Sytuacja Twoja jest typowym przykładem błędnego koła: ból powoduje lęk przed wypróżnieniem, co prowadzi do wstrzymywania stolca, co z kolei…
Gdy przebywam na południu Francji, nad brzegiem Morza Śródziemnego, moje stopy odzyskują utraconą niewinność.
Stają się miękkie, różowe i gładkie, jakby biochemiczny bóg słońca osobiście polerował je co rano pyłem z lazuru. Są gotowe na szpilki, na piasek, na zachwyty.
Ale wystarczy powrót do ojczyzny, kilka miesięcy w objęciach polskiego centralnego ogrzewania i twardej kranówki, bym stała się „Jałową Ziemią” od kostek w dół.
Idąc po schodach w ślicznych butach z odkrytą piętą, czuję na plecach wzrok ludzi i wiem, co myślą: „Nadchodzi troll ze szwedzkich bajek”.
Moje pięty nie są już sexy.
Są świadectwem walki z entropią, suchością i brakiem chlorku magnezu w misce.
Pora to zmienić.
Czas na biochemiczną rekonstrukcję, bo jałowe pięty to nie wyrok, to po prostu zaniedbanie mechanizmów buforowych naszej skóry…
Ale o tym za chwilę, teraz już koks.

W każdej porcji dostarczasz organizmowi wysoką dawkę magnezu w formie cytrynianu.
To jedna z najlepiej przebadanych i najlepiej przyswajalnych form tego minerału,
którą Twoje ciało potrafi wykorzystać błyskawicznie. To Twój codzienny fundament,
który pomaga wyciszyć organizm po stresującym dniu i przywrócić mu naturalną równowagę.
Moczenie stóp to biochemiczne „SPA dla układu nerwowego”.
Choć skóra nie jest gąbką, która wpije kilogram magnezu, to długa kąpiel w ciepłej wodzie z odpowiednią solą działa na organizm zupełnie inaczej niż szybki spray z oliwy magnezowej.
To klasyka medycyny uzdrowiskowej. Siarczan magnezu to połączenie magnezu z siarką.
Siarka świetnie wpływa na kondycję stawów, więzadeł i skóry. Działa lekko przeciwzapalnie i pomaga w detoksykacji (wspiera wątrobę w procesach siarkowania).
Idealna po ciężkim treningu, gdy bolą nie tylko mięśnie, ale i stawy.
Albo po bardzo smutnym dniu, też wszystko boli.
Jest łagodniejsza dla skóry niż chlorek. Po kąpieli skóra jest miękka, a opuchlizna (np. kostek) szybciej schodzi dzięki efektowi osmotycznemu siarczanów.
To ta sama substancja, z której robisz „oliwę”. Jest bardziej „agresywny” i silniej higroskopijny.
Chlorek jest uznawany za formę bardziej „kliniczną” w kontekście uzupełniania jonów magnezu przez skórę (choć, jak ustaliliśmy, to proces powolny). Silniej stymuluje krążenie miejscowe.
Dla osób z dużym napięciem mięśniowym i problemami z zasypianiem.
Może powodować lekkie mrowienie lub swędzenie skóry (to znak, że jony „pracują” w ujściach mieszków włosowych).
Zamiast sypać garstkę do wanny (gdzie stężenie będzie zbyt niskie), zrób kąpiel dla stóp. Stopy mają mnóstwo receptorów i porów, a mniejsza ilość wody pozwala uzyskać wyższe stężenie soli.
Wsyp około 1 szklankę soli (Epsom lub Chlorku) do miski z ciepłą (nie gorącą!) wodą.
Moczenie musi trwać minimum 20–30 minut. To czas potrzebny, by bariera naskórkowa „zmiękła” i pozwoliła na jakąkolwiek wymianę jonową.
Ok. 37-39°C. Zbyt gorąca woda utrudnia wchłanianie, bo organizm skupia się na chłodzeniu (poceniu), a nie na przyjmowaniu substancji.
Częstotliwość: Robienie tego raz w miesiącu to tylko miły gest.
Robienie tego 2-3 razy w tygodniu realnie wycisza układ przywspółczulny (ten od odpoczynku).
Siarka pomoże usunąć produkty przemiany materii.
Ciepła kąpiel z magnezem podnosi poziom serotoniny (hormonu szczęścia) i obniża poziom adrenaliny.
To dlatego po takim moczeniu stóp śpisz jak dziecko, nawet jeśli „wypłukałaś” (nie bój się, nie zrobiłaś tego, i o tym będzie wpis, sobie magnez kawą rano).
Skoro dbamy o biochemię „od środka”, zadbajmy o fizykochemię naskórka. Żeby stopy po takiej magnezowej kuracji nie były suche jak wiór (bo sól, zwłaszcza chlorek, wyciąga wodę).
Warto dodać do miski kilka „magicznych” składników, które dopełnią dzieła.
Oto zestawienie, które sprawi, że Twoje stopy będą nie tylko zrelaksowane, ale i jedwabiście gładkie:
Sól rozpuszczona w wodzie to roztwór hipertoniczny – wyciąga wilgoć ze skóry.
Dodanie 1 łyżki oleju tworzy na powierzchni wody film.
Efekt: Gdy wyjmujesz stopy z kąpieli, olej osiada na skórze, zamykając nawilżenie w środku. To idealna bariera ochronna po „agresywnym” chlorku magnezu.
Biochemia zapachu to potężne narzędzie. Lawenda zawiera linalol, który działa synergistycznie z magnezem na układ nerwowy.
Magnez rozluźnia mięśnie, a linalol wycisza receptory w mózgu. To duet idealny na regenerację po stresującym dniu.
Olejek najpierw wymieszaj z solą lub olejem, a dopiero potem wrzuć do wody, inaczej będzie pływał „oczkami” na wierzchu.
Pamiętasz, co pisałaś o mechanizmach buforowych? Soda to król buforów.
Zmiękcza wodę i sam naskórek. Jeśli masz twardą skórę na piętach, dodanie pół szklanki sody do kąpieli z magnezem sprawi, że martwy naskórek niemal sam odejdzie. Dodatkowo działa przeciwgrzybiczo i odświeżająco.
Brzmi jak śniadanie, ale owies zawiera awenantramidy – silne przeciwutleniacze i substancje kojące.
Jeśli Twoje stopy są podrażnione po butach sportowych lub mają skłonność do swędzenia, owies zadziała jak kojący kompres.
Polska woda jest pełna jonów wapnia (). Kiedy myjesz stopy zwykłym mydłem, te jony tworzą tzw. „mydła wapienne”, czyli nierozpuszczalny, szary osad, który oblepia naskórek i sprawia, że jest on jeszcze bardziej szorstki (to ten efekt „szwedzkiego trolla”).
Dodanie sody do kąpieli magnezowej wytrąca te jony, zmiękcza wodę i pozwala magnezowi oraz olejkom faktycznie dotrzeć do skóry, zamiast walczyć z osadem.
mających źródła obok miejscowości Epsom w hrabstwie Surrey w środkowej Anglii.
Ze względu na wysoką zawartość naturalnych minerałów, czystego magnezu (min. 9,7%) oraz czystej siarki (min. 12,9%)
Sól Epsom ma długą tradycję zastosowania w terapiach naturalnych oraz kosmetyce.
POLECAM🙌
Magnez i soda wykonują „brudną robotę” metaboliczną i złuszczającą, a olej kokosowy z lawendą domykają proces, dbając o komfort i zapach.
Po takiej kąpieli stopy są tak miękkie, że nie potrzebujesz tarki ani pumeksu – wystarczy przetrzeć je ręcznikiem.
No i ten sen… magnez wchłonięty przez te kilka porów w połączeniu z ciepłem wody zadziała jak NATURALNY „WYŁĄCZNIK” DLA PRZEBODŹCOWANEGO MÓZGU.
Napisz, czy chcesz więcej takich artykułów pielęgnacyjnych dla psyche i ciała?
Sól morska i osmoza: Morze Śródziemne ma bardzo wysokie zasolenie (ok. 38g/l).
Kąpiele w nim to naturalna terapia magnezowo-sodowa.
Sól działa keratolitycznie (rozpuszcza zrogowaciały naskórek) i antyseptycznie.
Wilgotność powietrza: Na południu Francji wilgotność jest stabilna.
W Polsce, zwłaszcza w sezonie grzewczym, mamy w domach „pustynię”.
Powietrze dosłownie wyciąga wodę z Twoich pięt (transepidermalna utrata wody – TEWL), a naskórek w obronie własnej grubieje i rogowacieje, tworząc „pancerz”.
Wapń w polskiej wodzie: W Polsce mamy często bardzo twardą wodę. Jony wapnia i magnezu z kranu (nieorganiczne) w kontakcie z mydłem tworzą nierozpuszczalne osady, które dodatkowo wysuszają skórę.

Na zawsze Twoja

Powiązane artykuły
Komentarze
Jesteś mądrą panną i wiesz już, gdzie NATURA schowała MASĘ Witaminy C
Ale nie tylko o to chodzi, sproszkowana BIO Czarna Porzeczka to CUD dla wytrzymałościowców!
Dodaj więc CZARNĄ PORZECZKĘ Blackcurrant This is BIO do czwartej szklanki lub do zielonego szejka
Gonisz, robisz interwały?
Nie zaszkodzi zejść na Ziemię, przysiąść na krześle i wypić zielonego szejka z Blackcurrant This is BIO!:)


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
