logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
92 834 596
188 online
32 312 VIPy
Reklama

 

MACA 100% ORGANIC
This is BIO

RÓWNIEŻ NA
TĘ SYTUACJĘ


ENERGIA I RÓWNOWAGA


 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Proste zwiększenie liczby młodych komórek, czyli pierwsza zasada zdrowia wg Bołotowa

modern-vs-alternative-medicine

Po rutynowej wizycie u proktologa, nie wierząc własnym oczom odczytałam dziwaczny, wręcz nienawistny maszynopis dochtore w moim temacie. Składał się z wielokrotnych wykrzykników i znaków zapytania. Musiałam mocno go (dochtore) zawieść, gdyż był to donos (dość nielogiczny) przeznaczony dla mojego lekarza, którego jednak nie posiadam.

Pismo zawierało takie treści między innymi:

Nie chce się szczepić!!!!??? Odmawia!! Nie ma własnego lekarza!!!! Chce na własną rękę robić badania, bez skierowania od własnego lekarza, gdyż go nie ma!!! I nie chce mieć !!!!???? Chce sama płacić za badania przez co NIE CZEKAĆ chce w kolejce!!!??? Wtedy jest jej przydzielony lekarz niepotrzebny!!! I go nie ma!!!

Na końcu dochtore skierowało mnie do badania psychiatrycznego!!!!!

Bo mogło

Niczego nie zmyślam.

Do tego podczas rozmowy powiedziało (nie chciało mi tego dać na piśmie), że dieta nie ma żadnego wpływu na zdrowie jelita grubego, w tym raka (sic!)!


TU ZNAJDZIESZ wielce wypasiony GREENS & FRUITS TiB
witaminy, minerały i ponad 50 warzyw, owoców & ziół


Po tym dziwacznym przeżyciu, jak balsam zadziałał na mnie okład z Akademika Bołotowa. Żeby w żadnym calu nie przypominać dochtore, przedstawiam iście pozytywną relację na temat soli. Jesz dużo potasu w pożywieniu? Możesz czerpać niesamowite korzyści z soli. Pod warunkiem, że kumasz o co w tym biega.

Oto rzecz do skumania:

Pierwsza zasada (jest ich 5 i podam wkrótce wszystkie), polegająca na domowym sposobie na zwiększenie liczby młodych komórek

Organizm składa się z funkcjonujących komórek i tkanek łącznych. Komórki wciąż się dzielą, nowe komórki rodzą się i stopniowo starzeją. Z tym nie ma co polemizować. Pierwsza zasada polega na tym, aby zwiększyć liczbę młodych komórek w stosunku do liczby starych. Skuteczny sposób odmładzania polega na wydaleniu (zniszczeniu) starych komórek o obniżonej czynności życiowej i zastąpienie ich młodymi. Aby pomóc ciału należy koniecznie wywołać wydzielanie enzymu pepsyny w żołądku.

Borys

W tym celu 30 minut po posiłku, który już częściowo uległ strawieniu, należy na kilka minut wziąć na koniec języka 1 g soli (chodzi o prawdziwą, nieprzetworzoną szarą sól), a następnie przełknąć osoloną ślinę

Taka mała ilość soli nie jest w stanie wywrzeć szkodliwego wpływu na organizm, a wręcz przeciwnie, owa czynność okazuje się być niezwykle pożyteczna. Już mądrzy starożytni Grecy proponowali, aby po posiłku przyjmować jedną granulkę soli. Okazuje się, że w wyniku ssania soli w żołądku odruchowo zaczyna się wydzielać sok żołądkowy zawierający wszelkie nieodzowne elementy służące do zniszczenia (rozszczepienia) postarzałych komórek.

Trafiające do krwi soki żołądkowe, rozszczepiają nie tylko stare, ale także uszkodzone komórki. Przykładowo te uszkodzone azotanami, substancjami rakotwórczymi, wolnymi rodnikami, różnymi truciznami soli i metali ciężkich i radionuklidami. Pepsynopodobne substancje we krwi rozpuszczają (rozszczepiają) także komórki rakowe i komórki organizmów chorobotwórczych. Jednak okazuje się, że nie rozpuszczają wyłącznie swoich własnych młodych komórek, gdyż skład aminokwasowy pepsyny podobny jest do składu aminokwasowego białek młodych komórek.

Odmłodzenie kolonii komórkowych można osiągać za pomocą wielu zabiegów, i również w starożytności zalecano spożywać rośliny z rodziny rojników, lub inne zdolne do wywołania stymulacji wydzielania soków żołądkowych.

Należą do nich:

Kapusta Morska

Kapusta Morska

Koperek
Fenkuł
Szczaw
Szczawik zajęczy
Babka
Bobrek
Kapusta
Pokrzywa
Koniczyna
Kapusta morska
Eleuterokok
Różaniec górski
Cytryniec
Szczodrak krokoszowaty
Aralia mandżurska
Żeń -szeń
i inne rośliny, jest ich około setka

Oto dwa zalecenia Borysa Bołotowa pomagające zwiększyć ilość substancji pepsynopodobnych we krwi. Co jest niezwykle ważne do odmłodzenia i uzdrowienia organizmu:

Pierwsze zalecenie:

1 g soli położyć na języku na kilka minut, po czym przełknąć ślinę

Rzecz wykonać albo od razu po jedzeniu, a także godzinę po. W ciągu dnia czynność można powtórzyć 10 razy.

W didaskaliach:

10 g soli? WTF? Czyżbym jeszcze nie zeżarła wszystkich rozumów?

Można spożywać osolone i zakiszone warzywa, a nawet owoce. Pewien egzotyczny kucharz, na prawie egzotycznych wakacjach powiedział mi, żebym lekko soliła szarą solą świeżego ananasa tuż po rozkrojeniu, że dopiero wtedy skorzystam z cudownej mocy tego owocu i, że ta sól nie tylko nie zepsuje smaku, ale go wydobędzie. I od tego czasu zawsze tak robię, ale Bołotow radzi to samo. Ożeż.

melon3

Bołotow pisze, że solić trzeba zarówno arbuzy, jak i melony

Ciekawe, bo właśnie kucharz portugalski powiedział mi, żebym koniecznie soliła ananasy po rozkrojeniu, tuż przed jedzeniem.

Bołotow poleca też solić twaróg, kwaśną śmietanę i masło śmietankowe. Znowuż w Portugalii podają do śniadania zawsze 2 rodzaje masła, solone i niesolone. Gdy stosujemy taką kurację najlepiej jest wykluczyć z diety wszelkie oleje roślinne.

Nasuwają się 3 pytania:

Co z kazeiną?

Co z kuracją Budwigowej łączącej twaróg biały, owszem chudy, ale owszem z kazeiną, wraz z olejem lnianym?

Czyżby świat był aż tak prosty, jak twierdzi Akademik Bołotow?

Reklama

TU ZNAJDZIESZ 100% ORGANIC 4 GREENS This is BIO idealny do KURACJI 4 SZKLANEK


Drugie zalecenie:

Po posiłku dobrze jest zjeść jedną, do dwóch łyżek kapusty morskiej, lub niewielki kawałek solonego śledzia.

Co to jest solony śledź nie muszę chyba wyjaśniać, a kapusta morska to według Wiki : (inna nazwa modrak morski, albo katran morski) gatunek rośliny z rodziny kapustowatych, rosnącym dziko na plażach i wydmach wzdłuż atlantyckich wybrzeży Europy, nad Bałtykiem i Morzem Czarnym. Niestety nie w Polsce.

Wracając z zaświatów:

Rojnik

Rojnik

Zupę warzywną najlepiej przygotowywać z kiszonej kapusty z dodatkiem kwaszonych buraków, kiszonej marchwi i kiszonej cebuli. Rośliny z rodziny gruboszowatych, jak rojnik (pisałam niedawno posta o rojniku w kontekście torbieli i mięśniaków macicy), a więc rojnik również można kisić.

W tym celu należy napełnić 3 litrowy słój rośliną, dodać łyżeczkę soli kuchennej i 0,5 g drożdży, a następnie odstawić do zakwaszenia na kilka dni. Potem można spożywać po 1 łyżce stołowej podczas posiłku.

A teraz przygotuj się na trochę hardcoru:

Lekarze niekiedy przepisują pacjentom zażywanie soku żołądkowego zwierząt (jak yyy ….świń, psów, albo kotów). Lecz soki żołądkowe tych zwierząt nie nadają się dla człowieka. Zastępuje je po prostu kwas solny, który podobnie jak sól sprzyja ilości soków żołądkowych i oczywiście substancji pepsynopodobnych we krwi.

Wato zauważyć, że spożywanie kwasu solnego (przykładowo od 0,1 do 0,3 procenta) sprzyja szybkiemu rozpuszczaniu się polipów w układzie pokarnowym, gojeniu hemoroidów i istotnemu uzdrowieniu całego przewodu pokarmowego.

RacineRaifort

Do stymulacji soków żołądkowych wykorzystuje się też ostre przyprawy i gorycz:

Pieprz
Gorczycę
Chrzan
Rzodkiew
Kolendrę
Kminek
Cynamon
Miętę

Referencje:
„Zdrowie człowieka w niezdrowym świecie” Borys Bołotow

Kilka słów o Borysie Bołotowie: 86. letni naukowiec, biolog, chemik, i fizyk, a przede wszystkim geniusz, uważający (potrafiący dowieść), że człowiek może żyć ponad 200 lat. Bołotow wyleczył masę ludzi z ciężkich chorób, w tym wielu z raka etap IV.

Zastanawiam się tylko, gdzie by dochtore proktologe dało skierowanie Bołotowowi? Pewnie od razu do zakładu zamkniętego?

doctor_empty-head

owocek:)

(Visited 74 154 times, 4 visits today)
Pepsi-Eliot Pepsi Eliot
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Kubarlov 18 marca 2016 o 16:26

    że rojnika można kisić to nie wiedziałem, ale że drożdże do zakwaszania? tu musiała zajść pomyłka 🙂 drożdże nie mają nic wspólnego z fermentacją bakteriami kwasu mlekowego i raczej albo jedno, albo drugie, tutaj nie zadziała symbioza bo jest konkurencja 🙂
    zaś w przypadku jakiegokolwiek kiszenia zalecam NIE stosować soli himalajskiej, gdyż zawarte w niej związki siarki dość skutecznie powstrzymują wszelkie procesy fermentacyjne
    ..a do wystartowania fermentacji z reguły wystarczy parę kropel płynu z innej kiszonki – z zakwasu buraczanego lub z kiszonych ogórków 🙂

    1. pepsieliot 18 marca 2016 o 18:07

      nie zaszła, ale Kubarlowv fajnie, że też jesteś mądrzejsza od Bołotowa 🙂

      1. Fanfaramfa 18 marca 2016 o 21:57

        Moja kiszona kapusta wychodzi wrecz wysmienicie dzieki uzyciu soli himalajskiej 🙂 a po drugie nie nalezy niczego niczym zaszczepiac gdyz na poczatku proces kiszenia zaczynaja bakterie gnilne dopiero jak one umra na ich miejsce wchodza kolejne inne beztlenowe juz bakterie które kontynuja proces fermentacji.
        Chociaż o dodaniu drozdzy jeszcze nie slyszalam.

    2. grzegorzadam 19 marca 2016 o 10:23

      ==tu musiała zajść pomyłka 🙂 drożdże nie mają nic wspólnego z fermentacją bakteriami kwasu mlekowego==

      Bołotow rożróznia 2 rodzaje fermentacji: drożdżową i mlekową.
      Oraz foto-syntezę (rośliny) i beta-syntezę (zwierzęta). Wszystko jest u niego ”parowe”.

      Np. para jod-chlor..
      Przy niedoborach jodu należy dostarczyć ..chloru!. .
      Tam jest wiele takich ‚zagadek’.. 😉

    3. Niki 19 marca 2016 o 11:18

      to jak wyjaśnisz Kubarlov, że moje buraczki idealnie się kiszą na himalajskiej? 🙂 tylko tej używałam za każdym razem, kisiły się też wtedy gdy nie dodawałam startera. Amoże w mojej himalajskiej nie ma siarki? A może to zależy też od stopnia twardości wody, tu mam średnio-tw.

      1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 21:23

        Wg mojej wiedzy każda kamienna jest właściwa, niewłaściwe są te z domieszką jodu,
        czyli jodanu lub jodku potasu.. 😉

        1. kasfed 26 lipca 2018 o 22:34

          Sól himalajska, która trafia do Polski-to przeważnie różowa sól kłodawska, która wyjeżdża za granicę i wraca do nas w opakowaniu soli himalajskiej w 10 krotne wyższej cenie. Dlatego „obie” sole idealnie nadają się do kiszenia 🙂

          1. grzegorzadam 27 lipca 2018 o 18:40

            tak, pisaliśmy o tym, jest biznes olbrzymi na tym.

            Węgrzy sprzedają kłodawską po 3 zł., Polacy po 14 chyba…

            Tę samą sól..

    4. Niki 19 marca 2016 o 11:24

      „Przy niedoborach jodu należy dostarczyć ..chloru!”

      A tu nie ma pomyłki? Grzegorz, bo skoro chlor jest niepożądany dla organizmu… nie ładujemy się nim dla korzyści zdrowotnej, chcemy się pozbywać na korzyść jodu, chcemy aby to jod wypierał chlor, moja wyobraźnia tu wysiada 😀 albo to taki duży skrót myślowy zastosowałeś, że nie łapię

      1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 19:33

        Z tego co pamiętam , tak napisał, dlatego wolałbym e-booka… 😉
        Wyszukiwarka.. Odzwyczaiłem się od wydań papierowych..
        Ale już parę osób ma tę książkę, także skonfrontujemy.

        1. Marcin 21 marca 2016 o 19:42

          Chlor jest przecież niezbędny organizmowi – główny składnik kwasu solnego w żołądku. Antagonistą jodu, nie jest chlor, tylko fluor

          1. grzegorzadam 21 marca 2016 o 20:11

            Zgadzam się z Tobą, ale tak pisze prof. Bołotow..
            O chlorze również, dlatego próbujemy to rozkminić 😉
            Antagonistami jodu są wszystkie pozostałę chlorowce.

  2. milax 18 marca 2016 o 16:29

    Ok, sól w porzo jest na wzmocnienie wydzielanie soków żołądkowych. Tylko czemu po szamie, a nie przed (do tego ostry rozrzut: a to zaraz po, ówdzie pół godziny po, a zaraz obok żeby godzinę po żarełku – a ten timing istotne wnosi wszak różnice do procesu trawienia)? Bo skoro jak powszechnie wiadomo, ogromna część ludzkości ( w tym i ja) ma niedokwasotę i zaleca się tej ludzkości stosowanie a to cytryny, a to octu, a to goryczek różnych na kilkanaście minut przed szamą by przygotować żołąd na sprawne trawienie, to dlaczego dająca ten sam efekt sól ma być łykana po? Ja osobiście soli w ten sposób nie zastosuję ani przed ani po, bo po latach walki z żołądem nabawiłam się tzw. przełyku baretta znaczy się gardło od refluksu mam tak pokiereszowane, że nie dla mnie takie atrakcje jak ssanie żywej soli, bo by mi przełyk na amen już przepaliło ale ciekawa jezdem tak teoretycznie.

    1. pepsieliot 18 marca 2016 o 18:01

      zapytaj Bołotowa, on się szykuje do Nobla. to znajdzie czas i Ci się wytłumaczy

      1. Agnieszka 31 marca 2018 o 00:50

        przeciez sol alkalizuje

        1. grzegorzadam 31 marca 2018 o 14:16

          naturalna tak, rafinowana zakwasza mocno.

    2. grzegorzadam 18 marca 2016 o 23:59

      ==Ja osobiście soli w ten sposób nie zastosuję ani przed ani po, bo po latach walki z żołądem nabawiłam się tzw. przełyku baretta znaczy się gardło od refluksu==

      Bołotow dokładnie tłumaczy skąd bierze się refluks, zgaga i inne podobne, oraz jak to leczyć.. Skutecznie! 😉
      Stosuję tę sól po posiłkach od kilkunastu dni i samopoczucie jest b. dobre…
      Nic nie szkodzi przed posiłkiem żołądek stymulować na gorzko.
      O znaczeniu i potrzebie stosowania gorzkich przypraw wielokrotnie i ciekawie tłumaczy.

      Dziadek Bołotow stwierdza:
      ==Gorczyca to największy cud wsród wszystkich roślin.
      Musztarda przygotowana z nasion gorczycy powinna być codzienną przyprawa w Waszej kuchni.

      Pamiętajcie, że
      Musztarda, pieprz, chrzan, sól i ocet na stole uczynią Was zdrowymi aż do starości.==

      1. pepsieliot 19 marca 2016 o 11:18

        nie mów o nim dziadek, to ma pejoratywny wydźwięk, aż mnie boli, mów mistrz, mędrzec, albo coś w tym guście

        1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 11:26

          Nic złego nie mam myśli, chyba da się odczuć.. Mówię też dziadek Iwan 😉
          Są obaj dziadkami, i bardzo to sobie chwalą.
          Mistrz Bołotow brzmi bardzo dobrze!

        2. grzegorzadam 19 marca 2016 o 11:36

          Większa cześć książki o nowotworach to jest prawdziwe mistrzostwo świata.
          Rozdział o fermentacji… Opis pracy układu pokarmowego i enzymów..

          Ta ksiażka powinna być lektura obowiązkową, przede wszystkim dla gastrologów!.. 😉

          Muszę z przykrością stwierdzić, że opinie w necie co do zastosowania ”carskiej wódki” i innych recept
          z tym związanych są nieprawdziwe lub są pobożnym życzeniem piszących, ponieważ jeden z składników-
          nitrogliceryna w tabsach jest od lat zakazany, niedostępny.
          MAm wszystko oprócz tego.

          1. pepsieliot 19 marca 2016 o 18:16

            możesz wziąć od jakiegoś zawałowca, oni noszą przy sobie

          2. grzegorzadam 19 marca 2016 o 21:19

            Tego od 4 lat nie ma w sprzedaży, jest jakiś aerozol na receptę..
            Sie nie nada sie 😉
            Ale coś pokombinuję, mam znajomego chemika, może wyprodukuje,
            ‚wystarczy’ kwas azotowy i gliceryna, tylko… Wybuchowe to ”odrobinkę”..

          3. Bondi 24 października 2018 o 15:31

            Grzegorzadam, ktora książkę masz na mysli piszac: książka o nowotworach, opis dzialania enzymów trawiennych, obowiazkowa dla gastrologow…dzieki

          4. grzegorzadam 25 października 2018 o 20:29

            książkę Bołotowa, jak w temacie.

      2. Niki 19 marca 2016 o 11:29

        O właśnie tak, gorczyca jest super. Ja sobie wymyśliłam, że zamiast musztardy w tradycyjnej recepturze kremowej używam posypki ze zmielonej gorczycy tak po prostu, albo utartej na suchą pastę z przyprawami korzennymi i olejem kokosowym a bez słodzidła

        1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 21:20

          Mam gdzieś przepis na taką własnej roboty..
          musze odszukać.

          1. ella 20 marca 2016 o 16:32

            Podaję prosty przepis na musztardę domową.

            -90 g namoczonej na 4 dni gorczycy ekologicznej zmielić (do kupienia w takiej właśnie gramaturze albo w dobrych sklepach albo na allegro)
            -100 ml wody dobrej
            -75 ml octu jabłkowego
            -50 g czegoś słodkiego, np. miodu lub cukru kokosowego/trzcinowego
            -12 g soli, wiadomo jakiej
            -opcjonalnie kurkuma bio, pieprz, ulubione zioła

            Wszystkie składniki zagotowujemy, dobrze mieszamy, przekładamy do wyparzonych mini słoiczków, zakręcamy wyparzonymi zakrętkami, przewracamy do góry dnem, żeby się zassały.
            Po otwarciu przechowujemy w lodówce.

          2. pepsieliot 20 marca 2016 o 17:41

            nie opcjonalnie, kurkuma i pieprz (może być cayenne) jest składnikiem każdej musztardy dijon, tej o której mowa, że jest taka zdrowa

  3. alesia 18 marca 2016 o 16:34

    Przepraszam, że nie w temacie i że tak na start. Coś mi „przeszkadza” w uchu, leję WU już drugi dzień, chwilami odczuwam delikatny, krótkotrwałly ból. Piję wit C i nie wiem co robić ponad to, bo jestem w ciąży. Boli mnie gardło, a do tej pory nie miałam laryngologicznych doświadczeń… Co byście robili?

    1. Bybek 14 września 2017 o 21:19

      Ja tez mam wieczny problem z gardłem i juz wiem ze to glizda

      1. grzegorzadam 15 września 2017 o 00:01

        glista może być przyczyną wielu objawów:

        ”GROMADA: Nicienie, TYP: Obleńce
        Glista ludzka (Ascaris lumbricoides), Glista psia, glista kocia
        Zawroty głowy, bóle brzucha, drgawki, kaszel, podwyższona temperatura, pokrzywka, ślinotok, spadek apetytu, bóle głowy, nocne ataki lęku, zgrzytanie zębami (bruksizm), zapalenie oskrzeli, kaszel, duszności astmatyczne, astma, zapalenie płuc, zawał, niedokrwistość, infekcje dróg oddechowych, zapalenia ropne w drogach żółciowych, ropień wątroby, zapalenie otrzewnej, posocznica, zapalenie trzustki, zapalenie wyrostka, zaburzenia jelitowo-żołądkowe, zaburzenia psychiki, choroby nerwowe, spadek apetytu, mdłości, wymioty, bóle brzucha, ślinotok, zawroty głowy, rozdrażnienie, tiki nerwowe, napady epilepsji, choroby organów oddechowych, niestrawność (dyspepsja), myśli samobójcze (pragnienie śmierci), przeziębienia, tiki nerwowe, długotrwałe choroby płuc.
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

    2. XLka 22 stycznia 2018 o 19:44

      Ja już nie użyję WU do ucha. Zastosowałam w ubiegłym roku. Przetrawiło mi błonę bębenkową na wylot i mam bardzo duży ubytek słuchu w prawym uchu. Może zrobiłam coś źle, ale i tak zalecam ostrożność.

      1. grzegorzadam 22 stycznia 2018 o 21:48

        Przetrawiło mi błonę bębenkową na wylot”

        Jakie stężenie? Ile kropli?
        Napisz dokładnie, ja stosowałem i stosuję niekiedy, nic się przetrawiło.

  4. Magda 18 marca 2016 o 16:44

    Witam Pepsi,
    Bardzo dziękuję za ten artykuł… mam kilka powodów aby zastosować kurację kwasem solnym.
    Czy kwas solny można nabyć w aptece bez recepty? Czy jest jakaś kuracja zalecana przy dolegliwościach przewodu pokarmowego?
    Pytam, bo na wiele tematów tu poruszanych lekarze i farmaceuci patrzą ze zgrozą, nie wspominając
    że czasami w ogóle nie wiedzą o co chodzi. A zapodanie kwasu solnego bez instrukcji trochę mnie przeraża. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.

    1. pepsieliot 18 marca 2016 o 18:00

      no przecież podałam instrukcję Bołotowa

      1. edyta 18 marca 2016 o 22:59

        A gdzie mozna taka sol zakupic i jaka polecasz?

        1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 11:45

          Można śmiało stosować szarą spożywczą kłodawską.

          1. drefet 22 sierpnia 2018 o 19:03

            a co z szara tzw kwiatem soli ostatnio nabylam nie jest tania zastanawiam sie czy to nie tylko markting?

          2. Pepsi Eliot 22 sierpnia 2018 o 20:06

            sól „kwiat soli” jest absolutnie najdroższą solą, jest grudkowata, biała i te grudki tak idealnie pękają w ustach, jest pozyskiwana ręcznie, itd. więc jak była tania, to nie ta sól, wysłałam kiedyś taką sól Grzegorzowiadamowiw w prezencie.

          3. drefet 22 sierpnia 2018 o 20:29

            no w porownaniu do innych nie tania ale jakie sa przedzialy cenowe to nie wiem a ze cos drogie to tez nie znaczy ze to to, procz tego pekania na jezyku sa jakies sposoby na sprawdzenie jakosci? jest taka szara lepka jakny a dtuga bialoszara kupilam swie rozne ok 10nzl za 250 g i 14 za kg

          4. Pepsi Eliot 22 sierpnia 2018 o 20:35

            kosztuje kilka euro (około 6) za małe pudełeczko 125 gramów i jest zawsze biała chociaż oczywiście nierafinowana, a to pękanie to znak rozpoznawczy,czyli, że są grudki, ale nie trzeba używać młynka, a nie ocena, więc nie wiem o co Ci chodzi.

      2. grzegorzadam 18 marca 2016 o 23:47

        Świetnie napisane!
        Zabieram się drugi raz za czytanie, teraz już bardziej szczegółowo.
        Rozdział z prostymi receptami na konkretne schorzenia..
        Po prostu wymiata.. 😉

        1. jefka 14 grudnia 2017 o 14:12

          Uwielbiam i czytam wkółko. Sama sobie robię indeks, bo brak, a spis treści marny. Tłumaczenie momentami trudne do rozszyfrowania.
          Adam, co to za zioło wg ciebie – hurmia. Czy chodzi o surmię/katalpę?

          1. grzegorzadam 15 grudnia 2017 o 09:58

            W jakim kontekście ta hurmia? Która strona? 😉

        2. jefka 14 grudnia 2017 o 14:57

          Słuchajcie, czym różnią się kwasy Bołotowa od jego enzymów, a potem octu? On to wyraźnie gdzieś w tekście rozróżnia, ale nie mogę odnaleźć tego info w książce. Na str. 35 Bołotow daje przepis na enzymy z glistnika, na str. 37 na kwas z kasztanów. Może chodzi o serwatkę? Przepis na enzymy podaje z serwatki….
          Potem tłumaczy, że serwatki trzeba używać, kiedy zioło jest trujące. Wody można użyć przy kasztanach np.
          Może używa tych słów zamiennie, ale..

          o!!! mam, znalazłam – str. 146: „stymulatorami pepsyn są kapusta, babka, chrzan, pietruszka, koperek, fenkuł, rzodkiew, żywokost i z nich przygotowuje się KWASY ORAZ ENZYMY.

          Kwasów nie trzeba przechowywać w lodówce, no to potem zrobi się ocet, tak? No bo jak się trzyma kwas w cieple z dostępem powietrza, robi się ocet. Ale kwas z glistnika trzymam bardzo długo i nie zrobił się ocet.
          Ratunku!

          Na kwasie z kasztanów [tych naszych polskich] zrobiła mi się glutowata matka octowa.

          A może ktoś ma książkę w formie elektronicznej? Łatwiej się przeszukuje.

          1. grzegorzadam 15 grudnia 2017 o 09:54

            A może ktoś ma książkę w formie elektronicznej?”

            Nie ma takiej, tu jest problem z takimi książkami, znalezienie czegoś wymaga po czasie
            ponownej lektury czasami..
            Bazą do kwasów jet ten przepis:

            ”Kwas nr 1. Czysta kwaśna kultura mleczna

            Środowisko odżywcze: 3 litry przegotowanej schłodzonej wody, 1 szklanka cukru;
            Zakwas: Jedna łyżka stołowa śmietany [kwaśnej];
            Wypełniacz na 28 dni: 1szklanka ziela glistnika w postaci świeżej lub suszonej.”

    2. grzegorzadam 18 marca 2016 o 23:49

      Magda
      Kwas solny o różnych stężeniach od 5 do 38% zakupisz bez problemu w polskich sklepach
      z odczynnikami chemicznymi.

      1. djpasso 28 lipca 2018 o 23:13

        Wg mnie to co powstaje w procesie fermentacji to kwas kilkuprocentowy z rozpuszczonymi w nim enzymami pochodzenia z bakterii które przetrawiły dodane zióła, warzywa etc.

      2. djpasso 28 lipca 2018 o 23:25

        co do
        Co z kuracją Budwigowej łączącej twaróg biały, owszem chudy, ale owszem z kazeiną, wraz z olejem lnianym?
        W oleju lnianym chodzi tez o Kwasy tylko że tłuszczowe i nienasycone – sa bardzo pożyteczne np. tran

        1. Pepsi Eliot 29 lipca 2018 o 08:22

          w oleju lnianym chodzi o antyzapalne Omega 3 przede wszystkim, o rozrzedzanie krwi, obniżanie fibrynogenu i przeszkadzane w przerzutach odległych. Jednak zły olej lniany, a z takim mamy bardzo często do czynienia wyrządzi tylko potężne szkody zdrowotne. Co do kazeiny w serze rzeczywiście, to białko mleczne jest silnie prozapalne, dlatego stawiałabym na chudy ser kozi, czy owczy (podobno owce jako jedyne ssaki nie chorują na raka) i udoskonaliłabym przepis łyżeczką organicznej kurkumy This is BIO, a zamiast oleju lnianego dałabym olej konopny (idealne proporcje Omega 3 do 6), łatwiej się go wyciska niż z ziaren, więc jest większe prawdopodobieństwo, że nie ma transów, a co do jełczenia to trzeba bardzo uważać jaki się kupuje, w jakim szkle i jak jest przechowywany.

        2. grzegorzadam 30 lipca 2018 o 08:11

          Co z kuracją Budwigowej”

          ta emulsja po wymieszaniu, to już nie jest ani ser ani olej.
          Produkty do tej kuracji są praktycznie niedostępne.

    3. polcerus 8 kwietnia 2016 o 19:48

      mam wieloletnie doświadczenie z nieżytem gardła, i dziesiątki nieudanych kuracji, po pierwsze sprawdź migdałki czy nie zalega w nich biały osad lub grudki, sprawdź przez wyciśnięcie, nie musisz mieć anginy aby tam było zabielone i infekowało gardło, po drugie z leków domiejscowych najlepiej sprawdzał sie u mnie Tantum Verde w sprayu, do ssania Propolki, Neoanginy i inne tylko na krótko znieczulają, w ostateczności dobrze dobrany antybiotyk, duże znaczenie ma też pozbycie się lęków i stresu, silny gwałtowny stres potrafi wywołać dość szybko taką dolegliwość,

      1. grzegorzadam 8 kwietnia 2016 o 20:48

        Ropne grudki na migdałkach to ewidentna grzybica.
        Czemu miałoby służyć to wyciskanie.

        ==w ostateczności dobrze dobrany antybiotyk==
        Sa takie dobrze dobrane, które nie zaburzaja pracy jelit na miesiące?

        Sa o wiele bardziej skuteczne środki naturalne, które nie powodują zadnych skutków ubocznych.

        1. drefet 22 sierpnia 2018 o 19:12

          jesli mozesz prosze podaj co na te biale grudki

          1. grzegorzadam 23 sierpnia 2018 o 18:26

            pędzlowanie jodyną czy 1% H2o2, inhalacje nebulizatorem, poszukaj w tematach

          2. drefet 24 sierpnia 2018 o 10:54

            olejek herbaciany zastosowalam, a tobie chce podziekowac tak po prostu nie ze za ten akurat post ale ogolnie za wiele innych nawet nie kierowanych do mnie odpowiedzi i podpowiedzi 🙂

  5. Piorun 18 marca 2016 o 20:03

    Jaka jest korzyść z zupy na kiszonych warzywach, bo przecież bakterie probiotyczne zginą w wysokiej temperaturze?

    1. pepsieliot 19 marca 2016 o 11:31

      Prawdopodobnie będzie chodzić tutaj o kwas, a nie o dobrą florę bakteryjną. Kwas wpłynie na układ pokarmowy w ten sposób, że poprawi się trawienie, a to przede wszystkim jest podstawa pielęgnacji dobrej flory bakteryjnej. To jest po prostu jedna z dróg, inna, oparta na wielkiej gloryfikacji kwasu

      1. jefka 14 grudnia 2017 o 15:28

        i jest łatwiej strawna
        Np. pod wpływem kwaszenia, cukier jest przetwarzany przez enzymy, trucizny tracą swoje właściwości.

        Enzymy roślinne nabierają charakteru komórek zwierzęcych. Tak jak byś jadła białko zwierzęce

        1. Pepsi Eliot 14 grudnia 2017 o 15:47

          raczej nie, jak wiesz wszystkie aminokwasy zawierają zarówno grupę aminową (o właściwościach zasad), jak i kwasową, w związku z tym można by założyć odwrotnie, że je się mięso, a tak jakby się zjadało rośliny

          1. jefka 15 grudnia 2017 o 14:03

            Tak pisze Bołotow. Dodaje też, że Te enzymy nie tyle zastępują mięso, co są komórkami zwierzęcymi

    2. Niki 20 marca 2016 o 20:24

      chcąc zadziałać probiotycznie i tak można sobie nałożyć już na talerzu kopczyk kiszonki niezniszczonej termicznie 🙂

  6. ikar 18 marca 2016 o 21:22

    Z tymi instrukcjami Bołotowa to bym uważał 🙂 Jedna z nich głosi że organizm należy zakwaszać żeby utrzymać go w zdrowiu…

    1. pepsieliot 19 marca 2016 o 11:28

      Ikar to tylko pozornie tak wygląda,że on gloryfikuje kwasy, a obwinia o całe zło zasady. Tu chodzi o zbawienny wpływ kwasów na układ pokarmowy, zobacz do czego prowadzi podawanie zobojętniających leków na zgagę? To pociąga za sobą lawinę zła. On przecież posiłkuje się medycyną ludową, zielonymi pokarmami, owocami i tak dalej. Ale kiszonki oczywiście rządzą. Myślę, że ten cżłowiek nie ma problemu ze zrozumienienm biochemii organizmu, tym bardziej, że jasno mówi o wolnych rodnikach tlenowych i generalnie bardzo czytelnie tłumaczy rolę tlenu w organizmie. To jets potężny dualizm tlenu!

      1. jefka 14 grudnia 2017 o 15:37

        Bołotow wie, co ma na myśli 🙂

        Kwasowość organizmu sprawdzasz testując mocz. Naciska się nas, by mocz był bardziej zasadowy. A wtedy masz np. stany zapalne pęcherza, pochwy itp. Tylko odpowiednio kwaśny mocz cię chroni.

        1. Pepsi Eliot 14 grudnia 2017 o 16:13

          Zdecydowanie nie,tak mówio dochtore. Rano na czczo masz mieć pH moczu na poziomie leciutko kwaśnym czyli 6-6.5, ale już o 12 w póludnie musi być zasadowe 7-8 (nie bardziej). PH moczu rano na czczo na poziomie pH 5 to przy raku już z dużym prawdopodobieństwem przerzuty.
          Zupełnie inaczej jest z pH pochwy, tam chodzi o ilość kwasu mlekowego, czyli ilość pałeczek Gustava Döderleina, dlatego musi być środowisko kwaśne, ale przy zbyt dużym zakwaszeniu również mogą pojawić się tym razem beztlenowce.

          Tu masz z kolei niezbędne poziomy PH moczu, aby przyswajały się pewne minerały http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu-2/

          Ludzie o niskim pH moczu nie mogą praktycznie przyswajać składników odżywczych i koło jest już zamknięte.

          O stanach zapalnych pęcherza wiem baaardzo dużo i wiem czym ludzi się wyprowadza z bardzo nieprzyjemnych stanów, które lekarze potrafią zaleczać tylko antybiotykami, kuracje co miesiąc, a przed każdym stosunkiem, czy po zalecają tabletkę furaginy, (poczytaj ulotkę tego preparatu). I zapewniam Cię, że Ci nieszczęśnicy (raczej one) mają bardzo kwaśne siuśki. Takie mam doświadczenie wieloletnie i nie zmieni tego żaden ginekolog, który notabene ostatnio kupił moją książkę Leczenie Dobrą Dietą i coś chyba drgnęło w głowinie.

          1. grzegorzadam 15 grudnia 2017 o 10:08

            PH moczu rano na czczo na poziomie pH 5 to przy raku”

            Ale mierzą od 5 w górę, może być niższe…

        2. grzegorzadam 15 grudnia 2017 o 10:01

          ”Tylko odpowiednio kwaśny mocz cię chroni.”

          to końcowy efekt nieprawidłowego metabolizmu, nie kwaśny lek 😉
          To teoria medycyny oficjalnej, a choroby powszechne z tego się tworzą, ze zbyt kwaśnego pH płynów ustrojowych.
          Ciekawe, że ludzie, u których średnia pH jest w okolicach 7.4 zaczynają zdrowieć ? 😉

    2. grzegorzadam 19 marca 2016 o 11:42

      Trzeba przeczytać książkę, to nie jest takie proste.
      Mówi o zakwaszeniu żołądka, fotosyntezie, beta-syntezie.
      Organizm to fabryka chemiczna.
      O enzymach alkalicznych do przetwarzania roślin i niezbędnych kwaśnych do rozszczepiania białek..
      Różne pH żołądka, dwunastnicy, krwi i białej krwi to skomplikowane procesy..

  7. grzegorzadam 19 marca 2016 o 00:02

    ==Zastanawiam się tylko, gdzie by dochtore proktologe dało skierowanie Bołotowowi? Pewnie od razu do zakładu zamkniętego?==

    Ma bardzo krytyczny stosunek do współczesnej medycyny… 😉

  8. seno 19 marca 2016 o 11:53

    Czyli ten proktolog, jak kogoś leczy, nie ma dla niego, żadnych uwag w kwestii diety jak rozumiem? Jestem w szoku.

  9. grzegorzadam 19 marca 2016 o 13:10

    ==Udowodniłem, że stosowanie w ciagu tygodnia lub dwóch enzymów ze szczwołu wewnętrznie
    po pół szklanki 30 minut przed posiłkiem pozwala całkowicie odbudować powierzchnie nabłonkowe
    zarówno żołądka, jak i całych jelit==

    Szczwoł plamisty jako trucizna niedostępny, inaczej cykuta.

  10. Inka 19 marca 2016 o 15:05

    Mam nadzieję, że nie zostanę pogoniona za wpis nie na temat, ale muszę to napisać, a mogę tylko poprzez Twój blog, Pepsi. Przyszłam podziękować osobnikowi pod nickiem „grzegorzadam”. Myślę, że uratowałeś mi zdrowie i psychiczne i fizyczne, kimkolwiek jesteś – dla mnie jesteś bohaterem. I piszę to całkowicie poważnie. Jakiś czas temu wyżaliłam się na blogu na swoje dolegliwości, które regularnie wracają, a były to kłopoty hormonalne, które powodowały wysyp ropnych syfów na twarzy, problemy z włosami i brak miesiączki. Ginekolog wypisywała mi regularnie hormony, następował powrót do normalności, po czym, po odstawieniu leków, nawrót. I tak… Wkoło Macieju i dookoła Wojtek. Opisałam swój problem tutaj, grzegorzadam zalecił płyn Lugola, cynk, selen, badania… Dobra, napiszę prawdę: średnio w to wierzyłam. Bo ja już w ogóle przestałam wierzyć, że cokolwiek pomoże. Ale w sumie, co mi szkodziło? Nawet sobie płyn Lugola zrobiłam! Chociaż przyznam, że skorzystałam też z aptecznego gotowca podczas wyjazdu. Poszłam też do lekarza. Dostałam receptę, a jakże. Na hormony, od razu na pół roku. Ale schowałam ją do szuflady, na tak zwaną „czarną godzinę”, jak już będę miała wybór: albo hormony albo wdowi kapelusik z woalką, bo z paszczy został jeden wielki krater… Lubię nakrycia głowy, ale nie aż tak, żeby je nosik non stop…
    Piłam tego Lugola. Żarłam suplementy. I dzisiaj jestem sama z siebie dumna, że wytrzymałam. Pomogło! Ludzie!!! Ja wychodzę z domu bez żadnego makijażu! Do ludzi! Nie mam żadnych syfów, pryszczów ani innych paskudów! Mam normalne włosy, swoje, gęste, takie jak miałam onegdaj. Mój świat wraca do równowagi, chociaż przysięgam, że nadziei na to miałam tyle, co gracji w nosorożcu.
    Miesiączka nie wróciła. Być może jeszcze wróci, a jak nie to… Pies z nią tańcował i mordę jej lizał. Widać ta część głowy wysiadła na dobre, bywa i tak. Od dawna uważam, że nie muszę mieć dzieci, dramatu nie będę z tego robić.
    Ważne, że funkcjonuję jak człowiek, jak kobieta.
    Dziękuję Ci, grzegorzadam! Bardzo, bardzo, bardzo <3
    Pepsi, a Tobie dziękuję za pośrednictwo. I nie bij za Off Top…

    1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 21:15

      Bardzo mnie to cieszy!
      Przekazuj dalej, niestety niewielu w to wierzy, że konsekwentną suplementacją i detoxem
      można wrócic do równowagi..

      ==Miesiączka nie wróciła. Być może jeszcze wróci, a jak nie to==

      O to też można powalczyć!

      pozdrawiam serdecznie 🙂

      1. Hala 11 września 2018 o 15:02

        Czesc! Pisze odnośnie wpisu od „Inka” dotyczącego problemów hormonalnych i tradzikowych, cytuje fragment „były to kłopoty hormonalne, które powodowały wysyp ropnych syfów na twarzy, problemy z włosami i brak miesiączki. Ginekolog wypisywała mi regularnie hormony, następował powrót do normalności, po czym, po odstawieniu leków, nawrót. I tak… Wkoło Macieju i dookoła Wojtek. Opisałam swój problem tutaj, grzegorzadam zalecił płyn Lugola, cynk, selen, badania… Dobra, napiszę prawdę: średnio w to wierzyłam. Bo ja już w ogóle przestałam wierzyć, że cokolwiek pomoże. Ale w sumie, co mi szkodziło? Nawet sobie płyn Lugola zrobiłam”. Czy jest szansa dostać info o tej kuracji? Męczę się z trądzikiem od 2007 roku 🙁 Hormony są w miarę Ok, ale problemy ze zmianami nastroju i depresyjnymi stanami nie dają spokoju. Będę stokrotnie wdzięczna <3 Pozdrawiam ciepło! Hala 🙂

    2. karolina.olm 28 marca 2016 o 00:35

      @Inka może źle zabrałam się za szukanie, ale nie udało mi się dotrzeć do komentarza z sugestiami, co robić w razie takich problemów. Mnie dotyczy tylko część związana z problemami skórnymi, ale byłabym wdzięczna za podesłanie, chociażby artykułu pod którym je znalazłabym, przez komentarze się przekopię)) a zależy mi, bardzo!

    3. Beata 19 lipca 2016 o 15:13

      Inka! tak jakbyś pisała o mnie. Miałas też zaskórniki zamnkięte? jak dużo tego płynu lugola brałas?

      1. Inka 11 września 2018 o 15:23

        Brałam i biorę nadal selen i cynk. Raz dziennie, teraz już normalną dawkę, na początku uderzeniową, podwójną. Łykam też kelp.

    4. drefet 22 sierpnia 2018 o 19:33

      nie zamartwiaj sie miesiaczka , wroci sama w odpowiednim czasie…kiedys dawno temu przez kilka lat miewalam miesiaczke raz na kilka miesiecy albo i raz w roku! pozniej wrocila byla regularna jak w zegarku , nie przejmuj sie tym, tum bardziej jak nie masz cisnienia na dzidzie 🙂 powolutku oczyszczaj naprawiaj a reszta sama sie ulozy 🙂 zdrówka

      1. Inka 22 sierpnia 2018 o 20:10

        Dziękuję 🙂 Jest już dużo lepiej, a twarz czysta. Podziałało!

    5. Agniecha0107 23 sierpnia 2018 o 06:56

      Inka też miałam podobny problem z brakiem miesiączki i pomógł mi niepokalanek (w aptece ziołowy lek o nazwie castagnus). Bardzo dobry też jest korzeń maca. Faktycznie chodzi o obniżenie prolaktyny.

  11. edyta 19 marca 2016 o 16:01

    Sorry, Pepsi, ale jesli nie odwolasz tego wpisu, zwlaszcza tego fragmentu z polykaniem kwasu solnego to chyba strace do Ciebie szacunek i zaufanie.
    Polykac kwas solny? A gdziez to w przyrodzie wystepuje? Jakies zwierze polyka kwas solny? Miejsce kwasu solnego jest w zoladku i tylko tam, a jak sie podaje HCL jako suplement to tylko w kapsulkach, ktorych oczywiscie nie dzielimy.

    A to : „WARTO zauważyć, że spożywanie kwasu solnego (przykładowo od 0,1 do 0,3 procenta) sprzyja szybkiemu rozpuszczaniu się polipów w układzie pokarnowym, gojeniu hemoroidów i istotnemu uzdrowieniu całego przewodu pokarmowego”

    to jakies czary mary. Jedna tkanka od kwasu sie rozpuszcza a inna od tego samego kwasu sie goi. No miodzio.

    1. pepsieliot 19 marca 2016 o 18:12

      Edyto, no to auwiderzeń 🙂

    2. edyta 19 marca 2016 o 18:49

      „Miesiączka nie wróciła. Być może jeszcze wróci, a jak nie to… Pies z nią tańcował i mordę jej lizał. Widać ta część głowy wysiadła na dobre, bywa i tak. Od dawna uważam, że nie muszę mieć dzieci, dramatu nie będę z tego robić”

      Cykl menstruacyjny to nie jest tylko kwestia posiadania dzieci. Zatrzymanie miesiaczki czy ogolniej zaburzenia cyklu swiadcza o zaburzeniach hormonalnych, ktore, jesli nie zostana opanowane i wyprostowane, moga nawet doprowadzic kiedys tam do raka. Wiec pogardzanie miesiaczka („pies jej morde lizal…”) jest co najmniej dziwne.

      1. Inka 20 marca 2016 o 10:15

        Edyta, źle zrozumiałaś, ale miałaś prawo, wszak to tylko słowo pisane, bez mimiki. Ja nie pogardzam brakiem miesiączki, wiem, jakie są konsekwencje jej braku i jaki to ma wpływ na cały mój organizm. Przez ostatnie lata stałam się ekspertem w temacie. Tylko wiesz, wychodzę z założenia, że czasami nawet do bolesnego i przykrego tematu można podejść luźniej i z przymrużeniem oka. Bo właściwie co mi zostało? Płacz, depresja? Nie poddałam się. Jeszcze. Walczę.

        1. grzegorzadam 20 marca 2016 o 14:39

          ==Nie poddałam się. Jeszcze. Walczę.==

          Jest wiara, to najważniejsze!

          Dyplomowany naturopata (biochemik) po usa-ńskich uniwersytetach, Parhatsathid Napatalung mówi:

          ==Zarówno brak miesiączki i rak są wynikiem nadmiaru prolaktyny.(…)

          Inka
          Poczytaj tejn link:
          ted.earthclinic.com/cures/amenorrhea-irregular-periods.html

          – wpisz w wyszukiwarkę na stronie ==amenorrhea ted==
          Jest mnóstwo ciekawych dyskusji, może coś znajdziesz

          Kiedyś pisałem, jest takiew sprytne zioło jak podbiał, poczytaj u dr Rózańskiego o sposobach aplikacji.
          Mam kilka książek zielarskich, ale pdf-a tu nie wstawię. 😉

    3. grzegorzadam 19 marca 2016 o 21:08

      To ludzie doprowadzają sie do takiego stanu, że bez betainy albo kwasu solnego nie można doprowadzić organizmu do równowagi.
      Zwierzęta nie jedza również hormonów, witamin, minerałów.
      Ale już teraz to nieaktualne. Niedobory pierwiastkowe dotycza już zwierzaków.
      Polecam wizytę w pierwszym z brzegu sklepie weterynaryjnym .
      Metoda z podawaniem kwasu solnego jako leku ma 100-letnią historię.

      Bołotow tłumaczy, dlaczego jedna tkanka (chora) sie rozpuszcza, a druga nie.
      Biochemia, czyli czary mary 😉

      1. mateuszkm 10 kwietnia 2016 o 08:03

        Ale możesz zapodać tytuły tych książek zielarskich;)

        1. grzegorzadam 10 kwietnia 2016 o 08:35

          Mogę na emila wysłać.

          1. mateuszKM 28 września 2017 o 11:46

            Nie zauważyłem ze odpisałeś wtedy. Jeśli to nadal aktualne to mateuszkm@o2.pl

          2. jefka 14 grudnia 2017 o 15:47
          3. Milkman 15 grudnia 2017 o 14:11

            Równiez poproszę na adres: othermilkman@gmail.com
            Dziękuję xx

          4. grzegorzadam 15 grudnia 2017 o 18:53

            Ale co konkretnie? jeżeli chodzi o książki już gdzieś podawałem.

    4. hmm 13 listopada 2018 o 06:12

      cyt.:”Polykac kwas solny? A gdziez to w przyrodzie wystepuje? Jakies zwierze polyka kwas solny? ”

      Każde drapieżne na przykład?
      Połykają kwas solny albo w całości z żołądkiem ofiary, albo zaczynają ucztę (w przypadku większych zwierząt) właśnie od układu pokarmowego zdobyczy.

  12. grzegorzadam 19 marca 2016 o 16:23

    Bołotow, str. 113, 114:

    1. Hemorody znikają bardzo szybko, jeśli pije się słaby roztwór kwasu solnego (0.1, 0.3 %).
    Poczatkowo przyjmuje się po jednej, dwie łyzki stołowe 10-15 minut przed posiłkiem,
    a potem dawkę tę zwiększa się do połowy szklanki.
    (…)
    3. Hemoroidy leczy si.ę przy pomocy zwykłej soli kuchennej. (kłodawskiej, ga)
    W tym celu 2 lub 3 x dziennie należy ssać sól (po jednym gramie po posiłku.
    Hemoroidy znikaja po tygodniu lub dwóch.

    Są jeszcze sposoby:
    – z rękawiczka i lodem
    – enzymami na serwatce
    – kwasem żołądkowym aptecznym..

    1. pepsieliot 19 marca 2016 o 18:11

      Hemoroidy znikają po 3 miesiącach na 811 i przy okazji wiele innych nieprzyjemnych historii

      1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 20:09

        Możliwe, są różne drogi ;).
        811 nie dla mnie.

      2. Sławomir Książek 20 marca 2016 o 18:32

        co to jest 811?

        1. pepsieliot 20 marca 2016 o 19:15

          811, to to samo co 80/10/10, czyli dieta w przewadze surowa, roślinna, polegająca na jedzenieu 80% kalorii z węglowodanów, i po 10% z białka i tłuszczu. Jest to ogólnie mówiąc dieta wysoko węglowodanowa, nisko tłuszczowa, nisko sodowa,i wysoko potasowa. Najbardziej propaguje ją dr. Douglas Graham autor książki „The 80/10/10 Diet”

          1. Przemo 18 lipca 2016 o 14:54

            Jak 811 ma się do takiej ilości soli jaką zaleca Bołotow? Jak Ty osobiście Pepsi do tego podchodzisz?

          2. pepsieliot 19 lipca 2016 o 00:58

            Ja nie jem soli, malutko i najlepszą, ale na 811 się nie choruje i idealnie trawi, więc nie ma potrzeby leczyć się solą

          3. drefet 22 sierpnia 2018 o 19:45

            ja mimo dlugiego juz stazu na 811 nie czuje sie najlepiej sol mi bardzo pomaga a candida niestety chyba zaczela o sobie przypominac i insulinoopornsc dokucza, nie zrezygnuje z 811 bo lista plusow ktorych doswiadczylam jest ogromna raczej szukam sposobu aby pogodzic to…kazdy organizm jest inny moze moj potrzebuje soli duzo…

          4. Pepsi Eliot 22 sierpnia 2018 o 20:05

            no to sól, nie trzymaj się sztywno zasad, badaj się i dobieraj wszystko pod siebie.

          5. drefet 22 sierpnia 2018 o 20:25

            tak robie…i obserwuje caly czas i ucze sie 🙂 i pasuje mi to…pozdrawiam

    2. edyta 20 marca 2016 o 10:34

      Ciekawe, Grzegorzu, ze nie czules sie na silach by podjac rzeczowa dyskusje z Marlena na AW w temacie lykania kwasu solnego i siarkowego? Tak wlasnie padaja mity. W zderzeniu z rzeczowymi argumentami nie ma co powiedziec. NB Tak wlasnie upadl (w moich oczach i innych tez) autorytet pana Zieby, kiedy w dyskusji z Tombakiem nt duzych dawek wit. C jedyne co p. Zieba zaoferowal, to emocjonalne wstawki i obrazanie sie.

      1. pepsieliot 20 marca 2016 o 13:25

        Edyto mam poważne podejrzenia, że jesteś zdrowym trollem. To, że zdrowym , to bardzo się z tego cieszę, ale to że trollem trochę mnie martwi, bo będę Cię musiała stąd wywalić, a już Cię polubiłam

      2. grzegorzadam 20 marca 2016 o 13:56

        Tyś Edytą od nadnerczy?
        Podałem jako ciekawostkę i dostałem odpowiedź.
        Nawet takiej się spodziewałem, nie pierwszy raz.
        Zacna gospodyni ma swój blog i swoje poglądy, nic mi do tego.
        Wspólnych punktów do dyskusji nie zauważyłem.
        Ktoś kto uważa sól kamienna za czysty chlorek sodu, merytorycznie
        mnie nie zajmuje, bo tkwi zasadniczo w błędzie.
        AW robi mnóstwo dobrej roboty, ale mam inne podejście do zdrowia, i
        to sobie chwalę.

        Dyskusja Zięby z Tombakiem została tu i ówdzie omówiona, i zarówno p. Marlena z AW
        jak i tu na blogu i innych p. Tombak został niemiłosiernie skrytykowany.
        Jakie miał implikacje postępowania, wie sam pewno..

        Akurat doświadczenia chemiczne i medyczne prof. Bołotowa mają dla mnie
        wielki aspekt naukowy i zdrowotny, w porównaniu do zaleceń polecanej amerykańskiej internistki 😉

        Nie wiemy których wypowiedzi Zięby Tombak nie opublikował, także nie szarżuj.

        Żaden mit nie upadł, zapewniam.

        Upadek w twoich oczach poczytuję sobie za komplement.

        Leczenie kwasem solnym ma solidne podstawy naukowe, potężnych chorób układu pokarmowego
        sokiem z marchewki czasami nie da się wyleczyc.

        Mimo wszystko pozdrawiam, choc nie gorąco.

  13. wawa 19 marca 2016 o 18:08

    Miałam zakupić betainę HCL z pepsyną. Czytałam pozytywne komentarze ozdrowieńców. Pepsi, nie polecasz tego specyfiku ?

    1. pepsieliot 19 marca 2016 o 18:10

      dlaczego nie? coś nawet pisałam, mamy betainę

    2. edyta 20 marca 2016 o 16:56

      @”Tyś Edytą od nadnerczy?”

      Nie. Ja sie tam nie wypowiadalam.

      @”Leczenie kwasem solnym ma solidne podstawy naukowe”

      Jakie? Gdzie? Podaj jakies badania, linki. 84 letni szaleniec zalecajacy picie stezonego kwasu solnego (38 %) wraz ze stezonym kwasem siarkowym, 98% (!!!!!) nie jest dla mnie „solidna podstawa naukowa” ani w ogole zadna podstawa. Na AW Marlena Cie zapytala, ilu wyleczonych pacjentow ma na swoim koncie pan Bolotow. Nie odpowiedziales wtedy. Podparles sie tylko nim samym, nikim wiecej. Chcialabym zobaczyc tego pana Bolotowa jak przed kamera demontruje picie 98 % kwasu siarkowego.

      1. grzegorzadam 20 marca 2016 o 18:51

        A ilu ludzi wyleczyło się metodą Nieumywakina, Paulinga, Ratha, Douglassa, Lasta, Sircusa, Ogułowa, Pepsieliot, Marleny z AW, Zięby?
        Tysiące , dziesiątki, setki tysięcy? Może więcej?
        Tu nie ma statystyk.
        Sam zaczynałem od wit.C z AW.. Masz jednego, potwierdzam!
        Nie siej dezinformacji!
        Nikt nie pije 98% kwasu siarkowego!
        Tylko ROZTWÓR!.. Nikt nie pije 35% perhydrolu!
        Ja piję roztwór 3% w kolejnym rozcieńczeniu, jestem szaleńcem?
        Pewno tak, i żyję, i mam się dobrze.
        Kilkudziesięciu moich znajomych stosuje z powodzeniem, tu na blogu, zadeklarowanych kilkudziesięciu.
        Szaleńcy? Pewno tak.
        Kilkuset ludzi na blogach pije rozcieńczony kwas solny, i żyje.
        Dziesiątki tysięcy w Polsce pochodną, czyli Betainę Hcl.. Szaleńcy.

        Ale setki tysięcy, miliony zażywa dzięki skorumpowanym ”lekarzom” statyny, sterydy, IPP i umiera przed czasem.
        Miliony daje sobie wstawiać stenty, przy umieralności 47% w pierwszym roku po zabiegu!
        Miliony poddaje się z nieświadomości chemio-”terapii”.. Przeżywalność 2% w ciągu pięciu lat..

        Co ty tu ćwiczysz? Kogo chcesz przestraszyć?
        Walter Last, jeden z największych biochemików tych czasów
        http://www.health-science-spirit.com/HF1-2.html

        Największym będzie Bołotow, kwestia czasu.

      2. grzegorzadam 20 marca 2016 o 18:56

        ==@”Tyś Edytą od nadnerczy?”

        Nie. Ja sie tam nie wypowiadalam.==

        Nie tam, tu kiedyś byłaś aktywna i uczyłaś mnie rozumieć tekst pisany, pamiętam.
        Czytelnicy sami ocenią i wyciągną wnioski.
        Każdy ma wybór i wolną wolę.

  14. m. 19 marca 2016 o 19:43

    No to cały blog w jednym zdaniu „wcinajcie rośliny – zieła warzywa owoce grzyby etc co dała przyroda” i harmonijnie sie odzywiajcie a będziecie zdrowi. jasne że nie zgadzam sie z każdym Twoim zdaniem ale sporo ciekawych rzeczy prawisz.

    a co mam pić – pepsi czy cole by zdrowym być ? 😉

    m.

    1. edyta 21 marca 2016 o 11:53

      @”Nie tam, tu kiedyś byłaś aktywna i uczyłaś mnie rozumieć tekst pisany, pamiętam”

      No juz nie konfabuluj Grzegorzu. Nigdy nie zarzucalam Ci nierozumienia tekstu, a jedynie protestowalam przeciwko aktywizowaniu tarczycy bez uprzedniego wzmocnienia nadnerczy, Tak, wiec jestem ta „Edyta od nadnerczy” jesli chodzi o bytnosc na tymze blogu. Co prawda nie pytasz, jak sie miewam i jak sie miewaja moje nadnercza, ale i tak opowiem. Idealnie pewnie nie bedzie nigdy, ale jest duzo, duzo lepiej. Wcmacniam nadnercza jak tylko moge, odzywianie, suple, wypoczynek. Czuje sie duzo lepiej niz przed rokiem. I surprise: hormony tarczycy poszybowaly w gore, a TSH spadlo, mimo, ze tarczyca sie za bardzo nie zajmowalam, ot, moze krople lugola raz n amiesiac, czyli tyle co nic. Wyglada wiec na to, ze mialam absolutna racje: droga do wzmocnienia tarczycy wiedzie obowiazkowo przez nadnercza. Tak, ze wiec.

      A co do picia zracych kwasow, nawet rozcienczonych, nie przekonasz mnie. Uzebienie mozna sobie zjechac nawet witamina C, a gardlo wypalic nawet octem winnym. A ty zalecasz mieszanke z kwasu solnego, siarkowego i octu ? A po cholere eksperymentowac w taki drastyczny sposob, skoro mozna bezpiecznie polknac betaine HCL? Dla Twojej informacji: sama zazywam betaine HCL chyba od 2 lat i baaardzo sobie chwale. Rewelacyjnie poprawil mi sie wyglad skory- niezbity dowod na poprawe stanu jelit i polepszeie trawienia. Ale lykac kwas solny i siarkowy- to szalenstwo.

      1. grzegorzadam 21 marca 2016 o 14:06

        Nie pytam, Ty też mnie nie pytasz 😉
        Nie mam tu jakichś specjalnych uprawnień, piszę jak wszyscy.
        Sprawia mi to przyjemność, i będę pisał, chyba, że gospodyni zdecyduje inaczej.
        Nikt nie ma monopolu na PRAWDĘ, wszyscy się uczymy w ”bólach” i popełniamy błędy.

        Nadnercza są równie ważne jak tarczyca, grasica, przysadka, szyszynka i inne.
        Bardzo ładnie, że osiągasz równowagę, dziel się tym, ktoś skorzysta.

        Nie namawiam nikogo do picia czegokolwiek! 🙂
        Pepsi zamieściła wpis i sobie rozmawiamy, ot co..
        Nie ja zalecam, ale prof. Borys Bołotow!
        Dr Naumow i inni doktorzy sprawdzają to skutecznie w praktyce na chorych pacjentach.
        Bołotow znany jest na Wschodzie, W Rosji, w Belgii.
        Książka o zdrowiu jest małym elementem jego badań. To fizyk, biolog, chemik.. Wielki umysł.
        Nie ma w tym nic drastycznego, bo to zbadał i kwas solny jest tak samo naturalnie w organiizmie,
        podobnie jak nadtlenek wodoru, dwutlenek chloru i inne.

        A moi niektórzy znajomi, przeszli z betainy na roztwór kwasu solnego i są zadowoleni.
        Betaina powodowała u nich nieprzyjemne reakcje, poza tym jest nieprzyzwoicie droga, a jest to
        identyczna substancja jak w sklepach weterynaryjnych…. ?
        U mnie świetnie sprawdza się zwykła kamienna sól i gorzkie przyprawy.
        Nie próbowałem, ale gwoździa też bym strawił 😉

        Nie wszystko dla wszystkich.

        Pozdrawiam i życzę zdrowia.

      2. grzegorzadam 21 marca 2016 o 14:09

        ==Ale lykac kwas solny i siarkowy- to szalenstwo.==

        Nie sadzę , policz sobie procentowe rozcieńczenie kwasów, i porównaj z naturalną zawartością tychże w
        prawdziwym żołądku 😉

      3. Blue 23 marca 2016 o 11:04

        @Edyta
        Edyto, proszę napisz coś więcej o twojej kuracji leczącej nadnercza. Myślę, że większość moich problemów z tarczycą i hormonami ma źródło w nadnerczach, ale na razie błądzę po omacku. Proszę o Twoje wskazówki.

  15. aga 19 marca 2016 o 22:29

    W temacie proktologa to mąż odwiedził takiego niedawno. Dowiedział się że ma szczelinę odbytu- niezłe paskudztwo. Męczy się niesamowicie,cały czas to się niestety odnawia i pęka mu na nowo. Zapodałam mu dzisiaj kwas solny może się polepszy?? Pepsi co mu dawać z suplementów? .. na 811 nie ma szans żeby przeszedł.

    1. edyta 25 marca 2016 o 12:53

      @Edyto, proszę napisz coś więcej o twojej kuracji leczącej nadnercza. Myślę, że większość moich problemów z tarczycą i hormonami ma źródło w nadnerczach, ale na razie błądzę po omacku. Proszę o Twoje wskazówki”

      Blue, trudno bedzie mi tu w tym ograniczonym formacie zamiescic calosc. Tak naprawde studiowalam duzo opracowan, chodzilam po forach, czytalam ksiazki w temacie. Kiedys bylo takie znakomite opracowanie- wielostronicowe i bardzo szczegolowe niejakiego dr Liam czy jakos tak- bylo dostepne dla kazdego, ale ostatnio jak zagladalam to juz bylo chyba zahaslowane, wiec usunelam z uubionych i juz nawet nie mam tego linka. Generalnie zasada wzmacniania nadnerczy jest taka: usunac to wszystko czego nadnercza ie lubia a dac im to czego potrzebuja. Czego nadnercza nie lubia? STRESU. Stres to nie tylko zdenerwowanie (czyli stres psychiczny). Stres ma trzy oblicza: fizyczny, chemiczny no i wlasnie psychiczny. Mysle ze jak pogrzebiesz w necie to znajdziesz wiecej 🙂 (aha, zdaje sie ze monika na tlustym zyciu o tych 3 rodzajach stresu pisala).
      A co nadnercza lubia i potrzebuja?
      Srodkow odzywczych: witamin B, C, E- to takie kolumny wspierajace ich sile. Wypoczynku. Snu. Nalezy koniecznie sie dobrze wysypiac, to bardzo wazne. Wlasciwego odzywiania- tak by utrzymac poziom cukru na w miare stalym poziomie.

      To tak w naprawde b.b.b wielkim skrocie. Moge polecic ksiazke „stop the thyroid madness”- tam sa chyba 2 rozdzialy cale o nadnerczach (chociaz nie ze wszystkim sie tam zgadzam, np. z sugestia by brac kortyzon w niektorych przypadkach). Sprobuj poszukac dr. Liama- moze znowu sie gdzies odhaslowal albo ktos gdzie zachowal kopie lub transkrypt bo on napisal super szczegolowo.

      No niestety nie ma szybkich drog do zdrowia. To jest projekt i wymaga poszczegolnych etapow: solidnego przygotowania teoretycznego, srodkow (np. suplementy) i cierpliwosci. Powodzenia!

  16. grzegorzadam 19 marca 2016 o 22:46

    Aga
    Bardzo dobry pomysł z tym kwasem!
    Kiedyś powiedziałbym, że to nie ma związku, ale ma.
    W jakiej formie kwas, stężenie itd.?
    Tak jak Pepsi cytowała w czołówce, gram soli kamiennej ssać po posiłkach, nawet częściej, bez obaw!
    Kąpiele z solą kłodawską, często 2-3 kg na wannę, potrafi pomóc

    Spróbuj wsmarowywać, mąż może sam maść domowej roboty z DMSO, SSKI, i oleju z kokosa.
    Jest przepis w ”migdałkach” i chyba w wodzie utlenionej.
    Może być bardzo skuteczne.
    Prócz tego srebro koloidalne, najlepiej od inż. Szczepańskiego, Ag124.

    Proponuję do tego kurację WU, nie znam przypadku niepozytywnego działania tego autentycznego leku.
    Można, nie znam umiejscowienia, naklejac opatrunek i na noc nasączać WU 3%, może pomóc..
    Można z Ag124 łącznie.
    Możesz zrobić płyn Lugola i do tej WU dodać, ale może plamić, także trzeba by zabezpieczająco
    opatrunek założyć.

    To jest do ”ogarnięcia”, ale strasznie nieprzyjemna przypadłość

    1. Blue 25 marca 2016 o 15:51

      @Edyta dziękuję za odpowiedź

  17. Inka 20 marca 2016 o 10:22

    grzegorzadam, a masz jakiś pomysł na tę walkę o miesiączkowanie? Bo ja żadnego…

    1. grzegorzadam 20 marca 2016 o 16:20

      ==Przepis 296
      Oman.Wywar z korzenia używany jest przy bolesnych i nieregularnych miesiączkach, a także w celu zapobieżenia
      przedwczesnym porodom: łyżeczkę rozdrobnionego korzenia zalać szklanką wrzątku, gotować 15 minut na małym ogniu,
      naciągać 4 godziny. Stosować po łyżce, 3-4 razy dziennie.==

      ==ALTHAEA ROSEA VAR. NIGRA —PRAWOŚLAZ OGRODOWY
      ODMIANA CZARNA
      Ang. Hollyhock; franc. Mauve noire; niem. Stockrose; ros. Sztok-roza
      rozowaja.
      Występowanie. Pochodzi z Półwyspu Bałkańskiego i Azji Mniejszej;
      w Europie od dawna hodowany jako roślina ozdobna użytkowa.
      Surowiec. Kwiat malwy czarnej (korona kwiatowa wraz z kielichem)
      — Flos Malvae arboreae cum calycibus.
      Główne związki. Substancje śluzowe 8—12%, pektyny, antocyjany
      (mieszanina 3 glikozydów delfinidyny), garbnik katechinowy, nie
      określony hormon roślinny, ślady olejku eterycznego, żywice.
      Działanie. Protectivum, emmenagogum.
      Wyciąg wodny z surowca powleka górne drogi oddechowe,
      analogicznie do Flos Malvae, zmniejsza stan zapalny i podrażnienia,
      łagodzi w pewnym stopniu kaszel oraz powoduje pęcznienie zalegającej
      wydzieliny w gardle, przywraca ruchy nabłonka rzęskowego i wyzwala
      odruch wykrztuśny. Ponadto doświadczalnie wykazano aktywność
      estrogenną kwiatów malwy czarnej (l kg surowca odpowiada 1000 j.m.
      folikuliny), potwierdzoną obserwacjami kobiet, u których następowało
      pobudzenie lub przywrócenie krwawień miesiączkowych.==

      http://www.rozanski.ch/fitoterapia3.htm

      Regulację hormonalna moga przywrócić zioła i … Jod, selen, tłuszcze nasycone!..
      Musisz to przemysleć.. 😉

    2. grzegorzadam 20 marca 2016 o 22:25

      Wtedy może powstać prawdziwy lek, który faktycznie leczy w przeciwieństwie do trucizn określanych mianem leku. Moja „przygoda” z ziołami zaczęła się od rozmowy z teściową mojego znajomego , która opowiedziała mi o korzeniu pewnej leśnej rośliny dzięki któremu zaszła w ciążę po ośmiu latach małżeństwa (w sumie urodziła cztery córki) a następnie jej znajome m.in. z pracy, które również miały problem z zajściem w ciążę. Zadałem sobie wtedy pytanie jak to? Ludzie wydają mnóstwo pieniędzy na leczenie niepłodności a tu może pomóc takie jedno niby głupie zioło? Oczywiście zacząłem od poszukiwań tego zioła o potocznej nazwie Pompawa i znalazłem je.==

      Podbiał pospolity (białkuch, pompawa, ośla stopa, końskie kopyto, boże liczko, kniat, kaczyniec, grzybień, białodrzew) (Tussilago farfara L.) – bylina z rodziny astrowatych (Asteraceae Dum.)

      ==Od siebie dodam, że kwitnie wcześniej niż mlecze, to nie jest mlecz choć wygląda podobnie. Swojego czasu kiedy dzieci były malutkie i zaczęły mi kaszleć wpadłam w rozpacz. Nie miałam ani grosza więc wizyta u lekarza, który je zdiagnozuje, orzeknie czy to przeziębienie czy alergia, czy dopiero.., czy już oskrzela zajęte itd a potem im przepisze apteczne leki – dla mnie nie do kupienia w tym momencie była bez sensu. Wzięłam książkę z ziołami znalazłam podbiał, poszłam na podwórkowy trawnik bo akurat był sezon, zerwałam kilkanaście kwiatków, ugotowałam lekki „kompocik” i napoiłam maluchy. Dolegliwości ustąpiły jeszcze tego samego dnia, żaden lek nigdy im nie pomógł na takim etapie choroby w takim tempie.==

  18. romee 20 marca 2016 o 13:04

    Pepsi kochana,ja mam pytanie z innej beczki,bo tylko Tobie ufam i chcę wiedzieć co ty sądzisz o moim problemie.Błagam pomóz!!
    Mam 22 lata i od 6 lat nie miałam okresu,zaburzenia hormonalne i problemy doprowadziły do depresji a to z kolei do bulimii.Przez to z szczupłej osoby,zrobił się potwór.Mam 167 wzrostu ważę 66kg.Właśnie po 6 latach przyszedł mi okres.
    Byłam u dietetyczki na badaniu pomiaru tłuszczu,wyszło,że mam tylko 18,8% tłuszczu,reszta 51kg mięśni a BMI 23,7.Ona twierdzi,że taka powinnam być ubita i dlatego nie miałam okresu,bo miałam za mało tłuszczu.Ale kiedyś byłam szczupła i umięśniona,a teraz to jest straszne.Czy Ty też uważasz,że to tak powinno być?Ja sobie nie wyobrażam,żebym musiała już wyglądać tak potwornie,bo tylko wtedy będzie okres. A może jest jakaś dieta,na której mogę zachować ten procent tłuszczu,ale stracić trochę mięśni i znów wyszcupleć i ważyć jak dawniej 53kg.PROSZĘ POMOCY!jestem załamana.Tylko na Ciebie liczę….<3

    1. pepsieliot 20 marca 2016 o 13:23

      Droga Romee jesteś dość dziwnym przypadkiem , przyjrzę się temu. A masz może porobione jakie≥ś badania? Hormony tarczycy i inne (testosteron!), prolaktynę, 25(OH)D. Może ona się pomyliła z tym pomiarem? Jak Ty uważasz, że wyglądasz, widzisz tylko umięśnione ciało? Czy możesz złapać się na plecach? Jak wygląda twój brzuch? Potzreben jest podstawowe badanie krwi, żelazo, ferrytyna, lipidy, koniecznie USG dróg rodnych.No i zbadaj mocz. Będzie dobrze, tylko jeszcze podaj mi co jesz, jak nie rzygasz (mleko, gluten, tłuszcze, owoce warzywa,co jesz), i co jak zamierzasz zwracać. Lovciam2

  19. romee 20 marca 2016 o 14:52

    dziękuję Ci!
    Niestety badania hormonalne mam dość dawno robione,we wrześniu,estradiol 21.00 pg/ml
    FSH 5,56mlU
    LH 3.80mlU
    progesteron o.15ng/ml
    prolaktyna 3.20ng/ml
    testosteron 22.13ng/dl
    TSH 0.066mlU/L
    FT4 1.31ng/dl
    Badania krwi robione miesiąc temθ
    hematokryt 33,9
    hemoglobina 11
    czerwone ciaka 4,3
    białe 3,6
    cukier 77
    cholesterol HDL 64mg/dl
    LDL 110
    całkowity 189
    usg też robiłam i ginekolog stwierdził,że nic takiego nie ma,że raczej powinnam mieć normalnie okre,że to wina albo przysadki albo od stresu
    Co to wyglądu uważam,że jestem gruba,jak byłąm szczupła 53 kilo też byłam umięśniona,ale normalnie,teraz to jestem strasznie ubita,taki babochłop
    i brzuch też mam na plecach o boczkach też można złapać (fuj!)
    Jak odżywiam się „normalnie” to jem dużo warzyw sałatki.kasze,na śniadanie smoothie czy owsianka czy jogurt kozi,miód tahina
    mięsa nie jem wogóle,glutenu też nie jadłam ani produktów mlecznych krowich ani jaj,czyli prawie wegańska dieta a czasem produkty kozie
    odkąd dostałam bulimii i jak miałam napady to same świństwo czekolady,lody buły,pączki,mleko,ciasta prawie żadnej naturalnej żywności
    Dziękuję Ci BARDZO za Twój czas i proszę pomóż wiem,że nie jesteś lekarzem i wcale mnie to nie obchodzi,bo doskonale wiem,że wiesz dużo więcej niż lekarz i w Ciebie wierzę

    1. pepsieliot 20 marca 2016 o 17:43

      gdy chcesz jakąś poradę obowiązkiem jest również przepisanie zakresów

  20. romee 20 marca 2016 o 15:41

    napisałam badania,ale nie widać komentarza czy mam napisać jeszcze raz?

  21. romee 20 marca 2016 o 15:42

    a nie widzę,że jednak jest przepraszam

  22. Ana36 20 marca 2016 o 21:17

    witam!
    od niedawna trafiłam na tą strone i przepadłam. takie skumulowanie wiedzy i porad skutkuje że chce się życ i wcielać w zycie to z czego czerpiecie! pepsi, grzegorzadam nawet nie wyobrazacie sobie jak chetnie czytam wasze komentarze! dobra teraz konkrety bo mam prosbę o wasze sugestie w takiej kwestii jak mięśniaki macicy, uregulowanie cyklu, poprawa parametrów sprzyjających plodnosci… wiem że miesniaki to powszechna bolączka i jak pepsi pisala lekarze by tylko wycinali…sama przeszlam przez mase forów zagranicznych i tam polecaja szczegolnie ACV, pije go regularnie od 2 lat i wiem że wspomogło to że bolesnosc miesiaczek spadła do zera! nie mam napadow na slodkie( przed laty insulinoopornosc) chce na nowo zawalczyc bo mialam zabiegi pare lat temu i niestety miesniaki powrocily… pisaliscie o jodzie raz zrobilam probe po 2 h nie bylo sladu na brzuchu po plynie lugola. co moglabym jeszcze zrobic, oczywiscie jestem pod kontrola lekarza i usg robione regularnie…przepraszam ze tak chaotycznie , prosze was o wskazowk,i linki jakby tu powalczyc naturalnie ….zazywam wit d3, kwas foliowy, chlorelle..

    1. grzegorzadam 2 kwietnia 2016 o 14:34

      Ana36
      Próbuj z tym jodem.
      Takie szybkie znikanie może świadczyć o poważnym niedoborze krzemu i selenu, magnezu.
      Poczytaj ten temat i tematy pokrewne a także poelcam H. Clark ”Kuracja życia”, podaje mnóstwo ciekawych recept:

      http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/
      http://www.pepsieliot.com/jak-to-jest-w-koncu-z-tym-jodem-zlym-organicznym-i-dobrym-nieorganicznym/

      http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

      Sprawdź pH moczu, i staraj się utrzymywać w okolicach 7.5.

  23. romee 20 marca 2016 o 21:21

    masz rację,przepraszam
    estradiol 21.00 pg/ml
    faza folikularna – 0-587 pmol/l
    owulacja – 124-1468 pmol/l
    faza lutealna – 101-110 pmol/l
    menopauza – 0-110 pmol/l.

    a więc FSH 5,56mlU
    faza folikularna: 2,8-11,3 mlU/ml
    owulacja 5,8-21,0 mlU/ml
    faza lutealna: 1,2-9,0 mlU/ml
    menopauza: 21,7-153 mlU/ml

    LH 3.80mlU
    faza folikularna: 1,1-11,6 mlU/ml
    owulacja: 17-77 mlU/ml
    faza lutealna: 0-14,7 mlU/ml
    menopauza: 11,3-39,8 mlU/ml

    progesteron o.15ng/ml
    faza folikularna < 0,6 – 3,6 nmol/l
    owulacja 1,5 – 5,5 nmol/l
    faza lutealna 3,0-68,0 nmol/l
    menopauza < 0,6 – 3,2 nmol/l

    testosteron 22.13ng/dl
    0,69-2,77 nmol/l.

    TSH 0.066mlU/L
    1–18 pmol/l.
    FT4 1.31ng/dl
    9,1–23,8 pmol/l
    Badania krwi robione miesiąc temθ
    hematokryt 33,9
    37–47%,

    hemoglobina 11
    6,8–9,3 mmol/l lub 11,5–15,5 g/dl,

    czerwone ciaka 4,3
    3,9–5,6 M/µl,

    białe 3,63,9–5,6 M/µl,

    4,1–10,9 K/µl (G/l)

    cukier 77
    cholesterol HDL 64mg/dl
    wartości prawidłowe dla mężczyzn: 35-70 mg/dl (0,9-1,8 mmol/l); dla kobiet: 40-80 mg/dl (1,0-2,1 mmol/l)

    LDL 110
    poniżej 135 mg/dl (3,5 mmol/l); wartości graniczne – 135-155 mg/dl (3,5-4,0 mmol/l); wartości nieprawidłowe – powyżej 155 mg/dl (4,0 mmol/l)

    całkowity 189
    138-200 mg/dl (3,6-5,2 mmol/l); wartości graniczne – 135-155 mg/dl (3,5-4,0 mmol/l), wartości nieprawidłowe – powyżej 155 mg/dl (4,0 mmol/l)

    dziękuję serdecznie

    1. rupmu 30 stycznia 2018 o 22:34

      acth,kortzol,dheaso4,prolaktyna,progesteron,estradiol,testosteron, fsh,lh,aldosteron. zrob te badania,tylko w jednym dniu 🙂

  24. pepsieliot 20 marca 2016 o 22:20

    Romee masz jakieś problemy dodatkowe, w postaci nadmiernego owłosienia, czy coś takiego?

  25. Anna 21 marca 2016 o 08:13

    Temat u Pepsi na temat Bołotowa akurat na moje urodziny, to dla mnie największy PREZENT!!! Znam tę jego ksiązkę prawie na pamięć, fascynuje mnie bardzo. Osobiście wypróbowałam na sobie tzw. ENZYM z glistnika (jest filmik na jutubie, jak go robić). Super działa na cały układ trawienny. Ci, którym to polecałam, też bardzo go chwalą. Ponadto…wypiłam litr Carskiej Wódki zrobionej z kwasu siarkowego, kwasu solnego, octu i nitrogliceryny. Grzegorzadam, jak chcesz, mogę Ci wysłać nitrogliceryny, ile zechcesz, mieszkam w takim miejscu, że nie ma z tym problemu. Jak mnie znaleźć-chyba wiesz:-). Warto też fermentować ziarno na kasze, robi to mój znajomy i chwali to sobie. Ssałam sól po posiłku, też jest ok, robi się to po to, aby żołądek dodatkowo wyrzucił kwasu do nadtrawionego częściowo pokarmu. Ten boom na sól to przypuszczam jest od Bołotowa. Jeśli dobrze widziałam, to nawet Zieba był u niego i się przysłuchiwał. Kontrowersyjny facet, ale jakże ciekawy. Nie wiem, czy dobrze rozumuję, ale dużego zakwaszenia i zasolenia organizmu należy dokonywać tuż przed zmaganiem się z nowotworem…Są jeszcze ksiązki Pogorzewych, w których receptury i nauki Bołotowa są niejako tłumaczone na język prostszy….może kiedyś zostaną przetłumaczone na język polski, oby. Pozdrawiam i dziękuję, Pepsi.

    1. romee 21 marca 2016 o 12:00

      nie nic z tych rzeczy

    2. DzikiDzik 6 kwietnia 2016 o 22:48

      A możesz napisać gdzie tę nitroglicerynę w tabsach można kupić? Faktycznie, z aptek zniknęła. Z pozostałymi składnikami carskiej wódki nie ma problemu. Z góry dzięki 🙂

  26. grzegorzadam 21 marca 2016 o 09:58

    Świetne wieści Aniu!
    Pokłonię się o ten brakujący element.. 😉

    pozdrawiam

  27. grzegorzadam 21 marca 2016 o 10:21

    https://youtu.be/JE2L957Mhu0

    Domowy kwas na jaskółczym ziele Bolotowa PL HD

    1. Grusza 26 kwietnia 2017 o 14:52

      A robiłeś może ten kwas na jaskółczym zielu? Bo ja próbowałam i mi nie wyszedł 🙁 Robiłam z suszonego ziela, i ze śmietany z mleczka od znanej mi krówki. Ale nie znam się na robieniu śmietany. Po trzech, teraz 4 tygodniach nadal jest biały nalot na wierzchu a w miedzy czasie pojawiła się pleśń którą zebrałam. Ale boję się pić, nie pachnie ładnie, wygląda dobrze, nie smakuje tez tak fajnie jak na filmikach. plissss 🙂

      1. grzegorzadam 26 kwietnia 2017 o 20:58

        Jeszcze nie, na dniach nalewkę i intrakt.
        Bołotowa zostawiam raczej na jesień.
        Najpierw naprawię córkę.

        1. Grusza 27 kwietnia 2017 o 11:10

          Dzięki za odpowiedź 🙂 Proponuję spróbować wcześniej zrobić, żeby nie stracić czasu tak jak ja straciłam, bo zakwas się nie udał 😉 i od początku miesiąc czekania… Mało jest info o tym zakwasie, Bołotow nic nie pisze, kiedy wyszedł dobry a kiedy nie. A może zawsze jak odleży jest dobry? Też mam do naprawy córkę- może masz coś do polecenia na odtrucie po szczepieniu, miała 4 lata i z dnia na dzień dziecko się zmieniło, stwierdzone zaburzenia sensoryki. Powodzenia z nalewkami 🙂

          1. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 14:10

            Na szczepionki chelatacja i dieta BG, BC, BM obowiązkowo z zachowaniem dawek do wagi dziecka:
            http://www.pepsieliot.com/eliminacja-metali-ciezkich-i-dlaczego-akurat-weganie-powinni-sie-odtruwac/
            http://www.pepsieliot.com/jak-latwo-pozbyc-sie-metali-ciezkich-2/

            Magnez,kwas jabłkowy lub jabłczan Mg https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2494-jablczan-magnezu-90g-tib-254475917442.html, woda z solą, cytryną.
            Powoli będzie remisja.

      2. kika 12 lipca 2017 o 14:18

        dlaczego po kwasie bołotowa wzmogły sie objawy zaleczone swędzawka pochwy, zatoki ból stawu , tak jakby mi grzybica czy drożdzyca powróciła , pomóżcie prosze .

        1. grzegorzadam 12 lipca 2017 o 14:34

          ”wzmogły sie objawy zaleczone”

          Tego nie można ”zaleczyć”
          Prędzej likwiduje to co wcześniej nie zostało do końca wyrugowane.
          Uzbroiłbym się w cierpliwość.
          ”tak jakby mi grzybica czy drożdzyca powróciła”
          Grzyb nie jest łatwy do likwidacji, naprawdę, potrafi się relokować w sekundy atakowany
          i sprytnie się ukryć.

          1. kika 12 lipca 2017 o 15:26

            to dalej mam pić ten kwas , pije go już 2 tygodnie .

          2. grzegorzadam 12 lipca 2017 o 16:22

            Piłbym, 2 tygodnie to za mało na wnioski.
            Jest forum o tych kwasach.

          3. kika 12 lipca 2017 o 20:47

            Bardzo, bardzo dziekuje za odpowiedz

  28. grzegorzadam 21 marca 2016 o 10:27

    Kwas owsiany PL
    https://youtu.be/J_2Bgjbcpo4

    Kwas chlebowy PL
    https://youtu.be/uTLcr4Mzoz8

    Jest trochę przepisów w sieci.
    Jak byłem łebkiem, mama robiła kwas chlebowy w domu.
    Urodziła się na Wołyniu, było jeszcze kilka innych przepisów, ale nie pamiętam… 😉

  29. jula 21 marca 2016 o 10:52

    O czym może świadczyć słony posmak w ustach po posiłku?

    1. grzegorzadam 21 marca 2016 o 12:15

      O słonej limfie, mam tak często.
      Miewałem tak często przy aplikacjach sodą, ale to było dawno wstecz.

      1. Inka 21 marca 2016 o 13:49

        grzegorzadam, dziękuję! Skopiowałam sobie wszystkie Twoje wpisy pod moim adresem, biorę się za czytanie poleconych linków. Tylko nie wiem, jak ja Ci się odwdzięczę? Mogę coś dla Ciebie zrobić? Jak pomyślę, ile ja straciłam chodząc po doktorach, ile leków pożarłam… O pieniądzach staram się nie myśleć, jakbym tak policzyła, ile wydałam..Od tego to już na pewno dostałabym zawału zarówno sercowego jak i mózgowego.
        Zrobię co mogę, żeby dotrzeć do tych ziół i jak najszybciej zacząć kurację.
        Dziękuję, dziękuję, dziękuję!

        1. grzegorzadam 21 marca 2016 o 21:46

          ==Mogę coś dla Ciebie zrobić? ==

          Możesz, zmień swoje życie, powiedz za jakiś czas o powrocie do zdrowia. 🙂
          Przekazuj potem innym.

          Nie rozkminiaj przeszłości, czasu nie cofniesz, to musi kosztować, nie chodzi tylko o rachunki.
          Sam błądziłem, mało nie okaleczyłem dziecka, słuchając procedur.

          pozdrawiam 🙂

    2. Niki 21 marca 2016 o 20:23

      natomiast ja jakiś czas temu po drugim płukaniu zatok mieszanką soli, sody i wody utl. miałam spływ słonego śluzu, bezbarwnego ciągnącego, tę słoność wyczuwałam jakoś tak przez tydzień, może nieco dłużej, po pierwszym nie był słony, potem sobie uświadomiłam że za drugim razem sypnęłam nieco więcej składników na tę samą ilość wody, głupiutko, już w trakcie wlewu czułam jak trochę drażni śluzówkę

  30. jula 21 marca 2016 o 15:10

    Czy mam się tym martwić? Nawet po owocach mam ten słony posmak.

    1. grzegorzadam 21 marca 2016 o 20:34

      Arabowie wręcz dosalają owoce, nie martwiłbym sie tym..

  31. romee 21 marca 2016 o 16:33

    a wiesz może Pepsi jaką dietę zacząć żeby trochę tych mięśni zrzucić ? co zrobić żeby nie być taka ubita? to jest brzydkie jak na młodą dziewczynę

    1. pepsieliot 21 marca 2016 o 20:13

      Jak Ci spadnie testosteron (po to zaleciłam Ci Maca ThisisBio , to mięśnie będą też malały, dużo biegaj, to zajeżdża mięśnie, robią się płaskie. Ale tak naprawdę mięśnie są śliczne. Są zajebiste. świadczą o mocy! Jedz soje, to są fitoestrogeny, siemię lniane, unikaj mięsa.

      1. romee 21 marca 2016 o 21:21

        dziękuję,no tak mięśnie są fajne,ale gdy są w normie i ciało jest ładnie wyrzeżbione jak Twoje a nie jak u body buildera
        mięsa i tak nie jem już 3 lata
        nie wiem naprawdę co zrobić żeby wyglądać jak człowiek

  32. aga 21 marca 2016 o 17:04

    Grzegorzuadamie dziękuję Ci za odpowiedź dot. szczeliny odbytu. Na pewno wypróbujemy. W którymś komentarzu piszesz, że kwas solny jest dostępny w sklepach z odczynnikami chemicznymi. Rzeczywiście sprawdzałam, ale widzę tylko roztwory. Czy to można brać, żeby się nie poparzyć???? Kwas w tabletkach w Internecie jest w sumie sporo wychodzi, więc pomyślałam żeby tak na może skróty z chemicznego..

    1. romee 21 marca 2016 o 21:20

      dziękuję,no tak mięśnie są fajne,ale gdy są w normie i ciało jest ładnie wyrzeżbione jak Twoje a nie jak u body buildera
      mięsa i tak nie jem już 3 lata
      nie wiem naprawdę co zrobić żeby wyglądać jak człowiek

      1. romee 21 marca 2016 o 21:22

        przepraszam do złej osoby odpowiedż

      2. pepsieliot 21 marca 2016 o 22:08

        Och Romee zbij tego teścia i będzie ok

        1. romee 22 marca 2016 o 11:37

          haha jesteś niesamowita 🙂

    2. grzegorzadam 21 marca 2016 o 22:11

      Jest dostępny, w różnych stężeniach.
      Dla bezpieczeństwa możesz zakupić 5% na przykład i do porad Bołotowa rozcieńczyć do 0.1%.

      Czyli do każdej cześci 5% HCl dodajesz 49 części wody, najlepiej demineralizowanej.

  33. XLka 21 marca 2016 o 20:05

    Romee, mnie przeraża twoja chęć uzyskania wagi 53 kg przy wzroście 167 cm. Jakbyś patrzyła na siebie wzrokiem anorektyczki. To była waga stosowna przed pokwitaniem. Teraz ważysz tyle, ile powinnaś. Prawdopodobnie poprawiłabyś sylwetkę, gdybyś uprawiała jakiś sport. Uwierz, że teraz już jesteś dorosła. Oczywiście należy zadbać o odzyskanie równowagi i zdrowia, czego ci życzę.

  34. romee 21 marca 2016 o 21:25

    XLka uwierz mi anorektyczką nie jstem niestety wręcz przeciwnie,a taką wagę miałam od dawna zanim zatrzymał i się okres,zawsze byłam szczupła i teraz jest mi okropnie ciężko przyzwyczaić się do takiego wyglądu nie rozumiem czemu jestem gruba a mam mało tłuszczu a tyle mięśni i uprawiam sport na bieżąco i nie chciałabym rezygnować,ale jeśli mam tak wyglądać to może będzie to konieczne na jakiś czas.Dziękuję bardzo za życzenie owszem potrzebne to jest i mi i każdemu.

    1. pepsieliot 21 marca 2016 o 22:07

      biegaj, mięśnie robią się małe

  35. grzegorzadam 21 marca 2016 o 21:49

    Też tak uważam.
    Walczmy o dobre zdrowie, samopoczucie, przyjaźń.
    Waga jest drugorzędna, ważna, ale nie może być celem samym w sobie.
    Walka z waga to stresujące kajdany, nie warto.

    1. romee 22 marca 2016 o 11:39

      no tak grzegorzadam,ale tu naprawdę nie chodzi tylko o wagę,ale o wygląd całościowy
      nie chcę rezygnować ze sportu,ale nie cgcę też mieć takiej dużej masy mięśniowej a utrzymać ten tłuszcz co mam

  36. grzegorzadam 22 marca 2016 o 11:55

    Spróbuj porad Pepsi, praktykuje przez lata..

  37. romee 22 marca 2016 o 13:53

    czyli tylko bieganie pozostaje?

    1. pepsieliot 22 marca 2016 o 15:14

      wszystko inne wspiera mięśnie, bieganie zażyna mięśnie, ale dlaczego nie lubisz bieżni?

  38. Milkman 22 marca 2016 o 16:02

    W temacie kiszonek. Od ok pol roku kisze w domu i zawsze mamy kapustę z marchewka na zmianę z burakami z czosnkiem i chrzanem. Sok pijemy a warzywa idą do surówek. Niestety, juz wiem na pewno, szkodzą mi 🙁 Rodzinie nie. Słabiej sie czuje, brzuch spuchnięty jak piłka, choc szczupła jestem, (zajecia sportowe 4x tyg), bączki lecą… Poza tym, po odstawieniu kiszonek, zagoiły sie przewlekłe ranki na dziąsłach, przestały robic sie bąble na stopach (od biegania). Odkąd pamietam chorowałam po kefirach i nie lubiłam zsiadłego (domowego) mleka. Nie pije tez alkoholu, bo zamiast upić sie to trzeźwa coraz gorzej sie czuje i 3 dni choruje. Czy to sie jakos wiąże? Co to za ułomność? Przy okazji, pełnia zaraz, ktos przetrenował 7pepas?

    1. pepsieliot 22 marca 2016 o 17:15

      Och Milkmanie

      1. Milkman 22 marca 2016 o 17:47

        Ale co wlasnie? Ja naprawde nie wiem o co chodzi. i bardzo mi przeszkadza w codziennym zyciu. Desperacko prosze o jakies wskazówki.

    2. grzegorzadam 22 marca 2016 o 17:22

      Nie trawisz kiszonek??
      Jak test sody?

      1. Milkman 22 marca 2016 o 18:33

        Test sody ok. Choc na co dzien kiepsko trawię tez białko roślinne i zwierzęce. Wiadomo brzydkie wiaterki i piłka zamiast brzucha. Służą mi jedynie surowe sery żółte. Mialam dłuższa przygodę z tzw nadkwasotą i lPP. Teraz radzę sobie dieta rozdzielna i faktycznie sól i gorzkie przyprawy i kwaśne owoce pomagają. Kawa nie pomaga ;). Ja sie czuje jakbym sie tymi kieszonkami stopniowo podtruwala. Po ostatniej surowce z kiszonych buraków, w nocy nie spałam , serce biło jak oszalałe i chodziłam siusiu co godzine 🙁 Az rano wypiłam litr cieplej wody (bez cytryny bo tez rożnie toleruje) i miskę kaszy i bylo oki.
        O 7 pepas pytam jakie kto mial efekty w naturze bo mysle spróbować. Pamietam ze pisałeś ze kupiłeś a przesyłka nie doszła.

        1. grzegorzadam 23 marca 2016 o 06:13

          W końcu doszła, wziąłem dawkę, z ciekawości, nic mnie nie trapi, to
          i efektu specjalnego nie było.

    3. grzegorzadam 22 marca 2016 o 17:23

      Pierwszą dawkę ”pepasów” bierze się 5 dni przed pełnią.
      Jest napisane w dołączonej instrukcji.

  39. Milkman 22 marca 2016 o 16:21

    A z pozytywnych wiadomosci… Od poczatku tego roku jem tylko w godzinach 11-18. A od roku rano duzo cieplej wody, pozniej koktail z bananów, zielonego, owoców i jakiejś przyprawy. W dzien tez owoce i warzywa a na cieplo kasze i ziemniaki, zupy. Uwielbiam sery żółte (kupuje tylko niepasteryzowane), masło geeh, nasiona i orzechy. Pilnuję prawidlowego łączenia pokarmów. Sa występki, a jakże, czyli kawka czasem, raz w tyg grzech czyli jedzenie poza domem. Moze nie torty czekoladowe czy frytki ale nie są ok. Są suplementy. I ta dieta wyciszyła mi naczynka krwionośne i tak na twarzy nie mam juz brzydkich czerwonych pajączków i sinych pryszczy i zadnych czarnych wągrów! Az trudno uwierzyc jaka wielka zmiana. Nie musze się zamalowywać co rano! Znikają tez popękane naczynka na nodze. Do tej pory raz w roku chodziłam do dermatologa ktory cos tam wstrzykiwał zeby te „siniaki” zniknęły. Teraz dieta pomaga. Znika żółtawy nalot na zebach. Na koniec wisienka na torcie, czyli… poprawił mi sie wzrok. Nie potrzebuje okularów do czytania metek na ciuchach. Pepsi i Grzegorzuadamie DZIĘKUJĘ.

    1. grzegorzadam 22 marca 2016 o 21:29

      3-4 x w tygodniu kąpiele z wywarami z krzemem, solą, soda i magnezem.
      Oczyszczająco – odpreżające.

      1. Milkman 23 marca 2016 o 10:52

        Krzem brac ze skrzypu? A co doustnie? Nie mam warunków na kąpiele / kabina prysznicowa 🙁
        To ja pisałam o „senności”. Moze te informacje łącznie maja jakis sens?
        Teraz pije piołun i wrotycz i olejek oregano na ew robale. Dobrze sie po tym zestawie czuje. Ale wielu ziół wogole nie toleruję np czystka, pokrzywy. Tez słabnie i śpię po nich. A jeszcze w tym stanie chce mi sie słodyczy albo pieczywa i kawy. Taki spadek mocy następuje. I pękają naczynka krwionośne i leci krew z nosa czy gardła. Moj syn ma podobnie, różne sa substancje i sytuacje na ktore reagujemy. Np. kwiaty cięte w domu, kontakt ze zwierzętami domowymi, chemia, kosmetyki i jedzenie jak pisalam. Trudne zycie.

        1. grzegorzadam 23 marca 2016 o 12:34

          Zrób badanie na pasożyty, ochota na słodkie, ciasta, to ich ‚głód’..
          Dobry biorezonans, wyklucz boreliozę lub kropla krwi,
          Jedz to co tolerujesz, pamiętaj o soli po posiłkach.

          Najlepiej przyswaja sie krzem transdermalnie..
          Możesz pić wodę z krzemem, ‚herbatki’ ze skrzypu, rdestu, Bołotow wymienia ich więcej,
          Siemonowa o krzemie pisze duzo w książce. polecam.

          pękanie naczynek, niedobory krzemu (pasożyty zjadają w całości…!), boru, magnezu..

          Spróbuj Biszofit i Balsam Szostakowskiego, korzystne cenowo, zawieraja te pierwiastki.
          Sa jeszcze koloidalne specyfiki Inż. Szczepańskiego.

          Najpierw musicie zdiagnozować i pozbyć się pasożytów!

          1. Milkman 29 marca 2016 o 13:52

            Troszke spóźnione ale gorące DZIĘKUJĘ Grzegorzadam.
            Badania zrobie latem jak pisalam. Biorezonans umówiony w Gdyni. Za tydzien glodowka (mam wielka nadzieje ze jednak sie przyda), a pozniej czyli tak za miesiac zabiorę sie za krzem. Bor suplementują od 3 mcy 3g na czczo, czy to ok? Poza tym od roku oliwka magnezowa, vit B com, C, D, E naturalna complex, cynk. Na codzień lepiej ale jak zjem/nawąchają sie/umyje sie czy posmaruje czymś czego nie toleruję to umieram. Po prostu wegetuję 🙁 Do objawów dopisze jeszcze poważne klopoty z pamięcią, bardzo sucha skora, bardzo dotkliwe uczucie zimna tak od środka człowieka. Poraz pierwszy doznałam tego w połogu z pierwszym dzieckiem. Z czasem przeszło ale po 3 latach urodziłam drugie i klopot został. Poniekąd zrujnował duza czesc mojego zycia. Lekarze wysłali mnie na badania psychiatryczne, do psychologa i rowniez dostalam IPP. Nie pomogło. Jakby cos Ci sie jeszcze skojarzyło co moglo by pomoc, lub co jeszcze zbadać, to prosze napisz. Bardzo potrzebuje wsparcia.

          2. grzegorzadam 29 marca 2016 o 16:08

            Bor 3 g dziennie?! Tzn. jak? Proszek doustnie?
            Tylko roztwór z rozłożeniem równomiernym na cały dzień.

            Odstaw IPP natychmiast, stosuj codziennie sól kamienną.
            Do wit.C dołóż MSM.

            Nie stosujemy na skórę nic, czego nie można zjeść!

            Na krzem nie czekaj, rób herbatki z wygotowanego 1-1.5 godz. skrzypu, zrób wodę krzemionkową.

            Dodałbym niacynę (B3) w postaci kwasu nikotynowego.
            I magnez 500 mg dziennie w postaci cytrynianu, chlorku, dobrego przyswajalnego suplementu!
            ZAmiast psychotropów!

            Poza tym 1. test sody- żołądek, 2. pH moczu koło południa.
            To jest początek wszelkich terapii.

            ==Lekarze wysłali mnie na badania psychiatryczne, do psychologa i rowniez dostalam IPP. Nie pomogło. ==

            Nie może pomóc, bo to nie ma związku, zniszczyli zdrowie IPP, reszta dopełniła czary goryczy.

            Poczytaj o jodzie, selenie.

            Zrób APW (pierwiastki)

          3. Agga 23 stycznia 2018 o 14:37

            Grzegorzuadamie, kiedyś piłam skrzyp, ale gotowany 15 minut. Gdzieś tam wyczytałam,że tyle należy, żeby w ogóle krzem wytrącić, a Ty piszesz 1,5 godz. mam w domu dużo pokrzyw suszonych, takich „swoich” , zerwanych z podkarpackiej wsi, myslałam, żeby analogicznie jak skrzyp gotować je 15 minut, ale tu mnie zaskoczyłeś z tym długim czasem. Daje coś to 15 minut czy cierpliwie to to warzyć ponad godzinę?

          4. grzegorzadam 23 stycznia 2018 o 14:49

            a Ty piszesz 1,5 godz. mam w domu dużo pokrzyw suszonych, takich „swoich” , zerwanych z podkarpackiej wsi, myslałam, żeby analogicznie jak skrzyp gotować je 15 minut, ‚

            Skrzypowi nie zaszkodzi gotowanie, jeżeli masz drobno mielony, to 1-2 kwadranse na małym ogniu wystarczy.
            Pokrzywy nie gotujemy, jest delikatna, max 15 minut zaparzamy.

  40. romee 22 marca 2016 o 16:26

    nie to,że nie lubię,wręcz przeciwnie uwielbiam biegać a jeszcze bardziej Ty mnie w ta wciągnęłaś <3,tylko,że teraz co przytyłąm jest mi trudno,wcześniej czułam się taka lekka jak piórko,mogłam biegać i biegać nawet w tamtym roku przebiegłam mój pierwszy półmaraton za 1:40 i byłam przeszczęśliwa a teraz to po pierwszę nie wychodzę prawie z domu,bo się wstydzę jak się doprowadziłam a po drugie czuję się taka ociężała i właśnie jednym z głównych powodów,że chcę wyzbyć się tego ciężaru jest żeby wrócić do dawnej lekkości,wyjść z domu i biegać

    1. pepsieliot 22 marca 2016 o 17:13

      no ale wiesz, że to wszystko przez zaburzenia odżywiania mówiąc delikatnie

      1. romee 22 marca 2016 o 18:40

        no tak niestety,ale najgorsze jest w tym teraz to,że ci wpierają,że powinieneś być taki ubity,bo masz mało tłuszczu a że tyle mięśni i wyglądasz jak potwór to ok i właśnie tego szukam,jak utrzymać ten tłuszcz,ale schudnąć i zmniejszyc tych mięśni trochę czy odżywianiem czy nie iem jakie jeszcze,ale rozumiem,że wg Ciebie to jedynie bieganie

  41. ewka 23 marca 2016 o 11:17

    Udostepnilam na fb…mam strone startowa i wszystko czytam ,ale im wiecej czytam i ziol oraz suplemantow kupuje …to
    sie gubie co przez a co po i w jakich odstepach godzinowych i najczesciej tak bywa ,ze brak mi systematycznosci i pamieci ale tu sie hashi klania.pozdrawiam Pepsi….:)

  42. Klusek 25 marca 2016 o 17:30

    Hej, ja z innej beczki: 1. Czy maca jest dobra do stosowania przy menopauzie? , przy tym jest delikatna cukrzyca.

  43. Nel 24 maja 2016 o 21:12

    Milkman
    powinnaś zbadać sobie tarczycę (hormony+przeciwciała+usg).
    Masz ewidentne objawy niedoczynności.

  44. Beata 19 lipca 2016 o 15:36

    Pepsi, jak nalezy to rozumieć?

    POLECA też solić twaróg, kwaśną śmietanę i masło śmietankowe. Gdy stosujemy taką kurację najlepiej jest wykluczyć z diety wszelkie oleje roślinne

    Nasuwają się dwa pytania:

    CO z kazeiną?

    Co z kuracją Budwigowej łączącej twaróg biały, owszem chudy, ale owszem z kazeiną, wraz z olejem lnianym?

    CZYŻBY świat był aż tak prosty, jak twierdzi Akademik Bołotow?”
    Dlaczego prosty? To są dwa przeciwieństwa: twaróg bez olei roślinnych i budwigowa kuracja własnie twarogowa z olejami roślinnymi…

    1. pepsieliot 19 lipca 2016 o 21:59

      pisałam już o tym 100 razy, jest wiele dróg do jednego celu. Nie polecałabym kuracji Budwigowej bez kurkumy. Campbellowi by włosy dęba stanęły od kazeiny, mnie od fitoestrogenów. To wszystko nie jest takie proste.

  45. Beata 20 lipca 2016 o 07:09

    sorki Peps, mnóstwo informacji, czasami coś umknie i stąd powielanie. Dzięki:)

  46. Pyzolinda 2 sierpnia 2016 o 07:12

    W kwestii picia kwasu solnego mojej mamie parę lat temu zaserwowano przy anemii kurację kwasem solnym. Pomogło. Miała niedokwaśność żołądka czy jak tam się to zwie. Tak, że jest to sposób leczenia znany również w medycynie konwencjonalnej. Oczywiście nie piła stężonego kwasu.

  47. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 10:20

    Znany jest ten sposób słabo.
    Jest skuteczny i praktycznie bezpłatny.

  48. Madzialena 29 stycznia 2017 o 18:57

    Inka & Beata,

    Podpowiedzcie jak zażywać jod inaczej niż razem z płynem? U mnie nawet po 1-2 kroplach okropny ból żołądka się pojawia i trwa cały dzień przynajmniej. Podobnie jak u was problemy z trądzikiem, głównie wywołane alergiami pokarmowymi. Polećcie proszę wasze sprawdzone produkty do pielęgnacji zewnętrznej.

    1. Pepsi Eliot 29 stycznia 2017 o 19:27

      weź nadgarstek i nasmaruj go płynem Lugola , plama o średnicy 3 cm, 1-2 krople (może być ciut więcej) i ponawiaj dawkowanie gdy plama zniknie, rób kolejną. Gdy nie masz Hashimoto możesz jesć wodorosty, sushi wege, czy inne, Kelp bio G&G mamy w sklepie, czyli jod naturalny

  49. grzegorzadam 2 lutego 2017 o 15:09

    Hubert Czerniak TV – Włączamy myślenie! Choroby układu pokarmowego i wit. B17

  50. Malgosia 71 8 lutego 2017 o 15:06

    Pepsi 6+ za wizyte u doktora. no to sie usmialam. Swietny wpis na wstepie. Mega

Pozostaw odpowiedź grzegorzadam Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *