logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
77 547 996
169 online
30 578 VIPy
Reklama

MACA 100% ORGANIC This is BIO POMOŻE ZLIKWIDOWAĆ  RÓWNIEŻ TĘ SYTUACJĘ

TWOJA ENERGIA I RÓWNOWAGA HORMONALNA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Poznaj najbardziej szkodliwy tuzin dla Twojej wątroby i jak go neutralizować?

    W tym też najlepsze prawie pół tuzina ziół i supli dla Twojej wątroby.

    Zacznę od bardzo optymistycznej wieści, bo tak naprawdę wszystko obraca się w dobro, absolutnie wszystko. Kiedyś śpiąc nieudolnie trawestowałam bigos rzeczywistości, że kij z tym, bo i tak wszyscy umrzemy. A więc nie umrzemy, nikt nie umrze.

    Zużyją się tylko awatary, czyli kostiumy w tej grze, materia przestanie być ożywiona. Zawsze możesz zalogować się jeszcze raz i kolejny. Na szczęście ewoluować we wszystkich wymiarach możesz całkiem nieświadomie, intuicyjnie. Możesz wcale nie wiedzieć o żadnym przebudzeniu. Postępujesz zgodnie z wolą duszy i umysłu nawet o tym nie wiedząc. Wzrastając tutaj, wzrośniesz wszędzie.

    Według TCM wszystkie narządy służą nam w tej grze, ale wódz zamieszkujący wątrobę jest nieśmiertelny, o czym było w czy wciąż jesteś ścigana przez głodnego tygrysa?.

    Owszem również moim zdaniem, to właśnie wątroba oznacza superbohatera, który chroni Cię w obliczu toksycznego zagrożenia. Najmądrzejszy wódz nigdy nie doprowadzi do wojny, ale też przydaje mu się sprawna armia, która wesprze go w pielęgnacji.

    Tak więc jeśli masz zamiar usiąść przed kompem z nogami zwiniętymi w precelek, popijać latte i zjadać malutkie drożdżówki ze słodkim serem, który na Twojej ślicznej twarzyczce pokrytej chemicznymi upiększaczami pozostawi biały osad z kazeiny, oraz laktozy, cukrów prostych i sztucznych zapachów wanilii z migdałkiem, czyli gromadzić będziesz trutki w systemie, to nie zdziw się, że stracisz energię i w pasie u jabłek, lub bardziej na udach and tyłku urody estrogenowej osadzi się facior.

    A PMS, czy później tak zwana meno, rozwali Twój system hormonalny, no i uderzy w psyche. Ale nie martw się, bo to tylko hipoteza tak dla jaj, gdyż Ty zrobisz całkiem inaczej. Lub Ciebie takie rzeczy nie dotyczą.

    Szkodliwy, wątrobowy tuzin

    Oto tuzin podstawowych stresów dla wątroby, siedziby nieśmiertelnej duszy (przynajmniej wg TCM).

    1. W domu nieekologiczne środki czyszczące. Naprawdę olejek oregano jako zajzajer do kibla, a poza tym kwas askorbinowy do czyszczenia z kamienia i brudu załatwi wszystko, każdy brąz na bieli, czy czerń na brązie.

    2. Odświeżacze do powietrza won. BIO olejek waniliowy, pomarańczowy, poczuli paczuli, lawenda w lnianych woreczkach, werbena rośnie w polskim ogródku jak oszalała, nie ma potrzeby udawać się na Prowansję. Jak to nawija współczesny student maybe analfabeta (nie mnie niepiśmiennej oceniać), idę na mieszkanie, a nawet mieszkam na mieszkaniu.

    3.  Twoja łazienka, czyś Ty dziewczyno z kozą się witała? Jak zamawiasz frytki w Mac Donald, to na pytanie, czy duże, czy małe, odpowiadasz trochę tych, trochę tych?! No dobra w łazience wszystko co dajesz na skórę, to tak jakbyś dawała do ust, prosto do wątroby.

    Dezo ma się składać z chlorku magnezowego, oleju kokosowego, oraz olejku bio, który lubisz, i który jednocześnie nie powoduje bąbli i swędzenia. Pasta ma być bez fluoru. Kosmetyki jak najbardziej organiczne, mydło też, oraz szampon i odżywka.

    4.  Powinnaś jeść jedzenie, a nie starą karoserię, opony, hormony, antybiotyki, sztuczne aromaty, barwniki i nienaturalne środki konserwujące. Jeśli chodzi o roślinożerstwo, to parszywa 12 (a nawet 13) musi być ekologiczna. MUSI, nie pomogą płukanki w occie jabłkowym i wodorowęglanie sodu, bo to siedzi już w środku. Nie zapominaj, że jabłko zostało opryskane na wszystkich fazach rozwoju w sumie ponad yyy … 30 razy.

    5.  Odwodnienie ciała działa destrukcyjnie na wątrobę.

    Pijesz wodę, z rana oczyszczające i nawadniające wątrobę 4 szklanki, a potem w ciągu dnia jeszcze 1 litr, wliczając w to ziółka, pokrzywę, zieloną herbatę, i świeże soki pełne idealnej wody strukturalnej.

    Nie pijesz napojów gazowanych, nawet tak kuszących jak Pepsi z 1 kalorią, ani siedemapów, po prostu nie. Izotoników pseudo treningowych też nie, pij wodę kokosową, albo przekąś dobrym bio daktylem i obficie popij słodycz wodą.

    6.  Stres emocjonalny, nieustająca postawa ucieczki przed głodnym tygrysem absolutnie powinna zniknąć.

    7.  Biegaj, ruszaj się, baw się sportem, ale nie ćwicz jak szalona. Nie musisz być Viki Beckham, która 4 kilogramy nabyte  w 4 ciąży musiała zrzucić w 4 dni.

    Tak, zbyt duży wysiłek fizyczny bardzo obciąża wątrobę. Wszyscy sportowcy powinni szczególnie zwrócić uwagę na codzienną detoksykację 4 szklankami.

    8.  Masz w nocy spać i to długo. Jeśli nie śpisz, wątroba się gorzej regeneruje. Nie ma potem siły zawiadywać Twoim tłuszczem, będziesz tyła. Im mniej snu tym większa opona. Nie odwrotnie.

    9.  Choróbsko, jak tylko masz wybór nie choruj. Choróbsko obciąża wątrobę.

    10.  Leki są chemiczne i niszczą wątrobę, więc jakby co, unikaj.

    11. Jeśli możesz, nie miesiączkuj. Namawiałam swego czasu do witarianizmu 811, ale już nikogo do niczego nie namawiam. Miesiączka obciąża wątrobę, a jeszcze gdy musisz co miesiąc brać paracetamol, to dwa do dwóch daje pięć.

    12. Usuń alergeny. Dopóki nie usprawnisz systemu trawiennego, będziesz cierpiała na różne alergie. No i te alergeny istotnie obciążają Twoją wątrobę.

    Lista jest oczywiście dłuższa, ale ten tuzin akurat wysunął się na moją czołówkę.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ 100% ORGANIC 4 GREENS This is BIO idealny do oczyszczającej ciało, w tym WĄTROBĘ  KURACJI 4 SZKLANEK


    Prawie pół tuzina dla zdrowia wątroby

    A teraz najlepsze pól tuzina ziół i supli dla Twojej wątroby

    1.

    Codzienna kuracja 4 szklanek, przede wszystkim dlatego, że zawiera w pierwszej szklance kurkuminę w kurkumie (absolutnie idealny składnik dla zdrowia wątroby), oraz chlorellę w czwartej.

    Kurkumina jest bioaktywnym związkiem zawartym w kurkumie mającym wpływ na dwa odrębne szlaki detoksykacji w wątrobie. Raz sprawia, że niezdrowe toksyny stają się mniej szkodliwe i dwa, jednocześnie pomaga bardziej efektywnie przejść tym substancjom przez wątrobę, po czym wydalić je.

    Z kolei chlorelka to jednokomórkowa alga naładowanatoną właściwości obsługujących wątrobę i układ detoksykacji. Mega skuteczna w absorbowaniu toksycznych metali ciężkich, takich jak rtęć i ołów. W połączeniu z kolendrą (jeśli lubisz jej smak zmiksuj liście z 4 szklanką) tworzy wyjątkową synergię.

    Kuracja 4 szklanek zawiera też magnez, który jest potrzebny każdej komórce ciała, od tkanki jajnika, cząsteczki krwi, tkanki kostnej, czy komórki wątroby.

    2.

    Probiotyki (Lactobacillus acidophilus i bifidobakterie szczególnie), czyli „dobre” bakterie znajdujące się w jelitach, kontrolujące ekspansję tych złych.  Nie tylko pomagają yyy … produkować i wchłaniać składniki odżywcze, zwiększając odporność organizmu i polepszając trawienie, ale także regulują hormony.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ NATURALNE ŹRÓDŁO WITAMINY C, TEŻ IDEALNE DLA DZIECI, CZYLI 100% ORGANICZNĄ ACEROLĘ This is BIO


    3.

    Witamina C wchodzi również w skład kuracji 4 szklanek, dodajesz ją „asekuracyjnie” (tępi ewentualne grzyby) do 3 szklanki z octem jabłkowym, ale wciągnęłam ją do bandy oddzielnie, bo jest bardzo silnym przeciwutleniaczem i dla wątroby jest w stanie zrobić cuda.

    Jak wiesz tlen staje się w pewnych momentach niestabilny z powodu normalnych reakcjach biochemicznych i ten dobry tlen powoduje uszkodzenia komórek, tworząc wolne rodniki tlenowe. Witamina C potrafi je neutralizować. Ma ogromny wpływ na detoks awatara. Wyobraź sobie co by było, gdyby przy zatruciu grzybami robiono ludziom w pierwszej kolejności kalibrację witaminą C, też w postaci wlewów dożylnych z askorbinianu sodu.

    Możesz dodawać kwas askorbinowy do naturalnych proszków z witaminą C, jak camu camu, baobab, owoce róży, czy acerola, albo po prostu do wyciśniętego soku z bio pomarańczy.

    4.

    Naturalna Witamina E jest rozpuszczalnym w tłuszczu przeciwutleniaczem i działa idealnie z witaminą C. Witamina E robi bardzo dużo dobrego w Twoim ciele, dodaje energii, nawet fakt, że masz ochotę na coitus oznacza, że Ci nie brakuje E, generalnie zapobiega chorobom.

    5.

    Czyli ziółka.

    Zioło ostropestu ma poważne, pozytywne skutki zdrowotne w chronieniu i naprawie wątroby. Sylimaryna, związek zawarty w ostropeście plamistym, znana jest z wyjątkowej aktywności przeciwutleniającej i przeciwzapalnej. Sprawdź, czy Twój ostropest ma standaryzowany ekstrakt sylimaryny 30 : 1 i bierz 150 mg dziennie.

    Korzeń mniszka lekarskiego jest tępiony, bo uważa się tę roślinkę, najpierw kwiecisto żółtą, a potem dmuchawce, latawce, wiatr, jako chwast. Tymczasem mniszek lekarski cieszy się nieskazitelną reputacją w związku ze swoimi super możliwościami leczniczymi dla wątroby. Ma kupę witamin i jest doskonałym odtruwaczem krew. Pij więc herbatkę z ekologicznego korzenia mniszka lekarskiego.

    6.

    Witamina D3 w protokole z witaminą K2.

    Wiadomo, że wątroba obok detoksykacji ciała odpowiada także za gospodarkę tłuszczową, a zapewnienie sobie odpowiedniego poziomu metabolitu witaminy D, czyli 25(OH)D, oczywiście w protokole z witaminą K2, sprawi, że ułatwisz to zadanie wątrobie, czyli odciążysz ją.

    Prawie pół tuzina, czyli 7.

    Rybi olej, czyli kwasy tłuszczowe Omega 3.

    Niezbędne dla zdrowia serca, dobrej pamięci, prawidłowego funkcjonowania wątroby, zdrowej skóry, miękkiej błony komórkowej i potężne wsparcie układu odpornościowego. Bierz 1 gram kwasów Omega 3 dziennie (EHA i DHA).

    Jeśli z jakichś powodów nie chcesz stosować rybiego oleju, opcją dla Ciebie może być także Hemp Protein w postaci kopiatej łyżki dodawanej do 4 szklanki. Nie zapomnij dosypać też z pół łyżeczki Kelpu, bo jod jest ważny ważnością, z którą nie ma po co dyskutować.

    Pamiętaj tylko o jednym, że nie ma „magicznej pigułki”, a raczej jest, tyle, że Ty możesz jeszcze nie umieć jej zwizualizować w tej grze. Póki co propozycja, zdaj się na powyższe.

    owocek

    (Visited 5 965 times, 2 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. Sańka 28 listopada 2018 o 15:15

      A da się niemiesiączkować?? Ale jak, używając siły woli? Pozdro!❤

      1. Pepsi Eliot 28 listopada 2018 o 15:27

        Witarianizm 811 i nie ma miesiączki, albo prawie, ale jest owulacja,

    2. Sańka 28 listopada 2018 o 15:31

      Aaaa! Takie coś, zgadza się, jak mam miesiące, że jem prawie wszystko na surowo, faktycznie krwawienie jest minimalne i nie ma żadnych bóli ?

    3. Lusja 28 listopada 2018 o 16:01

      A co z endometrium?

    4. Romaszko 28 listopada 2018 o 16:22

      Pepsi, zapomniała Pani wspomnieć o oleju z czarnuszki . Tez fajnie wspomaga . Czy mylę sie ? ?

      1. Pepsi Eliot 28 listopada 2018 o 23:12

        Ja w ogóle o olejach roślinnych jakoś nie ten teges

    5. Diana244 28 listopada 2018 o 16:33

      Pepsi przepraszam za komentarz nie na temat ale potrzebuje pilnej porady… koniec 19 tygodnia ciąży… dnia wczorajszego zdiagnozowany półpasiec… wysypka od tygodnia ale myślałam że to AZS dopiero dokuczliwe rwanie w szyi skłoniło mnie do wizyty u lekarza. .. dochtore nie przepisał nic… powiedział że tego się nie leczy tylko przeczekuje … cóż począć Pepsi ratuj!! ! Boję się o dziecko… Diana

      1. Pepsi Eliot 28 listopada 2018 o 22:53

        Gdybyś nie była w ciąży to półpaśca się leczy w 72 godziny. To nie jest choroba, to atak wirusa Varicella zoster, pochodna ospy wietrznej
        Wysokie dawki witaminy C, najlepiej z równoczesnym działaniem nadtlenku wodoru (woda utleniona) np. w inhalacjach. Ale w ciąży raczej nie można robić kalibracji, bo witamina C rozrzedza krew.

      2. agga-su 30 listopada 2018 o 21:15

        Akurat kilka dni temu trafiłam na bloga dziewczyny, która miała półpasiec, będąc w ciąży. Napisała, jak to było, i do jakich info i badań się dokopała – bo też była przerażona początkowo. Ale okazało się, że w sumie nie ma się czego bać…
        W ciąży zachorowałam na półpasiec. To co czytałam w internecie na ten temat spędzało mi sen z powiek. Rozpisuje się różne horrory strasząc zakażeniem płodu, jego uszkodzeniem i poronieniami. Byłam przerażona.

        Zaczęłam wtedy na poważnie temat zgłębiać. Przestudiowałam dziesiątki dostępnych artykułów i publikacji. Skupiłam się też na naukowych publikacjach, aby poznać prawdę. Odkryłam wiele sprzeczności i to, że światowe media i portale donoszą coś zgoła innego niż polskie.

        Półpasiec to zreaktywowany wirus ospy wietrznej

        Trochę faktów na wstępie, aby reszta wpisu była zrozumiała.
        Półpasiec to zreaktywowany wirus ospy wietrznej. Osoby przechodzące ospę wietrzną po ustąpieniu objawów (uznawane jako zdrowe, wyleczone) są nadal nosicielami wirusów ospy wietrznej. Tyle tylko, że wirusy te są utajone i nieaktywne. W takiej postaci przebywają w naszych zwojach nerwowych. W tym okresie osoba jest uznana za zdrową i nikogo nie zaraża wirusem ospy. I tak może być do końca życia nosiciela. Ale nie musi. W pewnych warunkach może dojść do ponownej aktywacji uśpionego w układzie nerwowym wirusa. W takiej sytuacji rozwija się u nosiciela już nie ospa wietrzna, a półpasiec. Mimo, że półpasiec pochodzi jakby z wirusa ospy wietrzej to wykazuje on zgoła inne cechy. I błędem jest wrzucanie go wraz z ospą wietrzną do jednego worka.

        Polscy lekarze są w błędzie

        W Polsce niestety nadal jest tendencja traktowania półpaśca w kwestii zaraźliwości tak jak ospę wietrzną (stan na rok 2017) . Kilkoro lekarzy ( i położnych), z którymi się podczas choroby konsultowałam, zgodnie twierdziło, że mogę zarazić półpaścem wszystkich wokół (niezależnie od tego czy przebyli ospę czy nie). Tak się oczywiście nie stało. Bo nie miało prawa się stać.

        Wikipedia kłamie

        Rozprawmy się teraz z polską Wikipedią. Może to kiedyś zmienią (oby!), ale w sierpniu 2017 można nadal u nich przeczytać następującą treść na temat półpaśca: „Schorzenie występuje u osób, które przebyły w przeszłości ospę wietrzną i u których doszło do reaktywacji utajonego zakażenia w zwojach czuciowych lub zakażenie nastąpiło w wyniku zetknięcia się z chorym na wietrzną ospę”. I co tu śmierdzi? A no druga część zdania. „zakażenie (…) nastąpiło w wyniku zetknięcia się z chorym na wietrzną ospę”. To po prostu nieprawda! Ten fragment w Wikipedii nie jest oczywiście poparty żadnym źródłem. I nie może! Bo wszystkie źródła naukowe donoszą coś zgoła innego.

        W światowej literaturze przeczytamy, że półpaścem samym w sobie się nie da zarazić. On się rozwija u osób osłabionych, które wcześniej (np. w dzieciństwie) przechodziły ospę wietrzną. Koniec, kropka.

        Zatem, jak pytano mnie od kogo to paskudztwo (półpasiec) złapałam – odpowiedź była prosta. Od nikogo! W ciąży układ odpornościowy kobiety się zmienia i dochodzi to pewnej immunosupresji (osłabienia odporności). W takich warunkach łatwiej o reaktywację wirusów ospy wietrznej i rozwój półpaśca.

        Opisany błąd w Wikipedii dotyczy polskiej wersji artykułu. Jeżeli wejdziemy na niemiecką lub angielską wersję nie ma tego zdania i zaraźliwość jest poprawnie opisana.

        Uwaga: Osoby z półpaścem zarażają ospą wietrzną

        Jak to? Przed chwilą pisałam, że półpaścem się nie zaraża. Prawda. Osoba mająca półpasiec nie zarazi nikogo półpaścem. Jednak może zarazić ospą wietrzną te osoby, które jej wcześniej nie przechodziły.
        Czyli ja, chorując na półpasiec, nie musiałam się obawiać kontaktując się z rodziną i znajomymi, którzy w dzieciństwie przeszli ospę wietrzną. Ich nie mogłam zarazić. I też nie zaraziłam. Za to nie kontaktowałam się z dziećmi, które nie przechodziły ospy. Bo te mogłyby się ode mnie zarazić.
        Schemat dzialania polpascca
        Schemat obrazujący w skrócie zaraźliwość ospą i półpaścem
        Kolejne kłamstwo zdemaskowane – nie straszcie kobiet w ciąży

        Kolejną nieprawdą, którą przeczytamy na polskich portalach dotyczy półpaśca u kobiet w ciąży. Znów są traktowane jak kobiety z ospą wietrzną. Wbrew temu co można wyczytać – półpasiec w ciąży nie przenosi się na dziecko! Nie rozwija się u nich też ospa wietrzna. Najprawdopodobniej dziecko jest chronione przeciwciałami od matki, które powstały u niej po przebyciu ospy wietrznej w dzieciństwie. W badaniu opublikowanym w 1994 roku w Lancet, żadna z badanych 366 ciężarnych mających półpasiec nie zainfekowała swojego dziecka. Dzieci przyszły na świat zdrowiutkie. I to niezależnie w którym trymestrze matka przechodziła półpasiec. Tak samo było w naszym przypadku. Ala urodziła się zdrowiutka i nada jest okazem zdrowia.
        (naturi.pl)

        Pozdrawiam.

        1. Diana 1 grudnia 2018 o 18:24

          Dziękuję Ci kochana… bardzo mnie uspokoilas… no właśnie najgorzej jest wchodzić na fora i inne wikipedie,czlowiek się tylko strachu naje… dziękuję jeszcze raz za słowa otuchy ??pozdrawiam serdecznie

          1. agga-su 3 grudnia 2018 o 17:39

            Bardzo się cieszę, że akurat mogłam pomóc. Jeszcze znalazłam info, że jest dobry lek homeopatyczny na półpasiec – Ranunculus Bulbosus – ale nie wiem, czy można w ciąży stosować i czy jest normalnie dostępny. Można podrążyć temat, jak ktoś zechce.

            1. Diana 3 grudnia 2018 o 19:51

              Jeszcze raz bardzo dziękuję za informację i pozdrawiam serdecznie ?

    6. Lucy 28 listopada 2018 o 17:16

      O jej, da się nie miesiaczkowac? Przekonalas mnie.

      1. Pepsi Eliot 28 listopada 2018 o 22:44

        nie wszystkie kobiety przestają miesiączkować, ale mają malutki okres, niemęczący, bezbolesny, że chce się żyć 😀

    7. asia 28 listopada 2018 o 17:32

      na wiosnę oczyszczałam wątrobę dietą zasadową -warzywa i owoce, skutek brak uczulenia na duże ilości truskawek i pomidorów oczywiście w sezonie, poprawił mi się wzrok 🙂 na jesień oczyszczałam również wątrobę, od ponad miesiąca nie piję kawy, nie mam potrzeby 🙂 pierwszy okres po bez bólu i tylko parę plamek, kolejny bez bólu… dieta ma wpływ wcześniej bez tabletek i zastrzyków się nie obeszło
      rozważę witarianizm 811 🙂 a co tam

    8. Kamykam 28 listopada 2018 o 18:20

      Pepsi pepsi Dzieki Ze drazysz nieustajaco ?

      1. Pepsi Eliot 28 listopada 2018 o 22:39

        cmok

    9. Ju ju 28 listopada 2018 o 18:42

      o co chodzi z tym miesiączkowaniem? a jeśli karmie i przez to jej nie mam? wtedy lepiej karmić do piątego roku życia (18-tego)?
      czemu ma być taka minimalna miesiączka? Pozdrawiam! 🙂

      1. Pepsi Eliot 28 listopada 2018 o 22:39

        Miesiączka nie jest niczym pozytywnym, powinna być skąpa, lub żadna, jak najmniej bolesna i nie powodować PMS. Miesiączka to duże obciążenie dla wątroby, psychiki etc

    10. Noell 28 listopada 2018 o 20:48

      Pepsi, kiedy będzie dostępna D2+K2? Czekam aktualnie na wyniki badań witaminy D, skąd jednak wiedzieć ze mam niedobory K i powinnam ja przyjmować razem (D3+K2)? Dohtore coraz częściej odradzają D3+K2 argumentując, że wystarczająca ilość witaminy K czerpiemy z pożywienia. Nie wiem co o tym myslec.

      1. Pepsi Eliot 28 listopada 2018 o 22:34

        Taaak, a z jakiego? Musisz brać K2, gdy bierzesz D3, bo sobie wapń przykleisz do tkanek miękkich a nie do kości i zębów. Zwapnienia piersi, ostrogi, kamień nazębny, miażdżyca to efekt złej diety, no i braki K2. Tu masz mój artykuł sprzed 6 lat, nic się nie zmieniło https://www.pepsieliot.com/paradoks-wapnia-i-niepozorna-witamina-k2/

        1. Noelle 29 listopada 2018 o 06:21

          Mam wyniki witaminy D(25)OH – 31,90. W normie ale najniższa granica. Czy wystarczy to co jest w Geens & Fruits czy konieczna jest D3+K2 TIB, a jeśli tak to kiedy będzie dostępna? Mam PCOS więc chyba większe dawki mogą się przydać.

    11. Ela 28 listopada 2018 o 22:43

      Peps, oks, ale jaka jest różnica między chlorellą a spiruliną? I czy 1 dziennie tabletka wystarczy? W sklepie TIB piszo, że nawet 5 i 7 i więcej….
      a ja tak smacznie zajadam 1 spirulke dziennie 🙂

      1. Pepsi Eliot 28 listopada 2018 o 23:16

        to jest za mało, dziecko 1 roczne może jeść 1 gram chlorelli i spiruliny, czyli po 2 tabletki obu. Mają niektóre działania niepokrywające się.

    12. Emka 29 listopada 2018 o 00:00

      Najpierw chciałam podziękować za bloga 🙂 Bardzo często korzystam z porad Pepsi i innych. Nie znalazłam jednak odpowiedzi na problem z którym się spotkałam. Proszę o pomoc Ciebie Pepsi lub może Grzegorzadam coś podpowie. Mój mąż prawdopodobnie cierpi na chorobę Wilsona (kumulacja miedzi w organizmie). Wg analizy włosa poziom miedzi jest przekroczony kilkakrotnie (norma do 17,5, a mąż ma 140), nadmiar germanu (norma do 0,06 a ma 2,7, nadmiar siarki (norma do 35000, a ma 42000), nadmiar wapnia (norma 380 a ma 616), reszta pierwiastków – niedobory. Do tego ma poniższe objawy: dystonia mięśniowa, napady złości (czasem mały impuls wywołuje nadmierna reakcje), wypadnie włosów, bezsenność, problemy ze skórą, przed zaśnięciem przez ok 10-15 min ma takie „wyładowania” mięśni, a na tęczówce oka ma 2 żółte plamki (nie jest to jednak charakterystyczny pierścień), ma heterozygotyczną mutacje mthfr obydwu genów i tzw „krążące myśli”. Nie jest zdiagnozowany, ale sporo objawów na to wskazuje. Czy jest coś, co możemy zastosować? A może choroba Wilsona tak na prawdę nie jest problem i wystarczy tylko pozbyć się nadmiaru miedzi, tylko jak, jesli wadliwy jest gen? I co z ochroną reszty narządów przed kumulacją miedzi? Może coś Wam się nasuwa? Z góry dziękuje za odpowiedz, ściskam 🙂

    13. Kasia 30 listopada 2018 o 10:20

      Hej 🙂
      Pepsi, a słyszałaś o ćwiczeniu jelenia? Dziewczyny referują. że odpowiednia ilość powtórzeń i czestotliwość wykonywania pozawala zatrzymać owulację (miesiączki nie ma również), dzieki temu zatrzymując komórki jajowe i tym samym opóźniając menopauzę i szybsze starzenie się.

      1. MonaLu 3 grudnia 2018 o 10:00

        Ja słyszałam o ćwiczeniu jelenia, ale niestety moje kolana nie pozwalają mi na siadanie na pięcie! 🙁 Siadałam więc na piłeczce przez 2-3 m-ce, ale się zniechęciłam, bo nie widziałam upragnionych efektów. Ale może za krótko siedziałam? Znów za długo też nie mogłam, bo mi … siedzisko drętwiało! 😉

        Ze swej strony polecam kubeczek menstruacyjny i aż chce się miesiączkować! 😉
        <3

        1. Kasia 4 grudnia 2018 o 14:49

          Ja wykonuję je dosyć nieregularnie, ale zauważyłam krótszy, lżejszy okres i jakby powiększenie piersi 🙂
          Kubeczek mam już od dawna i faktycznie, odkrycie życia 🙂

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *