logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
75 554 359
162 online
30 299 VIPy
Reklama

AGENT DO ZADAŃ SPECJALNYCH
SUPER ODŻYWCZY
JARMUŻ This is BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Stuprocentowo roślinna zupa, dla której stracisz głowę tej jesieni

    Za różne rzeczy można lubić jesień. Za złote liście na drzewach, za kasztany, za brukselki, za otwarcie sezonu teatralnego, za herbatę z imbirem, złote mleko albo płynący wolniej czas. Powiem Wam jednak w tajemnicy, że ja czasem myślę, że za nic nie kocham jesieni bardziej niż za zupy!

    To pora roku, która gdzieś na wysokości listopada wyzwala we mnie najdziksze instynkty kuchenne. Wówczas najchętniej wykorzystuję pieczołowicie suszone latem zioła, zamknięte w słoikach letnie warzywa i owoce, przyprawy, przetwory i oleje przywiezione z wakacji i łączę je z sezonowymi pysznościami i ulubionymi superfoods. Zupy robią się prawie same, wypełniają swoim aromatem cały dom i potrafią w sobie rozkochać. Do tego goście, którzy przychodzą z niezapowiedzianymi odwiedzinami, rozsiadają się przy stole niczym u własnej mamy i atmosfera robi się dziwnie nostalgiczna i ciepła.

    I taka właśnie jest zupa, na którą przepis zaraz poznacie: odżywcza i lecznicza dzięki mocy warzyw i superpokarmów, jesienna, rozgrzewająca i zwyczajnie doskonała. W końcu nie ma to jak aromantyczna pieczarkowa-jarzynówka z grzybem reishi i chipsami z ciecierzycy.

    Czy zupa z Reishi to szaleństwo?

    Po pierwsze reishi mają delikatnie kwaśny, drzewny posmak i zapach, który nadaje zupie głębi i orientalnego charakteru . Po drugie i najważniejsze, są one super odżywcze i, ze względu na swoje właściwości, wprost idealne na jesień.

    Po pierwsze wydłużają one życie. Właściwie Chińczycy nazywali je grzybami nieśmiertelności, a pochodzenie tego tytułu obecnie wyjaśniają naukowcy. Wszystko to dzięki polisacharydom zawartym w grzybach reishi. Te wyjątkowe molekuły wydłużają życie i zapobiegają powstawaniu nieprawidłowych formacji naczyń krwionośnych, które mogą prowadzić między innymi do występowania zagrażających życiu guzów nowotworowych. Do tego reishi pomagają zregenerować wątrobę, która odpowiada w ogromnej mierze za oczyszczanie organizmu. A jeśli to wciąż za mało, wzmacniają one układ odpornościowy, działają ochronnie na układ nerwowy i są w stanie wpływać na poprawę nastroju!

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ ORGANICZNE, SPROSZKOWANE GRZYBY REISHI


    Przepis

    Zaopatrz się w te, najlepiej ekologiczne, składniki:

    – łyżka oleju kokosowego,

    – łyżka stołowa oliwy z pierwszego tłoczenia,

    – szklanka obranej, pokrojonej w kostkę marchewki,

    – ½ szklanki pokrojonego w kostkę selera,

    – 3 ząbki czosnku, zmiażdżone,

    – pełna szklanka posiekanej cebuli,

    – garść świeżego jarmużu,

    – słoik (lub ¾ szklanki w przypadku suchej) ciecierzycy,

    – 500 gramów brunatnych pieczarek pokrojonych w paski,

    – 5-6 łyżek sproszkowanych grzybów reishi,

    – 6 szklanek bulionu warzywnego,

    – 2 łyżeczki suszonego tymianku,

    – 2 łyżeczki rozmarynu (może być suszony lub mała gałązka świeżego),

    – ½ łyżeczki wędzonej papryki,

    – ¼ łyżeczki kurkumy,

    – sól i pieprz do smaku.

    Przygotowanie

    Rozgrzej na patelni olej kokosowy. Dodaj marchew, selera, cebulę i czosnek. Podgrzewaj do delikatnego zmięknięcia, przez około 10 minut. Po tym czasie dodaj pieczarki, jarmuż, bulion, tymianek i rozmaryn. Doprowadź do wrzenia i gotuj na małym ogniu przez około 30 minut.

    W czasie gdy zupa będzie się podgrzewała, przygotuj ciecierzycę (suchą wcześniej namocz). Zmieszaj ją dokładnie z łyżką oliwy, kurkumą, wędzoną papryką, szczyptą pieprzu i szczyptą soli. Rozłóż ciecierzycę równomiernie na papierze do pieczenia i piecz w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 15 minut lub dopóki ciecierzyca nie będzie delikatnie chrupiąca z wierzchu i kremowa w środku.

    Po 30 minutach czasu gotowania dopraw zupę solą i pieprzem. Zdejmij ją z ognia i przestudź do temperatury, w której będzie zdatna do jedzenia. Wówczas dodaj sproszkowane grzyby reishi i dokładnie wymieszaj.

    Przelej zupę do misek i posyp obficie pieczoną ciecierzycą. Możesz do smaku podlać zupę sokiem z ćwiartki cytryny.

    Smacznego!

    uściski:)

    (Visited 3 752 times, 4 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. E 9 listopada 2018 o 13:23

      Słabo,ze nie ma zdjęcia owej zupy..

      1. Emanuela Urtica 9 listopada 2018 o 15:09

        Jak będę robiła ją następnym razem, to obfocę i wrzucę specjalnie dla Ciebie. <3 Nie spodziewałam się, że wyjdzie taka genialna, że będę pisać na blogu peany na jej cześć, a i raczej nie mam w zwyczaju fotografować jedzenia.

    2. Anna Czyzo 9 listopada 2018 o 16:21

      A czy mozna uzyc prawdziwych reishi, zywych?

      1. Pepsi Eliot 9 listopada 2018 o 20:07

        te nasze są prawdziwe, wysuszone i zmielone, odradzam jedzenia takiej twardej huby z drzewa, to nie shitake, czy pieczarki

    3. Anna Czyzo 9 listopada 2018 o 20:13

      No tak, masz racje. Zapomnialam jak one wygladaja. Nie moge od was kupic, bo mieszkam w Toronto, ale znajde cos tutaj.

    4. Angela 9 listopada 2018 o 20:26

      Samo czytanie przepisu robi smaka 🙂 trzeba koniecznie wyprobowac !

    5. Gosia 10 listopada 2018 o 09:53

      Piszę w trochę innej sprawie, ale dość pilnie potrzebuję odpowiedzi, gdyż mój mąż przekonuje się powoli do wegetarianizmu, ale… Jak powiedział, po posiłku bez mięsa brakuje mu energii, mimo że dużo zje. I to go zniechęca. Posiłki przeważnie składają się z kaszy/strączków (50%), warzyw (40%) tłuszczu (10%). Będę wdzięczna za podpowiedź co zmienić 😉 Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 10 listopada 2018 o 09:59

        może być tak, że ta dieta nie jest dla niego, niech zrobi ten test:https://www.pepsieliot.com/jak-okreslic-swoj-typ-metaboliczny-czy-mozesz-czuc-sie-dobrze-na-paleo/

        a druga opcja, niech je więcej, a ponieważ nie je słodkich owoców, może zjadać załóżmy 15% tłuszczu.

        Jest jeszcze inna opcja, że je warzywa i ryby.

    6. Gosia 10 listopada 2018 o 10:03

      Dzięki za szybką odpowiedź. To przy okazji zapytam o terapię 4 szklanek. Które szklanki przerywają post? Ostatnia na pewno, a pozostałe?

      1. Pepsi Eliot 10 listopada 2018 o 10:13

        pozostałe nie, ale 4 jak tylko jest woda i 4 greens, to też nie, bo to sam błonnik, niby jest parę kalorii, ale ciało się tym nie pożywi.Co innego, gdy znajdzie się tam np Hemp Protein.

    Dodaj komentarz