Torbiele nerek (szczególnie proste) to bardzo częsta sprawa, zwłaszcza po 40 r.ż. Wiele z nich: nie daje objawów nie zagraża…
Siema nazywam się Pepsi Eliot.
Jeśli przyszłaś tu z checklistą „jak manifestować z poziomu alfa i dostać Janusza, kasę i spokój emocjonalny do piątku” – to możesz od razu usiąść.
Bo będzie bolało. Ale inaczej niż zwykle.
Ten tekst nie jest poradnikiem.
To energetyczny klucz francuski, który ma Cię odkręcić z tego, co sama sobie przykręciłaś.
Nie nauczę Cię, jak „mieć moc nad rzeczywistością”.
Ale pokażę Ci, jak ją przestać ciągnąć na smyczy, aż kark Ci trzeszczy.
To nie są złote rady dla Góralki Hanki z moodboardem
Ale nie chcę z liścia, Moodboard to po angielsku dosłownie „tablica nastrojów”, kolaż ze zdjęć, cytatów, kolorów czy inspiracji, który pokazuje jakąś wizję, klimat, marzenie lub estetykę.
Panny, która zamiast żyć … kuratoruje.
Zamiast olać kontrolę … planuje każdy zachód słońca pod Instagram feed.
To jest surowa prawda dla laski, która wie, że: jeśli ma parcie, żeby trzymać wszystko w garści, to może dlatego, że bois się… co się stanie, jak puści.
I może wreszcie czas to sprawdzić.
PRZYWRÓĆ SWOJE FABRYCZNE USTAWIENIA Bridget ….
„10 dniowy SUROWY DETOKS hormonalny”
🥗 to kompendium wiedzy o diecie i stylu życia, które wspomogą równowagę hormonalną Twojego ciała!
Ten e-book ponad 130 stron narzędzi, które pomogą Ci zmienić Twoje życie na co dzień.
Tekst ów jest gęsty w wiedzę: znajdują się w nim dodatkowe informacje, takie jak zdrowe zamienniki najpopularniejszych produktów, zdrowotne ciekawostki.
Oraz kompleksowy planer diety oraz gotowe tygodniowe jadłospisy na wszystkie 4 pory roku wraz ze szczegółową listą zakupów.
Nie brakuje w nim także wskazówek jak radzić sobie z objawami oczyszczania ciała i przejść detoks możliwie najskuteczniej 🥗💚🍋🍌🥬🫐🥕
Wejdź. Zdejmij kontrolę jak stanik po długim dniu.
I zobacz, co zostaje, jak wszystko inne odpadnie.
A puszczanie… może być banalnie proste, jeśli przestaniesz robić z tego Mount Everest
A więc jak zrobić z życia nie wojnę na emocje, tylko tango flamenco cokolwiek w podskokach z przepływem?
Jak uczyć się od tych, którzy ogarnęli grę w energię na wyższym poziomie świadomości.
Taki Anthony De Mello to był wprawdzie hinduski ale jezuita.
Sam określał się jako „chrześcijanin Wschodu” i miał przechlapane u dostojników katolickich, to tak na margi.
Ale ileż u niego można się naczytać nawoływań do puszczenia kontroli, nieprzywiązywania się do rezultatów, ludzi czy „jak powinno być”.
BO WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA, KIEDY PRZESTAJESZ TRZYMAĆ RZECZY ZA GARDŁO.
Ego nie chce błyszczeć.
To nie jest to ego narcystyczne wynikające z cech osobowości.
Ono chce przetrwać.
Najlepiej w dobrze znanym bajorku braku, kontroli i ciasnych schematów z dzieciństwa.
I dlatego się przywiązujesz – do ludzi, relacji, sytuacji, wyników.
Bo ego nie ufa nieznanemu.
Ego panikuje, gdy ma puścić.
To ego chce za wszelką cenę zatrzymać `Cię na skrzyżowaniu na którym utknęłaś.
Przywiązanie = kontrola
Kontrola = opór
Opór = cierpienie
Witaj w matrycy.
Niech ilość Twoich poranków
Pomnaża codzienny rytuał 4 Szklanków !:)
Puścić = pozwolić energii płynąć bez Twoich rączek na kierownicy.
Znasz tę sytuację: planujesz coś na 100%, chcesz, żeby wyszło perfekcyjnie, a potem… wszystko się jebie.
Mówisz, że to prawo Murphy’ego, ale piłka-gówno, to jest Twoja nieuświadomiona projekcja.
Bo jesteś cała w kontroli.
Dlatego namawiam Cię, tylko spróbuj olać.
I bum.
Przepływ sam Cię niesie.
To nie cud. To fizyka energii.
yyy …
Wszyscy chcemy manifestować.
Związek, sukces, lekkość, flow.
Ale większość z nas podchodzi do tego jak księgowy do loterii – z tabelką i kontrolką.
Tymczasem Wszechświat nie działa według arkuszy kalkulacyjnych.
On zna tylko jeden język: frekwencję energii.
A kiedy jesteś w oporze, w kontroli, w przywiązaniu – twoja energia mówi:
„Nie ufam. Nie wierzę. Muszę to mieć, żeby poczuć się całością.”
I wtedy dostajesz… kolejną lekcję braku.
Nigdy nie jest za późno żeby pobiec po szczęście!
„Biegam bo muszę” Pepsi Eliot (z autografem:)
Wyobraź sobie, że trzymasz Palo Santo czyli rytualne kadzidło.
Tak mocno, że aż palce Ci bieleją.
Trzymasz je kilka minut.
Ktoś podchodzi i mówi:
– Puść.
I wiesz co? Nie możesz.
Bo mięśnie się zastały.
Dłoń zesztywniała.
Potrzeba czasu, żeby ją rozluźnić.
Tak samo działa Twój układ nerwowy.
Nie możesz puścić z dnia na dzień czegoś, co trzymałaś przez pół życia.
Nie dlatego, że to coś jest warte trzymania.
Tak samo z emocjami.
Z przywiązaniem.
Z iluzją bezpieczeństwa.
Nie puszczasz, bo jest sens.
Nie puszczasz, bo Twój układ nerwowy dostał kiedyś info: „Trzymaj. Inaczej nie przeżyjesz.”
Ten chłopak, ta dziewczyna, ta relacja, ten sukces, ten dom, ta wiadomość na Messengerze – nie są źródłem Twojego spełnienia.
To Ty je takim robisz.
To Ty przypisałaś Palo Santo magiczne moce. To Ty robisz z czyjegoś „cześć” – wyrocznię „jestem wystarczająca / nie jestem”. I to Ty możesz to odkodować.
Nie musisz klepać afirmacji w stylu „jestem wystarczająca”.
WYSTARCZY PRZESTAĆ WIERZYĆ, ŻE NIE JESTEŚ.
To nie o inflację wartości tu chodzi. To o powrót do jestem.
Jak niemowlę – po prostu istniejesz. Jesteś. Nie musisz nic robić, żeby zasługiwać.
Najdroższa Góralko Hanko, dostarczyłam Naszemu Wszechświatu 💔
E-BOOK „Niekochana, czyli co zrobić, żeby ktoś się we mnie zakochał”,
który po prostu jest KURSEM DOSKONALENIA MANIFESTACJI SP,
czyli specyficznej persony, mówiąc jaśniej konkretnej osoby …🚀
Polecam🫶🏼

BO KIEDY COŚ WYNOSISZ PONAD SIEBIE, OD RAZU UMIESZCZASZ SIEBIE POD TYM.
Tworzysz dystans energetyczny.
A wtedy Wszechświat mówi: „Aaa, Ty nie jesteś gotowa, skoro tak się klaniasz.”
I Ci nie daje.
Nie chodzi o to, by się pozbyć pragnień. Chodzi o to, żeby nie robić z nich bóstw.
To właśnie ta energia przyciąga. Nie desperacja. Nie próba wymuszenia SMS-a. Nie tkwienie w lęku, że „może nie jestem tą jedyną”. To ego. A ego = opór. A opór = koniec bajki.
A teraz to już nawet klarnetów nie ma, ale Twoje ego przejęło te obowiązki.
To powiedzenie: Nie muszę już cierpieć tylko dlatego, że tak było kiedyś.
To decyzja: Przestaję grać w stare gry energetyczne.
I teraz czas na coś drańsko oklepanego, ale wybrzmieć w tym filmie musi. Sorrencja.
Gazdy mówio, że przywiązanie to łoscypek cierpienia.
Ale nikt gaździnie nie mówi, że przywiązanie to nie tylko juhasy, związki czy cele, żeby dużo ceprów zjechało na wywczasy.
Przywiązanie to… Ty Bacowo trzymająca kurczowo wersję siebie, która już dawno wygasła.
A puszczenie rosochata rumiana Hanko? To nie akt heroizmu.
To powrót do siebie.
Ale jak to się naprawdę robi?
Łod środka.
Tylko jeden produkt aby dostarczyć niezbędnych substancji odżywczych Tobie i Twoim najbliższym.
Bez względu na STYL ŻYCIA!
IDEALNY PRZY WYCHODZENIU Z NAŁOGU!
Do szejka po treningu, do 4 szklanki, gdziekolwiek sobie życzysz!
Wegańska mieszanka organicznych superpokarmów.
100% organiczny HYPERFOOD This is BIO został zaprojektowany aby dostarczyć Ci
JAK NAJWIĘCEJ SUBSTANCJI ODŻYWCZYCH z pełnowartościowej, naturalnej żywności.
Ego nie chce Twojego rozwoju. Chce Twojego uwięzienia w znajomym cierpieniu. Na skrzyżowaniu siedź, jak zagubiony koleś z udawaną skoliozą. Siedzi tam i jestmu dobrze, nawet zarabia.
W tym samym lęku. W tej samej klatce, tylko z nowymi tapetami.”
Przykład: związek, w którym wiesz, że nie ma już życia, ale ego ci mówi: „lepiej mieć coś niż nic”.
Albo projekt, który Cię wypruwa, ale „jak puszczę, to zmarnuję czas, który w to wpierdoliłam”.
„Ego to ten dzieciak, co woli zimnego naleśnika niż ryzykować nowy smak. Bo zimny = znany. A znany = bezpieczny. I nawet jak gówno boli – to znane gówno.”
Myślisz, że puszczenie to utrata. A to właśnie trzymanie trzyma Cię w więzieniu Gaździno
Zobacz, jak to działa. Trzymasz coś przez 10 lat. Ludzi, marzenie, relację, ideę siebie. I nagle ktoś mówi: 'Puść.’ Nie możesz. Bo ręka zesztywniała.
Sczeźniesz gaździno Hanko od tego?
Piłka-gówno, wcale nie
Wszystko się sypało, a ja trzymałam, bo włożyłam w to masę kasy.
Na siłę.
Bo przecież jak nie puszczę, to może się poprawi.
I brnęłam w stratę.
W końcu podjęłam decyzję.
Olać to.
I to była jedna z moich najlepszych biznesowych decyzji w życiu.
Miałam już wolne ręce, na nic nie liczyłam i zbudowałam coś zupełnie innego.
Manifestacja nie działa, jak jesteś w energii kontroli. Bo Wszechświat nie zna Twojej wersji 'muszę to mieć’.
On zna wersję 'jestem gotowa, nawet jak nie wiem co dalej’.
Przykład z samochodem: „Kupujesz nowy samochód i nagle boisz się, że go ktoś porysuje. I co się dzieje? Przyciągasz rysę, masz to jak w banku.
Przykład z relacją: „Gdy bardzo boisz się, że odejdzie, to nawet nie zauważysz, kiedy Gazda już Cię opuścił energetycznie.
Twoje przywiązania to nie Twoje: Ja dorosła góralka Hanka.
To Twoja wewnętrzna dziewczynka Hanusia, która pierwszy raz w życiu poczuła się widziana… przez niewłaściwą osobę.
I teraz za każdym razem, gdy ktoś pachnie tamtym uczuciem – Góralka Hanka wpada w pułapkę
ALE TO NIE TY JESTEŚ DRAMATYCZNA.
TO TWOJA HANKO PAMIĘĆ KOMÓRKOWA BŁAGA O BEZPIECZEŃSTWO.
Wyobraź sobie, że ktoś Ci dał Palo Santo i powiedział: ‘To klucz do Twojej wartości. Nigdy nie spal tego kadzidła śmierdzidła.
A Hanka – zamiast spalić i puścić, nosi te niewygodne patyki wszędzie.
Aż w końcu… życie samo je wrzuca do ognia.
A Hanka patrzy z przerażeniem, ale widzi, że … jednak żyje nadal.
Bo wartość była zawsze w Hance, a nie w smrodzidle.
Buddha to powiedział. A Juhasowie – od tysięcy lat – powtarzają to jak mantrę.
Ale nikt nie tłumaczy jak to się robi, kiedy Hanka siedzi na dywaniku (co go sama ze ścinków dzieci z Bulerbyn utkała) w łazience, z telefonem w ręce, czekając aż Jasiek odpisze.
Nikt nie mówi, jak puścić coś, co zrosło się z hanką jak tatuaż w dzieciństwie.
Zrobił Hance tatuaż jeden ceper na wakacjach, co się w nim podkochiwała.
Nikt nie powiedział Hance, że puszczenie nie boli dlatego, że coś straci, tylko dlatego, że układ nerwowy przyzwyczaił się do trzymania.
Hanka wie, że gonienie za Juhasem już jej nie służy, ale dalej się go trzyma.
Czujesz, że nie może wejść w przepływ, bo coś ją trzyma przy starym olewaniu jej przez rozpuszczonego Jaśka.
Masz wrażenie, że życie to gra, której reguły zna, ale po pieronie boi się przestać grać, bo jak se pójdzie do Zośki Bachledówny?
Puszczała mu oko na Krupówce.
Dyplomowany specjalista odnowy psychosomatycznej mgr Grzegorz Lewko poleca
wysokiej jakości Witaminę B12 TiB w ciemnym szkle
w postaci metylokobalaminy, lub doskonały Bcomplex TiB (BEZ FLESZA!)
Dlaczego Hance tak trudno puścić to kijowe, niewygodne, duszne?
Bo ego to nie ten buntownik w skórzanej kurtce, jakiego pokazują na Insta.
Czasami zjeżdża na wakacje do gór zwanych Tatrami.
To raczej zestresowany ochroniarz w środku jej głowy, który za wszelką cenę próbuje Hankę utrzymać w znajomym bólu.
Ego nie chce jej pełni. Nie chce góralki Hanki błysku diamentu na trzonowym.
Chce przetrwania.
A przetrwanie to znane schematy. Nawet jeśli bolą.
Ego mówi:
Zostań z tym gazdą, bo przynajmniej wiesz, jak boli.
Trzymaj się teściowej Karpielowej, bo nowa może być gorsza.
Nie puszczaj kontroli, bo może się rozpadniesz.
Problem w tym, że w tej grze Hanka nigdy nie wygrywa.
Hanka przywiązała się nie do człowieka Jaśka z Gór Tatry zwanymi, tylko do własnej tożsamości, którą przy nim zbudowała.
Ważnej gaździny na włościach z podmurówką nie z byle jakiego otoczaka z Białego Strumienia, tylko z prawdziwego granitu w chuj kasy się za niego dało.
Nie do sytuacji, ale do wersji siebie Hanki, która istnieje tylko w tej konkretnej dynamice mocnego Jaśka.
Aloe kochałaby Staszka, tyle, że in za chlebem musiał wypierdolić do Chicago.
I tu leży największy haczyk:
W sumie nie boi się Hanka, że coś straci.
Boi się, że jak to puścisz… to nie będzie już sobą.
Tą Hanką spod regiel co jej wszyscy zazdrościli.
Wszyscy tylko nie hanka sobie bo jej się bardzo paznokcie wbijały w zaciśnięty kułak.
Puszczanie wymaga odwagi. Ale nie tej hollywoodzkiej.
Zresztą Hanka na to wybrzeże nie lata.
Nie musi też Hanka rzucać wszystkiego i wyjeżdżać w Bieszczady.
Wszystko ma pod Nosalem, sorki pod nosem.
Czasem wystarczy Góralko Hanko, że:
Przestaniesz sprawdzać, czy Jasiek był online,
Zrezygnujesz z przekonania, że musisz wiedzieć, co dalej,
Pozwolisz, by to, co się sypie, po prostu się rozsypało.
Niech idzie w pizdu, tam to mu dopiero genitalia wybiorą.
Polega na tym, że nie musi się już nim kierować.
Puszczanie to decyzja: zaufam, nawet jeśli nie wiem, co będzie dalej.
To jak wejście do oceanu po latach stania na brzegu.
No dobra przykład od czapy.
To ja wejście w końcu na Zawrat po latach dochodzenia tylko do Czarnego Stawu.
Nie masz gwarancji.
Nie wiesz, jak będzie.
Ale wreszcie czujesz, że żyjesz.
Jasiek po wybraniu mu jajeczek przez różne życiowe sprawy, chce wrócić do Góralki Hanki.
Ale ona przypadkowo spotkała pod reglami Staszka co wrócił z Chicago i se pogadali, pośmiali się i w końcu pokopulowali z radością.
Bo przecież była teraz wolna bezgrzeszna promieniująca.
Kiedy nie musisz hanko, kiedy nie czekasz, kiedy nie grasz – świat zaczyna płynąć Twoim rytmem.
Bo przestałaś wysyłać sygnał: „jestem niepełna”.
A zaczęłaś nadawać nową stację: „jestem gotowa”.
Jeśli ten tekst do Ciebie trafił – możesz go zapisać, wrócić, dać sobie czas.
Bo puszczanie nie jest sprintem.
To odwijanie siebie z własnych kajdanek.
Z miłością. Bez spiny. W rytmie Twojego góralskiego mocnego ciała.
Nie chodzi o to, jak puścić. Chodzi o to, kim się stajesz Hanno z gór Tater, kiedy przestajesz udawać, że kontrolujesz wszystko.
Nie musisz wiedzieć, co będzie dalej.
Nie musisz być pewna, że coś wróci.
Nie musisz mieć racji.
Wystarczy, że pozwolisz temu płynąć.
Jakbyś była rzeką.
Nie tamą.
Nie bobrem.
Tyle.
Miłe info:

Odmaszerować!
Na zawsze Twój

Powiązane artykuły
Komentarze
Dodaj łyżeczkę doskonałego Kolagenu TiB do 4 szklanki!
Ta piękna blond sierść od czego proszę Pani?
A jelita?
A pozostała tkanka łączna?:)



Sierżant Eliot Sierżant Eliot jest dowódcą Elitarnego Oddziału Nieprzeciętnych Dziewczyn, które każdego dnia w ciszy alchemizują, świadomie krystalizują swoje życie spełniając marzenia.
Odważnie, w ciszy, w orce, w największym dobrostanie jaki daje wejście we własną MOC!
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Pragnienie= cierpienie, doświadczałam nie widzialam🙆♀️ czy kiedyś w szkołach zaczną uczyć jak działa umysł? Puszczanie to niezła „orka” , cały czas się uczę, czasami sie zastanawiam czy nie kontroluje tez umysłu ,kiedy zauważam, że lgnę znów po staremu do jakiegoś g ….wna, a kiedy puszczam i nie oczekuję jest cisza i zupełny brak bym się zanurzyła w tym na wieczność 🧘♀️🙆♀️🙏🧘♀️🍉♥️🌞🍑
a co Cię obchodzą szkoły, dzisiaj każdy może uczyć się czego chce
ale i tak woli się skrolowanie plotki flesze
intelekt jest tylko potrzebny tym co projektują drony
dla innych jest obrzydliwie nudny
wymagający
😜💘