Jak schudnąć z Hashimoto, pokonaj 4 główne powody upartej nadwagi
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jak schudnąć z Hashimoto, pokonaj 4 główne powody upartej nadwagi

Dodano: 74
tanczy
tanczy
Jedną z najczęstszych dolegliwości przy okazji Hashimoto i niedoczynności tarczycy są problemy ze schudnięciem. Nie je się, a grubnie się.

Wydaje się, że cokolwiek robisz, żeby schudnąć i tak nie przynosi oczekiwanego efektu?

Najgorszą opcją jest zaprzestanie jedzenia, a szczególnie drastyczne ograniczenie węglowodanów. Zanim „ Mam Hashimoto, więc jem i … chudnę”, tak czy siak muszę odkryć przed Tobą 4 tajemnice chudnięcia. Bez tego ani rusz.

Są to sekrety odkryte niedawno i rzucające nowe światło na przestarzały model metabolizmu i hormonów.

W starym modelu mówiło się wyłącznie o zbyt dużej ilości jedzenia, albo o czymś, co oczywiście ma wciąż sens, czyli jedzeniu za dużo cukru z tłuszczem i solą. Ponadto dochodził brak ruchu i związane z tym problemy takie jak zaburzenia poziomu insuliny, hormonów, lub nadmiar kortyzolu.

Nie należy wylewać dziecka z kąpielą, bo to wszystko jest nadal ważne, chociaż zbyt duże ilości jedzenia (ciągłe liczenie kalorii) okazują się dość nieistotne.

Natomiast najważniejszymi elementami skutecznego chudnięcia przy Hashimoto jest usprawnienie systemu immunologicznego. Wydaje się logiczne, bo przecież właśnie Twój system odpornościowy ustawił się przeciwko sobie samemu, ale też dlatego jest to trudne.

Na seminarium prowadzonym przez dr Datis Kharraziana, jednego z wiodących światowych ekspertów w leczeniu problemów z tarczycą za pomocą medycyny funkcjonalnej, zwaną immunologią ćwiczeń neuroendokrynnych, okazało się, że zupełnie inny model metaboliczny powoduje upartą nadwagę.

Model ten polega na tym, że przyczyny problemów z wagą są związane z systemem immunologicznym. I to oczywiście ma sens w przypadku Hashimoto, ponieważ jest to choroba autoimmunologiczna, połączona z zaburzeniami tarczycy. Tak naprawdę, choroba szwankującego układu trawiennego, obciążonej wątroby, diety prozapalnej, brudnego środowiska, no i trochę dziedziczonej genetyki.

Jeśli badania krwi wykazują, że Twoje stężenie TSH i T4 są już w normie, a Ty zmieniłaś dietę na antyzapalną, nie jesz alergenów, bierzesz potrzebne suple, ale nadal nie chudniesz, to prawdopodobnie ów model metaboliczny jest też Twoim przypadkiem.



O co w tym chodzi?

Według dr. Kharraziana w modelu powiązanym z systemem odpornościowym są 4 główne powody upartej nadwagi:

1. Nieodpowiednia mieszanka bakterii panująca w Twoich jelitach

Nieodpowiednia, czyli jaka flora bakteryjna jest odpowiednia?

Ważną rzeczą jest, aby zrozumieć, że Twoje ciało jest ekosystemem, a raczej wieloma połączonymi ze sobą ekosystemami. A przewód pokarmowy jest jednym z najbardziej złożonych i dynamicznych z nich wszystkich.

Każdy z nas ma swoją własną unikalną mieszankę bakterii i innych organizmów, które żyją w naszych wnętrznościach, określaną przez:

  • Twój profil genetyczny
  • przez Twoją dietę
  • jakie leki przyjmujesz
  • no i oczywiście w jakim środowisku żyjesz

Jest około 100 bilionów różnych komórek i ponad 1000 różnych gatunków bakterii. 90% z tych gatunków należy do 2 rodzin:

  1. Firmicutes
  2. Bacteriodetes

Firmicutes to typ pospolitych bakterii Gram-dodatnich. Należą do nich niektóre laseczki, dwoinki i bakterie mlekowe.

Z kolei Bacteriodetes składa się z trzech dużych grup bakterii Gram-ujemnych, czyli przetrwalnikowych, beztlenowych, lub tlenowych i bakterii w kształcie prętów. Szeroko rozpowszechnionych w środowisku, w tym w glebie, osadach i wodzie morskiej, jak również w jelitach i na skórze zwierząt.

I właśnie ów bilans bakterii Firmicutes (z przewagą) i Bacteriodetes może nie pozwolić Ci schudnąć! O tym mówią nowe badania:

U osób otyłych i z nadwagą, jest więcej bakterii Firmicutes niż Bacteriodetes

Ta przewaga daje pewne sygnały do powstawania specyficznych genów w jelitach, które wytwarzają więcej komórek tłuszczowych.

Warto również zauważyć, że według badań, bakterie Lactobacillus (najczęściej sprzedawane gatunki probiotyków w formie suplementów diety) faktycznie zwiększają masę ciała. Zarówno nabiał, jak i inne źródła bakterii z produktów mlecznych powodują tycie.

Czyli, że w dobrej wierze bierzesz probiotyki, które są faktycznie korzystne dla ekosystemu w Twoich jelitach, ale właśnie przez nadmiar bakterii mlekowych nie możesz schudnąć.

W takim razie logiczne jest, że gdy zwiększysz ilość Bacteriodetes w jelitach, to schudniesz? Bardziej istotne pytanie brzmi:

W jaki sposób zwiększyć Bacteriodetes?

Uwaga, trochę się zdziwicie, bo okazuje się, że te małe zwierzątka są bardziej jak rośliny. A najlepszym sposobem na zwiększenie ich liczby jest zwiększenie ilości surowej żywności na bazie roślin i błonnika w diecie.

Szczególnie oligosacharydy (znaleziono je w karczochach, cebuli, porach, czosnku, szparagach i innych warzywach) i cukry proste (znaleziono je w gruszkach, winogronach, brzoskwiniach, jabłkach, ananasach, morelach, bananach, batatach, marchwi, czy cebuli, oraz innych roślinach wysoko błonnikowych, jak zielone warzywa liściaste, zielona herbata, itd.

Gdy odstawisz więc nabiał i inne źródła Lactobacillusów i zaczniesz odżywiać się większą ilością tych warzyw i owoców jesteś w stanie po pewnym czasie (nie po 5 minutach, czy nawet 5 dniach, a raczej bliżej 3-5 miesięcy) po prostu zacząć chudnąć. Tyle zwykle trwa zmiana środowiska bakteryjnego w jelitach.

Zwróć teraz przytomnie uwagę na to, co mówiłam Ci wcześniej o takich węglowodanach. Nie tylko jak się okazuje napędzają metabolizm, ale jeszcze zmieniają florę bakteryjną w jelitach. Czyli podwójnie prawdą jest, że surowy węglowodan będzie niezbędny w Twojej diecie.

Jak widać nawet taki słodki, jak owoce!

2. Przepuszczalność jelit (znana również jako zespół nieszczelnego jelita)

Ten punkt również może dziwi, bo nieszczelne jelito nie kojarzy Ci się jakoś z tyciem.

Okazuje się, że ludzie z Hashimoto często cierpią z powodu przepuszczalności jelit. Chodzi głównie o dziurawienie wyściółki jelit spowodowane stanem zapalnym związanym z celiakią, czy tylko nadwrażliwością na gluten.

Generalnie przy Hashimoto w 80% (nawet więcej) odstawienie glutenu będzie priorytetem. Ale nie tylko o tym teraz mówię!

Okazuje się, że nieszczelność jelit prowadzi do gromadzenia się tłuszczu wewnątrz, wokół narządów wewnętrznych, a takie tycie należy do najgorszego zdrowotnie przybierania na wadze.

Nieszczelność jelit jest łącznikiem między stłuszczeniem wątroby i awarią układu bariery jelitowej

Ponadto zonulin, czyli białko, które jest używane przez jelita do modulowania przepuszczalności błony przecieka wtedy do krwi. To zwiększa również oporność na insulinę, a to z kolei powiązane jest z otyłością. Właśnie gliadyny (glikoproteiny obecne w pszenicy) aktywują niepotrzebnie zonulin, co prowadzi do zwiększenia przepuszczalności jelitowej dla makrocząsteczek.

No i wreszcie toksyny wytwarzane przez bakterie, znane jako lipopolisacharydy są również związane z otyłością, a także pojawieniem się cukrzycy.

Konkluzja jest oczywista, że nie schudniesz bez uzdrowienia nieszczelnego jelita

Gdy stale będziesz rozszczelniać jelito aktywacją zonulinu za pomocą bułek, czy nawet razowca (glutenu) będziesz miała wciąż za duży brzuch i tyłek, nie mówiąc o innych konsekwencjach

3. Utrzymujący się niski stan zapalny, za to przewlekły

Paragraf 22, czyli ciągły stan zapalny to także otyłość, a otyłość to stały niski stan zapalny.

No i dochodzimy do kolejnego ogniska zapalnego niemożności schudnięcia, czyli przewlekłych stanów zapalnych. Nie ostrych ataków woreczka, czy pęcherza, ale takiego nieustającego ćmienia.

Nigdy nie zapominaj, że Twoja choroba autoimmunologiczna jest ściśle powiązana z zapaleniem, czyli przewlekłym stresem. Więc może to być najpierw insulinooporność, potem cukrzyca typu 2, czyli tak naprawdę nieustająco zła dieta, a z tego wynika otyłość.



Okazuje się, że otyłość jest również formą stanu zapalnego

Zaciera się tylko wyraźna granica co było pierwsze, jajko, czy kura? Z teorii wielowymiarowej względności i innych wiemy już, że wszystko od zawsze trwa jednocześnie. I jasność i ciemność, i kura i jajko, i stan zapalny i otyłość.

Badania mówią jasno, sama obecność nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej wywołuje stan zapalny. Nic innego już nie potrzeba.

Do tego braki witaminy D, oczywiście zawsze w protokole z K2 (ściśle powiązane z otyłością), magnezu (wolnych elektronów) to wszystko są poważne przyczyny przewlekłych stanów zapalnych.

Bardzo ważne są codzienne 4 szklanki, które regularnie, nieinwazyjnie oczyszczają wątrobę, nawadniając i odżywiając ciało, dostarczając tlen do komórek.

Dobry wpis polecam Hashimoto, wszystko zebrane do jednego tygla.

Krótkie podsumowanie punktów 1, 2, i 3 zanim przejdziemy do 4

No więc masz w jelicie więcej bakterii mlekowych, bo Ci doktor ginekolog zaleciła zjadanie ich w związku ze zbyt małym zakwaszeniem pochwy (odradzam, pochwę najlepiej zakwaś sobie zewnętrznie), do tego nie możesz powstrzymać się od glutenu (chociaż jedna kromeczka, ba sucharek), czyli pobudzasz zonulin do rozszczelniania jelit, do tego jesteś na ścisłej Paleo, bo masz grupę krwi 0, więc musisz jeść (według pewnych specjalistów) głównie białko zwierzęce i nie kontaktujesz się z biobananem, a do tego Twój metabolizm spowolniony jest niedoczynnością tarczycy w związku z Hashimoto, to co się dziwisz, że grubniesz pomimo diety?

Masz więc swój destrukcyjny cykl nieprzychylnych bakterii jelitowych i nieszczelnego jelita, co prowadzi do procesu insulino oporności, a następnie cukrzycy. Co z kolei sprawia, że glukoza nie może wejść do komórek. Gdy glukoza nie może dostać się do komórki w wątrobie powstają trójglicerydy. Dość fatalny tłuszcz. Owe komórki tłuszczowe na nowo rozpoczynają cały proces.

4. Immunologicznie reaktywne białka (leptyny), czyli leptynooporność

Oporność Leptyny

No i pojawia się hasło leptyna, a raczej leptynooporność, która jest bardzo podobna do insulinooporności.

Leptyna (białko zbudowane ze 146 aminokwasów) jest jednym z najważniejszych hormonów (produkowanym przez komórki tkanki tłuszczowej) biorących udział w metabolizmie i regulacji głodu.

Pozyskiwania energii z węglowodanów, a także przechowywania i wykorzystywania tłuszczów. W rzeczywistości leptyny często określa się jako „hormon sytości”, lub „hormon głodu”. Mają nas chronić zarówno od zagłodzenia, jak i od przejedzenia. Niestety mechanizm ten popsuł się jakby. Ilość wyprodukowanej leptyny bezpośrednio koreluje z utratą lub przybieraniem masy ciała.

Przy czym kobiety z wiadomych powodów (więcej tkanki tłuszczowej) mają znacznie wyższą ilość krążącej leptyny niż mężczyźni).

Oporność leptyny jest bardzo podobna do insulinooporności

Będąc osobą otyłą, czy tylko po prostu trochę grubą masz sporo tłuszczu wypychającego komórki tłuszczowe. Ponieważ komórki tłuszczowe wytwarzają leptyny proporcjonalnie do ich rozmiaru, otyli ludzie mają bardzo wysoki poziom leptyny. Zwykle wiąże się to też z podwyższonym poziomem insuliny.

Jednak mózg Twój wcale nie ma świadomości, że masz już zgromadzone bardzo dużo energii (przykładowo zapasy na brzuchu, lub na zadku). To właśnie oznacza, że nie działa sygnał leptyny, że masz leptynooporność. A to z kolei oznacza, że Twój organizm jest oszukiwany.

Jesteś bezpodstawnie głodna, a zużycie energii masz mniejsze

Gdy chudniesz, to faktycznie zmniejszasz masę tłuszczową i obniża się poziom lektyny, ale Twój mózg niekoniecznie poprawi swoją oporność na leptynę. Bowiem zasadniczo spadek poziomu leptyny jest znakiem dla mózgu, że jesteś głodny i masz jak najszybciej odzyskać utracony tłuszcz.

To jakiś skandal, co robi Twoje ciało. Najlepszym sposobem, aby dowiedzieć się, czy masz leptynooporność jest yyy... spojrzenie w lustro.

Dostarczenie ciału odpowiedniej porcji białka często ma bardzo dobry skutek, ale niech Cie nie przychodzi do głowy unikanie węglowodanów.

owocek

Żródła:

  • The Neuroendocrine Immunology of Exercise, Dr. Datis Kharrazian, 2013 Nature. 2012 Sept. 13: 489(7415): 242-249
  • Functional interactions between gut microbiota and host metabolism. Chem Biol Interact. 2011 Jan 15; 189 (1-2): 1-8
  • High polyphenol, low probiotic diet for weight loss because of intestinal microbiota interaction Nature. 2006 Dec. 21; 444 (7122): 1022-1023
  • Microbial ecology: human gut microbes associated with obesity. Obesity (Silver Spring). 2011 Nov; 19 (11): 2280-2282
  • Intestinal permeability is associated with visceral adiposity in healthy women. Diabetes. 2007 Jul; 56(7): 1762-1772
  • Metabolic endotoxemia initiates obesity and insulin resistaence. PLoS One. 2012; 7(5):e37160
  • Circulating zonulin, a marker of intestinal permeability, is increased in association with obesity-associated insulin resistance. J Transl Med. 2011 Nov 24; 9:202
  • Gut microbiota and sirtuins in obesity-related inflammation and bowel dysfunction

 74
  • Magdalena Mirska  
    Hej Pepsi.
    Koleżanka kilka dni temu poleciła mi Twoją stronę. Bardzo mi się tu podoba.
    Mam 48 lat, niedoczynność tarczycy od wielu lat (obecnie Euthyrox 150), sporą insulinooporność, nadciśnienie ( coś ok 150, czasami biorę tabsy, nie codziennie, bo w zasadzie nie lubię brać tabletek, ale wtedy się normuje), wysoki cholesterol, bardzo wysokie trójglicerydy ( coś miedzy 450-700) i nadwagę ponad 20 kg. Całe życie ważę trochę za dużo, tyle, że 30 lat temu było to 2-3 kg, i z wiekiem coraz więcej, aż teraz 25 kg.. Całe życie uważam na to co jem. Nigdy nie zajadałam się nadmiernie słodyczami, ani fast foodami, nie słodziłam kawy ani herbaty, nie piłam słodkich napojów.
    Ostatnie 1,5 roku jestem na czymś w rodzaju keto. Czymś w rodzaju - bo nie liczę teraz proporcji makro, staram się tylko nie przekroczyć 40-50 g węgli. Ale mam słabość - piwo. Piwo prawie co weekend, co psuje całokształt keto. Brakuje mi trochę pieczywa, ale nie aż tak bardzo. Na początku (stosowałam też okno 10/14 lub 9/15 zależy jak mi się udało z pracy wrócić i zjeść w domu) od razu zleciało mi 5 kg, ale to wiadomo: glikogen i woda. Brałam suplementy. Potem kilka miesięcy utrzymywałam wagę, ale nie chudłam, mimo pilnowania ok 1700-1900 kcal. Tłumaczyłam sobie, że to piwo mnie gubi, albo truskawki latem - bo od nich nie mogłam się powstrzymać i dlatego nie chudnę, a może te 1700 kcal to dla mnie za dużo przy niedoczynności, choć z kalkulatorów wynika, że nawet 2100 powinno już powodować powolną utratę wagi, ale NT obniża metabolizm, może więc za dużo. Nie podjadałam, chyba, że czasem orzechy, ale wpisywałam je również do ogólnego bilansu dziennego.
    Na początku czułam się super. Mimo, że to tylko 5 kg, to czułam się sporo lżejsza, pełna energii, prawie jak w euforii, wyspana rano, nie jak zombie, nie chciało mi się spać po południu, obrzęki prawie zniknęły.
    No i późną jesienią 2019 zaczęłam czuć, że jednak przybieram na wadze. Euforia się skończyła, obrzęki wróciły (na stopach robią się poduszeczki, a na łydkach jak ucisnę palcem to zostaje dziura głęboka na 0,5 cm), energia się obniżyła i poranne wstawanie znów stało się bardzo nieprzyjemne. Jakby organizm na tyle się przyzwyczaił, że znowu stał się taki jak przed keto.
    Na początku roku, tj. w styczniu zupełnie zrezygnowałam z alkoholu, myśląc, że to alkohol zaburza, ale to nie pomogło. W efekcie te całe 5 kg wróciło, morale moje spadło do zera, ale boję się wrócić do węgli, bo nie chcę żeby mój organizm całkiem oszalał. Najpierw myślałam, że keto jest dla mnie super, teraz już tak nie myślę.
    Co mi możesz poradzić Pepsi? Jak mam wrócić do węgli, żeby sobie nie zaszkodzić i jak mam wreszcie schudnąć i tym samym pozbyć się tego co się do mnie przyczepiło.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Gośka   IP
      Pepsi, mam zapalenie śluzówki i helikobaktera więc kupiłam Lactobacillusy, jest trochę lepiej ale nie wiele. No i nie chudnę a bardzo się staram. Przerwać tę kurację? Jestem w połowie (2 tygodnie biorę). Pozdrawiam ciepło.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • Aga 333   IP
        Hej Pepsi ❤️ Dzięki ze jesteś ... dajesz nam nadzieje i wiedzę ze będzie dobrze😘Może i pomożesz w tej sprawie otóż co jakiś czas ( 1 w miesiącu ) łapie kleszcze. Naprawdę po ostatnim razie jestem bardzo ostrożna, a wczoraj nawet nie miałam styczności z trawą , lasem ( dzieci tylko latały po dworzu po ogrodzie i co jakiś czas przytulały się do mnie jak zwykle to robią ) i .... kapie się wieczorem i się po prostu ... Załamałam !!!!! Znów !!!! Może rozkminisz problem jeszcze raz 🙏na pewno uradujesz wiele osób🤔Ps.Nasz Dr.Jaskowski przeciwnik szczepień napisał : leczenie boreliozy : palenie marichuany i Olej z konopi 😉😜🤷‍♀️Ale nie ma nic o zapobieganiu temu dziadostwu ?To mam nie biegać ?Może się folia spożywczą będę obwiązywać jak będę z Domu wychodzić 😜dobra koniec żartów .... Rozwal system tak jak zrobiłaś to z 4 szklankami 💪Love ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Kulka   IP
          Pepsi takie pytanko. Jak ty to robisz ze co chwile inny kolor wlosow? Ogladam nagrania z treningow (kocham) no i co chwile braz lub blond :) Sama w domu farbujesz?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Gosia   IP
            Pepsi kochana , nie unikać węglowodanów to znaczy czego NIE unikać? Bo chyba zbóż i słodyczy trzeba unikać a to węglowodany też.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także