Poznaj prawo przyciągania obfitości i wreszcie miej tyle, ile potrzebujesz (nowe)
  • 44Autor:44

Poznaj prawo przyciągania obfitości i wreszcie miej tyle, ile potrzebujesz (nowe)

Dodano: 29
auto/pepsieliot.com
auto/pepsieliot.com
Tyle, że najwięcej pomyłek siedzi w zrozumieniu pojęcia czym jest intencja?

Uważka, to nowa wersja poprawiona! Będąc młodą lekarką z pewnością zadawałaś sobie już tych kilka pytań. Dlaczego pomimo, że jest tak dużo ludzi na świecie zdecydowana większość ludzi nie żyje w dostatku, a tak w ogóle w przepychu tylko garstka? Dlaczego jedzenie frytek i węglowodanów z tłuszczem jest takie przyjemne, a jedzenie jarmużu wręcz przeciwnie. Jarmuż wozi się tylko na talerzach: kuchnia, potem sala restauracyjna i yyy ... z powrotem. Czy krowa szybko przestawiłaby się na smażone w głębokim tłuszczu warzywa? Dlaczego ścinanie drzew (wyhodowanych pod ścinkę), które mają uważność, a może nawet świadomość i robienie z nich mebli jest ekologiczne, a z plastiku, który nic nie czuje nie? Czy Philippe Starck pójdzie za to do piekła? Dlaczego można jeść coś, co ma malutką świadomość, a obrońcy zwierząt nie pozwalają jeść tego co ma większą świadomość? Jaka ilość świadomości jest dozwolona, żeby ją zjeść? Dlaczego lew zjada antylopę? A antylopa tylko liście? Co matrix z tego ma? Wróćmy może do finansów. Dlaczego na Ziemi jest tak mało dobrobytu w wielu rękach, a tak wiele w niewielu? Odpowiedź, młoda lekarko, jest szalenie prosta, bowiem matrix nie ma interesu w tym, żeby na świecie był ogólny dobrobyt. Matrix żyje przede wszystkim z Twojego strachu, karmi się strachem o przetrwanie najchętniej. Dlatego nawet jak rozda kredyty, również czerpie energię z problemów z ich spłacaniem. Dlaczego ego nie istnieje w teraźniejszości? To proste młoda lekarko, teraźniejszość jest jaka jest, nie można na jej temat niczego wymyślać, koń, każdy widzi jaki jest koń. W teraźniejszości ego traci stery, wyrywają mu się lejce z dłoni. Ego może tylko nawijać o przyszłości, lub odnosić się do tego co było. a Teraz, to chwilowa śmierć ego.

No to jak te wieści lekarko przełożysz na piniądze?

Prawo przyciągania owszem działa, działa zawsze, ale przyciąga się to, czym się jest, co się o sobie myśli. Masz zawsze to, co masz, jesteś tym, czym jesteś, będziesz miała to, czym będziesz. Widzisz tutaj pewną dziwaczność tego prawa? Wydaje się, że nie można zostać bogaczem, gdy jesteś biedakiem, że wciąż i wciąż będziesz przyciągać biedę. Że jak nie masz, przyciągniesz nieposiadanie, a jak masz, będziesz miała. Że stan chorobowy przyciągnie chorobę, że poczucie silnego braku potomka przyciągnie niezajście w ciążę. Są prawdopodobnie miliony przypadków na świecie, gdy kobiety zachodzą w ciążę, gdy przestają myśleć, że coś im brakuje do szczęścia, gdy godzą się z tym co jest, albo po prostu adoptują dziecko i poczucie niedoborowości znika i nagle pojawia się dziecko biologiczne w kołysce. Jest tylko pewien problem, że jest to dość znana przypadłość i kobiety na siłę chcą udawać, że akceptują, że jest jak jest, ale to pozory, bowiem przyciąga się prawdę. Są jednak sposoby na to,  żeby szczerze rozproszyć ten piętrzący się potencjał ścisku i zacząć życie w ekspansji, lewą nogą do lusterka. Mieć tyle, dzieci, mężów i samochodów, ile się chce, Podnieś swoje wibracje i bądź pewna, że dobre zmiany nastąpią, łatwo napisać, lekko bredzić, strzępić klawiaturę, rady z Koziej Wólki (co to jest Kozia Wólka?).

Najwięcej pomyłek siedzi w zrozumieniu pojęcia intencji (czy też zelandowskiego zamiaru)

Wyrażenie intencji, to często bardzo mylna koncepcja z powodu niezrozumienia. Sądzisz, że intencja oznacza, że zdecydowałaś czego chcesz, a potem bardzo mocno starasz się, aby to dostać, wypowiadając afirmacje lub wykonując wizualizacje. Czy nie rozumiesz, że wiąże się to z o wiele za dużą ilością pracy, dociskania? Czy można się przebudzić, usiłując się przebudzić? Widzisz błąd logiczny rozumowania? Dlaczego uważasz, że tak dużo musisz robić, żeby mieć to, co chcesz mieć? Ponieważ wewnętrznie jesteś wciąż biedna, uważasz tak naprawdę, że na te luksusy nie zasługujesz. Już planujesz, że część przyciągniętego dobrobytu schowasz pod podłogą, zakopiesz, czy ostatecznie złożysz bankierowi na koncie, na czarną godzinę. Nie wierzysz tak naprawdę, że zasługujesz na takie życie, którego pragniesz.

Zadziwię Cię jeszcze bardziej

Już jesteś powiązana z tym czego pragniesz. Nie wierzysz więc, że już posiadasz to, czego pragniesz. Stany te są niepodzielne i nie można ich od siebie oderwać. Twoje pragnienie posiadania czegoś wzmacnia stan braku. Pragniesz być zdrowa i wciąż nie jesteś, chcesz poczucia bezpieczeństwa dobrobytu, a stale brakuje Ci do pierwszego. Jak się więc wyrwać z tej zapętlonej sytuacji? Trzeba zacząć bawić się intencją, baw się intencją, jakbyś grała w grę, intencja jest po prostu kolejną symulacją rzeczywistości. Skończyć z kontrolą, trzeba się poddać, zaprzestać działania w tej kwestii, zaprzestać kontroli. Nie zrozum mnie opatrznie, że zalecam Ci położenia się na skrzyżowaniu, wręcz przeciwnie. Poddaj się istnieniu, wydarzy Ci się wszystko.

Bruce Lee karate mistrz

Oglądałam właśnie filmiki, dokumenty z Brucem Lee, to niesamowite co gość wyprawiał, grał nunczako w pingponga i był nie do pokonania, zapalał w powietrzu zapałki. A więc Lee uczył swoich uczniów trzech kluczowych zasad:

1. Przyswajaj to, co użyteczne

Polega to na tym, że zauważasz wszystko, co widzisz w danym momencie. Można to nazwać uważnością.

2. Odrzucaj to, co zbędne

To właśnie do tego Cię namawiam. Nie musisz odpowiadać na zaczepki innych ludzi. Odrzuć chęć rozbijania tego, co się dzieje na cząstki elementarne, bo raz, że Ci się nie uda a dwa, że nie poskładasz potem tego w całość. To nie są klocki Lego, to nie przybliży Cię do rozumienia Wszechświata.

3. Wybierz brak drogi, jako drogę

To najważniejsza zasada, a należy ją rozumieć w ten sposób, że w danym momencie stosujesz określone zasady, ale nie ograniczasz się do tych zasad, bo zamienią się w przekonania. A przekonania, lęki i ego, to problemy. Nie zamykaj się na inne wzorce i możliwości. Obserwuję swoje ego, kiedy nie chce poznać innych, niż własne przekonania, koncepcji; widzę jak się boi utraty kontroli. I myślę sobie o Tobie, młoda lekarko, która nawet nie wie, że jest podpięta pod wahadło destrukcji, nie wie, że realizuje cudzy cel, więc nigdy nie odstępuje od swoich przekonań, gdyż bierze je za własną prawdę. Skumanie tego nie jest bezbolesne.

Co to jest prawo przyciągania?

To jest najzwyklejsze w świecie zestrojenie odbiornika i nadajnika. Gdy działasz na niskich wibracjach rezonujesz z niskimi wibracjami otaczającego Cię świata. Gdy podnosisz własne wibracje, zaczynasz spotykać ludzi i bierzesz udział w sytuacjach, które zaczynają wspierać Twój dobrobyt. Wysokie wibracje są wibracjami obfitości i nie działa w nich ubóstwo, gdyż nie jest z nimi energicznie kompatybilne. Jednak wibracje podnosisz mimochodem, lekko, lewą nogą do lusterka, w ekspansji, z pewnością nie na siłę. Na siłę nie podnoszą się nigdy, to tak Kate Walker (wirtualna laseczko z gry Syberia), nie działa. Nagle przestajesz pasować do ubóstwa, problemów ze spłatą kredytu we Frankach i nie zmieniasz już innych, nie osądzasz, nie tłumaczysz się, że Cię ściąga w dół uśpiony chłopak, czy teściowa, jednym słowem Oni. I wtedy zaczynają wydarzać się cuda, gdyż teraz też przyciągasz to, czym jesteś, a nie jesteś już dramatem.

Wyeliminuj dramat ze swojego życia

A może teraz młoda lekarko chcesz zadać jeszcze parę pytań? Tym razem o sprawiedliwość dziejową, o kataklizmy w których giną dorośli i dzieci, jakby bez szans na obfitość? Ale, gdy ma się przed sobą nieskończenie wiele żyć, pojęcie o nieśmiertelnej świadomości, i grze w wirtualnej rzeczywistości, coś się rozjaśnia. To jest poletko, czy scena? Wyeliminuj dramat ze swojego życia, wywal straszące media. Nie oceniaj, nie porównuj się młoda lekarko z laskami w kitlach, czepkach z paskami i samonośnych pończochach, one zawsze będą seksowniejsze od wszystkich. Zacznij wibrować wysoko przechodząc na leczenie ludzi prosto z czakry serca. Jest to wyleczenie bez leczenia.

A teraz będzie najlepsze, czyli konklużyn

Zgodnie z koncepcją fizyki kwantowej, żyjesz młoda lekarko w rzeczywistości uczestniczącej, co oznacza, że ją wymyślasz. W y m y ś l a s z! Kumasz? Sposób w jaki zdecydujesz się postrzegać rzeczywistość i jej parametry decyduje o tym, czego możesz w danym momencie doświadczać. I jest tu pewien zonk, bo jeśli wszystko musi mieć dla Ciebie jakiś sens, to działasz w bardzo wąskim,  ograniczonym zbiorze możliwych rezultatów, które możesz osiągnąć.

A gdyby tak wszystko  nie miało żadnego sensu, a jednocześnie miało sens?

Gdy odejdziesz od swoich przekonań, staniesz się odważna, zaczniesz otwierać się na nowe możliwości, dopuszczając do siebie znacznie więcej niż zakładają Twoje zwykłe oczekiwania. W Twoim życiu zaczną pojawiać się nieuniknione zmiany ku wysokiej obfitości.

z miłością

 29
  • Dikta   IP
    Pepsi, jak zrozumieć to, że nie jest się graczem? Że nie jest się ograniczonym do tej "postaci" tutaj? Wyobrazić sobie jakoś to stanięcie z "boku"? Jak nie odbierać wszystkiego tak osobiście, każdego obrażenia, komentarza, braku kontaktu nie czuć jak przypalania rozżarzonym węglem? Tylko uśmiechnąć się i robić swoje wysyłając miłość, której pokładów wiesz, że nie starcza Ci nawet dla siebie samej. Jak się pokochać prawdziwie? Mimo, że można widzieć wartość w swoim awatarze i stwierdzić, że jest się inteligentną, wygadaną, zaradną życiowo osobą, ale czym w ogóle są te cechy, w obliczu tysięcy żyć za nami i przed nami? Jeśli to nie stanowi o wartości człowieka to na czym budować te przekonania? Gdzieś w głębi duszy czuję te doświadczenia życiowe, tę niedoborowość, samotność - to co jakiś czas wychodzi jak skonfrontuję się z ważnymi dla mnie osobami. Mimo, że mam kilka kochających osób wokół - to w czasie konfliktu, bądź braku kontaktu mnie zżera ten strach, że jak z nimi nie żyje w miłości to czeka mnie tylko samotność, że przecież ja nie zasługuję, że to niemożliwe, skończę bez nikogo (tu nie chodzi nawet o partnera, tylko o dziadków, rodziców, rodzeństwo generalnie bliskich, przyjaciół) - to jest taki taki stary, wewnętrzny, głos fundamentalny, którego nie zagłuszy mówienie, że jest inaczej, który nakazuje mi żyć w stadzie. Na powierzchni czuję się pewna siebie, czuję się potrzebna, potrafię być czasem szczęśliwa i wdzięczna, ale to mocno zależne od otoczenia. Próbuje za Tobą nadążyć Pepsi i cieszę się, że jesteś, ale czuję się jak liść na wietrze, którego emocje i odczucia lecą zgodnie z tym jak ułożą się okoliczności. Próbuję dalej każdego dnia i całuję <3
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • The8   IP
      Jestem Ci wdzięczna za ten tekst. ❤
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • #zlamaneserce   IP
        Pepsi, a propos milosci. Zakochalam sie w pewnym Panu. Pan jest w zwiazku, o czym wiedzialam. Na poczatku nie mialam po prostu w planie sie w nim zakochac. Romans ok. 2 lata. Moje potrzeby sie zmienily. Pan w zwiazku pozostanie a ja probuje sie pozbierac. Wyszlam z tej relacji. Jestesmy wolni, nikt nikogo nie zmusi do milosci. Pozostaje zaakceptowac. Pytanie jak poradzic sobie ze zlamanym sercem czyli zalem i bolem po tym, jak dociera do nas, ze nasze uczucia nie sa odwzajemnione? Nie zostalismy przyjeci. Nie jestesmy wazni dla tej osoby. A ona dla nas nadal tak. Jak pogodzic sie z tym, ze znalezlismy czlowieka, z ktorym nam dobrze, robiac wszystko... i kanapki i podroze i rozmowy i sex - a jednak nie jest to czlowiek dla nas. Jak wbic do durnej glowy i serca, ze to byla iluzja, ze Pan byl w innej rzeczywistosci. Po prostu jak sobie odpuscic? Jak znow zaczac cieszyc sie zyciem? Jak zdjac waznosc z tego Pana? Bede wdzieczna za kazda wskazowke.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Paulina87   IP
          Pepsi a jak reagować na to co się dzieje w Polsce, na politykę... ja zawsze miałam to w nosie - może i źle... ale teraz jakoś osoby z którymi żyję i sama firma odczuwa co raz większe kopanie ze strony rządu.
          Co za tym idzie co raz więcej rozmów itd. podnoszenie najniższej krajowej co dla firm produkujących na dużą skalę jest średnio optymistyczne itd itd czy jest sens przejmować się tym, angażować to ? czy to wahadło mnie capnie i będzie jeszcze gorzej ?

          Czy ma dla nas znaczenie kto wygra te wybory? Czy to wszystko i tak jest pal licho?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • Perception   IP
            Niby przypadkiem, ale na pewno nie ;) znalazłam ten tekst. I jest to jeden z lepszych tekstów, jakie przeczytałam w ogóle!
            Dziękuję Ci za niego i wszystkim nam życzę wysokich wibracji :*
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1