logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
68 525 169
467 online
28 998 VIPy
Reklama

TWOJE MEGA ODŻYWIANIE GREEN & FRUITS TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Czy wiesz jaki związek mają choroby jelit i astma?

    Na Uniwersytecie Alberty w Kanadzie odkryto, że można zapobiec zachorowaniom na astmę wśród noworodków dzięki… dobrym bakteriom jelitowym!

    Dzieci urodzone przez astmatyczne matki, przede wszystkim chłopcy, mają wysokie genetyczne prawdopodobieństwo zachorowania na astmę już we wczesnym dzieciństwie. Naukowcy z Uniwersytetu Alberty odkryli powiązanie między owym prawdopodobieństwem a bakteriami jelitowymi.

    Przebadano ponad tysiąc matek i ich nowo narodzonych dzieci. Mikroflorę kału niemowląt oceniono i porównano z próbkami pobranymi od matek bez astmy. Oparto się także o takie wskaźniki jak waga przed i po ciąży, pochodzenie, alergie oraz o to czy dziecko było karmione piersią.

    Wykazano, że kaukascy (czyli „biali”) chłopcy, których matki chorują na astmę, są o jedną trzecią bardziej niż inne dzieci narażeni na specyficzny mikrobiom jelitowy i zachorowanie na astmę trzy do czterech miesięcy po urodzeniu.

    Oznacza to, że zwiększony wzrost zachorowań na astmę na całym świecie może wynikać z innych czynników niż zmiany środowiskowe – może być także kwestią diety i to zarówno dziecka jak i matki.


    TU KUPISZ BIAŁKO SERWATKOWE 100% Izolat CFM
    bez cukru, tłuszczu i laktozy TiB (słodzona stewią)
    z dużą ilością glutaminy i wszystkimi aminokwasami egzogennymi

    Zdaniem naukowców to odkrycie oferuje szansę zapobiegania astmie dzięki modyfikacji mikroflory jelitowej dzieci poprzez dostosowanie diety zarówno ciężarnej matki, jak i dziecka tuż po porodzie i w okresie rozwoju.

    Jednym z czynników ryzyka jest przyjmowanie przez matkę w trakcie ciąży antybiotyków, szczególnie przy braku odpowiedniego zabezpieczenia (min. probiotyków) podczas ich stosowania. Odkryto jednak również, że karmienie piersią może odwrócić skutki antybiotykoterapii u dziecka.

    Jelita to Twój drugi mózg

    Ludzkie jelito jest siedliskiem bakterii, które wspomagają wszelkiej maści biologiczne procesy, w tym trawienie, pracę układu odpornościowego i przetwarzanie substancji odżywczych.

    Bakterie w Twoim organizmie są „dobre i złe”, a dla prawidłowego funkcjonowania potrzebujesz ich równowagi. Zbyt mała ilość dobrych bakterii zaburza mikroflorę Twoich jelit, co skutkuje zaburzeniem pracy organizmu. Odbudować mikroflorę możesz dzięki odpowiednim substancjom odżywczym, a przede wszystkim dzięki naturalnym probiotykom – kiszonkom, jogurtom i tym podobnym.

    To ważne nie tylko dla astmatyków! Przeciekające jelito może uszkodzić pracę całego organizmu i stać się przyczyną poważnych problemów zdrowotnych. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

    Źródła: 1

    uściski:)

    (Visited 3 808 times, 1 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Mmors 28 grudnia 2017 o 10:50

      Urodziłem się z astmą, mama była pielęgniarką – zafascynowana w tamtych latach (60-te) nowoczesną medycyną, oczywiste, że chciała mi pomóc, dzięki profesji mogła robić np. zastrzyki w domu; jak się dusiłem jako niemowlę w ataku to musiała się wkłuć zastrzykiem w żyłkę na głowie bo na ciele nie można było ich znaleźć (taka ciekawostka). Królowała wtedy penicylina jako panaceum na wszystkie przeziębienia, jako że prawie nie wychodziłem z angin, bronchitów itp. chorób, to penicylina w zastrzykach była na porządku dziennym. Piszę o tym w kontekście tego, jak niewiedza i zaślepienie oficjalną medycyną połączona z największą nawet troską mogą szkodzić. Zapytałem niedawno czy byłem na wszystko szczepiony, ależ oczywiście dokładnie według kalendarza szczepień – dostałem odpowiedź, no cóż, w tej sytuacji fakt, że przeżyłem daje wiele do myślenia 🙂 Za to poznałem kraj od gór do morza już za szczeniaka – sanatoria Rabka, Kołobrzeg i jedną rzecz trzeba przyznać – mieliśmy normalne zabiegi naświetlania lampą UV, spacerowaliśmy wokół takiego elektrycznego słońca z okularkami na oczach, a dzisiaj posłowie robią ustawę o zakazie korzystania z solariów przez młodzież jakby to był jakiś problem społeczny, niezła jazda. Jako kolejną ciekawostkę dodam tylko, że wyleczył mnie w późnym dzieciństwie ksiądz zielarz, kilka lat później zrobiłem nawet stopień ratownika wodnego i płetwonurka, nawrotów nie ma i nie przewiduję 🙂 Życzę Wam zdrowia !!!

      1. Aneta D Falkiewicz 28 grudnia 2017 o 20:53

        Właśnie:) I inhalacje solankowe, i te naświetlania UV i te spacerki w Rabce, w Dusznikach, nad morzami, smarowanie jodynami, picie ziółek od dyżurnego lekarza na oddziale na uporczywy kaszel w nocy, po których się spokojnie wreszcie zasypiało. I te wszystkie znachorstwa, zioła szwedzkie, okłady na klatkę piesriową, parówki z ziół, syropy z cebuli, kroplówki i zastrzyki w domu (bo chrzestna pielęgniarka), wciskanie kapusty kiszonej na potęgę przez obie Babcie. I co? Teraz przechodzę powoli na weganizm, uczę się jeść od Pepsi, poznaję swoje płucka przez GrzegrzaAdama i … i co? Ostatnie przeziębienie 7 lat temu (nie licząc przewiania po ekstremalnych warunkach na niedawnej Szkocji :P) Podświadomie wracałam od czasu do czasu do kiszonek, i wcale to niegłupie było i niegłupie jest… Dzięki Emi <3

      2. grzegorzadam 29 grudnia 2017 o 00:58

        a dzisiaj posłowie robią ustawę o zakazie korzystania z solariów przez młodzież jakby to był jakiś problem społeczny, niezła jazda.”

        Ciekawe kto tym p- osłom to podpowiedział, bo sami na pewno na to nie wpadli 🙂

        1. Iwona 10 stycznia 2018 o 01:27

          Hej, właśnie skoro mowa o jelitach. Napisze krótka historie. Nie żebym była propagatorka antybiotykow, bo nie jestem. Ale do rzeczy. Moje male dziecię od urodzenia praktycznie miało refluks i czkawka po jedzeniu.No i bardzo zadkie kupki po kilka dziennie. I problemy duże ze spaniem, bez różnicy noc czy dzień. Krzyku i płaczu co niemiara dość dlugo chyba do półtora roku. Karmione piersia pełnoetatowo gdzieś dopiero od 6 tygodnia( cieżko jej sie było przyssac), wcześniej organiczny hipp. W miedzy czasie zapalenie piersi gdzieś w drugim tygodniu i penicylina ( wiem, wiem zło ale ale mój stan tez był opłakany) wtedy dziecię tylko na formule plus kilka dni jeszcze po antybiotyku no i ja probiotyki. I około 3 miesiąca sie zaczęło. Najpierw ciemieniucha, pózniej lojokotowe zapalenie skory, pózniej egzema. Traktowane naturalnie bardzo dlugo. Posmarowane sterydem i przeciwgrzybiczym kremem raz gdy skora była czerwona powiedzmy w 85 procentach. Ale smarowana tylko na kończynach tam gdzie najbardziej zainfekowane. Kąpana w nadmanganianie i krwiosciagu. Wenerznie do ulżenia skorze nie do wyleczenia końcu znalazłam dobry roślinny krem. Ale nie o tym. Egzema w niektórych miejscach wogole nie schodziła, mogła byc tylko zasmarowana. A teraz dieta. Bardzo ubogo mięsna. Chyba w wieku dopiero 1.5 L. zjadła cos mięsnego. Warzywa, owoce, groszki, ciecierzyca itp. Bardzo mało glutenu. Z mlecznych tylko ser żółty z mleka niepasteryzowanego czasami.no i czasami słodkie ale upieczone w domu. Jajka chyba po półtora roku. Historii z lekarzami, detetykami i homeopatami nie opisuje. Probiotyki zaczęłam dawać gdy dziecię miało około pol roku z przerwami. Wiec dość wcześnie. Wielkiego chorowania nie było, nawet zabki wyszły jakoś bez większych problemów. Test krwi z rozmazem, moczu i kalu ogólny, na pasożyty i grzyby, no i panel na alergie. Wszystko w normie. I teraz najlepsze. 2 lata i cztery miesiące. Straszny kaszel, temperatura, wezly chłonne napuchnięta. Dużo dzieci chorowało w ogóle a miesiąc wcześniej mialo pierwsze przeziebienia. No ale, Po 4 dniach domowej kuracji do lekarza bo nie przechodzi. Antybiotyk. Posłusznie dałam. Po pierwszej dawce było lepiej. Po dwóch dniach czarny jezyk i osad na dwóch zębach. ( skutek uboczny to w ulotce – według mnie jakaś zmiana we florze bakteryjnej) ale kontynuowany przez 5 dni. W miedzy czasie kupki zrobiły sie normalne, skora sie polepszyła tj egzema została tylko troszkę na dłoniach, czkawki przeszły, dziecię noc przesypia i apetyt wrócił. Nawet troszkę waga podskoczyła. Cos sie zmieniło w jelitach ewidentnie. I co to było?? Tymbardziej ze to nie był antybiotyk przeciwgrzybiczy. A i żadnych patogenów w kale nie było. Pozdrawiam

          1. grzegorzadam 10 stycznia 2018 o 10:40

            dziecko miało ewidentną infekcję, jak widać zostało to abx przyhamowane, ale trzeba zlokalizować problem
            i odpowiednio reagować, biorezonans, analiza włosa APW na początek z listy:
            http://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/
            Coś przejęło od mamy być może, mogło to stać się już w ciąży.

            1. Iwa 24 stycznia 2018 o 10:08

              Oj dzieki za opowiedz. Tak zapewne mialo infekcje:( i calkiem mozliwe ze przeszlo ze mnie albo z otoczenia badz tez zalapalo cos ze szpitala przy porodzie. Tego nie wie nikt tak samo jak to co bylo powodem. Teraz skorka jest piekna. Moze zmienily sie proporcje flory jelitowej? Mozna gdybac. Dzieki za rade, biorezonans moze jak bedzie wieksza. Chcialam zapytac, a po co analiza wlosa?? Pozdrawiam

            2. grzegorzadam 24 stycznia 2018 o 10:18

              a po co analiza wlosa??”

              Szczepionki były?

            3. Iwa 24 stycznia 2018 o 11:32

              Hej. Dziekuje za opowiedzi. Napisalam raczej pierwszego maila troche zeby sie podzielic doswiadczeniem jesli chodzi o problemy skorne dzieci, gdyz dieta jednak sobie nie poradzila, moze byla wciaz nieudolna? Napewno robilam wszystko co moglam.Troche bije sie z myslami czy napiac ten post czy nie. Szczerze mam nadzieje ze nie zostanie odebrany jako atak . Wiem co masz na mysli , zanieczyszczenie organizmu metalami po szczepionkach. Wydaje mi sie ze analiza wlosa jest raczej chybiona niz wlasciwa. Ze wzgledu chociazby na zanieczyszczenia we wlosach. Moge opisac dlaczego tak uwazam jesli chcesz, zawodowo analizuje proby na metale i niemetale chba na wszystko co sie je oprocz wodki i ciezkich lekow. etc.:)) Uwazam ze duzo bardziej zasadne bylo by zanalizowac tkanke miekka lub laczna w takich przypadkach, np krew. Ale takie analizy nie sa zbytnio dostepne. To tylko taka moja uwaga. I ogolnie uwazam ze twoje rady i caly ten blog sa super i bardzo trafione i naprawde uzyteczne. Pozdrawiam serdecznie.

      1. Aneta D Falkiewicz 31 grudnia 2017 o 09:42

        Dzięki GA <3 kupię ten glutation w następnej paczce od Pepsi. Nebulizacje z WU jakos mnie nie jarają, a tabletki ciało 'odrzuca', łaknie wdychania (solankowego najlepiej).

        1. grzegorzadam 31 grudnia 2017 o 16:58

          Jest jeszcze magnez, soda, jod, olejki, cytryna.. 😉
          Cały wachlarz:

          1. Aneta D Falkiewicz 31 grudnia 2017 o 20:27

            rany, nie pomyślałam… bedę wrzucać też kwas LA z wit C 😀 olejki to teraz non stop lecą w parówkach i na poduszkach (u mego Lubego) !! 😀 wow !

    Dodaj komentarz