Co robić, gdy dobrzy znajomi robią się zazdrośni o Twoją przedsiębiorczość?
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Co robić, gdy dobrzy znajomi robią się zazdrośni o Twoją przedsiębiorczość?

Dodano: 41
love
love
Niedługo zakładam firmę, mam wiele różnych planów i pomysłów, od paru lat się mocno rozwijam w moim kierunku.

I w końcu przyszedł czas na wciśnięcie guzika PLAY

A ostatnio słyszę komentarze od najlepszych znajomych: „Noo oby Ci się udało”, „A Ty dasz sobie radę?”, „Skąd weźmiesz pierwszych klientów?”, „Nie będziesz mieć łatwo”.

Przyznam, że wcześniej między nami były rewelacyjne relacje. Ale im bliżej urealnienia moich planów tym bardziej czuję jakąś dziwną zazdrość? Rzadziej się spotykamy i to wynika z ich strony, że jakoś teraz mniej czasu mają…

Dodam, że jestem osobą, która nie lubi rozmawiać o sobie, bo lubię słuchać innych, więc nigdy się nie chwalę i na ten temat moich planów, mówię i odpowiadam zdawkowo tylko jak ktoś pyta. Co zrobić? Ograniczyć kontakt czy nie zwracać na to uwagi.

Ludzie zazdroszczą innym, gdy tamci robią to, co oni chcieliby zrobić, ale nie mają odwagi

Sami nie mają jaj, siły woli, samozaparcia, żeby opuścić strefę swojego komfortu i spróbować. Chociaż nierozpoczęty biznes ZAWSZE jest porażką.

Ludzie niekoniecznie będą świadomi, jaka jest przyczyna dyskomfortu odczuwanego, gdy znajoma osoba zmienia swój obraz w ich oczach. Twórczyni biznesu to już nie jest korpomysz. A co będzie, gdy lemurowi się uda? Podświadomość podpowiada, lepiej odrazu go zniechęcić, bo będzie się odczuwało jeszcze większe utrapienie.

Własny biznes, szczególnie w krajach postkomunistycznych, ma wciąż charakter elitarny. Nie mylić z ekskluzywny.

Z drugiej strony życie, to gra komputerowa. Wszystko co Cię otacza jest lustrem. Hindusi nazywają go maja.

To my stwarzamy świat wokół siebie, żyjemy w iluzji, w świecie wirtualnym. Gdy przestaniesz myśleć trwożnie o swoim biznesie, o sobie, zajmiesz się tworzeniem i kreacją, zaczniesz przyciągać informacje zwrotne, które będą Cię budować i pomagać wzrastać.

Dezaprobata znajomych może podciąć skrzydła, dlatego należy uświadomić sobie jasno czym jest. Nie jest raczej troską, nie dlatego, że ludzie są źli, ale dlatego, że są we władaniu własnego ego, i są przez ego okłamywani. Ludzie po prostu nie widzą swojego ego. To się nazywa stan uśpienia.

Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Założenie biznesu łączy się z pokonaniem lęku, że biznes nie wyjdzie. Twoje lęki, to co skrycie myślisz o własnym przedsięwzięciu, przyciągają ludzi, którzy będą Twoje niewspierające myśli pogłębiać. Tak działa prawo przyciągania.

Łatwo mi powiedzieć: sama zacznij inaczej myśleć, staniesz się nietykalna emocjonalnie, gdyż emocje są zawsze odpowiedzią ciała na myśli. Nie odwrotnie.

Trudniej to Tobie realizować, gdy natrętne myśli piętrzą potencjały, a wszechświat chce je natychmiast równoważyć. Więc bęc, dostajesz fangą od kumpla.

Ale odbieramy tylko to, co jesteśmy w stanie odebrać, czyli dokładnie te fale, które wysyłamy. Nadajnik odbierze tylko te częstotliwości, które nadaje. Strach przyciąga więcej strachu, niskie wibracje.

Jak więc należy otwierać biznesy, żeby jak najwięcej okoliczności Ci sprzyjało?

Twoja myśl jest energią, pieniądze, które zarobisz też są energią, musisz mieć świadomość co wypuszczasz w eter.

Z drugiej strony skąpcy energetyczni zawsze tracą, życiowo, finansowo, również transcendentnie (w sumie to jedno i to samo).

Za każdym razem, gdy używasz umysłu do celów biznesowych, planujesz, rozważasz za i przeciw, rób to w yyy... stanie medytacyjnym.

Nie parskaj mi tu:)

Chodzi o zmyłkę. To jest gra.

Używaj czasu zegarowego, nie psychicznego. Rozumiem to tak, że przywołasz wydarzenia z przeszłości, tylko w celu uczenia się, a nie identyfikowania się z sytuacją, że kiedyś coś Ci się nie udało i temu podobne.

Sztuczka

Siadasz wygodnie, wypowiadasz intencję, że teraz opuszczasz matriks. Pomagasz sobie przez chwilę głębokimi, powolnymi oddechami, możesz mruczeć, buczeć, ommmować, napić się czystej wody, i wchodzisz na wyższe wibracje. Teraz rozmyślasz o swoim biznesie.

Planujesz, kreujesz, tworzysz, jesteś blisko własnej istoty, tej prawdziwej, niektórzy zwą ją duszą, ja mówię na nią świadomość, albo jaźń. Emocje zostały wyzerowane. Taka fala idzie w eter. Raz, drugi, trzeci.

Zaczynają Ciebie, jako nadajnika odbierać ludzie, którzy z Tobą rezonują. Inni odpadają. Może właśnie dlatego niektórzy znajomi teraz nie będą chcieli się spotykać. Bije od Ciebie za dużo tego, czym oni by chcieli zarażać eter, ale tego nie robią.

Efekty sztuczki

Ci, którzy zazdroszczą Ci jak diabli, przy takiej Tobie teraz nie mają co robić. Zaczynają czuć się nieswojo i albo odchodzą, albo zaczynają wysyłać w Twoim kierunku dobrą energię.

I spotykasz teraz na swojej drodze coraz bardziej przychylnych Ci ludzi. Bo to Ty projektujesz swój Wszechświat, jesteś aktorką w swojej grze.

Brzmi to dość dziko, ale to działa w każdej dziedzinie. W tym w relacjach damsko męskich. Rodzinnych. Działa na teściowe, ojców i na matki. A Ty działasz na mnie bardzo pozytywnie.

Z bazy nadawał, na zawsze Twój, Horry Porttier


Horry Porttier

Prawdopodobnie autor na stronie Pepsi Eliot, jednak nius pojawił się niespodziewanie i w sumie niewiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 41

Czytaj także