjające okoliczności. Patrz sercem.
  • Naucz się medytować, otrzymasz odpowiedź.
  • Najprostsza medytacja dla ćpuna Zachodu, to bieganie.
  • Jedz pokarm antyzapalny, rob 4 szklanki i bierz słońce

Póki co:

Gdy Twój problem polega na kredycie mieszkaniowym (czyli uwięzionych pieniądzach) wziętym na wiele lat (nawet we Frankach) powinnaś pozbyć się tego kredytu. Twoje działanie powinno iść w tym kierunku.

Nawet jakbyś miała stracić to mieszkanie.

Druga opcja, to spłacić go znaczenie wcześniej.

Wtedy odzyskasz swoje życie.

Gdyż:

Generalnie trudno jest zerować się, wyżej wibrować, czyli żyć w teraźniejszości. Trudno jest Ci iść bez grzebania w przeszłości. Trudno jest Ci nie lękać się przyszłością.

Powiedzmy sobie po prostu, trudno Ci żyć, bo życie jest tylko w teraźniejszości.

Tymczasem mało jest ludzi, którzy mieliby długi kredyt pasywny i potrafili żyć w teraz..

Kredyt w matrixie jest tak wstrzyknięty w nasze żyły, że odbiera zdolność do życia.

W związku z tą filozofią, na czas kredytu nie żyjesz. Jeśli masz inną, luz.

Należałoby więc pozbyć się mieszkania za wszelką ceną, albo zarobić pieniądze i jak najszybciej spłacić kredyt. 5 lat to spoko okres.

Urodziłaś się, aby żyć w dobrobycie. Gdy wyciszysz umysł, choć na chwilę w przebłysku ciszy otrzymasz podpowiedź od swojego ciała, z serca. Do serca dotrze głos świadomości, no dobra, nazwijmy to duszy. Z nieba, z serwerowni.

Zaczniesz działać i zarobisz tyle pieniędzy ile będzie Ci potrzeba. Nie ma innej opcji.

Może dostaniesz spadek.

Może zaczniesz zarabiać w internecie? Ma się rozumieć, po zakupie e-booka Pepsi:)

Niczego nie rób jak inni, wszystko rób jak Ty.

Będziesz miała to, czego potrzebujesz.

Na zawsze Twój, Horry Porttier


Horry Porttier. Prawdopodobnie autor, ale my nie znamy Horry'ego Porttiera i nie mamy pojęcia skąd się tutaj wziął.


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej NIGDY nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

-
 74

Czytaj także