logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
77 548 956
155 online
30 578 VIPy
Reklama

JABŁCZAN MAGNEZU TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Witamina D3 jako prewencja raka, ale co w sytuacji, gdy już jest choroba?

    Prawdopodobnie nie będziesz zaskoczona info, że Witamina D znajduje się jak najbardziej na wykazie przeciwnowotworowych składników odżywczych.

    Obecnie zarówno kręgi konwencjonalne, jak i alternatywne mówią w tej kwestii prawie jednym głosem. Napisałam prawie, bo wiadomo, że alternatywni mówią o trzymaniu się w strefach górnych skali, a dochtore twierdzą, że 25(OH)D na poziomie 30 jest wystarczające, że ho ho.

    Dlatego zamiast jak robot kuchenny przytoczyć teraz szereg pozytywów ściągając je ze starszych wpisów w temacie jak potężnym składnikiem prewencyjnym jest witamina, a raczej hormon D3, pominę to i  skupię się na tym co Witamina D oznacza dla ludzi, którzy już są chorzy na raka.

    Większość badań mówi o witaminie D jako o środku zapobiegawczym raka, i jest to całkiem słuszne, ale są też poważne korzyści dla tych, u których został on zdiagnozowany.

    Na przykład witamina D promuje różnicowanie komórek, czyli że komórka dojrzewa i staje się specjalistyczną, a czego zupełnie nie robi komórka nowotworowa. Dodatkowo witamina D reguluje podział komórek, a także podobnie jak kurkumina w kurkumie hamuje tworzenie się naczyń krwionośnych zaopatrujących guz w pożywienie. Czyli przeszkadza angiogenezie nowotworowej, która z definicji jest procesem polegającym na tworzeniu nowych naczyń krwionośnych i występuje w przebiegu wielu nowotworów złośliwych.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ WITAMINĘ D3 (cholekalcyferol) + K2 (mK7 z natto, z renomowanego laboratorium w Gnosis) TiB do ssania, wchłania się do krwiobiegu już z receptorów podjęzykowych!


    Niedobór witaminy D jest związany z rakiem w ponad 200 badaniach epidemiologicznych i w 2500 badaniach laboratoryjnych. Dlatego niesłychanie ważne jest utrzymywać stężenie krwi w zakresie 50-80 ng/ml. Z kolei wielu naturopatów twierdzi, że to stężenie przy raku powinno być na poziomie górnej granicy normy, czyli 100, a nawet wyżej.

    Najlepszym sposobem, aby upewnić się, że Twój poziom metabolitu D jest optymalny, trzeba zrobić badanie 25(OH)D, niestety często na własny koszt, ale to jest ważne. Uznaje się, że witamina D3, w porównaniu do witaminy D2 jest lepiej wchłaniana i posiada lepsze właściwości hamujące raka, dlatego jest to bardziej korzystna postać.

    Idealnie byłoby, żebyśmy otrzymywali większość witaminy D z ekspozycji na słońce, jednak trudno jest tego dokonać w Polsce przez cały rok, a właściwie o tej porze roku w całej Europie, jest to trudniejsze, chyba, że na Sycylii. Tak naprawdę wystarczy 30 minut na pełnym słońcu, wyłączając miesiące zimowe i jesienne, aby z łatwością utrzymywać poziom 50 ng/ml.

    Badania ustaliły co następuje, że im więcej światła słonecznego przez cały rok, oczywiście nie mówię tutaj o nierozsądnych poparzeniach, tym niższa stopa zachorowania na raka piersi i jelita grubego. Dlatego w naszym klimacie suplementacja D3 jest właściwie każdemu niezbędna.

    A czy nie można zagarnąć D ze źródeł żarła i popitki?

    Niestety jest to dość trudne. Wprawdzie witaminę D można znaleźć w żółtkach jaj, podrobach, maśle, oleju z wątroby dorsza i ryb, takich jak łosoś, śledź, makrela, ale zazwyczaj zawartość D jest na tyle niska, że należałoby zjadać górę Thomasa Manna, żeby móc w tego skorzystać. Witaminę D dodaje się do wielu produktów mlecznych, ale głównie w mniej przyswajalnej postaci Witaminy D2.

    Dlatego w przypadku witaminy D3, suplementacja może być najlepszym sposobem do osiągnięcia optymalnego poziomu.

    Witaminę D3 oczywiście należy przyjmować w protokole z witaminą K2, a szczególnie przy większym dawkowaniu należy dołożyć jeszcze witaminę A, najbezpieczniej Beta-carotenwitaminę C, wapń (doskonała, oczyszczająca kuracja 4 szklanek i 4 szklanka z zielonkami pełnymi wapnia i magnezu, a przy okazji 1 szklanka zawiera kurkumę), magnez, fosfor, cholina.

    Witamina D3 najlepiej wchłania się z tłuszczem, dlatego dobrze jest ją brać z Omega 3, które dodatkowo zapobiegają przerzutom (obniżając fibrynogen).

    Przypominam prosty i wyjątkowo tani protokół kuracji przeciwnowotworowej.

    owocek

    Źródła:
    https://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2013/05/12/vitamin-d-may-prevent-breast-cancer.aspx
    https://www.lef.org/Magazine/2006/3/report_vitamind/Page-01
    https://www.cancer.gov/cancertopics/factsheet/prevention/vitamin-D
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19523595
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1470481/
    https://www.vitamindcouncil.org/health-conditions/cervical-cancer/#
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16595781

    (Visited 12 201 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. Giza 19 listopada 2018 o 18:36

      Dzięki Pepsi za ten wpis? Dla mnie trafiłaś z nim dokładnie w czas. Jakie jest Twoje zdanie w temacie przyjmowania bardzo wysokich dawek D3 (oczywiście z odpowiednio większą dawką K2:-)) Mam na myśli dawki od 20 000 do 100 000 IU. Takie żeby uzyskać poziomy powyżej 100 ng/ml. Czytałam, ze takie dawki leczą stare kontuzje, wszelkie stany zapalne, nowotwory i całą masę innych chorób wg medycyny konwencjonalnej uznawanych za nieuleczalne. Ja sama mam zamiar to przetestować na sobie? Uściski serdeczne?

      1. Pepsi Eliot 19 listopada 2018 o 19:41

        dla mnie jet to w jakiś sposób nieuzasadnione logicznie, ludzie jechaliby do ciepłego kraju, wystawiali się w Zenicie na 30 minut na słońce, i byliby wyleczeni z wszelkich wymienionych chorób. Z drugiej jednak strony w takim Menton gdzie często bywam ludzie żyją po 95 lat nagminnie (taka jest średnia), i każdego dnia pojawiają się na plaży, jednak dieta odgrywa tutaj drugą płozę katamaranu. Czyli witamina D w ogromnych dawkach, plus dieta antyzapalna pełna biofotonów, porządkująca ciało, to dopiero jest całość.

        zobacz też ten mój wpis: https://www.pepsieliot.com/jak-rozpoznac-symptomy-toksycznosci-witaminy-d/

        1. Giza 21 listopada 2018 o 11:03

          Dieta już jest owocowo-warzywna w przewadze surowa z niewielkim dodatkiem kasz i zbóż oraz odrobiną nabiału czasami. Wyglada na to, że na jednej płozie katamaranu już płynę. Zresztą czuję to po sobie i swojej kondycji. Bieganko też jest. :-)))))*** Uściski

          1. Pepsi Eliot 21 listopada 2018 o 12:31

            <3

      2. A Eg 19 listopada 2018 o 20:45

        Biorę 18 000 wit. D3 na dzień. Jeszcze pół roku temu o takich dawkach nie myślałam. Teraz zastanawiam się, czy nie zwiększać (z powodu choroby). Natomiast kilkuletni stan zapalny w stopie wyleczylam kilkoma okładami z DMSO (+olej kokosowy). Teraz DMSO zaczęłam także doustnie przyjmować. Lek na wszelkie zło. 😉 Usciski.

        1. Martitka 21 listopada 2018 o 10:54

          Cześć 🙂 A Eg czy mogłabym Cię prosić o sposób na te okłady dmso+olej kokosowy?

          1. Pepsi Eliot 21 listopada 2018 o 12:31

            proszę aby pojawiły się pod artykułem o DMSO, będzie łatwiej znaleźć innym

          2. A Eg 21 listopada 2018 o 16:14

            Pepsi ma rację. 🙂 Odpowiedziałam pod tym linkiem (na samym końcu komentarzy) https://www.pepsieliot.com/dmso-naprawde-hipnotyzujacy-lek-cale-zlo/

            1. Pepsi Eliot 21 listopada 2018 o 16:40

              dzięki <3

      3. KasiaBM 20 listopada 2018 o 09:39

        Ja po stwierdzonej boreliozie (biorezonansem, następnie potwierdzonej badaniem krwi) oprócz specjalnego „zioła” na borelkę, dostałam od naturopaty zalecenie brania 20 000 D3 przez 2 miesiące. Objawy choroby minęły dość szybko. Teraz biorę cały czas 2000 D3.

        1. grzegorzadam 21 listopada 2018 o 09:28

          Objawy choroby minęły dość szybko.”

          kolejny przypadek ”anegdotyczny”, czyli
          nie potwierdzony przez grantowych profiessurów 🙂

      4. grzegorzadam 21 listopada 2018 o 09:29

        Ja sama mam zamiar to przetestować na sobie”

        przetestuj i napisz.

        1. Giza 21 listopada 2018 o 11:13

          Napiszę. Będzie kolejny przypadek niewiarygodnego wyleczenia;-)

    2. Ann 19 listopada 2018 o 19:23

      Pepsi jaką dietę i suplementację stosować przy chłoniaku? Chłoniak został zmniejszony chemią bo był gigantyczny 16 cm. Późno zdiagnozowany. Niestety po roku zaczął odrastać.

      1. Pepsi Eliot 19 listopada 2018 o 19:53

        przede wszystkim dieta antyzapalna, tutaj Axe daje dobre rady https://draxe.com/non-hodgkins-lymphoma/
        ja bym doradzała też ten protokół: https://www.pepsieliot.com/prosty-i-wyjatkowo-tani-protokol-kuracji-przeciwnowotworowej-w-3-krokach/

        1. Ann 20 listopada 2018 o 13:52

          Dzięki Pepsi 🙂

    3. Keyt 19 listopada 2018 o 23:17

      Przy suplementacji D3 obowiązkowo z K2, natomiast przy kąpielach słonecznych K2 w tym momencie jest zbędne, nikt przecież nie myśli o tym, żeby przy okazji łyknąć sobie tabletkę przekąszając orzechem czy podjeść egzotyczne netto czy po prostu jajeczko od naturalnie karmionej kurki.
      Chodzi tylko o inny sposób przetwarzania D3 pochodzącej z suplementu, żeby sobie kuku nie narobić ingerowaniem z zewnątrz w jednak nienaturalny sposób?

      1. Keyt 19 listopada 2018 o 23:18

        Natto* oczywiście :F

      2. Pepsi Eliot 20 listopada 2018 o 08:32

        chodzi o metabolizm wapnia, jak nie ma K2, przy suplemnetacji D3, wapń przyklei się do tkanki miękkiej, na przykład skumuluje się w tętnicy, piersi, stopie, a nie przyklei się do kości, czy zębów,

        1. grzegorzadam 21 listopada 2018 o 09:24

          przy deficycie boru i magnezu dodatkowo:

          ”Niedobór boru powoduje nadczynność przytarczyc wydzielających zbyt wiele hormonu polipeptydowego, który podnosi poziom wapnia we krwi poprzez

          uwalnianie go z kości i zębów.

          Prowadzi to do zapalenia stawów, osteoporozy i próchnicy.

          Wraz z wiekiem wysoki poziom wapnia we krwi prowadzi do zwapnienia tkanek miękkich, powodując skurcze mięśni i sztywność, zwapnienie gruczołów dokrewnych, szczególnie szyszynki i jajników, miażdżycę, kamicę nerkową i zwapnienie nerek prowadzące ostatecznie do ich niewydolności.

          Niedobór boru, w połączeniu z niedoborem magnezu, jest szczególnie szkodliwy dla kości i zębów.

          Bor wpływa na metabolizm hormonów steroidowych, a zwłaszcza hormonów płciowych.
          Zwiększa niski poziom testosteronu u mężczyzn i poziom estrogenów u kobiet w okresie menopauzy.

          Pełni też pewną rolę w konwersji witaminy D do postaci czynnej,

          zwiększając absorpcję wapnia i odkładanie się go w tkance kostnej i zębach, ale nie powodując zwapnienia tkanek miękkich.
          Pozostałe korzyści to poprawa problemów z sercem, wzrokiem, łuszczycą, równowagą, pamięcią oraz funkcji poznawczych.
          Związki boru mają właściwości przeciwnowotworowe i są „silnymi czynnikami antyosteoporozowymi, przeciwzapalnymi, hipolipidemicznymi, antykoagulacyjnymi i antynowotworowymi”.”

          Walter Last

          1. A Eg 21 listopada 2018 o 20:12

            cenne info 🙂

    4. Aga 20 listopada 2018 o 12:24

      Byłam z mamą (pacjent nowotworowy) w listopadzie u „youtuberowego” lekarza, który przepisał jej m.in. buteleczkę wit D3 dziennie przez 30 dni (ok 15000 dziennie), przez kolejne 30 dni 0.5 butelki. Po 60 dniach ma zrobić badania i poziom D3 utrzymywać na poziomie 250.
      Jeżeli ktoś będzie ciekawy to napiszę jak mama się czuje po takiej dawce.

    5. Mike Norrin 20 listopada 2018 o 12:36

      Super temam Pepsi fajny ma odbiór na Globalna Swiadomość 😉 pozdrawiamy.

      1. Pepsi Eliot 20 listopada 2018 o 16:36

        pozdrawiam2

    6. Fasolka 20 listopada 2018 o 13:00

      Pepsi mam nietypowy problem. Staram się nie skupiać na własnej ważności, staram się być dla ludzi życzliwa i miła. Moim problemem jest to, ze od kiedy pamietam jestem „wykluczana” z towarzystwa. Chodzi mi o to, ze na przykład spotykam się z jakas paczka, a następnie po jakims czasie zostaje wykluczona, ludzie mnie już nie chcą w swoim towarzystwie. Najświeższy przykład to studia – wyprowadziłam się do miasta nowego i na początku spotykałam się z grupka znajomych, z naszego kierunku, po jakims czasie tylko ja zostałam wykluczona, ludzie się odsuwają. Staram się patrzeć obiektywnie i nie jestem w stanie sobie wytlumaczyc dlaczego zawsze tak się dzieje? Potrafię być sama, praktycznie cały życie jestem w samotności (ani razu nie byłam w związku, wychowywana przez ciocie, której nigdy nie było w domu, a rodzice zginęli jak byłam mała). Akceptuje wszystko, bo wiem, ze to gra i nim się obejrze, będzie kolejne wcielenie. Tylko zastawia mnie to, w czym może tkwić problem, ze zawsze jestem tzw. wyrzutkiem?

      1. Pepsi Eliot 20 listopada 2018 o 16:36

        może podświadomie wywierasz nacisk, presję, może myślisz o wykluczeniu, boisz się tego, zwierciadło rzeczywistości pokazuje zawsze to co myślisz

      2. A Eg 20 listopada 2018 o 20:07

        Fasolko, już po jednym twoim komentarzu odbieram ciebie jako bardzo wartościową młodą osobę. Doceń swoją Indywidualność. Trafiłaś tu, czytasz, zbierasz doświadczenia i jest super mieć to szczęście, prawda? Odkąd uczę się z bloga Pepsi, to sporo ode mnie odpadło (towarzystwo, alkohol itd). Odbieram to jako dar od losu.

        1. Fasolka 20 listopada 2018 o 22:39

          Nie wywieram Pepsi żadnej presji, wszystko spływa po mnie, nie przejmuję się. Moje ego raz mi mówi, że to dar od losu, że odpadło ode mnie towarzystwo oraz alkohol, a czasem mówi, że no jak to tak, samemu jak palec żyć? Śmieję się z tego, mamy nieskończoną ilość wcieleń, zdobywamy doświadczenia. Być może zastałam się w jakimś destruktywnym stadium – gdyż nie przyciągam nikogo, wręcz przeciwnie, a miarą obniżenia entropii jest przecież przede wszystkim przyciąganie dobra, na przykład życzliwych ludzi. To mnie zastanawia.

          1. Pepsi Eliot 21 listopada 2018 o 09:20

            A więc wywierasz presje poprzez oczekiwanie, spodziewasz się, że teraz będziesz przyciągać fajnych ludzi bez niszczących nałogów, a to jest presja na siłach równoważących.

    7. mała 20 listopada 2018 o 21:17

      Aga życzę mamie zdrowia i oczywiście czekam na dobre wiadomości. Pozdrawiam .

    8. Natasza01 21 listopada 2018 o 09:10

      Pepsi, mój wynik 25(OH)D to 34,1 powinien być wyższy, ile brać D3+K2 aby podwyższyć i jak długo?

      1. Pepsi Eliot 21 listopada 2018 o 09:14

        Bierz przez 2 miesiące 2 D3+K2 TiB i 4 D3 TiB po śniadaniu wraz z 1 Omega 3 TiB, lub łyżka kopiatą Hemp Protein This is BIO do 4 szklanki. PO 2 miesiącach, nie wcześniej, bo witamina D idzie powoli, odstaw wszystko i zrób badanie za 5 dni.

    9. Liliana 21 listopada 2018 o 20:23

      Do Aga!
      Jeśli to możliwe to proszę o kontakt na adres: lidiastroj@tlen.pl. Jestem ciekawa jak mama się czuje, ponieważ też borykam się z nowotworem i chciałabym wymienić opinie.
      Pozdrawiam Liliana

    10. asia 22 listopada 2018 o 06:11

      być może mój wpis pomoże komuś uwierzyć, że witaminoterapia działa 🙂

      moja mam zachorowała 3 lata temu na drobnokomórkowego raka płuc, guz wielkości 7 cm na 7 rokowania słabe, czas trzy miesiące, pojawił się w przeciągu pół roku po ciężkich przeżyciach i stresie
      wyszukałam tylko jedną kobietą, która z tym rodzajem raka żyje uwierzyłam, że skoro jej się udała mamie też się uda.
      mama przeszła paskudne leczenie jednoczesną chemio i radioterapię później naświetlanie głowy, choć nie badano czy znajdują się w niej przeżuty, przez całe leczenie, leżała w szpitalu pół roku, codziennie jeździłam do niej dostarczając codzienną porcję witamin i suplementów oraz zdrowego jedzenia

      moja mama brała i nadal bierze witaminy w tym witaminę D3 z k2 WITAMINY d3 bierze 2.000 x 8 czyli
      16 000 okresowo co 3 miesiące bada jej poziom, poziom wysoki około a raczej ponad 100 stara się utrzymać. Dodatkowo bierze wit C 1000 3xdziennie , amigdalinę, grzybki AHCC, lizynę i prolinę, koenzym q10, omega 3, wit e (400) , magnez , Greens &fruits , probiotyki
      okreswo spirulina i inne zielone, selen, olejek oregano i wyciąg z orzecha gdy jest potrzeba odgrzybiania i odrobaczania bo to bardzo ważne, sporo produktów wykluczyła z diety choć czasami grzeszy niestety (zawsze jest skutek)
      gdy rok czasu była na diecie bez grzechów guzy przerzutowe 4mm (bo jakie pojawiły się podczas chemii gdy duży guz się rozpadł, jej stan był fatalny, grzybica, czarny język ) się skurczyły o 2 mm obecnie bez zmian narządy wewnętrzne ok. może ta historia doda komuś skrzydeł

      dziękuję za bloga
      zdrówka życzę

    11. Liliana 25 listopada 2018 o 22:13

      Asiu!
      Jeśli możesz uściślić odnośnie odżywiania mamy. Czy jest to jedzenie z przewagą dobrych tłuszczy, czy też bardziej dieta owocowo-warzywna. Życzę zdrówka dla mamy i pozdrowienia dla wszystkich czytających bloga

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *