logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
68 187 921
online
28 944 VIPy
Reklama

DOSKONAŁY ORGANICZNY SPROSZKOWANY SZPINAK THIS IS BIO

 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • To szokujące, że dieta, którą przygotowała dla nas natura leczy?

    I z czego niby, czyli Cousens, Graham, pepsi & natura?

    Często używam frazesu, że 811 nie jest dla wszystkich, jednak nie oznacza to, że mięso nie jest dla lwa. Gdy lew ma problem z układem trawiennym na moment zaprzestaje jedzenia surowego mięsa, i je źdźbła traw, które sobie sam wyszukuje, jak to koty. Po czym wraca do jedzenia pokarmu, który najlepiej mu służy.

    Podobnie jest z witarianizmem roślinnym 811. Natura przygotowała dla ludzi pokarm w postaci dojrzałych owoców i zielonych liści. Ludzie mają zdezelowany złą szamą układ pokarmowy, dlatego natenczas nie mogą jeść najlepszego błonnika wraz z surowym pokarmem roślinnym. Muszą wypić odpowiednią ilość soków warzywnych i owocowych bez błonnika, odżywić się i oczyścić z toksyn, wyleczyć przewody trawienne jak lew, po czym wrócić do pokarmu, który jest przeznaczony dla ssaków o naszym typie urody. Krowy do jedzenia zielonej trawy, w zimie dopuszczalny susz, a ludzie podobnie.

    Co łączy dr. Gabriela Cousensa, Douglasa Grahama (ba, nawet mnie) oprócz tego, że zajmują się medycyną holistyczną, a także stosują surową dietę wegańską zarówno sami, jak i w swych praktykach medycznych są jej propagatorami?

    TWOJA Chlorella 100% Organic This is Bio o bardzo niskiej zawartości alergenów

    Dr. Gabriel Cousens zasłynął swoim ośrodkiem terapii Tree Of Life (drzewo życia), gdzie pomaga ludziom w walce z cukrzycą, chorobami serca i nadwagą.

    Jego program „Po prostu na surowo – cofanie cukrzycy typu II w 30 dni” daje niezwykle dobre rezultaty. Wyleczył w ten sposób setki chorych skazanych przez medycynę alopatyczną na dożywotnie przyjmowanie insuliny w zastrzykach.

    Dr. Doug Graham to naturalny higienista, krzewiciel idei FoodnSport, a przede wszystkim twórca słynnej wśród surowych wegan diety 80/10/10 (80% kalorii w ciągu dnia z węglowodanów, 10% z białka i 10% z tłuszczu) zwanej popularnie 811. Ta dieta, oprócz wielkich korzyści dających sportowcom, szczególnie w dyscyplinach wytrzymałościowych, jednocześnie jest bardzo zdrowa dla każdego. Pozwala na uporanie się z wieloma problemami zdrowotnymi np. takimi jak przerost candidy w krótkim czasie.

    To co łaczy dr. Gabriela Cousensa (na foci) i Douglasa Grahama jest fakt, że dieta stosowana w Tree Of Life przy leczeniu cukrzycy i dieta 811 to praktycznie ta sama dieta:

    Surowa
    Roślinna (BIO)
    Wysoko węglowodanowa
    Wysokobłonnikowa
    Niskosodowa
    Wysoko potasowa
    Nisko, a raczej normalnie białkowa
    Niskotłuszczowa co najważniejsze.

    Jest to dieta, która sama z siebie działa oczyszczająco.

    Według nich i wielu wyleczonych ludzi, w tym wielu sportowców i wielu, wielu zwolenników, to najlepsza dieta dla człowieka, która pozwala zachować zdrowie, młodość i wielką energię do późnych lat bardzo długiego życia.

    TU KUPISZ sproszkowany 100% ORGANIC JARMUŻ This is BIO

    Ta dieta, połączona z aktywnością fizyczną i dystansem do spraw na które nie mamy wpływu daje ludziom wielkie możliwości fizyczne i psychiczne. Gdy wyzwolisz ciało z balastów złego jedzenia i słabego odżywiania, dołożysz sport wyzwalający wiele wspaniałych, również duchowych uniesień, Twoje ciało odwdzięczy się, a umysł stanie się harmonijny. Jest to dieta wysoko wibracyjna.

    Ta oczywiście idealistyczna interpretacja diety i przypisywanie jej transcendentnych znaczeń ma swoje uzasadnienie. Kiedy pozbywamy się (lub je znacznie łagodzimy) ciężkich chorób często uważanych przez alopatyczną medycynę za nieuleczalne (lub wymagające drastycznych interwencji medycznych), takich jak cukrzyca, choroby serca, rak, alergie, do tego nabieramy energii do życia, a nasze osiągnięcia sportowe sa najlepsze w życiu, to z pewnością wraca do nas dziecięca radość życia, czyli stan alfa, stan relaksu teraz.

    Warto zobaczyć.

    Niestety, czytając komentarze okazuje się, że ludzie proszą i są najbardziej zainteresowani przepisami surowych ciast na bazie orzechów i kokosu, które gdzieś tam wypatrzyli. To jest ostatnia rzecz jaką powinni być zainteresowani oglądając ten arcyciekawy szczególnie dla cukrzyków zmuszonych do wstrzykiwania sobie insuliny, a także dla wszystkich zagrożonych cukrzycą, otyłych, chorych na serce i inne groźne choroby cywilizacyjne film. Na początku dr. Cousens „karmi” nowych pacjentów potrawami, które mają im trochę przypominać ich dawne kulinarne preferencje, aby szok dietetyczny nie był dla nich tak dotkliwie nieprzyjemny. Ale to trwa tylko parę dni, potem przechodzi już na właściwą surową dietę, przede wszystkim wysoko węglowodanową i NISKO TŁUSZCZOWĄ. Czyli cukrzycy dostają owoce (właśnie TAK, cukru owocowego) i warzywa z preferencją zielonych warzyw liściastych i bardzo, bardzo mało tłuszczu.

    Bowiem jeśli miałaby być to nawet niezwykle urozmaicona surowa, wegańska dieta, ale zawierałaby dużo tłuszczu, byłaby szkodliwa jak każda inna dieta wysokotłuszczowa z dużą ilością węglowodanów.

    Dlatego zainteresowanie orzechowym serniczkiem (nawet mistrzyni surowych genialnych deserków pani Boutenko odpuściła) na dłuższą metę to kiła. Każdy umie sobie zrobić sałatkę z owoców, sałatkę warzywną skropioną sokiem pomarańczowym, czy owocowego szejka z garścią szpinaku lub jarmużu. I te umiejętności całkowicie wystarczą. Kupujesz 2 kilo bio jabłek i sobie chrupiesz. Masz już dobry posiłek.

    A zaczynamy dzień moją prostą terapią 4 szklanek, która już jest pierwszym krokiem do zakosztowania życia z oczyszczonym ciałem na codzień.

    Jest też mina, im bardziej jesteś zatruty, tym odczucia detoksu na początku takiej diety są potężniejsze.

    owocek:)

     

    (Visited 10 876 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. beztematusite 23 listopada 2017 o 12:30

      Rozumiem, ze mowiac o weglowodanach masz na mysli tylko te pochodzace z natury a nie z maki? Jakie rosliny posiadaja duzo weglowodanow?

    2. Agiss 23 listopada 2017 o 12:53

      Jeszcze jedno pytanko…czy owoce można jeść wszystkie, czy jakiś unikać lub ograniczać? A co z kapustą (białą, czerwoną), którą bardzo lubię? Chyba nie bardzo w postaci surowej, co?
      Tak w ogóle to uwielbiam surową dietę, jest smaczna i nie wymaga zbyt dużo czasu na przygotowanie pysznego posiłku …mniam

      1. grzegorzadam 23 listopada 2017 o 16:04

        A co z kapustą (białą, czerwoną), którą bardzo lubię? Chyba nie bardzo w postaci surowej, co?”

        Dlaczego nie ?

      2. Niki 25 listopada 2017 o 19:36

        Agiss czego się boisz w kapuście? codziennie zjadam surowy kawałek na przemian pekińskiej fioletowej i zielonej, bok choi albo czerwonej czy włoskiej, razem z innymi warzywami typu kalafior, cukinia, korzeń pietruszki i brokuł zalewam passatą przyprawiam, smakuje rozkosznie soczyście, a żadnych skutków ubocznych nie wywołuje poza ślinotokiem 😉 czasami łączę z krótko ugotowanymi batatami – wypas! jak one szybko miękną, wystarczy pokroić w plastry, brukiew – kolejny odżywczy wypas! trochę dłużej mięknie ale i tak szybciej niż ciemniaki, taki posiłek jest przy tym bardzo sycący. Owoce jem wszystkie, te very egzotic również – persymona (kaki) osusza organizm ze śluzów a sama jest śliska i lepko słodziasta, a spróbuj czerymoja, ale wypas! po czerymoja można już nie jeść żadnych słodkich ulepków nawet vege, kremowa jak bananajsowe słodzidełko, wyjada się łyżeczką sam miąższ bez skórki, tylko pestek pod żadnym pozorem nie rozgryzać, wyrzucić bo toksyczne

        1. Agiaa 27 listopada 2017 o 07:58

          A to muszę spróbować. Batata jadłam zawsze pieczonego w piekarniku, nigdy nie pomyślałam żeby go ugotować…spróbuję. A kapustę również bo nigdy na surowo nie jadłam… A Ty to wszystko zjadasz surowe?

          1. Niki 27 listopada 2017 o 09:02

            tak, surowe 🙂 poza tym co musi być przetworzone termicznie jak np. bakłażan, ale rzadko go jem, albo bataty które bardziej mi smakują krótko obgotowane niż takie nieprzyjemne jakby skrobiowe mączyste, to wciągam na surowo soczyście. Acz nie odmawiam sobie też czegoś takiego jak hummus albo pasta z ciecierzycy innych strączków albo pasztet z tychże – nie pieczony, po prostu uformowany w lodówce łapie formę i konsystencję za pomocą kokosa 🙂 Nowy nawyk łatwo wyrobić, codziennie regularnie przez 2 tygodnie jesz

            1. Agiss 27 listopada 2017 o 12:20

              Cukinia na surowo?

            2. Niki 27 listopada 2017 o 19:21

              Si 🙂 cukinia na surowo i odkrywamy nowe smaki, uprażona w małej ilości wody sparowana z przyprawami wydobywa słodkość i miękkość, z kolei surowa soczysta jest choć solo dość mdła, to ginie ta bezsmakowość pośród innych vege i przypraw

          2. Mysz 8 grudnia 2017 o 14:57

            Jadłam pierwszy raz w życiu dwa tygodne temu czerymoje na Teneryfie. Smakuje jak sernik dla mnie ^^ Cudowna, dojrzała, słodziutka! I karambola, i boskie, małe, „brzydkie” banany. Aż usta od słodyczy się kleiły. O mango i papaji nie wspomne. Tyle cudownego jedzenia i słońca. Także to prawda, że przy słodkich dojrzałych owocach nie potrzeba żadnych vege i witariańskich deserów. Cudowny czas.

            Ale niestety wróciłam, do mojego życia sterowanego przez ziute.

    3. Gonzo 23 listopada 2017 o 12:56

      >Niestety, czytając komentarze okazuje się, że ludzie proszą i są najbardziej zainteresowani przepisami surowych >ciast na bazie orzechów i kokosu, które gdzieś tam wypatrzyli.

      Pepsi, ale spodni nie musimy ciąć tak jak Ty? 🙂
      Wiesz jakie są głowne siły destrukcyjne ziemi? Nie kokos, nie orzech, ale władza i dominacja…

      1. Pepsi Eliot 23 listopada 2017 o 14:11

        oddaliłaś się trochę od teraz

    4. beztematusite 23 listopada 2017 o 13:51

      A czy pestke z mango mozna jesc? podobno dziala fajnie na robale :)))) ale jest gorzka strasznie wiec moze dlatego.

      1. Pepsi Eliot 23 listopada 2017 o 14:09

        z afrykańskiego mango bardzo odchudza, ale nie zatwierdzono nam w spalaczu, bo powiedziano, że nie możemy udowodnić, że to pokarm 🙂

      2. Maja 24 listopada 2017 o 09:08

        Ja też mam pytanie odnośnie pestki, ale z awokado? Można ją jakoś spożytkować?

        1. Emanuela Urtica 24 listopada 2017 o 09:59
      3. Niki 25 listopada 2017 o 19:47

        pestki z ogórka też na robale mają działać! tylko czekać, aż zaczną je sprzedawać

    5. labrujitka 23 listopada 2017 o 15:05

      Wszystko prawda, ale ale i tak trzeba doświadczyć aby zrozumieć. Trzeba popełnić błędy żeby się nauczyć. Trzeba wiele razy przytyć i pozornie schudnąć żeby zaakceptować. Owoce rządzą <3

    6. Kalina 23 listopada 2017 o 16:40

      Strasznie chciałabym być już w pełni na 811 ale coś mi nie wychodzi i nawet nie umiem powiedzieć co, jestem parę dni na 811 i mam wrażenie że jestem coraz bardziej głodna, sfrustrowana, ze coś jakby mi brakuje w tym jedzeniu; potem parę dni prawie nie mogę patrzeć na owoce ale za to mam potrzebę ogromną powrotu do jajek ( głównie żółtek), awokado i ewentualnie warzyw różnych ale bez dodatku owoców, potem przychodzi jakiś dzień a ja mam wrażenie ze muszę już w tym momencie dostać owocowego szejka bo oszaleje i znowu parę dni jest w porządku; zupełnie chyba nie rozumiem własnego organizmu – np od kilku tygodni nie mogę patrzeć na cytryny muszą być limonki i to kilka dziennie do wody idzie. Staram się słuchać własnego organizmu a on mi właśnie takie siupy robi, nie wiem czy to dobrze czy wręcz przeciwnie – wiem że jak zjem coś z rozsądku to na ogół średnio się po tym czuję, ale jeśli posłucham i dam to na co ma ochotę jest ok a nawet bardziej niż ok, ale łamie to wszystkie możliwe zasady i boje się np ze za dużo tłuszczu i cukrzyca mnie dopadnie…. Nie wiem czy to taka faza przestawiania czy co jest ze mną nie tak.

      1. Pepsi Eliot 23 listopada 2017 o 16:44

        chaos, nie na chaosie polega dobra dieta

    7. Kalina 23 listopada 2017 o 17:25

      no właśnie wiem że chaos, nie umiem wybrnąć z tego chaosu tak żeby jednocześnie słuchać własnego organizmu i jednocześnie dobrze się czuć i jeszcze żeby to było jak trzeba – mam wrażenie kompletnego braku zrozumienia własnego organizmu i jego potrzeb, czy mam przeczekać te okresy głodu czy to po prostu nie dla mnie? białka wiem ze mi brakowało bo czułam to po prostu a poza tym jestem szczupła ale bochenek dokoła pępka jest, więc teraz piję ten Twój białkowy koktail waniliowy jako ostatni posiłek i trochę sfrustrowana (bo trzymam post przerywany) bo głodna ale idę spać; myślę sobie ze może brakuje mi witamin stąd chaos – i tu się pojawia problem bo ja nie zrobię badań na razie żadnych na poziomy witamin itd. mam jakąś fobię oprócz fobii na igły, mam fobię nie badania się w żaden sposób, ależ to wszystko pokręcone – a i tak jest lepiej niż było kiedyś…

      1. Kawosz 23 listopada 2017 o 20:49

        Kalina, czytając to co napisałaś mam wrażenie,że słyszę siebie. Mam tak samo trochę na 811 a za tydzień na paleo. I też tego nie rozumiem. Może Pepsi nam coś podpowie😀.

    8. ZULUGULA 23 listopada 2017 o 17:27

      witam nie otrzymałem odpowiedzi w sprawie prostaty. Wysyłałem 8.11, czyli już 2 tygodnie minęły
      Pozdrawiam
      Zulugula

      1. Pepsi Eliot 23 listopada 2017 o 17:58

        sorry mam duży poślizg, czasami przychodzi więcej mejli niż zwykle, na pewno odpiszę.

    9. Sorato 23 listopada 2017 o 17:32

      Pepsi, dieta roślinna jest doskonała, ale podczas jej stosowania jest mi bardzo zimno – prawie nie mogę wytrzymać. Czy coś ze mną jest nie tak że aż tak bardzo jest mi zimno – ogólnie jestem bardzo dużym zmarzluchem. Jestem alergiczką, uczulona na pyłki leszczyny, olchy i brzozy. Nie mogę mieć nawet kota, bo też mam alergię na niego. Poradź mi proszę czy to marznięcie zniknie po jakimś czasie? Pepsi, mam Twoją książkę „Leczenie dobrą dietą” – kupiłam niedawno! – jest niesamowicie ciekawa i mnóstwo w niej rzetelnych informacji. Czytam ją krok po kroku z wielkim zaciekawieniem! 🙂

      1. Pepsi Eliot 23 listopada 2017 o 17:57

        dziękuję, niestety na początku (nawet przez 2 lata) jest tak zimno

        1. Sorato 23 listopada 2017 o 20:27

          Dziękuję za odpowiedź 🙂

      2. Niki 25 listopada 2017 o 19:57

        Sorato, konsumujesz makę? korzeń maca, po jakichś 2 tygodniach nieregularnego podjadania minimalnych ilości ot tak profilaktycznych po 1 łyżeczce nagle odczułam ciepło ciepluchno, tak normalnie jak ciepły wiosenny poranek, futerkowe sweterki już mi nie są potrzebne

        1. Sorato 26 listopada 2017 o 22:32

          Jeszcze nie konsumowałam, ale pewnie spróbuję skoro mówisz że jest cieplej, dzięki 🙂

          1. Niki 27 listopada 2017 o 09:05

            maka robi dobrze też na wiele innych dolegliwości 🙂 masz na blogu kilka publikacji o korzeniu maka, co dla kogo, jak z czym i ile

    10. Figa 23 listopada 2017 o 18:27

      Ja teraz po swoim syfiastym odżywianiu weszłam na dietę owocowo warzywną z dodatkiem ryżu, quinoi, płatków owsianych bg i trochę tłuszczu (oliwa z oliwek, olej z ostropestu, orzechy około garść dziennie), trochę mięsa (dietetyczka nie chciała się podjąć bezmięsnej diety przy anemii… however, sama sobie to wyprostuję po „wprowadzeniu”). Jestem czwarty dzień i czuję się lekko, rześko mimo niedoczynności, hashimoto, celiakii, anemii. Ostatni raz czułam się tak… przed dziećmi. Dwa miesiące „wprowadzenia”, a potem surowizna i raz dziennie ciepły posiłek (ze względu na dzieci). Jedzenie sezonowe. Przebywanie na słońcu i w ogóle powietrzu. Chwilo trwaj <3 to prawda, co piszesz na górze. Każdy kto tu wchodzi zmienia swoje życie. Na początku jak większość tutaj przewijałam bezwiednie strony czytając o matrixie i myśląc "wtf, jakaś nawiedzona lol" i wyszłam. A potem wszystko mnie tu kierowało do Ciebie. Aż problemy zdrowotne i rezonowanie z Tobą. Już coraz bardziej. I jeszcze książka. Kocham Cię <3 w takim stanie wszystkich was kocham <3

      1. Pepsi Eliot 23 listopada 2017 o 22:31

        <3

      2. Niki 25 listopada 2017 o 20:02

        wow 🙂 jak fajnie lajtowo opisałaś tę metamorfozę! to może Pepsi rozważ wprowadzenie nowego działu? doświadczenia czytelników 🙂 kto ma coś do opowiedzenia mógłby się tym podzielić, jak zmieniło się jego/jej życie na nowej diecie, na nowej drodze

        1. Pepsi Eliot 26 listopada 2017 o 01:55

          to bardzo dobry pomysł <3

    11. mucha 23 listopada 2017 o 19:11

      28 dzień bez ciastek, czekolad i w ogólne cukru… czuje się świetnie, wyglądam dobrze, czasem miałam „wizje”jak siedze i wcinam te wszystkie słodkości, ale tez przypominam sobie jak się po nich czułam, jak nic mi się nie chciało( oprócz spania) dziś niestety zobaczyłam dziś zawartość szafki w pracy, 2 półki ze słodyczami!!!płakać sie chce… boje się:(

    12. Joanna Chomicz 24 listopada 2017 o 01:59

      Mucha, trzymaj się! Podziwiam. Ja, pomimo 7 letniego wege i sporadycznego oczyszczania, nie mogę odciąć się od słodyczy.

      1. mucha 25 listopada 2017 o 05:41

        dziekuje kochana:)właśnie jestem na poście oczyszczajacym, ale podchodzę do niego inaczej niż do poprzednoch, juz nie myślę, że po jakimś czasie „wynagrodze” sobie ten czas czymś słodkim, po poście również ZERO cukru…jak mam ochotę na cos słodkiego robię dyniowy-jablecznik, pyyyycha.rzucenie faj to pikuś w porównaniu z cukrem.

        1. Niki 25 listopada 2017 o 20:04

          dyniowy jabłecznik – o toto! 🙂 przyprawiony cynamonem, imbirem, anyżem, wanilią wręcz, smakuje słodko, piernikowo nawet

    13. Keyt 24 listopada 2017 o 09:51

      Ja pracuję w sklepie spożywczym, także te wszystkie ciastki i batoniki mam pod nosem. Swego czasu udało mi się odciąć od tego uzależnienia, jednak na powrót poległam na dłuugi czas, ale wracam na jasną stronę mocy. Tak się tylko zastanawiam, czy w moim przypadku siedzi to w głowie, czy pasażerowie na gapę są głodni. Odstawię jeszcze białe buły (o fujka) wrzucam post przerywany i będzie dobrze <3
      Kciuczki trzymam za wszystkich, którzy mają problem ze złomem!

      1. Niki 25 listopada 2017 o 20:07

        pasa-żer-ów trzeba pogonić, pogorszyć im warunki bytowe 😉 są takie preparat ziołowe gorzkie na pasożyty, szukaj a znajdziesz, krótka tygodniowa kuracja, już po kilku dniach stosowania kropelek sytuacja się zmienia, nagle przestaje ciągnąć do cukrowych ulepków

        1. Keyt 26 listopada 2017 o 09:12

          Wiem, mam nawet u siebie w sklepie zioła na odrobaczanie, w składzie na pewno piołun, w sumie dzięki za przypomnienie 😉 ale w tym momencie już nie ciągnie, coś się przestawiło. Gdyby to pasożyty wołały jeść, nie byłoby może aż tak łatwo. Buły też odpadły ot tak. Zostały owoce i kasze, dorzucam teraz pomału warzywa. Ziółka tak czy siak zakupię, zwierzę w domu mam, więc pewnie coś jednak siedzi.

    14. basia 24 listopada 2017 o 20:50

      Hej Pepsi.Taka mnie dziś myśl naszła. Niby mamy mówić życiu TAK,ale jednak żeby powiedzieć tak muszę najpierw powiedzieć stanowcze nie w wielu sytuacjach np.NIE zjem dzisiaj chleba z serem,nie poczytam dzisiaj pudelka i nie będę martwić się o to o na co nie mam wpływu i nie będę wściekać się na męża bałaganiarza. Taki mały dysonans w próbie mówienia Tak życiu.
      Uwielbiam Ciebie Pepsi.Podziwiam za odwagę, konsekwencję i pracowitość. Czytam namiętnie. I czekam na Twoje turnee po Polsce dla wiernych fanów.

      1. Pepsi Eliot 24 listopada 2017 o 21:38

        W środę jadę do Włoch, ale po powrocie chętnie się z chętnymi spotkam. Ponieważ wszystkie spotkania będą pro bono, ktoś mnie musi zaprosić. Może znowu jakaś biblioteka, albo jakaś inna instytucja.
        Nie ma po mówić nie, gdy żyje się świadomie coraz rzadziej mówi się nie.<3

        1. basia 24 listopada 2017 o 21:49

          Kocham Cię coraz bardziej. ☺

          1. Pepsi Eliot 24 listopada 2017 o 21:56

            <3 <3

    15. Dorcia 28 listopada 2017 o 17:17

      Witaj Pepsi.
      Trafiłam na Twój blog jakiś czas temu, ale teraz bardziej zawiesiłam na nim oko. Piszę do Ciebie ze względu na mojego małżona. Rok temu stwierdzono u niego WZJG i do tego doszła Candida (wcześniej miał dwie operacje – usunięcie tarczycy i usunięcie grasiczaka). Nie będę się rozpisywać jak przebiegało leczenie, bo było standardowe w tych przypadkach. Niestety leczenie za wiele nie dawało, ponieważ biegunki były masakryczne, bardzo się odwadniał, żelazo 19, po szpitalu 34. Do tej pory nie możemy podnieść nawet przy lekach tego cholerstwa. Witaminy i minerały są ok lub w niewielkich odchyleniach, tylko CRP 54, a dwa tyg. temu już 34. Przez pięć miesięcy schudł prawie 50 kg. Ma 51 lat, 195 wzrostu i teraz waży 94 kg. Niedawno skończył sterydy, ale wciąż Jest cholernie słaby i wyskakują wysokie temperatury. Ta dieta na Candide wykończyła go strasznie. Brał te wszystkie olejki – srejki, kocie pazury, trzymał dietę itd.. A to badziewie wciąż siedzi w nim.
      Wczoraj przeszliśmy na 811, tylko na początek z dodatkami typu: kasza jaglana lub owoce morza i czasami parowane warzywa. Dodam jeszcze, że rano pije sodę oczyszczoną

      Pepsi ratuj !!!

      Jesteś naszą ostatnią szansą, bo na lekarzy nie ma co liczyć. Jak wzmocnić mojego chłopca, jak podnieść to żelazo i jak pozbyć się anemii. Chcemy tą dietę, wspieramy się w niej ( ja też przeszłam, bo dupsko mi urosło i chcę zdrowo żyć), ale też boimy się, że jest za silna dla niego. I czy przy WZJG i Kandydozie nic mu się nie stanie? Dzisiaj znowu temp. 38,8 wrrr…
      Oczywiście dodatkowo bierze B12 i inne z grupy B , D3 K2 hmm.. czym jeszcze suplementować? Troszeczkę się zmusza do jedzenia, bo jego żołądek jest chyba skurczony po poprzedniej diecie.
      Przeczytaliśmy wszystko co pisałaś na ten temat, ale czy mój małżon będąc tak słabym może być na tej diecie, a chce bardzo na nie być, bo kocha owoce. Proszę napisz co mamy zmienić, co dodać itd..
      A może te temperatury są już od oczyszczania organizmu przez tą sodę i 811?
      Jestem cholernie bezradna
      Pozdrawiam
      Dorka

      1. Pepsi Eliot 28 listopada 2017 o 21:46

        On nie może na tym etapie jeść po prostu całych owoców, czyli błonnika. Najpierw tylko soki owocowe i warzywne przez kilka tygodni, odżywianie, oczyszczanie. Omega 3 TiB, D3 i K2 TiB, koniecznie magnez TiB.

        1. Dorcia 29 listopada 2017 o 14:18

          Hejka Pepsi.
          Jacy my głupi byliśmy bez tej podstawowej wiedzy o owocach i warzywach całych, a zblendowanych – masakra !!!
          Mam jeszcze kilka może banalnych, ale dla nas ważnych pytań.
          Czy te soki i koktajle na tym etapie mogą być ze wszystkich owoców i warzyw np. brokuły, czy kalafior? Czy może dodawać do soków świeże daktyle, a wieczorem do zielonego szejka troszeczkę zmielonych orzechów, pestek lub nasion? W zasadzie to jestem ciekawa ile ma tego dodawać 10% czy więcej? Czy może dodawać do zielonych szejków młody jęczmień w proszku? Robson (małżon) lubi pić czasami sok np. z owoców jagodowych i tu pytanie, czy może ciutkę dosłodzić miodem lub ksylitolem fińskim? Czy może przez jakiś czas dodawać też zblendowane krewetki (uwielbia je), a może nie trzeba ich mielić? 😉 I najważniejsze pytanie: Czy mu to wszystko wystarczy, żeby się wzmocnić i oczyścić organizm, bo wygląda jak szczypior, a przecież musi nabrać sił i odbudować mięśnie. Niestety poleciało mu wszystko… no prawie wszystko 😉
          Mamy nadzieję, że to oczyszczanie nie będzie bardzo upierdliwe i candida odpuści wrr..
          Co do supli, to bierze te co napisałaś i probiotyk rano na czczo i wieczorem (10 mld kultur bakterii), tylko nie wiem co to TiB i dlaczego tyle razy to wymieniłaś 🙂
          Aaa.. ostatnie pytanie. Kiedy może zacząć powoli ćwiczyć np. na orbitreku, tak bez żadnych szaleństw?

          Pozdrwiamy
          D i R

          1. Pepsi Eliot 29 listopada 2017 o 14:58

            nasz nowozelandzki jęczmień This is BIO jak najbardziej. Zrozum, wszystko możesz i nic nie możesz. Obserwuj ciało, jak się czujesz. W Witarianizmie, który ma też leczyć jest zasada taka, żeby nie mieszać więcej niż 3 składniki razem. A monoposiłek jest po prostu świetny. Zjedz 2 kilo bio jabłek na obiad, to będzie doskonały posiłek. Ty chcesz przekombinować. To jest diesta dla ludzi bardzo świadomych swojego ciała i pokarmów. W innych wypadku robi się z tego cyrk i można źle się poczuć. Odradzam pełny witarianizm młodym ludziom, którzy jeszcze rosną, chyba, że mieszkają w ciepłych krajach, a i to z badaniem aminogramu co jakiś czas. Słodzić możesz, bylebyś nie dodawała tłuszczu do cukrów prostych, to poważny błąd, oczywiście nie tylko witarian, Love <3

      2. grzegorzadam 29 listopada 2017 o 08:52

        Rok temu stwierdzono u niego WZJG i do tego doszła Candida (wcześniej miał dwie operacje – usunięcie tarczycy i usunięcie grasiczaka).”
        ”Jak wzmocnić mojego chłopca, jak podnieść to żelazo i jak pozbyć się anemii.”

        Masz przyczynę na dłoni.
        Nie, to przerosty drożdżaków i inne patogeny mogą być przyczyną (są) WZJG.
        Pewno brak kwasu w żołądku, IPP też były w użyciu?
        Test sody na kwas żołądkowy?

        Zbadajcie biorezonansem organizm pod względem kompletu patogenów:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

        1. Dorcia 29 listopada 2017 o 13:40

          Żadnych testów nie robił. Jak był w szpitalu zrobili mu badania na pasożyty i nie ma ich. Z sody też zrezygnowaliśmy, bo chcemy zobaczyć jak zadziała ta płynna dieta owocowo – warzywna.

          1. grzegorzadam 29 listopada 2017 o 17:13

            Jak był w szpitalu zrobili mu badania na pasożyty i nie ma ich”

            Poczytaj jaką dokładność mają te testy szpitalne:
            http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

            ”Z sody też zrezygnowaliśmy”
            Miałem na myśli test, nie codzienne picie.

    16. Dorcia 29 listopada 2017 o 18:07

      Dzięki Wam za pomoc 🙂
      Będziemy z rozwagą leczyć te ustrojstwa. Odezwę się jak będą jakieś widoczne i twałe zmiany 🙂
      <3

    17. Tycjan 7 grudnia 2017 o 10:10

      Od 3 lat choruje na raka jajnika. Mogę prosić o kontakt i poradę?

      1. Pepsi Eliot 7 grudnia 2017 o 10:51

        oczywiście

        1. Tycjan 7 grudnia 2017 o 12:02

          Pokrótce opisze co już robię. Od 3 lat nie jem cukru, owoców, mięsa, wędlin, nabiału, ziemniaków, marchewki ogólnie nie jem słodkich i kwaśnych smaków- z wyjątkiem ogórków kiszonych i kapusty kiszonej. Piję 2x dziennie wyciskany sok z marchewki, 25 kropli wody utlenionej w wody 1/2 szklanki – 2x dziennie, piję chlorelle, koktajl z rukoli, szpinaku, koperku,natki pietruszki,jem kasze jaglaną, gryczaną niepaloną, komosę ryżowa i brązowy ryż. Niestety choroba rozwija się dalej. Jestem po trzech chemiach… i lekarz wysyła mnie na czwartą- bronię się jak mogę. No i moje leukocyty są kiepskie- pomimo że od dawna jem kurkumę z pieprzem pije zielona herbatę i czystek. co jeszcze mogę zrobić?

    18. Tycjan 7 grudnia 2017 o 13:37

      Pokrótce opiszę co już robię. Od trzech lat nie jem cukru, mięsa, wędlin,nabiału, owoców, marchewki, ziemniaków i chleba z wyjątkiem orkiszowego, który sama piekę. Ogólnie nie jem słodkichi, słonych i kwaśnych rzeczy z wyjątkiem ogórków kiszonych i kapusty kiszonej..Piję 2x dziennie po 25 kropel wody utlenionej,witaminę C, chlorelle, koktajl z szpinaku, rukoli, koperku i natki pietruszki. Jem ogólnie zielone warzywa, kasze jaglaną, gryczaną niepalona komosę ryżową, ryż brązowyJ estem po trzech chemiach i lekarz kieruje mnie na czwartą,bo markery rosną. Bronie się jak mogę przed kolejną chemią bo żle ja znoszę i mam kiepskie leukocyty., pomimo że piję kurkumę z pieprzem, zielona herbatę, herbatę z czystka.

      1. grzegorzadam 7 grudnia 2017 o 20:08

        Co to za nowotwór?

        ”lekarz kieruje mnie na czwartą,bo markery rosną.”

        Mogą rosnąc od chemii !

        1. Tycjan 8 grudnia 2017 o 07:28

          W histopatologi opisany jest jako pierwotny nowotwór jajnika

            1. Tycjan 8 grudnia 2017 o 19:27

              Dziękuję za odpowiedz. Część z tych artykułów już czytałam już wcześniej.Zastanawiam się czy można łączyć wodę utlenioną z sodą oczyszczoną jaka powinna być przerwa pomiędzy ich stosowaniem. I jeszcze muszę zmieścić wit. c i chlorelle. Jak gdzieś wyczytałam WU i wit. c powinny być przyjmowane o dość dużym odstępie czasowym. Czy to prawda.Podobnie jest z wit.c i chlorellą?
              WU piję 2x dziennie 25 kropel.

            2. grzegorzadam 9 grudnia 2017 o 10:27

              Jak gdzieś wyczytałam WU i wit. c powinny być przyjmowane o dość dużym odstępie czasowym. Czy to prawda.”

              Prawda, przeczytaj jeszcze raz:
              http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

            3. Tycjan 22 grudnia 2017 o 09:05

              I zapomniałam zapytać czy OJ dodawać do sody gaszonej? OJ piję wieczorem na zakończenie dnia.

            4. grzegorzadam 22 grudnia 2017 o 18:37

              Po tylu chemiach odtruwaj organizm, to jest w środku i działa toksycznie cały czas:
              http://www.pepsieliot.com/eliminacja-metali-ciezkich-i-dlaczego-akurat-weganie-powinni-sie-odtruwac/

            5. grzegorzadam 22 grudnia 2017 o 18:41

              czy OJ dodawać do sody gaszonej? ”

              Tak, powstaje octan, jak dodasz cytryny- cytrynian, oba przedłużają działanie alkalizujące sody, pamiętaj
              o potasie.

    19. Poczatkujacy :) 21 grudnia 2017 o 15:53

      Hej, czy na diecie 811 można gotować bataty przez 25 minut na gazie?:)

      1. Pepsi Eliot 21 grudnia 2017 o 17:00

        ale żeś wymyślił, przecież to surowa dieta, a bataty można jeść na surowo

        1. Poczatkujacy :) 21 grudnia 2017 o 17:23

          Oo, o tym nie miałem pojęcia. W jaki sposób je jecie w takim razie, jakieś sałatki? :))

      2. Tycjan 22 grudnia 2017 o 08:15

        Jestem po rezonansie -no i mam nowego guza na wątrobie. Mam już termin na chemie. Co mi możesz Pepsi i grzegorzadamie jeszcze polecić. Wiem, że chemia to samo zło, ale już kiedyś zrezygnowałam z chemii i pomimo stosowania różnych „zamienników” nowotwór powrócił, dlatego boję się rezygnować z chemii. Nie wiem co to za dziadostwo, że ciągle odrasta. przeczytałam artykuły i stosuję rano na czczo WU -25 kropli) sok z marchewki wyciskany ,chlorella, znowu woda utleniona, witamina C około godz 18-19.

        1. Pepsi Eliot 22 grudnia 2017 o 12:09

          Jak to powrócił? Streść proszę historię swojej choroby?

          1. Tycjan 22 grudnia 2017 o 13:16

            W 2014 roku wykryto u mnie niskozróżnicowany nowotwór jajnika. Po operacji pierwsza chemioterapia- przerwałam po 3 cyklu.Stosowałam różne ziółka. Nastąpiła wznowa. Znowu chemia -tym razem 8 cykli. Przez ok. półtora roku spokój i znowu chemia 6 cykli. Od 20014 roku nie jem cukru, marchewki, ziemniaków, owoców nabiału, mięsa, wędlin.Ogólnie jem dużo zielonych warzyw,kasze jaglaną gryczaną niepaloną, komosę ryżową.Od dłuższego czasu stosuję WU, chlorelle, zielone koktajle ze szpinaku, rukoli, natki pietruszki,koperku., piję wit.C. Markery znowu wzrosły-rezonans magnetyczny wykazał guza w wątrobie.I oczywiście lekarz skierował mnie na kolejną chemioterapię. Sama już nie wiem co mogę jeszcze zrobić żeby wytępić to świństwo.

            1. Pepsi Eliot 22 grudnia 2017 o 13:51

              sprawa więc ma się zupełnie inaczej niż napisałaś, jesteś po 3 chemiach. Natychmiast udaj się na dobry biorezonans i wytęp pasożyty w pierwszej kolejności wirusy, potem pasożyty i grzyby.Bez względu na to, czy weźmiesz chemię, czy nie, to priorytet.

            2. grzegorzadam 22 grudnia 2017 o 18:41
            3. Tycjan12 9 stycznia 2018 o 13:06

              Dziękuję za odpowiedz.Biorezonans miałam już wcześniej robiony i przeszłam już oczyszczanie organizmu. po tym oczyszczaniu znowu biorezonans i było „czysto” a nowotwór powrócił. Pije sodę gaszoną rano na czczo potem 50 min przerwy i piję WU. boli mnie potem żołądek i głowa. Czy powinnam przestać pić te dwie rzeczy?

            4. grzegorzadam 10 stycznia 2018 o 10:47

              WU jako pierwsze, potem resztę.
              włącz EDTA, może tiosiarczan, chemia krąży:
              http://www.pepsieliot.com/jak-latwo-pozbyc-sie-metali-ciezkich-2/

              PH wysokie , do 8.0 utrzymuj w cyklach co 2 tygodnie, poczytaj o piołunie..

            5. Tycjan 12 stycznia 2018 o 14:29

              Witam ponownie nie wiem dlaczego zaczął mnie boleć żołądek. Możecie mi coś doradzić? czy to możliwe, że mó żołądek „zbuntował się „o spożywania sody WU i i wit C. Co powinnam dalej zrobić?

            6. grzegorzadam 13 stycznia 2018 o 09:12

              Zamiast kwasu pobieraj askorbiniany albo formy otoczkowane wit.C.
              Po chemii mogą być różne reakcje.
              Robiłaś biorezonans dokładny? Analizę włosa APW?

    20. Dan 1 stycznia 2018 o 23:56

      Cześć, jestem na diecie 811 od ponad dwóch tygodni, zacząłem się czuć naprawdę dobrze, więcej energii, chęci do czegokolwiek, mniej wzdęć itd. Niestety od 3 dni mam okropne wzdęcia,a co za tym idzie nawrót złego samopoczucia, nie wiem dlaczego, nie zmieniłem sposobu odżywiania, przestałem tylko jakiś czas temu stosować Ostropest Plamisty.

      Aktualnie biorę: Mlody jeczmien, Spiruline, Dzikie oregano, wit B, Hemp protein,Wit C (lewoskretna), magnez oraz probiotyki na noc.

      W czym może być problem ?. Co sądzicie o oleju rycynowy zmieszanym z grejpfrutem na mocne przeczyszczenie jelit? Aktualnie zmagam się z candidą oraz nieszczelnym jelitem.

      1. Dan 2 stycznia 2018 o 10:38

        Jakieś rady?:) Już od 4 dni męczą mnie te okropne wzdęcia :S.

        btw. Co sądzicie o Vega tescie?

    21. Dan 2 stycznia 2018 o 00:24

      Gdy robie shake’a to wrzucam: 8 bananów, grejpfrut, łyzeczke wit C, łyzeczka Spiruliny, Mlodego Jeczmienia, 4 łyżeczki HEMP Protein oraz Szpinak lub Jarmuż. Czy to zbyt dużo składników?

      1. Pepsi Eliot 2 stycznia 2018 o 08:27

        wszystko spoko

    Dodaj komentarz