Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
203 552 568
59 online
30 285 VIPy

Wiem że nie jestem dobra. Widzę współczujące spojrzenia kolegów. Głupio mi, że im psuję próbę …

Horry proszę Cię, pomóż mi

Jestem obecnie na 3 roku szkoły aktorskiej. Wzięłam dziekankę, ponieważ chciałam przemyśleć całe moje życie. Wiem, że najszczęśliwsza jestem kiedy śpiewam. Koncertuję i daję nawet potajemne lekcje śpiewu w teatrze. Uczę ludzi starszych od siebie. Sprawia mi to frajdę i czuję, że z tym rezonuję.
 
Jako aktorka? Phi.  Kiedyś miałam chęci gdy się występowało, amatorsko to była zabawa i lekkość. Teraz ludzie wymagają ode mnie tej lekkości i prawdy, której ja nie mam gdy ktoś na mnie krzyczy. Gdy reżyserka na mnie podnosi głos i mówi, że psuję rolę, to zamykam się jak kwiatek i mnie paraliżuje. Dzisiaj nawet rano zaczęło boleć mnie gardło i dostałam gorączki jak miałam iść do teatru na próbę.
 
Wiem że nie jestem dobra. Widzę współczujące spojrzenia kolegów. Głupio mi, że im psuję próbę. Przypomniałam sobie dlaczego wzięłam dziekankę … ale wszyscy mówią „skończ ten rok”. Również płacę za te zajęcia niemałe pieniądze.
 
Och Horry, tyle pragnę przekazać światu … Kocham ludzi i czuję, że mam coś do przekazania w muzyce.
Jestem też uparta. Wiem i czuję, że uda mi się w muzyce. Napisałam ostatnio piosenkę…. Montujemy ją, poprawiamy. Co chwilę myślę o nakręceniu teledysku. Napisałam kilka scenariuszy, tak mnie to kręci…
Jak pomyślę o powrocie do teatru to czuję sprzeciw. Ja wiem, że sama sobie to stwarzam myślami, ale podjęłam próbę zmiany. Wiem że świat jest taki jaki myślę, że jest. Ciągnie mnie do moich rzeczy ale wiem, że nie mogę ot tak zostawić grupy na roku dyplomowym.
 
Myślę, że kiedyś napiszę książkę o trudnościach życia aktora i tego, że jest jak marionetka w rękach reżysera. Zwłaszcza kobitki mają pod górę. A mnie takie coś nie kreci od dawna.
Chcę mieć spokój, kochać moją mamę i psa oraz śpiewać tak żeby wzruszać ludzi. No ale jeszcze rok tej szkoły…
Przepraszam za to marudzenie ale muszę coś zmienić. Wiem ze muszę zmienić to w sobie.
Pytanie jak zluzować w tym teatrze?  W teatrze się walczy. Ludzie często płaczą po próbie albo ogarnia ich adrenalina bo dostali pochwałę. Ja mam dość. Nie kumam tego ani trochę.
W ogóle życia nie kumam. Takiego w biegu. Tez przez to jestem mało elastyczna na scenie.
Wracając na 3 rok byłam jeszcze sobą a po kilku miesiącach już po prostu nasiąknęłam strachem. Skąd to wszystko? Zwykle rozwiązuje innych problemy i lubię pomagać.
Nie wiem jednak jak pomóc dziś sobie.

No idź sobie pobiegaj:) Wielce polecam książkę Biegam bo muszę


 Czytając koment doszedłem do wniosku ogólnie znanego i fundamentalnego, że wszystkie narzędzia do zmiany tej sytuacji masz już w sobie. Nie widzisz jednak tego, bo nie rozumiesz czym jest wyrażenie zgody. Nie kumasz czym jest wielkie TAK.

Nic nie da dziekanka, nic nie da uciekanie od problemów do marzeń, kiedy nie potrafisz zaakceptować swoich wyborów. Nie potrafisz zaakceptować drogi, bo skupiasz się za bardzo na celu.

Mówi się metaforycznie, że część ludzi (w czasach tik tokowych jakby więcej)  jest zrobiona miękkim penisem. To niegrzeczne określenie ma oznaczać, że ludzie nie skupiają się na budowaniu mocnego koru, silnego kręgosłupa i spójnej skóry, zamiast tego łażą po świecie skupieni na własnym rozdrapywaniu wnętrzności. Nazywają się nadwrażliwymi, nigdy przewrażliwionymi.

Aktor to od zawsze była postać odtwórcza, to naśladowca. Dlatego Holoubek twierdził całkiem na poważnie, że nadmierna inteligencja przeszkadza aktorowi. Reżyser jest twórcą, jemu inteligencja i wizjonerstwo jest niezbędne.

Bycie wybitnym aktorem to rzadkość, to zrozumienie, że ekspresja i wrażliwość, którą pokazują na scenie jest tylko naśladownictwem prawdy. Dobry aktor nie zamienia się w kulę bilardową, gdy gra kulę bilardową. Takie mistrzostwo pokazał podobno na egzaminie wstępnym do aktorstwa Dustin Hoffman. Gdyby chcieli zobaczyć kulę bilardową na scenie, postawiliby kulę bilardową.

Reżyser ma pewną koncepcję sztuki, a aktorzy mają naśladować kule bilardowe, a nie nimi być. Łzy na scenie oznaczają, że ego nie pozwala Ci zrozumieć na co się pisałaś. Chcesz pokazać kulę bilardową, a tutaj trzeba ją zagrać zostawiając emocjonalność w domu.

A na jakim właściwie celu się skupiasz?

Czy celem jest ukończenie szkoły aktorskiej, czy jest nim kariera muzyczna, kasa, popularność, szczęście i odnalezienie siebie? Wszystko o czym piszesz składa się w historię poszukiwania swojego miejsca i swojej drogi. A skoro szukasz drogi, znaczy się, że Twój cel jest yyy … poszukiwaniem. Czyli już mamy pierwszą kiszkę. Kiszka, bo ego każe Ci nieprzerwanie czegoś szukać.

Ego aktorskie, ego lubujące się w osobistych dramatach, w rozgrzebywaniu brudnym patykiem problemów i grzęźnięciu w błocie zawiłości zamiast ruszania ze skrzyżowania. A przecież ego nie determinuje tego kim jesteś!

A jesteś artystyczną duszą, ptakiem kolorowym …

Po co więc rozdrapujesz to wszystko, rozkładasz na części pierwsze, analizujesz błędy, spojrzenia kolegów, oczekiwania innych?  Dlatego, że jesteś pod wpływem diabła zwanego ego, który zawsze mówi nie.

W życiu często przydaje się mocny kręgosłup, oraz silne stawy, dlatego polecam Osteocare TiB:)


A gdybyś tak raz powiedziała wszystkiemu TAK

  • Tak dla reżysera, który tworzy
  • Tak dla aktora, który odtwarza reżyserską wizję
  • Tak dla własnego przewrażliwienia (po prostu zgódź się na to, że ono jest)

To nie reżyserowie obrzydzili Ci teatr, że instytucja sama w sobie wpłynęła na Twój stosunek do niej. To Ty ostatecznie podjęłaś wybór, że będziesz na NIE.

Nic na zewnątrz Ciebie nie jest w stanie Ci zaszkodzić

Śmierdzi antylogią, ale taka jest prawda.

Jesteś  wkręcona w matriks i kręcisz się jak kupa w przerębli wokół swojego ego. Obwiniasz, gdy tymczasem trzeba by akceptować.

Jeśli coś jest nieakceptowalne, oznacza, że albo nie rozumiesz o co w tym chodzi, albo rozumiesz i trzeba jak najszybciej wcisnąć klawisz ESC. Moim skromnym zdaniem nie rozumiesz.

Nawijasz pieśń śpiącej laski, jakich miliony nieprzebudzonych aktorek, egzaltowanych rosyjskich kochanek od murmurando, śpiewaków, spikerek, malarek, kucharek, makaroniarek, marynarzy, wilków morskich, wszystkich niespełnionych, KTÓRZY OBWINIAJĄ CAŁY ŚWIAT.

Gdy tymczasem mają absolutnie wszystko pod ręką, czyli własną, doskonałą, nieśmiertelną kreację.

A wyjdźże panno spod tego egusia, zagoń go do roboty.
To Twoja owca ma być, a nie Twój pasterz.
Parobek a nie pan.

Stań się postacią, stań się aktorzycą, pieśniarzycą, scenopisarzycą jak lubisz, kimkolwiek się stań i wyjdź z bagienka. Jest lepkie i nietwórcze, ale NIKT INNY TEMU NIE ZAWINIŁ.

To Twoje ego tam Cię zapędziło. To Twoje niezrozumienie.

Traktuj to, co się dzieje jako zajebiste doświadczanie.

To nie są kłody pod giczały, to właśnie schody do nieba.

Na zawsze Twój
Horry Porttier


Horry Porttier

Prawdopodobnie autor na stronie Pepsi Eliot, jednak nius pojawił się niespodziewanie i w sumie nie wiadomo kto go napisał …

Nie znamy Horrego Porttiera.


 

(Visited 1 527 times, 1 visits today)
Horry-Porttier Horry Porttier
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Ulmar 3 sierpnia 2022 o 14:19

    Kocham Twoje wpisy o zyciu. I kocham Ciebie Pepsi.

    1. Pepsi Eliot 3 sierpnia 2022 o 15:14

      Kocham Cię

  2. Avva 3 sierpnia 2022 o 15:29

    Czyli ego jest ze wszystkim na NIE? A jak to odróżnić kiedy jest ego a kiedy ja? Peps mam 40 lat i nie potrafie zię wyprowadzić z domu rodzinnego (wiem, że to siara, ale samotnej kobiecie nie jest łatwo wynająć i utrzymać mieszkanie). Ogarnia mnie stach przed samotnością, przed tym, że nie dam rady. Rodzicom na rekę, że z Nimi mieszkam. Nie potrafię zacząć żyć, ciąglę tworzę scenariusze i to nie pozytywne. Nie potrafię podejmować decyzji, bo boję się, że podejmę złą, więc żadnej nie podejmuję. Nie potrafię grać w tą gre. Sama dla siebie jestem męcząca. Help

    1. Pepsi Eliot 3 sierpnia 2022 o 17:47

      Ciebie nie ma nigdy, może podczas głębokiej medytacji gdy ego znika, może w krótkich momentach skoku intuicji, może czasami krótki atak szczęścia podczas satori. Ale na codzień, trzeba widzieć ego i nie pozwalać mu sobą rządzić. Hory lub ja za niedługo odpowiemy Ci postem <3

      1. Avva 3 sierpnia 2022 o 18:47

        Dziękuję ❤️

  3. Sylwia 3 sierpnia 2022 o 15:37

    Wpis cudowny 🙂

    Pepsi, jak zakwasić żołądek solą?

    1. Pepsi Eliot 3 sierpnia 2022 o 17:45

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama
 

Najbadziej upiększa dobrze nawodniona i odżywiona skóra!

Dodaj łyżeczkę doskonałego Kolagenu TiB do 4 szklanki!

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum