logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
73 973 800
148 online
30 067 VIPy
Reklama

PODNIEŚ NATURALNIE SWÓJ
TESTOSTERON
Z TRIBULUS TERRESTRIS
This is BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Wiesz co oznacza, gdy prawie każdej nocy budzisz się pomiędzy 03, a 05 nad ranem?

    Zmyślony komć:

    Niektórzy śpią w nocy i nic, a inni rzucają się na łóżku, kotłują pościel, albo budzą się każdej nocy o tej samej porze. Czy to ma jakieś wytłumaczenie Horry?

    Dzięki za zmyślonego komcia i już odpowiadam:

    – Ma

    Problemy ze snem pomiędzy godziną 21, a 23?

    To raczej problemy z zaśnięciem. Owe trudności są zwykle związane z nadmiernym stresem i zamartwianiem się w ciągu dnia i teraz też.

    Albo, że postawiłaś swój naturalny zegar działający wraz z rytmem przyrody na głowie. Czyli nie ma mowy, żebyś znalazła się w łóżku przed północą. Ptaki śpią, Ziemia śpi, ale Ty siedzisz na  fejsie i oglądasz wystrojone dzieci swoich nawet nie, że znajomych. Czysty matrix.

    Gdy budzisz się między 21, a 01 w nocy?

    Według starożytnej medycyny chińskiej, w tym czasie energia pęcherzyka żółciowego jest aktywna. Twoje wybudzanie się w tym przedziale czasowym jest związane z emocjonalnym rozczarowaniem. Nie ma innej rady na to, tylko akceptacja stanu rzeczy, w której się znalazłaś. Żeby ruszyć ze skrzyżowania, musisz zgodzić się na to co Cię spotyka, kim teraz się stałaś, co wydarza się w twoim życiu. Trzeba zrozumieć, że zdobywasz teraz takie doświadczenia. W całym wszechświecie chodzi o rozwój. Bez doświadczeń, nie ma rozwoju. Wszystko co powstaje nowego, opiera się na akceptacji i zrozumieniu tego co już jest.

    Jeśli nie chcesz budzić się po godzinie snu, zaakceptuj, a następnie rusz ze skrzyżowania. Nigdy nie obwiniaj nikogo z zewnątrz za to, co Ci się wydarza. Tylko Ty możesz to zmienić, ale wcześniej powiedz TAK na zaistniałą sytuację.

    Gdy budzisz się między 01, a 03 nad ranem?

    W tym (wg TCM) czasie ożywia się południk energii ciała i wątroby. Gdy nie możesz spać i często budzisz się właśnie w tych godzinach, oznacza to, że rozwala Cię emocja gniewu, czyli złości. To nadmiar energii yang. Oprócz wyrażenia zgody na złość, wybaczenia sobie tej złości, machnięcia z uśmiechem ręką, bo to masz po prostu  jeszcze do przerobienia, idź i napij się zimnej, czystej wody.

    Gdy budzisz się między 03, a 05 nad ranem?

    Budzenie się między 3, a 5 rano wiąże się z energią płuc i  emocją smutku.

    Aby pomóc sobie wrócić do snu, zacznij technikę powolnych i głębokich oddechów.

    Jeśli notorycznie budzisz się w tych godzinach … oooo, … to już może być coś innego. Może to być oznaką, że Twoja świadomość, oderwana od Źródła (Boga, jak tam chcesz) cząstka światła w Tobie wysyła jasny sygnał, że czas się budzić na poważnie.

    Wtedy nie zasypiaj, bo ten czas czuwania to może być dla Ciebie znak, że czas na wyższe cele.

    Gdy (sama i bez budzika) regularnie budzisz się między 05, a 07 nad ranem?

    Przepływ energii w jelitach (przede wszystkim w jelicie grubym) może być sprawcą tych pobudek. Ale także Twoje emocjonalne blokady mogą dojść do głosu. Pomagają prozaiczne czynności, oddawanie moczu and rozciągnięcie mięśni.

     

    Coś:

    Nasze mózgi nie są jeszcze w pełni rozbudzone, gdy nagle budzimy się w nocy. Jednym z następstw nagłego przebudzenia się i do tego zbyt wcześnie, jest zjawisko, które nazywa się bezwładnością snu. Im bardziej drastycznie coś wyrywa Cię ze snu, tym ta bezwładność jest większa.

    Pamiętaj, że podczas snu często jesteś w innym wymiarze. Dlatego tuż po takim wyrwaniu ze snu nie podejmuj życiowych decyzji, gdyż mogą nie działać w Twoim (w moim też) wymiarze.

    Ponieważ również we śnie jesteś we władaniu ego, które jest jednak mocno przymulone, ale jednak Twoje problemy emocjonalne mogą manifestować się w organizmie jako ból, co wyrywa Cię ze snu.

    Ale jest też druga strona medalu, że przy takim przymulonym snem fałszywym ego, wszelkie programy nałożone na Twój umysł już od dziecka, stają się lżejsze, i dochodzi do głosu Twoje prawdziwe ja, czyli świadomość. Ta boska iskra wewnętrzna niejako wzywa Cię do przebudzenia. Szczególnie w magicznej godzinie między pierwszą, a trzecią.

    To jest czas, kiedy wzrastasz. Zaczynasz wyżej wibrować, co Cię budzi. To może być już tchnienie wyższego poziomu świadomości. Już samo uświadomienie sobie tego, stanowi część procesu do przebudzenia.

    Bo jak sobie wyobrażasz ten matrix?

    Leżymy sobie gdzieś teraz, popodłączani do aparatury, a nasze umysły wymyślają te wszystkie hologramy? I każdy nasz strach, złość, zamartwianie się karmi 4 wymiar, Reptilian, tych wszystkich świrów (bez obrazy i oceniania mi tu), którzy nie mają dość i którzy biorą czynny udział w naszym zmyślonym życiu?

    Czy też materia jest bardziej gęsta i ta cała energia w postaci gęstej fali objawia się mechaniką kwantową i masz wrażenie realności, że obcięłabyś sobie za to mały palec? Tylko Twoje malutkie dziecko coś widzi, rozmawia z jakimiś krasnoludkami, a Ty się z tego śmiejesz, bo już zostałaś zaprogramowana, a ono jeszcze nie.

    Gdy następnym razem obudzisz się między trzecią a piątą nad ranem, zaakceptuj swój smutek, bo nie o to chodzi. Ty sama wzywasz siebie do przebudzenia.To Twój mistycyzm się budzi Kochanie.

    na zawsze Twój Horry

    (Visited 80 495 times, 42 visits today)
    Horry Porttier - Nius pojawił się niespodziewanie na stronie i nie wiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Aneta 7 października 2017 o 19:47

      A czy zdjęcie Horrego też jest zmyślone???

      1. Pepsi Eliot 7 października 2017 o 21:32

        Ależ skąd? 😀

        1. Aneta 8 października 2017 o 17:29

          Horry jest całkiem podobny do modela Calvina Kleina 😉 😉

          1. Pepsi Eliot 8 października 2017 o 18:57

            jest coś na rzeczy 🙂

        2. Bożena Suryś 1 stycznia 2018 o 09:59

          Jeżeli przyśni mi się Horry Porttier, obudzę się o każdej porze nocy.

          1. Pepsi Eliot 1 stycznia 2018 o 11:40

            🙂

          2. grzegorzadam 1 stycznia 2018 o 11:42

            Horry jest jak szalenie przystojny kameleon 😉

            1. Bożena Suryś 1 stycznia 2018 o 12:55

              Cóż, każdy ma swojego… kameleona, który go budzi w nocy. Jeżeli jeszcze nie, z okazji Nowego Roku, życzę aby zjawił się migiem
              🙂

            2. Horry Porttier 1 stycznia 2018 o 13:13

              love

    2. Wioletta 7 października 2017 o 19:55

      Pepsi, Co sądzisz o różnego rodzaju medytacjach kierowanych ? Czy taki rodzaj medytacji może nam pomóc? Dużo osób poleca słuchanie muzyki relaksacyjne np reiki przed snem, podobno ten rodzaj muzyki podnosi wibracje. Pozdrawiam Cię serdecznie ;*

      1. Pepsi Eliot 7 października 2017 o 21:32

        Muzyka cyfrowa raczej może tylko sprawiać przyjemność, ale nie podnosi wibracji, śpiew ptaka za oknem, owszem. Jestem za tym, żeby doświadczać i wzrastać. Jeśli rezonujesz z taką muzyką słuchaj jej. Mniej rozkminiania, więcej działania 🙂 <3

    3. Madzia 7 października 2017 o 20:08

      Witam cie Horry , i zapytam czy jeśli spie snem kamienny. Armatą mnie nie obudzisz ,zasypiam minute najpóźniej o 9.30 max 10 wieczorem oczywiście i budze sie wyspana sama z siebie kolo 5 tzn. Ze cos mi jest mnie się tak nie wydaje ? Zawsze cos mi sie sni i rano codziennie to pamietam co bardzo lubie ,czasami dostaje odfpowiedzi ,ale czesciej poporostu dobrze się bawie Tak czy inaczej pozdrawiam cie serdecznie bo bardzo cenie i lubię twoje posty masz ciekawe postrzeganie świata

      1. Horry Porttier 7 października 2017 o 21:29

        Hej, budzisz się, bo jesteś wyspana, po prostu, to w ogóle Ciebie nie dotyczy <3

    4. Karola 7 października 2017 o 21:35

      Nie zrozumiałam tego o budzeniu się miedzy 3 a 5 a budzę się kilkukrotnie w tych godzinach praktycznie co noc i chciałabym wiedzieć co to oznacza …. Pozdrawiam

    5. Niewyspana 8 października 2017 o 02:08

      A co jeśli zasypiam w minutę. Natomiast nie przesypiam nocy. Budzę się co 2 godziny. Toaleta i silne pragnienie. Potem zasypiam znowu w minutę. Po 2h znowu się przebudzam. I tak od 4 lat nie przespałam pełnej nocy.

      1. Pepsi Eliot 8 października 2017 o 11:53

        zbadaj poziom cukru i insulina na czczo, analiza moczu, USG narządów rodnych, tak przy okazji. Ale gdy postępujesz jak witarianie (czyli ja) i wypijasz przed snem litr-1,5 litra wody, aby rano mieć mocz przezroczysty, to parę razy wstaniesz w nocy 🙂

        1. drefet 1 września 2018 o 15:40

          na paciorkowce w moczu cos doradzisz?

          1. Pepsi Eliot 1 września 2018 o 16:36

            ząbek czosnku przekrojony na pół do pochwy na chwilę (na nitce) jeść świeży czosnek i miód Manuka, olejek herbaciany

            1. drefet 2 września 2018 o 09:22

              ale to nie w pochwie w wymazie a w posiewie moczu wyszlo juz drugi raz , rok temu tez,
              olejek herbaciany mam napisane na nim ze do uzytku zewnetrnego , plucze nim gardlo i zeby , moge go tez pic?

            2. Pepsi Eliot 2 września 2018 o 09:34

              jedz miód manuka, wiem, że w moczu, ale to się jakby wszystko ze sobą łączy

            3. drefet 2 września 2018 o 09:55

              jasne ze laczy , dzieki
              jeszcze tylko powiedz jaki 100?250? 550 to chyba juz za duzo?

            4. Pepsi Eliot 2 września 2018 o 10:14

              ja jem ten https://thisisbio.pl/miody/3524-miod-manuka-mgo-250-bio-250g-tranzalpine-9421903616272.html, czyli 250, jestem trochę jakby w nałogu, taki pyszny 🙂

            5. drefet 2 września 2018 o 10:28

              🙂 jeden sloiczek mam dopiero za soba 🙂 ale fakt miodki sa pyszne, tylko troszke slabo sie czuje jak zjem duzo na raz , nie wiem od czego to sie robi bo z cukrem wychodzi ze wszystko u mnie super

            6. Pepsi Eliot 2 września 2018 o 15:43

              miód to też bardzo mocny lek, nie zapominaj o tym, a także to ogromna ilość cukru, która natychmiast zasila wątrobę etc. lekki szok.

            7. drefet 2 września 2018 o 19:49

              i mimo braku powodow do myslenia o insulinoopornosci moge sie czuc zle po szejkach, miodzie ect? jakos to zalagodzic mozna bo czasem to naprawde fatalnie sie czuje po takiej dawce cukru

            8. Pepsi Eliot 2 września 2018 o 21:19

              skoro wiesz po czym się źle czujesz, to po co to jesz? Natychmiast eliminuj. Jedz coś innego

            9. drefet 3 września 2018 o 10:19

              to nie takie proste…wyeliminowalam daktyle bo wydawalo sie ze po nich..nic to nie dalo dalej sie zle czulam a jak w nocy obudzilam sie i myslalm ze” zejde ” slabo , w glowie krecilo wrazenie omdlenia zjadlam 3 to udalo sie do rana spokojnie przespac bez kolejnych dziwow, to samo myslallam o banankach , w koncu ze to nadmiar potasu, bo po soli mi jakby lepei a i banany i daktyle maja sporo potasuj, ale to nadal zly kierunek…moze to po prostu cukier, duzo cukru tak reaguje ale badania w kierunku cukrzycy sa ok..albo jeszcze cos innego, starsznie to meczy, kombinuje na rozne strony i ok czasem przepelnia mnie radosc ze pojawiaja sie , tak juz kilka razy byly momenty ze czulam sie jak przed chorowaniem, piekne uczucie…ale pozniej znow czuje sie srednio a i momenty fatalne tez sa i po jedzeniu czesto czuje sie zle dopiero po jakichs 2/3 godz lepeij a potem znow glodna sie robie i w kolko , ostatnio tez dretwieje mi glowa zrobilam nawet rezonans niby nic nie znalezli a jak mam zawroty i dretwienie to nie jets blahy objaw , w nocy sie budze jest mi goraco slabo zdretwiala glowa i kreci sie , cos jakby niedokrwienie moze, od kregoslupa szyjnego, ? zmienilam poduszke nic to nie dalo, aswaganda przed snem nie pomaga, dzis noc podobnie, do tego dochodza , nie zawsze , ale problemy z biciem serca, cisnienie ok tetno wysokie i bardzo glosno bije, ekg w porzodka, po wysilku tego nie ma , raczej po posilku lub w pozycji lezacej, , widzisz tu jakis sens? cos z pokarmem nie tak? czy jakims organem?

            10. Pepsi Eliot 3 września 2018 o 11:23

              tak widzę, nerwicę lękową

            11. drefet 3 września 2018 o 11:54

              neurolog wykluczyl, za to dopatrzyl sie tezyczki

            12. Pepsi Eliot 3 września 2018 o 20:03

              utajonej?

            13. drefet 3 września 2018 o 12:08

              czasem mysle ze nawet gdyby to juz byla ta nerwica to przynajmniej wiedzialaby co i jak sie za to zabrac,
              w kregoslupie szyjnym mam zmiany zwyrodnieniowe i jak krece szyja to lepiej lub gorzej z glowa i zawrotami , przez chorowanie duzo leze albo siedze w niezbyt wygodnej dla kregoslupa pozycji,
              biore magnez regularnie, teraz od czasu stwierdzenia niby tezyczki biore i wapn choc osobiscie wydaje mi sie ze nie mam go za malo, zjadam ogromne ilosci zielonek, pije muszynianke…w badaniach wapn jest w normie albo powyzej zzjonizowany, condo magnezu tez uslyszaam ze przy hashi moge miec problem z usuwaniem nadmiaru, ytez wydaje mi sie ze nie ma opcji abym go miala za duzo , ale rozwazam kazda opcje, wit b biore choc nieregulaie, nie non stop w tym niacyne, jak tylko moge chodze do lasu, lubie tam byc, generalnie robie chyba duzo aby jakakolwiek nerwica mnie omijala, jesli to ona,

            14. Pepsi Eliot 3 września 2018 o 20:01

              a co do zmian w kręgosłupie szyjnym, to zapewne czytałaś ten mój post? https://www.pepsieliot.com/kontrowersyjny-wpis-o-leczeniu-kregoslupa-w-odcinku-szyjnym-i-nie-tylko/

            15. drefet 3 września 2018 o 12:29

              a co do tetna i dziwnego bicia serca to jak na moje „oko” to ma zwiazek z refluksem, gazami, nie wiem jak wyglada kiedy powietrze i kwasy dostaja sie do klatki piersiowej, ale kiedys w gastro mialam stwierdzona przepukline, ostatnio pieklo mnie w ok serca ale i po drugiej stronie ,jak lezalam to tetno wzrastalo, jak przydusilam zoladek, jakbym chciala go wcisnac w dolek przestawalo, pozniej poczulam gazy przeszly w dolny odcinek ukl pokarmowego i przeszlo, potrafie sobie rozne syt wytlumaczyc logicznie, ie nakrecam sie , nie mysle ze to „zawal” albo nie wiadomo co, tyle tylko ze sa nieprzyjemne objawy, teraz na noc pije tez oj z sola zauwazylam ze lepij po tym z brzuchem

            16. drefet 3 września 2018 o 21:02

              jawnej zrobil mi chwostka, reszta to z wywiadu mu chyba wyszla, czytalam ,czytam czytam czasem wracam kilka razy do tematow , aminokwasy bralam, ale niestety musze uwazac bo po aminokwasach a nawet po serwatce zoladek zle reaguje i nasilaja sie te objawy w klatce piersiowej, mysle o betainie , moze pomoze bardziej niz oj, robilam kortyzol kilka razy wszystko w normie adrenalina prawie niewykrywalna, hormony bardzo sie poprawily , chlamydie spadly przeciciala , tak jak pisalam widze namacalne dowody ze lepiej jest tylko nie przeklada sie to jeszcze w codziennosc i ciagle wraca problem z nogami, wczoraj godzinka spaceru po lesie a dzis znow spuchniete i ze 3-6 tyg zazwyczaj schodzi i tak w kolko, to tez meczy, utrudnia, kregoslup i wszystkie orany mialy by sie lepeij gdybym mogla regularnie byc w ruchu,
              mam jeszcze jedno podejrzenie co do tezyczki czy tez tych podobnych obajwow, bralam sporo d3 i moze rozlegulowalam cos z ca i mg, moze za malo k2? 400 na 40000?

            17. Pepsi Eliot 3 września 2018 o 21:08

              mało K2

            18. drefet 3 września 2018 o 21:16

              no wlasnie i to moze byc , nie musi ten problem…cos sie namieszalo z mineralami , ile tej k2 przy 10000 d3?

            19. Pepsi Eliot 4 września 2018 o 11:03

              przy 10000 150-200 mcg wystarczy.

            20. drefet 4 września 2018 o 10:36

              w nocy pozbylam sie poduszki, spalam na plasko, duza dawka jodyny na udo, wiecej niacyny na wr azie co w ciagu dnia, noc minela duzo lepiej, tylko plecy zdretwiale/loparki, glowa troszke ciezkawa i obolala ale nie dretwiala, czyli to moze byc ten cholerny kreg szyjny,
              zoladek nie byl wzdety i w klatce tez szalenstw nie bylo…. choc w nocy trudno bylo zasnac a i sen taki przerywany to dlugo spalam, to tylko tak po obserwacji stwierdzam,
              a ty poradzilas sobie z kregoslupem ?
              tak w ogole to sporo masz ode mnie pytan i cierpliwie na wiekszosc odpowiadasz, dziekuje 🙂 czasem nawet jak cos wiem to jeszcze sie upewniam i dopytuje , po tej akcji z przeholowanym selenem tez na suple uwazam zeby znowu nie bylo czegos przedobrzone, wit d chyba jak ta mis ie skonczy to kupie liposomal bo podwyzszam to d i podwyzszam i strasznie opornie to idzie ledwo do 60 dobilam

            21. Pepsi Eliot 4 września 2018 o 10:46

              poznaję Cię bliżej, przedtem brałam Cię za kogoś innego. Tak, ja wzięłam bolesno/relaksacyjne masaże tajskie, za to teraz jest o wiele lepiej i codziennie stosuję ćwiczenia izometryczne, jak już leżę w łóżku przed snem. No i śpię na takiej poduszce jak na zdjęciu z tego arta.

    6. Piotr 8 października 2017 o 04:24

      Ja budzę się o 0:00 lub o 2 AM i pędzę do pracy…

      1. Pepsi Eliot 8 października 2017 o 11:50

        no to inna okoliczność 🙂

    7. Piotr 8 października 2017 o 04:29

      Ale coś w tym jest – „Gdy budzisz się między 03, a 05 nad ranem?”
      „Jeśli notorycznie budzisz się w tych godzinach … oooo, … to już może być coś innego. Może to być oznaką, że Twoja świadomość, oderwana od Źródła (Boga, jak tam chcesz) cząstka światła w Tobie wysyła jasny sygnał, że czas się budzić na poważnie.”

    8. Ewa 8 października 2017 o 13:15

      ….to się nazywa telepatia-hi,hi.Dzisiaj rano myślałam o powodach pobudek nocnych:starość nie radość,hałas z ulicy,patole piętro wyżej/sorry!!!-sąsiedzi po spożyciu/,”alboco”. No i proszę!Cała paleta powodów do wyboru.Horry czy już mówiłam,że jesteś wielki? nie? No to mówię:jesteś wielki.Piona-cmok!

    9. Horry Porttier 8 października 2017 o 19:18

      <3 <3

    10. Alina 8 października 2017 o 22:23

      Poranne budzenie to też często objaw rozwoju zaburzeń lękowo-depresyjnych albo przejściowych stanów dużego stresu i lęku. Dlaczego nie ma tej informacji w artykule?

      1. Pepsi Eliot 8 października 2017 o 23:38

        cały wpis jest o tym, przeczytaj jeszcze raz, lęk, smutek, zamartwianie się, złość to podstawowe emocje ciała, w odpowiedzi na matrixowe programy ego, nie musimy używać sformułowań mainstreamowych, które wspomniałaś, żeby było i tak wiadomo o co chodzi.

    11. malutka 9 października 2017 o 17:21

      Jak byłam dzieckiem. Budziłam się regularnie koło 1 w nocy i nie spałam do 4-5. Moja wyobraźnia działała wtedy na skrajnie wysokich obrotach, zmysły były wyostrzone i… czułam, że chronię dom i rodzinę. Przed istotami, które pukały w ściany, gromadziły się pod oknem, przebiegały przez pokój. Nie były przyjazne. Wtedy je widziałam. Teraz jako dorosły człowiek, czuję tylko charakterystyczne mrowienie w ciele w ich obecności, ale wszystko próbuję racjonalnie tłumaczyć. Bezskutecznie, co się zobaczyło już się nie odzobaczy. Potem do około 22 roku życia budziłam się w tych godzinach w nazwanym przeze mnie „międzyświecie”- wszystko było takie same, ale jakby z drugiej strony lustra. Odrywałam się wtedy od ciała, ale im dalej się wzniosłam tym większe prądy i konwulsje wrzucały mnie spowrotem w ciało. Budziłam się wtedy już naprawdę w sparaliżowanym na kilka minut ciele.

    12. Pytek 10 października 2017 o 09:26

      Część joginów (nie mówie, że oni są super) budzi się w nocy ok. 2-4, bo ponoć to najlepsza pora na medytację – jeszcze przed wschodem słońca. No i można uprawiać seks tantryczny. Kiedyś tak się budziłem. A teraz to głównie na siku. A Ty Pepsi o której się budzisz 😛

    13. Aneta D Falkiewicz 10 października 2017 o 20:30

      Też często się przebudzam między 1-3 w nocy, i niemal zawsze mam baaaardzo głębokie nieswoje ‚myśli’, na pograniczu ‚snów’ i jawy-świadomości, wizje jakby, pozwalam im płynąć, obserwuję je i swoje uczucia tam, niesamowite to i każe schylać głowę przed czymś potężnym w moim środku, jednocześnie dając spokój & radość, że nie jestem sama. Kocham <3

      1. Pepsi Eliot 10 października 2017 o 22:17

        <3

    14. Katarina 10 października 2017 o 21:32

      Szczerze Pepsi to ja tez nie zrozumialam tego fragmentu o budzeniu sie miedzy 3 a 5… a to wlasnie mnie dotyczy. Prawie kazdej nocy. Mowie ze mnie budzą mnie nerwy wtedy. Bo tak to wlasnie odczuwam. Ale te mysli ktore mnie budza to czesto cos co przeoczylam w pracy i na jawie na to nie wpadlam. Ba! Nawet przez mysl mi nie przeszlo. Ide do pracy sprawdzam …. trafna uwaga – czegos wczesniej nie dopatrzylam. Skad to sie bierze?

    15. Laika 13 października 2017 o 13:53

      Ja tez budzę sie między 3 a 5 w nocy ….notorycznie …prosze Pepsi wytlumacz jaśniej 😊 tez nie rozumiem. ..tego wpisu

    16. Lucia 15 października 2017 o 18:21

      Kurczę! Dziewczyny! Pepsi wytłumaczyła jasno wszak. Budzisz się, bo się „budzisz”. 🙂

    17. Lucia 15 października 2017 o 18:24

      No i zapomniałam napisać, że i ja budziłam się co noc dokładnie między 3 a 5 nad ranem. I myślałam, że zwyczajnie mam robala. Ale może jednak nie? 😀

    18. Pytek 16 października 2017 o 12:14

      Budzisz się, bo jesteś gotowy na seks, ale nie masz z kim 😛 Dlatego budzenie się powtarza 😛

      1. Pepsi Eliot 16 października 2017 o 12:25

        jeśli budzisz się na seks, a nie masz z kim uprawiaj autoerotyzm, jak musisz 🙂

        1. Pytek 19 października 2017 o 09:28

          a Ty Pepsia jesteś wolna? 😛

          1. Pepsi Eliot 19 października 2017 o 10:48

            zawsze zajęta 🙂

            1. Pytek 21 października 2017 o 12:31

              Widziałem na fotce że temu misiu puchno rano oczko, więc to chyba znaczy, że nie ma kto go całować 😛

            2. Pepsi Eliot 21 października 2017 o 12:48

              oj tam oj tam 🙂

    19. grzegorzadam 17 października 2017 o 17:27

      budziłem się jakiś czas temu koło trzeciej, teraz po piątej 😉

    20. Michal86 13 listopada 2017 o 19:11

      Ja miedzy 03 a 05 to najczesciej bo siku… pozatym nie moge unormowc snu przez moj zoladek, zaczolem zarzywac benanine hcl. Czuje lekki dyskomforti niesamowity przyplyw energii(roznosi mnie od rana do wieczora po jednej tabsie przy sniadaniu), pozytywne samopoczucie i brak snu lecz moze sie to unormuje jak bede ja bral codziennie.W nocy organizm domaga sie duzo wody jak i podczas dnia. Co o tym sadzicie?

    21. Buk 18 lutego 2018 o 19:00

      Z tego może wynikać, że jak się budzisz na siku to kurcze – coś Ci dolega. Lepiej nie budzić się wcale, a nawet nie robić drzemek w dzień 🙂 Ale mówić inaczej – ponoć nasi przodkowie budzili się w nocy i prócz uprzyjemniania sobie życia z osobnikiem śpiącym najbliżej;) czytali, rozmawiali i po 2h szli spać… Może to prawda?…

      1. Pepsi Eliot 18 lutego 2018 o 21:09

        roszę do byle czego nie linkować

    22. Buk 18 lutego 2018 o 21:18

      A co tu lepiej? https://www.odkrywamyzakryte.com/sen-starozytnych/ A co nie tak z tamtym linkiem?

    23. Buk 19 lutego 2018 o 10:12

      Pepsia a ty jako miła grzeczna dziewczynka pewnie wiesz, co oznacza na tym foto takie oko i te symbole pauszkami tej pięknie wystylizowanej i odzianej pani.

      1. Pepsi Eliot 19 lutego 2018 o 10:21
    24. Anita 22 marca 2018 o 13:35

      Jakis czas temu dzien w dzien budzilam sie o 3 nad ranem. mega fit. lezalam i zastanawialam sie co jest grane. wtedy przypadkiem trafilam na dziewuszke ktora tez sie zajmuje holistycznym podejsciem do zycia/zdrowia. nie wyjasnila mi tego dlaczego budze sie o tej porze ale naprowadzila mnie na ‚dorge do radykalnego wybaczenia sobie i innym’. musze przyznac ze odkad zmienilam podejscie do roznych spraw. i przestaje sie pieklic przez byle co, przestalam budzic sie w nocy. przez okres dwoch miesiecy wstawalam przed budzikiem i super wypoczeta. a teraz mam okres kiedy nie moge zwlec sie z lozka a o godzine 22-23 jestem w pelni sil. wiecie jak temu zaradzic? lovki 🙂

    25. Dudek 10 kwietnia 2018 o 07:03

      No, teraz już wiem o co kaman. Odkąd wypluwam prochy budzę się regularnie, ok.1, ok.3 i ok.5, wtedy wstaję. Oczywiście płukanko, na razie jeszcze sezamowym bo kupiłem butlę a przecież nie wyleję
      Warzywa z marketu na surówki się nie nadają.
      Potem 2 bananki, niestety Market ale mam tak od lat. Zacząłem z rozsądku, żeby kawka i szlug nie
      na pusty brzuszek. Teraz to nawyk. Potem kupa, wczoraj na oko 70 cm. w dwóch kawałkach.
      Do dziś myślałem, że to budzenie to problemy z prostytutą, nawet chciałem kupić psa.Teraz wiem,
      nie budzę się, źeby sikać, tylko sikam bo się obudziłem. Na przestrzeni moich dziejów rytm dobowy bardzo, bardzo się zmienił. Dzięki Pepsi pojąłem wreszcie, że to po prostu zmienia się moja świadomość. Kurcze, Pepsi, jaka Ty jesteś mądra.
      😘

    26. Malgosia 18 kwietnia 2018 o 22:00

      Mi pewien Buddysta powiedział onego czasu,że każdy problem, smutek,żal etc…trzeba przepracowac. Powiedzieć to głośno komuś kogo to dotyczy albo nawet do zdjęcia danej osoby bądź głośno powiedzieć, wykrzyczeć to co leży na wątrobie przed soba. Wyrzucić to z siebie.
      Kiedyś zaczęłam podejrzewać, że gadanie do siebie- czasami, to chyba coś z psycha się zaczyna. Otóż jest to głośne porządkowanie myślimy jest to zupełnie normalne.
      Ale jak nauczyć się przepraszam za wyrażenie, zlewać pewne tematy po to by nie denerwować siebie, nie analizować. Dla mnie jest to trudne.
      Wątek Pepsi wpisałaś ciekawy- kierunek chyba wschodni czyli mądry bardzo, ale i filozoficzny co bardzo lubię😊no właśnie…..te rozkminianie…

    27. Gabriela 18 kwietnia 2018 o 23:38

      Co moze byc przczyna budzenia sie z krzykiem / strachem kilka razy w tygodniu, zaraz po zasnieciu ( miedzy 22 a 23) ?

      Sytuacja powatarza sie od kilku lat, niezaleznie od miejsca spania, kraju, mieszkania itd, niekoczniecznie po stresujacych dniach. Nie ma zadnej zaleznosci, jesli chodzi o to co sie wydarzylo podczas dnia, jedyna zaleznosc to ze dzieje sie to zaraz po zasnieciu ( zwykle do 30 min).

      Podczas takiego przebudzenia, zwykle krzycze, lub staje na nogi i sie rozgladam, lub siadam na lozko i sie rozgladam, czasem mowie, ze w sypialni ktos lub cos jest ( nie mowie co, choc pamietam, ze kiedys czesto snily mi sie myszy i szczury – mam fobie, ale teraz juz danwo nie), ale nie nieczesto, czasem jest to uczucie jakbym o czyms zapomniala i stad taka panika ( np zamknac drzwi wejsciowei strach, ze ktos moze wejsc). Zaraz po takim wybudzeniu zasypiam w jedna minute i spie bez problemu do rana. Na drugi dzien rano, pamietam, ze taka sytuacja miala miejsce ale nie zawsze dokladnie pamietam co mi sie snilo / wydawalo.

      Szukam i pytam juz wszedzie, wiec i tutaj 🙂

    28. Daga 13 maja 2018 o 03:47

      Pepsi, budzę się zwykle o 3:00 z pulsem 90, mam problem zeby pozniej zasnac. Mam 44 lata czy to objaw menopazy? Cukier zbadany, tarczyca jeszcze ok ale przeciwciala sa 😭. Biorę twoja suplementacje i zaczelam 4 szklanki. Co moge na to zaradzić?

      1. Pepsi Eliot 13 maja 2018 o 11:45

        jak wysokie przeciwciała, zdiagnozowane Hashimoto? a nerwica lękowa jest może?

    29. Daga 13 maja 2018 o 12:35

      TRaB 4,2 norma do 1,2, antyTPO 1100 a antyTG 6; w opisie usg jest niedoczynność ale endo po TRABie twierdzi ze raczej bedzie nadczynnosc. Nerwice lekowa kiedys mialam moze wrocila? Jak pojde do psychiatry to dostane z biegu leki. Marze zeby byc spokojnym.

      1. Pepsi Eliot 13 maja 2018 o 16:41

        Takie bicie serca przy nadczynnosci to też norma, podwyższony cholesterol, uczucie gorąca, masz coś z tego? Oczy niedomykające się podczas snu?

    30. Daga 13 maja 2018 o 17:37

      Nie nie mam a z wyniku TSH 2,4 ponoć jeszcze tej nadczynnosci nie ma, Ft4 1 (0,61-1,12) Ft3 3,35 (2,5-3,8). Do tego mam wstręt do jedzenia ale się zmuszam. Mam chyba poty nocne tzn dziś miałam.

      1. Pepsi Eliot 13 maja 2018 o 19:52

        TSH 2,4 jak już mógłby świadczyć o ewentualnych początkach niedoczynności, ale Ft 3 i 4 są ok, więc tutaj wydaje się wszystko w porządku. Jaki masz poziom przeciwciał i było USG tarczycy?

    31. Daga 13 maja 2018 o 19:55

      TRaB 4,2 norma do 1,2, antyTPO 1100 a antyTG 6; w opisie usg jest niedoczynność ale endo po TRABie wnioskuje nadczynność. Usg było jest stan zapalny są ogniska 3 mm 4 mm do kontroli.

      1. Pepsi Eliot 13 maja 2018 o 20:00

        Przy Hashimoto nadczynność, może przechodzić w niedoczynność i odwrotnie. Hashimoto nie jest chorobą tarczycy tak naprawdę, to jest objaw zatrucia ciała toksynami. zostało zdiagnozowane? Jakie masz CRP?

    32. Daga 13 maja 2018 o 20:28

      Droga Pepsi nie mierzyłam CRP, mialam niedobór D3 suplementuje i wszystko co mi zalecilaś tylko poradź na ten sen please.

      1. Pepsi Eliot 13 maja 2018 o 20:49

        Ashwagandha This is BIO brana wieczorem przed snem, łyżeczka do szklanki letniej wody, zielonej bezkofeinowej herbaty bio, coś w tym stylu.

    33. Daszka 13 lipca 2018 o 08:10

      Prosze o podpowiedź: co robić, kiedy obudzona około 3 w nocy, po powrocie z siku, doświadczam napadu ego, czyli przychodzą myśli… i aby nie myśleć, przywołuję swoją świadomość (tzn. obserwuję umysł, oddech, zanurzam się w ciele wg nauk Tolle).
      Dzięki temu na jakiś czas opanowuję galop myśli i nie cierpię, tylko sobie leżą i trwam, ale świadomość = uważność i czujność, więc aby sen znów przyszedł, świadomosć musi trochę ustąpić, a wtedy „hop” już uaktywnia się umysł.
      I tak do czasu, kiedy wstać trzeba. Dzień jest fizycznie trudny po takiej nocy.
      Szkoda mi organizmu, jak mu pomóc?
      Ashwagandha nie pomogła (biorę ją od tygodnia; może za krótko?),

      1. Pepsi Eliot 13 lipca 2018 o 11:05

        wprowadx się w stan relaxu,stna gamma, myśl o czymś przyjemnym, tak jak dziecko, olej na ten moment porady mistyków

    34. Weronika23 18 lipca 2018 o 21:22

      Kurcze, a ja miedzy 2 a 5 czesto lunatykuje. Najczesciej szykuje sie do pracy, budze dziecko do szkoly. Czesto wtedy patrze na zegarek i nie rozumie ktora jest godzina. Obliczam strefy czasowe i kminie zanim sie obudze. Czuje, ze to ze stresu i przemeczenia ( ciezka praca nie koniecznie wymarzona). Ostatnio budzenie lub lunatykowanie zdarza sie co noc 😔.

    35. Paula 19 lipca 2018 o 08:28

      jak się budzimy w nocy lub idziemy do wc nie włączać światła – nie przerywać ciemności!

    36. Magdal 19 lipca 2018 o 23:06

      A co na szumy w uchu/uszach? Cykanie świerszczy, po zatkaniu ucha brzęczenie milknie. Często przeszkadza w zaśnięciu.

      1. Pepsi Eliot 20 lipca 2018 o 08:11

        codzienne kuracja 4 szklanek, bieganie, woda utleniona kropla do ucha, delikatnie, woda z dobrą solą płukanie, ćwiczenia izostatyczne na kręgosłup szyjny. Jaki poziom 25(OH)D?

        1. Magdal 20 lipca 2018 o 14:12

          Niedawno mierzona wit d to 50

    37. Pyska 20 lipca 2018 o 12:11

      Hej w zwiazku z postem dzisiaj w nocy zaczela grac zabawka dziecka … ale tak jakby ktos naciskal wszystkie guziki .. obudzilo mnie to poszlam tam i za chwile przestalo. Bylo o godzinie 05:05 … co to moze znaczyc ?? Potem znow zagrala po 7 … i spokoj. Watpie ze to przypadek, ta godzina rowna i to ze w dzien ani mru mru … dziwne to nigdy nic takiego mi sie nie zdarzylo. Co myslicie ??

    38. Sylwia 7 sierpnia 2018 o 12:33

      Hej Pepsi, czyli skoro od jakiegoś miesiąca codziennie budzę się w okolicach 4, mam wtedy nie starać się dalej zasnąć? Co polecasz w takim razie robić – medytację, jogę? Wchodzę chyba wlasnie na trzeci etap przebudzenia i chyba w związku z tym codziennie się tak budzę. Ściskam.

      1. Pepsi Eliot 7 sierpnia 2018 o 15:43

        a może OOBE ?

        1. Sylwia 7 sierpnia 2018 o 15:59

          Możesz rozwinąć?
          Ja mam ogólnie wtedy takie wrazenie, że wiem że nie spie, ale jednak nie chce wstawac, jakbym ciałem spała a głowa była w takim stanie pol-snu.
          Ale od tygodnia się przebudzam, zaczęłam miec świadomość, ze nie jestem moim ego i rożne inne rzeczy, o których tutaj piszesz. Czy to ma cos wspólnego?

        2. drefet 2 września 2018 o 12:11

          probowalas?

          1. Sylwia 2 września 2018 o 18:46

            Nie, trochę poczytałam w internecie i na tym się skończyło. Szczerze to trochę się tego boję 😀

            1. drefet 3 września 2018 o 10:24

              ja sie nie boje, ale tez nie znam …wiec zanim co musze nabyc wiedze, bo to jak z operacja bez znajomosci podstaw wiedzy o chirurgii, jako dziecko jeszcze „bawilam” sie w ,hipnoze i cofanie do poprzednich wcielen, robilam to wielu kolezankom, efekty byly naprawde mega…nie szokowalo mnie to wtedy, ot ciekawilo dawalo inne spojrzenie na znana rzeczywistosc , pozniej zaniechalam tego kierunku, teraz od kiku lat, doswiadczalam” dziwnych” zjawisk i tak powoli wracam do swoich zainteresowan i odkrywam jeszcze inne kierunki , skoro jako dziecko , bez niczyjejchyba? ingerencji interesowalam sie takimi sprawami to chyba cos jest na rzeczy…

            2. Pepsi Eliot 3 września 2018 o 11:22

              niewątpliwie jest

    Dodaj komentarz