Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
0
108 online
30 215 VIPy

Skoro post przerywany nie jest deprywacją, mogę pić kawę?

Czy na poście przerywanym mogę pić kawę?

Przy okazji muszę wtrącić, że same próby wątrobowe mogą być mylące, a z pewnością nie określą stopnia sztywności wątroby, zwłóknień, ani blizn. USG już coś może powiedzieć. Tomografia niezdrowa sama w sobie i rezonans także, ale najbardziej wskazane badanie to elastografia, czyli ulepszona forma ultradźwięków, która mierzy sztywność wątroby. Albo elastografia z MRI, czyli rezonansem magnetycznym. Widać wtedy czarno na białym, na mapie wizualnej elastogramie wszelką sztywność tkanek. Bo mówi się o stłuszczeniu, a tak naprawdę chodzi o to, żeby ciało nie sztywniało.

To stłuszczenie skrótem angielskim zwane NAFLD jest stanem, w którym nadmiar tłuszczu jest przechowywany w wątrobie, ale przyczyną nie jest alkohol. Gdy stłuszczenie wątroby jest spowodowane przez intensywne spożywanie alkoholu, nazywa się to logicznie chorobą wątroby związaną z alkoholem.

Do tego wszystkiego są dwa typy NAFLD. Pierwszy, gdy po prostu nadmiar tłuszczu jest przechowywany w wątrobie, i wówczas jest to zwykłe niealkoholowe stłuszczenie wątroby (NAFL). Ale jest jeszcze gorsza opcja, gdy pojawiło się zarówno magazynowanie tłuszczu, jak i zapalenie prowadzące do uszkodzenia wątroby i wtedy mówimy i o niealkoholowym stłuszczeniu i zapaleniu (NASH). Strasznie żeśmy się zakręcili tymi nazwami, ale przypadłość jest poważna.

Szukam szukam naturalnych metod na stłuszczenie, ale też co by na niego nie natrafić w życiu, i oprócz wszelkich zwyczajowych porad, jak niejedzenie złomu, trzymanie dobrej wagi, szczególnie w pasie, pilnowanie spraw z cukiernicą, jełczami i transami. Od wołowiny wara. Za to sporo kwasów tłuszczowych Omega 3.

Oczywiście nawadnianie, woda z cytryną, 4 szklanki z kurkuminą i zielonkami, idealnie wpisane w harmonogram zdrowej osoby, lub chętnej do ozdrowienia, która chce się regularnie oczyszczać z toksyn, w tym rtęci. Wiadomo zielone warzywa, trawy i algi (przykładowo idealny miks do 4 szklanki), dobrze trawiona surowizna, błonnik. No i robienie flaszek w zaniku.

Ćwiczenia, bieganie, szybkie chodzenie, nauka obliczania swojego tętna maks, aby móc ćwiczyć na tętnie umiarkowanym. 220-wiek i z tego 60% do 80% tętno docelowe biegania, raczej stąpania, póki co. Generalnie, jak cię już trochę ścięło zdrowotnie trzeba rzucić gałką u kardiologa na serce. L-Karnityna zwykle wskazana.

I w tym momencie mię zatkało.

Ależeco? Pijta kawę? Rób kawoszona? Racz się kafcią?

LICZNE BADANIA (1) wykazały, że kawa może chronić przed zespołem metabolicznym ZM, który wydaje się iść w parze z NAFLD. A to dzięki jej działaniu yyy… przeciwzapalnemu, a to dlatego, że hamuje odkładanie się tłuszczu w wątrobie. To, że kofeina podkręca metabolizm wiemy od zawsze. Zielona bio matcha, czy organiczna green coffee z sodą przed treningiem czyni dobrze, kałuża potu, jak po dużej dozie l-Karnityny, czy spalacza. O niedozwolonych substancjach nawet nie myślimy.

I w ten oto sposób przerzuciło mię kwantowo do postu przerywanego, który wydaje się najprostszą metodą pozbywania się zespołu metabolicznego ZM, ale w kontekście kawy.

Jeśli chodzi o trzymanie ciała w zdrowiu, 4 szklanki, post przerywany, oraz biegajżesz (gdy możesz), jak dla mnie, są najlepszymi rzeczami do zrobienia dla swojego ciała wraz z wątrobą. Ale czy picie kawy idzie z tym wszystkim w parze?

Post przerywany brzmi dość skomplikowanie, ale w rzeczywistości jest bardzo prostą koncepcją. Każdego dnia masz stosunkowo krótkie okno, gdy jesz i stosunkowo długie, gdy pościsz.

Ale czy podczas długiego postu możesz pić kawę? Odpowiedź brzmi przewrotnie. Mejbi, może…

Czysta woda, herbaty ziołowe, zielona herbata i inne napoje niesmakowe są całkowicie dopuszczalne. Jednak dziś skupmy się na kawie.

Kilka słów wyjaśnienia

Post przerywany pp (z angielska if) nie jest głodem, ani deprywacją

Nie jesz mniej, jesz rzadziej. Ba, można nawet powiedzieć, że możesz jeść więcej. Kiedy jesz, a jesz rzadziej i w krótszym oknie, ale jesz pysznie, zdrowo, aż poczujesz się syty i zadowolony. Nie garsteczkami, nie na pół gwizdka, porządnie.

2 sprawy

1. Kawa kawie nie równa

Kawa musi być najwyższej klasy i MUSI być 100% organiczna.

W innym przypadku możesz się narazić na Ochratoksyny A, Akrylamid, też mutagenne wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), oraz pestycydy, które mogą występować nawet z 80-90% markach kawy, gdyż kawę duuuużo się pryska. Podobnie jak herbatę.

2. Przetestuj glukozę 30 min po filiżance kawy.

Jeśli nie urosła jesteś wśród szczęściarzy, no dobra żartuję, to tylko smaki.

Są też kobiety w ciąży, kawę odradzam. Oraz ci, których łapie trzęsiawka, ale zwykle na początku przygody z kawą. Hashimotki bez kawy. Tarczycówki bez kawy.

Ale

Dobrą opcją jest KAWA BEZKOFEINOWA. Ba okazuje się, że to opcja yyy… spektakularnie dobra.

Bowiem wykazano badaniem, że wysokie spożycie kawy bezkofeinowej okazało się być związane z niższym ryzykiem śmierci z jakiejkolwiek przyczyny (2)

Jakie mogą być korzyści zdrowotne wynikające z picia kawy podczas okna postu?

Odbyło się ponad 19 000 badań potwierdzających, że kawa jest git zdrowotnie.

Oto niektóre ze statystyk na temat korzyści zdrowotnych z yyy… 3-5 filiżanek kawy dziennie

  • 40% mniejsze ryzyko chorób wątroby, o wilku mowa
  • 30% mniejsze ryzyko zastoinowej niewydolności serca
  • 24-40% mniejsze ryzyko cukrzycy typu 2
  • 30% mniejsze ryzyko choroby Parkinsona
  • 22-25% mniejsze ryzyko udaru mózgu
  • 15% mniejsze ryzyko nowotworu prostaty
  • 65% mniejsze ryzyko choroby Alzheimera

To oczywiście nie wszystko, bo o kafci przed treningiem już wspomniałam. Wpływa na ostrość treningu i sprawność:)

owocek

PS

Nie ukrywam, że LOKUJĘ teraz bardzo dobry produkt, organiczną kawę bezkofeinową, którą codziennie popijam. Trzeba mieć młynek, i najlepiej pić świeżo zmieloną kawę. Bo kawa zmielona powinna być wypita w ciągu 15 dni, i to jest ważne.

w didaskaliach

Żeby nie było, kawa bezkofeinowa zawsze ma odrobinę kofeiny, ale znowu firma firmie nie równa.

Polecane przeze mnie, jedyne w swoim rodzaju, pozbawione kofeiny ziarna, pozyskiwane są szwajcarską metodą Swiss Water Process, w której kawa jest wolna od chemicznych dodatków i przetwarzana przy użyciu możliwie najczystszej wody. Ten sposób pozwala ekologicznej kawie zachować wszelkie właściwości i certyfikaty ekologiczne.

Jakby co, kofeinówka też jest organik.

owocek

Badanie z badaniami

  • (1) ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24279995
  • (2)pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279995/

Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i się tego trzymajmy.

(Visited 261 times, 2 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Iwona 6 lipca 2021 o 16:33

    A czemu przy Hashimoto nie wolno kawy???

  2. Wiatrok 6 lipca 2021 o 18:41

    Ok super, a co powiesz Pepsiu o yerba mate, która ma dużo kofeiny, ale też innych niezbędnych składników typu magnez itp.? Piję ją codziennie od samego rana, gdzie post mam od 14-20.

    1. Pepsi Eliot 6 lipca 2021 o 19:12

      nie mam zdania o yerba mate <3

      1. Wiatrok 6 lipca 2021 o 19:57

        ….
        Pozdrawiam

        1. Pepsi Eliot 7 lipca 2021 o 07:49

          To moi pachnie spamem, sorry

  3. Marsin 6 lipca 2021 o 19:21

    Witam , a może coś więcej zielonej kawy?
    Smakuje specyficznie , myśle że można się przyzwyczaić do smaku .
    Podobno bardzo pozytywny napój .
    Pozdrawiam Pepsi!

  4. Rozalia 8 lipca 2021 o 07:45

    Hej Pepsi, mam taki problem z shape Shake, do około godziny po wypiciu czuje dyskomfort w żołądku- jakby ścisk albo gniecenie. Czym może to być spowodowane?

    1. Pepsi Eliot 8 lipca 2021 o 10:42

      to czyste białko, widocznie masz mało kwasu w żołądku i pepsyny, i ciało się zbiera

  5. Wiola 12 lipca 2021 o 09:09

    Dzień dobry. Po przeczytaniu Twojego artykułu zmierzyłam rano na czczo cukier, który wyniósł 98 mg/dl (tak wiem troche za wysoko ale wieczorem mnie troche poniosło :)) po wypiciu filiżanki czarnej, gorzkiej kawy ponownie dokonałam pomiaru. Cukier podniósł się do 114 mg/dl. Czy to oznacza, że nie powinnam jednak pić kawy w czasie PP? Przyznam, że nie chudnę mimo restrykcji i postu i zastanaweiam się gdzie może być problem. Jutro zrobię taki sam eksperyment z kawą bezkofeinową.

    1. Pepsi Eliot 12 lipca 2021 o 17:08

      Niestety tak, Tobie kawa podnosi cukier. Na jakim jesteś poście, w sensie diety? Robisz 4 szklanki?

      1. Wiola 12 lipca 2021 o 18:59

        16/8 ale z uwagi że jestem recydywą odchudzania i moja waga już nie spada myśle o 511. Dzisiaj kupuję zestaw do 4 szklanek i jak tylko przyjdzie zamierzam natychmiast wdrożyć ?
        Czy mogłabyś podpowiedzieć czy białko będzie lepsze do pierwszego posiłku (4 szklanki) czy drugiego?

        1. Pepsi Eliot 13 lipca 2021 o 04:52

          do ostatniej szklanki, która rozpocznie okno jedzeniowe <3

          1. Carolina 13 lipca 2021 o 16:19

            Pepsi a czy efekt chudniecia osiągnę również pijąc szejpa o 16ej jako już ostatni posiłek. Pierwszy jem o 9 drugi o 13.

          2. Pepsi Eliot 13 lipca 2021 o 17:51

            Nie wiem na pewno, ludzie są różni, ale to wydaje się mocne, powinno zadziałać. Ale możesz być wieczorem bardzo głodna

          3. Carolina 14 lipca 2021 o 13:54

            Z twoim błogosławieństwem się uda ?A ja muszę bo sie uduszę. Ściskam

  6. Kiszonka 18 lipca 2021 o 06:24

    Hej Droga Pepsi,
    zastanawiam się, czy zawracać ci tym tematem głowę… może potraktujmy to jako luźny wpis…
    Zrobiłem ostatnio wydruk z wagi z elektrodami na siłowni i wyszedł mi bardzo niski tłuszcz (tylko 4,1%), BMI 21,1, na dolnej granicy normy, sylwetka niby typ bardzo umieśniony, choc do konca tak to nie wyglada. Metabolic age 21 (metrykalny 36), wskaznik trzewnej 1, total body water 68,3%Z (ze niby lekkie przewodnienie…) ECW/TBW 38%… Beztluszczowa masa ciala 77,7 kg (masa ciala 81 kg wedlug tej silownianej wagi)
    (Ujawniam się tutaj z męskimi końcówkami z racji metryki, ale czuję się osobą niebinarną i strasznie nie lubię tych męskich końcówek)
    Czy przejmowac sie tym niskim tluszczem, czy jednak mozna z takim zyc? Ja naprawde czuje sie w zyciowej formie, walcze jeszcze z lękiem, ale przynajmniej fizycznie czuje się naprawdę dobrze. Tyle problemow juz cofniętych/zwalczonych dzięki m.in. twoim witarianskim wplywom, ale moze cos robie jednak zle? Staram sie miescic w 8-godzinnym jedzeniowym oknie, cwiczę piec razy w tygodniu, na pewno oddzielam maksymalnie cukier od tluszczu (no przyznaje ze ten ostatniego… bardzo zminimalizowany), super czuje sie z surowymi owocami i jakos nie mam ochoty wprowadzac sobie tluszczowego posilku… w ogole mnie do tego nie ciagnie…
    Można jakoś żyć z tym tluszczem 4,1%? Nie chcę popadać w hipochodrię na ten temat 🙁 No ale jakies znaki zapytania sie klębią mimowolnie nad głową 🙁

    1. Pepsi Eliot 18 lipca 2021 o 10:13

      Przede wszystkim to mogą być mylne dane i raczej są. Zbadaj lipidy, i trójglicerydy, oraz morfologię krwi z rozmazem. Jeśli trójglicerydy są nisko, poniżej dolnej normy, której teoretycznie nie ma, świadczy to o pewnym zabiedzeniu. Nadejdź z kimś kto ma dużo tłuszczu i niech się zbada na tym siłownianym urządzeniu.

      1. Kiszonka 18 lipca 2021 o 15:31

        Bardzo dziękuję!

        To najbardziej prawdopodobne i logiczne wytłumaczenie. Będę na innej siłowni, spróbuję jeszcze raz na innym urządzeniu, a nawet jak wyniki wyjdą dziwne (moze jakos dziwnie przewodzę prąd…), to zaczekam z wnioskami do badania krwi (zrobię pod koniec tygodnia).

        Może też troche za duzą intensywność w jedzeniu surowych warzyw sobie narzucam (lubię to, ale to tak bardzo na oko sobie dawkuję). Juz od prawie roku jem codziennie ogromna miche nacietych roznych warzyw, niektore dawaly mi ostro do wiwatu herx-detoksem, obecnie juz nie, mam duzo wieksza tolerancję i byc moze faktycznie mnie juz solidnie odtruly… ale… moze czas troszke mniej i lagodniej, bo jednak wtedy watroba nic a nic nie utrzyma tluszczu przyjmowanego w pokarmie i bedzie wydalac wszystko… to jeszcze takie luzne teoretyczne przemyslenia pod katem wylacznie mojego ciala i metabolizmu…. Gdyby te trojglicerydy wyszly faktycznie niskie, to po prostu zlagodzę rutynę z surowymi warzywami (choc bez satysfakcji, bo nawet te dosc twarde i piekące bardzo mi smakują). Ogólnie odczuwam, że jestem jakby na niskim poziomie libido tez… czyli ekspresja hormonow tluszczozaleznych jakby niska… (co ogolnie jest jak najbardziej ok bo to mi pozwolilo sie uporac z wieloma sprawami). No ale moze to juz wlasnie bedzie kwestia drobnej korekty/regulacji „pokrętła” (okropnie to brzmi :/ ), żeby ewentualnie na utrzymanie większej ilości tłuszczu i ekspresję hormonów pozwolić… zobaczymy! Dzięki jeszcze raz za kolejny cenny drogowskaz do nieobsesyjnych przemyśleń i łagodnych działań! Ostry detoks i hipo to już na szczęśnie uświadomione sprawy, i staram się je powściągać 🙂

        1. Pepsi Eliot 18 lipca 2021 o 17:02

          <3

          1. kiszonka 23 lipca 2021 o 10:38

            Hej 🙂 druga siłownia ustrojstwa z elektrodami nie ma, więc poszło na razie w odstawkę ponowienie próby ognia, ale próba krwi wyszła niestety… konfundująco co najmniej 🙁
            Cholesterol całkowity 144 mg/dl (auć, za nisko?)
            Cholesterol HDL 59,6 mg/dl
            Cholesterol LDL 73,40 mg/dl
            Trójglicerydy 55 mg/dl
            DHEA-SO4 163,00 (a był już 209,00 rok temu! dawniej leżał jak teraz)
            Insulina 1,70 µIU/ml (auć!!! 🙁 robię coś źle ewidentnie )
            Glukoza 92 mg/dl
            Kreatynina 0,75 mg/dl (najniższy odczyt u mnie, choć jem dużo białka)
            OB 5 mm/h (rekordowo niski odczyt po latach panoszenia się stanu zapalnego… cieszy, ale jednak… )
            Wątrobowe wszystkie ok, poniżej połowy normy lub około pierwszej cwiartki
            Homocysteina 8,80 µmol/l (tak! świadomie i konsekwentnie!, ale jednak ta insulina 🙁 )
            Witamina B12 435,00 pg/ml
            Witamina D3 metabolit 25(OH) 55,70 ng/ml (rośnie, ale jednak czuję, że nawet jak weszło do krwi, to nie wiem, czy komórki na pewno dobrze wchłaniają…)
            Czyli co? Hormony dolnych czakr leżą i kwiczą (z powodu niskiego tłuszczu?), ale ja ćwicze i czuję wzrost masy mięśniowej jednak postępujący… czy to możliwe, że zamiast tych hormonów wkracza insulina ze swoim anabolicznym efektem a ja w ten sposób żyłuję, wyzyskuję, eksploatuję jakby swoją trzustkę? (co się moze skończyć zle)? Oczywiście żadnych sterydow nie biorę… Była krotka próba z macą przez dwa tygodnie w czerwcu/lipcu, ale malutko i niesmiało, pół łyżeczki…
            Nerki jakoś dają radę, wątroba wszystko przetwarza, ale może jednak to jest jakiś alarm, że to wszystko, dobra forma, jednak kosztem takiej niedocenianej (przeze mnie) trzustki?
            Przepraszam, że już snują teorie…
            Widze że masz czarnuszkę i kilka innych olejów, ale jak wprowadzic tluszcz? Polewać jednak surowe warzywa nim jako ostatni posiłek? I który olej byłby najlepszy?
            Oczywiście nie pytam Cię jako lekarza, lecz wyłącznie poglądowo. Zastanawiam się po tej insulinie na pójście do dochtore, ale zanim wpadnę po sporej przerwie w ich wpływy, jeszcze myślę, co można poprawić, skoro to ewidentnie jakiś mój błąd.

          2. Pepsi Eliot 24 lipca 2021 o 08:56

            Teoretycznie niedożywienie. Ale wg wielkiego chińskiego badania „China Study” Tom Campbell twierdzi, że takie wyniki Całkowicie wykluczają incydent sercowy, i ze normy w krajach wysoko rozwiniętych i na współczesnych dietach są odpowiednio dostosowane, bo wszyscy byliby poza normami. Jeśli dobrze się czujesz, jesteś zdrowy, wg Campbella wszystko jest w najlepszym porządku, wprowadź więcej awokado, i sałatkę nicejską

  7. kiszonka 24 lipca 2021 o 17:23

    Jeszcze raz dzięki za odpowiedź (piszę w nowym wątku bo w starym nie da juz się skomentować).
    Też daję na luz i po prostu powtórzę wyniki za jakiś czas… wpadła mi do glowy rzecz, którą mam tuz przed oczami… przecież stres! Pewnie kortyzol zbija mi tak tę insulinę, bo mam faktycznie teraz bardzo stresujący okres (pomijając standardowy poziom lęku, ale teraz jest więcej, dzieje się). Więc po prostu myślę, że będę dalej pieczołowicie oddzielać owoce od wszelkich domieszek tluszczu, zeby tej insuliny jak najmniej bylo potrzeba, a jak za kilka tygodni trudny okres minie, będzie urlop, to po urlopie zrobię ponownie tę krew i trzymam kciuki, ze insulina wroci do normy. W sumie te niskie DHEA-S może swiadczyc o tym, ze nadnercza tylko kortyzol robią… no ale akurat kortyzol nie znalazł sie na liscie wynikow tym razem.
    Z cyklu: spojrzeć optymistycznie: to jednak dobrze, że nadnercza już mają chociaż siłę żeby nastarczyć tego kortyzolu. (w sumie moje dobre samopoczucie to też jakby syndrom wysokiego kortyzolu – na krótką metę jest przyjemny… choć ma złą prasę 😉 ) Dawniej bywalo z tym gorzej i bywał za niski (wtedy prosto w ramiona endokrynologów… ale to nie ich wina, po prostu moje szukanie problemu na siłę). Więc patrzę optymistyczniej: nadnercza mają trudny okres, ale byc moze są mniej zmęczone niż kiedyś, grunt to przetrwać ten stres i dalej pracować nad wibracjami, żeby i lęk powszedni też stopniowo ustąpił 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum