Jak więc uprawiać seks, robić pieniądze i osiągnąć oświecenie?
  • 44Autor:44

Jak więc uprawiać seks, robić pieniądze i osiągnąć oświecenie?

Dodano: 59

Tylko lewą nogą do lusterka (czyli mimochodem, radośnie, w stanie relaksu*)

Adam i Ewa, kimkolwiek byli, i skądkolwiek przybyli, przewinili, bo zaczęli uprawiać seks. Religie od zawsze mąciły w tematach seksu i pieniędzy. Ludzie są pomieszani w tych sprawach. Emocje, które niszczą człowieka, a karmią matrix są odpowiedzią na egotyczne myśli. Te emocje to 5 podstawowych: lęk, złość, zamartwianie się, smutek i podniecenie (właśnie pobudzenie seksualne i ekscytacja pieniędzmi), oraz wiele pobocznych, jak chciwość, czy zazdrość. Matrix manipuluje ludźmi głównie za pomocą 3 narzędzi. Lęku, seksu i pieniędzy, przy czym dwa ostatnie też są związane z silnymi lękami. Zakazy i nakazy. Ponieważ ludzie żyją pod dyktando ego, uprawiają seks w sposób yyy ... brzydki. Ludzie uprawiają seks w sposób brzydki, bo mają egotyczne wyobrażenie o seksie. Gdy dziecko wchodzi do pokoju, gdzie jego rodzice uprawiają seks zaczyna płakać, bo myśli, że tatuś krzywdzi mamusię. Rzeczywiście ludzie ci krzywdzą się wzajemnie i oszukują, chcąc stłumić emocję strachu. Jest dużo jęków, posykiwania i wrzasków, oraz sporo udawania (dzięki prezerwatywom nawet mężczyźni mogą też udawać ekstremalną ejakulację). Na filmach tak się uprawia seks, więc widocznie jest to dobra droga. Uśmieszek. Na początku związku, tego typu kopulacja niesie ze sobą pewną dozę szczerości, bowiem ego ma tendencje do jarania się nowym. Jednak po pewnym czasie posiadanie drugiego człowieka, szczególnie w taki sposób staje się niemożliwe do spełnienia. Sfrustrowany kolega wraca z korporacji i żeby zagłuszyć, stłumić swoje lęki o pieniądze, sukces i awans potrzebuje kopulacji z syczeniem i krzykami. Co ciekawe bezrobotny też potrzebuje kopulacji z powodu strachu, a czas orgazmu pozwala mu zapomnieć w jakiej matrixowej matni siedzi. Ludzie uprawiają beznadziejny, egotyczny seks, nastawiony na cel. Do tego robią to w sposób hałaśliwy i nie do przyjęcia dla dzieci żyjących na falach alfa. Falach relaksu. Jak Adam i Ewa. Małżeństwo, najbardziej pokopany pomysł matrixu, oparty na kontroli. Dobra, ale o tym nie mówimy teraz. Cały ten seks jest tak samo idiotyczny, jak poszukiwanie i czekanie na oświecenie. Jest tak samo nierokujący jak czekanie na pieniądze w przyszłości. Marzenie o nich. Szukając, poszukując, żyjesz w przyszłości, której nie ma. Ego może istnieć tylko z tym, czego nie ma, bo jego samego nie ma. Jeśli jesteś w teraźniejszości ego nie przetrwa nawet chwili. Dlatego, gdy jesteś w tu i teraz nie władają Tobą żadne emocje, które zawsze są odpowiedzią Twojego ciała na programy umysłu. Nie ma po co siedzieć w przyszłości i przyduszać emocji wątpliwymi orgazmami. Nie jest dobrze bać się o kredyt we frankach i tłamsić strach projekcją finansowego cudu, czy chociażby seksem na lepsze zaśnięcie. Ego jest nieobecnością teraźniejszości. Ludzie, którzy Ci mówią czym masz się stać, jak tego dokonać, "zatruwają Cię". Gdy ktoś Ci mówi jaki ma być model Twojego życia, do czego masz dążyć, to nie jest Twój przyjaciel. Mistrzem będzie tylko ten, kto Ci powie: Niczym nie musisz się stawać. Już tym jesteś. Przestań uganiać się za orgazmem. Bądź. Bądź Kochanie w seksie z drugą osobą. Nie musisz wrzeszczeć, syczeć, drapać nikogo szponami po plecach. Nie musisz kolego nikogo przygważdżać testosteronem. Po prostu bądźmy w seksie. Najzwyczajniej w świecie (i najbardziej skomplikowanie dla ludzi) niech energia pieniędzy przepływa. Dajcie sobie szansę. Gdy myślisz o tym, żeby iść do celu, do oświecenia, do pieniędzy, do miłości, nigdy nie osiągniesz tego celu. Bo najważniejsze jest "bądź teraz". Odpręż się i zacznij być w seksie. Żeby dzieci nie płakały. Niech kontakt seksualny trwa 2 tygodnie i dłużej. Nawet we śnie, i podczas przygotowania posiłku. Bądź. Bądźcie. Niech jest. Może przyjdzie poczucie radości obcowania z drugim człowiekiem większe, może mniejsze, może wcale nie seksualne, nie jest to ważne. Po prostu trwacie i jesteście w czynności. Może nadejdzie orgazm, może nie. Jak nadejdzie, to często jest to ekstremalne przeżycie, jak oświecenie. Jak mimowolne dotarcie d0 celu, gdy najważniejsza i tak była droga. Gdy natężasz się na zdobycie orgazmu finansowego, nawet takiego na pół gwizdka, żeby zapłacić za kredyt, przestajesz żyć. Życie jest tylko w teraz i każdy krok, który jest Twoim byciem teraz w seksie tantrycznym z mężczyzną, którego kochasz teraz, bo robisz to sercem, a sercem kocha się jak siebie samego, i kocha się wielu ludzi i istot żyjących, a więc gdy jesteś teraz: seks będzie święty. Święte (czyli wysoko wibracyjne) będzie tworzenie przepływu pieniądza i obieranie zielonego groszku i migdałów ze skórki, czynności monotonnych, rozciągniętych w czasie, prowadzonych lewą nogą do lusterka (mimochodem, bez nakładu wielkiej energii, bez szczypania, drapania i świszczenia, chyba, że mimowolnie:), a więc to bycie jest sednem istnienia. Teraz.

I jest sobie mąż i żona (no dobra, jak już musicie wchodzić w te melanże) i oni są w seksie niby "tantrycznym" (seks tantryczny to też pomysł ego, nie ma po co nazywać tego), albo nie (dzieci w razie czego nie płaczą), ale po prostu są, przepływa przez chłopaka i dziewczynę ogrom energii Kosmosu i Ziemi i to jest kwintesencją. Cel się osiągnie sam. Rezonują z wysokimi wibracjami. Są nimi. To jest zajebiste życie. Teraz. Zresztą kiedy indziej nie ma życia. Teraźniejszość jest, ego nie ma, tak jak światło jest, a nie ma ciemności. Wnieś światło, ciemność zniknie. Tyle, że powiedzenie że zniknie, nie jest właściwe. Od początku jej nie było, jak więc może zniknąć? Była czystą nieobecnością.

Nieobecność światła, oto właściwa definicja ciemności

Trwaj Kochanie w kochaniu. Możesz oczywiście wić się jak piskorz i zwijać w krakowski precelek, jak Ci się ciało samo zwinie, ale generalnie bądź w drodze. Rusz ze skrzyżowania. Świadomie. To jest dopiero nirwana. Zupełnie nie związana z wysokością wypłaty, strachem, kredytem, anorgazmią, czy nimfomanią. Bądź. To wystarczy. I jesteś w raju.  Źródło: "Księga mądrości"Osho & nie tylko

Zignoruj niedolę i złą reputację:)


PepOsh kim jest, jest trudniej określić niż kim PepOsh nie jest. Nie jest ani Pepsi, ani tym bardziej Osho. Nie jest też Tolle, ani Romanem (Nachtem). Po prostu jest sobie tutaj dla Ciebie instalacją PePoż.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Może rzuć też gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
   
 59
  • Paulina87   IP
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałam artykuł
    i temat, seks z potrzeb ciała i duszy nie nastawiony na żaden efekt jest tym co scala i Ok? Seks dla potrzeb ego , orgazmów zabiera energię?

    Mam problem z seksem, mój chłopak chciałby kochać się częściej ze mna, ja jakiś czas temu czytając średnio mądre matrixowe porady wbiłam sobie do głowy, ze tylko seks uwieńczony orgazmem jest Ok, ze udany związek musi mieć dużo seksu itd od tego czasu podczas każdego razu kochając się myślałam o orgazmie czy będzie czy nie- nie było wiec zdefiniowałam seks między nami jako słaby .
    ! Dwa w głowie miałam myśl ze jest za mało seksu między nami i czułam ze to problem, obsesyjnie myśle codziennie o tym, finalnie przyciągam jakieś kryzysy związkowe i kłótnie na temat seksu, zamiast bawić się nim , zaczynam widzieć go jako problem
    Między nami i taki scenariusz sobie kreuje, a mój partner mi to oddaje w rzeczywistości . Zafiksowałam się jakoś na temat, chce przestać czuć to napięcie, widzę ze im bardziej mi zależy na seksie tym mniej go mam i tym
    Więcej problemów mi przynosi, moje ciało ma ochotę kochać się ale głowa mi przeszkadza ! Ostatecznie raz na jakiś czas mój partner chce kończyć nasz związek z powodu tego, ze nie możemy się zgrać na tym polu, wiem ze jesteśmy bratnimi duszami i pasujemy do siebie, ja i moja głowa kręcimy aferę i lustro mi to realizuje, nie wiem jak sobie pomoc i zrzucić to ciśnienie ?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • ChaiMate   IP
      Pepsi, jesteś mężatką? Czy jak to tam się zwie? ;-)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Keyt   IP
        Hej Pepsi, czy będąc na drodze do przebudzenia, seks z pożądania,tylko (chyba, że w grę wchodzą coraz większe pokłady miłości i akceptacji każdego człowieka, a nie tylko ograniczenie się do jednostki ) to zawsze są niskie wibracje i nie ma co w to iść? Nawet jeśli świadomie to robię? Jest po prostu hmm miło, jest wzajemny szacunek i czy coś takiego to obniżanie wibracji Wszechświata?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Kats  
          Kochana Peps, spadłaś mi jak z nieba z tym wpisem, akurat potrzebowałam ;) Przydałaby mi się porada. Kiedy jeszcze nie miałam pojęcia o kwestiach ego i budzeniu, podczas łóżkowych igraszek automatycznie jakby wchodziłam w stan "tu i teraz" potrafiłam być w tej chwili i cieszyć się bliskością z mężem. Ostatnio z przykrością stwierdziłam, że jak mam świadomość tego, to gada mi paskuda w głowie i się skupić trudno ;) Ale wiem co mam robić, myślę, że ogarnę ;) Martwi mnie inna sprawa, w sumie to od zawsze chyba tak było, że może nie za każdym razem, ale zwykle, mąż wręcz jeszcze na drugi dzień PO jest wypompowany z energii. Ostatnio wręcz mi powiedział dosłownie, że wyssałam z niego energię 0_o A trzeba nadmienić, że on totalnie nie ogarnia tych spraw ;) Myślałam ostatnio "w trakcie" o swoich hmm czakrach, że się budzą jakby ale absolutnie nie, żeby coś czerpać. Raczej właśnie żeby razem świecić. Książki Wereszczagina mają mam nadzieję do mnie dziś dotrzeć ;) Może coś poradzisz w tej kwestii zanim się wczytam :) Pozdrawiam, lovciam <3
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Edytaa   IP
            Droga Pepsi, u mojej Mamy wykryto chorobe zespolu Guillaina-Barrego. Nie mA czucia w nogach i rekach, jestesmy zalamani, czy sa sposoby na wyleczenie, albo przyspieszenie poprawy. Dziekuje za porade. <3 cos sie wszystko pieprzy w moim zyciu:-(
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 3

            Czytaj także