logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
77 594 639
online
30 583 VIPy
Reklama
 

 

100% ORGANICZNY TWÓJ JARMUŻ

KALE This is BIO

    

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Restartuj zdrowie, wagę i ewoluuj świadomość za pomocą regularnego detoksu

    Większość ludzi, gdy słyszy słowo „toksyna”, pierwszą rzeczą, która przychodzi im do głowy to jakiś wyciek chemiczny, industria i temu podobne. Nie przychodzi im do głowy, że właśnie biorą udział, dokładnie w tym momencie, w światowej akcji zatruwania siebie. Jest to element Nowego Porządku Świata. Postanowiono nas zatruć w majestacie pseudo prawa, instytucji, które pod pretekstem dbania o nas, podstępnie zakazują samoleczenia naszych ciał za pomocą dobrej diety, czystej wody i powietrza. Nie wolno Ci kupić suplementu o dużej (czyli właściwej, często niezbędnej) zawartości witaminy B12, której praktycznie nie da się przedawkować, natomiast możesz wejść z dzieckiem do MacDonalda i zamówić wszystko w wymiarze XL.

    Wyobraź sobie, że jakiś koleś z wysokiego matrixu mówi: nie, tej rośliny Kowalski nie będzie uprawiać i zakazują Ci uprawy marihuany (tak jest teraz), ale tak naprawdę wszystkie zioła z przydomowych ogródków są zagrożone. Mogą to zrobić w każdej chwili.

    Wyobraź sobie, że legalny jest trujący glifosat. Można zlać nim trawnik przy piaskownicy. Można absolutnie legalnie zatruć Twoje środowisko i powietrze, natomiast nie można choremu w szpitalu podać bio banana, ani kawałka algi, ani niczego co nie byłoby białą kromką najgorszej z możliwych roundupowych buł wraz z mielonką ze świni o niezwykle ludzkim DNA.

     

    Ustalmy to, bo w rzeczywiści jesteśmy (w naszych ostatnich wcieleniach) nieustająco otoczeni toksynami, od smogu w powietrzu, poprzez rakotwórcze chemikalia w szamponie, chory pokarm, i dentystów Mengele ładujących nam do otworów gębowych rtęć. Podobnie jak producenci żywności, szmat, buciorów, smarowideł, w tym mydeł dla yyy … alergików. Gdy wliczymy do tego smog elektro magnetyczny, obowiązkowe szczepienia od oseska, no i dragi, czyli leki od drako, oraz faje, okaże się, że mamy nieprawdopodobne możliwości przetrwania.

    Jednak bez przesady, gdy w miarę upływu czasu toksyny gromadzą się, mogą prowadzić i prowadzą do wielu poważnych chorób, w tym zezłośliwionych nowotworów. I o to właśnie matrixowi chodzi. Zatrute wirusowymi programami ego są również umysły. Dlatego życie nasze tak często obfituje w smutek, cierpienie, strach i zamartwianie się. Żyjemy w bardzo poważnym braku równowagi.

    Co masz robić?

    Codzienny detoks i odpowiedni styl życia jest w stanie na bierząco likwidować skutki zatrucia ciała toksynami. Ukierunkowany na poznanie prawdy intelekt jest w stanie zgrabnie omijać wirusowe oprogramowanie ego, osiągając taki stopień wiedzy i samorozwoju, że prowadzi to do przebudzenia z głębokiego snu, często przez tysiące wcieleń.

    Jak zacząć?

    Oczyszczanie ciała zawsze zaczynaj od nerek, a następnie od wątroby.

    Zatrute nerki nie będą w stanie filtrować krwi, do czego zostały stworzone, wątroba nie będzie mogła oczyszczać ciała, gdy sama będzie zatruta. Z kolei Twój umysł nie będzie się rozwijał mając wpływ na ewolucję Twojej świadomości, gdy nie będziesz potrafiła umiejętnie omijać programy ego. Jednak, aby ominąć przeszkodę, trzeba ją wcześniej zlokalizować.

    Po detoksie nerek za pomocą herbatki odtruwającej nerki, oraz kilkutygodniowym, codziennym oczyszczaniu (i odżywianiu przy okazji) ciała za pomocą kuracji 4 szklanek, nagle poczujesz się znacznie lżejsza i naładowana fajną energią. Bardziej na masie osoby, już tylko przez samo wprowadzenie 4 szklanek, chudną w niedługim czasie więcej niż 5 kilogramów fatu.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ 100% ORGANIC 4 GREENS This is BIO idealny do KURACJI 4 SZKLANEK


    Pa pa wolne rodniki

    Ciało ludzkie zawsze jest pod wpływem stresu oksydacyjnego.

    Oznacza to, że tlen w organizmie dzieli się na pojedynczych dziwaków z niesparowanych elektronów. Owe pojedyncze atomy szukają, podobnie jak śpiący ludzie, innych atomów, aby koniecznie się sparować. Owe cudaki to wolne rodniki tlenowe. Tylko, żeby nie było, bez tych cudaków również nie byłoby życia, jednak nie mogą na fula w dowolny sposób utleniać naszych ciał. Wiemy bowiem, że ten proces niestety uszkadza komórki, a nawet ludzkie DNA.

    Dlatego uważa się (na czele z największym specem od antyoksydantów, Balch’em), że zmniejszenie ilości wolnych rodników w organizmie, jest w stanie zapobiec poważnym chorobom.

    Jednym ze skutecznych sposobów na neutralizację wolnych rodników tlenowych jest zdrowa dieta pełna antyoksydantów, oraz regularnie detoksykująca, wzmacniająca w ten sposób układ odpornościowy, co pozwala jeszcze skuteczniej odpierać nawałnicę wolnych rodników.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ Super antyoksydant JAGODA ACAI 100 % organic This is BIO dodatek do zielonych szejków, ORAC 102 700 (sic!)


    Gdy wchodzisz na drogę oświecenia, zaczynasz rozumieć konieczność ruszenia ze skrzyżowania, na którym zalegasz, bywa, że od dziesięcioleci, jednocześnie zaczynasz zdecydowanie lepiej radzić sobie ze stresem. Przestajesz go traktować jako osobistego wroga, a nawet idziesz jeszcze dalej, obserwujesz go, ale Ciebie jakby nie dotyczy. Nie identyfikujesz się z nim, a jedynie poprzez niego doświadczasz. Stress jest bardzo powiązany z Twoim fałszywym ja, czyli ego i bardzo nie lubi być tak traktowany. Stres nienawidzi luziku, akceptacji i zrozumienia. Z czasem pojawia się tylko wtedy, gdy jest faktycznie niezbędny dodając Ci skrzydeł, gdy przydepniesz dziką świnię, która karmi młode w czerwcowej trawie.

    Oczyszczone, dotlenione ciało również pomaga umysłowi radzić sobie ze stresem.

    Wyobraź sobie, że badano tempo oczyszczania się z toksyn (tym razem chodziło o pestycydy) pewnym mnichów, wcześniej zatrutych. Wystarczyło 3 tygodnie odpowiednio czystej i nieprzetworzonej diety roślinnej, oraz szczypta zrozumienia o co chodzi w Matrixie, i nie znaleziono śladu pestycydu w ich moczu.

    Bieganie i każdy jeden wysiłek fizyczny, ale też intelektualny sprawia, a także posty sprawiają, że tworzą się kolejne wolne rodniki tlenowe i to wprost proporcjonalnie do natężenia wysiłku i długości postu. I bardzo dobrze, bowiem paradoksalnie wszystkie te czynności wynikają ze świadomego życia, są elementami przytomnej ascezy i prowadzą do oczyszczania umysłu ze złomu wirusowych programów ego.

    Przy czym ego (podobnie jak wolne rodniki tlenowe) jest nam w każdym wcieleniu niezbędne do ewolucji świadomości. Ego odpada zawsze na końcu, dlatego należy go używać, żeby nie leżało odłogiem.

    Przy okazji odwołuję utopie o nieocenianiu.

    Źródła: „Leczenie Dobrą Dietą” i 1, 2, 3, 4

    owocek

    (Visited 5 658 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. Gabi Orchita 3 czerwca 2018 o 15:31

      To znaczy, że ocenianie jest na tak, aby wziaść dla siebie co najlepsze, a nie co wpadnie jak ślepej kurze ?
      Szczypta oceniania w myśl „jest najlepiej jak być może w TERAZ” jest okay? Czy chodzi o większe ocenianie. Zilion pytań mam.
      Post zaczął się małym druczkiem i już się cieszyła gębą, że będzie ultra długie czytanie 😉 poczytam wieczorem mężulkowi, cmok Peps.

      1. Pepsi Eliot 3 czerwca 2018 o 15:45

        zgłosiła już informatykowi ten mały druczek 🙂
        Generalnie trzeba używać intelektu, żeby się przebudzić w tym wcieleniu, bowiem trzeba zrozumieć. Ocena pomaga znaleźć się w sytuacji. Każdy czuje, jakie ocenianie jest bez sensu, ale właściwa ocena jest niezbędna do zrozumienia.

    2. ŁukaszKZ 3 czerwca 2018 o 15:55

      Hej,
      Pepsi biorę od Ciebie Green&Fruits 1 tabl do śniadania, po biorezonansie wyszło mi, że mam niedobory niektórych witamin z grupy B (k. foliowy, biotyna, niacyna, b2) kobieta powiedziała żeby się zaopatrzyć w jakiś b-complex, czy nie przedawkuję witamin z grupy b biorąc b-complex z Green&Fruits?

      Ostatnio badałem laboratoryjnie b12 poziom 667 pg/ml (przedział 197-771) oraz kwas foliowy 6,32 ng/ml (przedział 4,6-18,7)

      Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 3 czerwca 2018 o 18:43

        Ja bym dołożyła do tego (do 1 tabletki do śnaidania) 1/2 100mcg niacynę G&G (wysyp i bierz po połowie), B2 G&G, 1 kwas foliowy g&G

    3. Monika 3 czerwca 2018 o 16:13

      A co z ocenianiem innych w naszym kierunku ?np gdy mawiają jakieś głupie i nieprawdziwe ploty urwane z choinki ,gdy oceniaja nas zbyt powierzchownie i kiedy sie o tym dowiadujemy cierpimy i mamy ochote „odwdzięczyć sie tym samym” jak to zrobic by sie tym nie przejmować .. ?to ego nakazuje odwetu?
      I czy walczyc o wyjasnienie sytuacji tj konfrontacji czy puścić to w zapomnienie? I co jeśli jest to teściowa czyli niejako trzeba mieć z nia kontakt forever..

      1. Pepsi Eliot 3 czerwca 2018 o 18:40

        walka i kłótnie nie, obniżą też twoje wibracje, ale nie musimy zgadzać się na wszystko. PO prostu obracasz się na pięcie i dajesz wiele do zrozumienia.

    4. Margo 3 czerwca 2018 o 17:29

      Pepsi, co zrobić z naczyniakiem jamistym płaskim na udzie, pod nim jest naczyniak płaski 5 na 10 cm, lekko wypukły, siny z żyłkami, 18-letni siostrzeniec ma je od urodzenia i rosną razem z nim ale coraz częściej bolą. Serduszka

    5. Kózka 3 czerwca 2018 o 19:00

      Oceniać tak ale nie osądzać 🙂

      1. Monika 3 czerwca 2018 o 23:37

        Czym różni sie zatem ocena od osadu ?☺

        1. Pepsi Eliot 4 czerwca 2018 o 08:10

          Nie o to chodzi, żeby rozróżniać te dwa pojęcia, chodzi o to, że ocena, czy osąd, są niezbędne do ruszenia ze skrzyżowania i generalnie do działania w życiu.

          Natomiast jakieś pierdoły, obmawianie, szkodliwe plotkowanie, hejtowanie, wtykanie nosa nie w swoje sprawy, zazdrość, kłamliwe osądy, katalogowanie ludzi (w tym dzieci) swoimi zainfekowanymi programami ego, to jest kiła. Generalnie zasada jest taka, najwięcej skupiaj się nad sobą i pracuj nad sobą i siebie zmieniaj doskonaląc. Obserwując innych już po chwili wiesz co powinnaś w sobie zmienić. Po to powstał serial Kiepscy 🙂

        2. Kózka 4 czerwca 2018 o 09:55

          Moim zdaniem ocena dotyczy nas samych, naszej osoby w morzu życia, sytuacji i w odniesieniu do innych ludzi. Oceniając możemy egyzstować w matriksowej rzeczywistości, przewidywać kalkulowac, np.mijasz człowieka i oceniasz jak on może się w stosunku do Ciebie zachować, więc dotyczy to Twojej płaszczyzny. Zaś osąd to jest wyjście poza siebie a skupienie się na świecie zewnętrznym – jesteś sędzią i, czy trzeba czy nie, wszystko poddajesz osądowi, jak te stare baby na wsi, gdy przejeżdżasz akurat obok ich domostów, albo te na ławce w parku łypiące na każdą młodszą osobę zazdrosnym i „złym okiem”. Ale też ploteczki, „a ja to bym zrobił to na jego miejsu inaczej”. Czyli uciekasz od siebie i swojego życia. Oceniając jesteś zakorzeniony w swoim życiu i interesuje Cię tylko własna przestrzeń i to co się w niej dzieje, nie czujesz obowiązku wchodzenia w życie innych ludzi i zostawania od niego specjalistą, pozostajesz sam sobie psychologiem, dietetykiem, ekonomistą. Chyba, że przez swoje osądzanie pomagasz ludziom i tego chcą, sami Cię o to proszą, jak to ma miejsce na tym blogasku 🙂
          Pozdrowionka ?

          1. Monika 5 czerwca 2018 o 09:28

            Kozka świetnie to ujęłas ❤?

    6. Strawberry 4 czerwca 2018 o 08:48

      Pytanie o biorezonans. Czy ktoś ma jakiś sensowny w Poznaniu lub okolicach? Chodzi o taki, który jest rzetelny i nie będzie mi wciskał suplementów tylko po to żeby mieć zysk 🙂 Czy ktoś ma jakieś informacje?

      Wiem, Pepsi, że nie lubisz takich pytań, ale sama będę szukać po omacku, a tu może dobra dusza poradzi. Poza tym suplementy kupuje tylko u Ciebie, więc konkurencji nie będziesz miała 🙂

      1. KasiaK 5 czerwca 2018 o 09:37

        Byłam i polecam gabinet w Plewiskach, wygooglaj sobie dokładne dane.

        1. Strawberry 5 czerwca 2018 o 18:39

          Dziękuję 🙂 Sprawdzę!

    7. Monika 4 czerwca 2018 o 08:50

      Dlaczego jest tak mało mądrych ludzi życiowo?a pogadac i wymienic myśli mozna tylko z nielicznymi i to w necie.. Kiła o której piszesz niestety jest wszechobecna wszędzie? Dzieki za wyjaśnienie Pepsi Góru Moje kumam❤

    8. Chateau 4 czerwca 2018 o 09:03

      Pepsi, czytam Twojego bloga już bardzo długo. Tak jak na początku chodziło o zdrowie, tak teraz zaglądam do Ciebie po inspiracje do rozwoju duchowości. Myślę, że powoli wchodzę na drogę przebudzenia, ale nie jest to łatwy proces. Widzę jednak postępy. Może nie jestem jeszcze chodzaca akceptacją, ale na pewno jest lepiej niż było. Problem w tym, że jest jedna kwestia, której zaakceptować nie umiem. Chodzi o mojego chłopaka i jego odreagowywanie stresów w alkoholu. Bardzo go kocham i jesteśmy już długo razem, ale on ma tendencję do upijania się gdy jest źle. Obecnie jeszcze stracił pracę, więc problem się zwiększył. Wiem, że ma on sporo emocjonalnych trudności, którymi sobie nie radzi, a których nawet nie jest do końca świadom. Ja staram się mu pomagać i wspierać, bardzo dużo rozmawiamy, ale czasem czuje się przeciążona jego problemami. Potrafię mu to wyrzucić, czego później żałuję. Chciałabym po prostu, żeby wziął pełna odpowiedzialność za własne uczucia i emocje zamiast przed nimi uciekać. Miałam moment, że naprawdę przystopowalam z ocenianie, stwierdziłam, że każdy ma swoją drogę do przejścia i udało mi się zaakceptować, to jak on reaguje na stres. I przez moment było nawet lepiej. Zaczął się nawet zastanawiać, że to picie nic mu nie daje. Zaczęłam więc myśleć, że może to początek jakiejś zmiany, ale potem znowu zaczęło się wychodzenie na piwko lub samotne popijanie. W takich momentach nie wytrzymuje, robię mu wyrzuty, a to mu daje tylko kolejny pretekst do picia. Czasem zastanawiam się czy nie lepiej byłoby się rozstać skoro nie umiem tego zaakceptować. Wiem, że go nie zmienię, ale jest mi trudno patrzeć na jego cierpienie. Ja już wiem, że można inaczej, ale przy nim tracę motywację do własnego rozwoju. Mam poczucie jakby to co się z nim dzieje mnie hamowalo, bo zamiast skupić nie na własnym rozwoju, skupiam się na martwieniu o niego. Pepsi, proszę o jakieś wskazówki, jak sobie radzić z tą sytuacją. Niby wiem, że to moja lekcja, do odrobienia, ale coraz częściej mam wątpliwości czy warto się tak męczyć.

      1. Pepsi Eliot 4 czerwca 2018 o 13:38

        Masz 2 wyjścia, albo zmienić siebie, albo odejść. Ludzi się nie zmienia. Jego alkohol w kontekście Ciebie nie jest jego problemem, to Twój problem. Do własnego rozwoju nie jest Ci potrzebny nikt, tylko Twój intelekt. Możesz się martwić o niego, tylko zaakceptuj że to robisz, ale Ty tego nie akceptujesz, więc o co chodzi? Pijaków zwykle należy zostawić, dla własnego, ale też dla ich dobra. To jest właśnie ta lekcja, idziesz w swoją drogę bez niego.

    9. AgiMagi 4 czerwca 2018 o 23:01

      Pepsi, terapię 4 szklanek stosuję od 3miesięcy tylko do 4 dodaję dodatkowo banana i inny owoc, piję to wszystko przed pracą okolo 6 rano bo w pracy nie mam możliwości. Nie jem glutenu,cukru,nabiału zrzucilam już sporo i wolałabym już więcej nie chudnąć tylko utrzymać wagę. Do tego zapryszczyło mi ryjek i nie chce odpuścić. Czy tą terapię 4 mogę stosowac cały czas czy robić jakieś przerwy i jak tu nie lecieć wiecej na wadze? Dziękuję Ci za Twoją pracę, którą również dla mnie tutaj wykonujesz!

      1. Pepsi Eliot 5 czerwca 2018 o 09:25

        terapia jest coś jak mycie zębów, jedyne przeciwskazania doraźne to zbyt wysokie żelazo (algi mają bardzo dużo), a raczej ferrytyna, oraz za wysoki potas (ocet jabłkowy). Szklanki oczyszczają ciało i schodzi z człowieka tak z 6 kilo, ale potem wszystko się uspokaja, jelita są czyszczone na boerząco, wątroba dobrze pracuje.

    10. AgiMagi 5 czerwca 2018 o 21:05

      Dziękuję za odpowiedź, jeszcze sprawa niskiego libido, od dłuższego czasu nie mam ochoty na coitus. Zastanawiam się czy coś by poprawiło zażywanie macy? I czy mogę ją dodać do 4 szklanki czy lepiej osobno w ciągu dnia?

      1. Pepsi Eliot 5 czerwca 2018 o 21:35

        możesz dodać do 4 szklanki, tak, libido wzrośnie odrazu.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *