logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
77 547 174
152 online
30 578 VIPy
Reklama

LIPOSOMAL C TIB O DUŻEJ WCHŁANIALNOŚCI

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Widzisz odrę tak jak ją malują? Może pora zweryfikować swoje zdanie?

    Niemal w przeciągu jednej nocy odra, wcześniej uważana za chorobę, której przejście pomaga naturalnie zwiększyć odporność, stała się wysoce śmiertelną chorobą, którą można zniszczyć z użyciem tylko jednego narzędzia: szczepionki. Prawdą jednak jest, że odra i inne choroby wieku dziecięcego mogą chronić przed groźnymi dla życia przypadłościami jak nowotwory i choroby serca.

    Nie tak dawno temu odrę uważano za „immunologiczny rytuał przejścia” dla dziecka. W zasadzie u osób urodzonych przed 1957 rokiem wciąż odnotowuje się odporność na tę chorobę wynikającą z ochrony jaką zapewniła im naturalna nań ekspozycja.

    Wystarczy spojrzeć na to wideo żeby dostrzec, że pół wieku temu w mediach odra funkcjonowała jako obiekt żartów, a nie powód do śmiertelnego strachu.

    Jak w tak krótkim czasie nabawiliśmy się tak dużej ignorancji?

    Jak to się stało, że odra będąca nie tak dawno temu tylko jedną z chorób, którą po prostu przechodzi się w dzieciństwie, na skutek ignorancji i fałszywych danych, urosła do miana zagrożenia życia?

    Po pierwsze szczepionka na odrę zawodzi i to od wielu lat. Dowody widzimy od połowy lat ’80 na całym świecie. Obrazuje to świetnie artykuł, który polecam „The 2013 Measles Oubreak: A Failing Vaccine, Not a Failure to Vaccinate” opublikowany w Green Med Info, który podaje cały przegląd literatury naukowej w tym zakresie. A jeśli to kogoś nie przekonuje, niech pomyśli o Chinach, gdzie epidemie odry wybuchają wśród populacji mającej 99% współczynnik szczepień!

    Zamiast winą obarczyć to co faktycznie nie działa, czyli szczepionkę samą w sobie, przemysł farmaceutyczny, rząd i media „obwiniają ofiary” sprzedając szczepionki w społecznościach, które ich nie potrzebują, a którym wmawia się, że inaczej ich życia będą zagrożone. Jednocześnie wciąż proponuje się nowe szczepienia, ponieważ „szczepy wirusa ewoluowały i są odporne”.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ NATURALNE ŹRÓDŁO WITAMINY C, TEŻ IDEALNE DLA DZIECI, CZYLI 100% ORGANICZNĄ ACEROLĘ This is BIO


    Głębsza prawda to fakt, że szczepienia to nie to samo co wzmacnianie odporności

    Właściwie jest zupełnie na odwrót, ponieważ żywe szczepionki, takie jak MMR ( trójskładniowa szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce), w rzeczywistości infekują zdrowe osobniki wirusami, którym mają zapobiegać. Jest to potwierdzone przez dokumenty wydane przez Centra Kontroli i Prewencji Chorób, WHO oraz Merck. (https://www.greenmedinfo.com/blog/vaccinated-spreading-measles-who-merck-cdc-documents-confirms)

    Być może najważniejszą rzeczą jaką należy sobie uświadomić jest to, że sama teoria zarazków jest praktycznie martwa, a bez niej program szczepień to tylko kolos na glinianych nogach.

    Odkrycie roli mikrobiomu całkowicie zmienia spojrzenie na sposób w jaki chorujemy. Wraz z ukształtowaniem teorii ludzi jako holobiontów pojawia się pytanie czy powinniśmy patrzeć na człowieka jako na indywidualny organizm czy raczej symbiotyczne zbiorowisko pomniejszych obiektów zaangażowanych w sieć interakcji, która czyni istnienie i zdrowie możliwym.

    Oznaczałoby to, że także wirusy odgrywają rolę w tworzeniu ludzkiego genomu (mówi się, że do 13% genomu jest pochodzenia wirusowego), co dziesiątkuje pogląd, że zarazki są naszym głównym wrogiem „z zewnątrz”, przeciwko któremu musimy walczyć. Tego typu logika nie ma w tej sytuacji sensu, ponieważ obce „one” (w domyśle wirusy) są w zasadzie „nami”.

    Dlatego właśnie na odrę należałoby patrzeć przez zupełnie inny pryzmat

    Właściwie powinniśmy patrzeć na tę chorobę nie tylko przez pryzmat jej naturalnego budowania odporności na odrę samą w sobie, ale także na jej zdolność budowania odporności także na inne stany wymagające immunologicznej stymulacji przez infekcje naturalne, a następnie homeostazę i optymalizację naturalnej obrony immunologicznej.

    W matriksie medycznym jedynym „za” szczepieniem na odrę jest wyświechtany argument, że ta jest śmiertelna. Tymczasem badania istotnie wskazują pozytywne skutki jej przejścia, oczywiście w kontrolowanych, sprzyjających wyzdrowieniu warunkach.

    W niektórych przypadkach odnotowano, że ekspozycja na odrę wzmacnia odporność przed innymi schorzeniami. Niektóre z nich są równie groźne dla życia jak malaria i nowotwory krwi. Z pewnością znacznie bardziej zagrażające życiu niż odra. I chociaż niektóre z tych badań pochodzą z lat ’60, badania o korzyściach z naturalnego przejścia odry pojawiają się do tej pory.

    W zasadzie w ostatnim czasie pojawiło się istotne badanie, opublikowane w magazynie naukowym Atherosclerosis. Jego tytuł to „Związek odry i świnki z chorobami układu sercowo-naczyniowego: badanie The Japan Collaborative Cohort (JACC)”, a dowodzi ono, że przejście przez tytułowe choroby zmniejsza ryzyko śmiertelności z powodu choroby sercowo-naczyniowej.

    Przejście przez odrę i świnkę w dzieciństwie zmniejsza ryzyko śmiertelności z powodu choroby sercowo-naczyniowej

    Za tą ideą stoi konkretny mechanizm, który został opisany przez naukowców w ten sposób:

    Sugeruje się, że infekcja może wpływać na miażdżycową chorobę sercowo-naczyniową (CVD) albo szkodliwie, albo pozytywnie. Pierwszy zamysł sugeruje, że zapalenie spowodowane przewlekłymi infekcjami wywołanymi przez patogeny, takie jak Chlamydia pneumonia i wirus opryszczki typu I, mogą przyspieszyć miażdżycę. Późniejsze sugestie implikują, że infekcje przebyte w dzieciństwie mogą chronić przed miażdżycą. „Hipoteza higieniczna” jest możliwym mechanizmem leżącym u podstaw tego efektu. Hipoteza ta zakłada, że zwiększona higiena zmniejsza możliwości infekcji, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju układu odpornościowego.

    Osłabiony układ odpornościowy prowadzi do zmniejszenia wytwarzania, a także inaktywacji regulacyjnych limfocytów T, które kontrolują równowagę typów komórek pomocniczych T, Th1 i Th2. W rezultacie dochodzi do stanów zapalnych na ścianie tętniczej, co z kolei prowadzi do rozwoju miażdżycy. Dlatego osoby z historią zakażeń mogą mieć mniejsze ryzyko chorób serca, zwłaszcza chorób miażdżycowych, takich jak udar i zawał mięśnia sercowego, w porównaniu do osób, które nie przebyły infekcji. Jednak, zgodnie z naszą najlepszą wiedzą, tylko jedno poprzednie badanie, które wykorzystało retrospektywny projekt i miało niewielką liczbę uczestników, sugerowało, że infekcje wirusowe lub bakteryjne mogą chronić przed chorobami sercowo-naczyniowymi.

    Oznacza to, że jeśli „hipoteza higieniczna” się potwierdza, tłumienie naturalnych zarażeń z użyciem tych sztucznie wywołanych przez człowieka, podawanych nowymi drogami, takimi jak zastrzyki, wraz z adiuwantami i substancjami biologicznymi, do których nasz organizm nie ma ewolucyjnego przystosowania, prowadzi do braku równowagi immunologicznej lub wręcz dysfunkcji odporności. To może mieć rozliczne skutki zdrowotne.

    Jedna rzecz jest tu najważniejsza. Badania o potencjalnych korzyściach płynących z przejścia odry wykazują, że nie jest ona wyrokiem śmierci, tak jak się ją charakteryzuje w celu uzyskania profitów, które obarczone są kosztem zniszczenia integralności ciała.

    Źródła: greenmedinfo.com/blog/unreported-health-benefits-measles

    a więc owocek

    (Visited 5 784 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. Kasia 15 listopada 2018 o 20:20

      Pepsi a jak pomóc sobie czy dziecku jak już zachorujemy na odrę u nie zaszczepionego dziecka. Dochtore chętnie wypisze antybiotyk a w okolicy żadnego naturo terapeuty . Jak się leczyć ?

      1. Pepsi Eliot 15 listopada 2018 o 20:24

        to nic takiego, troszkę zaciemniony pokój, witamina C, D3+k2, Vitek TiB dla dzieci ((minerały, witaminy, będzie już wkrótce), Omega 3 TiB dla dzieci (będzie lada dzień). Nie drapać. Dużo uśmiechów i dobrze nawadniać dziecko. Oczywiście w razie zaostrzenia objawów lekarz obowiązkowo, ale miałam, pamiętam, luzik. Mumsa też miałam, do dziś pamiętam olejek kamforowy i okłady na szyi, różyczkę też miałam.

    2. Piotr 15 listopada 2018 o 20:55

      Taka Baba to skarb!

    3. Iwona 15 listopada 2018 o 21:00

      Świetny wpis! Bardzo fajny.
      Pamietam jak miałam świnkę i moja mama się zaraziła ode mnie, później wujek, mamy brat. Nie wiem czy byliśmy szczepieniu czy nie bo było to ze 20 lat temu. Ja leżałam w szaliku w domu, choć pamietam ze nie czułam się tak zle bo byłam zdziwiona po co mam chodzić w szaliku w domu, bardziej pamietam tragiczne anginy ropne niż świnkę …Mama była słaba i chyba gorzej się czuła ze względu na wiek bo oczywiście takie choroby lepiej przechodzić za dzieciaka ale żadnych powikłań nie miała. Odre dostałam na zielonych koloniach i szczerze nie wiem czy była to Odra czy różyczka bo panie chodziły tylko i śmiały się ze mnie. Trochę mniej do śmiechu było niedawno kiedy mój roczny chrześniak dostał zapalenia jąder dzień po szczepionce MMR … a chyba nikomu nie trzeba mówić ze zapalenie jąder to powikłanie po śwince. Wiec czy to nie parodia ze szczepimy dzieci w strachu właśnie przed powikłaniami bo nie przed sama choroba a tu szczepionka daje te powikłania.
      Pozdrawiam

    4. Anna Czyzo 15 listopada 2018 o 21:25

      Ja tez wszystko to przeszlam i zyje! Zadne grypy i przeziebienia mi nie straszne.

    5. Kamykam 15 listopada 2018 o 21:29

      Dobrze pepsi Ze piszesz To wszystko !!

    6. ewelcia 15 listopada 2018 o 21:38

      Witaj Pepsi mam pytanie . Mam problem z kręgosłupem z dyskami i właśnie czytam w twojej książka że dobrze jest włączyć do diety l – glutaminę (nie wiem ile tego brać) l-lizynę1000 mg dziennie il-prolinę 500 mg dziennie . Patrzyłam u Ciebie w sklepie jednej liczymy nie ma już długo bo chciałam już kiedyś dla mojego ślubnego kupić a pasowało by mi to wagowo.Które kupić, a może jakaś mieszanka jest . Poradź pliiis.

    7. ewelcia 15 listopada 2018 o 22:22

      W odcinku szyjnym między kręgami rozlał się lekko płyn i jest ucisk na nerw . Od czasu do czasu robi się stan zapalny.

      1. Pepsi Eliot 15 listopada 2018 o 22:31

        przeczytaj ten post, który Ci wkleiłam, Omega 3 TiB, jaki masz poziom 25(OH)D? kuracja 4 szklanek, do 4 MSM TiB i Kolagen TiB, kuracja Shape Shake, witamina C, Greens & Fruits TiB

        1. ewelcia 16 listopada 2018 o 13:16

          Ok dzięki, post przeczytałam pomocny jest bardzo. 25(oh)D robiłam w czerwcu i mam 80 , Wit D biorę regularnie z k2 oczywiście. Czyli tych aminokwasów o których jest mowa w książce mam nie brać? Moje mięśnie i ścięgna na karku ramionach i przedramionach są bardzo słabe , mam problem żeby je odbudować i myślałam że te aminokwasy będą pomocne ❤

          1. Pepsi Eliot 16 listopada 2018 o 14:17

            aminokwasy zawsze są wskazane, możesz brać porcję Shape Shake TiB tam są wszystkie aminokwasy

    8. helenaeu 16 listopada 2018 o 00:02

      Kochana Pepsi, czy planujesz napisać cos o skoliozie u dzieci i dorosłych?

    9. ala 16 listopada 2018 o 06:15

      Witam, czy sa jakies suplementy, które pomoga oczyscic i wzmocnic organizm dziecka po szczepieniach?

      1. Pepsi Eliot 16 listopada 2018 o 08:50

        oczywiście, mamy takie, ale ile lat ma dziecko?

        1. ala 16 listopada 2018 o 13:30

          2 latka skończone niestety jeszcze nie mówi:-( nie wiem jakie witaminy mogę mu podać, może zamówiłabym coś u Ciebie w sklepie

          1. Pepsi Eliot 16 listopada 2018 o 14:16

            na razie może sobie chrupać 1,5 grama chlorelli This is BIO i zjadać 2 Omega 3 dla dzieci mamy G&G, a za moment wejdzie nasza TiB. Możesz też podawać mu 1/2 D3+K2 TiB do ssania, znasz może wynik 25(OH)D? chrupanie chlorelli należy zacząć od 1/4 tabletki i bardzo poowoli wziększać dawkowanie.

            1. ala 16 listopada 2018 o 16:36

              nie mam pojecia co to jes t25(OH)D??

            2. Pepsi Eliot 16 listopada 2018 o 17:00

              poziom metabolitu witaminy D, określany z krwi

            3. ala 16 listopada 2018 o 16:43

              A czy może byc ta chlorella w proszku dodawana do posiłków nie wiem czy maly bedzie chcial tabletke CHLORELLA 100% ORGANIC – 110g [This is BIO®]

            4. Pepsi Eliot 16 listopada 2018 o 16:59

              może być, ale dzieci uwielbiają chrupać chlorellę i to jest wygodne, a rodzice się bardzo temu dziwią i krzywią 🙂

    10. Ha-a 16 listopada 2018 o 07:12

      I u nas w latach około sześćdziesiątych odra była tematem żartów – pamiętam fragment ze szkolnej czytanki – …doktor pyta – przechodziłeś odrę? Stach wytrzeszczył oczy modre , po czym odpowiedział krótko – Odrę przepłynąłem łódką 🙂

    11. Trini 16 listopada 2018 o 09:11

      Dziękuję Ci, Pepsi, za ten wpis, całuski cieplutkie dla wszystkich!

    12. Joanna 17 listopada 2018 o 11:06

      hej mam też chlorellw w proszku też mam 2 latka Pepsi ile podawać tej w proszku? I normalnie np z kaszka wymieszać? pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 17 listopada 2018 o 15:44

        tyle samo 1,5 grama, ale zacznij od o,125 grama

    13. Agata 19 listopada 2018 o 15:03

      Ludzie dostają sraczki jeśli ktoś w towarzystwie bąknie na temat anty- czegoś tam. Ludzie myślcie samodzielnie! Pepsi, brak mi słów na ludzką głupotę. Udostępniłam Twój wpis u siebie na blogu i jeszcze nie miałam tylu bezmyślnych komentarzy i cofnięcia polubień. Przydałaby się jednak jakaś selekcja naturalna głupków. Ściskam ciepło.

      1. Pepsi Eliot 19 listopada 2018 o 15:09

        <3 ludzie nie chcą mieć wątpliwości w pewnych odpowiedzialnych sprawach, chcą uważać że postąpili praworządnie, więc słusznie, z tym jest za dużo emocji związanych

    14. Ania 5 grudnia 2018 o 13:18

      A ja mam takie pytanie. Zastanawiam się czy decydując się na szczepienie dziecka warto prosić o szczepionki nieskojarzone i zamiast jednego skumulowanego kłucia fundować dziecku zastrzyki na każdą chorobę oddzielnie? Oczywiście w odpowiednim odstępie czasu, a nie wszystkie na jednej wizycie, bo o takiej praktyce też słyszałam. Dzieci nie posiadam, pytam z czystej ciekawości. Przy tej całej wojnie szczepionkowej po prostu zastanawiam się, czy decydując się na szczepienie można zrobić to jakoś „lepiej”. Pozdrawiam 🙂

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *