logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
75 834 962
269 online
30 333 VIPy
Reklama

4 greens, pepsi eliot, this is bio

TWÓJ ZIELONY DETOKS
I ODŻYWIANIE

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Wiesz, że jeżeli masz niedoczynność tarczycy, to na 90% masz Hashimoto?

    gluten

    Wiesz, że Twoje wyniki laboratoryjne mogą być w normie, a Ty będziesz miała niedysponowaną tarczycę?

    czyli wywiad z Jill Grunewald

    Za pomocą wywiadu ze strony Jen Sinkler tłumaczę, że niedoczynność zazwyczaj równa się Hashimoto i że – przede wszystkim – nie jest to koniec świata.

    Specem od Hashimoto w tym wywiadzie jest Jill Grunewald, trenerka naturalnego żywienia, założycielka Healthful Elements, pisząca dla magazynu Experience Life.

    Centralnie można dojść do wniosku, że Jill wie co mówi.

    W rzeczywistości Jill Grunewald zachęcająca do sportu jest mi bardzo bliska, a dodawszy do tego szczyptę jej duchowości, czuję jak rezonuję z tym tekstem.

     

    TU KUPISZ 4 Greens This is Bio TWÓJ POKARM, ELIKSIR ODKWASZANIA/DETOXU Z MASĄ CHLOROFILU: 4 GREENS 100% ORGANIC This is BIO

    Wywiad

    Jen: Jakie są oznaki /objawy Hashimoto? 

    Jill: 
    Hashimoto to autoimmunologiczna niedoczynność tarczycy i szacuje się, że 90 % (sic!) ludzi, którzy doświadczają niskiego funkcjonowania tarczycy w rzeczywistości ma Hashimoto.

    Hashimoto, czyli przewlekłe limfocytowe zapalenie tarczycy, jest chorobą o podłożu autoimmunologicznym. W normalnych warunkach układ immunologiczny chroni organizm przed zakażeniami. W tym przypadku natomiast w wyniku nieprawidłowego pobudzenia układu immunologicznego dochodzi do powstawania przeciwciał przeciwko własnej tarczycy. Powoduje to przewlekłe, niebolesne zapalenie tarczycy, powoli (przez lata) niszczące ten gruczoł i prowadzące do zmniejszenia produkcji hormonów – (przyp. Pepsi:)

    Czy niedoczynność tarczycy jest spowodowana Hashimoto, czy też niedoborem jodu (przyczyną tej drugiej jest 10% przypadków), poddane analizie objawy są takie same:

    nieuzasadnione zmęczenie (nawet po przespanej nocy), trudności w utracie wagi, przybieranie na wadze bez zmiany diety, lub ćwiczeń fizycznych, wypadanie włosów i utrata ich połysku, trudności z dogrzaniem kończyn, zaparcia, depresja, mgła mózgu, zatrzymanie płynów (obrzęk), złe odruchy kostki i sucha skóra. Dłuższą listę objawów znajdziesz tu.

    Znacząca różnica między Hashimoto, a niedoczynnością tarczycy spowodowaną niedoborem jodu jest taka, że w przypadku Hashimoto, niektórzy ludzie doznają huśtawki, tam i z powrotem pomiędzy niedoczynnością tarczycy, a hiper nadczynnością tarczycy.

    Diagnoza może być taka, że jest to niedoczynność tarczycy, a tymczasem w niektóre dni chorzy doświadczają nadpobudliwości, lęków, i mogą mieć palpitacje serca. Ten stan hiper jest oznaką nadmiaru hormonów tarczycy we krwi ze względu na zwiększony autoimmunologiczny atak na tarczycę.

    Jen: Jak można zrobić test? 

    Jill: 
    Badania tarczycy obejmują pełną gamę laboratoryjnych badań krwi, lub badanie temperatury ciała, co wiąże się z wykonaniem testu.

    Mierzysz swoją temperaturę ciała prze kolejne trzy dni w godzinach porannych, a następnie określasz średnią. Jeśli jest to mniej niż 36,6 , prawdopodobnie mamy niedoczynność tarczycy.

    Możemy też być tylko witarianami.

    Jeśli chodzi o prace laboratoryjne, to ważne jest, aby przeprowadzać badania tam, gdzie ludzie znają się na tarczycy. Mają doświadczenie. TSH jest wprawdzie hormonem stymulującym tarczycę, ale w rzeczywistości ujawnia bardzo niewiele w ogólnym funkcjonowaniu tarczycy.

    Żyjemy w czasach, gdy ludzie wierzą tylko cyferkom, że niby liczby nie kłamią. Tymczasem w przypadku tarczycy wcale tak nie musi być. Tarczyca funkcjonuje optymalnie, gdy czujesz się dobrze. Gdy masz objawy choroby, pomimo dobrych wyników TSH i innych, prawdopodobnie Twoja tarczyca nie pracuje prawidłowo.

    Jen: Dlaczego zachorowałem, czyli czy to jest moja wina? 

    Jill: 
    Wielu moich klientów pyta: – „Co zrobiłem źle? Jaka jest przyczyna, że mam niedoczynność tarczycy? Co zrobić, aby szybko pozbyć się tej autoagresji? ”

    U 10 % osób z niedoczynnością tarczycy jest to po prostu niedobór jodu. To łatwo naprawić.

    TU KUPISZ SELEN 200 mikrogramów G&G

    TU KUPISZ SELEN 200 mikrogramów G&G

    Listę zaleceń dietetycznych podałam tutaj  Czy jesteś pewien, że nie masz problemu z tarczycą? Czy w Twojej diecie jest jod i selen? i dodaję obiecane wpisy.

    Natomiast dla pozostałych 90% ludzi z niedoczynnością, czyli z autoimmunizacją, jest to bardziej skomplikowane.

    Istnieje długa lista chorób autoimmunologicznych, w tym toczeń, stwardnienie rozsiane, cukrzyca typu1, celiakia, reumatoidalne zapalenie stawów. Jeden na dwunastu Amerykanów ulegnie którejś chorobie autoimmunologicznej, co sprawia, że owe choroby stają się bardziej powszechne niż choroby serca i choroby nowotworowe.

    Jednak o tym rzadko mówi się jako o epidemii

    Chociaż istnieją różne opinie ekspertów dotyczące tego co spowodowało drastyczny wzrost chorób autoimmunologicznych, w tym predyspozycje genetyczne, jednak naukowcy na całym świecie są zgodni co do tego, że przyczyną jest środowisko, czyli nasza przemysłowa era 21 wieku.

    Narażenie na działanie chemikaliów, toksyn, pestycydów, oraz okropny wpływ przetworzonej żywności spowodowało, że nasze komórki odpornościowe, zaczęły się mylić i atakują własne ciała, jakby były wrogami.

    Zdaję sobie sprawę, jest to smutne otrzeźwienie, ale nie będziemy przecież siedzieć w mroku. Trzeba zacząć działać.

    Jen: Jakie jest z tego wyjście? 

    Jill: 

    Autoimmunizacja, lub nie autoimmunizacja, leki na tarczycę lub żadnych narkotyków dla tarczycy, jednak istnieje kilka rzeczy, które możesz zrobić, gdy Twoja tarczyca działa niemrawo, a Ty chcesz zacząć łagodzić objawy.

    Dieta jest pierwszą linią obrony

    I nie mam tutaj na myśli, żeby ludzie, którzy przytyli z powodu niedoczynności, teraz weszli na dietę odchudzającą, i zaczęli restrykcyjne cięcie kalorii. Nie o to mi chodzi.

    W rzeczywistości nie ma dobrego lekarstwa od farmaceuty dla żadnej choroby autoimmunologicznej, a zarządzanie autoagresją powinno być wieloaspektowe.

    Ogólnie rzecz biorąc, musisz niezwykle krytycznie podejść do tego co jesz.

    Musisz zrezygnować z fabrycznie przetworzonej żywności, omijać żywność z przemysłowego chowu, i musisz jeść jak najmniej przetworzone i najlepiej organiczne pokarmy. Unikać chemikaliów w życiu codziennym, na ile się da, oraz zacząć już od teraz niwelować stresy.

    Jen: Jakich pokarmów należy unikać? 

    Jill:  

    To zależy od poziomu niedoczynności tarczycy i zmęczenia nadnerczy, które zazwyczaj towarzyszą niedoczynności tarczycy.

    Ale generalnie i zawsze będzie dobrym pomysłem, gdy ustawisz się z dala od cukru i kofeiny. Bowiem mogą wywołać u Ciebie nadprodukcję hormonów stresu, zarówno adrenaliny, jak i kortyzolu, a wiadomo, że to utrudnia funkcjonowanie tarczycy.

    Goitrogensy w brokułach, brukselce, kapuście czerwonej, kapuście, kalafiorze, kalarepie, czy rzepie są ciężkimi hitami, które mogą również utrudnić działanie tarczycy, powodując powiększenie tarczycy lub wole.

    Chociaż istnieją pewne kontrowersje w tym temacie, że gotowanie inaktywuje związki goitrogenne, ogólnie uważam, że gotowane goitrogeny są w porządku.

    (Pisałam właśnie wczoraj o trochę innym spojrzeniu na krzyżowe, a przede wszystkim na rolę gotowania)

    Tak czy siak będziesz słuchał o przeróżnych zastrzeżeniach, w tym o soi.
    Moja opinia jest taka, że soja jest w porządku, pod warunkiem, że jest fermentowana (tempeh na przykład), byle z umiarem.

    Jeśli masz Hashimoto na 100% gluten będzie Ci szkodzić

    Ponieważ struktura molekularna glutenu jest niemal identyczna do molekularnej struktury tkanki tarczycy. Tak, to dziwne. Dlatego jedzenie glutenu może sprawić, że ciało odbierze to jako inwazję Atak! Atak! i paradoksalnie zwiększasz autoimmunologiczny atak na własną tarczycę.

    Ponadto (i to jest bardzo smutne i niepokojące dla ludzi na 811, ale może nas ominie Hashimoto z innych powodów), należy przejść na dietę o niskiej zawartości węglowodanów, bowiem one mogą przyczynić się do mgły mózgu (zaburzeń pamięci, depresji, zmęczenia), utraty włosów i mogą hamować regulację temperatury ciała. Mogą również hamować wytwarzanie T3, co ma działanie zwrotne, polegające na blokowaniu receptorów hormonów tarczycy.

    Jen: OK, więc co mam jeść? 

    Jill:

    Oto moja krótka rada:
    (w sumie anty 811)

    Dostarczaj białko w każdym posiłku. Białko pomaga zwiększyć T3, aktywny hormon tarczycy i pomaga w konwersji T4 do T3.

    Jedz dużo zdrowego tłuszczu. Tłuszcz i cholesterol, pomagają budować odpowiednie ścieżki hormonalne.

    Selen, można znaleźć głównie w orzechach brazylijskich (uwaga w tych sprowadzanych do Polski eko w co czwartym siedzi pleśń) i nasionach słonecznika. Selen pomaga zwiększyć produkcję T3.

    Cynk, miedź i żelazo są również ważne, ponieważ jest to gama zależna od witamin z grupy B, czyli witamin antystresowych.

    Witamina D jest szczególnie ważna, a u większości ludzi jest niewystarczająca. (bardzo niewystarczająca, już wkrótce wpis o najnowszych badaniach na temat faktycznego minimalnego poziomu zapotrzebowania)

    Nie tylko, że witamina D jest pomocna przy transporcie hormonów tarczycy do naszych komórek i przyczynia się do wyrobienia odpowiednich ścieżek hormonalnych (w rzeczywistości witamina D nie jest witaminą, tylko hormonem), ale również jest modulatorem odpornościowym. Co oznacza, że może pomóc modulować i regulować krnąbrne funkcje układu immunologicznego.

    Dla tych, którzy nie mają autoimmunologicznej niedoczynności tarczycy, zalecam spożycie jodu z owoców morza i morskich warzyw, jako najlepszych źródeł. Natomiast  nie polecam suplementacji jodu, chyba że jest wyciągiem z naturalnej żywności, w tym wodorostów.

    Jen: Czy można ćwiczyć, jeśli masz Hashimoto? 

    Jill: 

    Absolutnie tak

    Choć poważne zmęczenie jest częste w przypadku osób z niedoczynnością funkcji tarczycy, okazuje się, że ważne jest, aby próbować jednak pokonać je. Nie daj się. Chociaż raz w tygodniu porządnie się spoć!

    Dla tych z bardziej zaawansowanym zmęczeniem, spacery i joga będą wystarczające.

    Niektórzy lekarze medycyny radzą, aby ludzie, którzy mają poważne zaburzenia nadnerczy i zmęczenie w formie kalectwa, najlepiej nie ruszali się aktywnie w okresie zdrowienia. Później mogą przejść na regenerującą i delikatną jogę, tai chi, czy spacery.

    Trudno, aby zbielałymi palcami zaciskali pięści – muszę to zrobić, bo utyłam bardzo- gdyż taka postawa może przynieść odwrotny skutek do zamierzonego.

    Dałam wielu moim klientom uprawnienia do podjęcia przerwy od ćwiczeń i dzięki temu pękła bariera odchudzania.

    Dlaczego?
    Ponieważ cierpienie ciała wymaga regeneracji.

    Gdy nie damy sobie trochę wypoczynku, nasze ciała zaczną reagować stresem, czyli nadprodukcją adrenaliny i kortyzolu. Kortyzol jest nazywany hormonem otyłości brzusznej, a niedoczynność tarczycy utrudnia spalanie tłuszczu, więc mamy błędne koło.

    Z drugiej strony, gdy damy sobie trochę czasu na regenerację, ruch jest poważnym czynnikiem leczącym i sprawia, że ludzie czują się o wiele lepiej.

    Jen: Jakie zmiany w stylu życia mogą wspierać zdrowie tarczycy? 

    Jill: 

    Istotnym elementem zdrowego ciała i umysłu, jest aby nasza tarczyca była zdrowa.

    Tarczyca odpowiada za naszą piątą czakrę, czyli czakrę gardła, a znajduje się pomiędzy szóstą i czwartą, które są odpowiednio czakrami głowy i serca.

    Czakra oznacza po hindusku”koło” lub „obracanie się”, a nasze czakry stanowią energetyczne centra w organizmie. Czakra gardła jest związana ze zdolnością do jasnego i efektywnego komunikowania się.

    Gdy istnieje konflikt między głową i sercem, możemy mieć zaburzenia równowagi tarczycy.

    Najlepszym sposobem, aby pracować nad tym konfliktem są medytacje, modlitwy, wyciszenie, oddychanie i praktyki wizualizacji. Każda praktyka duchowa, w tym joga, które zostały zaprojektowane do obsługi wszystkich naszych czakr, pomoże rozwiązać ten brak równowagi.

    Dr Richard, autor książki „Władza tarczycy” mówi sporo o wpływie uzdrawiania ciała i umysłu dla zdrowia tarczycy. Doktor mówi, że mózg stale przemawia do naszego układu odpornościowego, a z kolei nasz system immunologiczny stale dostarcza istotnych informacji do mózgu.

    W rzeczywistości poprzez łagodzenie stresów jesteśmy w stanie wyleczyć się z Hashimoto

    ożeż!

    Regularne praktyki głębokiego oddychania mogą zdziałać cuda, nie tylko dla obniżenia poziomu stresu, ale również oswajając reakcję autoimmunologiczną, co powoduje ustąpienie choroby.

    owocek:)

    (Visited 174 246 times, 22 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Asia 24 kwietnia 2018 o 19:35

      No niestety, ale po kolejnym miesiącu TSH 16 ! Na dawce Euthyroxu 50 i płynie Lugola stosowanym przez skórę. Poważnie mam całkiem wywalić Euthyrox? Czy wrócić do dawki 88, przy której było ok? Na lekarza nie ma co liczyć.

      1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2018 o 19:41

        Jak długi brałaś Euthyrox? Bywa, że nie można już z niego zrezygnować.

        1. Asia 27 kwietnia 2018 o 19:57

          Euthyrox biorę 12 lat

          1. Pepsi Eliot 27 kwietnia 2018 o 20:20

            No to może być dość ciężko odstawić, można próbować przejść na naturalne hormony, ale nawet nie wiem, czy to w Polsce legalne.

    2. ania567 24 kwietnia 2018 o 20:05

      Cześć jestem tu nowa,moja znajoma zostala zarazona wirusem HIV. Znacie na to metody?

      1. grzegorzadam 25 kwietnia 2018 o 07:20

        Jak na każde inne wirusy, ten jest uciążliwy bo laboratoryjny.
        https://www.pepsieliot.com/ukryta-epidemia-czyli-zostalismy-zaatakowani- wirusem-epsteina-barr/
        https://www.pepsieliot.com/pocalunki-moga-powodowac-hashimoto-wirus- epsteina-barra-takiego/
        https://www.pepsieliot.com/czy-to-mozliwe-by-niedoczynnosc-tarczycy-po- prostu-zniknela/

        Biorezonans, H2o2, jod, lizyna i inne.

    3. Marlena 4 maja 2018 o 16:04

      Dzień dobry wszystkim

      Chciałabym od GRZEGORZADAM uzyskać pomoc

      Pisałam tu o mojej niedoczynności tarczycy i hashimoto, w grudniu 2016 roku. Może przytoczę tu mój wpis, jest bardzo długi, ale dobrze obrazuje dolegliwości.

      Marlena 23 listopada 2016 o 17:32
      ODPOWIEDZ LINK
      Witam wszystkich serdecznie
      Jest tu mnóstwo osób z ogromną wiedzą, może dla mnie znajdzie się rada, bo na lekarzach nie można polegać, szczególnie w moim mieście nie ma żadnego dobrego endokrynologa.
      Od czterech lat mam problem z funkcjonowaniem tarczycy. W maju i lipcu 2012 roku przeprowadziłam kurację odchudzająca, która polegała na jedzeniu zupy z kapusty z warzywami, bez mięsa ~ przez tydzień. Po diecie majowej nic szczególnego się nie działo z moim organizmem. Po diecie lipcowej, dokładnie ósmego dnia (po siedmiu dniach jedzenia zupy) nad ranem obudziło mnie bardzo silne kołatanie serca. Serce tak mocno pracowało, że myślałam, że za chwilę może nastąpić zawał, udar lub wylew. Było mi słabo przy tym. Trwało to ok. trzech godzin. Później ustąpiło i zasnęłam ponownie. W dzień, około południa znów zrobiło mi się bardzo słabo.
      Później, przez około dwa miesiące źle się czułam, występowało kołatanie serca, osłabienie, drżenie ciała, ucisk w klatce piersiowej, itp. Od lekarza rodzinnego otrzymałam leki uspokajające, które doraźnie likwidowały mi te objawy. Wspomagałam się również melisą, neospasminą. Pod koniec września 2012 roku bardzo źle się poczułam, serce mi kołatało, słabo mi się zrobiło, dłonie zaczęły mi drętwieć, pojechałam do szpitala. Zrobiono badania, które nie wykazały nieprawidłowości. Otrzymałam leki uspokajające i odesłano mnie do domu. W październiku to samo mi się przydarzyło, pojechałam do szpitala, znów zrobiono badania, które wyszły w normie,ale ciśnienie krwi ok. 165/110 i wysoki puls ok. 110, EKG ~ lekarz stwierdził, że na tle nerwowym serce mi ,,wariuje”, wystąpiła również tężyczka (drętwienie palców dłoni aż po wykręcanie się dłoni i stóp), oczywiście otrzymałam leki uspokajające relanium, hydroxyzynę i zostałam odesłana do domu z przepisanym relanium.
      Dopiero lekarz rodzinny patrząc na wyniki szpitalne odkrył, że TSH jest na poziomie 6,2 (norma do 4,93). Otrzymałam skierowanie do endokrynologa, czas oczekiwania na wizytę był długi.
      W międzyczasie lekarz rodzinny na moje objawy wykombinował mi mieszankę ziołową recepturową do zrobienia w aptece. Zaczęłam stosować, na początku raz pomagało, raz nie, ale jednak łagodziło moje objawy, często doprowadzając do normy pracę organizmu. Działała lepiej, niż np. relanium czy hydroxyzyna, które często, że tak to nazwę ,,szarpały mną”.
      W początkowym okresie przyjmowania mieszanki recepturowej prawie każdej nocy przy wielokrotnym budzeniu się serce mocno mi kołatało, bicie serca było takie jakby rozhuśtane, bardzo szybkie i czułam, że ono się mocno zaciska i aż się skręca, I tak przy każdym budzeniu się. Nieraz było tak, że kołatało równomiernie całą noc, więc prawie nie spałam. Ten okres trwał około pół roku. Później zmieniłam aptekę, i wtedy lek zaczął doprowadzać mój organizm niemalże do całkowitej normy. Nieraz tylko, występowały malutkie objawy, które zaraz po zażyciu leku ustępowały. Dopiero dało się żyć 🙂 Taki stan trwał do połowy października 2016 roku.
      Jak zaczęłam przyjmować ten lek recepturowy (przez całe 4 lata), moje TSH kształtowało się w granicach od 1,2 do 2,0, czułam się przy tym dobrze.
      Oprócz w/w objawów mam nieustępujący trądzik (mam 46 lat) od ośmiu lat, a od czterech lat mocno przerzedziły mi się włosy od czubka po tył głowy.
      Mam guzy na tarczycy, po jednym na każdym płacie, takie ok. 1,2 cm. Była robiona biopsja oraz USG tarczycy. Guzy się nie powiększają. Pani endokrynolog stwierdziła, że tarczycę mam zdrową (przez około dwa lata (nie)leczenia) i nie będzie mnie leczyć. Pytałam, czy może mi zbadać dokładniej tarczycę lub też inne hormony, bo jednak mam objawy tarczycowe, stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby, tarczyca zdrowa! I wysłała do psychiatry. Ostatnio, na początku października 2016 roku do zwykłego żywienia dołączyłam jajka, Jadłam je nieraz po trzy dziennie, nieraz po dwa, czasami po jednym, przez okres 1,5 tygodnia. Odczułam nasilenie moich objawów, syrop recepturowy zaczął gorzej działać. Zastanowiłam się skąd te objawy i odkryłam: czyżby jajka zawierały hormony? Zaczęłam szukać w internecie i znalazłam. Producenci karmią kury hormonami, aby znosiły 200-300 jajek rocznie, a nie tak, jak w naturze około 30 sztuk rocznie. A te hormony przedostają się do jajek. Jadłam jajka zakupione w Lidlu z oznaczeniem 3 ~ chów klatkowy, w czasie jedzenia tych jajek przemknęła mi myśl, że może lepiej by było spożywać jajka naturalnego chowu, bio, eko itp. Ale nie przyszło mi na myśl, że po spożywaniu tych jajek moja tarczyca może być bardziej chora.
      Wcześniej zauważyłam u siebie nasilenie objawów po spożyciu cytryn przez trzy dni (sok z połowy cytryny z wodą ) ~ kilkakrotnie, soku pomarańczowego naturalnego oraz jabłkowego, Jak wyszukałam w internecie, owoce te zawierają fitohormony, czyli hormony roślinne. Po zaprzestaniu spożywania owoców z fitohormonami po trzech dniach praca tarczycy wracała do normy.

      Jednak teraz, po spożyciu jajek z hormonami (chyba to musiały być jakieś żeńskie hormony rozrodcze) stan mojego organizmu powrócił do stanu z 2012 roku. Zaczęły się objawy takie, jak opisane na początku tekstu. Mieszanka recepturowa przestała działać, wręcz nasilała objawy. Odstawiłam ten lek. Przede wszystkim puls mam bardzo wysoki, w uszach aż ,,świszczy”, słabo mi się robi, widzenie jest nieostre, serce kołacze, przy tym odczuwam silne wypełnienie głowy (jakby krwią) jestem trochę otępiona a żyły są tak zaciśnięte i niewidoczne (od ponad dwóch tygodni), że nie można było pobrać krwi do badań, w nocy obudziło mnie niedokrwienie lewej ręki z silnym kołataniem serca. Przy wkłuciu żyły pękały, pewnie były cieńsze od igły, dopiero po szóstym wkłuciu pielęgniarka podstawiła probówkę pod rankę po igle i wycisnęła ręką trochę krwi ~ wynik TSH 4,74 ~ czyli górna granica normy. A przy takim wyniku czuję się okropnie.
      Od lekarza rodzinnego otrzymałam ponowne skierowanie do endokrynologa z dopiskiem: Cito (termin u lekarzy: luty 2017) oraz uspokajający Lorafen, którego nie chciał za bardzo mi przepisać. Ale doraźnie likwiduje objawy, można jakoś przetrwać do momentu rozpoczęcia leczenia, ale nie aż do lutego.

      Co ciekawe, gdy wynik TSH wyszedł 4,74, źle się wtedy czułam, było to po odstawieniu leku recepturowego, przed badaniem nie zażywałam żadnych leków.
      Po kilku dniach badanie krwi, TSH zrobiłam 4 godziny po zażyciu 0,5 mg Lorafenu i wynik wyszedł TSH 3,02, czułam się wtedy trochę osłabiona, tętno lekko podwyższone, ale w miarę dobrze.
      Wychodzi na to, że moja norma TSH nie może przekroczyć 2,0.

      Skład mieszanki recepturowej, która utrzymała przez cztery lata moje hormony w normie (od 1,2 do 2,0):
      Tinct. Crataegi (wyciąg z głogu), Tinct. Valerianae (wyciąg z kozłka lekarskiego), Neospasmini (głóg + waleriana), Aephenoli n. oraz Sol. Erlenmayeri ~ z tych dwóch ostatnich składników wytrąca się brom albo bromki (jakichś metali?) oraz luminal (został już dawno uznany za szkodliwy i wycofany).

      W podsumowaniu wychodzi na to, że mam niedoczynność tarczycy, a leki uspokajające potrafią w moim przypadku regulować poziom hormonów, jest to bardzo dziwne, ponieważ według lekarzy nie jest to możliwe.
      I jeszcze jedno mnie dziwi. Skoro mam niedoczynność, czyli za mało hormonów, to dlaczego, jak organizm otrzymuje hormony np. te roślinne lub też te zawarte w jajkach najgorszej klasy, ma wtedy więcej hormonów, a jednak w badaniach wychodzi, że faktycznie tarczyca produkuje ich wtedy jeszcze mniej a objawy są mocno nasilone.
      W związku z tym obawiam się bardzo, jeżeli lekarz przepisze mi typowy lek na niedoczynność (zawierający hormony?), to jak mój organizm na to zareaguje? Może objawy jeszcze bardziej się nasilą a TSH wzrośnie?
      Teraz jestem pozostawiona sama sobie (oprócz Lorafenu) i obawiam się wzrostu TSH do poziomu sprzed czterech lat (6,2), kiedy miałam wrażenie, że za chwilę umrę.

      Bardzo proszę o poradę, mój przypadek jest chyba nietypowy, bardzo się boję, że przy nasileniu objawów może mi się coś stać (już nawet nie chcę pisać, co) a w szpitalu podają tylko leki uspokajające i wysyłają do domu.

      Z góry dziękuję za to, że komuś się zechce przeczytać mój elaborat 🙂

      Pozdrawiam wszystkich gorąco

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Marlena 6 grudnia 2016 o 13:42
      ODPOWIEDZ LINK
      Dziękuję bardzo grzegorzadam za odpowiedź: ,,Nie zaczynaj działań na tarczycę, to jest tylko i aż skutek źle działającego organizmu
      Zdiagnozuj sie vegatestem, zbadaj obciążenia.”

      Wczoraj byłam u endokrynologa. Przez ten ostatni miesiąc z podwyższonym TSH ok. 5, powiększyły się guzy na tarczycy. Lekarz stwierdził, że TSH jest w normie, ale zmierza ku niedoczynności, a objawy mam takie, jak przy nadczynności, więc objawy na pewno nie mają
      związku z pracą tarczycy, tylko z nerwicą. Ale bez żadnych innych badań zalecił WYCIĘCIE TARCZYCY! Leków nie przepisał, ani na regulację hormonów, ani też likwidujących objawy. Kolejna wizyta za miesiąc, na której będzie wykonana biopsja.

      Ja sobie zaszkodziłam tą dietą na bazie kapusty. Kapusta zawiera RODANKI, które powodują obniżenie produkcji hormonów tarczycy. Rodanki hamują również przyswajanie jodu, lub też go niszczą lub wypłukują. A teraz dodatkowo hormonami zawartymi w jajkach.
      Czy w związku z tym faktycznie vegatest coś wykryje? Ten test wykrywa głównie pasożyty i metale ciężkie (u mnie pewnie byłby głównie brom, który przyjmowałam przez 4 lata w leku recepturowym, ale jednak ten lek utrzymywał w normie pracę tarczycy).
      A może jest jakiś sposób, aby odwrócić ten proces (chyba nieprzyswajania jodu), aby tarczyca zaczęła znów działać prawidłowo?

      Bardzo proszę o jeszcze jakieś rady grzegorzadam, może udałoby się uratować moją tarczycę?

      Pozdrawiam i dziękuję

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      Marlena 6 grudnia 2016 o 15:40
      ODPOWIEDZ LINK
      Ogromne dzięki grzegorzadam!!!!

      Będę czytać, to, co poleciłeś, spróbuję z płynem Lugola zadziałać.

      Naprawdę jestem Ci bardzo wdzięczna, lekarze są koszmarni, w tym przypadku mój endokrynolog diagnozuje tak, jakby nie miał pojęcia o swojej dziedzinie, tak o, sobie, na chybił~trafił.

      Ten lek recepturowy ( z bromem i luminalem m.i.) odstawiłam miesiąc temu, jak przestał działać i zaczął nasilać objawy. Dopiero po rozmowie z farmaceutą dowiedziałam się, jak bardzo szkodliwy był ten lek. Przez 4 lata nie miałam świadomości, co zażywam, byłam zadowolona, że mam unormowany organizm (pisałam o tym i o składzie leku dokładnie w moim pierwszym wpisie z 23,11,2016), nikt nie informował mnie o tym bromie. Więc nie będę już stosować tego leku recepturowego. Więc przez ten miesiąc się nie leczę wcale, tylko nieudolnie zwalczam objawy Lorafenem, który właśnie mi się kończy.

      Pozdrawiam serdecznie

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      Ostatnio, w kwietniu 2018 r. okazało się, że przyczyną moich dolegliwości jest NIETOLERANCJA HISTAMINY. Tyle lat się męczyłam, myśląc, że to tarczyca daje takie objawy, a okazało się, że histamina mnie tak męczy.
      Od roku stosuję dietę eliminacyjną, ale i tak mam objawy, okazuje się, że histamina występuje prawie we wszystkich pokarmach.
      Lekarz alergolog przepisał mi lek antyhistaminowy tzw. nowej generacji, jednak po tym leku objawy mi się nasiliły zamiast zniknąć. Mój problem jest chyba bardziej złożony, niż tylko nietolerancja histaminy.
      A to wszystko przez zastosowaną przeze mnie dietę kapuścianą w 2012 roku.
      Teraz mam objawy najbardziej zbliżone do nadczynności tarczycy oraz dodatkowo stany zapalne w organizmie, gorączka, strzelanie w kościach, niezwykle nasilone wypadanie włosów, zaczerwienienie, puchnięcie i swędzenie palców po spożyciu np. kurczaka, gorzkiej czekolady, i innych produktów, kołatanie serca, puls ok. 110, bardzo silne zmęczenie.

      Może Pan GRZEGORZADAM mi coś poradzi, na co bardzo liczę, bo Pan ma niesamowicie ogromną wiedzę.

      Pozdrawiam serdecznie

      1. grzegorzadam 5 maja 2018 o 07:34

        Ostatnio, w kwietniu 2018 r. okazało się, że przyczyną moich dolegliwości jest NIETOLERANCJA HISTAMINY.”[

        kto tak stwierdził?

        1. Marlena 12 maja 2018 o 19:58

          Dzień dobry
          Miałam robione testy pokarmowe u lekarza alergologa i tylko histamina objawiła się 4 mm bąblem z zaczerwienieniem 12 mm. Przy innych pokarmach nie było odczynu dodatniego ( ale prawie wszystkie pokarmy zawierają i histaminę i tyraminę).
          Po tych testach, w domu, po posiłku nastąpiło duże nasilenie objawów, bardzo źle się czułam. Po tabletce antyhistaminowej, na drugi dzień również bardzo źle.
          Odkryłam też (to już sama), że moje objawy idealnie pasują do nietolerancji na tyraminę. Do tej pory nie mogłam dopasować moich objawów do żadnych chorób lub alergii, tak jak do tyraminy. Po posiłkach zaciskają mi się żyły, do tego stopnia, że powoduje to lodowatość rąk i nóg, co jest wielkim dyskomfortem w samopoczuciu, w głowie też odczuwam te ściśnięcie, wzrasta puls, przeszkadza mi zbyt szybka praca serca, może być też nadciśnienie. Przy tym występuje silne zmęczenie, gorączka (do 38 stopni) często po jakimś czasie żyły rozszerzają się na krótki czas do rozmiarów żył jak u kulturysty, też źle się czuję przy tym. Często jest tak,że całą noc mam przyspieszoną pracę serca, co bardzo przeszkadza w spaniu.

          1. grzegorzadam 23 maja 2018 o 07:00

            Miałam robione testy pokarmowe u lekarza alergologa i tylko histamina objawiła się 4 mm bąblem z zaczerwienieniem 12 mm. ”

            tracisz czas i dziengi na zbyteczne testy z bzdurnymi wnioskami lekarskimi.
            Zrób te testy i napisz, co wyszło:
            https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci- ruszyc-ze-skrzyzowania/

            Biorezonans i analiza włosa na czele.

            1. Marlena 6 czerwca 2018 o 12:54

              Dzień dobry
              Biorezonans robiłam. Fakt, że jeszcze podczas brania syropu recepturowego (z luminalem i bromem), który bardzo normalizował stan organizmu i samopoczucie.
              Wyszły w nim głównie stany zapalne kręgosłupa, szczególnie w odcinku lędźwiowym, jakieś pasożyty ~ dwa rodzaje, grzyby, stan zapalny tarczycy, i już nie pamiętam,co jeszcze. Od tamtej pory zmieniłam całkowicie dietę, po tym, jak w październiku 2016 r. dołożyłam sobie problemów jedząc zwiększone ilości jajek. Nie spożywam glutenu, nabiału, cukru, warzyw strączkowych, kapustnych, od niedawna nawet mięsa oprócz małych ilości indyka.
              Nie wyszło nic natomiast w tym biorezonansie na temat amin biogennych.
              Ja prawie niczego nie mogę spożywać, nawet witamin i minerałów, więc preparaty typu: olejek z czarnego orzecha ~ odrobaczający nie wchodzi w grę. Stosowałam kiedyś olejek z oregano ~ kilka dni wytrzymałam, objawy bardzo się nasiliły. Musiałam przestać.

              Analizy włosa nie robiłam.
              A te badania polecane przez Pepsi Eliot bardzo by mi się przydały. Podstawowe badania wychodzą mi zawsze bardzo dobrze. Nawet ostatnio CRP w normie miałam, kiedy czułam stan zapalny w organizmie (umiejscawia się w kręgosłupie, wątrobie, tarczycy) i przy gorączce ok.38 stopni.

              Dziękuję bardzo za odpowiedź
              Pozdrawiam

    4. Kathi_m 22 maja 2018 o 20:00

      Pepsi, proszę o jakąś radę. Będą na badaniach z dzieckiem w Centrum Zdrowia Dziecka spotkałam dziewczynkę 11 lat ze zdiagnozowana Hashimoto, cukrzycą i zwłóknieniami w gałkach ocznych, więc podłączają jej kroplowkę ze sterydami od 10 dni i szpikuja euteroxem. Szok! Matka bezradna, ale już skumala, że dziecku to dobrze nie robi. Mała blada i narzeka na bóle brzucha i nudności. Jakiego lekarza holistycznego można by jej polecić, bo raczej że sama coś zrobi to nie ma co liczyć. I tak dobrze ,że przegląda na oczy

      1. Pepsi Eliot 22 maja 2018 o 21:16

        niech zadzwoni do naszej pediatry Agnieszki Wlazłowskiej 604 534 002

      2. grzegorzadam 23 maja 2018 o 07:03

        więc podłączają jej kroplowkę ze sterydami od 10 dni i szpikuja euteroxem. Szok!”

        totalna porażka i niszczenie organizmu dziecka !!
        Był taki stary dowci0p jak rycerze próbowali zgładzić smoka.
        Ostani powiedział że stąd trzeba s… uciekać.
        zaleczą dziecko na śmierć w końcu.

        sterydy niwelują wit.D do zera!
        Niech zbada poziom i natychmiast suplementacja, do tego magnez itd.

        Jak kocha, a kocha na pewno, niech szuka leczenia prawdziwego.

    5. kathi_m 24 maja 2018 o 00:27

      Postarałam się głosić „słowo Pepsi”, podałam adres bloga oraz kontakt na pediatrę holistycznego. Zapytałam też matkę, czy jest pewna, że jej dziecku pomagają te sterydy i czy widzi jak dziecko wymiotuje i narzeka na bóle brzucha. Dzisiaj mama wypisała dziecko ze szpitala. Tyle mogłam zrobić. Mam tylko nadzieję, że nauka nie pójdzie w las.

      1. grzegorzadam 25 maja 2018 o 08:09

        chociaż tyle.

    6. Bynio 25 maja 2018 o 11:10

      Podoba mi się Marleno Twój sposób podejścia do problemu i jest on bliższy prawdy niż dotychczasowe sugestie od alopatów. Tyraminowe jedzenie w Twoim układzie dużej nierównowagi hormonów i niskiej akcji tarczycy powoduje, że rządzi u Ciebie serotonina z histaminą. Ta 4-letnia mieszanka wyciszała bardziej układ nerwowy co miało pewien wpływ na układ hormonalny ale nie zmieniła podstawowego układu stosunku hormonów głównych. Pogłębia go za to wchodzenie w menopauzę. Stąd raczej może to iść w pogorszenie objawów. Nie chodzi o straszenie tylko fakty – widziałem wiele takich historii. Dobra wiadomość to taka, że wcale nie jest trudno to zmienić ale będzie Ci trudno znaleźć właściwe informacje.Tą wiedzą dysponuje garstka ludzi, niekoniecznie lekarzy. Jestem tu gościem i nauczony doświadczeniem, nie powinienem publicznie podawać sugestii co masz zrobić, czym się wesprzeć bo wiele kobiet w podobnej sytuacji mogłoby próbować posłużyć się nimi bez refleksji i tym samym pogorszyć sytuację z uwagi na drobne ale istotne różnice w organizmie (każdy jest inny).
      Możesz poprosić Pepsi o kontakt do mnie (udzielam takiej zgody). Jeśli nie, niedługo zacznę publikować a Ty poszukuj dalej bo masz dużą szansę na znalezienie przydatnej wiedzy z uwagi na to jak myślisz i wnioskujesz.

      1. Marlena 6 czerwca 2018 o 12:06

        Dzień dobry 🙂
        Dziękuję bardzo za odpowiedź, za zagłębienie się w temat (problem) oraz za poparcie.
        Zagłiłam się w temat jeszcze bardziej i ,,postawiłam sobie diagnozę” 🙂 , brzmi ona tak: zaburzenia metabolizmu amin biogennych.
        Na pewno histamina z tyraminą nieprawidłowo funkcjonuje, może również serotonina ale jest jeszcze mnóstwo innych amin biogennych, które mogą się wzajemnie łączyć w szkodliwe związki w moim organizmie.
        Bardzo uważam na dobór pokarmów, niewiele ich mogę spożywać bez skutków ubocznych. Na pewno mogę jeść sałatę i pić wodę 🙂 Reszta, to już daje znikome lub wielkie dolegliwości. Więc spożywam te, po których objawy są małe, np. ryż brązowy z warzywami (marchew, pietruszka, seler) koktajl z surowych buraków,marchwi,selera,pietruszki ~ po nim mam lekkie objawy. Makrelę wędzoną co kilka dni ~ pomimo, że podobno zawiera mnóstwo histaminy, mój organizm ją w miarę toleruje.
        Najbardziej ubolewam nad tym,że nie mogę przyjmować żadnych suplementów. Po witaminach i minerałach objawy mi się nasilają i wywołują stany zapalne.
        Likwidowanie histaminy również mi szkodzi ~ tu się bardzo zdziwiłam. Wygląda to tak, że jak znika z organizmu histamina, to króluje tyramina, bądź inne aminy i czuję się wtedy bardzo źle z nasilonymi objawami i gorączką ~ stan zapalny się szybko rozwija.
        Najbardziej zadziwia mnie znikoma wiedza lekarzy na temat funkcjonowania i budowy organizmu ludzkiego. Byli przecież uczeni wiedzy ogólnej medycznej przed zrobieniem specjalizacji, a okazuje się, że nie mają pojęcia o leczeniu człowieka, gdy tylko wybiega przypadek poza ich ścisłą dziedzinę.
        Zapytałam swoją Panią alergolog,do jakiego innego specjalisty mam się udać, skoro ona nie zajmuje się tyraminą, powiedziała, że do dermatologa. Aż ręce opadają z bezsilności i niemocy. Dosłownie lekarz ma klapki na oczach ukierunkowane na swoją dziedzinę i nie potrafi nawet pomyśleć logicznie.To ja wiem, że najtrafniej byłoby udać się do profesora z dziedziny biochemii człowieka lub/i do immunologa. Szkoda tylko, że lekarze biochemicy nie przyjmują w ramach Funduszu NFZ.
        Przez te lata, kiedy szukam przyczyny swojej choroby, ciągle trafiam właśnie na takich lekarzy. Jeżeli nie wiedzą, co pacjentowi dolega najchętniej wysyłają do psychiatry i tę samą diagnozę stawiają: zaburzenia lękowe.

        Dziękuję bardzo BYNIO, za chwilę poproszę PepsiEliot o Twój adres e-mail. Jestem Ci bardzo wdzięczna.
        Pozdrawiam serdecznie.

        1. Pepsi Eliot 6 czerwca 2018 o 12:53

          nie podaję cudzych adresów, jak Bynio chce, może podać tutaj

          1. Marlena 6 czerwca 2018 o 12:56

            Dziękuję Pepsi, mam tylko nadzieję, że BYNIO zechce 🙂

          2. Marlena 6 czerwca 2018 o 13:09

            Jednak nie będziemy narażać BYNIO na niechciane e-maile, to ja podam swój 🙂 skoro można.

            Marlena: ma8888eve@gmail.com

            1. Bynio 9 czerwca 2018 o 20:33

              Ok. Napisałem do Ciebie na prv.

    7. Magda1511 8 czerwca 2018 o 18:22

      Witam. Czytałam czytałam i niedoczytalam. Za co przepraszam z góry. Za dużo.
      Od roku staram się o dziecko (moje będzie drugie, męża pierwsze). Nasza ‚wspólna” ciążę poronilam (ciąża bez zarodka). Po roku zrobiłam badania. TSH wyszło mi 2,11 – niby w normie, ale czytałam opinię, ze dla staraczek idealnie by było poniżej 2, blizej 1. Czy mogę liczyć na Waszą opinię?
      Glukoza 4,51.
      Dodatkowo od lat wypadają mi włosy. Jestem hmmm nieco znerwicowana. W czasie długotrwałego stresu mam problemy z oddechem
      (Jest płytki i odczuwam potrzebę lapania powietrza poprzez ‚ziewanie’).
      Ginekolog uważa, ze tsh jest ok.
      Czy mam podstawę ‚oskarzyc’ hormon o brak ciazt?;) i probowac na wlasna reke obnizyc tsh,?jak?

    8. Bynio 9 czerwca 2018 o 13:08

      Podwyższony długotrwale kortyzol i prolaktyna to główni gracze w temacie nie tylko wypadania włosów. Nawet średnio wysoki poziom prolaktyny pozwala prognozować wyższe stany wielu innych hormonów prozapalnych (serotonina, adrenalina itp.) a przede wszystkim estradiolu – najbardziej aktywnego z grupy estrogenów. Jego dominacja nad hormonami androgennymi tworzy całą masę problemów zdrowotnych zarówno u kobiet (10 razy częściej) jak i mężczyzn. Np mężczyźni z poziomem prolaktyny powyżej 7-8 już mogą być niepłodni. Hormon tyreotropowy przysadki TSH jest sam w sobie czynnikiem prozapalnym stąd warto go mieć na poziomie minimalnym. To samo dotyczy w zasadzie wszystkich hormonów przysadkowych. Im mniej tym lepiej.
      Sam poziom TSH bez oznaczonej wartości FT3/FT4 a szczególnie RT3 nie mówi wiele o sytuacji metabolicznej organizmu czy samej tarczycy. Problem jest też zwyczaj powiązany z niewłaściwą pracą wątroby, niedoborem białka, wapnia i odpowiedniego poziomu cukru. Niska temp ciała i puls, niedobór progesteronu/testosteronu w stosunku do estradiolu i obniżona czynność tarczycy to najczęstszy obraz kobiet mających problem zarówno z zapłodnieniem, jak i utrzymaniem ciąży. Przypomnijcie sobie jak wysoko rośnie poziom progesteronu podczas ciąży. Chroni ją. A czynniki blokujące jego syntezę to właśnie to wszystko, co powyżej wymieniłem + wysokie spożycie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które dopełniają bardzo mocno ten zły stan rzeczy. Ponadto każdy inny stress mentalny czy fizyczny dodaje się do niego każdego dnia.
      Oczywiście z mojego punktu widzenia nie ma specjalnego powodu by nie mieć menstruacji do np. 60 roku życia albo prowadzić ciążę i urodzić zdrowe dziecko do np. 50 roku życia. Trzeba jednak dużo zrobić i dużo zmienić zwłaszcza sposób myślenia i niektóre fałszywe paradygmaty medyczne/społeczne, które trzymają nas w fałszywym obrazie wiedzy – tak medycznej, jak i alternatywnej, niestety.

    9. Asia 19 lipca 2018 o 15:13

      Cytując fragment jednej z rad Jill „Dostarczaj białko w każdym posiłku.” Pepsi proszę polec białko, które najlepiej się tu sprawdzi, które można dołożyć do każdego posiłku np. koktajlu warzywno-owocowego. Mi się przyda choćby z racji tego, ze za nic nie mogę przytyć.

      1. Pepsi Eliot 19 lipca 2018 o 15:42

        po pół porcji Shape Shake TiB, też Rice Protein This is BIO jeśli chcesz roslinne, albo z zielonego groszku This is BIO.

    10. Aga1977 23 lipca 2018 o 15:45

      Pepsi Kochana, Grzegorzadam co robić? Martwię sie synka wynikami krwi. Jest żywym chłopem,który wspaniale się rozwija, nie choruje. Zrobiłam mu badania,bo jedyne co mnie martwiło to niska waga i słaby wzrost.
      TSH 7,1 (0,640 – 6,270)
      FT3 3,97 (3,30-4,8)
      FT4 1,49 (0,86-1,40)
      ATPO < 28 norma < 60
      na ATG czekam jeszcze

      Leukocyty 4,41 (5.4-13,8)
      Erytrocyty 3,75 (3,5-4,6)
      Hemoglobina 10,80 (10,90-14,20)
      Hematokryt 32,3 (34,0-46)
      Płytki krwi 215 (200-450)

      Rozmaz krwi:
      Monocyty 8% ( 1,0-6,0)
      limfocyty 57 (41-61)
      Granulocyty zasadochłonne 1% (0-1)
      Granulocyty kwasochonne 4% (1-5)
      Gran. obojętn.o jądrze podzielonym 30% (28-61)

      Witamina d -38,30 -dawałam mu 800 jednostek,teraz chcę kupic Twoją i mu zwiększyć,co radzisz?

      Mocz dobry,ph 6,5.Ferrytyna 35,2 (22-322).
      Dostawał od Ciebie chlorelle ( TIP) 3 tabletki, teraz mu daję Twoją spirulinę też 3 tabletki. Omega 3 G&G. Teraz jeszcze 1/4 tabletki G&F.
      Badania chcę powtorzyć, wizyta u endokrynologa w srodę. Chcę mu jeszcze usg tarczycy zrobić. Ja od 6 lat biorę hormony i mam hashimoto.
      Co radzisz? Jakie jeszcze badania zrobic?
      Do tej pory nie brał żadnych leków i chciałabym,zeby tak zostalo…
      Sciskam Cię mocno.

      1. Pepsi Eliot 23 lipca 2018 o 16:13

        1 D3+K2 TiB do ssania po śniadaniu i zobaczymy jak mu pójdzie w górę, jedź z nim nad polskie morze. Podawaj bio wodorosty z wegańskim sushi, dzieci bardzo lubią. Nie jestem lekarzem. Była kuracja odpasożytowująca?

      2. grzegorzadam 23 lipca 2018 o 23:31

        Witamina d -38,30”

        ZA mało, poczytaj tematy o wit. D.

    11. Aga1977 23 lipca 2018 o 15:46

      Ma prawie 3 latka

    12. Aga1977 23 lipca 2018 o 17:34

      piszę juz kolejny raz i nie moze komentarz się zamiescic

    13. kasia245 28 października 2018 o 15:45

      Tylko powtarzam u każdego jest inna przyczyna. Być może u was jest przyczyną jedzenie, niedobory itd.. U mnie akurat nie było. Dziękuje za pomoc. Tak zajrzałam do was. Trzymam kciuki.

    Nawigacja komentarzy

    Dodaj komentarz