Probiotyczny napój z kurkumy w kolorze słońca - Pepsi Eliot
logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
70 615 854
287 online
29 480 VIPy
Reklama

leczenie dobrą dietą, pepsi eliot, this is bio

 

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA
„LECZENIE DOBRĄ DIETĄ”
Z AUTOGRAFEM:)

 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Probiotyczny napój z kurkumy w kolorze słońca

    Probiotyczny napój z kurkumy jest świetny i łatwy w przygotowaniu. Jeśli wcześniej nie fermentowałaś samodzielnie żadnych produktów, to świetny sposób żeby zacząć.

    Fermentacja kurkumy zwiększa biodostępność jej głównej substancji aktywnej – kurkuminy. To ona jest składnikiem, który zapewnia korzeniowi jego fluorescencyjnie pomarańczowy, złotawy niemal kolor i niezwykłe właściwości przeciwzapalne.

    Co więcej, przygotowanie tego napoju wymaga tylko dwóch substancji… i odrobiny cierpliwości.

    Dlaczego warto przygotować ten napój?

    Kurkuma to korzeń należący do tej samej grupy co imbir. Poza tym, że jest doskonałą przyprawą, ma wiele wartości pro-zdrowotnych, z których korzysta się od dawien dawna, a które obecnie udowadnia się naukowo. Właściwie kurkuma stanowi najlepiej przebadaną roślinną substancję na świecie, a opracowania i badania na jej temat powstały w tysiącach (to nie hiperbola!) egzemplarzy. Zresztą absolutnie słusznie.

    Kurkuma między innymi:

    – zwalcza stany zapalne,

    – zwalcza wolne rodniki,

    – ma udowodnione działanie przeciwnowotworowe i przeciwcukrzycowe,

    – jest antyoksydantem,

    – chroni układ sercowo-naczyniowy,

    – pobudza mózg i zwiększa jego moc,

    – zwalcza artretyzm,

    – zwiększa odporność,

    – odgrywa kluczową rolę w procesie wzrostu i regeneracji neuronów.

    Do tego zawiera wiele cennych witamin (B6, C, E, K) i minerałów (cynk, fosfor, magnez, mangan, miedź, potas, selen, żelazo, wapń).

    Aby aktywować kurkuminę, sproszkowany korzeń kurkumy należy połączyć z czarnym pieprzem (szczypta na jedną-dwie łyżeczki kurkumy). Kurkumę można stosować jako dodatek do potraw (jak pieczony kalafior z kurkumą), napojów (lemoniada z kurkumą zwana także podaruj mi trochę słońca) i przede wszystkim leczniczo, jako obowiązkowy element doskonałej terapii 4 szklanek.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ POLECANĄ PRZEZ NAS 100% ORGANICZNĄ KURKUMĘ This is BIO, idealna do pierwszej szklanki KURACJI 4 SZKLANEK


    Jak przygotować napój?

    Należy zacząć od przygotowania „startera”, czyli kultur korzystnych bakterii. Podobnych starterów używa się do wytwarzania kombuchy, czy zakwasu chlebowego oraz jako bazy do domowych toników i piw korzennych (niekoniecznie tych alkoholowych). Kurkuma, podczas procesu fermentacji, wytwarza miksturę dobrych bakterii i specyficzny, interesujący smak.

    Czego potrzebujesz? (przepis na 200 mililitrów)

    – 200g kawałka świeżego (najlepiej organicznego) korzenia kurkumy, razem ze skórką,

    – kilka szczypt pieprzu,

    – 3 do 5 łyżeczek surowego cukru trzcinowego (najlepiej rapadura),

    – dobrej jakościowo wody.

    Zetrzyj korzeń kurkumy na tarce (możesz też zmiażdżyć go dodatkowo w moździerzu lub zblendować) i umieść go w pojemniku z lekko uchyloną pokrywką. Przechowuj w temperaturze pokojowej.

    W szklanym słoju umieść łyżkę stołową pasty z kurkumy, łyżkę stołową cukru, małą szczyptę pieprzu i trzy łyżki stołowe wody. Dobrze zmieszaj, zamknij słój i umieść w ciepłym miejscu, w temperaturze około 22-25 stopni.

    Każdego dnia, przez około 3-5 dni dodawaj łyżkę pasty z kurkumy, łyżkę cukru, szczyptę pieprzu i 3 łyżki wody. Mieszaj zawartość słoja 2 razy dziennie (lub częściej).

    Powtarzaj dopóki mikstura nie będzie „bąbelkowa” i połączona (nie zajmie to raczej więcej niż 5 dni).

    Możesz pić napój solo lub dodać do niego różne substancje jak sok z cytryny czy pomarańczy, surowy organiczny miód, imbir i inne prozdrowotne składniki.

    Źródło: 1

    Przepis: Tonic Tanita de Ruijt

    uściski:)

    (Visited 9 888 times, 2 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Aneta D Falkiewicz 8 czerwca 2018 o 22:49

      U Ciebie to zawsze czegoś nowego się dowiem… Cukier rapadura… ? 😀 Udało mi się w Polsce ostatnio kupić korzeń kurkumy, ale toto żółci cokolwiek dotknie nie lepiej niż maseczka na buzię. I czeka dalej se, suszy się, może będzie mniej brudzić.

      1. DonMatteo 9 czerwca 2018 o 00:20

        Czy mozna uzyc zwyklego cukru? Do kombuchy tez taki (z powodzeniem)stosuje…….

        1. Niki 9 czerwca 2018 o 09:19

          „z powodzeniem”? 😀 ;] to taki żarcik? DonMatteo, halo, wiesz w ogóle na jakim blogu jesteś? na jakiej blogo-planecie 😉

    2. Kolendra 9 czerwca 2018 o 09:49

      Super! Jesli dobrze zrozumialam to nie dodajesz zadnego startera? Te bakterie same sie wytworza jak przy kiszeniu ogorkow, tak?

      1. Emanuela Urtica 11 czerwca 2018 o 09:08

        Tak jest. 🙂

        1. Kolendra 12 czerwca 2018 o 20:20

          Bardzo zainteresował mnie przepis, korzenie kurkumy bio już zakupione 🙂 Emanuelo, czy mogłabyś kiedyś podać jakiś sprawdzony przepis na kefir kokosowy ?

          1. Emanuela Urtica 14 czerwca 2018 o 12:38

            Sama nie robiłam, ale mam gdzieś zapisany. W wolnej chwili przetłumaczę i Ci wrzucę. 😉

            1. Emanuela Urtica 14 czerwca 2018 o 12:47

              Chociaż w sumie tak na czuja, kupujesz ziarna kefirowe i łączysz w słoiku 2-4 łyżki z 800ml – 1l mleka kokosowego (takiego 100% bez dodatków) i zakrywasz słoik gazą na gumce albo pokrywką bez zakręcania i odstawiasz na 12h w temperaturze pokojowej, a po tym czasie sprawdzasz czy poziom fermentacji jest ok. Jeśli jest, wyciągasz ziarna i masz kefir, jeśli nie, czekasz i co ok. 2h sprawdzasz (wiadomka, zawsze czystym patyczkiem/łyżeczką). 😉

            2. Kolendra 14 czerwca 2018 o 23:14

              Dzięki 🙂 Mam ziarna kefirowe ale do kefiru wodnego, nie wiem czy się nadadzą? I to mleko nierozcienczone to takie gęste jak sprzedają w puszkach ? A można to zrobic w jogurtownicy?

            3. Emanuela Urtica 15 czerwca 2018 o 08:36

              Wydaje mi się, że to powinny być ziarna do kefiru mlecznego, inne kultury bakterii. Mleko z puszki jest syfiaste (https://www.pepsieliot.com/mleko-kokosowe-puszki-alez-trucizna/), takie w ostateczności. W dużych marketach coraz częściej są w kartonach i w szkiełku. Nigdy nie miałam takiego bajeru jak jogurtownica i w sumie to nie wiem, ale na logikę zdaje mi się, że można.

            4. Kolendra 15 czerwca 2018 o 09:18

              Tak ,wiem że mleko z puszki syfiaste, odnioslam się do niego w celach porownawczych bo jest gęste prawie jak śmietanka Natomiast te wszystkie z kartonów są bardzo rzadkie często z dodatkiem mleka ryzowego np. No cóż będziemy eksperymentować 🙂 Ostatnio mam fazę na żywność probiotyczna DIY. W planach również przepis z Meksyku na piwko ananasowe tzw Tepeche (bez alkoholu off course:)

    3. antares 12 czerwca 2018 o 07:45

      Czy można zamiast korzenia kurkumy startego na tarce użyć sproszkowanej już kurkumy bio?

      1. Pepsi Eliot 12 czerwca 2018 o 08:03

        zdecydowanie lepiej

    4. antares 12 czerwca 2018 o 07:51

      Acha i jeszcze jedno pytanie: pastę z kurkumy która mamy umieścić w słoiku jak zrobić? czy to jest może własnie starty korzeń na tarce?

      1. Pepsi Eliot 12 czerwca 2018 o 08:01

        najlepsza z organicznej Kurkumy This is BIO

        1. antares 12 czerwca 2018 o 08:48

          no ale jak ma powstać pasta ze sproszkowanej kurkumy? rozumiem że korzeń ma wilgoć i jak go utrę na tarce to powstanie coś w rodzaju papki lub pasty, ale nie wiem jak pastę zrobić z proszku? tak wywnioskowałem z przepisu, że ma być pasta z kurkumy i dopiero do niej do słoika dodajemy cukier i wodę i szczyptę pieprzu…

          1. Pepsi Eliot 12 czerwca 2018 o 12:29

            no trochę wody dodasz i masz pastę

      2. Emanuela Urtica 12 czerwca 2018 o 11:22

        W oryginalnym przepisie chodzi o świezy organiczny korzeń starty na tarce – fermentacja aktywuje kurkuminę równie dobrze co suszenie i proszek, tyle że jest z tym mnóstwo bałaganu (i to dosłownie), więc wygodniej i ogólnie bardziej ekonomicznie jest używać tej sproszkowanej (szczególnie, że u nas trudno dostać bio korzeń). 🙂 Żeby zrobić pastę mieszasz sproszkowaną kurkumę z odrobiną dobrej wody i mieszasz na papkę.

    5. Marta 12 czerwca 2018 o 09:17

      Czy można taką probiotyczną kurkumę dodawać do pierwszej szklanki? Ze względu na alergie i wykluczenie psiankowatych nie dodaję do pierwszej szklanki ani pieprzu czarnego ani kajeńskiego, jedynie cytrynę i kurkumę…

      1. Pepsi Eliot 12 czerwca 2018 o 12:28

        dodaj oczywiscie, będzie trochę gorzej wchłaniana niż z piperzem, ale i tak najbardziej liczy się regularność

    6. Kolendra 27 czerwca 2018 o 17:25

      Emanuelo potrzebuję Twojej fachowej opinii 😉
      Zrobiłam ten zajzajer z kurkumy, ładnie się ekosystem wytworzył, dobre bakterie buzują 🙂
      Teraz – jak to pić? Bo w artykule nie ma jednoznacznej odpowiedzi.Zmieszac z sokiem-ok. Tylko w jakich proporcjach? Bo chyba nie wypija się tych 250ml za jednym posiedzeniem? Więc łyżka np na szklankę wody czy soku? Ile łyżek dziennie można wypić? Będę wdzięczna za odpowiedź bo mam wielką chrapkę na ten tonik 🙂

    7. Carmen 14 lipca 2018 o 09:37

      Pepsi przez jak dlugo mozna pic kurkume? Pije Wasza Bio kurkume rano na czczo z pierprzem i cytryna.

      1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 13:31

        całe życie, chyba, że jakiś dochtore zapisze Ci leki rozrzedzające krew.

    Dodaj komentarz