logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
68 525 465
379 online
28 998 VIPy
Reklama
 

TU SIĘ ODBYWA ODCHUDZANIE ŻONY ZA POMOCĄ SUPER SPALACZA TŁUSZCZU BIKINI BURN TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Czy wierzysz w choroby po przeżyciu jakiegoś szoku? Czyli w teorię Totalnej Biologii?

    Poruszony selfik przed treningiem:)

    Komć:

    Pepsi, co sądzisz o teorii dr Hamera, twórcy Totalnej Biologii. Czy faktycznie choroby mogą pojawić się po przeżyciu jakiegoś szoku, konfliktu sprzed lat lub może to dotyczyć naszych rodziców czy dziadków? Po rozwiązaniu konfliktu choroba mija. Czy problemy somatyczne(bóle kolan, kręgołupa) mogą wynikać z jakiś traumatycznych przeżyć naszych przodków?
    Bardzo mi zależy na Twojej opinii. (…) Co sądzisz o TB? Czy to przemawia do Ciebie?

    Hej, dzięki za komcia.

    Śpiący ludzie są najczęściej starcami. Nie jak Salwador Dali, Picasso, czy wygadana Florencjanka Oriana Fallaci. Nie jak Hemingway, czy Jan Saudek, pomimo tego, że zwraca się do swojej żony per pani, a właściwie, właśnie dlatego nie. Oczywiście nigdy Osho, ani nie Tolle. Ponieważ starcy muszą klasyfikować. Koniecznie muszą zarówno innym, jak i sobie przypinać nazwy, grupy, podgrupy, przynależności. Jak widzisz starcem się jest bez względu na wiek, ale ze względu na głębokość procesu uśpienia.

    TU ZNAJDZIESZ sproszkowany organiczny SZPINAK This is BIO, super odchudzanie

    Starzec to egotyk i to jest jego podstawowa cecha, jeśli ktoś chciałby na upartego opisać mojego starca. Jeśli od rana do nocy identyfikujesz się z myślami w swojej głowie, uważasz, że to jesteś Ty, musisz bez przerwy oceniać innych, porównywać, nazywać, jest spoko, jest całkiem spoczko, tylko, że jesteś starcem. Nic na to nie poradzę. Zasiadłeś na skrzyżowaniu, bez względu na to na jakim szczeblu kariery jesteś, nie ma znaczenia ile masz lat, siedzisz na skrzyżowaniu, śpisz jak starzec. Nie ma w Tobie relaksu dziecka. Nic z geometrii absolutu, złotych podziałów,  doskonałej inżynierii płatka śniegu, nic, zero. Jest tylko ten sen na niezrozumieniu.

    Choroby pojawiają się, gdy nie słuchasz ciała, gdy nic nie wiesz o komórce swojego ciała, bo do niej nie jesteś w stanie dotrzeć, bo siedzisz w swojej głowie i karmisz się emocjami. Emocje są odpowiedzią ciała na egotyczne myśli. Wszystkie myśli są zawsze fikcyjne, bo życie w głowie jest iluzją. Kanibal jest przekonany, że dobrze jest przekąsić wrogiem, nie kanibal uważa, że trzeba wyjść na barykadę, albo wejść do okopu i zaciukać wroga. Że to jest wporzo. Oboje są głęboko uśpionymi starcami z ogromną naleciałością Montekich i Capulettich.

    przed treningiem w szybie (trochę lepiej)

    Strach jest reakcją nagminną, podstawową emocją, którą starcy są owładnięci. W imię strachu zrobią wszystko. Najbardziej lubują się jednak w przyduszaniu tej emocji. Emocja strachu jest najczęściej (obok zamartwiania się czyli depresji) przyduszaną emocją. Robi się to za pomocą używek (we własnym zakresie), za pomocą psychotropów (w konspiracji z psychiatrą, czy kimś w tym stylu), albo za pomocą innych emocji, jak ekscytacja seksem, czy przedmiotem. Kupowanie nowych przedmiotów, albo uprawianie seksu, generalnie pożądanie, to podstawowe działania na emocjach, którymi starcy pomagają sobie w tłumieniu emocji strachu, smutku i w końcu depresji.

    Ciało, które nie może pozwolić sobie na negatywną emocję, bo nie ma na to przyzwolenia, bo nie ma akceptacji na depresję, czy strach, gdyż ludzie natychmiast się z tym cierpieniem identyfikują, takie ciało zapadnie na jakąś chorobę. Komórki tego ciała odpowiedzą kodem genetycznym podkręconym uśpieniem starca. Jego przekonaniami, że ojciec i dziad miał raka, to on też spodziewa się raka, zresztą je to samo co wszyscy w rodzinie i lubi przypiec ziemniaka GMO na płycie z azbestu. No dobra, przesadziłam, ale grill jak był tak stoi w ogrodzie z równiutkim trawnikiem typu roundup Bayer ukośnik Monsanto.

    po treningu w lustrze (trochę słabiej:)

    A więc w tym znaczeniu tak, bo dobra szlachta polska, tyle, że zaraczona, jak pisał szalony jak dziecko Witkacy w upadkach Bunga, czy innym dziele. Jednak na poziomie biologicznym to nie jest prawda. Komórka nie rozumie pokarmu przetworzonego. Nie rozpoznaje tego czegoś jako pokarmu. Za każdym razem następuje reakcja leukocytozy trawiennej, jakby ciało dostało trutkę na szczury. Co zostało udowodnione już w latach 40 poprzedniego stulecia przez dr Kouchakoffa, który odkrył, że organizm nie reaguje w taki sposób (reakcją leukocytozy po trawiennej) na nie zmienione jedzenie surowe lub podgrzane jedynie w bardzo niskich temperaturach (do 41, z małym haczykiem, stopni Celsjusza).

    Ciało karmione pokarmem, którego nie rozumie, gdyż wibruje na innym poziomie niż ten pokarm, owszem może odpowiedzieć chorobą.

    Czyli na poziomie biologicznym rzeczywiście możemy powielać schematy zdrowotne naszych antenatów. Na poziomie kwantowym, chaotycznego przepływu energii mikro cząsteczek, totalnej entropii miniatur, przypadkowości, a jednocześnie absolutnego braku przypadku będzie mogło mieć miejsce takie zjawisko, czyli choroby po traumie, jednak tylko w przypadku braku zrozumienia. Tylko przez sen, działanie tylko dla starców. Totalna biologia owszem działa, ale tylko wśród starców, czyli ludzi uśpionych.

    Każdy krok ku przebudzeniu, każde najkrótsze zrozumienie, że to co Ci mówi w głowie, to nie jesteś Ty. Że to jest program w matrixie, że w żadnym wypadku nie masz się z tym identyfikować, że zostałaś zmanipulowana, zhakowana do strachu, do niezrozumienia, zmutowana do choroby, tragedii, kredytu we Frankach i nieszczęśliwego życia z totalnie tłumionymi emocjami. Na śpiąco.

    w pełnej odzieży treningowej, oraz z 1.5 litra wody w brzuchu – właśnie wypitej (nienajgorzej:)

    Pytasz, więc mówię co myślę.

    Gdy ruszysz ze skrzyżowania, w tym samym momencie przestaną działać prawa dr. Hamera. Totalna biologia nie działa teraz, to jest projekcja na wczoraj i jutro. Nigdy dziś.

    Jak dżem na podwieczorku u Królowej (z Alicji w krainie czarów), co drugi dzień, zawsze wczoraj, zawsze jutro, nigdy dziś.

    Gdy zaakceptujesz to co jest, zrozumiesz, że to, co gada w Twojej głowie, to ego starca, ale nie Ty dziecko w relaksacji, wówczas totalna biologia (śpiących) w żaden sposób nie będzie rezonować z Tobą. To nie Twoja brocha.

    a potem basenik
    <3

    (Visited 8 249 times, 2 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. inka 15 stycznia 2018 o 17:45

      mam od jakiegoś czasu dziwną sytuację, jeśli tak mogę to nazwać. Przynajmniej raz/dwa razy w tygodniu trafiam w pociągu na pewnego faceta. Nie raz nawet obok niego siedziałam. Czuję, że go skadś znam. On zawsze na mnie patrzy gdy jestem w pobliżu. Dziwne… ktoś miał podobne coś czy to mój wymysł i nie zbieg okoliczności?

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2018 o 17:49

        zagadaj do niego

        1. inka 15 stycznia 2018 o 18:54

          on ma obrączke 😛 i z +30 lat, a ja nieco ponad 20 :> fakt, jakoś mnie do niego ciągnie „energetycznie” i zastanawiam się czy to mój wymysł czy coś może głębiej ezoterycznego 😉

          1. Magdalena 17 stycznia 2018 o 07:08

            Zawsze można zapytać czy przypadkiem sie znacie może, bo odnosisz takie wrażenie

    2. Ruda 15 stycznia 2018 o 17:45

      Pepsi,to z Łodzi??byłaś tak blisko mnie?oszaleję z radości jak dziecko😉

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2018 o 17:47

        No tak 🙂 dzisiaj było tak pięknie, właśnie wracam już do siebie <3

    3. Joanna 15 stycznia 2018 o 18:00

      Pepsi co sądzisz na temat diet DNA? Czy maja one sens?

    4. Kacha 15 stycznia 2018 o 18:13

      Wow! Ale lasencja! Bellisima! 😃

    5. Ania ANia 15 stycznia 2018 o 18:49

      Interesujące, jak zresztą wszytko co piszesz..ale..po co te zdjęcia?? Te selfie są męczące..i co ma piernik do … 50kg, to taki sukces? Dla mnie to jak wymysł twego ego. Sorry pepsi, nie moja bajka.

      1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 00:13

        Aniu nie wiem dlaczego to miałaby być Twoja bajka? A moja waga to dla mnie mega sukces i dzielę się z ludźmi, którzy ze mną rezonują, hip hip hurraaaa !!! :DDD Moje ego Ci się nie podoba? Sorki.

        1. Help 16 stycznia 2018 o 08:03

          Jestem zaskoczona , że tego nie widzisz Pepsi albo udajesz. Identyfikacja z ciałem , dążenie do takiego i takiego wyglądu, skupienie na nim i pstrykanie sobie selfie to kompletnie sprzeczne z jakąkolwiek drogą ku przebudzeniu na której w dalekim odcinku się stawiasz. Piszesz o świadomości refleksji A tu wyżylowane 50 kg tam czy tam, fota siłowni tam czy tam. Celebrytki robią to wciąż ale one nie cytuja Osho więc spójność jest po ich stronie. To nie atak. Naprawdę chcialam usłyszeć Twoje zdanie . Dziękuję za odpowiedź .

          1. Gabi Orchita 16 stycznia 2018 o 10:01

            Pati Natalia Siwiec czyta Osho I pokazala to kiedys na Insta :))

          2. ewka.lo 16 stycznia 2018 o 22:09

            Czepiasz się niczym zgorzkniały starzec.A po za tym,jak to jest być u kogoś i wytykać mu paluchem.Co robisz z takimi gośćmi? Przytulasz? Dzielisz się z nimi? Czy wyrzucasz? Jak ma się czuć ta Pepsi u siebie w domu,hę?

    6. Ruda 15 stycznia 2018 o 19:01

      Dziś bieg pod andelsa,dziś dosłownie pójdę twoimi śladami😀

    7. Alka 15 stycznia 2018 o 19:10

      Droga Pepsi, trafiłam na twojego bloga jakiś czas temu, a dokładniej po tym jak dostałam potwornego ataku paniki ( trwał całą noc) z przerwami. Leżałam skulona w pozycji embrionalnej i łkałam. Była To chyba najgorsza noc mojego życia, cały czas gdy o tym pomyślę mam łzy w oczach i ogarnia mnie potworny strach, a było to już 3 miesiące temu. Miałam już kiedyś atak ( 5 lat temu)ale był on krótki i nie spowodował żadnych większych problemów. Od czasu pamiętnej nocy zmieniłam się. Codziennie jestem zalękniona, wręcz znerwicowana, nie umiem się do końca zrelaksować, czuję ten okropny dyskomfort gdzieś w okolicy żołądka, a czasem chce mi się potwornie płakać wręcz wyć. Staram się nie podążać za negatywnymi myślami , które krążą (cały czas), ale nie jest to łatwe. Często pojawiają się też myśli depresyjne, a czasem nawet samobójcze! Do tego dochodzi szum w uszach, który dodatkowo potęguje dyskomfort.Kompletnie nie wiem co się dzieje, chcę żeby ten koszmar sie już skończył, nigdy taka nie byłam, próbuje sobie tłumaczyć, że to jakaś lekcja, że musze to zaakceptować i czasem jest rzeczywiście lepiej, ale zaczynam powoli tracić siły. Obecnie mam 20 lat, studiuję w obcym mieście i czuję, że zamiast się rozwijać tkwię w czarnej dupie. Ciężko mi się skupić na nauce, na poznawaniu nowych ludzi na cieszeniu się z małych rzeczy, kiedy sama ze sobą czuję POTWORNY dyskomfort i lęk. Wiem, że powinnam to akceptować, ale nie chcę taka być, chcę znowu być sobą, albo przynajmniej odmienioną sobą ale spokojną i szczęśliwą.Jeżeli to czytasz to proszę o jakąkolwiek pomoc , albo chociaż drogowskaz, jak ruszyć ze skrzyżowania, Pozdrawiam <3,

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2018 o 21:33

        dopóki się nie poddasz, nie ruszysz ze skrzyżowania

        1. M. 16 stycznia 2018 o 23:41

          Alka, opisałaś dokładnie to samo, co przydarzyło się mnie rok temu (miałam 21 lat). Napisz do mnie maila, jeśli chcesz porozmawiać: pet9506@gmail.com, może będę Ci w stanie coś podpowiedzieć. Pozdrawiam ciepło

    8. Aneta D Falkiewicz 15 stycznia 2018 o 19:57

      „Ciało karmione pokarmem, którego nie rozumie, gdyż wibruje na innym poziomie niż ten pokarm, owszem może odpowiedzieć chorobą.” i się potem dziwicie, czemu dzieci tyle chorują… a kiedy ‚wraca’ do weganizmu, witarianizmu to potem sie jeszcze bardziej dziwicie…

    9. Kasia 15 stycznia 2018 o 19:58

      Polecam wnikliwe zbadanie Totalnej Biologii. Wspanialą osobą jest Marzanna Radziszewska-Konopka. Na Youtubie jest bardzo duzo filmikow. TB dziala i jest bliska tego co mowi Tolle, wszelki opor wobec Teraz jest przyczyna naszego cierpienia i stad tez sie biorą choroby.

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2018 o 21:29

        w sumie powtórzyłaś to co napisałam

    10. Carrie 15 stycznia 2018 o 20:20

      Podpisuję się pod tym wpisem wszelkimi kończynami 🙂 Problemy zdrowotne mojej rodziny nigdy nie miały na mnie wpływu. Gdyby nie pieprzyk po Tacie i łudzące podobieństwo do siostry Babci i biust po drugiej Babci zastanawiałabym się, czy ja w ogóle z tej rodziny. Więcej łaczy mnie z moją Owczarkową-psina ma problemy zdrowotne podobne do moich. Wroc-miała, bo na nią też Pepsi-method działają
      <3

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2018 o 21:28

        <3

        1. Kosmiczna 17 stycznia 2018 o 02:31

          A co zadziałało na psa? Ja mam totalnie wystraszonego na wszystko kota. Można go jakoś odstresować?

          1. Emanuela Urtica 17 stycznia 2018 o 08:46

            Moja kotka po przejściach dostawała środek dla zwierząt na bazie Ashwagandhy z ziołami i witaminami z grupy B (nazywały się GAC Anti-stress). Jak skończyły nam się tabletki, przez chwilę dosypywałam jej do karmy odrobinę samej Ashwagandhy (czubek łyżeczki, bardzo mała ilość) z bardzo pozytywnym skutkiem. 😉

    11. Noell 15 stycznia 2018 o 20:25

      Pepsi, co sądzisz o prawie przyciągania? Przyznam, że kiedyś po przeczytaniu „Potęgi podświadomości” bardzo w to wierzyłam i widziałam efekty. W kilku sytuacjach wręcz nieprawdopodobne. Po prostu miałam szczere pragnienie, „rozmawiałam” z moją podświadomością, coś w rodzaju modlitwy a następnie przyjmowałam, że to o co proszę już się stało według biblijnego „Według wiary waszej nich wam się stanie” Potem zaprzestałam to praktykować. Ciekawi mnie bardzo Twoje zdanie na ten temat.

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2018 o 21:26

        wysokie przyciąga wysokiee, niskie niskie, to zasada rezonansu, chyba nie ma człowieka , który ni zauważyłby tej prawidłowości, natomiast co do biblijnych cytatów, nie wchodzę w to.

    12. yoasia 15 stycznia 2018 o 20:37

      Peps,w „mojej”Lodziunia a ja w ZH siedze,ehhh:-)

      nastepna raza

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2018 o 21:25

        <3

    13. Monika 15 stycznia 2018 o 21:27

      Dlaczego nie napisałaś, że będziesz w Łodzi, zorganizowalibyśmy komitet powitalny

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2018 o 21:32

        będę jeszcze nie raz 🙂 ale już Was witam w miłością

    14. Madzia 15 stycznia 2018 o 21:31

      Pięknie wygladasz !!!! Wiem ze nie jarasz się komplementami ,ale pisze to odnośnie diety ,czyli można ,zdrowe odżywianie równa się piękna sylwetka ,a nie ciągle narzekania bo mam taka urodę …albo to geny ….wpis w punkt …chociaż trochę mnie zdolowal bo jednak ciągle spie !!!!! Pozdrawiam cie cieplutko

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2018 o 21:34

        skoro wiesz,że śpisz, to już jest dobrze, love <3

    15. laluna 15 stycznia 2018 o 22:29

      Pepsi, czy możesz mi pomóc zrozumieć po co wklejasz selfie swojej sylwetki, wagi,stylizacji itp równocześnie pisząc tak obszernie o przebudzaniu się, odejściu od ego itd.Kompletnie mi się to nie skleja.

      1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 00:06

        Często wrzucam reportaże niepowiązane z tematyką wpisu, mam zajawę na taką kreację, chyba nikogo nie obrażam? Dzisiaj ćwiczyłam w Łodzi w Andelsie i dzisiaj też napisałam ten post. Piękna pogoda, masa włożonej pracy,jak dla mnie wielkie TAAAK. A co ma do rzeczy przebudzenie i intensywny wysiłek fizyczny i dbanie o ciało? Mega spójność i harmonię jak dla mnie.

    16. Madzia 16 stycznia 2018 o 06:30

      Mnie również się to sklejką pisze selfik plus przebudzenie , dlatego ze łatwo jest radzić jak zdrowo żyć i wyglądać jak baleron ….mam cos takiego ze nie ide do fryzjerki która ma zniszczone włosy ….!!!! Byłam na cudownym spotkaniu ludzi budzących się ,jakie było moje zaskoczenie gdy jedna z,prelegentek chowała się z papierosem …..nie mowie tu żeby oceniac mowie tu o doświadczeniu i wdrażaniu slow w życie kreacji ….a tutaj to widać dzięki selfikom lovciam was

      1. Help 16 stycznia 2018 o 08:16

        Może przebudzenie do zdrowego trybu życia to oczywiście . Natomiast Tolle i Osho to nie trenerzy fitness a osoby oświęcone które wybacz nie spędzają swojego dnia na ćwiczeniu szesciopaka. O spójność i świadomość mi się rozchodzi. Bez sensu jest pisac do tłumu: obudź się skoro sam śpisz i jeszcze kompletnie o tym nie wiesz.

        1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 08:34

          do tego musi być wpis, bo chyba nic nie wiesz o życiu mnichów

          1. Keyt 16 stycznia 2018 o 10:42

            Ciało to twoja świątynia, więc dbaj o nie. Oświecony człowiek ma w sobie tyle energii, radości i żywotności i co komu do tego jak tę pozytywną energię wykorzystuje. Słuchajmy ciała, ono nie chce osiąść w miejscu i spłaszczać pośladki 😉 A siłownia miejsce jak każde inne, bo przecież tylko o świadomość się rozchodzi a nie że przebudzony to co najwyżej spacer po lesie może uskuteczniać.

        2. Zyraffa 17 stycznia 2018 o 13:52

          O Dzizasie panie coscie się tak czepili😳 jak ma Pepsi fajne buty to wszyscy lola Boga ale fajne buty a jak cyknie zdjęcie z gołym brzuchem to „głupia Pepsi „ a nie ze fajny brzuch ,dziwne to i ten mentorski ton , fuj 😳i co to się czepiać i porównywać Tolle to Tolle ,Osho to Osho a Pepsi to Pepsi, no a Zyraffa to Zyraffa😄😄Dawaj Pepsi selfiki najlepiej w bikini 😁😁

    17. Okoń 16 stycznia 2018 o 08:35

      Totalna biologia, Powiedz Pepsi czy iść do dentysty według kalendarza biodynamicznego , czy zostawić to i nie myśleć o takich rzeczach. Ale jeśli o nich nie myślimy to one wtedy też działają, przecież wiemy że np. po pełni organizm lepiej się oczyszcza, a w pełnię trudniej zasnąć. Z drugiej strony wiemy że za uwagą podąża energia…eeech .

      1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 14:25

        zrób jak czujesz, ja po prostu idę do dentysty <3

    18. Owoceek 16 stycznia 2018 o 09:30

      Pepsi, mogę zapytać z jakich ćwiczeń składa się Twój trening, oprócz biegania? Ściskam mocno 😊

      1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 14:20

        ogólnorozwojówka, czyli mój trening kapsi x007 🙂 nawet nagrałam do tego treningu komendy i można było sobie pobrać (kilka lat temu byłam sierżantem sztabowym Eliot i robiliśmy wspólne wyzwania, no i rytuały tybetańskie.

        1. Owoceek 16 stycznia 2018 o 15:01

          A co myślisz o ciezarach ? nie czuje podnoszenia metalu, ale jednak fajnie by było mieć takie nie oblane ręce haha i chciałabym być lżejsza no ale to biegania lubię 🤣 teraz tyle się słyszy że cardio maniak to śmieszne jest hah

          1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 17:14

            ćwiczenia z odpowiednio dobranym obciążeniem są bardzo dobre, ale jak się nie odtłuścisz dietą, albo dietą i bieganiem (aerobami) to miięśnie wypchną tłuszcz do góry, i będziesz wyglądała grubiej. jeśli by rozpatrywać pod tym kątem rzecz.

            1. Owoceek 16 stycznia 2018 o 18:08

              Dziękuję Pepsi 😃 A nawet kilka kg fatu wyglada kiepsko przynajmniej wg mnie 🙄

    19. Miriam 16 stycznia 2018 o 10:25

      Dbanie o ducha zaczyna się od dbania o ciało, mnie bardzo odpowiada, ze autorka bloga, którego uwielbiam i z którego czerpie wyglada świetnie;) Pepsi nie wrzuca przecież selfi z dziobkiem, doklejanymi rzęsami i po retuszu tylko nieostre zdjęcia sylwetki, moim zdaniem jedynie motywujące;) przesyłam Miłość ❤️

    20. Bio pomidore 16 stycznia 2018 o 10:43

      Owocek wszystkim.
      Co was tak „bolą ” selfiaczki pepsi i jej waga?
      Ja patrzę na zdjęcia i widzę że dzieki ćwiczeniom i zdrowym jedzeniu mozna dobrze wyglądać., że pepsi też działa a nie tylko gada. To do mnie przemawia.
      Lovek 😉

    21. Ania ANia 16 stycznia 2018 o 10:53

      O matko….ale się porobilo.

      Gratuluję wagi! Teraz rozumiem teraz. Super pepsi, cieszę się razem z Tobą.

      Podziwiam Cię. Masz mega wiedzę i w ogóle fajna jesteś. Też taka chciałbym być 😉. Dlatego… nie zrozumiałam dlaczego promujesz jakąś wagę ciała – masz wpływ na całą societe… co.mają począć te młode, niewinne, może jeszcze naiwne dziewczęta..?

      Selfiki czasami są ok. Dla mnie to troche jak u kadashianow 😉.. ty nie musisz się lansowac. I tak jesteś super.
      Nie rezonuje z tym. I tak Cię lubię.

      P.s.
      i jak dla mnie to filmiki tylko z przeslaniem proszę
      😉

    22. Zuza 16 stycznia 2018 o 11:17

      Każdy dobrze wygląda. Gruby czy wychudzony. Wszyscy jesteśmy piękni, gdy jesteś sobą nie masz konkurencji. Selfie nie rozumiem.

    23. Carolina 16 stycznia 2018 o 11:34

      Peps mega foty. Wyglądasz odjazdowo i tyle w temacie. Bardzo lubię Cię oglądać, jestes reklamą swojego bloga i supli. Wczoraj zakupiłam Twoja knige- japierdziu od samego noszenia jej po mieście człowiek zdrowszy😊cmok

      1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 14:08

        <3 dziękuję Ci bardzo bardzo

    24. pietruszkaaaa 16 stycznia 2018 o 14:16

      Pepsi czy to twoje naturalne wlosy ? farbujesz je ?

      1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 17:15

        farbuję 100 % naturalnymi fabami, plus pielęgnacja 100% naturalna Natulique u fryzjera.

        1. pietruszkaaaa 16 stycznia 2018 o 18:15

          Pepsi ale czy ta sa twoje naturalne wlosy lub moze robisz jakies doczepy ? Mozesz zdradzic nazwe farb, ktore stosujesz ?

          1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 18:22

            Dżizas, nawet jak przychodzę do nowego fryzjera na początku sądzą, że mam doczepy 😀 Nie, to są moje naturalne włosy, a kolor i rozjaśnianie i całą pielęgnację robię tylko u fryzjera ( w domu nie mam nawet szamponu) a wszystko z firmy Natulique.

            1. pietruszkaaaa 16 stycznia 2018 o 22:21

              Pepsi masz juz moze wiecej niz 50 lat ? Pytam, bo nie chce mi sie wierzyc, ze tyle wlosw :-)Prosze odpisz.

    25. fox899 16 stycznia 2018 o 15:47

      chyba co poniektórzy tutaj chętnie widzieliby Pepsi – cierpiętnicę – a tu taki psikus! Myślę, że taka siła woli i zapał mobilizują. Myślmy pozytywnie jak Pepsi i wtedy świat będzie co dzień lepszy:) Pozdrawiam:)

    26. Katerina 16 stycznia 2018 o 19:10

      Fajnie, że wrzucasz swoje zdjęcia. I swojego domu też + widoczków 🙂 . Pamiętam Twoje opowieści, że byłaś człowiek-ciasto ( LOL – jaka nazwa) więc jak patrzę na Twoją sylwetkę albo nóżki wyrzeźbione od biegania to jesteś dla mnie mega motywacją do ruszenia zadka i poczynienia zmian w swoim życiu. W którymś z komentarzy napisałaś ile masz lat, mój piętnastolatek ( który podczytuje czasami Twojego bloga zza mojego ramienia ) stwierdził, że w takim razie jesteś kosmitką bo jesteś podejrzanie witalna 😀 .
      Pozdrawiam cieplutko i nic nie zmieniaj jest tak jak ma być.

      1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 19:50

        love i kłaniam się dziecku <3

    27. ala 16 stycznia 2018 o 20:44

      Jeśli Pepsi pozwolisz chcę odpowiedzieć Alce. Dziewczyno nie daj się. Nie Ty jedna to przechodzisz. Bardzo dobrze cię rozumiem. Przechodziłam dokładnie to samo. Identyczne odczucia. Jedyne co działa i co mogę poradzić to przeczekać ten stan. To minie. Uwierz. Nie rób nic. Skup się na podrecznikach, na nauce. To trwa 4-5 miesięcy i znika. Jeśli już tu jesteś i czytasz ten blog to nie jesteś w dupie. To twoje emocje są w dupie. I twoje ego. Czytaj Pepsi i ćwicz oddychanie. Pepsi uczyła jak oddychać. Naucz się oddychac a nie zginiesz. Gwarantuję.

    28. ala 16 stycznia 2018 o 20:57

      Ale hejt , a przecież ten blog o tym , że w zdrowym ciele zdrowy duch. Co autorka ładnie dokumentuje fociami. Gdyby nie to piękne zadbane i zadowolone ciało nie byłoby tego fajnego bloga.

    29. 69smerfeta69 17 stycznia 2018 o 16:41

      W Twoim wieku też bym tak chciała wyglądać Pepsi !!! Mega ukłon w Twoją stronę, że nie tylko mówisz, ale i robisz 🙂 uściski 💖

      1. Pepsi Eliot 17 stycznia 2018 o 18:04

        już zejdźcie z mojego wieku pliiissssss,tym bardziej, że nikt nie wie ile mam lat, ja też nie, a i to nie ma żadnego znaczenia, jestem już chyba z kilkaset razy na tym planie, lofciam <3

        1. 69smerfeta69 18 stycznia 2018 o 13:05

          Ja jeszcze tkwię w matriksie, więc i na lata zwróciłam uwagę…. sorki ☺ dobrze że masz rękę na pulsie i o tym mi przypominasz 😘
          Ps. Tak w ogóle to od jakiegoś czasu mam problem z Twoim blogiem, zaznaczam opcję o powiadomieniu o nowych komentarzach i mi to nie przychodzi na poczte. Stare posty pod ktorymi komentowałam, przychodzą. A od jakiegoś miesiąca nie przychodzą gdy komentuje to potem muszę szukać posta i sprawdzać. Wiesz może dlaczego tak jest? Czu pisać do informatyka?

          1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2018 o 13:25

            dziękuję za info, już wysyłam do informatyka, mamy problem z blogiem, ostatnio znowu bardzo urósł i idzie jeszcze na nowy serwer, ogromny, ale póki co siedzi na tym mniejszym i są problemy takie jak w weekend, przepraszamy <3

    30. Driada 18 stycznia 2018 o 09:39

      Witaj Pepsi, wszystko co tu przeczytałam jak najbardziej do mnie trafia (choć ego wie swoje 😉 Mam więc pytanie – jak postępować w przypadku dziecka – 11 lat, które jest bardzo podatne na różne przeżycia (ostatnio śmierć babci) i choć pozornie wszystko jest OK, widać, że emocje się w nim kumulują. Objawia się to np. złym humorem, problemami z zasypianiem. Czy rozmawiać z nim i poprostu przeczekać? Ja mogę próbować akceptować taki stan, ale widzę, że jemu jest ciężko… Pozdrawiam,

      1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2018 o 09:44

        Oczywiście że rozmawiać, przede wszystkim o tym, że nikt nie umarł. Jaki jest Twój światopogląd? Jesteś na drodze do przebudzenia, czy nie rezonujesz z tym i jesteś na blogu głownie dla porad zdrowotnych? ściskam

    31. Driada 18 stycznia 2018 o 14:28

      Odkryłam bloga z powodu porad zdrowotnych, ale to co tu znalazłam to… było TO! 🙂 Wręcz odetchnęłam z ulgą.. Dzięki blogowi odkryłam Tolle (!) i Osho i wiem, ż to co się liczy to – moc akceptacji i zakorzeninia się w teraźniejszości (w teorii i trochę już nawet w praktyce 🙂 ) Nawet nie wiesz ile razy czułam głęboką wdzięczność za Twoje posty. Jednak jak widzę syna, który nie rozumie co się z nim dzieje i kolejny raz nie może zasnąć – to czuję, że w tym też jest jakaś lekcja dla mnie (no i dla niego pewnie). Tylko że ona ma 11 lat – jak mu to wytłumaczyć?

      1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2018 o 14:44

        rozmawiać, niczego nie tłumaczyć, niech on, czy ona, bo zmieniasz zaimki, sam zada pytanie. A Ty powiedz Twoją prawdę, ale na jego poziomie. Powiedz, że to Twoja prawda, a niekoniecznie jego, ale żeby na ten moment przyjął ją do wiadomości. śmierci nie ma, jesteśmy wszyscy jednością, jednak na różnym etapie wzrastania. To co każe mu tęsknić i martwić się to ego. Odeszło ego, ale nie ta prawdziwa osoba.

    32. Driada 18 stycznia 2018 o 15:15

      Bardzo Ci dziękuję, więc intuicja mnie nie zawodzi (wiecznie ta niewiara w siebie! 😉 Pragniemy, aby nasi bliscy byli szczęśliwi, zamiast pogodzić się z tym, że oni też powinni przejść przez swoje lekcje…

      1. iGrażka 22 stycznia 2018 o 15:58

        dla mnie to też jest mega trudne, mam dorosłe dzieci, ale wciąż łapię się na tym, że pragnę by były szczęśliwe, by nie dotykały ich smutki czy niepowodzenia.Wiem, że to niemożliwe, że maja własną drogę i jak mówi Pepsi, to pomaga im wzrastać. Ale zanim sobie to po raz kolejny uświadomię, emocje buzują …

    Dodaj komentarz