logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
74 025 698
394 online
30 074 VIPy
Reklama

 

ORGANICZNE BIAŁKO
ROŚLINNE
Z BRĄZOWEGO RYŻU
RICE PROTEIN This is BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Śmiej się, jedz bez wyrzutów sumienia i chudnij! To takie proste.

    Z odchudzaniem jest taki problem, że natychmiast, jak tylko zaczniesz się odchudzać, jesteś zafiksowana na efekty. Nawet jeżeli nie stawiasz sobie konkretnego celu z gatunku kilogram tygodniowo, 10 km biegu dziennie i 1000 kcal w oknie jedzenia na pp (przerywanym poście), nastawiasz się na w pewien sposób określone rezultaty.

    Czy to coś złego?

    Tak i nie. Dobrze jest przecież wiedzieć czego oczekuje się od siebie samej, dobrze jest postawić na jakiś efekt, w końcu wątrobę czy jelita też oczyszczamy oczekując określonego skutku.

    Problem leży zupełnie gdzieś indziej. Problem leży na odsuwaniu się od własnego tu i teraz na poczet oglądania zdjęć swojej sylwetki z czasów świetności albo snuciu myśli, że jak się schudnie, to cyk, trzeba będzie wymienić całą garderobę na sukienki, sukieneczki i obcisłe jeansy, a przy okazji odświeżyć kilka fatałaszków, które zalegają na dnie szafy odkąd przestałaś się w nie mieścić.

    Ale czy to naprawdę jest ważne?

    Dieta kończy się często fiaskiem, bo nie dzieje się mimochodem i prosto, bo pożera skupienie i emocje. Trzeba zrobić rozpiskę zakupów, trzymać się sztywniusieńko jakichś tam ram czasowych, ważyć, mierzyć, odmawiać wieczornej kolacji na mieście, a jak już to siedzieć o liściu sałaty z oliwą i tłumaczyć z zakłopotaniem i mimo namów, że jest się na diecie, że następnym razem i że dziś już się jadło.

    I jak się już popłynie, ominie trening, da się namówić na kremówkę, to mimo wyrzutów sumienia łatwiej też poddać się na fali obwiniania siebie. Przecież „jak zawsze zawaliłam”, „znowu mi nie wyszło”, „po prostu nie potrafię być na diecie”.

    Halo, dziewczyno, czy Ty jesteś na tym planie za karę?

    No chyba nie! Nikt Ci nie każe jeść ani nie jeść, wyglądać ani nie wyglądać, spełniać normy społeczne lub ich nie spełniać. Być może jeszcze tego nie przepracowałaś, ale jesteś na dobrej drodze.

    Stoisz na skrzyżowaniu i skupiasz się na tym, że innym udało się ruszyć, a Ty stoisz tak od lat i blokujesz ruch, blokujesz swoje własne przepływy energetyczne. Ale wiesz co? Drapał to pies, nie o to tu chodzi!

    Stanie na skrzyżowaniu to też lekcja. Ty stoisz, ale krajobraz dookoła Ciebie się zmienia. Może nie widzisz tego będąc zbyt skupioną na ciągłym oglądaniu swojego nazbyt krągłego tyłka w szybach przejeżdżających autobusów i porównywaniu go do innych, szczupłych tyłków jego pasażerek.

    Kiedy wreszcie ruszyłaś ale po drodze zabłądziłaś i wróciłaś na to samo skrzyżowanie, nie wracasz wcale do punku wyjścia. Ty przesuwasz się do przodu swoją własną krętą drogą i czasem musisz powtarzać błąd dopóki się na nim nie nauczysz, dopóki nie przeskoczysz tej skrzynki, dopóki nie odbijesz się od niej parę razy żeby ta w końcu pękła, zupełnie jak w grze wideo.

    Jedz i chudnij

    Nie tylko jedz, ale w ogóle czerp garściami z doświadczeń. Po prostu rób to z głową, ze zdrowym rozsądkiem i akceptacją. Kiedy już coś nie wyjdzie zamiast obwiniać się na zmianę z szukaniem wymówek (flagowe „miałam zły dzień”) powiedz sobie, że faktycznie, nie wyglądało to tak jak byś chciała, ale przecież nic straconego. Że spoko, zrobiłam to i wiem dlaczego, to nie są w końcu rzeczy, które dzieją się same z siebie, ale nadrobię.

    Rób dla siebie dobre rzeczy. Obfitość Ci sprzyja, masz tyle ile sobie zaprojektujesz, tyle ile przyciągniesz i przede wszystkim tyle ile z Tobą rezonuje. Nie odmawiaj sobie wysokich wibracji, nie odmawiaj sobie prawdziwych przyjemności, po stokroć wspanialszych niż rurka z kremem.

    Nie fiksuj się w ogóle na diecie. Zafiksuj się na byciu dobrą dla siebie, tak po prostu. Odstaw, albo na początek chociaż ogranicz, to co szkodzi Twojemu ciału.

    Zrób sobie pysznego szejka z sezonowych owoców, zjedz soczystego organicznego pomidora z bazylią, nałóż na twarz naturalną maseczkę, wypij matchę i usiądź na balkonie, idź do galerii obcować ze sztuką albo do lasu obcować z naturą. Zamiast odpoczywać przeglądając fejsa, włącz piosenkę i potańcz kiedy nikt nie patrzy albo kiedy wszyscy Cię widzą. Kiedy ostatni raz tak zrobiłaś?

    Jak to niby sprawi, że schudniesz? To proste!

    1. Przechodzisz na post przerywany

    Wystarcza, że podzielisz dobę na:

    6 – 8 (lub mniej) godzin, podczas których jesz (3 posiłki: 1 lub 2 skomponowane jakościowo, oraz 1 (ewentualnie 2), które opierają się o shake’a proteinowego Shape Shake TiB lub białka roślinne This is BIO)

    18 – 16 godzin postu (kiedy wyłącznie pijesz wodę – jeśli chcesz – herbatę, napary ziołowe i wszystkie płyny bez kalorii z wyjątkiem sztucznych napoi typu zero).

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ 100% ORGANICZNE BIAŁKO Z ZIELONEGO GROSZKU PEA PROTEIN This is BIO, świetna opcja dla wegan budujących mięśnie


    Nie ma restrykcji jedzeniowych.

    Jest Twoja intuicja i to wcale nie ta, która podpowiada Ci jedzenie złomu ze złomowiska, tylko ta z głębi Ciebie, ta, która cieszy się z jedzonych z krzaka malin i pomidorów koktajlowych jedzonych zamiast chipsów podczas oglądania filmu. Ufaj sobie, czytaj artykuły na tym blogu i najadaj się w oknie, nie licz kalorii. A to wszystko zupełnie mimochodem i obok Ciebie, jako element stylu życia, nie przykry przymus.

    A jeśli zjesz zdecydowanie za dużo, zbyt śmieciowo albo zbyt późno, następnego dnia skróć swoje okno i zjedz jeden konkretny, jakościowy posiłek rozłożony na przykład na 4 godziny i złożony z raczej niesłodkich owoców, surowych i parowanych warzyw. Niech to nie będzie posiłek tylko w połowie „pokutny”,w rzeczywistości coś pysznego, co sprawia Ci przyjemność i coś dobrego dla Twojego ciała. Chyba jesteś w stanie to zrobić?

    A jeśli nie możesz schudnąć na pp włącz technikę zmienności diety, czyli 511.

    2. Stawiasz sobie prosty cel: czuć się dobrze po przebudzeniu i przed zaśnięciem

    Znasz to uczucie kiedy objesz się wieczorem, kiepsko śpisz, brzuch pęka Ci w szwach, a rano masz ciężki żołądek, zgagę i problemy trawienne, a do tego jesteś potwornie zmęczona? Po co Ci to? Rób dla siebie tylko to co dobre. Jesteś piękna, silna i mądra, więc zasługujesz na to co najlepsze, w tym najlepsze samopoczucie. Nie chodzi tylko o wieczorne obżarstwo, ale o leżenie do późna przed komputerem zamiast iść spać, siedzenie na kanapie przez bite dwie godziny zamiast wyjścia na spacer, nie sprzątanie przez parę dni swojego bałaganu, przez który nie czujesz się komfortowo i tak dalej.

    Jeśli musisz odpocząć, odpocznij, ale rozdzielaj zmęczenie od lenistwa w zestawie z ogólną niechęcią.

    Reklama

    3. Wybierasz swój prosty plan diety, który pozwoli Ci zapomnieć, że w ogóle się odchudzasz!

    Postaw na rewolucyjny, autorski program Pepsi Eliot, czyli „Jem i… chudnę” i zmodyfikuj go według swoich potrzeb. Nie tylko nie będziesz musiała wciąż myśleć o diecie i planować, ale osiągniesz prosty nawyk, który pozwoli Ci czuć się komfortowo, jeść jak lubisz i być na diecie zupełnie obok i mimochodem, a przy okazji zyskać zdrowie.

    Zależnie od stopnia Twojej aktywności fizycznej, możesz wybrać jeden z trzech programów diety:

    A. Plan diety dla osoby nieuprawiającej regularnie sportu bądź nieuprawiającej go wcale

    B. Plan diety z treningiem rano

    C. Plan diety z treningiem w południe lub wieczorem

    Różnią się one głównie odstępem czasu pomiędzy kolejnymi posiłkami.

    W przypadku opcji A:

    Jesz tylko w czasie okna, które sobie wyznaczyłaś. Istotna jest zasada, że pijesz szejk białkowy w odstępie minimum 3 godzin od najbliższych posiłków. Czyli, gdy wypijasz go na śniadanie (po głodzie nocnym) to następny posiłek jesz nie wcześniej niż za 3 godziny. Gdy jesz szejka 3 godziny po obiedzie, to albo nic już nie jesz (post wieczorno/nocny), albo zjadasz coś dopiero po 3 godzinach.

    Zakładając na przykład, że jesz pierwszy posiłek o 9 rano, drugi zjesz o 12, trzeci o 15 a czwarty o 18.

    W przypadku opcji B:

    Jeśli zaczynasz dzień od treningu, możesz wziąć 1 tabletkę Bikini Burn TiB do 20 minut przed ćwiczeniami. Pierwszy posiłek jesz tuż po treningu i najlepiej jakby było to szejk białkowy. Jednak, gdybyś odczuwała duży głód, zjedz posiłek potreningowy, a szejka wypij dopiero po 3 godzinach.

    W przypadku opcji C:

    Gdy Twój trening wypada w godzinach późniejszych, np. po pracy, możesz iść od razu na trening, po czym zjeść obiad i byłby to Twój ostatni posiłek dnia. Albo wchodzie w grę opcja, że 2h po zjedzeniu obiadu idziesz na trening. Ostatni posiłek (szejk białkowy) wypijasz do 30 minut po treningu.

    TU ZNAJDZIESZ BIAŁKO SERWATKOWE 100% Izolat CFM bez cukru, tłuszczu i laktozy TiB (słodzona stewią) z dużą ilością glutaminy i wszystkimi aminokwasami egzogennymi

    Plan dnia

    Codziennie rano zaczynasz dzień od pójścia do łazienki i oczyszczenia języka. Nie myjesz zębów. Następnie wypijasz małymi łyczkami 4 szklanki (najlepiej 6, czyli butelka 1,5 l) wody niegazowanej z sokiem z cytryny lub przeprowadzasz uzdrawiającą, oczyszczającą kurację 4 szklanek. Dopiero wtedy myjesz zęby i generalnie oporządzasz się.

    I posiłek

    Jesz to co chcesz i to co Ci smakuje.

    Możesz zrobić sobie na przykład koktajl z dużą ilością jarmużu, czy szpinaku, z bananem i truskawkami.

    Dobrze, żeby posiłek składał się z niedosładzanych soków, na przykład z marchwi z zieloną pietruszką, marchwi z jabłkiem i selerem naciowym, z soku z żurawiną, z soku z pomarańczy z dodatkiem startej skórki z cytryny/pomarańczy.

    this is bio, pepsi eliot, trening

    Jeśli zaczynasz dzień od treningu siłowego dzień zaczynasz od dużego koktajlu (na przykład z dojrzałymi bananami, jagodami, szpinakiem, albo pietruszką) z 1 lub ½ miarki Shape Shake lub porcją białka roślinnego, możesz pić do tego też soki, etc.

    Wraz ze śniadaniem bierzesz 1 tabletkę Greens & Fruits TiB (1 opakowanie wystarcza na 3 miesięczną kurację).

    II posiłek (tylko w przypadku planu A)

    3 godziny po śniadaniu pijesz trening, czyli koktajl proteinowy: 1 miarka Shape Shake TiB lub białka roślinnego + szklanka wody.

    Albo odwrotnie:

    Budzisz się 4 szklanki i porcja Shape Shake, może iść do 4 szklanki. Albo tylko porcja Shape Shake solo na wodzie ma się rozumieć. 

    III posiłek – Obiad

    Opcjonalnie, na 20 minut przed obiadem: 1 kapsułka Bikini Burn TiB i szklanka wody z łyżką octu jabłkowego, najlepiej z matką (czyli tymi żyłkami pływającymi w dobrym bio occie).

    Jesz co chcesz i ile chcesz.

    Ufam, że jesteś rozsądna i nie weźmiesz do ust transów, nie wyjesz cukru z kredensu, ani nie zjesz połowy babcinego sernika.

    Wiadomo, że efekt jest tym lepszy, im lepiej się odżywiasz. Możesz jeść ekologiczne kasze, strączki. Jak już mięso, to najlepiej organiczne. Warzyw bez liku. Przede wszystkim jednak to co lubisz i co dobrze na Ciebie wpływa. Musisz mieć poczucie, że Twój obiad to była uczta – następna taka dopiero za 24h.

    W czasie obiadu gdzieś przemycasz 1,5g kurkumy z pieprzem cayenne i łyżką oleju kokosowego (możesz sobie dodać jeszcze octu balsamicznego i czosnku oraz trochę soli himalajskiej i będziesz miała świetny sos winegret do sałatki, czy makaronu).

    Do obiadu zjadasz 1 gram witaminy C TiB.

    Po obiedzie bierzesz pod język 2 tabletki D3+K2 TiB (badanie 25(OH)D obowiązkowe, na 5 dni przed badaniem odstaw D3+K2) oraz 1 kapsułkę Omega 3 TiB

    IV posiłek (opcjonalnie)

    1 miarka Shape Shake lub białka roślinnego + szklanka wody

    I na tym koniec z papu na dzisiaj.


    Proste, prawda?

    4. Kochasz siebie

    Nie myślisz o tym jak będzie fajnie kiedy wreszcie schudniesz, nie kupujesz rozmiar mniejszych spodni czekając aż w nie wejdziesz. Myślisz o sobie jak o fajnej babce, oswajasz się ze sobą, swoim ciałem i Twoim życiem w tym miejscu i w tej chwili. Przecież właśnie teraz robisz dla siebie coś pięknego, coś dobrego i wartościowego. Bądź wdzięczna sobie i traktuj siebie tak jak powinnaś – jak najważniejszą osobę w swoim życiu.

    Jesteś gotowa na wielkie zmiany?

    uściski:)

    (Visited 16 028 times, 5 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. xena 25 lipca 2018 o 17:28

      Nie rozumiem tego postu przerywanego. Rozmawiałam o nim z dietetyczką. Co za różnica, czy ja będę jeść w oknie 8-godzinnym, czy np. rozłożę sobie posiłki na 15h? Z założeniem, że jadam codziennie taką samą ilość kcal. Przecież najważniejszy jest deficyt kaloryczny, by schudnąć, a nie okna, w których się te posiłki spożywa. Dlaczego miałabym na nim schudnąć więcej?

      1. Pepsi Eliot 25 lipca 2018 o 18:50

        faktycznie nie rozumiesz, wpisz w szukałkę na blogu to może zrozumiesz, albo zapoznaj sie z moją książką Leczenie Dobrą Dietą

        1. xena 25 lipca 2018 o 19:47

          Tak, ja widziałam inne posty. Ale przecież nie tak łatwo jest wyczerpać zapasy glikogenu. Przecież nasz organizm może wytworzyć jeszcze energię w procesie glukoneogenezy. A potem są przecież jeszcze ketony. Więc organizm nie zaczyna od razu spalać tkanki tłuszczowej…

          1. Pepsi Eliot 25 lipca 2018 o 20:32

            Xena, dość

      2. japoneczka01 25 lipca 2018 o 19:49

        Jak dietetyczka też nie rozumie, to bym ją pogoniła, bo to jest ELEMENTARZ. Pewnie jeszcze niezłą kasę wyciąga od Ciebie. Zgroza. A to wcale nie jest trudne do pojęcia.

    2. Dudek 25 lipca 2018 o 18:07

      O to to Pepsi, o to to.. Święta racja ! Jeśli oczywiście istnieje coś świętego…💘☯️

    3. Gonzo 25 lipca 2018 o 18:43

      >Ale czy to naprawdę jest ważne?
      Dziewczyny&Chłopaki, wiem, że tutaj do Pepsi zagląda dużo świadomych – jak jeszcze nie widzieliście to na @netflixie jest wart obejrzenia dokument z Leo di Caprio – „Czy czeka nas koniec?” (Polski lektor)… Edukuje, uświadamia…. Tu chodzi o zmianę indywidualną nawyków, transformację osobistą – mikro zmianę, a ziarno do ziarnka i mamy miarke…. Polecam naprawdę gorąco.

      1. Aneta D Falkiewicz 26 lipca 2018 o 10:55

        Gonzo, mogę prosić o oryginalny tytuł? Mam ang netflixa. Wujek gugle sprzeczne info mi rzuca.

        1. Gonzo 26 lipca 2018 o 11:08

          „Before the Flood” 2016, daj znać Aneta jak go odebrałaś…

          1. Aneta D Falkiewicz 26 lipca 2018 o 21:00

            Szokujący. niby znane fakty (zwłaszcza z cowspiracy), ale osoby, z którymi spotyka się Leo (obama, papież, senator amerykanski), i ta okrągła planeta z NASA, no… czułam sie sprzecznie, ale generalnie idea wspaniała. trochę cytatów od ludzi ruszyło typu „nie chcę żyć na ziemi bez tych zwierząt” lub ostre słowa indyjskiej ambasadorki wobec USA. Kontrowersyjny film. Ale osobiscie Leosia lubię. I na ogólny poziom społeczeństwa będę ten film gorąco udostępniać.

            1. Gonzo 26 lipca 2018 o 22:00

              Też uważam, że film jest szokujący. Nie miałam świadomości np., że w Chinach climate change nie jest tematem tabu w mediach, że udostępniają publicznie dane z fabryk. Sama się tym trochę zainspirowałam…. Ta Hinduska też mi się spodobała…. Ogólnie temat nie za wesoły. 🙁

          2. km 2 sierpnia 2018 o 15:20

            z netflixa to sobie zobaczcie jeszcze
            Medyczne nadużycia / The Bleeding Edge (2018)
            bo leki przerabiamy na codzień, ale przyznam, że o tej części nie miałam pojęcia

            1. Gonzo 2 sierpnia 2018 o 19:13

              Dzięki, km!

    4. Olivka 25 lipca 2018 o 18:57

      Gotowa 😉

    5. Joanna 25 lipca 2018 o 20:53

      Super 👌 wpis dziewczyno. Dziękuję.

    6. Ania 25 lipca 2018 o 21:06

      Jeżeli do 4 szkl dodaje białko konopne 1 łyżeczka to wtedy śniadanie jem za 3h? Dobrze kumam?

      1. Pepsi Eliot 26 lipca 2018 o 08:18

        białko konopne nie wytnie Cię tak jak shape shake, czy Rice This is BIO, bo zawiera więcej tłuszczu (omega3/6) więc energii. Więc zasada 3 godzin tutaj nie zadziała, bo już dostarczyłaś energię.

        1. Ania 30 lipca 2018 o 15:12

          a zatem do 4 szklanki z zielonkami wrzucę białko z ryżu(o godz 10, bo tak zacznę okno żywieniowe), za 3h zjem śniadanie(o 13), o 16 obiad a o 19 wypiję znowu białko z ryżu z wodą(czy już nie pić?) i koniec papu. Mam niedoczynność tarczycy, obecnie schodzę z hormonu. Jestem szczupłą osobą (50kg przy 162cm wzrostu) ale zrobiła mi się oponka a raczej opona na brzuchu której chcę się pozbyć jak najszybciej. Odżywiam się ekologicznie z Twoimi suplami.
          13 sierpnia startuje z bieganiem(rano).
          Doradź Pepsi bo jestem zielona z pozbywaniem się opony.

          1. Pepsi Eliot 30 lipca 2018 o 18:51

            bieganie, 5 rytuałów tybetańskich, post przerywany, białko

    7. Agnieszka 25 lipca 2018 o 22:21

      Kocham ❤️

    8. Kinia 25 lipca 2018 o 23:08

      Post przerywany + ćwiczenia = -20 kg – 1,5 roku temu. Cały czas sie w tem sposób odżywiam i efektu jojo brak 🙂 Pepsi dzięki! ❤️

      1. Pepsi Eliot 26 lipca 2018 o 07:59

        nie ma efektu jojo, może ewentualnie wystąpić jakieś zawahanie, bo wiadomo u kobiet, hormonki, humorki, to wtedy trzeba trochę zmienić dietę, wprowadzić dzień na wodzie i dzień na całkiem innym jedzeniu, np dzień białkowy, i jest ok. <3

    9. drefet 26 lipca 2018 o 07:24

      na ile dni wystarcza shape ? w opisie 14 porcji czyli zjadajac 2 dziennie na tydzien?
      czy przy zakupie kilku opakowan mozna liczyc na rabat? i czy problemach autoimmuno moze zaszkodzic ? to tylko aminokwasy bez kazeiny i laktozy ale jakies immunoglobuliny sa

      1. Pepsi Eliot 26 lipca 2018 o 07:52

        Oczywiście są rabaty, ale na białku jest bardzo trudno robić upusty, gdyż jest ciężkie i zajmuje dużo miejsca, przylatuje samolotem ze Stanów, a białko tej klasy na całym świecie jest bardzo drogie, to nie jest zwykły koncentrat, czy nawet izolat.
        A swoją drogą 2 porcje takiego białka to bardzo dużo. Masz tyle masy mięśniowej?

        1. drefet 26 lipca 2018 o 08:17

          myslalm zeby kupic 5/ 6 op, plus ine zakupy, na przesylce chce tez przyoszczedzic, teraz czekaja spore wydatki…wiesz ze dolegliwosci u mnie w ch…
          waze ok 45 kg ostatnio glownie leze wiec masa poleciala w dol obawiam sie tez ze po wykluczeniu miesa i inych a ostatnio nawet uwielbianych przeze mnie jajek to braki jakies moga byc nie tyle samego bialka co aminokwasow a ze miesnie bola to potrzebuja tez do regeneracji , sporadycznie uzywam z konopi groszku lub dyni ale niedobrze mi po nich sie robi mam tez aminokwasy pojedyncze ale po co tak kombinowac jak w tym jest cala pula

          1. Pepsi Eliot 26 lipca 2018 o 08:22

            ale to białko wyjątkowo tnie, koniecznie z takim szejkiem dużo energii, mleko migdałowe, jak lubisz i słodkie owoce.

            1. drefet 26 lipca 2018 o 08:27

              jestem drobna i nieduza wiec nawet jak wazylam 42/43 wygladalm ok , a teraz tez nieruszma sie tyle ile bym chciala a dieta…no nie wyobrazam sobie innej , dziennie kilogramy owocow i duza …ogromna salatka warzyw, i tylko tego bialka brakowalo, pomyslalm ze ta serwatka uratuje sytuacje i pozwoli tez odbudowac miesnie

        2. drefet 27 lipca 2018 o 08:07

          to co pepesi z tym …?

          1. Pepsi Eliot 27 lipca 2018 o 08:29

            już Ci piszę na mejla

            1. drefet 27 lipca 2018 o 11:54

              nic nie doszlo

            2. Pepsi Eliot 27 lipca 2018 o 12:09

              wysłałam, a teraz ponownie

            3. drefet 27 lipca 2018 o 12:19

              jest , dziekuję

    10. Magda 26 lipca 2018 o 09:59

      Trafiłam tutaj pierwszy raz. Dziękuję za ciekawą wiedzę. Proszę o radę … czy po operacji tarczycy i przy ustabilizowanym poziomie mogę stosować dietę z czasem postu i z szejkami białkowymi? Kiedy wówczas przyjmować hormon tarczycy? Być może jest gdzieś tutaj informacja ale trudno mi ją znaleźć.
      Bedę wdzięczna za pomoc

      1. Pepsi Eliot 26 lipca 2018 o 10:56

        Hormon tarczycy na czczo rano, potem odczekujesz 20 minut i robisz kurację 4 szklanek. Potem śniadanie, do śniadania 1 Greens & Fruits TiB, po śniadaniu 2 tabletki D3+k2 TiB do ssania, dopóki nie poznasz poziomu 25(OH)D, na 5 dni przed badaniem odstaw D3=K2 i Greens & Fruits. Do tego bierzesz 1 Omega 3 TiB, albo do 4 szklanki w kuracji 4 szklanek dokładasz kopiatą łyżkę hemp protein. Potem obiad i za 3 godziny 1 szejk szhape shake na wodzie i to jest ostatni posiłek dnia.
        W porze obiadu bierzesz 1 C TiB, 1 E G&G, 1 selen G&G i robisz sobie plamę z jodu (płyn Lugola z apteki) na nadgarstku, albo do 4 szklanki dodajesz jeszcze płaską łyżeczkę od herbaty kelpu This is BIO.

        1. Magda 26 lipca 2018 o 11:53

          Serdecznie dziękuję z szybką reakcję 🙂

    11. Gosia 26 lipca 2018 o 11:45

      Pepsi, czekam na ta truskawke i czekam, kiedy mozna sie jej spodziewac? Ofc shape shake

      1. Pepsi Eliot 26 lipca 2018 o 13:51

        wiem, wiem, podobno wysyłają, ale Justin jest na wakacjach, a wtedy laboratorium działa owszem, ale wszystko inne jest pozawalane i tak jest w tym przypadku.

    12. kasiadg 26 lipca 2018 o 19:58

      pepsi nowotworka w głowie mam, takiego zaleczonego, ale homeopatie biorę i jest ok od wielu lat. Pytanko mam – leki to granulki cukrowe – 10kulek biorę i do tego 60 kropli pozostałych lekòw na alkoholu. Rano i wieczorem, czy to przerywa post? Jak mam to ogarnąć?

      1. Pepsi Eliot 26 lipca 2018 o 21:13

        bierz, i nie myśl o tym, taka malutka ilość cukru zaraz się strawi

    13. MW 1 sierpnia 2018 o 12:23

      Pepsi, w przeszłości zmagałam się z anoreksją i eksperymentowałam sporo z jedzeniem, poszukując odpowiedniego sposobu odżywiania dla utrzymania ekstremalnie chudej sylwetki. Od 5 lat jestem weganką, od ponad 8 wegetarianką. Rok temu usunięto mi pęcherzyk żółciowy i musiałam być na lekkostrawnej, ścisłej diecie (ryżowe kleiki), więc zapragnęłam ostrej redukcji i od 3 miesięcy ponownie powróciłam do postu przerywanego. Jem tylko jeden posiłek rano (banany+ cynamon + bio masło orzechowe) do tego kawa z mlekiem kokosowym, a efektów brak. Jestem zrozpaczona, bo o dziwo mam wrażenie, że przytyłam 🙁 co robię nie tak?

      1. Pepsi Eliot 1 sierpnia 2018 o 12:59

        banany z masłem orzechowym?

        1. MW 1 sierpnia 2018 o 15:37

          Tak. Owoce z tłuszczami- tu tkwi sedno moich problemów? 🙁

          1. Pepsi Eliot 1 sierpnia 2018 o 15:38

            z pewnością, no i problematyczna ilość białka, brak chlorofilu

            1. MW 3 sierpnia 2018 o 16:06

              Pepsi, czyli jeżeli jem w oknie tylko przez 2h, to mogę najpierw zjeść osobno banany a później łyżkę masła orzechowego/migdały? Tylko po jakim czasie? I czy to możliwe, żeby po 3 miesiącach IF nie było efektu, wręcz odwrotnie?

            2. Pepsi Eliot 3 sierpnia 2018 o 17:27

              podaj wyniki badań https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/ (szczególonie 25(OH)D, TSH< cukier i insulina na czczo, lipidy, homocysteina) , powiedz co jesz, ile kalorii, ile masz lat, jaki tryb życia prowadzisz, jak się nawadniasz,jakie suplementy bierzesz?

    14. MW 3 sierpnia 2018 o 17:48

      TSH dobre, cukier też. Sód i potas w normie, a często się badam i monitoruję ze względu na długoletni weganizm i wegetarianizm. Ostatnio B12 było zaniżone, więc włączyłam suplementację B12, łykam też pokrzywę indyjską i probiotyki. Wypijam 1,5l wody dziennie, czasem więcej, ale mam problemy z retencja wody i często czuje sie opuchnięta, latem szczególnie. Do tego też kilka espresso w ciagu dnia. Prowadzę aktywny tryb życia, codzienne cwiczenia i ruch. W tym roku skończyłam 24 lata

    Dodaj komentarz