Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
0
96 online
30 215 VIPy

Właściwe rzeczy we właściwym czasie, czyli recenzja książki: Ścieżka Prostej Obfitości

Często pytacie co czytam i co mnie inspiruje? Są pozycje, które poruszają wyobraźnię i takie, które poruszają ducha. Porozmawiajmy o tych drugich.

Pod ich wpływem wkrótce podnoszą się wibracje i … kąciki ust.

Do takich książek należy „Ścieżka Prostej Obfitości. Dziennik otuchy i radości

Światowy bestseller, którego autorką jest Sarah Ban Breathnach

Po prawdzie, to sama chciałam coś takiego napisać, zainspirowana kalendarzem naszych babć, a tu okazało się, że Sarah już to zrobiła. I bardzo dobrze, bo sprzedano ponad 5 milionów egzemplarzy.

Przekonaj się, czy warto ofiarować sobie dar w postaci jednej godziny dziennie, aby powędrować w głąb siebie. No dobra, zacznijmy od 20 minut.

Istotą ścieżki Prostej Obfitości jest autentyczne przebudzenie, które pobrzmiewa w twojej duszy. Masz już wszystko, czego potrzeba, byś była autentycznie szczęśliwa.

Z książką można przejść cały rok, a nawet całe życie, bowiem zawiera w sobie 366 medytacji, po jednej na każdy dzień roku. Nie za długich, nie za krótkich, książka liczy łącznie 720 stron.

Do odkurzenia tej pozycji, mającej ponad 20 lat, zachęca jej NOWE WYDANIE, w którym niektóre medytacje są całkiem zmienione, a oprócz nich pojawia się comiesięczna lista prostych radości i nowy wstęp, napisany z myślą o współczesnych kobietach.

To tekst, który uczy jak odkrywać swoje wewnętrzne światło, podnosi na duchu i poprawia nastrój. Zawarte w nim medytacje nie są, jak można sobie wyobrażać, głęboko duchowymi rozważaniami. Zostały napisane z rozbrajającą szczerością, dowcipem i ponadczasową mądrością.

Co by się stało, gdyby jedna kobieta powiedziała prawdę o swoim życiu? Świat by się rozpadł.

Dotyczą wyzwań dnia codziennego, kobiecości, dojrzewania i poszukiwania siebie. Uczą przyjaźni ze sobą i ze światem. Pozwalają się wyciszyć i znaleźć wewnętrzny spokój, a jednocześnie dają energię do działania. I wyzwania.

Wyzwaniami są właśnie comiesięczne listy przyjemności. Małych rzeczy, które można dla siebie robić aby podnieść swoje wibracje, poprawić nastrój i ruszyć ze skrzyżowania. Obrać kierunek i drogę.

Ludzie muszą się czasami dowiedzieć nie tylko, jak wiele musi przejść serce, ale także jak wiele może znieść głowa.

Są proste, czasem tak proste, jak pomalowanie w czerwcowy poranek paznokci u stóp na czerwono, nocne obserwowanie rozgwieżdżonego nieba albo znalezienie swojego zdjęcia z dzieciństwa. Dzięki temu pozwalają oderwać się od prozy codziennego dnia i odnaleźć się na nowo.

Tak było z tobą. I ze mną też. Poznaj dwóch tajnych agentów autosabotażu, bliźnięta: Żal i Wyrzuty Sumienia. Ten pokręcony duet nie robi nic dobrego i jest zdecydowany nie odstępować cię ani na krok.

To nie ma znaczenia, w jaki sposób zjawia się świadomość. Liczy się tylko, że ją zyskujesz. Serce zalewa WDZIĘCZNOŚĆ. Za wszystko. Za stokrotki w szklanym dzbanku na kuchennym parapecie, pierwszy łyk porannej herbaty, słodki zapach włosów twojego dziecka, za panią na targu, która piecze najlepszy placek ze śliwkami bio.

Czytałyście? Nie, to miejcie na półce blisko łóżka.

A może macie inne lektury, które dają Wam inspirę na każdy dzień?

owocek

(Visited 298 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. dembe 26 stycznia 2021 o 09:28

    Zen nic niezwykłego – ksiazka Charlotte Joko Beck.

    Zacznij tu gdzie jestes – Pema Cziedryn

  2. Izabella N 26 stycznia 2021 o 10:52

    Pepsi, Twoje wpisy i video są dla mnie inspiracją na każdy dzień 🙂 Z uśmiechem na buziaku dziękuję i ślę miłość

    1. Pepsi Eliot 26 stycznia 2021 o 14:19

      z miłością

  3. p*OM*cia La Cam*OM*ille 26 stycznia 2021 o 13:48

    oj tak! dostałam od mojej czarownicy na nowy rok i czytam codziennie, czasem wybiegam kilka dni do przodu 🙂
    a inna moja wielka inspiracja i przełomowa lektura, właściwie rewolucyjna, zwłaszcza w temacie dzieciństwa to „Biegnąca z wilkami” Clarissy Pinkoli Estés

    1. Beata 26 stycznia 2021 o 14:19

      No ale Biegnąca z wilkami to już inny zupełnie kaliber, to książka też w dużej mierze intelektualna, feministyczna ale bez pejoratywnego wydźwięku tego słowa. Jednym słowem dla mnie nie była lekturą do poduszki. ?

  4. Mruno 27 stycznia 2021 o 10:10

    „Czy jest coś, co jest poza grą? Czy w ogóle jest jakaś rzeczywistość? Niektórzy mówią: jest smierć. Śmierć kończy wszelką grę. Czyżby miało to znaczyć, że jedyną rzetelną rzeczywistością świata gry jest koniec wszelkiej gry?

    Uwikłani w rozmaite gry, instynktownie szukamy tego, co najbardziej proste. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. Człowiek na nowo odkrywał i odzyskiwał siebie, gdy wracał do najprostszych uczuć, najprostszych myśli i najprostszych zajęć. Dziś wydaje się, że to, co najprostsze, zamknęło się w treści jednego pojęcia- pojęcia dobroci. Logika gry jest taka, że domaga się od człowieka sprawności. Logika człowieczeństwa domaga się dobroci. Jedynie dobro nadaje sens.

    Powstaje teraz istotne zadanie: szukać najprostszego dobra, z którym można się spotkać bezpośrednio i bezpośrednio zakorzenić w nim siebie.

    Jednym z takich dóbr jest czas- właściwy rytm czasu. Czas może być ludzki lub nieludzki. Nieludzki czas to czas, w którym nie ma poranka, południa, wieczora, w którym nie ma też żadnej niedzieli. Wszystko przybrało formę płynącej obojętności. Może więc na wstępie wszelkich odkryć najprostszych dóbr byłoby dobrze powrócić do pracy w dzień i do snu nocą? A potem czeka odkrycie sensu niedzieli. Czy biblijny Bóg nie miał racji, powstrzymując się od pracy w niedzielę? Niedziela służyła do bezinteresownej kontemplacji dzieła stworzenia. Czy nie byłoby dobrze wziąć przykładu z Boga?

    Nie o to jednak chodzi, by nie grać. Chodzi o to, by nie być niewolnikiem gry. Dobrem człowieka, od którego zaczyna się wszelka dobroć, jest WOLNOŚĆ. A dobrem, od którego zaczyna się wolność, jest odkrycie: to, co robię, to przecież tylko gra; w gruncie rzeczy wszystko mogłoby być inaczej. Jeśli więc robię to, co robię, ROBIĘ DLATEGO ŻE CHCĘ, A NIE DLATEGO ŻE MUSZĘ”

    1. Mruno 30 stycznia 2021 o 00:04

      Widzę że ucięło autora-Józef Tischner „krótki przewodnik po życiu” mądrość człowieka gór

  5. Dorota Drogosz 25 lutego 2021 o 15:53

    DZisiaj, czytając kolejny dzień z rzędu Twojego bloga, niemal z wypiekami, uświadomiłam sobie, że dawno żadna pozycja (a czytam naprawdę dużo) nie sprawiała mi takiej radości z czytania, jak rzeczony, czyli Twój blog. Wręcz namacalnie czułam, jak podnosi mi się wibracja: ciało się odpręża, umsł kuma i przyswaja, a duch się raduje. To jest właśnie na teraz ta pozycja, która podnosi mojego ducha.
    Dziękuję i ajlowju

  6. Bazylia 25 lutego 2021 o 16:05

    Mnie tak lata świetlne temu Alchemik P.Coelho przestawił na inne tory, potem Agnieszka Maciąg ze swoją Pełnią życia, Niebiańska przepowiednia, Żyj swą Boskością Adamusa czy Mistrzowie dalekiego wschodu. Nooo, sporo tego było. Mam już trochę lat, więc i tych zwrotnic poza mną sporo. Teraz przeczuwam kolejną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum