logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
91 579 624
271 online
32 003 VIPy
Reklama

 

MACA 100% ORGANIC This is BIO
POMOŻE ZLIKWIDOWAĆ 
RÓWNIEŻ TĘ SYTUACJĘ

TWOJA
ENERGIA I RÓWNOWAGA
HORMONALNA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Serotonina to biobełkot, aby sprzedawać Prozac, też dałaś się zrobić?

cow/ pepsieliot.com

Żeby nie było, że chcę komuś spłycić jego możliwości do prawdziwej depresji, bo zwykły smutek dopadający Cię od czasu do czasu, to nie jest depresja, która trwa zawsze długo, a smutek wtedy jest absolutnie przytłaczający.

Pojęcie serotonina zupełnie nie było znane jeszcze 20 lat temu. Teraz, jeśli zwrócisz się z pytaniem do osoby siedzącej obok Ciebie w poczekalni, co to jest, powie Ci bez zająknięcia, że jest to coś w mózgu, związane z radością istnienia, i że niski tego czegoś poziom wpędzi Cię w depresję, i że dobry na to będzie aerobik, joga, może czekolada, ale na samym topie masztu siedzi yyy … Prozac.

Stał się kiedyś przekręt, a dobrze znamy mechanizm, że rzecz dobrze i systematycznie przekręcana, w końcu zostaje przyjęta jako prawda. Jak hasło „pij mleko”.

Według Davida Healy, profesora psychiatrii na Uniwersytecie w Cardiff i autora „Let Them Eat Prozac”, gadanie o serotoninie, to czysty bio-bełkot, który zastąpił psycho-gadkę z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Healy całą dekadę spędził studiując neuroprzekaźnik serotoniny w kontekście depresji ludzi i nie znalazł przekonujących dowodów na poparcie teorii równowagi chemicznej.

Pomysł o tej nierównowadze serotoninowej w mózgu powstał w latach sześćdziesiątych w mózgu dr George Ashcrofta, ale później gościu wycofał się z tego. Jednak w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, kwestia serotoniny była postrzegana jako uproszczenie pewnej idei związanej z depresją. Następnie stała się tak bardzo wygodna i brzmi do dzisiaj tak fajnie, że dochtore zaczęły jo powtarzać jak mantrę. Masz w sobie coś niskiego, to to podwyższmy i będzie git.

Reklama

Tu znajdziesz organiczne sproszkowane owoce BAOBABU This is BIO źródło wapnia, dużej ilości potasu, tiaminy, kwasu nikotynowego, oraz witaminy C w bardzo wysokim stężeniu, świetny dodatek do 4 szklanki, a dzieci go uwielbiają wyjadać palcem


Zaraz skumasz do czego biję. Słyszałaś może o koncernie farmaceutycznym Eli Lilly and Company?

Do najbardziej przełomowych leków w historii koncernu można zaliczyć, oczywiście obwarowane patentami, cefalosporynę, erytromycynę, insulinę (!) oraz Prozac (fluoksetynę) będący selektywnym inhibitorem zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI), stosowanym w leczeniu depresji chorobowej. Lilly Co jest największym producentem i dystrybutorem specyfików używanych w lecznictwie psychiatrycznym, m.in. przeciwko depresji, zespołu lęku uogólnionego, uzależnień od narkotyków, bezsenności, zaburzenia afektywnego dwubiegunowego i schizofrenii.

Oprócz własnej działalności badawczo-rozwojowej, Eli Lilly jest zaangażowane w projekty finansowane z funduszów publicznych, razem z innymi partnerami ze sfery przemysłowej i akademickiej. Korporacja rozwija swoją działalność we wspólnych projektach wewnątrz struktur Innovative Medicines Initiative należącej do EFPIA i Komisji Europejskiej. Tiaaaa …

Skoro Prozac jest selektywnym inhibitorem zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI), to znaczy, że gdy masz mało tej serotoniny w mózgu, czyli masz nierównowagę chemiczną, to przyjdzie walec i Ci ładnie wyrówna i masz dziewczyno git.

Jest tylko pytanie, czy ktoś bada wcześniej (przed podaniem fluoksetyny) jaki masz faktycznie poziom serotoniny w mózgu? Badanie musiałoby się odbywać jakoś tak przez oko, czy ucho. I bardzo dobrze, że wymaga prawie trepanacji czaszki, bo mało kto zdecyduje się na upewnienie się, czy faktycznie jest mu Prozac potrzebny. Czy choruje z powodu braku Prozacu mało kto się zbada, machnie grabką i weźmie tabletkę.
SSRI/ pepsieliot.com

to oczywiście nie jest Brooke, ale swoją drogą ciekawe co Angel sądzi o Prozacu

Tym bardziej, że gwiazda Brooke Shields, która świeciła jasno z powodu przepięknej urody, chociaż co rychlej przemijającej, jak u wszystkich, zamiast nieprzemijającej sztuki aktorskiej, oświadczyła po urodzeniu dziecka, że go prawdopodobnie nie kocha, a następnie po wzięciu panaceum fluoksetyny pojęła, że dziecko swoje bardzo kocha, a jedynie była w depresji poporodowej i teraz ma już serotoninę w mózgu wyrównaną.

Nie mówiąc już o znanej psycholożce Lauren Slater, która w swoim Prozac Diary (wydanej w 1998) ustosunkowuje się do rzeczonego w sposób miłosny, zgoła orgazmiczny. A więc co mogły począć bidne ludziska, rzuciły się na Prozac, jak na ciepłe bułecki karpiele.

Poprzednie trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne (TCA) pracowały na trzech neuroprzekaźnikach związanych z nastrojem (serotoniną, dopaminą i noradrenaliną), podczas gdy Prozac koncentruje się tylko na jednym, na serotoninie.

Tymczasem profesor psychofarmakologii klinicznej w Instytucie Psychiatrii Malcolm Lader stwierdza, że jest to tylko hipoteza (w sensie tego wyboru serotoniny akurat), i że nie stoją za nią dowody naukowe.

Teoria, że ​​Twoje emocje są regulowane przez poziom serotoniny jest bardzo prosta, ale przecież może działać równie dobrze na odwrót, czyli, że Twoje emocje mogą pozbawiać Cię równowagi chemicznej w mózgu.

Reklama

Tu znajdziesz ASHWAGANDHA 100% organic This is BIO, super adaptogen, wieczorem naturalnie uspokaja, pozbawia lęków niezrozumienia, nie można aswagandhy opatentować:) 


Ale wielka farmacja idzie jeszcze dalej, olewa całą Twoją skomplikowaną sytuację życiową, głęboki sen, nieprzebudzenie, niezrozumienie, identyfikowanie się z własnym ego, brak porozumienia z duszą, totalną ciemność w temacie, że to Twoje  myśli tworzą tę smutną rzeczywistość, że problemy finansowe, że tęsknota, że smutek i cierpienie fizyczne, że to wszystko wiąże się z brakim informacji, z brakiem danych, z ogromnie wysoką entropią życia, chaosem, zagubieniem, nieuporządkowaniem, czyli z sakramenckim  lękiem przed życiem i śmiercią, no i ciałem nietrawiącym pokarmu podstawowego, pokarmu życia, czyli aminokwasu, składnika proteiny, pokarmu pierwszego, z powodu braku kwasu w żołądku i za małej ilości zasadowej żółci, a więc gdy farmacja ma na to całkowicie wyjebane, to powie Ci tylko jedno. Masz nierównowagę chemiczną w mózgu, a my mamy opatentowanego walca, co go puścimy, to Ci wyrówna to gówno.

Do tego wszystkiego Prozac okazał się być mniej wycelowany, czyli mniej dokładny niż pierwotnie przypuszczano. Doświadczenia z prozakiem (nie mówię teraz o skutkach ubocznych) wahają się od cudownego, jak u trochę już starszawej Brooke, poprzez całkiem przeciętne, do nieprzyjemnych.

Chociaż taka pisarka Zoe Heller w ciągu kilku tygodni od wzięcia selektywnego inhibitora zwrotnego wychwytu serotoniny, przestała płakać i mogła w końcu wstać z łóżka. Inni opisują jego działanie jak pewne oderwanie od tragicznej rzeczywistości lub pocieszające odrętwienie. Niektórzy ludzie czują niepokój, pobudzenie i bezsenność. Są tacy, którzy nie odczuwają żadnych zmian.

A potem mamy już tylko kiłę.

Zaczęto podawać Prozac dzieciom, tutaj badanie. W 2004 w Stanach dzieci lat 5 stały się najszybciej rosnącym segmentem biorącym leki przeciwdepresyjne. Mutyzm selektywny, którym bywa „dotknięte” 1 na 500 dzieci (częściej dziewczynki niż chłopcy) to fobia społeczna, lęk przed rozmowami z nieznajomymi z wielką radością farmacji również traktowano Prozac’iem. Powstał nawet Prozac w płynie o smaku miętowym.

W Wielkiej Brytanii też trend szedł, jak pokopany w górę. W latach od 1992 do 2001 roku, ilość recept na SSRI dla osobników poniżej 18 roku życia wzrosła dziesięciokrotnie, pomimo faktu, że nikt nie otrzymał licencji do stosowania Prozacu dla dzieci. W 2003 roku NHS (National Health Service) ostrzegła przed wszelkimi SSRI dla milusińskich poniżej 18 roku życia, za wyjątkiem Prozacu.

Obecnie w Ameryce, SSRI, w tym Prozac, zawierają ostrzeżenie „czarnej skrzynki”, że leki te mogą zwiększać prawdopodobieństwo zachowań samobójczych u dzieci. Ciekawe, dlaczego nie u dorosłych?

So jaja.

A tutaj dla przypomnienia, dobry wpis w temacie, dlaczego szpitale psychiatryczne milczą na temat niacyny …

Na zawsze Twój
Horry Porttier

Źródła:
www.theguardian.com/society/2007/may/13/socialcare.medicineandhealth
www.psychologytoday.com/us/blog/obsessively-yours/201001/five-reasons-not-take-ssris
www.dailymail.co.uk/health/article-3050380/Depression-NOT-caused-low-serotonin-levels-drugs-used-treat-based-myth-psychiatrist-claims.html
www.theguardian.com/society/2016/jan/27/prozac-next-psychiatric-wonder-drug-research-medicine-mental-illness

(Visited 4 254 times, 1 visits today)
Horry-Porttier Horry Porttier - Nius pojawił się niespodziewanie na stronie i nie wiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. KasiaK 1 lutego 2019 o 12:30

    B R A W O za ten tekst !!!

  2. kivvi 1 lutego 2019 o 12:43

    Ech, ja niestety od roku lecę na serotoninie. Dochtore mówią dobrze bierz, bo jak bierzesz to nie chcesz się zabić. Ale dobrze dalej nie jest. Staram się iść do przodu, jest lepiej, tak powoli. Lepiej od razu Prozac odstawić? Czy poczekać aż będzie lepiej, a później odstawiać. Pogubiona jestem i śpiąca, idiotka totalna.

    1. Pepsi Eliot 1 lutego 2019 o 14:47

      Nie mów tak o sobie, jesteś cudem do odkrycia

      1. lavi 2 lutego 2019 o 00:40

        Też brałam antydepresanty różne i to o wiele dłużej niż rok, ale to tylko przykrywa powłoką z wierzchu, a rana w środku wciąż jest. Skoro masz wątpliwości, to myślę, że sama nie czujesz jeszcze, że można teraz te leki odstawić. Myślę, że wiosna i lato to lepszy czas na odstawienie, teraz jest jeszcze szaro, mało słońca. Depresja jest niewyrażoną złością i agresją przeciwko sobie. Smutek potrafi być tak ogromny, że uciekamy od niego i nie chcemy go poczuć, a ta ucieczka paradoksalnie oddala nas od zrozumienia. Ucz się myśleć i mówić o sobie z czułością i szacunkiem, pozwalaj sobie na odczuwanie, nawet jeśli jest to „niechciany” smutek. Leki pomogą Tobie teraz ćwiczyć akceptację, tego co jest. Kiedy pogodzisz się z tym, że taka teraz jesteś, smutek powoli będzie miał szansę zaistnieć, odegrać się i takim sposobem szybciej minie, zrobi miejsce na inne emocje. Nie oceniaj siebie, patrz na siebie życzliwie, tak, jakbyś była własnym dzieckiem. Polecam też ćwiczenie wdzięczności, ja potrafię dziękować nawet za piękny śnieg na drzewach- za obrazki black & white cyknięte cyfrowym okiem mojego avatara : D albo dziękuję za cudowny mróz i skrzypiący śnieg pod butami. A jeśli wydarza się coś niemiłego, to też za to dziękuję, bo wiem, że czegoś mnie miało to nauczyć. Depresja jest właśnie jak ten cień kory drzew, pozwala wydobyć piękno białego śniegu, piękno światła w naszym życiu. Wysyłam do Ciebie światło kivvi : )

    2. KoAnn 2 lutego 2019 o 12:39

      Mega trudno się te leki odstawia – a nie odkryjesz tego cudu którym jesteś dopóki nie podejmiesz tego wyzwania.

      One zmieniają chemię mózgu – zresztą jak każde doświadczenia, słowa. Szukaj tych dobrych, nastaw się na ich odbiór. Ta cudowna struktura faluje w rytm który jej nadasz. Nie idź w rytm leków. To są specyficzne chemiczne wibracje.

      Spotkałam kiedyś madrego psychiatre co o lekach powiedzial wprost(a paru wprost przyznało że nie brało by nigdy ich) – one uzalezniaja. Boją się brać odpowiedzialnośc zeby doradzic odstawienie. To też ludzie , chcą pomóc nawet i moga doradzać i odradzac w dobrej wierze. Odwagę, siłę i decyzje znajdziesz w sobie. Dobrze jak by ktoś był kto cie w tym wesprze.

      Spróbuj mądrości ziół, kamieni , słońca, tanca, lagodnego ruchu, oddechu, milosci i łagodności wobec siebie. Sluchaj pięknej muzyki i szukaj dobrych słów i ludzi. Wyjdź z systemu opieki zdrowotnej do alternatywy pomocowej. Ale nie siedź w jednym czy drugim zbyt długo. Siła jest w Tobie. Cokolwiek Cię w to zaprowadziło – pragnienie śmierci pozwala czasem zrozumieć jak bardzo kochamy życie i jakim jest cudem.

      Pozwala też dostrzec – czasem nasze myśli nie są „nasze”, masz siłę by wybierać to co dobre dla siebie. Smutek trzeba przeżyć a nie zmienić lekiem znak. Im wczesniej zejdziesz z lekow i swiadomie zaczniesz przezywac, myslec, rozumiec swoje emocje (czyli dystansowac sie do nich, nie utozsamiac z), akceptowac co sie dzieje i samodzielnie dbac o swoj nastrój tym lepiej. Aczkolwiek daj sobie czas wszystko jest ok.

      Poszukaj info o Marsha Lineham i CBT lub DBT. Na poczatek, żeby przeżyć. Potem mozesz iść głębiej ale nie musisz. Sluchaj sobie Tolle. Może depresja da Ci taki wgląd że odrzucisz wszystkie terapie, po prostu skupisz się na tym co radosne w zyciu akceptując że czasem słońce czasem deszcz.

      Przygotuj się, że moze być trudno odstawić bo to jak dragi . Ludzie odstawiajacy alkohol lub narkotyki przechodza piekło. I dają rade. Ty tez poradzisz sobie. Trudno bywa, lecz to doświadczenie dalo Ci szansę zbliżyć Cię do siebie. Codziennie wydarzaja rzeczy wokół ludzie sytuacje dobre sprzyjające wyjdziesz z tego i będzie dobrze. Już jest bo jesteś na blogu Pepsi . Powodzenia

  3. Michal 1 lutego 2019 o 13:37

    Tak się składa, że jestem właśnie na oddziale leczenia uzależnień od narkotyków i dochotre chciał mi wlasnie na siłę wcisnąć antydepresanty twierdząc, że mam lęki mimo, że czuje się dobrze, akceptuję to co dzieje w moim życiu mimo, że nie były to łatwe chwilę i cieszę się ze swojego wyboru leczenia mimo, że to już druga próba. Odmówiłem podając powód, że przyszedłem tutaj nauczyć sobie radzić z emocjami na trzeźwo bo zamiana używki na leki mi nic nie da. Na szczęście mam terapeutke, która po części ma takie teorie jak przedstawiane na tym blogu a i samo psychoterapia mówi o akceptacji, przebaczaniu, pozbyciu się strachu itd.

    1. Pepsi Eliot 1 lutego 2019 o 14:46

      jestem z Tobą

      1. Michał 7 lutego 2019 o 08:44

        Dziękuję za te komentarze wspierające <3
        Niestety tu gdzie jestem wydarzyło się coś przykrego, jedna z osób, którą zresztą namówiłem również na przyjście do ośrodka popełniła samobójstwo, miał depresję i był "leczony" tutaj przez lekarzy antydepresantami…
        O ile do śmierci ciała niejako zdążyłem się w ciągu ostatnich kilku miesięcy przyzwyczaić o tyle sposób odejścia jest ciężki do zrozumienia. Zastanawiam się też czy samobójcy przechodzą przez ten sam proces przejścia na drugą stronę…i czy będą musieli to jakoś odpracować? Z jednej strony samemu zakończył tą grę, z drugiej strony przecież jest wolna wola.

        1. Pepsi Eliot 7 lutego 2019 o 12:22

          nikt nie musi niczego odpracowywać, w następnym wcieleniu dostanie łatwiejsze zadanie, ale z samobójcami może być tak, że za każdym razem w ten sposób wylogowują się z kolejnych wcieleń. Jakby znaleźli sposób na poradzenie sobie ze schodami tutaj, co nie pozwala im ewoluować. Zrozumienie, to to czego ludziom najabardziej brakuje, obok identyfikacji się z własnym ego, co też jest elementem niezrozumienia

    2. Maggie 1 lutego 2019 o 22:18

      Michał brawo ! Wszyscy tu jesteśmy z Tobą

  4. Ona29 1 lutego 2019 o 21:38


    Ciekawi mnie jak to zadziała na depresje? Wiecie coś?
    Pozdro Peps

    1. Pepsi Eliot 1 lutego 2019 o 22:37

      odradzam, ale wpisz w szukałkę

  5. Paweł Aleksander 2 lutego 2019 o 14:55

    Nigdy tutaj nie komentuje, ale SSRI działają, a rzekomo podnoszą właśnie serotonine. Więc przepraszam ale nie zgodzę się z tym artykułem, wiem jak bardzo pomogły mi w nerwicy lękowej, używałem ich 5 razy w życiu po kilka miesięcy. Fakt że skutki uboczne, oraz toksyczne działanie występuje, jak to z przyjmowaniem każdego chemicznego dziadostwa, jednak gdy w tej nerwicy zapedzilem się zbyt daleko, pomogły mi się podnieść. Dzisiaj świadomie mimo pewnych objawów nerwicy już do niech nie wracam bo wiem że to nie jest rozwiązanie, bo nerwica w odróżnieniu od typowej deprechy, to zdecydowanie są problemy pochodzące ze z naszej osobowości, a często ze sfery duchowej. Polecam modlitwę, odradzam wszelkie medytacje i treningi rozluźnienia itp bo to powoduje często jeszcze gorsze stany napięcia, oraz dodatkowe objawy.

    1. Pepsi Eliot 2 lutego 2019 o 16:44

      yyy … przeczytaj jeszcze raz co napisałeś

    2. Zośka 3 lutego 2019 o 10:08

      cierpiałam kilka lat na nerwicę lękową połączona z lękiem przestrzennym . Miałam okresy w życiu ze przerażało mnie wyjście z domu do sklepu spożywczego który był 100 metrów od domu. Poszłam do doktorka który po 20 minutach rozmowy wypisał mi recepty na cała tablice mendelejewa. Wyszłam z gabinetu ,wkurwilam się ,wyrzuciłam receptę i zaczęłam nowe życie . Ruszyłam tyłek ,zaczęłam biegać ,medytować , spotykać się z ludźmi o dobrej energii ,jeść zdrowo i regularnie ,odstawiłam używki ,zaczęłam ćwiczyć jogę . Teraz jestem zdrową ,świadomą osobą która się przebudziła a nie dała manipulować farmaceutycznym systemem . Także Pawle to co napisałeś jest totalną abstrakcją . Życzę Ci dużo dobrej energii do zmian na lepsze i przebudzenia się .

      1. Paweł Aleksander 7 lutego 2019 o 19:43

        Dla mnie SSRI działają, chociaz jak wspominalem to wszystko zaczyna się tam gdzieś w środku, gdzie wiekoszosc ludzi nie ma czasu, a może po prostu świadomości by zagłębić się i zrozumieć swój problem. SSRI pompujac sztucznie serotonine przycmiewa objawy, dając chwilę oddechu od choroby. A wtedy po odstawieniu SSRi oczywiscie jeśli w końcu zaczniesz dbać o swojego ducha i zanegujesz swoje destrukcyjne myśli, choroba zacznie się cofać mimo że efekt działania leków przeminie.
        Wazne jest by omijać tzw. New age, bo doktryny mistrzów new age tak naprawdę nie przynoszą żadnych owoców. A potrafią namieszać w głowie szczególnie gdy wszystko w nas jest zachwiane. Widzę że Pani szanowna Eliot lubi się podpierac Osho itp jednak epatowanie tymi mądrościami, nikomu nie jest potrzebne. Ukłony za namawianie do zdrowego odżywiania, oraz rady w tym zakresie. Pozdrawiam

  6. Anna LP 2 lutego 2019 o 17:44

    Pepsi,proszę o rade.jak odbudować swoje myśli,ciało,radość po wieloletnim psychicznym znęcaniu.Moje ciało chyba umiera,bez bólu fizycznego,moje myśli są otumanione,trzęsące dłonie,szalejace serce,świat dookoła nie jest mój.Jakie suplepenty polecasz?

    1. Pepsi Eliot 2 lutego 2019 o 23:28

      Droga Anno, ile masz lat? Masz jakieś badania, B12, kwas foliowy, homocysteina, 25()H)D ?

  7. Anna LP 3 lutego 2019 o 00:50

    Dziękuję za odpowiedź.Mam aż 50lat.Badania d3 pokazały niski poziom 18.Homocysteina dużo za dużo.Jestem w totalnej rozsypce.Pepsi…jak to jest,że ludzie źli,bez czlowieczenstwa,są zdrowi a ci z sercem na dloni cierpią.Jak to jest w tym porąbanym swiecie,że są osobniki,którzy nie znają uczuć.?kim oni są?zaczęłam walke,potrzebuje siły.

    1. Pepsi Eliot 3 lutego 2019 o 10:28

      bo wahadła destrukcji są bezduszne, one żywią się energią smutku, lęku, rozpaczy, albo nadmiernej ekscytacji, co również wypływa z lęku. A kwestia ciała, to niekoniecznie jest jak mówisz, gdy zżera Cię własne ego, smutek, to to odbija się na ciele i odwrotnie, gdy pomimo obiektywnie złego czynu, dbasz o swoje ciało, nie masz poczucia winy, Twoje ciało jest zdrowe. Ludzie nie umieją grać w tę grę, nie cieszą się, że są tutaj i zbierają doświadczenia aby wzrastać. Nie porównuj się z innymi ludźmi, bo to piętrzy potencjały, zaakceptuj że jest jak jest, powiedz, spoczko i zajmijmy się teraz Twoim ciałem, bez porównywania się do kogokolwiek. Na już zalecam codziennie 4 szklanki, do szklanki drugiej z magnezem dodatkowo 1 B6 G&G i 1 kwas foliowy G&G, do śniadania 1 Greens & Fruits TiB, po śniadaniu 2 D3+K2 TiB i dodatkowo 4 D3 TiB oraz 1 Omega 3 TiB, za minimum 2 miesiace badanie 25(OH)D, kwas foliowy, homocysteina, i B12.

      Włącz też kurację szklanką zero z łyżeczką gaszonej sody. Nie walcz, akceptuj i ciesz się, że doświadczasz, to samo w sobie Cię wzmocni, nie porównuj się z nikim, nie oceniaj nikogo, Ty masz ewoluować. Z miłością

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *