Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
0
102 online
30 221 VIPy

Tylko 12 warunków dzieli Cię lasko (w tym grubsza i starsza lub jedno z dwojga) od przebudzenia

Koniec z tym

Wiesz jak jest, do ciemnoskórego faceta, może bezkarnie odezwać się per „czarnuchu” tylko inny ciemnoskóry. Tak ja Horry, w poprzednim wcieleniu gruba, rozlazła, spanikowana laska, mogę Ci powiedzieć: zbieraj tyłek w troki lasko, w tym starsza i grubsza z bandziocha, lub jedno z dwojga, lasko.

Ruszaj z tego tapczanu, bo nawet nie jest Ci tam wcale wygodnie, to strefa cudacznego komfortu. Grubsza jesteś z brzucha i zalegasz na wersalce skrzyżowania.

Nie widzisz, że się zbliża, tuż tuż koniec dotychczasowej ery rządów wymuskanych, koniec młodych bredni, koniec bezcellulitowych, kupokumających pudelkowych, netfliksowych and glamour wydmuszek bez obwisłej skóry? No dobra, tik tok zostanie, bo jak żyć bez niego:)

Nastaje era sprawnych fizycznie istot i nader intelektualnie, starszych lasek z matki Ziemi, ascetycznych ludzi, z płaskimi brzuchami i obwisłą skórą do lepszego wchłaniania magnezu i siarki z kąpieli. Ludzi z krwią wartką od kurkuminy, zalkalizowanych 4 szklankami, pozbawionych wirusów w ciele i ze świadomością wirusów, programów, przekonań ego na umyśle.

Nieważne czy jesteś w pojedynkę, czy w parze i ile lat zalegasz na tapczanie na zbiegu Marszałkowskiej i Wspólnej? To Twoja era! Obwisła skóra to nic takiego. Obwisła skóra jest wporzo. Luz, bo zwisa na silnym i zdrowym kośćcu (nie za twardym, jak na Twój matuzalemowy wiek, czyli kruchym od nadmiaru wapnia) obleczonym szczupłym, ale nabitym mięśniem.

Lasko, w tym grubsza i starsza albo jedno z dwojga, wstajesz mi z tapczanu i ruszasz z tego skrzyżowania!

Poprowadzę Cię, jeśli zechcesz, przez najpiękniejszą rzecz jaka może wydarzyć się człowiekowi, czyli ascezę, oczyszczenie, aż w końcu samouzdrowienie ciała i umysłu. To jest droga do przebudzenia dla Ciebie.

Tylko tuzin warunków spektakularnego przebudzenia lasek (w tym grubszych i starszych, lub jedno z dwojga):

  1. Asceza, czyli won z wersalki na skrzyżowaniu! Spadać seriale, witamy sztukę kinematografii.
  2. Dużo eremictwa w przyrodzie
  3. Codzienne bieganie, biegajżesz
  4. Zrzucić brzuch, priorytet. I nie gonić za estrogenami
  5. Badanie pH moczu, kwasu w żołądku, 25(OH)D, TSH, generalnie coś z tej listy
  6. Woda w komórkach ciała, NIE pomiędzy! Rytuał 4 szklanek rytualnie rządzi.
  7. Codziennie długi post (jak zdrowie dopisuje, to i 20 godzin, czy cóś koło tego)
  8. Jeden (góra 2!) posiłek dziennie, JAK INNE SSAKI z pojedynczym żołądkiem
  9. Dieta na miarę własnego poziomu świadomości, która ma wzrastać, ewoluować. Dieta wysoce energetyczna ma być! Organiczne owoce surowe i zielone szejki natychmiast dostarczają 50% kalorii w postaci energii. Natychmiast po zjedzeniu. Dlatego na tej diecie trzeba dużo więcej jeść. Przy sportach wytrzymałościowych i 10 gram surowych węglowodanów na kilogram ciała.
  10. Robić wszystko, aby w następnym wcieleniu nie urodzić się z prostszym zadaniem dla knura (drobny regres zawsze jest możliwy). No dobra, wiadomo, że mogliśmy spółkować z Neanderdalczykiem, ale nie pochodzimy od niego! Nie jesteśmy tworem ewolucyjnym jako ten człowiek z dzisiaj. Jednak jako wspólna Jaźń jesteśmy tym samym. Świadomością, częścią Pola Świadomości, Energii Miłości, (niektórzy nazywają to Pole Bogiem, czy Absolutem), które wspieramy własną ewolucją świadomości, wzrostem wibracji, czyli obniżaniem chaosu i entropii. Nieźle zakręcone, co?:)
  11. Nauczyć się wdzięczności za każdy stopień (niektórzy nazywają je problemami) na swojej drodze. Wdzięczna, i wybaczona! Wybaczona i wdzięczna!
  12. Zaakceptować, po czym łagodnie przejąć (by następnie świadomie odrzucić) narzucone rządy matriksu. Nie masz być gładka, bo to absurd, żeby starać się mieć płeć nastolatki. ALE BRZUCHOLA MA NIE BYĆ! Macieja ma spłaszczyć! Nie ma po co chorować na przewlekłe choroby, nie ma takiego powodu. Jak się zdarzył stopień na to wcielenie i tak zrób z tego życia własne arcydzieło.

Życie to Twoje arcydzieło. Twórczość, czyli boskość

Jeśli Twoje życie to CIĄGŁA REAKTYWNOŚĆ na bodźce zewnętrzne, na Nich, na Onych, na wirusy i inne patogeny, to to jeszcze nie jest życie, po które się zalogowałaś. Życie zaczyna się, gdy przestajesz reagować, a zaczynasz TWORZYĆ SWOJE. Cokolwiek, co płynie od Ciebie, a nie jest kopią, ani reakcją. Twórczość jest czysta.

Twój sernik, nawet gdy korzystasz z cudzego przepisu, zostanie obdarowany (lub nie) Twoją kreacją. W każdym momencie coraz lepiej, na miarę swoich możliwości z dzisiaj.

Łby z telewizora narzucają swoje standardy. Śpiące szajbusy (bez oceniania mi tu) bez świadomości, że są agentami wahadeł, rządów syfa vel kiły. Tak naprawdę niewinne, gdyż śpiące zawirusowane gadające głowy, może zatrute farmacją, albo tylko podłączone pod eenrgoinftormacyjnego pasożyta.

Z nimi chcesz rywalizować?

Chcesz być jak śpiąca nastolatka opętana modelingiem i chłopakami? A Ty wizytą u dochtore i żarciem złomu naprzemiennie ze statynami, IPP, HTZ, eutyroksem i prozakiem? Zero gonienia i płaskiego bebzona?

A może Ty już dawno odłożyłaś siebie na pawlacz w walizce z podpisem: „stare i grube baby prześwitujące ścianą, do leżenia na tapczan, do netflixu, bo już po życiu”. Dorzuciłaś jeszcze 6 pączków. A może stawiasz na coś przewlekłego dopiero w przyszłości? Jesteś młoda, to na pawlaczu waliza z napisem: „tu se zbierę powyższe oferty”.

No to wchodzę na drabinę i znoszę Cię razem z tą walizą na namiot, strzelam Cię (nie dosłownie) z liścia na płasko w czoło, kokos, prztyk w nos. I to MA Tobą wstrząsnąć!

W dwa palce, kciuk i wskazujący biorę kawał Twojego brzuchola i mówię: dziewczyno zrób coś z tym! To jest objaw zespołu metabolicznego. To jest objaw Twojej senności i utkwienia na zbiegu Focha i Alei Mickiewicza. Ruszamy.

Na zawsze Twój Horry Porttier (w zastępstwie Pepsi Eliot, bo boi się wywiezienia na taczkach ze wsi, szczególnie za te plaskacze)


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej NIGDY nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 12 144 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Gtvgf 1 czerwca 2018 o 11:46

    Kocham cie

  2. Gabi Orchita 1 czerwca 2018 o 12:29

    Dziękuję Peps <3

  3. basia 1 czerwca 2018 o 13:06

    TAK TAK TAK!!!! A skakanka jest ok?Zamiast biegania.

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 17:54

      świetna

  4. Ewcik 1 czerwca 2018 o 13:18

    Pepsi, dziękuję. Właśnie siedziałam i ryczałam na kanapie z powodu mojej przedwczesnej siwizny prawie całej głowy w wieku 40 +, a tu taka riposta od Wszechświata poprzez Twój cudowny post. Udało Ci się wzbudzić we mnie śmiech przez łzy. To było dość zabawne Dzięki za liścia w głupi łeb.

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 17:54

      <3 <3 nie płacz, śmiejmy się

    2. Mumina 21 listopada 2019 o 13:42

      Ja osiwiałam w wieku 27-32 l a koleżanka mojej siostry mając lat 18 miała połowę włosów siwych. Tak więc może być gorzej…

      1. Jarmush 21 listopada 2019 o 13:47

        podam jutro sposób na odsiwianie.

  5. Joanna 1 czerwca 2018 o 13:20

    Pepsi, jesteś genialna jak pięknie ujmujesz to stanie na skrzyżowaniu. Ja dzięk Tobie się budzę i to jest proces k,który trwa…..ale chciałoby się zabrać też że sobą tych co spija…….aż żal na nich patrzeć z tymi obwislymi brzuchami, ledwo się ruszajacy, ciągle zmęczeni i spoceni. Do takich nie da się trafić musi ich chyba piorun Trzasnac wtedy skumaja o co kaman.wierna czytelniczka.pa

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 17:53

      niestety brzuch może przeszkadzać, nie tylko w dobrym zdrowiu, ale też w przebudzeniu

  6. Mysz 1 czerwca 2018 o 13:20

    Peps, jak ja Cię kocham. Uwielbiam normalnie. Ta wizja bez bebzola jest tak cudna, ten jeden posiłek jest piękny, albo dwa. Taki intuicyjny, prosty, świeży. Lekkość i gotowość do działania, w każdej chwili, bez ociężałości i jęczenia. I być wolnym i w końcu odetchnąć. Tak, tak chcę.

    <3

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 17:52

      <3, na początku trochę trudno, ale potem coraz łatwiej, bo się wie, że jutro się człowiek znowu naje do syta jak zwierzę, żadne jakieś tam małe porcyjki wykańczające żarłoka :)

      1. Agatha 1 czerwca 2018 o 21:58

        A jak powinno wyglądać odżywianie w ciazy? Czy te 5 posiłków o regularnych porach, jak się wszędzie rozpisują jest niezbędne?

        1. Jarmush 2 czerwca 2018 o 07:42

          no co Ty?

  7. Zosiek 1 czerwca 2018 o 13:40

    z miłością <3

  8. Jagoda 1 czerwca 2018 o 14:31

    Pepsi pokaż swoje zdjęcia sprzed kilku lat. Kiedy byłaś taka my…

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 17:50

      sprzed 30, kiedy odstawiłam mięso,nastąpiło pierwsze duże schudnięcie, a następnie kolejne (dodatkowo), gdy 16 lat temu zaczęłam biegać, ale nie mam żadnych zdjęć, nie wracam do przeszłości. Wszystkie zdjęcia są wyrzucone, a teraz też usuwam prawie wszystko, tylko to co na potrzeby mediów i bloga zostawiam, bo to moja praca. Ale byłam gruba, uwierz. Utuczono mnie w dzieciństwie.

  9. Kasia 1 czerwca 2018 o 15:00

    Pepsi, czy masz w Łodzi jakiś wykład dzisiaj? Bo chętnie bym przybyła. 🙂

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 17:45

      Już miałam 🙂 będzie wrzuta

      1. Kasia 2 czerwca 2018 o 06:22

        A było gdzieś ogłoszenie o spotkaniu? 🙂 Czy tylko dla wtajemniczonych? 🙂 Daj znak, jak będziesz znowu w Łodzi.

        1. Jarmush 2 czerwca 2018 o 07:41

          nie ogłaszałam, bo mała salka, będzie duże spotkanie to wszystkim powiem

      2. Kasia 2 czerwca 2018 o 07:34

        Zajebiście napisane!!!! Jesteś wspaniała!!! Serducho!!!

        1. Jarmush 2 czerwca 2018 o 07:40

          <3

  10. ela 1 czerwca 2018 o 15:29

    ,,Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin zmienisz swoje życie…” – to jest takie prawdziwe… Genialny post Pesi ☺

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 17:45

      <3

  11. Aneta D Falkiewicz 1 czerwca 2018 o 17:07

    Hehehehe :)) sztos <3

  12. Brzoza 1 czerwca 2018 o 17:20

    Jak ja Cię kocham pepsiolu, rozbawiłaś mnie do łez, dzięki Ci Ty moja cudaczna chuda babeczko<3<3<3

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 17:44

      <3 <3

  13. Zuzia 1 czerwca 2018 o 17:56

    Padlam. Wspanialy test . Pol roku temu ruszylam ze skrzyzowania, ale wczesniej duzo prawdy o sobie bym wyczytala. Dzieki za takie spojrzenie. Podane w doskonalej formie. Jestes niezastapiona

  14. Yrith 1 czerwca 2018 o 18:01

    Pepsi jesteś meeeega <3

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 21:06

      <3

  15. lady Sfinks 1 czerwca 2018 o 18:04

    Ale cudna puenta z tym zdejmowaniem walizy, liściem w czoło, szczypaniem brzucha 😀 😀

    I jakie magiczne zdjęcie na koniec,

    skojarzyło mi się trochę z praktykami woo-doo, w sensie, że tam są jakieś takie tradycje odczyniania czarów m.in. za pomocą takiego rytuału dmuchania jakichś proszków w nos delikwenta, który ma być zaczarowany – odczarowany 😀

    No jak nic, Pepsi to Szaman pełną gębą 😉

    Dzięki za ten post.

    Co prawda nie jestem ani gruba ani zrezygnowana , ale coś masz w tym pisaniu, Pepsi, że to się zawsze tak fajnie czyta, choćbyś pisała o przysłowiowej dupie Maryny 🙂

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 21:06

      🙂

  16. mała 1 czerwca 2018 o 20:08

    Kochana Pepsi dziś odebrałam przesyłkę. Wśród innych wspaniałych rzeczy była książka Leczenie dobrą dietą. Od jakiegoś czasu już nie leżę na kanapie, 4 szklanki, post przerywany, ogród to moje ulubione miejsce do pracy w wolnym czasie niestety jeszcze nie biegam. Dziś nie mogłam oderwać się od lektury. PEPSI prowadź mnie bo jesteś dla mnie jak śpiewała K. Prońko: Jesteś lekiem na całe zło i nadzieją na przyszły rok. Jesteś gwiazdą w ciemności, , mistrzem świata w radości. ….. Jesteś alfą, omegą, hymnem, kolędą……. OTO CAŁA TY. Dziękuję.

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 21:00

      Och mała <3 <3

  17. malena 1 czerwca 2018 o 20:49

    Och Pepsi, jak byś wzięła moj obwisly bebzon w dwa palce, a potem puściła aż by klasnęło, to bym się ze wstydu zdematerializowała chyba ? Dlatego nie chodzę już w żadne miejsca gdzie się zbiorowo fika, bo tam zawsze znajdzie się niepytana pani z misją opowiedzenia właśnie mi o spektakularnych efektach odchudzania swoich sąsiadek/sióstr/matek/psiapsiółek i że to działa. A ja jak gruba, tak gruba?. Fakt, brzuch przeszkadza jak cholera w robieniu fajnych rzeczy. Kiedyś mi sie przyśniło, że mam w brzuchu coś, co pozwala mi ogarnąć rodzinę, nie wiem- kontrolować, opiekować się nimi. Czas przestać się oszukiwać, serio. Dzięki za liścia w pysk moja Ty Kochana ?

    1. Jarmush 1 czerwca 2018 o 20:56

      <3

  18. XLka 1 czerwca 2018 o 21:19

    Łomatko, Pepsi, ale ty wiśnia jesteś. Jak można, tak wprost… zobaczyłam tytuł i pomyślałam, że to do mnie (bom i stara, i gruba), a przecież inne baby też mają bebzole :(…buuu…

  19. da-kota 1 czerwca 2018 o 23:05

    Pepsi, Ty super laska jesteś! Jaka obwisla skóra? Oszalałas? Nie masz obwislej na pewno!!! Przestań, nie burz moich wyobrażeń bo ja chcę być taka jak ty.!

    1. Jarmush 2 czerwca 2018 o 07:41

      mam obwisłą Kochanie, ale spoczko <3

  20. Mo 2 czerwca 2018 o 06:23

    Już wstaje, już idę ,pobiegać ruszam sie . Dziękuje największy mój motywatorze . Ever .

  21. malinowarozkosz 2 czerwca 2018 o 12:15

    Pepsi, jem shake shape o 18;00 (sam) ale drętwieję, rano boli mnie kark i jestem cała połamana. Mam problem z metabolizmem… nie wiem tylko co konkretnie jest przyczyną. Czy to przez nadmiar wapna w komórkach?(juz kiedys pisałam, że mam problem z wapnem- analiza pierwiastkowa, przez gigantyczną suplementacje jem k2 d3 tib i dodatkowo k2 i jest lepiej 🙂 nogi już są szczęsliwe ) ileś razy czytałam o ATP ale ciężko mi ogarnąć co się dzieje z tym wapnem w komórce i co się z nim dzieje przy metabolizmie aminokwasów

    1. Jarmush 2 czerwca 2018 o 12:29

      odstaw szejpa na pewien czas, wyreguluj wapń magnezem, na przykład świetną KURACJĄ 4 szklanek.

    2. malinowarozkosz 2 czerwca 2018 o 13:42

      Niestety nie mogę 4 szklanek ze względu na wapń i magnez (po magnezie jak i wapniu dretwieje 🙁 ) pije wiec tylko 2 szklanki

      1. malinowarozkosz 2 czerwca 2018 o 13:45

        Pepsi ile kalorii pochłaniasz w ciagu tych 2 lub jednego posilku? ja kiedys tak jadalam i nazwano to bulimia typ nieprzeczyszczający

        1. Jarmush 2 czerwca 2018 o 18:35

          nigdy nie liczę kalorii, jem masę, ale tylko to co jest pokarmem, no i trzymam się 811

  22. Agnieszka 2 czerwca 2018 o 12:27

    Jak wytrwać te 20 godzin…to dla mnie najtrudniejsze 🙁 nawet 16 nie łatwo jak juz w 15 kręci mi się w głowie i w pracy nie mogę pracować 🙁 co mogę zrobić?

    1. Jarmush 2 czerwca 2018 o 12:28

      mistrz potrzebuje czasu aby osiągnąć formę, daj sobie czas, zacznij od tego co jest dla Ciebie wykonalne <3

  23. Pasia 2 czerwca 2018 o 14:23

    Pepsi, poradź jak uporać się że nietrzymaniem moczu. Próbuję biegać ale to mi bardzo utrudnia… Jestem na poście przerywany, pije mega dużo wody więc często sikam.ale niestety nawet jak chwilkę wcześniej sie wysikam i np. wychodzę z synkiem na spacer, tzn on pędzi na rowerku biegówce, a ja za nim, to parę podbiegow robię i niestety awaria… popuszczam troszkę, mimo że nie czuje zadnego parcia w pęcherzu. To jest po prostu okropne, bardzo utrudnia cieszenie się chwilą… Wcześniej bylam kanapowcem, ciąża i koszmarny poród dopełniły dzieła i teraz jest jak jest. czy ćwiczenie mięśni kegla pomaga? Chciałabym móc swobodnie biegać ale nie potrafię, na tą chwile dużo pływam i jeżdżę na rowerze. Buziaki ☺️

    1. Jarmush 2 czerwca 2018 o 18:34

      nie ma innej metody naturalnej niż przerywanie wielokrotne pełnego strumienia moczu, czyli ćwiczenie mięśni Kegla

      1. giwonka 3 czerwca 2018 o 16:41

        a piszą Pepsi na netach, żeby strumienia moczu nie przerywać ćwiczeniami, bo bakterie czy cuś????? żeby na sucho ćwiczyć Kegla…

        1. Jarmush 3 czerwca 2018 o 20:34

          powiem szczerze, że nie słyszałam. Czasami nie znoszę neta za to właśnie, za kretyńskie podważanie wszystkiego, żeby wszyscy byli zmyleni. Strumień moczu przerwany, to jest dopiero wyczyn. Ale róbcie jak chcecie.

        2. Carolina 4 czerwca 2018 o 09:21

          Ja też to słyszałam. na wszelki wypadek po prostu tego nie robię, tylko ćwiczę na „na sucho”. Dzięki Pepsi zaczęłam biegać, ale ten mokry problem dopadł i mnie. Chwilę się powkurzałam po staremu, pomyślałam, ale założyłam se podpaskę i lecę dalej:)) no i ćwiczę kegla bo to już konieczność – co 2h robię po 5 „zaciśnięć. I myślę że będzie git. bo co ma nie być:) buziak

          1. Jarmush 4 czerwca 2018 o 11:25

            pewnie, że będzie 🙂

  24. basia 2 czerwca 2018 o 21:02

    Pepsi.To znowu ja.Piszę z prośbą o wpis dla dojrzewajacej zbuntowanej nastolatki.Podsunelam mojej dorastajacej córce Twój blog do czytania ale na wiele z tych wpisów jest jeszcze dla niej za wcześnie. Gdy tłumaczę że cukier to zło że telefon przyklejony do ręki to złodziej czasu i umysłu to jak grochem o ścianę. Lepiej czekać obserwować i pozwolić uczyć się na błędach czy walczyć? Szkoda mi jej zmarnowanego czasu.Tak musi być?

    1. Jarmush 2 czerwca 2018 o 21:45

      walka jest najgorszym rozwiązaniem, rozmowa, ale też akceptacja

      1. basia 2 czerwca 2018 o 22:08

        Dziękuję

    2. sylwia 9 sierpnia 2019 o 16:50

      poczekać ….. zdecydowanie poczekać , nie narzucać , za jakiś czas sama do tego dojrzeje, doświadczyłam tego sama , i największe zainteresowanie zbunotanej nastolatki przybierało na sile , kiedy ja odpuszczałam i nie byłam namolna

  25. Maasai 3 czerwca 2018 o 15:38

    … nastaje era starych lasek z Matki Ziemi… wspaniałe! Czasem (z rzadka) widuję takie kobiety… mają błysk w oku i ciało pantery, która zna tę dżunglę jak własną kieszeń… twarz w bruzdach lub bez… nieważne… są wyjątkowe.

  26. bega 3 czerwca 2018 o 19:50

    Peps..yyyy hm ile Ty masz lat? :):):)

    1. wwww ggg 27 kwietnia 2021 o 21:16

      myślę że jak napiszę to nie uwierzymy 🙂

  27. Natasza01 3 czerwca 2018 o 20:09

    no właśnie ten brzuch… bardzo mi przeszkadza, na tyle aby się znienawidzieć, nie móc patrzeć na siebie w lustrze, nie szanować, co robię źle?, rano kuracja 4 szklanek, kończę jeść o 15, wieczorem marszobiegi albo rower a brzuch wciąż prowadzi, Pepsi pomóż

    1. Jarmush 3 czerwca 2018 o 20:26

      jak długo trwa Twoja dieta? Nic nie schudłaś? W jakim jesteś wieku?

    2. Iwona 27 kwietnia 2021 o 13:56

      Nie jesteś głodna po 15 stej????

      1. Pepsi Eliot 27 kwietnia 2021 o 16:40

        To pytanie nie ma sensu dla mojego trybu życia. Nie tyle jestem głodna, tylko chce mi się zjeść pączka. I co z tego? 🙂

  28. Magda 3 czerwca 2018 o 21:29

    Obwisła skóra jest ok ale co zrobić jeśli boli? Ja sobie radzić z fałdami. które powodują odparzenia? Po ciążach zostały mi rozstępy i sporo nadmiaru skóry na brzuchu, najgorzej jest w okolicach pępka, zwłaszcza latem. Gdy mam nadwagę nie ma tego problemu, gdy chudnę fałdy skóry nie dopuszczają powietrza i to boli.

    1. Jarmush 4 czerwca 2018 o 06:12

      może trzeba ten nadmiar skóry usunąć chirurgicznie? ona się nie wchłonie.

  29. Tysia 4 czerwca 2018 o 10:34

    jesteś moją ulubioną Kosmitką <3

    1. Jarmush 4 czerwca 2018 o 11:21

      z anglosaska powiem Ci, love

  30. Xyz 4 czerwca 2018 o 13:45

    Pepsi a co do tego biegania to wolno z muzyką na słuchawkach czy lepiej bez?

    1. Jarmush 4 czerwca 2018 o 15:15

      oczywiście że wszystko wolno,byle biegać.

  31. jo 4 czerwca 2018 o 17:12

    To jest mój pierwszy i ostatni raz jak tu piszę, nie sądziłam że w ogóle napiszę, czytam Cię od kilku lat. Nie żebym uważała że ten blog niegodny mojego komenta, ale jest tu za dużo jak na mnie nieadkwatnego pitu pitu (nie chcę nikogo obrażać to tylko moje zblazowane ego:)). Ale ten tekst jest cudownie szczery i prawdziwy i dlatego Ci za niego dziękuję, bo to ogromna rzadkość.

  32. babi 21 czerwca 2018 o 10:37

    Trafilam tu przypadkiem.Przeczytalam Twe slowa,siedze i rycze… W samo sedno uderzylas…Odlozylam sie juz na polke z napisem-I tak juz nie warto,nie dam rady.Poplacze chwile i wstane z kolan.Kocham Cie Peps!

    1. Jarmush 21 czerwca 2018 o 12:50

      kocham babi

  33. empi 29 czerwca 2018 o 18:10

    Nie jest łatwo odstawić euthyrox. Biorę go od wielu lat i próbowałam odstawić, ale nie było fajnie 🙁 Być może, gdy nie bierze się go zbyt długo, to tak.

  34. Yotina 13 lutego 2019 o 19:09

    też jestem stara, ale za to chuda. Czuje się jednak zmęczona i chętnie bym odpoczęła na kanapie. Tylko to nie dla mnie. Nic nierobienie to byłby dla mnie koniec. Jestem uzależniona od pracy i to na etacie, albo też innym samozatrudnieniu. Nie wyobrażam sobie nie pracować, chociaż niczego się nie dorobiłam, wręcz przeciwnie wszytko straciłam mimo ciężkiej pracy. Może właśnie dlatego uważam, ze muszę ciężko pracować, bo nic nie mam. Dosłownie. Z mieszkaniem na czele. Ale jakoś mnie to nie przeraża. Przeraża mnie natomiast brak pracy.
    Nawet brak zdrowia mnie nie przeraził. Zdrowie nie jest najważniejsze. Teraz mam inne priorytety. Jestem w zdrowieniu i bogaceniu się.
    Ściskam wszystkich. Dziękuję, ze jesteście z Pepsi, oczywiście na czele.

    1. Jarmush 13 lutego 2019 o 21:08

      z miłością do Yotiny

  35. Katie 23 maja 2019 o 15:33

    Pepsi, heeelp! Mój chłopak dostał od znajomych (którzy znają mnie osobiście) zaproszenie na wesele z „osobą towarzyszącą” – zrobiło mi się trochę przykro, albowiem wobec innych dzieczyn tak nie postąpili.. Jestem zaproszona na wieczór panieński panny młodej. Czy powinnam na niego iść skoro nie uwzględnili mnie oficjalnie jako gościa na ich ślubie? Jak się zachować, zeby nie dać się ego, nie robić dramy itd.

    1. Jarmush 23 maja 2019 o 15:37

      iść i dobrze się bawić, to tylko Twoje ego cierpi, dusza już zaciera rączki, że potańczy i poje <3

      1. Basia 27 kwietnia 2021 o 10:59

        Ech, dokładnie 🙂 Idź i dobrze się baw 🙂 Zaproszenie jest prawidłowe w ramach konwencji, wszystko ok 🙂 Nie doszukiwałabym się tu złych intencji.

  36. Katie 23 maja 2019 o 15:38

    Dziękuję za odpowiedź <3 Kocham <3

  37. Gosia 20 czerwca 2019 o 16:52

    No cóż… Idę poskakać… :*

  38. WAWA 2 21 czerwca 2019 o 20:27

    A ja jestem stara i nie mam brzucha. I wszyscy wokół mi mówią, że jestem strasznie szczupła. Uwielbiam chodzić na piechotę po zakupy, a chodzę jak petarda.
    Nie biegam, ale za to skaczę na skakance i ćwiczę jogę. Czuję sie świetnie.
    Dziekuję za Twój jak zwykle fantastyczny wpis i zyczę Ci mnóstwo veny do pisania, abyśmy mogli nadal rozwijać się pod względem zdrowotnym.
    Pozdrawiam Cię letnio, a więc gorąco

    1. Jarmush 21 czerwca 2019 o 21:20

      pozdrawiam z miłością 2

  39. a.aleksandra 9 stycznia 2020 o 22:37

    Pierwsze primo: … Drugie primo 😉 każdy z kolejnych newsletterów jest dla mnie jak krok naprzód. Nawet Twoje ostatnie filmiki z biegu – kocham Cię Pepsi i oblewam mą wdzięcznością, że takie spasione owieczki jak jo prowadzisz ku jasności! <3 love krove <3

    1. Jarmush 9 stycznia 2020 o 22:44

      z miłością

    2. Jarmush 10 stycznia 2020 o 08:49

      a miłością

  40. Patis 27 kwietnia 2021 o 20:22

    Hej Pepsi, Twój blog bardzo mi pomógł w tym, że sama dałam radę sobie pomóc i zaczynam rozumieć (pokracznie napisane) ? Dziękuję.
    Chciałam zapytać, czy uważasz, że oddanie dziecka do żłobka jest dobrym pomysłem? Zgodnie z moimi intencjami wszechświat podsunął mi fajną opcje pracy w moim zawodzie w którym jestem dobra. Zamierzam w przyszłości sama ruszyć z biznesem, ale na ten moment ta praca da mi dobry start po macierzyńskim i na rozkręcenie się na nowo. Mały przechodzi adaptacje w żłobku bardzo opornie (mamy bardzo silną więź). Uważam się za świetną mamę, ale kiedy oddaję go i tak płacze zaczynam się zastanawiać, czy nie za bardzo myślę o sobie. Mój mężczyzna mnie wspiera, ale tylko słownie, bo ciągle jest w delegacji. Jego rodzina krzywo patrzy na moją decyzję. Wiem, że koniec końców dam radę sama. Nie chcę, żeby ta decyzja źle wpłynęła na mojego synka, ale czy dzieci pamiętają czasy żłobkowe? Hymmm… A może wesprzeć dziecko myślami? A przede wszystkim to chyba ja mam problem, bo przecież mamuśki to świetnie karmią matriks lękiem o dziecko.

    1. Pepsi Eliot 28 kwietnia 2021 o 02:28

      Za każdym razem to indywidualna rozkmina. Moim zdaniem, żłobek to absolutny mus. W sensie, że do żłobka oddaje się dziecko tylko w sytuacjach jeśli chodzi o przetrwanie. Przedszkole to zupełnie inna sprawa. Może uda Ci się zatrudnić nianię?

      1. Patis 28 kwietnia 2021 o 13:31

        Mieszkamy u teściów i z babcią w dużym domu (rodzina wielopokoleniowa). Bardzo chciałabym zmienić tą sytuację, bo czuję, że mi to ciąży. Oczywiście staram się akceptować i na spokojnie szukać możliwości aby szybciej pójść na swoje. W sumie to stąd ta decyzja o pracy no i oczywiście chęć rozwoju. Mam takie poczucie, że stoję w miejscu i wszystko robię dla dziecka. Mały byłby w żłobku ok. 5 godzin i tutaj zanosiłaby go i odbierała babcia. Domownicy raczej nie zaakceptują obcej kobiety w ich domu, więc tutaj niania odpada. Jedynie moja siostra może pomóc trochę, ale ona się uczy jeszcze i dlatego nie mogę na nią liczyć zawsze. Już drugi tydzień adaptacji, a Mały płacze ciągle jest max trzy godziny i zabieramy go do domu. Dziś jeszcze dostał biegunki być może to ze stresu, ale też jest alergik, choć bardzo dbam i jego dietę. Szczerze sama bardzo to przeżywam, pierwszy raz czuję się taka rozdarta.

        1. Pepsi Eliot 28 kwietnia 2021 o 15:50

          W tym wieku dziecko nie robi jeszcze żadnej komedii, po prostu źle to znosi. A nie możesz czegoś poszukać do pracy zdalnej? Ile dziecko ma lat?

          1. Patis 28 kwietnia 2021 o 19:25

            Synek ma 22 miesiące, więc wiem, że on to przeżywa bardzo, tak jak wspomniałam wcześniej jesteśmy bardzo blisko, poświęcam mu całą siebie. W moim zawodzie praca zdalna jest niemożliwa, jestem kosmetologiem i szczerze to jest moja pasja, zawsze byłam w tym dobra i lubię ludzi, poza tym finansowo znacznie bardziej opłacalna na ten moment dla mnie niż jak szukałam czegoś zdalnie. Poza tym przy moim synku nie da rady pracować zdalnie on wymaga ode mnie sto procent uwagi. Jest wrażliwym, pełnym energii dzieckiem. Piszę z prośbą o radę, bo tak się zastanawiam. Często czytam tutaj na blogu, żeby nie stać w miejscu, żeby ruszyć, żeby się rozwijać. Doskwiera mi już bardzo to, że ciągle jestem tylko z dzieckiem. Ciąża sprawiła, że musiałam się zatrzymać (nie była planowana). A ja zawsze byłam taka „Zosia samosia” lubię mieć swoje pieniądze i być niezależna kobietą. Choć po urodzeniu synka wyszłam z nerwicy lękowej tutaj też Twoje porady dużo dały, ogólnie lepszy styl życia wszedł mi w nawyk. Więc w gruncie rzeczy wszystko wyszło na plus w moim życiu. Może macierzyństwo to też rozwój? A ja tego nie zauważyłam? Tylko czuję, że wewnętrznie ciągnie mnie, aby już coś robić dla siebie, mam przeczucie, że to otworzy mi drogę dalej. Jak być dobrą mamą i spełniać swoje cele bez poczucia winy?

          2. Pepsi Eliot 28 kwietnia 2021 o 20:35

            Trzeba podwyższać wibracje, poczucie winy jest bardzo niskowibracyjne w skali Hawkinsa. Jednak rozterki, które przeżywasz są znane praktycznie wszystkim matkom, które muszą, lub chcą podjąć pracę zarobkową, a dzieci są bardzo małe. Zawsze jest jakiś dylemat. W sumie dziecku w żłobku nic się złego nie dzieje, ale jak będzie to źle znosiło psychicznie, to zacznie chorować częściej i i tak będziesz musiała zostawać w domu.

        2. aaa123 1 maja 2021 o 06:56

          a może trafiłabyś opiekunkę, która będzie zabierała dziecko do siebie, Jakaś koleżanka, znajoma, sąsiadka, oczywiście ktoś z polecenia, rozpytaj znajomych

  41. Joanna 28 kwietnia 2021 o 16:16

    Dobrze mi było na poście przerywanym. Ale nie mam woreczka od 30 lat. Mimo to wole zaczynać jeść ok 12 /13 bo wtedy mam więcej energii. Wszystko ok ale waga stoi jak zaklęta… czy to może być powód menopauzy? straciłam okres w lipcu dwa lata temu. Czuje się świetnie , ale nie chudnę …nic a nic…Włączyłam orbitrek trzy razy w tygodniu. Chcę biegać , na razie pracuję nad oddechem . Wysyłam serdeczności .

    1. Pepsi Eliot 28 kwietnia 2021 o 18:09

      jakie masz TSH? co jesz?

  42. kajka 29 kwietnia 2021 o 09:05

    droga Pepsi drogi Horry
    czy jak się kilka lat (dokłanie 4) nadużywało alkoholu to można ciało przywrócić do stanu sprzed ? to jest odwracalne, prawda- wątroba, jelita trzustka, zmieniając życie o 360 stopni nie jedząc złomu ? marwti mnie to
    mowa o kobiecie 34 lata

    1. Pepsi Eliot 29 kwietnia 2021 o 18:42

      kobieta lat 34 raczej tak, chyba, że wątroba już zwłókniona, to gorzej

      1. kajka 30 kwietnia 2021 o 08:55

        nie ma zwłóknień bo były badania; czy taka osoba może starać się o zdrowe dziecko ? już po oczyszczeniu 🙁
        dzięki za odpisanie Pepsi

        1. Pepsi Eliot 30 kwietnia 2021 o 10:56

          Oczywiście że tak, zdrowe dziecko w kołysce jak najbardziej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum