logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
64 655 848
178 online
28 297 VIPy
Reklama

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Sekret Twojego ciała, czyli dlaczego nie potrzebujesz alopaty

    medycyna naturalna, pepsi eliot, this is bio

    Istnieje zupełnie inny sposób myślenia o zdrowiu

    Inny niż alopatia, niż szpitalne poczekalnie pachnące płynem do odkażania, niż smutni Panowie w białych fartuchach przepisujący 1 medykament na 10 chorób, ale 10 medykamentów na 1 chorobę, bo dostają za to pieniądz świszczący im w uszach, pulsujący w skroniach niczym krew po 5 małych czarnych na nocnym dyżurze.

    Być może słyszałaś o tym, że możesz żyć w 100% naturalnie i dożyć setki, dać ciału narzędzie do samoregeneracji, że nie potrzebujesz Prozacu żeby jakoś kulać się przez życie (bo szczęście jest w Tobie).

    Czy jest dla Ciebie jasnym co to naprawdę znaczy i jakie przemiany mogą pojawić się w Twoim ciele, umyśle i duchu?

    Możesz niezgrabnie wymachiwać rękoma co jakiś czas gubiąc dech i tracąc grunt pod nogami. Możesz też położyć się spokojnie i dać popłynąć swojemu ciału z nurtem – nurtem obfitości -delikatnie falując kiedy promienie słoneczne tańczą na tafli lekko wzburzonych wód życia.

    greens and fruits, this is bio, pepsi eliot, tib

    TU KUPISZ HIT: silne odżywianie GREENS & FRUITS TIB minerałowo-witaminowa porcja 50 warzyw, owoców, ziół, alg, enzymów i probiotyków

    To jest naprawdę takie proste

    W konwencjonalnej medycynie ciało jest wadliwą maszyną, która musi być monitorowana, przy której można majsterkować i która może być traktowana przez chemiczne i chirurgiczne interwencje (bo, według alopatów oczywiście, ich unikanie mogłoby wywołać katastrofę).

    Spójrzmy na to przez obiektyw konwencji, chociażby na sytuację my versus zarazki. Jeśli traktujesz źle swoje ciało bakterie, wirusy i grzyby próbują się do niego dostać. Twoim jedynym obowiązkiem jest wtedy przyjmowanie antybiotyków i leczenie objawów, czyli skutków właściwego problemu. Bo jeśli wybierzesz, że nie zażyjesz antybiotyku, cóż, wtedy infekcje rozprzestrzenią się po całym Twoim organizmie i mogą okazać się dla Ciebie nawet śmiertelne!

    thisisbio, pepsieliot, ego

     

    To wszystko opiera się o strach. Nieoczekiwany, nieśmiertelny, niszczący

    Ale jest jeszcze jedna strona szkiełka…

    Z tego punktu widzenia ciało reaguje celowo na jego wewnętrzne i zewnętrzne środowisko. Ostra choroba zakaźna – wyobraź sobie – kaszel, biegunka, kichanie, katar, nocne poty, które mobilizują gruczoły potowe, mogą być postrzegane jako skuteczne i wyrafinowane metody detoksykacji występujące gdy zajdzie taka potrzeba.

    W rzeczywistości, bazując na naszej rosnącej wiedzy z zakresu mikrobomii (dziedzina zajmująca się badaniem „zarazków”), istnieją teorie, że choroba jest po prostu rezonansową aktywacją wewnętrznych mikroorganizmów. Uruchamiają się one kiedy detoksykacja i rekalibracja są po prostu konieczne.

    Dorastamy w przekonaniu, że nie ma żartów z ostrą chorobą – nawet jeśli oznacza to po prostu zmuszenie do wstrzymania się od codziennych działań i pozostania w łóżku!

    Ok – choroba jest często bolesna i nieprzyjemna. Ale należy zmienić pogląd – jej objawy są naturalną odpowiedzia organizmu na zachodzące w nim reakcje i jeśli już się wydarzą nie należy ich doszczętnie hamować. Twój organizm jest mądry i wie co jest dla niego dobre, jest zaprogramowany tak żeby Ci pomóc i zrobi to, jeśli nie zakorzenisz w nim fałszywych kodów.

    Jest to dość głębokie przesunięcie paradygmatu

    Jest różnica między pomiędzy używaniem walczącej mentalności, a utrzymywaniem spokoju, prawda?

    Wiele rodzajów medycyny alternatywnej na wiele sposobów nadal postrzega organizm jako szereg zębów i kół, których mechanizm jest wadliwy.

    A przecież istnieje coś jeszcze potężniejszego. Coś co obejmuje wielkość rozległego królestwa ciała, jego niewyczerpanej mądrości, siły, wiary i niewiarygodnego potencjału skoku kwantowego w samoleczeniu, kiedy uwzględnimy także swoją duchowość.

    Tkwi w Tobie niezwykła moc, siła która jest w stanie udźwignąć ciało znad ogromnych przepaści.

    medycyna naturalna, pepsi eliot, this is bio

    Sprzyja Ci bowiem obfitość całego świata, który chce dla Ciebie dobrze!

    Twoje ciało nie jest wadliwą maszyną, którą trzeba rozbierać i grzebać w niej śrubokrętem. Natura daje Ci wszelkie narzędzia aby Twoje ciało było urodzajne, pełne energii, radości i harmonii.

    Obecnie niezwykłym jest, że ktoś jest zdrowy. Że ktoś do przychodni to tylko na badania kontrolne, których wyniki są w górnej normie. Niezwykłym jest, że ktoś zna swoje ciało, słucha go, rozumie.

    Nie ma lepszego lekarza niż nieskończona intuicja organizmu. Niż bliskość Ziemi. Niż dieta bogata w prawdziwy pokarm, w organiczne owoce i warzywa, w algi, w witaminy i minerały – w to, o co prosi Cię ciało.

    Nie ma lepszego lekarza niż Ty w butach do biegania. Lepszego niż Ty utkwiona w tu i teraz. Niż Ty obserwująca swoje ciało, słuchająca jego głosu, rozumiejąca co się dzieje.

    Nie musisz się bać. Musisz ufać swojej intuicji. A dostęp do tego „głosu duszy” zdarzy się tylko w tu i teraz, gdy nie ma Twojego ego.

    Inspiracja: 1

    uściski:)

    (Visited 4 992 times, 1 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. HUNAB-KU 29 sierpnia 2017 o 11:29

      Mam takie samo zdanie. Dodam tylko także, że jak kiedyś słyszałem, że nawet komar, który z nas krew ssie „wie co robi” to się w głowę pukałem … a potem się trochę zastanowiłem, dodałem dwa do dwóch, poobserwowałem i … co zobaczyłem … ???
      Zobaczyłem, że często mam ukąszenia w miejscach gdzie mam jakąś kontuzję … raz miałem 3 ukąszenia w podkręconą kostkę, obecnie mam jedno w/przy kolano/kolanie (bo akurat mam kontuzję kolana)
      Usłyszałem, ze mój kolega też z kontuzją kolana był u fizjoterapeuty … a ten mu po zabiegu pijawki zaczął przykładać … pierwsza odpadła po 15 minutach, druga ssała krew już dłużej. Pomimo, że wracał do domu z podpaską przylepioną do kolana poprawa była niesamowita, Także nie tylko mikroby … ale też troszkę większe zwierzątka z nami się zharmonizowują …
      No i może napiszę od razu, że nie zastanawiajmy się już nad interakcjami lwa lub tygrysa z człowiekiem …

    2. Małgosia 29 sierpnia 2017 o 12:18

      Pięknie napisane !!! Jestem właśnie miesiąc przed planowaną operacją usunięcia torbieli z jajnika i waham się…Od jakiegoś czasu oczyszczam wątrobę i nerki ziołami i czuję, że coś się zmienia w moim organizmie. Może znasz jakieś sposoby leczenia tej przypadłości aby uniknąć operacji….Pozdrawiam

      1. MoMotek 30 sierpnia 2017 o 10:16

        Małgosiu, rzucam tylko hasło, bo coś mi się obiło o uszy, ale szczegółów nie znam: maść fiołkowa i olej rycynowy.

        1. Patrycja 31 sierpnia 2017 o 18:13

          Małgosiu torbiel jajnika może mieć przyczynę hormonalną (brak równowagi hormonalnej). Taka jest przyczyna schorzenia o nazwie PCOS (zespół policystycznych jajników), gdzie jajniki lub jajnik są ogólnie torbielowate (jest więcej torbieli). Z tego, co wiem, dr Dąbrowska leczy takie schorzenia o podłożu hormonalnym postem owocowo-warzywnym. Pozdrawiam cieplutko.

          1. Małgosia 1 września 2017 o 09:09

            Patrycja wiem, że post dr Dąbrowskiej jest najlepszym sposobem na oczyszczenie organizmy, tylko ja dopiero co wyszłam z anoreksji i przytyłam parę kilogramów, a na poście się bardzo chudnie. Nie dałabym rady chodzić do pracy i normalnie funkcjonować na poście. Jak na razie stosuję olej rycynowy i piję zioła oczyszczające. Mam nadzieję, że to pomoże 🙂

            1. Emanuela Urtica 1 września 2017 o 10:52

              Post oczyszcza, bo głodówka zawsze oczyszcza. Niestety po skończeniu często syfy lubią wrócić, nie jest to metoda, którą można stosować „cały czas”, tym bardziej, że osłabia. 😉

      2. Basia 30 sierpnia 2017 o 19:50

        Okłady z oleju rycynowego, na miejsca w których są torbiele, przez 3, 4 dni w tygodniu, kąpiele w ziołach w pozostałe dni. Kupiłam kiedyś e-booka o zaletach oleju rycynowego, był w nim załączony list czytelniczki o tym jak w ten sposób pozbyla się torbieli. Oczywiscie pozytywne myślenie i wszytko wróciło do normy.

        1. Małgosia 31 sierpnia 2017 o 10:34

          Bardzo dziękuję !!!

        2. Niki 2 września 2017 o 18:23

          Pozytywne nastawienie 🙂 nie myślenie

      3. grzegorzadam 16 października 2017 o 14:23

        Może znasz jakieś sposoby leczenia tej przypadłości aby uniknąć operacji….”

        Po prostu kontynuuj.

    3. Sanone 29 sierpnia 2017 o 12:39

      Pepsi, to niesamowite, ze tak rezonuje z Twoim blogiem i z Twoim wpisem, Emanuelo. Wczoraj dostalam goraczki 37,5 – co dla mnie jako osoby, która raczej w ogole nie goraczkuje, przez pół życia miałam normalną temperaturę 35,5 a choroba jak mnie wzięła to ciągnęła sie jak smród po gaciach, jest to wielki sukces. W ogóle mnie to nie zmartwiło, wręcz przeciwnie – poczułam się.szczęśliwa i wdzięczna, że moj organizm zaczął walczyć. Od razu przypomniałam sobie „Bylo sobie życie” i białe krwinki, które walczą z wirusami 🙂 Jedyne „leki”, które zazywałam to sok z dzikiej róży, witamina D i probiotyki. Dziś już tylko 36,9 i bezcenna mina mamy, że moje sposoby działają. No i jeszcze teraz ten tekst, dziękuję :-*

      1. Emanuela Urtica 29 sierpnia 2017 o 13:47

        <33333 lowju.

      2. Vang 29 sierpnia 2017 o 14:10

        „Było sobie życie” 🙂 Też w wielu sytuacjach widzę te scenki i się uśmiecham, choć było to ponad ćwierć wieku temu… 🙂

        PS Wiadomo, kiedy będzie znowu dostępna Omega 3?

      3. grzegorzadam 16 października 2017 o 14:25

        Dziś już tylko 36,9 i bezcenna mina mamy, że moje sposoby działają”

        Bezcenne te miny, fakt 🙂

    4. Kacha 29 sierpnia 2017 o 14:14

      Emanuelo, wspaniały uskrzydlający wpis! Jak się Ciebie wspaniale czyta! Nie znam Cię, nie widziałam, a czuję z Tobą niesamowitą więź. Bije z Ciebie takie ciepło, lekkość, pozytywna energia! Dziękuję za wszystkie treści, rady, motywacje. Fajnie że tworzycie z Pepsi tą przestrzeń! Uściski gorące 😚

      1. Emanuela Urtica 29 sierpnia 2017 o 14:19

        Posyłam miłość i więcej miłości! <3

    5. Bio pomidore 29 sierpnia 2017 o 15:54

      Emanuelko, tak pięknie piszesz. Owocek

      1. Emanuela Urtica 29 sierpnia 2017 o 16:16

        <3 Owocek w drugą stronę.

    6. Gonzo 29 sierpnia 2017 o 18:28

      Świetny wpis Emanuela, również rezonuję. Odważnie i pod prąd, tak jak lubię. Brawa. Jest bardzo dobry performance Science Delusion, Ted (na TED został zabanowany, ale na YouTubie można jeszcze obejrzeć). Polecam jak ktoś jeszcze nie oglądał…
      Na Was pewnie Big Pharma też jeszcze trochę i będzie miało oko 🙂

      1. Emanuela Urtica 30 sierpnia 2017 o 11:35

        Buźka Gonzo. <3

    7. malena 29 sierpnia 2017 o 19:14

      Bardzo śliczny wpis, dzięki 😘Emanuelo, czy piszesz książki?

      1. Emanuela Urtica 30 sierpnia 2017 o 11:35

        Piszę, ale często nie dopisuję do końca. A czy będę publikować, to na razie słodka tajemnica. 🙂

    8. Karola 30 sierpnia 2017 o 19:45

      Pepsi, Emanuela, czy możecie napisać coś o halluksach, dlaczego powstają i jak z nimi walczyć. Moja mama bardzo cierpi na tą przypadłość i jej mama też to miała. Oprócz tego ma zwyrodnienia stawów tak, że tak jakby zrastały jej się stawy i nie może np zginać palca w jednym ze stawów. Jeśli to dziedziczne, to jakie warunki muszą zaistnieć aby powstały. Bardzo proszę o wpis o tym.

      1. grzegorzadam 16 października 2017 o 14:37

        Pisaliśmy, haluksy, ostrogi, dna mocz. jedna z przyczyn głównych, zła relokacja wapnia
        z zakwaszeniem przy brakach magnezu, poczytaj:
        http://www.pepsieliot.com/jak-szybko-rozpoznasz-ze-masz-braki-magnezu-lekarz-ci-tego-nie-powie/

        Sposoby doraźne to oczywiście magnez (czyli chlorek magnezu z dodatkami), K2, wit.D (poziom?)
        oraz inne:
        http://www.pepsieliot.com/o-chodzi-ta-witamina-k2-kamieniem-nazebnym/
        http://www.pepsieliot.com/10-najsilniejszych-naturalnych-lekow-przeciwzapalnych-ktore-naprawde-dzialaja-22/

    9. Agnieszka Moitrot 30 sierpnia 2017 o 21:44

      Zgadzam się. Ostatnio spotykam się ze zdziwieniem, kiedy mówię,że po prostu nic mi nie dolega i jestem po prostu zdrowa.. To dzisiaj takie rzadkie.

    10. Justyna 31 sierpnia 2017 o 00:15

      Mój alopata, na powiększony węzeł chłonny, po przebytych infekcjach, przepisał mi antybiotyk, mówi, że muszę go wyleczyć. Doradzicie mi jakąś alternatywę?

      1. Pepsi Eliot 31 sierpnia 2017 o 11:02

        kalibracja witaminą C kwasem askorbinowym TIB, woda utleniona rozcieńczona do stężenia 1,5% w sprayu, psikanie i wdychani kilkanaście razy dziennie (nie przez nos), selen, jod pierwiastkowy (płyn Lugola) przez skórę, witamina E G&G, magnez TiB, i zielonki

    11. Milkman 31 sierpnia 2017 o 15:59

      Emanuelko, jestem pewna ze rezonuję z Toba i z energią, dobrą i wysoko wibrującą, o ktorej takie tu halo.
      Dosłownie kilka dni temu naszła mnie myśl, ze to co nazywamy chorobą, pojawia sie w naszym ciele jak zapodajmy MU coś czego nie lubi, co przeszkadza czyli co w tej chwili szkodzi. A to moze byc nawet piekna czerwona papryka, jeśli nasze ciało nie toleruje teraz psianek.
      Wniosek wysnułam na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji, a jakże. U mnie flagowy przykład to „zapalenie pęcherza i dróg moczowych”. Powodem przewlekłego był mój wymarzony kolczyk w pępku oraz ostra papryka 😮
      Nasze ciała sa zniszczone ciągłym grzebaniem przy nich, począwszy od urodzinowych szczepionek przez przedszkolne antybiotyki aż po dorosłe prozaki i IPP.
      Jak to z mężusiem moim mówimy, nasze organizmy sa jak BMW, dopóki nie podrasowujesz go jakimiś zamiennikami czy lewym oprogramowaniem, czy kiepskim paliwem, to sie nie psuje. Ego baaaardzo lubi limuzyny BMW 😉

    12. Sylwia 31 sierpnia 2017 o 20:22

      Obrazek z edukacji piguły: Piękny słoneczny dzień. Pędzę na wykłady z rumieńcem bo anatomia fascynująca jest, a szczególnie wykładana przez specjalistę. W wejściu informacja że spotykamy się na poziomie -1. Schodzę i z zaskoczeniem widzę drzwi z napisem – Patofizjologia, dawcy ciał. W budynku bywałam często, ale najwyraźniej pewne jego części nie są oznaczone na planie ogólnym. Wchodzimy z grupą. Dostajemy fartuchy. Śluza. Olbrzymie jasne pomieszczenie z 20stalowymi stolikami. ‚Przewodnik’ wyjaśnia – tutaj będziecie uczyć się ludzkiego ciała. Dostaniecie jego zakonserwowane fragmenty i zadanie do wykonania. Chirurdzy szkolą się na tzw „fresh frozen”, ale to was nie dotyczy. Przechodzimy przez następną śluzę – otula nas słodko mdły zapach formaldehydu. Na wprost wejścia dwa ciała. Jedno – sina nabrzmiała pozostałość po rosłym mężczyźnie – podłączone do pompy tłoczącej formaldehyd, aż do wysycenia tkanek. Drugie – dopiero co dostarczone smagłe ciało, wciąż jeszcze w ulubionym ubraniu i płatkach kwiatów. ‚Przewodnik’ wyjaśnia: po wysyceniu i zakończeniu reakcji chemicznych, będziecie na tych obiektach ćwiczyć. Te ciała ‚służą’ nam do 3 lat. W małym przedsionku dostrzegam regały, a na nich – ‚obiekty’. Kręci mi się w głowie. Wchodzimy na pierwsze piętro. Podnoszę głowę i widzę trzypiętrową galerię – organów w słoikach. To bardzo dużo ludzi! W XVIIIw. uśmiercanych do tego celu i dla zarobku przez lokalnych rzezimieszków, świadomych rosnącego popytu. Na tym etapie potrzebowałam przerwy. Tak między innymi kształci się medycyna alopatyczna. Tak wzbogaca się wiedzę. Mam teraz świadomość co kryje się za każdą linijką tekstu w moich medycznych podręcznikach. To potworne obciążenie – bo marnowanie czy złe wykorzystanie tej wiedzy to ekstremalny brak szacunku do drugiego człowieka.

      1. nhalka 12 września 2017 o 13:12

        Sylwia, bardzo dobrze piszesz! Powinnaś pisać! Zwykle przy tak długich komentarzach wymiękam a teraz czytałam z rosnącą ciekawością, jakby to miało być opowiadanie, naprawdę, pisz, pisz, kobieto, masz zacięcie!

      2. grzegorzadam 16 października 2017 o 14:40

        Więcej takich wpisów 🙂

    13. figa 7 września 2017 o 21:43

      Czy ktoś z czytelników korzysta lub słyszał jakieś opinie o działaniu chembusterów ?
      Pozdrawiam 🙂

      1. grzegorzadam 16 października 2017 o 14:39

        Jest o tym sporo w ”internetach”.

    Dodaj komentarz