Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
233 756 940
99 online
57 946 VIPy

Przywiązanie to korzeń całego cierpienia

Rozluźnij poślady Hanko, to nie egzamin z życia …

Ego Hanki nie chce jej wolności. Chce jej bezpiecznego cierpienia

Siema nazywam się Pepsi Eliot.

Jeśli przyszłaś tu z checklistą „jak manifestować z poziomu alfa i dostać Janusza, kasę i spokój emocjonalny do piątku”, to możesz od razu usiąść.

Bo będzie bolało. Ale inaczej niż zwykle.

Ten tekst nie jest poradnikiem.
To energetyczny klucz francuski, który ma Cię odkręcić z tego, co sama sobie przykręciłaś.

Nie nauczę Cię, jak „mieć moc nad rzeczywistością”.
Ale pokażę Ci, jak ją przestać ciągnąć na smyczy, aż kark Ci trzeszczy.

To nie są złote rady dla Góralki Hanki z moodboardem  

Ale nie chcę z liścia, Moodboard to po angielsku dosłownie „tablica nastrojów”, kolaż ze zdjęć, cytatów, kolorów czy inspiracji, który pokazuje jakąś wizję, klimat, marzenie lub estetykę.

Panny, która zamiast żyć kuratoruje.
Zamiast olać kontrolę …  planuje każdy zachód słońca pod Instagram feed.

To jest surowa prawda dla laski, która wie, że: jeśli ma parcie, żeby trzymać wszystko w garści, to może dlatego, że bois się… co się stanie, jak puści.

I może wreszcie czas to sprawdzić.

PRZYWRÓĆ SWOJE FABRYCZNE USTAWIENIA Bridget ….

  „10 dniowy SUROWY DETOKS hormonalny”
🥗
to kompendium wiedzy o diecie i stylu życia, które wspomogą równowagę hormonalną Twojego ciała!

Ten e-book ponad 130 stron narzędzi, które pomogą Ci zmienić Twoje życie na co dzień.

Tekst ów jest gęsty w wiedzę: znajdują się w nim dodatkowe informacje, takie jak zdrowe zamienniki najpopularniejszych produktów, zdrowotne ciekawostki.

Oraz kompleksowy planer diety oraz gotowe tygodniowe jadłospisy na wszystkie 4 pory roku wraz ze szczegółową listą zakupów.

Nie brakuje w nim także wskazówek jak radzić sobie z objawami oczyszczania ciała i przejść detoks możliwie najskuteczniej 🥗💚🍋🍌🥬🫐🥕


Rozluźnij poślady Hanko, to nie egzamin z życia

Wejdź. Zdejmij kontrolę jak stanik po długim dniu.
I zobacz, co zostaje, jak wszystko inne odpadnie.

Wolność zaczyna się, gdy puszczasz

A puszczanie… może być banalnie proste, jeśli przestaniesz robić z tego Mount Everest

A więc jak zrobić z życia nie wojnę na emocje, tylko tango flamenco cokolwiek w podskokach  z przepływem?

Jak uczyć się od tych, którzy ogarnęli grę w energię na wyższym poziomie świadomości.

Taki Anthony De Mello to był wprawdzie hinduski ale jezuita.

Sam określał się jako „chrześcijanin Wschodu” i miał przechlapane u dostojników katolickich, to tak na margi.

Ale ileż u niego można się naczytać nawoływań do puszczenia kontroli, nieprzywiązywania się do rezultatów, ludzi czy „jak powinno być”.

BO WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA, KIEDY PRZESTAJESZ TRZYMAĆ RZECZY ZA GARDŁO.

Ego to nie Twoje prawdziwe ja

To Twoja wiecznie przestraszona aplikacja na przetrwanie

Ego nie chce błyszczeć.

To nie jest to ego narcystyczne wynikające z cech osobowości.

Ono chce przetrwać.

Najlepiej w dobrze znanym bajorku braku, kontroli i ciasnych schematów z dzieciństwa.

I dlatego się przywiązujesz do ludzi, relacji, sytuacji, wyników.

Bo ego nie ufa nieznanemu

Ego panikuje, gdy ma puścić.

To ego chce za wszelką cenę zatrzymać Cię na skrzyżowaniu na którym utknęłaś.

Przywiązanie = kontrola
Kontrola = opór
Opór = cierpienie

WITAJ W MATRYCY.

Niech ilość Twoich poranków
Pomnaża codzienny rytuał 4 Szklanków !:)


A teraz twist:

Puścić to nie znaczy stracić

Puścić = pozwolić energii płynąć bez Twoich rączek na kierownicy.

Znasz tę sytuację: planujesz coś na 100%, chcesz, żeby wyszło perfekcyjnie, a potem… wszystko się jebie.

Mówisz, że to prawo Murphy’ego, ale piłka-gówno, to jest Twoja nieuświadomiona projekcja.

Bo jesteś cała w kontroli.

Dlatego namawiam Cię, tylko spróbuj olać.

I bum.

Przepływ sam Cię niesie.

To nie cud. To fizyka energii.

Puszczanie nie jest trudne

yyy …

To trzymanie jest trudne

Puszczenie to nie porażka

To oddanie kierownicy przepływowi

Wszyscy chcemy manifestować.
Związek, sukces, lekkość, flow.
Ale większość z nas podchodzi do tego jak księgowy do loterii z tabelką i kontrolką.

Tymczasem Wszechświat nie działa według arkuszy kalkulacyjnych.
On zna tylko jeden język: frekwencję energii.

A kiedy jesteś w oporze, w kontroli, w przywiązaniu, Twoja energia mówi:
Nie ufam. Nie wierzę. Muszę to mieć, żeby poczuć się całością.
I wtedy dostajesz… kolejną lekcję braku.

ELIOTARIUM

WIEDZA
PRAKTYKA
WSPÓLNA MANIFA
AND …  3 LIVE
KAŻDEGO TYGODNIA
(jakby co, są zapisywane)
CZEKAM NA CIEBIE

Ręka, która trzyma, nie może przyjąć

To trzymanie jest trudne

Wyobraź sobie, że trzymasz Palo Santo czyli rytualne kadzidło.

Tak mocno, że aż palce Ci bieleją.

Trzymasz je kilka minut.

Ktoś podchodzi i mówi:

Puść.

I wiesz co? Nie możesz.

Bo mięśnie się zastały.

Dłoń zesztywniała.

Potrzeba czasu, żeby ją rozluźnić.

Tak samo działa Twój układ nerwowy.

Nie możesz puścić z dnia na dzień czegoś, co trzymałaś przez pół życia.

Nie dlatego, że to coś jest warte trzymania.

Tylko dlatego, że ciało uznało ten stan za bazowy 

Tak samo z emocjami.

Z przywiązaniem.

Z iluzją bezpieczeństwa.

Nie puszczasz, bo jest sens.

Nie puszczasz, bo Twój układ nerwowy dostał kiedyś info: „Trzymaj. Inaczej nie przeżyjesz.”

I jeszcze mocniejszy wniosek:

Nic w rzeczywistości nie ma znaczenia

Dopóki Ty go nie nadasz 

Ten chłopak, ta dziewczyna, ta relacja, ten sukces, ten dom, ta wiadomość na Messengerze,  nie są źródłem Twojego spełnienia.

To Ty je takim robisz.

To Ty przypisałaś Palo Santo magiczne moce. To Ty robisz z czyjegoś „cześć”, wyrocznię „jestem wystarczająca / nie jestem”. I to Ty możesz to odkodować.

Twoje ja prawdziwe nie musi się starać być warte. Ono już jest.

Nie musisz klepać afirmacji w stylu „jestem wystarczająca”.

WYSTARCZY PRZESTAĆ WIERZYĆ, ŻE NIE JESTEŚ.

To nie o inflację wartości tu chodzi. To o powrót do jestem.

Jak niemowlę – po prostu istniejesz. Jesteś. Nie musisz nic robić, żeby zasługiwać.

BESTSELLER!

Najdroższa Góralko Hanko, dostarczyłam Naszemu Wszechświatu 💔
E-BOOK „Niekochana, czyli co zrobić, żeby ktoś się we mnie zakochał”,
który po prostu jest KURSEM DOSKONALENIA MANIFESTACJI SP,
czyli specyficznej persony, mówiąc jaśniej konkretnej osoby …🚀

Polecam🫶🏼


A jak nie sabotować?

Przestań stawiać to, czego pragniesz, na piedestale

BO KIEDY COŚ WYNOSISZ PONAD SIEBIE, OD RAZU UMIESZCZASZ SIEBIE POD TYM.

Tworzysz dystans energetyczny.

A wtedy Wszechświat mówi: „Aaa, Ty nie jesteś gotowa, skoro tak się klaniasz.”

I Ci nie daje.

Nie chodzi o to, by się pozbyć pragnień. Chodzi o to, żeby nie robić z nich bóstw.

Chcesz relacji?

To niech Twoja energia mówi: „Fajnie, jeśli będzie. Fajnie, jeśli nie. Jestem dobra tu, gdzie jestem.”

To właśnie ta energia przyciąga. Nie desperacja. Nie próba wymuszenia SMS-a. Nie tkwienie w lęku, że „może nie jestem tą jedyną”. To ego. A ego = opór. A opór = koniec bajki.

I na koniec – prawda między oczy:

  • Jeśli boisz się puścić ludzi, to łatasz se nimi dziury po gwoździach z dzieciństwa
  • Jeśli boisz się postawić granice, to dlatego, że mamusia była  nakurwiona gdy chciałaś ubrać się z luzacka, co powie wieś, pierwsza ławka w kościele, Dulska spod 4.
  • Jeśli ciągle szukasz „czy to ta osoba?”, „czy jestem gotowa?”, „czy mam mieć związek?” to dlatego, że nie ufasz sobie tylko klarnetom, które śmiały narzucić Ci swoje racje, tupać na Ciebie, wykręcać Ci baczki, nabijać i nade wszystko STRASZYć Cię.

A teraz to już nawet klarnetów nie ma, ale Twoje ego przejęło te obowiązki.

 Puszczenie to nie porażka

To pokazanie ego drzwi

To powiedzenie: Nie muszę już cierpieć tylko dlatego, że tak było kiedyś.
To decyzja: Przestaję grać w stare gry energetyczne.

I teraz czas na coś drańsko oklepanego, ale wybrzmieć w tym filmie musi. Sorrencja.

Bo kiedy puszczasz, nie tracisz

Wracasz do siebie

I stajesz się cholernie magnetyczna

Puszczanie – czyli jak przestać robić z życia emocjonalny escape room

Gazdy mówio, że przywiązanie to łoscypek cierpienia.

Ale nikt gaździnie nie mówi, że przywiązanie to nie tylko juhasy, związki czy cele, żeby dużo ceprów zjechało na wywczasy. 

Przywiązanie to… Ty Bacowo trzymająca kurczowo wersję siebie, która już dawno wygasła. 

 A puszczenie rosochata rumiana Hanko? To nie akt heroizmu.

To powrót do siebie.

Ale jak to się naprawdę robi?

Łod środka.

Rewelacja Barley Grass This is BIO

TRWA JĘCZMIENNA TRAWIE JĘCZMIENNEJ NIE RÓWNA‼️

UWAGA!
TEN sam Barley Grass z Cantenbury NZ znajdziesz w 4Greens This is BIO 

This is BIO® używa wyłącznie 100% organicznego młodego jęczmienia 

pochodzącego z ekologicznej farmy z Canterbury w Nowej Zelandii.

Region Canterbury na Wyspie Południowej Nowej Zelandii (a dokładnie Równina Canterbury – Canterbury Plains) to w
ŚWIECIE ORGANICZNYCH SUPERFOODS ABSOLUTNA LIGA MISTRZÓW
i absolutnie nie ma tu mowy o marketingowej ściemie.

Gdybyś miała wybrać na Ziemi miejsce idealne, stworzone w laboratorium natury do hodowli młodego jęczmienia
O NAJWYŻSZEJ MOŻLIWEJ GĘSTOŚCI ODŻYWCZEJ, stworzyłabyś właśnie Canterbury.

Dlaczego to miejsce jest tak wyjątkowe?

1. Gleby aluwialne zasilane przez lodowce

Równina Canterbury powstała z osadów rzecznych i lodowcowych wypłukiwanych z pasma Alp Południowych.
(Nie przesłyszałaś się, w Nowej Zelandii też planeta zwana Ziemią ma Alpy.)
Gleby tam są młode, niezwykle żyzne, bogate w naturalne minerały i doskonale zdrenowane.
Co kluczowe ‼️
Farmy organiczne w tym regionie są nawadniane krystalicznie czystą, lodowcową wodą z topniejących śniegów górskich.
Jęczmień dosłownie pije wodę o statusie czystości, jakiej większość upraw na świecie nigdy nie „widziała”.

2. Efekt „dziury ozonowej” i potężne UV (Sekret Chlorofilu)

Nowa Zelandia słynie ze specyficznego mikroklimatu i bardzo wysokiego indeksu promieniowania UV,
bo czyste, wolne od smogu powietrze przepuszcza więcej światła słonecznego.
Dla rośliny tak silne słońce to potężny bodziec.
Aby się przed nim chronić, młody jęczmień produkuje OGROMNE ILOŚCI ANTYOKSYDANTÓW,
WITAMIN ORAZ PRZEDE WSZYSTKIM  CHLOROFILU. 

To dlatego nowozelandzki jęczmień ma tak cudowny zielony kolor, który bije na głowę uprawy np. z Azji czy Europy.

3. Ekstremalnie rygorystyczna certyfikacja (BioGro New Zealand)

Nowa Zelandia słynie z OBSESYJNEGO PODEJŚCIA DO OCHRONY SWOJEGO EKOSYSTEMU i bio-bezpieczeństwa.
Standardy organizacji certyfikującej BioGro NZ (która nadzoruje tamtejsze organiczne uprawy) są jednymi z najbardziej bezkompromisowych na świecie.
Wymagają pełnej identyfikowalności produktu, dosłownie do konkretnego kawałka pola (paddock-to-paddock traceability).
Masz gwarancję, że gleba nie widziała syntetycznych pestycydów ani nawozów przez dziesięciolecia,
a w produkcie nie ma mowy o ciężkich metalach czy GMO.

Ten surowiec jest najdroższy na świecie, dlatego producenci wolą sypać do pudełek
również z eko certyfikatami znacznie tańszy proszek.
Ale nie my: This is BIO 🫐

4. Wolny wzrost (Slow-Grown)

W Canterbury zimy są chłodne, a lata słoneczne.
Taki klimat sprawia, że młody jęczmień rośnie powoli na otwartym powietrzu (a nie w szklarniach).
Przez długie miesiące buduje swój system korzeniowy i dosłownie „wysysa” z podłoża minerały (w tym kluczowy dla tarczycy selen, żelazo, wapń i magnez),
zanim zostanie ścięty w swoim absolutnym SZCZYCIE BIOLOGICZNYM (zanim wyrosną kłosy z ziarnem i glutenem).

Surowiec stamtąd gwarantuje, że produkt nie jest tylko „zieloną mąką”, ale realną bombą enzymatyczną i mineralną,
która idealnie wspiera detoksykację i alkalizację organizmu.


 Ego: panikujący kontrol-freak, a nawet kontrol-pojeb

Ego nie chce Twojego rozwoju. Chce Twojego uwięzienia w znajomym cierpieniu. Na skrzyżowaniu siedź, jak zagubiony koleś z udawaną skoliozą. Siedzi tam i jestmu dobrze, nawet zarabia.

W tym samym lęku. W tej samej klatce, tylko z nowymi tapetami.”

Przykład: związek, w którym wiesz, że nie ma już życia, ale ego ci mówi: „lepiej mieć coś niż nic”.

Albo projekt, który Cię wypruwa, ale „jak puszczę, to zmarnuję czas, który w to wpierdoliłam”.

 „Ego to ten dzieciak, co woli zimnego naleśnika niż ryzykować nowy smak. Bo zimny = znany. A znany = bezpieczny. I nawet jak gówno boli – to znane gówno.”

Puszczenie to nie strata

To zdjęcie zbroi

  •  Myślisz, że puszczenie to utrata. A to właśnie trzymanie trzyma Cię w więzieniu Gaździno

  •  Zobacz, jak to działa. Trzymasz coś przez 10 lat. Ludzi, marzenie, relację, ideę siebie. I nagle ktoś mówi: 'Puść.’ Nie możesz. Bo ręka zesztywniała.  

  • To nie dusza boi się puścić. To system nerwowy myśli, że umrzesz, jak nie będziesz miała tego Juhasa Janosika Zbója, tego planu, tej wizji. 

Sczeźniesz gaździno Hanko od tego? 

Piłka-gówno, wcale nie

 Historia osobista TEN moment puszczenia …

Miałam taki moment

Wszystko się sypało, a ja trzymałam, bo włożyłam w to masę kasy.

Na siłę.

Bo przecież jak nie puszczę, to może się poprawi.

I brnęłam w stratę.

W końcu podjęłam decyzję.

Olać to.

I to była jedna z moich najlepszych biznesowych decyzji w życiu.

Miałam już wolne ręce, na nic nie liczyłam i zbudowałam coś zupełnie innego.

Energia oporu i energia przepływu, czyli ściągamy gacie z manifestacji

Manifestacja nie działa, jak jesteś w energii kontroli. Bo Wszechświat nie zna Twojej wersji 'muszę to mieć’.

On zna wersję „jestem gotowa, nawet jak nie wiem co dalej”.

  • Przykład z samochodem: „Kupujesz nowy samochód i nagle boisz się, że go ktoś porysuje. I co się dzieje? Przyciągasz rysę, masz to jak w banku.

  • Przykład z relacją: „Gdy bardzo boisz się, że odejdzie, to nawet nie zauważysz, kiedy Gazda już Cię opuścił energetycznie.

Organiczna peruwiańska Maca This is BIO

dla ENERGII
dla ZMĘCZONYCH NADNERCZY, niedobór progesteronu

&

NIECHCIANE WŁOSKI Z TWARZY PRECZ!

I oczywiście na LIBIDO dla obu płci!


Wewnętrzne dziecko, które się trzyma

Twoje przywiązania to nie Twoje: Ja dorosła góralka Hanka. 

To Twoja wewnętrzna dziewczynka Hanusia, która pierwszy raz w życiu poczuła się widziana… przez niewłaściwą osobę.

I teraz za każdym razem, gdy ktoś pachnie tamtym uczuciem – Góralka Hanka wpada w pułapkę 

ALE TO NIE TY JESTEŚ DRAMATYCZNA.

TO TWOJA HANKO PAMIĘĆ KOMÓRKOWA BŁAGA O BEZPIECZEŃSTWO.

Góralka Hanka spala Palo Santo, które dostała od Bacy z Murzasichla ups pomyłka od guru z Himalajów

Wyobraź sobie, że ktoś Ci dał Palo Santo i powiedział: To klucz do Twojej wartości. Nigdy nie spal tego kadzidła śmierdzidła. 

A Hanka – zamiast spalić i puścić,  nosi te niewygodne patyki  wszędzie.

Aż w końcu… życie samo je wrzuca do ognia.

A Hanka patrzy z przerażeniem, ale widzi, że … jednak żyje nadal.

Bo wartość była zawsze w Hance, a nie w smrodzidle. 

Bace mówio że przywiązanie to źródło cierpienia

Buddha to powiedział.

A Juhasowie (od tysięcy lat) powtarzają to jak mantrę.

Ale nikt nie tłumaczy jak to się robi, kiedy Hanka siedzi na dywaniku (co go sama ze ścinków dzieci z Bulerbyn utkała) w łazience, z telefonem w ręce, czekając aż Jasiek odpisze.

Nikt nie mówi, jak puścić coś, co zrosło się z hanką jak tatuaż w dzieciństwie.

Zrobił Hance tatuaż jeden ceper na wakacjach, co się w nim podkochiwała.

Nikt nie powiedział Hance, że puszczenie nie boli dlatego, że coś straci, tylko dlatego, że układ nerwowy przyzwyczaił się do trzymania

  • Hanka wie, że gonienie za Juhasem już jej nie służy, ale dalej się go trzyma.

  • Nosi za nim kierpce, szarlotkę piecze.
  • Czujesz, że nie może  wejść w przepływ, bo coś ją trzyma przy starym olewaniu jej przez rozpuszczonego Jaśka.

  • Masz wrażenie, że życie to gra, której reguły zna, ale po pieronie boi się przestać grać, bo jak se pójdzie do Zośki Bachledówny?

Puszczała mu oko na Krupówce.

Dyplomowany specjalista Odnowy Psychosomatycznej mgr Grzegorz Lewko poleca
wysokiej jakości Witaminę B12 TiB w ciemnym szkle
w postaci metylokobalaminy, lub doskonały Bcomplex TiB (BEZ FLESZA!)


Ego Hanki nie chce jej wolności

Chce jej bezpiecznego cierpienia

Dlaczego Hance tak trudno puścić to kijowe, niewygodne, duszne?

Bo ego to nie ten buntownik w skórzanej kurtce, jakiego pokazują na Insta.

Czasami zjeżdża na wakacje do gór zwanych Tatrami. 
To raczej zestresowany ochroniarz w środku jej głowy, który za wszelką cenę próbuje  Hankę utrzymać w znajomym bólu.

Ego nie chce jej pełni. Nie chce góralki Hanki błysku diamentu na trzonowym. 
Chce przetrwania.
A przetrwanie to znane schematy. Nawet jeśli bolą.

Ego nawija:
 Zostań z tym gazdą, bo przynajmniej wiesz, jak boli.
 Trzymaj się teściowej Karpielowej, bo nowa może być gorsza.
Nie puszczaj kontroli, bo może się rozpadniesz.

Problem w tym, że w tej grze Hanka nigdy nie wygrywa.

Trzyma się tych jego kierpców, bo boi  się zniknąć

Hanka przywiązała się nie do człowieka Jaśka z Gór Tatry zwanymi, tylko do własnej tożsamości, którą przy nim zbudowała.

Ważnej gaździny na włościach z podmurówką nie z byle jakiego otoczaka z Białego Strumienia, tylko z prawdziwego granitu w chuj kasy się za niego dało. 
Nie do sytuacji, ale do wersji siebie Hanki, która istnieje tylko w tej konkretnej dynamice mocnego Jaśka.

Aloe kochałaby Staszka, tyle, że in za chlebem musiał wypierdolić do Chicago.

I tu leży największy haczyk:

W sumie nie boi  się Hanka, że coś straci.
Boi  się, że jak to puścisz… to nie będzie  już sobą.

Tą Hanką spod regiel co jej wszyscy zazdrościli.

Wszyscy tylko nie hanka sobie bo jej się bardzo paznokcie wbijały w zaciśnięty kułak.

To pamięć komórkowa Hanki popuszcza w gatki

Puszczanie wymaga odwagi. Ale nie tej hollywoodzkiej.

Zresztą Hanka na to wybrzeże nie lata.

Nie musi też Hanka rzucać wszystkiego i wyjeżdżać w Bieszczady.

Wszystko ma pod Nosalem, sorki pod nosem.

Czasem wystarczy Góralko Hanko, że:

  • Przestaniesz sprawdzać, czy Jasiek był online,

  • Zrezygnujesz z przekonania, że musisz wiedzieć, co dalej,

  • Pozwolisz, by to, co się sypie, po prostu się rozsypało.

Niech idzie w pizdu, tam to mu dopiero genitalia wybiorą.

Prawdziwa wolność Hanki nie polega na tym, że nie czuje strachu

Polega na tym, że nie musi się już nim kierować.

Puszczanie to decyzja: zaufam, nawet jeśli nie wiem, co będzie dalej.

To jak wejście do oceanu po latach stania na brzegu.

No dobra przykład od czapy.

To ja wejście w końcu na Zawrat po latach dochodzenia tylko do Czarnego Stawu.

Nie masz gwarancji.

Nie wiesz, jak będzie.

Ale wreszcie czujesz, że żyjesz.

Kiedy puścisz… może się okazać, że to, czego tak się bałaś, samo wraca, tylko że Hanka już tego nie potrzebuje

Jasiek po wybraniu mu jajeczek przez różne życiowe sprawy, chce wrócić do Góralki Hanki.

Ale ona przypadkowo spotkała pod reglami Staszka co wrócił z Chicago i se pogadali, pośmiali się i w końcu pokopulowali z radością.

Bo przecież była teraz wolna bezgrzeszna promieniująca.

Kiedy nie musisz Hanko, kiedy nie czekasz, kiedy nie grasz, świat zaczyna płynąć Twoim rytmem.

Bo przestałaś wysyłać sygnał: „jestem niepełna”.
A zaczęłaś nadawać nową stację: „jestem gotowa”.

Jeśli ten tekst do Ciebie trafił – możesz go zapisać, wrócić, dać sobie czas.
Bo puszczanie nie jest sprintem.
To odwijanie siebie z własnych kajdanek.

Z miłością. Bez spiny. W rytmie Twojego góralskiego mocnego ciała.

Puszczanie to nie technika

To stan energetyczny

 Nie chodzi o to, jak puścić. Chodzi o to, kim się stajesz Hanno z gór Tater, kiedy przestajesz udawać, że kontrolujesz wszystko. 

  • Nie musisz wiedzieć, co będzie dalej.

  • Nie musisz być pewna, że coś wróci.

  • Nie musisz mieć racji.

Wystarczy, że pozwolisz temu płynąć.

Jakbyś była rzeką.

Nie tamą.

Nie bobrem.

Tyle.

Odmaszerować!
Na zawsze Twój

(Visited 33 243 times, 3 visits today)
Sierżant-Eliot Sierżant Eliot Sierżant Eliot jest dowódcą Elitarnego Oddziału Nieprzeciętnych Dziewczyn, które każdego dnia w ciszy alchemizują, świadomie krystalizują swoje życie spełniając marzenia. Odważnie, w ciszy, w orce, w największym dobrostanie jaki daje wejście we własną MOC!
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. avatar Agnieszka Pog 29 czerwca 2025 o 16:51

    Pragnienie= cierpienie, doświadczałam nie widzialam🙆‍♀️ czy kiedyś w szkołach zaczną uczyć jak działa umysł? Puszczanie to niezła „orka” , cały czas się uczę, czasami sie zastanawiam czy nie kontroluje tez umysłu ,kiedy zauważam, że lgnę znów po staremu do jakiegoś g ….wna, a kiedy puszczam i nie oczekuję jest cisza i zupełny brak bym się zanurzyła w tym na wieczność 🧘‍♀️🙆‍♀️🙏🧘‍♀️🍉♥️🌞🍑

  2. avatar Pepsi Eliot 29 czerwca 2025 o 18:27

    a co Cię obchodzą szkoły, dzisiaj każdy może uczyć się czego chce
    ale i tak woli się skrolowanie plotki flesze
    intelekt jest tylko potrzebny tym co projektują drony
    dla innych jest obrzydliwie nudny
    wymagający
    😜💘

  3. avatar Sylwia 3 czerwca 2026 o 14:42

    Bardzo mi się podoba jak to napisałaś♥️ warto mieć ten post pod ręką jak pojawią się „dni zapomnienia”

    1. avatar Pepsi Eliot 4 czerwca 2026 o 12:20

      🫶🏼

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama

 

Wow, nie wiedziałam że braki witaminy C mają też wpływ na moją psychikę! Myślałam, że tylko na przeziębienie i szkorbut

Dobra Witamina C TiB w dużej dozie i z dodatkiem między innymi bioflawonoidów z cytrusów i kwercetyny powoli się wchłania

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

    Cap Martin sp. z o.o. przeprasza Panią Justynę Lichtenberg że przez wiele miesięcy naruszane były na portalu https://pepsieliot.com/ prawa autorskie do pisanych przez nią artykułów, materiały były bezprawnie przerabiane sugerując autorstwo innych osób, a w miejsce jej autorstwa wskazywane były osoby trzecie w tym Pepsi Eliot. Spółka wyraża ubolewanie za zaistniałą sytuację oraz oświadcza, że naprawiła szkodę oraz wypłaciła stosowne zadośćuczynienie za wyrządzoną krzywdę zgodnie z wyrokiem Sądu