logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
77 593 077
online
30 583 VIPy
Reklama

TEN WĄSIK, ACH TEN WĄSIK :)

MACA 100% ORGANIC This is BIO RÓWNOWAGA HORMINALNA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
    Kategorie
    
    Archiwum
  • Selen niezbędny dla zdrowia mózgu i psychiki

    Braki selenu to nie tylko kłopoty z tarczycą.

    Badanie na zwierzętach opublikowane w magazynie Cell (ang. Komórka) wykazało, że selen chroni neurony przed śmiercią, demonstrując tym samym jego kluczową rolę w procesie starzenia się komórek!

    Zespół naukowców z Instytutu Genetyki Rozwoju w niemieckim centrum Helmholtz w Monachium badał korelację pomiędzy zawierającym selen enzymem GPX4 i nowo-odkrytym typem śmierci komórkowej zwanej ferroptozą.

    Zauważono, że zastępując sulfurem zawarty w enzymie selen, znacznie pogorszono żywotność modeli zwierzęcych – obiekty najczęściej nie przeżywały więcej niż trzech tygodni.

    Eksperci odkryli również, że część neuronów w mózgu została utracona na skutek braku selenu

    Jak podaje dr Jose Pedro Priedmann Angeli w informacji prasowej:

    Nasze badanie jest pierwszym, które wskazuje, że selen jest czynnikiem niezbędnym dla pourodzeniowego rozwoju specyficznych form neuronów. Zawierający selen enzym GPX4 chroni neurony przed stresem oksydacyjnym i ferrotropową śmiercią komórek.

    TU ZNAJDZIESZ sprawdzony SELEN firmy G&G w dawce 200 mcg
    (laboratorium rodzinne, 55 lat na rynku angielskim)

    Selen chroni także przed depresją i wspomaga pracę mózgu

    Wcześniejsze badania dowodzą, że selen wspiera zdrowie mózgu.

    Badanie z roku 2014 na przykład, opublikowane w Journal of Nutrition (ang. Przegląd Żywienia) potwierdziło, że odpowiedni poziom selenu może zapobiec i cofnąć symptomy depresji i obniżonego nastroju. Badanie przeprowadzono na Uniwersytecie w Otago w Nowej Zelandii.

    Jak podaje zespół badawczy, eksperyment naukowy przeprowadzona na grupie 978 młodych dorosłych pomiędzy 17 a 25 rokiem życia. Uczestnicy wypełniali codziennie przez dwa tygodnie kwestionariusz zdrowia psychicznego.

    Poziom selenu uczestników określano na podstawie serii badań krwi. Eksperci ocenili, że badani z ekstremalnie niskim poziomem selenu mieli znacząco zwiększone ryzyko symptomów depresji i pogorszony nastrój. Zespół badawczy odnotował, że adekwatne zwiększenie poziomu selenu może złagodzić ryzyko depresji.

    Jak powiedział Dr Tamlin Conner dla Medical Xpress online:

    Naszym największym odkryciem był fakt, że u młodych dorosłych z najniższą koncentracją selenu występuje najwięcej objawów depresji. Chociaż nie sprawdzaliśmy mechanizmów psychologicznych, inne badania wykazują, że oksydacyjne uszkodzenia mózgu i systemu nerwowego prowadzą do rozwoju depresji. Odpowiednie przyjmowanie selenu jest niezbędne dla optymalnej obrony przeciwutleniającej mającej na celu ochronę tkanek ciała przed uszkodzeniem oksydacyjnym poprzez peroksydację glutationu, która jest kluczowym enzymem antyoksydacyjnym.”

    Kolejne badanie, opublikowane w American Journal of Epidemiology (ang. Amerykański Magazyn Epidemiologii) pokazało, że suplementacja selenu może zredukować uszkodzenia mózgu powiązane ze starzeniem się

    W ramach badań eksperci ds. zdrowia przeprowadzili przekrojowy przegląd funkcji poznawczych u osób starszych pochodzących z terenów wiejskich w Chinach. Naukowcy zbadali próbki paznokci ochotników, aby określić ich poziom selenu.

    Badacze zauważyli znaczące różnice w wynikach badań poznawczych pomiędzy osobami z najniższymi i najwyższymi poziomami selenu.

    Różnica w wynikach była równoważna 10-letniej różnicy wieku między tymi dwiema grupami badanych (najniższy i najwyższy poziom selenu). Wyniki podkreślają znaczenie długotrwałej suplementacji selenu, ponieważ mózg reaguje na pierwiastek znacznie intensywniej w porównaniu z resztą ciała. Eksperci podkreślili również znaczenie przedłużonego przyjmowania selenu, ponieważ najwolniej dojrzewające regiony mózgu są zwykle głównym celem choroby Alzheimera.

    W naszej populacji selen ma trwałą, zależną od dawki relację, związaną ze swojego rodzaju wydajnością poznawczą. Nowe miary określające zdolność szybkiej nauki i funkcje poznawcze mózgu także wyraźnie wskazują na związek poziomu selenu z wydajnością pracy mózgu.

    Jeśli chcesz poznać inne powody wskazujące, że selen jest niezbędny dla zdrowia, przeczytaj ten artykuł.

    Źródła: 1

    uściski:)

    (Visited 5 680 times, 1 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. Klaudia 8 stycznia 2018 o 22:09

      Chciałabym potwierdzić!!! Jestem na diecie i suplach na Hashimoto zatem selen oczywisty. Gdy zaczęłam go brać 3 lata temu (?) zauważyłam dziwne zachowanie u siebie. Totalna bezwzględność i stanowczość. Gdy nie jem długi czas selenu psycha mi siada. Gdy zaraz go wezmę widzę ogromna zmianę w nastroju po kilku godzinach (ok 8-16h). Jestem bardziej pewna siebie, nieprzejmujaca się pierdolami, mniej stresu, niepokoju we mnie, mam bardziej wylane na niepotrzebne sprawy, ale i uśmiechnięta. Totalnie. Jak pisałam gdy długo nie biorę bo coś tam i wezmę znowu to reakcja jest odczuwalna ozaczynasie od kilku godzin do maks dwóch dni – czyli szybka. Zawsze biorę 200, czasem 400 jak mam dużo stresiku. Tak jak pisałam gdy go nie biorę bo np się skończył to po jakimś czasie (dni) jestem cenka i miętka, no ciota wszystkim się przejmująca… A mam sporo na głowie, więc siłą w
      głowie bardzo niezbędna. Niesamowite bo… nie brałam ostatnio i było kiepsko z psyche zjadłam jeszcze gluten… Tragedia, zaczęłam brać w podwójnej dawce i… Wróciłam! A WY tu o TYM PISZECIE!!! Jednak nie mam zwidów ani paranoi tylko… chyba.. wychodzi mi obserwacja siebie 😀

      1. Klara 9 stycznia 2018 o 09:48

        Klaudia,
        Jaki selen bierzesz? Ja brałam ale jakoś nie zauważyłam żeby coś się pozytywnego działo więc juz nie biorę. Nie wiem.

        1. Klaudia 9 stycznia 2018 o 11:53

          Żeś mi Klara przypomniała… Tak dokładnie, też brałam selen w innej postaci niż teraz i chyba też nie działał bo te reakcje w końcu „dobre” były jak połknęłam selen w postaci l-selenometioniny firmy na S.

          Tamten w innej postaci chemicznej nie działał tak że moja psyche to odczuwała.

          Dopiero jak zmienićlłam na l-selenometionine… Poczułam różnice.

          Może mam na bani ale ja serio czuję się po kilku godzinach od wzięcia szczegolnie podwójnej dawki (400) jak super pewna siebie babka co zamiast problemu widzi misje i dobrą przygodę a nie problem, oraz co ma dużo dystansiku 😀 a jak nie łykam to ciota i wystraszone szczenię, nie protestuje wcale, wszystkiego się boję i nie wiem czego chcę i jeden wielki smuteczek. Polecam sercem. Dla mnie to teraz podstawa mojej stabilności emocjonalnej, poza oczywiście bezglutenem, odpoczynkiem gdy trzeba, witaminami i masą raw food.

          1. Klara 9 stycznia 2018 o 13:26

            Dzięki za komcio. Też brałam ten na S ale jedną dziennie, może jeszcze raz spróbuję ale tym razem więcej to może mi się samopoczucie polepszy bo czasami to normalnie wysadziłabym wszystko w kosmos…ale podobno przy wahających się hormonikach tarczycy tak jest, że trudno z takimi ludźmi żyć niestety :-(. Życzę zdrowia.

    2. grzegorzadam 9 stycznia 2018 o 00:32

      Skojarzyło mi się 😉

      ”Co należy jeść, żeby być zdrowym?
      – Dużo nabiału, warzywa, owoce, wszelkiego rodzaju kasze, chude mięso. Dobrze odżywiony organizm wolniej się starzeje, jest zdrowszy i odporny na choroby. Za każdym razem powtarzam: jedzmy jajka, a nawet jajecznicę na słoninie.
      To w dzisiejszych czasach niepopularne, ale nie bójmy się spożywać nawet 12 jajek tygodniowo. One zawierają w sobie mnóstwo składników potrzebnych naszemu organizmowi.
      Dostarczają selenu, potrzebnego mężczyznom choćby przy produkcji nasienia.
      Już 13-14-latki je produkują, gdy selenu nie ma, organizm pobiera go z mózgu.
      Stąd potem warcholstwo i rozróby, jakie wszczynają młodzi ludzie.

      Jeśli źle się odżywiamy, około czterdziestki zamieniamy się w staruszków. Koniec z seksem, stajemy się zgryźliwi, nieprzyjemni.

      Po pięćdziesiątce jesteśmy już starzy.

      Podobnie u kobiet. One tracą selen przez comiesięczne krwawienie.
      Wraz z nim odpływa życiowy optymizm, rodzi się anemia, ból głowy.

      Koło czterdziestki źle odżywiona kobieta zamienia się w zołzę, po pięćdziesiątce hormony przerabiają ją na babcię, która zięcia i synowej nie znosi, gnaty ją bolą, siedzi w kącie i płacze.

      Dziesięć lat później mąż leży już na cmentarzu, a ona drepcze do kościoła.
      Po drodze klucze zgubi, sąsiadów oskarży i z całym światem walczy.

      Tak wpływa brak selenu na zdrowie człowieka. Powtarzam jeszcze raz: jedzmy jajka, a do dziewięćdziesiątki będziemy radośni i uśmiechnięci. Nawet 80-latka powinna jeść jajka. Poprawią jej samopoczucie.

      – Ale przecież jajka to podobno sam cholesterol, a słonina – tłuszcz, którego powinniśmy unikać.

      – To są mity, z którymi staram się walczyć. Cholesterol w jajku nie stanowi ryzyka! Jajka to nie tylko selen, ale także wapń, fosfor, potas, magnez, żelazo, jod, mangan, cynk, miedź, fluor, kobalt, witaminy – jajko to życie.
      A co do słoniny, to coś wam opowiem. Dzieciństwo spędziłem na Syberii. Cywilizacyjnie był tam XIII wiek.
      Nikt nie słyszał o lekarzu, ale stare kobiety znały się na ziołach rosnących w stepach.

      Poza tym miejscowi odżywiali się w sposób, jaki ludzkość wypracowała przez tysiąclecia.

      Nie słyszeli o cholesterolu, a nikt nie miał sklerozy.

      Ponad 100-letni staruszkowie nie byli tam niczym nadzwyczajnym.

      Niegdyś na wschodzie Ukrainy spotkałem 105-letniego dziadka. Na śniadania jadał jajecznicę z 6 jajek na słoninie. Nie mógł zrozumieć, że u nas takie jedzenie uznaje się za szkodliwe.

      Aby dożyć takiego wieku, trzeba jeść dobrze. Przeciw starości działa zupa na kurzych łapkach czy zupa chroniąca przed miażdżycą. Ale pamiętajmy, że trzeba jeść mądrze.”
      Jan Majewski v. o. Grande,

    3. GraceAdieu 9 stycznia 2018 o 10:32

      Hej Pepsi, właśnie doszło do mnie zamówienie, między innymi z chrolellką, kelpem i l-lizyną. Kiedy powinnam je łykać, zakładając, że rano robię sobie terapię szklanek (póki co trzech, bez zielonego szjeka) i D3 + K2? Czy do kelpa (kelpu?) powinnam jeszcze dołożyć selen, jak do płynu lugola? Dziękuję!

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2018 o 10:43

        kelp bierz z selenem (dobrze byłoby dołożyć C i E) koło lanczu. Lizyna do śniadania, chlorella przed śniadaniem, zamiast 4 szklanki.

    4. Carolina 9 stycznia 2018 o 11:27

      Hej Peps, jesteś tu? Bo dziś nadejszła ta chwila i pierwszy raz pobiegłam hejże ho? oczywiście moja „Grażynka” radziła żeby jeszcze posiedzieć z rok na kanapie i porządnie się nad tym wszystkim zastanowić. Wybrać lepszy dzień, temperaturę, no i ten dres dziadowski trochę nie halo? dziękuję Tobie za to że piszesz i inspirujesz! Kocham Cię bardzo?

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2018 o 11:28

        Kocham Cię, nie wiesz nawet jak się cieszę, że ruszyłaś się z kanapy <3

    5. annakom 9 stycznia 2018 o 13:48

      Wiele dobrego w Nowym Roku dla Was! dołączam do tych, co postanowili ruszyć z miejsca (a aktualne miejsce jest kiepskie – oj strasznie tu smutno i – co gorsza – bez widoków na lepsze jutro), podjęłam suplementację Selenem, od dawna już D3, do tego Cynk.

      Zaczęłam biegać, ale z głową, nie na hurrrrra, jak niegdyś – skończyłam z bolącymi przez kilka tygodni kolanami. Wprowadzam stopniowo, jak to nazwał mój mąż, „plan dla emeryta”, gdzie więcej się w pierwszych tygodniach marszuje niż biega, ale efekty już są i dlatego postanowiłam tu napisać.

      Nie wiem co jest główną zasługą tej miłej odmiany, czy to Selen, czy bieganie, ale czuję, że w głowie mi się rozjaśnia. Pierwszy raz od wielu, wielu miesięcy nie walczę za dnia z okropną sennością, myślę jak zadziałać tu i teraz by jutro było lepiej itd. Generalnie zmiana z bierności i depresji na działanie i pozytywne nastawienie – aż sama jestem zdziwiona bo dawno tego stanu nie doświadczałam! czyżby ten Selen przyjmowany od zaledwie tygodnia?

      Pepsi, chciałabym Cię od razu podpytać czy dobrze przyjmuję te różne suplementy – na czczo muszę minimalną dawkę hormonu z powodu niedoczynności tarczycy (ale anty nie mam przekroczonych, więc to nie Hashimoto jak rozumiem), biorę Euthyrox co drugi dzień 25mg, po śniadaniu łykam biotynę i do ssania wit.B12 activ, w okolicy wczesnego obiadu właśnie Selen (mam ten od G&G 200), w dni gdy biegam czyli co drugi dzień, dodatkowo pod wieczór Cynk 25 mg (również kupiony u Ciebie) – ale przed bieganiem, a nie po – dobrze tak czy bez sensu? Chciałabym jeszcze gdzieś pomiędzy to wcisnąć czystek w kapsułkach, tylko gdzie… acha no i wieczorem kropla lub dwie wit.D3 (dr Jacobs). Nie jem ani często, ani dużo, więc jak widzę na ulotce info „wraz z posiłkiem” to mi się problem pojawia bo musiałabym właśnie kilka za jednym przytupem łyknąć… jeśli chodzi o stan zdrowia potwierdzony badaniem, mam niewielką niedoczynność tarczycy (chciałabym zupełnie zejść z tabletek, raczej znormalizować pracę tarczycy zamiast ją oszukiwać) i nawroty depresji (nie biorę antydepresantów).

    6. Okoń 9 stycznia 2018 o 16:47

      grzegorzadam . A co z jajkami na surowo np. same żółtka? Jaja z przydomowej hodowli, bać się salomoelli, czy to mit, jak to jest?

      1. grzegorzadam 10 stycznia 2018 o 07:03

        tak można się bać dosłownie wszystkiego dosłownie.
        Na salmonellę (bardzo popularna żołądkowa przypadłość) 3x dziennie po kilka kropli Lugola z wodą, jeżeli się zdarzy, zjadłem setki takich i jakoś jak na razie jest spokój.

        1. Okoń 10 stycznia 2018 o 15:14

          Jakiś przepis ? 🙂

          1. grzegorzadam 11 stycznia 2018 o 08:22

            jaki przepis ?

            1. Okoń 12 stycznia 2018 o 06:41

              no, na jajka surowe jakieś pomysły.

            2. grzegorzadam 12 stycznia 2018 o 09:37

              Np. blendowanie z sokami warzywno-owocowymi, z 3 lata wstecz podawałem 😉

              ”KOKTAJL BANANOWY

              Składniki:
              – 2 surowe jaja

              (zapewne pomyślałeś/pomyślałaś o salmonelli, ale czy wiesz, że wystarczy dobrze umyć jajka od razu po przyniesieniu do domu, aby cieszyć się ich zawartością bez obaw?)

              -1 dojrzały banan
              -ksylitol, czyli cukier brzozowy (opcjonalnie wg własnych potrzeb)

              KOKTAJL PIETRUSZKOWY

              Składniki:
              -2 surowe jaja
              -1 dojrzały banan
              -pęczek pietruszki (jedno z najbogatszych źródeł witaminy C, czy znasz lepszy sposób na zjedzenie całego pęczka pietruszki?)
              -ksylitol (opcjonalnie)

              KOKTAJL BANANOWO-ARONIOWY

              Składniki:
              -2 surowe jaja
              -banan
              -sok aroniowy
              -ksylitol (opcjonalnie)”

              Swoje można też wymyślić.

            3. Pepsi Eliot 12 stycznia 2018 o 09:57

              Przepisy tragiczne, pal sześć cukier prosty z tłuszczem, ale nie można jeść surowego białka jaj !

            4. grzegorzadam 12 stycznia 2018 o 11:10

              Wiele rzeczy ”nie można” a można 😉
              Nic tragicznego tu nie ma.

            5. Pepsi Eliot 12 stycznia 2018 o 11:50

              to truje, nie wszyscy są Rocky Balboa 🙂

            6. grzegorzadam 12 stycznia 2018 o 13:20

              Proszę 🙂 … Nic tam trującego nie ma, białko może hamować wchłanianie biotyny.
              Zjadłem tyle, że powinienem już nie żyć w takim razie. 🙂

              ”Awidyna niszcząc biotynę w surowym jaju chroni je przed rozwojem szkodliwych mikroorganizmów. Po obróbce termicznej jajka awidyna traci te właściwości. Częste spożywanie surowych jaj może doprowadzić do niedoborów witaminy H, objawiającej się zmianami skórnym, zapaleniem jelit i złym samopoczuciem. Jednak zagrożenie to występuje najczęściej u osób z zaburzeniami pracy jelit i ich nieprawidłową florą bakteryjną, ponieważ biotyna jest wytwarzana w naszym organizmie.”
              http://bonavita.pl/bialko-jaja-kurzego-sklad-i-wlasciwosci

              ”Poza walorami odżywczymi, pewne frakcje białka pełnią funkcje bioaktywne. Składniki te wpływają pozytywnie na nasz organizm, poprawiając jego funkcjonowanie na wielu poziomach. Przykładem są najpopularniejsze: lizozym, konalbumina, cystatyna, kwas sialowy, które działają przeciwwirusowo, antybakteryjnie. Matka natura wzbogaciła jaja w te składniki, aby chroniły powstające życie przed zepsuciem, jednak również i my możemy czerpać korzyści z ich obecności, szczególnie jeśli jemy świeże jaja „na miękko”. Substancje te są również izolowane z jaj i wykorzystywane w produkcji leków.”

              ”Białko nie zawiera ani śladu tłuszczu. Ma ono bardzo mało kalorii, co czyni je bardzo zdrowym produktem żywnościowym. Największe ryzyko występuje wtedy, gdy jemy na przykład jajko sadzone, ponieważ tłuszcz używany do smażenia jest niebezpieczny dla naszego zdrowia.
              Białko zawiera sporą ilość witaminy B.
              Białko jajka ma mniej kalorii niż żółtko.
              Białko jajek kurzych lepiej nadaje się na potrzeby zrzucania wagi. Wiele osób preferuje zjadanie na śniadanie tylko tej części jajek, ponieważ zapewniają one duże ilości białka, witamin i na dodatek są w pełni sycące.
              Jednak nie zaleca się jedzenia samego tylko białka jaj na śniadanie.
              Białko jest wykorzystywane jako składnik wielu środków pielęgnacyjnych i kosmetycznych, doskonałe nadaje się do tonowania i wygładzania skóry, a także jest w stanie korzystnie wpływać na wszelkiego rodzaju podrażnienia.
              Białko zawiera także pewien rodzaj peptydu, który wspomaga obniżenie ciśnienia krwi.”

              Jest poza tym świetnym chelatorem przy zatruciach metalami i toksynami 😉

            7. Pepsi Eliot 12 stycznia 2018 o 14:08

              no dobraaa, jajo powinno Cię zatrudnić jako osobistego mecenasa 🙂

            8. grzegorzadam 12 stycznia 2018 o 13:24

              Jajko jako produkt zwierzęcy dostarcza do naszego organizmu przede wszystkim białka, stanowiącego 12,5% ich części jadalnej.
              Należy wspomnieć, że białko jaja kurzego ma najwyższą wartość biologiczną wśród wszystkich produktów, gdyż zawiera aminokwasy w ilości idealnie uzupełniającej zapotrzebowanie organizmu ludzkiego, głównie do budowy masy mięśniowej.”

              Może uczulać, może 😉

    7. Keyt 9 stycznia 2018 o 17:30

      Zainspirowana wpisem biorę znowu, od wczoraj. Może i faktycznie coś z tym samopoczuciem też jest, bo widziałam inne korzyści, ale tego jakoś ze sobą nie skojarzyłam, że łatwiej mi było czuć wewnętrzny spokój a jak przestałam brać to coś się posypało. Hmm. No i też zaczęłam biegać, ha, to jest pobiegłam w niedzielny poranek i zadziwiłam samą siebie, że tyle dałam radę pobiec jednym cięgiem, ale co z tego skoro do teraz odczuwam skutki. Ale co tam! Mięśnie odpoczną i ruszam w bieg znowu. Dzięki za wpis Emanuelko 🙂

    8. Magda 9 stycznia 2018 o 17:37

      Hej Pepsi, zrobiłam u Ciebie zamówienie i chciałabym dowiedzieć się jak przyjmować suplementy tj cynk, selen, b12, chlorella, D3 z K2. Jeśli są duże braki cynku, selenu i b 12 można przyjmować więcej niż 1 tabletkę dziennie?

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2018 o 20:40

        selen możesz 400 (szczególnie przy niedoczynności tarczycy, ale wystarczy 200) nie razem z cynkiem, czyli np koło 16 selen, dobrze byłoby brać z C i E, oraz zapodawać sobie w tym czasie mniej więcej jod pierwiastkowy przez skórę (płyn Lugola z apteki)
        Na już bierz 4 D3 +1 K2 TiB po śniadaniu, i badanie 25(OH)D za 2 miesiące, na 5 dni przed badaniem nie bierz D3. Zgłoś się do mnie z wynikiem, to dobiorę Ci bardziej precyzyjnie. 1 cynk do śniadania i 1 B12 też. B 12 TiB jest w dużej dozie, ale nawet jakbyś przekroczyła normę to nic takiego, ale cybnk jest antagonistą miedzi i nie można brać sobie ot tak cynku, nie zabezpieczywszy sobie np. branzoletki z miedzi, albo jedzenia 3 razy w tygodniu z garnka miedzianego.

    9. Magda 9 stycznia 2018 o 21:38

      Płyn lugola z apteki nie jest słabszy niż ten diy, który jest na blogu? Bedzie wystarczyło jeśli bransoletkę z miedzi założe tylko na noc? Wiem, że chlorelle musze zacząć brać od 1 tabletki i z każdym tygodniem zwiększać o jedną. Może być do śniadania razem z cynkiem i b12?

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2018 o 23:34

        wystarczy na noc. Od pół tabletki naszej.

      2. grzegorzadam 10 stycznia 2018 o 07:04

        Jest słabszy.

      3. Amelia 5 października 2018 o 17:41

        Hej Pepsi ,mam pytanie . Stosowałam do tej pory selen G&G 200 raz dziennie i robiłam plamę z jodu na skurze .Chwilowo mam ograniczony budżet i zakupiłam ten tańszy selen Scitec 50 MCG .Ile tego brać dziennie ?

        1. Pepsi Eliot 5 października 2018 o 18:27

          możesz sobie teraz dla odmiany brać 2 kapsułki dziennie.

    10. Iwon 10 stycznia 2018 o 10:41

      Witam mam pytanie jak można z organizmu usunąć ołów,oraz zarodzce malarii.Była robiona operacja kręgosłupa i podano kilka worków krwi.Podczas biorezonansu wyszły zarodzce malarii,osoba której robiono
      badanie nigdy nie wyjeżdzała poza granicę państwa ,dlatego przypuszcza że zarażono ją przez podanie krwi.Oprócz tego jest ameba w trzustce i mózgu,glista ludzka,owsik,adenowirus,wirus bara.Czy ktoś może wie jak to usunać.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *