logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
66 818 127
285 online
28 674 VIPy
Reklama
jak zarobić na blogu, praca w intenecie 

Nie ma powodu, żebyś blokowała energię pieniądza, tylko dlatego, że tak Cię zaprogramowano w Matrixie

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Kiedy skończy się ta zima, czyli dlaczego jesteś nieszczęśliwa

    Powód do nieszczęścia zawsze się znajduje. Dziwnym zupełnie trafem się znajduje. Przychodzi jakby zupełnie znikąd, z całego bezsensu istnienia, co to miało być usłane kolorowymi jadalnymi kwiatkami.

    Łatwo o nieszczęście

    Wystarcza przypalony garnek, nieprzespana noc, niezacerowana skarpeta, kataklizm na drugim końcu świata, to że deszcz meteorów zniszczy cywilizację i nie ma, och nie ma sprawiedliwości.

    To znaczy o szczęście niby równie łatwo: uśmiech przyjaciela, bezinteresowny prezent, kanar nie wstawiający Ci mandatu kiedy nie masz pojęcia gdzie schowałaś bilet, awans, wygrana na loterii…

    A jednak szczęście jakby trudniej czasem zauważyć. Wydaje się ono być odległym bytem, majaczącym gdzieś na końcu drogi, niby cel, niby odpowiedź na pytanie „jak widzi Pani siebie za 5 lat?”.

    Szczęście wydaje się być składową (jeszcze) nie spełnionych postanowień

    Schudnę, przypakuję, będę jeść już w 100% zdrowo (ech, żaden serniczek nie będzie mi groźny), znajdę pracę, którą pokocham i będę więcej podróżować… Ech, szczęście. Własne, prywatne, faustowskie „chwilo trwaj, jesteś piękną”.

    Zanim jednak ta chwila nastąpi, co z tego, że promienie słońca wpadają rano przez okno jakby chciały powiedzieć, że zaraz będzie wiosna. Co z tego, że kawa smakuje najpyszniej, co z tego, że miałaś dziś czas poczytać książkę i że ktoś w tramwaju zabrał swoją torbę na zakupy żeby ustąpić Ci z miejsca, co z tego…

    Przecież jest minus jakby milion, trylion stopni, palce-uszy-nosy odpadają z zimna i turlają się smutno po chodniku. Baran z biura obok zastawił przejście, w sklepie jest kolejka jakby miała rozpocząć się apokalipsa zombie, a na dodatek nie masz przy sobie portfela. Co za świat! To najgorszy dzień ze wszystkich!

    Łatwo jest być smutnym

    Wrócić do domu, zrzucić buty, odpalić film na kompie i jeść odgrzany obiad. Nie pójść na siłownię i już od razu mieć wyrzuty sumienia. Sumienia zapchanego comfort-foodem z gatunku czekolada z pistacjami warto dodać.

    Powiedzieć jemu albo jej albo im wszystkim, że to był najgorszy dzień i że dziś masz wywalone w sprzątanie, bo to był najgorszy dzień i że tak strasznie Ci źle, bo inni podróżują, zarabiają, śmieją się, mają na Instagramie piękne zdjęcia pięknych obiadów z pięknych restauracji i mnóstwo czasu na hobby, a Ty nie masz siły nawet na tę głupią siłownię, dżizus maria kurde flak, no najgorszy dzień.

    Trudno jest pomyśleć, że dziś czułam się źle, ale przecież mogę czuć się źle. Złe samopoczucie się zdarza. Czy to oznacza, że złe samopoczucie czyni mnie nieszczęśliwą?

    Trudno jest wrócić do domu, zrzucić buty, odpalić cudowną, cudowną muzykę i zacząć tańczyć. Wytańczyć wkurzenie, wytańczyć zimno z trzewi i muchy z nosa.

    Trudno jest wrócić do domu, podziękować światu za ten dzień i zrobić sobie domowe spa. Albo zacząć sprzątać, być sprzątaniem, być tym co robi się tu i tym co robi się teraz.

    Trudno jest powiedzieć jemu i jej nawet, że olać to wszystko, chodźmy na spacer, albo leżmy na kanapie i gapmy się przez okno, pod kocem, z kubkiem złotego mleka, bo nasze życie jest takie piękne i wcale nie musi być wyzwaniem.

    Jesteśmy w drodze. A szczęście to droga, nie cel

    Zacznij dostrzegać małe rzeczy. Zacznij dostrzegać je w czasie rzeczywistym.

    Ja wiem, niektórzy już po całym dniu robią sobie listę dziesięciu rzeczy, które lubiły tego dnia. Ale Ty rusz ze skrzyżowania i po prostu lub ten dzień w całości, lub go teraz.

    Możesz być w drodze, w ciągłym kroku, w pędzie życia, ale jednocześnie możesz to wszystko robić wolno.

    Wolno i wolna

    Kiedy stoisz w miejscu, krajobraz nie stoi w miejscu, on się nieprzerwanie zmienia. Tylko Ty stoisz, świat wokół Ciebie drga. Jeśli nie możesz się ruszyć, patrz na ten otaczający Cię świat. Nie jako jego ofiara, ale jako jego integralna część. Patrz i uśmiechaj się do niego. Do małych promyczków słońca, do wiewiórki dostrzeżonej w parku, do zmęczonej i smutnej kasjerki, do tej lasi z lustra, która ma dziś skwaszoną minę.

    Jeśli stoisz na skrzyżowaniu, to nie tak, że stoisz na nim sama, całkiem bezwładnie. Stojąc kreujesz swoje otoczenie, warunki do ruszenia ze skrzyżowania albo wiecznego stania w miejscu.

    Przyciągasz do siebie to z czym na daną chwilę rezonujesz. Zacznij rezonować z własnym, wewnętrznym szczęściem, zacznij czerpać ze szczęścia, które jest na zewnątrz, zacznij żyć.

    To nieprawda, że szczęście trudniej czasem zauważyć

    Możesz być nieszczęśliwa z miliona powodów, ale do szczęścia nie potrzebujesz żadnego powodu, żadnej motywacji. Zima skończy się niebawem. Pytanie czy Ty ruszysz ze skrzyżowania i zmienisz opony (nastawienie) na letnie?

    Jak to powiedział mędrzec z internetu, optymista to ktoś kto uważa, że kroku w tył zaraz po zrobieniu kroku wprzód to nie katastrofa lecz cha-cha. I tego się trzymaj.

    uściski:)

    (Visited 3 289 times, 1 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Zeo 14 marca 2018 o 11:43

      Zima to dla mnie czas, zeby troszke zwolnic i nacieszyc sie czasem spedzonym pod kocykiem przy kominku, popijajac herbate imbirowa – ona nigdy nie smakuje tak dobrze jak w zimowe popoludnia 🙂 To czas, w ktorym schodze glebiej do siebie, do swojego serca. Kazda pora ma w sobie cos magicznego ale to tak naprawde nie ma znaczenia. Slonce, chmury, wiatr, deszcz, snieg…..najwazniejsze jest nasze nastawienie a wtedy warunki zewnetrzne kompletnie nie maja znaczenia. Najfajniejsza jest swiadomosc, ze nasza dobra energia dziala na korzysc ogolu. Jasne, 90% ludzi zajada kielbaske i ma nasze dobre intencje gleoko w powazaniu ale mimo wszystko warto. Oni sobie nie zdaja sprawy ale moze gdzies tam jakims ulamkiem siebie czuja, ze ta zima jest troche mniej zla 😉 A moze kolejna osoba nagle zacznie sie budzic i otwierac oczy? I swiat powoli bedzie sie stawal coraz piekniejszy.

      1. grzegorzadam 14 marca 2018 o 13:07

        Już nie mamy zim, są 2 pory, chłodna i cieplejsza, obie bez słońca.

        1. Zeo 14 marca 2018 o 13:31

          Ja tam widze slonce. Nawet przez maske smogowa 🙂

          1. grzegorzadam 15 marca 2018 o 13:12

            Spróbuj się od niego opalić w takim razie.

    2. natalia 14 marca 2018 o 12:31

      Super! Dziękuję Emanuelka <3

    3. Aneta D Falkiewicz 14 marca 2018 o 18:33

      cza-cza:) nawet pasuje 🙂 widzę rano słoneczko, chcę nad jeziorko, do lasu z aparatem foto, zanim wsiądę do auta to samolociki i w godzinę później chmury, pff.. i po światełku do zdjęć. Temu wolę wcześnie łazić spać i wcześnie się zrywać i wystawiać buzię do słońca, jeszcze przed samolotami 😛 a potem to już kocyk, ciepełko i żadne samolociki mi nie straszne pseudozimą. Trza umiejętnie zorganizować sobie czas, na własne warunki, by zagrać na nosie tamtym. A reszta #zwisamnieto.

    4. gagata 14 marca 2018 o 18:58

      No i pięknie 🙂

    5. derylldg 14 marca 2018 o 21:44

      a propo tematu zimy , braku słońca ( samoloty ;( ) co myślicie mądrzy ludzie o SOLARIUM oczywiście mówie o UVB czy kożystając z silarki trzeba stosowac K2 ?

      1. Pepsi Eliot 14 marca 2018 o 21:49

        nie trzeba, ale już dla kamienia nazębnego i prawidłowej gospodarki wapnia tak czy siak jest to wskazana witamina, i dawki D3 zwykle podtrzymujące

    6. fila 14 marca 2018 o 21:49

      Dzięki ! <3

    7. fila 14 marca 2018 o 21:55

      A właśnie, Krakusy, wiecie, że w kinie Kijów zapowiada się fajny koncert? Estas Tonne, gitarzysta, dużo go na youtubie: https://www.youtube.com/watch?v=c0FnM0IdHB8 Z przesłaniem 🙂

    8. melka 14 marca 2018 o 22:32

      ehhh…a ja przestalam tu zaglądac od jakis 3 tyg…zaczelam sie obzerac, becze, mam depresje, to co schudlam to przytylam…dlugi i brak perspektyw na lepsza prace wpedzaja mnie w mega smut;///

    9. kathi_m 15 marca 2018 o 23:11

      Podoba mi się bardzo zdanie podsumowujące 🙂 Wiem z doświadczenia: jak sobie same nie pomożemy, to nikt nam nie pomoże! A więc grunt to znaleźć plusy we wszystkim. Trzeba się nauczyć cieszyć z drobnych rzeczy i przestać doszukiwać we wszystkim tych złych 🙂

    Dodaj komentarz

    Sklep
    Dołącz do Strefy VIP
    i bądź na bieżąco!

    Zarejestruj sięZaloguj się
    Reklama

  • Reklama

    Leczenie Dobrą Dietą

    Jak zarabiać w internecie?

    ebook
    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner
  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze