Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
204 656 741
9 online
30 571 VIPy

Przez 811 tyję jak wieprz! Ten witarianizm na Ciebie nie działa?

Wiele osób rozpoczyna żywienie się surowym pokarmem roślinnym w celu pozbycia się tłuszczu. Widzi się sporo zdjęć spaślaków przed i chudych po, następnie czytamy, że witarianizm to bardzo zdrowa i bardzo łatwa, a przynajmniej najprostsza kuracja pozbywania się nadmiaru smalcu.

Trzeba przyznać, że tak się dzieje w wielu przypadkach. Szczególnie kiedy wcześniej było się wszystkożernym zjadaczem fast foodów

Okazuje się, że niektórzy ludzie nie tylko nie chudną, ale dodatkowo gromadzą tłuszcz w najmniej lubianym przez wszystkich miejscu mianowicie kobiety przybywają w biustach, a mężczyźni w obwodzie bicepsa. Yhy jasne, żartowałam

Wszyscy bowiem grubną w pasie, a żeńskie typy progesteronowe dodatkowo na plecach i rzeczywiście również na piersiach, zaś mężczyźni endomorficy również na podgarlu.

Oczywiście nigdy, ale to przenigdy nie można do jednego worka wrzucać ludzi o innym genotypie (dlatego badanie Chińskie ma takie potężne znaczenie naukowe, gdyż Chińczycy i w ogóle Azjaci mają bardzo jednolity genotyp) i wyciągać jakiekolwiek wiążące wnioski dla innych.

Tak się dzieje również w przypadku lekarstw, które ze względu na genotyp jednym rzeczywiście są w stanie pomóc a innym niestety nie.

Obecnie skuteczność poszczególnych grup lekarstw wynosi:

Ktoś może zechcieć zauważyć, że leki to oczywiście bezduszna farmacja, a my tu mówimy o naturalnym pokarmie roślinnym, jedynie słusznym i leczącym wszystko w tym nieprawidłowy metabolizm ludzkiego organizmu.

Ale oczywiście każdy z nas wie dobrze, że dwie osoby w tych samych warunkach jedzące dokładnie to samo pod względem ilościowym i jakościowym może mieć zupełnie inne skutki odnośnie wagi ciała. To jest oczywiste doświadczenie każdego z nas.


Żeby więc w ogóle spróbować ustosunkować się do tego zagadnienia, musimy poczynić pewne założenia, gdyż nie można do jednego worka wrzucić kobiety po czterdziestce, chłopaka dwudziestoletniego, czy mężczyzny koło trzydziestki piątki.

W każdym wieku niezależnie od spożywanego pożywienia możemy mieć inny metabolizm i bardzo często za ten stan rzeczy odpowiadają hormony.

Kobieta po czterdziestce, czy starsza niewątpliwie powinna sobie zbadać hormon tarczycy, a także hormony nadnerczy, które w największym stopniu odpowiedzialne są za gospodarkę wodną w organizmie. Bardzo też zależą od równowagi potasowo sodowej, a także są najbardziej odpowiedzialne za tłuszcz na brzuchu.

To samo dotyczy mężczyzn, tylko do głosu dochodzą trochę inne hormony.

Oczywiście dr. Morse i inni, którzy kładą wielki nacisk na oczyszczanie limfatyczne organizmu człowieka dietą roślinną, coś jak dr.Graham, czyli zbliżoną do 811, proponuje też głodówki, sokowania, posty przerywane, a nawet lewatywy przy niepełnym wypróżnieniu, i tak na prawdę ma to wszystko uzdrawiający wpływ na nasze nadnercza, więc już niejako przez to samo dieta surowa roślinna powinna wielu wspierać.

Jednak są tacy i jest ich sporo, którzy na tej diecie w rezultacie nie chudną, a nawet tyją w pasie.

Są przede wszystkim dwie główne szkoły witarianizmu. Niskotłuszczowa, wysoko węglowodanowa, coś jak 811 i druga oparta, na zdecydowanie większym spożyciu tłuszczu roślinnego i ostrożnym stosunkiem do fruktozy.

Przez wiele lat świat korzystał z piramidy zdrowia, gdzie u podstawy trójkąta znalazły się węglowodany, głównie złożone, typu pieczywo razowe, ziarna kukurydziane, pszenica, żyto i ludzie patrząc na tę piramidę zjadali z czystym sumieniem kolejną kromkę razowca, czy pitę posypaną dla własnego spokoju otrębami pszennymi.

Na samej górze piramidy były tłuszcze, nawet oliwa z oliwek, poniżej nabiał, sery i mięso, a bliżej podstawy warzywa no i gdzieś w środku owoce.

Oczywiście taka piramida, nie była propagowana pod hasłem dieta, tylko normalne zdrowe wytyczne dla współczesnego człowieka.

Owa piramida wpędziła ogromną ilość ludzi w straszny kanał, gdyż człowiek wspierany mądrością specjalistów wcisnął się w kanał wszelkiego rodzaju chlebków, bułeczek, kajzerek, pumpernikli, fitness chlebków, pit, ciabatt, brusket i takich tam i w połączeniu z wędlinką i serkiem dostaliśmy miliony ludzi otyłych. Nie mówię już o ciastach, drożdżówkach, croissantach i całej gamie cukrowych produktów. Zresztą wiadomo, że cukier z tłuszczem, to przepyszna może być kombinacja.

Ale przecież to wszak nic innego jak wysoko węglowodanówka. Węglowodan to najłatwiej dla organizmu do przetworzenia w energię wartość odżywcza. Wysoka podaż węglowodanów nie odbierana z organizmu jako energii w postaci odpowiedniej aktywności fizycznej spowodowała nieprawdopodobny rozkwit otyłości.

Więc jak tu nagle zacząć ufać witarianom, którzy namawiają cię na 811, wysoko węglowodanówkę, a jak wrzucisz hasło w googla, to pierwszych dziesięć stron we wszystkich językach świata straszy węglowodanem prostym, jak ogniem!

Wymyślono, więc wysoko tłuszczówkę i to bardzo dawno temu, znacznie przed Atkinsem, czy Kwaśniewskim, która opierała się na zjawisku ketozy i bezwzględnie zakazywała kontaktów z węglowodanem. A jedynie z preparowanym przez firmy specjalnym błonnikiem, który pozwalał na wydalanie kału z całkowicie zatkanych kiszek, pozbawionych kontaktu z owocem i naturalnym błonnikiem ludzi.

Na wysoko tłuszczówce, przy czym nikt już nie mówił, że to naturalny sposób odżywiania, a raczej dieta dla chorych na otyłość ludzie rzeczywiście chudną, a parametry ich zdrowia zawarte we krwi rzeczywiście przynajmniej na początku wykazują dobre tendencje.

Nie będę pisać teraz o tym, jakie zjawiska zachodzą w organizmie człowieka na diecie wysoko tłuszczowej i najczęściej jest to połączone ze zwiększonym spożyciem białka zwierzęcego i na nisko węglowodanówce z tendencją do zero węglowodanów, za to szklankę smalcu możesz wypić, a nawet może to być wskazane.

10% procent dziennego spożycia kalorycznego, a niektórzy nawet radzą jeszcze mniej, czy też skłaniać się do diety pełnej przepisów na raw deserki i zjadać bez ograniczeń awokado, orzechy i tłuste ziarna?

Natomiast wszyscy są skłonni zgadzać się, że 10% białka w diecie jest całkiem wystarczające i tutaj raczej nikt nie polemizuje, z wyjątkiem kulturystów, dr.Dukana co oczywiste. No i zjadaczy białka zwierzęcego, którzy wprawdzie też zakładają prawidłową podaż – 1g białka na 1 kilogram ciała, jednak utrzymują, że nie uświadczysz wszystkich esencjonalnych aminokwasów w roślinie.

Jakby nigdy nie słyszeli o mieszaniu kilku rodzajów roślin w celu otrzymania pełnej puli aminokwasów egzogennych, czyli niezbędnych do życia, których organizm człowieka nie umie sam wytworzyć z innych aminokwasów.

Wracając do meritum. Jesteś osobą z tendencją do tycia i chcesz za pomocą witarianizmu schudnąć, a już z pewnością nie przytyć, bo słyszałaś, że to bardzo fajny sposób, zdaje się bardzo pro zdrowotny. Leczysz przy okazji drożdżycę, krosty i zapobiegasz rakowi w przyszłości i do tego podobno nigdy nie chodzisz głodny.

No i masz dylemat:

Raz

Czy deserki, pizza, chlebki marchewkowo – lniane, krakersiki raw, czy też masa owoców i stres przy przełykaniu pięciu migdałów (sztuk). Do tego jak idziesz w kierunku wysoko tłuszczówki, a przecież nie wpadłeś tutaj prosto z Atkinsa, byłeś na klasyce szaraka i okazuje się, że teraz nagle głównie tłuszcz jesz.

Dodatkowo cera, która się poprawiła na początku nagle znowu cała w krostach i nieprzyjemnie jakoś z ust zalatuje i sen gorszy, no i chudnięcie ustało, a jakby znowu zaczęło cię przybywać.

Dwa

Czy też rzucić się na fruktozę w wielkich ilościach, łatwo przyswajalną bo mieloną w blenderze, Twoim obecnym najlepszym kumplu i brzuch zaczyna ci falować cellulitisem jak źle napompowane koło ratunkowe. Dobra to co robić?

Ja od razu wybrałam dla siebie 811, bowiem gdy coś wygląda jak pizza i smakuje jak pizza, zapewne będzie równie zdrowe jak pizza.

Jeżeli masz tendencję do tycia i nie ruszasz sie dostatecznie, to być może trzeba będzie przeznaczyć blender do innych zadań niż do mielenia głównie owoców, gdyż służy do zagęszczania jedzenia, coś jak gotowanie.

Z blendera zjesz bez problemów 12 pizangów z plamkami, w postaci owocu niekoniecznie.

Moja rada, jakbym ją mogła dawać, jest taka:

  • Blender używaj do mielenia około pół kilograma liści dziennie, raz takie raz inne i dodawaj do tego kilka owoców, tylko dla smaku.
  • Resztę owoców zjadaj w ciągu dnia nie zmielonych.
  • Nie staraj się absolutnie utrzymywać zależności 10g węglowodanów na 1 kg ciała bo popłyniesz, jeżeli nie masz wielkiej wydajności kalorycznej na ćwiczenia fizyczne.
  • Stale zwiększaj swoją aktywność ruchową, gdyż bez tego nie ma zdrowia, ani dobrej sylwetki.
  • Jesteś zwierzęciem, nie zapominaj, ruszaj się, ruszaj tyłek i stopami go przenoś szybko w różne miejsca. To jest bardzo naturalne. Im więcej będziesz się ruszać tym więcej będziesz mógł szamać pizangów, nawet cudownie zmielonych.
  • Jedz mało orzechów i ziaren, ale bezwzględnie ich nie odrzucaj. Tłuszcz jest bardzo ważny dla nas zwierząt.
  • Codzienne nawadnianie na początek dnia 4 szklankami
  • Wiadomo, że musisz brać, albo z suplementów, albo z natury B12, D3, Wapń, cynk, witaminę K2 i omega 3.
  • Superfoodsów niech nie zabraknie w 4 szklance

Do tego jak grubniesz, powinieneś trzymać się minimum 90% na surowo, gdyż gotowanie zagęszcza jedzenie.

Te 10 % przeznacz na produkty warzywne, które są bardzo ważne dla twojego zdrowia, a nie można, lub nie lubisz ich jeść na surowo, jak brokuł, bakłażan, soja, szparagi, soczewica, nie prażona gryczana, czy odflegmiająca jaglana.

Sól tylko najwyższej klasy morską i mało.

Jeżeli chcesz się zbliżać do 811 lansowanej przeze mnie, to żeby nie tyć, musisz zwiększyć ilość aktywności fizycznej

800-1000 kalorii spalać na treningu codziennym, wtedy będziesz mogła dużo jeść, a nawet musiała i nie będziesz tyła, tylko się ubijała, zagęścisz ciało, zmniejszysz objętość.

W innym przypadku będziesz grubł jak świnia i złorzeczył witarce

Małe podsumowanie:

  • Nawet jak tyjesz z powodu kłopotów z nadnerczami, czy tarczycą, to i tak żywienie surowe na 811 ma poważny i często zbawienny wpływ na pracę tych gruczołów.
  • A więc istnieje szansa, że kiedy dołączysz ćwiczenia fizyczne i będziesz jadła bardzo dużo surowych roślin to w rezultacie będziesz szczupła, a do tego yyy… wyleczona.
  • Jednak podkreślam po stokroć, nie jestem lekarzem, ani dietetykiem i nie wolno mi nic radzić w dziedzinie medycyna, czy też szamka.
  • O głębokim oddychaniu już nie wspominam, bo wiadomo.

owocek

„Leczenie dobrą dietą”Katarzyna Lewko


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 260 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Lusja 21 marca 2021 o 22:28

    Pepsiaku, a w czym ja zmiele na „pape” wlokniste i twarde zieleniny?

    1. Pepsi Eliot 22 marca 2021 o 05:39

      Vitamix

    2. Wiktoria 12 czerwca 2021 o 20:56

      Z opcji bardziej budżetowej mogę z czystym sumieniem polecić Philips HR3652/00. Mam od 3 lat, działa bez zarzutu i robi z jarmużu i brokuła gładki mus, surowe warzywa korzeniowe też rozdrabnia do konsystencji przecieru. Nie mam porównania do Vitamixa, ale mocnym blenderem „żyrafą” nie jestem w stanie tak zmielić zieleniny a ten kielichowy daje radę.

  2. Joanna Anna 25 marca 2021 o 17:58

    Bardzo prosze napisz jeszcze co z omega 3 przy 811, bo nie bylo wymienione, ale w innych postach chyba pisalas, ze trzeba suplementowac, czy mozna omega 3 na bazie rybnej i tez codziennie?

  3. Miros 1 stycznia 2022 o 10:30

    Na wysokotluszczowej, nie należy przesadzać z orzechami (nie jest tak, że można je jeść do woli). Proporcje białka do tłuszczu muszą być zachowany, rzecz jasna przy dużym ograniczeniu węgli

    1. Pepsi Eliot 1 stycznia 2022 o 10:34

      orzechy mają za dużo węglowodanów, a nie białka. A co do białka, to na wysokotłuszczówce zwykle jest to dieta wysokobiałkowa, co pogłębia kontrowersje czy to jest na dłuższą metę zdrowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum