logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
74 095 312
178 online
30 083 VIPy
Reklama

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Woda nasz ratunek owszem, tylko jaka?

    miami-beach-whater-sports-are-it

    Woda nasz ratunek owszem, tylko jaka?

    Każdy dzień rozpoczynamy od wypicia na czczo 1,5 l wody mineralnej niegazowanej z wyciśniętym do niej sokiem z całej cytryny.

    I to powinien być obowiązujący standard

    Po kilkunastogodzinnym poście, w tym ośmiogodzinnym poście nocnym, którego celem jest uzdrawianie, oczyszczanie i odbudowywanie organizmu nie należy gwałtownie budzić ciała bombardując go odrazu jedzeniem. Najlepiej złamać post głębokim oddychaniem i wodą z cytryną. Woda powinna mieć temperaturę minimum pokojową, a najlepiej odrobinę cieplejszą, aby ciało nie musiało tracić energii na podgrzanie jej.

    Woda z cytryną pita na czczo pomaga rozruszać metabolizm, a także oczyścić z toksyn martwego pokarmu, który spożywaliśmy dzień wcześniej.
    Cytryna jest ostatecznie alkalizująca, a także jest świetnym  antyoksydantem, więc ten poranny wypitek jest dla nas szczególnie ważny.

    4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio
    TU KUPISZ
    4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

    Jest to najprostsza detoksykacja organizmu od której zaczynamy dzień!

    Na czysto!

    Co dokładnie robi woda z cytryną wypita na czczo?

    Oczyszcza i pobudza wątrobę i nerki
    Ułatwia trawienie
    Jeżeli ktoś ma problemy z trawieniem, takie jak wzdęcia, odbijanie lub zgagę, łagodzi je, lub likwiduje
    Ma właściwości antyoksydacyjne czyli przeciwstarzeniowe
    Upiększa skórę
    Oczyszcza krew

    No dobrze, to już wiemy, ale oczywiście pada pytanie, jaką wodę pić?

    Wszędzie szukamy odpowiedzi, aby znaleźć tę wodę absolut. I oprócz wódki absolut, ale trudno uznać to za sukces, nie natrafiamy na ten ideał nawet z nazwy. A nawet jeszcze gorzej.

    Natrafiamy na wykluczające się porady, jak zwykle

    Nie wiadomo czy oligoceńska jest lepsza czy gorsza, to znaczy z niższych, bardziej czystych pokładów. Chociaż czytało się, że gdy woda przechodzi przez kolejne pokłady to i tak traci na czystości. I jest tu też pewna nieścisłość, w jaki sposób ta woda jest wydobywana, bo przecież nie w charakterze tryskającego gejzeru, żeby zbierała brud późniejszych pokładów, tylko jakąś rurą ssącą. Ale może jednak gejzer? No dobra niech będzie studnia głębinowa.

    Czasami szalejemy, bierzemy kartę kredytową i kupujemy jakąś totalnie szpanerską wodę w szkle. Czasami też z lodowca.
    Zgodnie z założeniem, że dieta wysoko potasowa i nisko sodowa jest najbardziej prozdrowotna. Dr. Gerson też tak uważał.
    Pijemy też od pewnego czasu Kroplę Beskidu, zaraz do tego dojdziemy dlaczego.

    Właściwie na każdy temat związany z wodą zdania są podzielone, nawet wśród naturopatów.

    …Istotnym czynnikiem odróżniającym zwykłą wodę od wody o właściwościach uzdrawiających, antyoksydacyjnych jest tak zwany „aktywny wodór” (active hydrogen) wyodrębniony przez Dr Shirahata z Japońskiego Instytutu Wody w Tokio w szczególnej swej postaci. Wodór ten posiada możliwość wchodzenia w reakcję z cząstkami aktywnego tlenu (wolnymi rodnikami), tworząc w rezultacie wodę. Taki wodór, kiedy znajdzie się w normalnej wodzie, wiąże znajdujący się tam aktywny tlen i tym samym ją odtlenia. Proces ten obniża potencjał reakcji oksydacyjnej (redox – wskaźnik właściwości oksydacyjno-redukcyjnych) nawet do wartości ujemnej, nadając wodzie właściwości przeciw-utleniające, co praktycznie równa się uzdrawianiu.
    Potencjał redox +200 mV to granica pomiędzy oksydacją i redukcją, kiedy wszystko o potencjale wyższym od +200mV to oksydanty (utleniacze), a poniżej +200mV to antyoksydanty (przeciwutleniacze)….
    …Dr Hayashi, który naukowo pracuje nad zastosowaniem aktywnego wodoru do celów leczniczych, opracował mineralny generator aktywnego wodoru (H-01), który praktycznie każdą wodę pitną na świecie może zamienić na wodę uzdrawiającą! To niezwykle ważne odkrycie daje możliwość zdrowszego i dłuższego życia ludziom na całym świecie. Dr Hayashi twierdzi, że aktywny wodór może uratować ludzkość….
    …Jak się okazuje, badania przeprowadzone w Tokio, w Japońskim Instytucie Wody, potwierdzają to, że dostępna dla ogółu ludzkości woda pitna posiada potencjał oksydacji powyżej +200 mV, czyli w ogromnej większości jest najbardziej popularnym i ogólnie stosowanym utleniaczem (źródłem wolnych rodników)

    Najlepsze wody pochodzą z głębokich, nieskażonych jeszcze przez człowieka źródeł, o czym możemy się sami przekonać pijąc wodę z głębokiej studni w jakiejś małej wsi „zabitej dechami” Niestety, takich miejsc jest coraz mniej! ( z artykułu Zenona Ćwirko) 

    I tutaj wszyscy są raczej zgodni

    Taką bliską ideałowi wodę według jednych, w tym pana Z.Ćwirko, a nie koniecznie według amerykańskich raw foodystów,  uzdrawiającą możemy sobie stworzyć samemu przez odpowiednią jonizację. Niestety jonizatory są bardzo drogie, w cenie od 3000 do 20000 złotych. Ta wysoka cena wynika z wysokich kosztów elektrod wykonanych ze szlachetnych metali nie reagujących z wodą podczas procesu jonizacji.
    Takie ustrojstwo ktoś może sobie dołożyć do kolekcji z wyciskarką Angel. Jako lokatę kapitału.

    Trochę odradzam, ale kim jest pepsi?

    Co ciekawe pan Zenon Ćwirko twierdzi, że z badanych wód dostępnych w marketach najlepsze wyniki pod względem czystości osiągnęła woda o nazwie „Kropla Beskidu”.

    …”Jeszcze jedna obserwacja, którą stwierdziłem przypadkowo w czasie swoich eksperymentów z wodą. Gdy zakupiłem w markecie kilka rodzajów wód do zbadania ich jakości zostawiłem je na noc w bagażniku swego samochodu. Był mróz – 8 stopni C. Rano, gdy otworzyłem bagażnik, aby zabrać zakupioną wodę, zobaczyłem, że woda zamarzła w 3 butelkach, a w jednej nie. Trochę się zdziwiłem dlaczego tak się stało? Postawiłem więc tę wodę w nieogrzewanej piwnicy, gdzie panowała temperatura +2 st.C. Po trzech dniach woda w trzech butelkach nadal była zamarznięta, a w tej jednej nie. Nurtowało mnie to zdarzenie. Wyjaśnienie tej zagadki nastąpiło po kilku dniach, kiedy przeczytałem w jednym z opracowań na temat wody, że woda o alkalicznych właściwościach (woda o ujemnym potencjale redox) zamarza w temperaturze dopiero – 10 stopni C. Wody kwaśne oraz wody o  dodatnim potencjale redox zamarzają w temp. 0-4 st.C. Wodą, która nie zamarzła w moim bagażniku była woda o nazwie „Kropla Beskidu”. 

    Proszę nie myśleć, że robię tu jakąś reklamę, bo daleki jestem od tego, ale warto wiedzieć, którą z wód dostępnych na rynku warto kupować ze względu na jej właściwą jakość dla zdrowia”…

    rp_woda.jpg

    Szczególnie zdziwiło nas to, bo jak wiadomo Kropla Beskidu jest wodą produkowaną przez koncern Coca Cola. Nie mniej jednak od czasu do czasu pijemy z rana również Kroplę, której zapewne unikaliśmy przed przeczytaniem artykułu pana Zenona Ćwirko.
    Tak na prawdę ta wiadomość, która ucieszyła pana Zenona Ćwirko, a którego darzymy zapewne dużą estymą, nas samych odrobinę zmartwiła. Bo może się okazać, że Kropla Beskidu to woda ze zwykłego ujęcia, kran?, łodewer i przejechana drogim ustrojstwem, które sobie Coca Cola kupiła i dlatego taka alkaliczna.

    Pan Zenon Ćwirko zapewnia także, że badał wodę z ujęcia miejskiego w różnych miastach, w tym w swoim rodzinnym Koszalinie i bardzo odradza picie takiej wody!

    Do tego woda w ujęciach miejskich jest chlorowana. A ten pierwiastek nigdy nie będzie synonimem zdrowia. Tym bardziej dziwimy się witarianom pijącym wodę z kranu i radzącym jej picie swoim wyznawcom.

    Jeżeli chodzi o tezę Zenona Ćwirka, że nawet antyoksydanty zawarte w pożywieniu, super foodsach, czy suplementach diety nie są w stanie zrównoważyć wolnych rodników zawartych w złej wodzie, to się także nie do końca z nią zgodzimy chyba.
    Bo idąc tym tokiem myślowym, nawet idealna woda o bardzo minusowym potencjale oksydacji mogłaby nie dawać sobie rady z tworzeniem się wolnych rodników tlenowych (nazwijmy to brutalnie – rdzewieniem od środka) nieustająco powstających w naszych organizmach. Każdy stres, złe nawyki żywieniowe, używki, a nawet tak korzystny z innych, oczywistych względów wysiłek fizyczny są niekończącym się źródłem powstawania bardzo szkodliwych wolnych rodników tlenowych. Które to oskarża się nie tylko za starzenie organizmu, ale również za źródło najgorszych chorób, w tym raka.
    Myślę, że ujemna jonizacja wody nie jest zła, ale każde działanie , które ma na celu wyłapanie wolnych rodników tlenowych jest również bardzo pożyteczne.

    Bo co innego robi ten specjalny jon wodoru w niektórych tak zwanych uzdrawiających wodach?

    Wyłapuje cząsteczki tlenu takiego jakby lekko upośledzonego, takie właśnie wolne rodniki tlenowe, które na swojej ostatniej orbicie utraciły elektrony i wiąże je, te rodniki w nieszkodliwą wodę. Czyli pozbawia wodę w całości tych drabów, wolnych rodników.

    Pamiętajmy, że witamina C, E, A ,resweratrol, likopen, koenzym Q10, jagoda acai, zielona herbata, cytryna, cynamon i inne jagody i winogrona i wiele czerwonych owoców, to silne i bardzo silne antyoksydanty. I na pewno mogą się przyczynić do neutralizowania wolnych rodników. Nawet tych dostarczonych wraz z wodą.

    Przy czym należy pamiętać, że woda odtleniona, to jednocześnie woda alkaliczna, niekwaśna.

    Ciekawostki o wodzie

    Był taki artykuł o wodzie. Napisano w nim między innymi, że wypicie naraz 5 litrów wody pozbawionej minerałów, czyli na przykład źródlanej może być przyczyną zgonu. Woda wypłucze minerały, w tym potas i śmiortka gotowa.
    A pan witarianin amerykański mówi, że koleś jego wypił 12 szklanic i mu się mięsień łydki scalił. Ale na pewno pił wysoko zmineralizowaną.

    wo2

    Oto kuracja wodą:

    Pij wodę na pusty żołądek.
    W Japonii jest dzisiaj bardzo popularne picie wody natychmiast po przebudzeniu. Naukowcy już przetestowali tą nową metodę i opisali wartości jakie otrzymuje człowiek, który stosuje picie wody na pusty żołądek.

    Dla wszystkich cierpiących na chroniczne i ciężkie choroby leczenie wodą kończy się sukcesem. Japońscy naukowcy podkreślają, że niektóre choroby ustępują w 100%.

    Bóle głowy, bóle ciała, choroby serca, artretyzm, szybkie bicie serca, epilepsja, problemy z mózgiem, otyłość, astma, bronchit, TB, choroby nerek i układu moczowego, wymioty, problemy z przewodem pokarmowym, biegunki, zaparcia, cukrzyca, wszystkie choroby oczu, uszów, nosa i gardła … i wiele innych.

    Metoda leczenia:

    1. Natychmiast po przebudzeniu jeszcze przed umyciem zębów wypić 4 szklanki wody o pokojowej temperaturze.

    2. Umyć zęby i jamę ustną, ale nie wolno jeść i pić przez następne 45 minut.

    3. Po 45 minutach można zjeść jak zazwyczaj normalne śniadanie.

    4. Po 15 minutach po śniadaniu, lunchu, obiedzie, kolacji nie wolno nic jeść ani pić przez 2 godziny.

    5. Wszyscy chorzy lub starsze osoby, które nie są w stanie wypić jednorazowo 4 szklanek wody powinni zacząć od ilości jaką są w stanie wypić i w ciągu dnia uzupełnić do 4 szklanek. Ale powinni każdego dnia zwiększać porcję aż do 4 szklanek jednorazowo.

    OWA metoda oczyszcza organizm i wspaniale leczy choroby.

    Ile dni jest wskazane picie wody aby uzyskać rezultaty leczenia i oczyszczenia organizmu?

    Wysokie ciśnienie krwi – 30 dni
    Problemy gastryczne – 10 dni
    Cukrzyca – 30 dni
    Zaparcia – 10 dni
    Nowotwory – 180 dni
    TB – 90 dni

    Leczenie wodą nie ma żadnych skutków ubocznych, posiada natomiast jedną wielką niedogodność, trzeba często odwiedzać toaletę.
    Bardzo dobrze jeśli wprowadzimy tą kurację w nasze codzienne życie. Picie wody utrzymuje zdrowie i aktywność.
    Chińczycy i Japończycy podczas swoich posiłków piją gorącą herbatę (zieloną).

    Nigdy nie piją zimnej wody podczas posiłku

    Dużo ludzi lubi pić podczas posiłku zimną wodę lecz nie jest wskazana kiedy spożywamy tłuste i ciężkie pokarmy. Nie pozwala na prawidłowe trawienie. Pokarmy źle się wchłaniają i źle reagują z kwasami. Tworzy się twarda masa, która później tylko zalega w jelitach. Spożywanie posiłków i popijanie zimną wodą może powodować nowotwory. Najlepiej zaraz po jedzeniu wypić gorącą herbatę.

    wo

    A TU OPINIA pozostająca w opozycji do pana Zenona Ćwirko i aparatów jonizujących

    Zakwaszenie organizmu jest bezpośrednim produktem ubocznym metabolizmu komórkowego, który jest usuwany z komórek i przestrzeni międzykomórkowych przez wodę. Odwodnienie zaburza ten proces komórkowego usuwania odpadów.

    Mamy pytanie w takim razie, czy mądre jest picie wody, która jest nienaturalnie wysoko alkaliczna?

    Czy to nie jest też brak równowagi, ale w innym kierunku? Na pewno filtrowanie wody w aspekcie pozbycia się z niej szkodliwych toksyn takich jak w pierwszej kolejności chlor, fluor i metale ciężkie jest korzystne. Ale dlaczego miałoby się pić wodę o nienaturalnej zasadowości w dłuższym okresie czasu. Czy ktoś zrobił badania ujawniające jakie faktycznie zachodzą procesy w organizmie człowieka?

    Tyle się mówi o wodzie Kangen. (W Japonii jonizator Kangen jest urządzeniem medycznym. Enagic jest pierwszą firmą produkującą jonizatory, która zaopatrzyła japońskie szpitale w jonizatory wody. Z ponad 500 tys. klientów używających Wody Kangen oraz kilkoma bardzo ważnymi ekspertami medycznymi, Enagic ustalił tzw. „Złoty Standard“, będąc pionierem w tej branży od 36 lat. Proces producji jonizatorów firmy Enagic jest zgodny z drobiazgowymi normami Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej).

    Ale jak się ma woda Kangen do restrukturyzacji wody? Restrukturyzacja wody to jest filtracja (przyspieszona?)

    Rosyjskie badania wykazały, że restrukturyzacja wody jest bardziej dostępna dla organizmu na poziomie komórkowym, wtedy kiedy odtwarza strukturę komórki wody.

    Światowej sławy wodoznawca dr.Victor Schauberger określił, że najzdrowsza woda do picia jest tak zwaną „starą wodą”, która wyszła z ziemi i przeszła przez cały swój wiekowy cykl

    Natomiast tak zwana „niedojrzała” woda, wliczając wodę ze zwykłej studni, a także oczywiście uzdatnianą wodę za pomocą jonizatorów nie jest dobra dla naszego zdrowia

    Dr F. Batmanghelidj, Dawid Wolfe i wielu, wielu innych uważają, że woda jest naszym biotycznym życiem. Że odpowiednie nawodnienie jest lekarstwem na odwapnienie naszego organizmu. W swojej pracy dr Masaru Emoto odkrył, że woda ma strukturę krystaliczną. Zaś cenna, czysta woda ma piękną i wyważoną symetrię, w przeciwieństwie do zanieczyszczonej wody, która ma wtedy wykoślawioną lub nie istniejącą strukturę krystaliczną.

    Woda jest niezbędna do dobrego zdrowia, to wiemy na pewno

    Jednak jaka jest najlepsza struktura wody dla człowieka być może jeszcze nie jest do końca wiadome. Ale wydaje się, że na razie wystarczy wyprostować koślawą strukturę, lub wręcz nieobecną usuwając z niej po prostu chlor i fluor, metale ciężkie i niektóre bakterie.

    Roger Haeske znany rawfoodysta i bloger mówi, o ile można surojadowi wierzyć:

    Jest jeszcze jeden aspekt:

    BYĆ może na ludziach jedzących gotowane jedzenie, najsłynniejsza woda świata porównywana do wód z uzdrowisk takich jak Lurd, woda Kangen może robić faktyczne wrażenie skutkujące nawet ozdrowieniem. Natomiast dla osoby jedzącej surowe wegańskie jedzenie, składające się w przeważającej części z owoców i warzyw, moja intuicja mówi mi: trzymaj się natury, trzymaj się źródeł i studni głębinowych. Trzymaj się z dala od wody Kangen.

    Mój kolega wypił 12 szklanek wody i uzdrowił swój rozerwany mięsień. Nie była to żadna szczególnie alkaliczna woda. Wystarczy, że wypił ładunek wody w jednym czasie. To być może wsparło jego ciało do szybkiego uzdrowienia mięśnia łydki.
    Być może był to efekt placebo.
    Ale ja po wodzie jonizowanej Kangen czułem się źle. Odbijało mi się przez cały dzień. Czułem się nieswojo.
    Dla surojada takiego jak ja i Ty , entuzjastów natury i zdrowia, woda Kangen będzie stratą czasu i kasy.
    Jeżeli chcesz być młody, zdrowy i szczęśliwy to jedynym na to sposobem jest, abyś był na diecie jak najbardziej naturalnej. I takim optimum jest raw food wege.

    Zimny prysznic od pepsiaka:

    CZYLI, gdy do wody niech tam będzie i Kropla Beskidu, w końcu odpowiada obydwu standardom, bo mam nadzieję, że  jednak pochodzi z ujęcia w Tyliczu w górach Beskidu Sądeckiego, dołączymy cytrynę, nie dość że mocno alkalizującą to jeszcze o silnym działaniu antyoksydacyjnym mamy bardzo dobry napój  na subtelne rozbudzenie organizmu wraz z dodatkowym prezentem w postaci detoksykacji.

    A potem w ciągu dnia pić, pić, pić.

    I tego się trzymajmy


    lovciam Możnowładców
    j peps


    reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


    (Visited 16 426 times, 3 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Majron 17 lutego 2016 o 20:53

      W końcu artykuł o wodzie, która tematem łatwym nie jest z racji różnych teorii. Natknąłem się na artykuł o piciu codziennie rano ciepłej wody z kurkumą, zamiast tego 1.5 litra wody z cytryną. Czy aby na pewno daje to lepsze efkety? Można przecież kurkumę pić/jeść na inne sposoby w ciągu dnia. Czemu akurat o poranku ? Takie moje dylematy….

      http://livingtraditionally.com/10-reasons-to-drink-warm-turmeric-water-every-morning/

    2. JANUSZ 17 lutego 2016 o 21:14

      Hejka
      Ja polecam wodę jonizowaną.Dobry jonizator można już kupić za 1500 zł z funkcją robienia wody srebrnej.
      A co do samej wody ,genialnie nawadnia ( skóra ) , fajnie gasi pragnienie ,trzeba tylko fajną wodę mieć do alkaizacji np. Mama i Ja itp.Piję już pół roku i jakby młodszy i energiczniejszy się robię.
      Polecam. Uważam ,że to nie jest ściema a pH 9,2 nie robi organizmowi krzywdy.
      Gdzieś wyczytałem ,że Japońcy piją 2 szklanki wody jonizowanej przed snem aby wspomóc organizm w czasie nocnych napraw.
      Tak czy siak jak spróbujecie to do normalnej wody nie wrócicie.
      Pozdrówki wszystkim trzymającym się z dala od lekarzy.

      1. grzegorzadam 18 lutego 2016 o 10:19

        Wystarczy 1/2 płaskiej łyżeczki sody gaszonej na szklankę, uzyskujemy pH roztworu koło 8.5 i
        dodajemy w bonusie niezbędny wodorowęglan sodu.
        Jak dodamy 2 łyżeczki soku z cytryny otrzymujemy ‚boski’ napój.
        Na puste trzewia..
        NA zlikwidowanie chloru z kranówki wystarczy na litr dodać kilka ziarenek tiosiarczanu sodu.

        Ale chlor to nie jedyne świństwo z ‚kranówki’ niestety.

        1. anna szczerbinska 25 marca 2016 o 17:46

          Grzegorz, a co to jest tiosiarczan sodu i gdzie sie to nabywa ? 🙂

          1. grzegorzadam 26 marca 2016 o 10:37

            http://biomus.eu/tiosiarczan-sodu-odtrutka-prawie-na-wszystko/

            Anno
            Poczytaj, przy okazji można tam zakupić, ale jest wiele innych miejsc 😉

            O tiosiarczanie mozna poczytać u Lasta i Sircusa.

            fragment:
            ==Jest powszechnie używany jako dechlorynator wody akwariach i wody pitnej dla zwierząt – np. kurczaków.
            Jednak akwaryści się „uchytrzyli” i sprzedają drogo bardzo tani produkt wzbogacony w EDTA, zwykle w ilości ok 10%. Pod EDTA kryje się kilka chelatorów , ale EDTA wapniowy nie nadaje się dla człowieka, ponieważ pozostawia w organizmie zwapnienia, które zwykle chcemy redukować. Proszę dokładnie sprawdzać etykiety przy ewentualnym zakupie u akwarystów, ale nie polecam tego źródła. EDTA sodowe jest chelatorem doskonałym i oprócz metali chelatuje równie doskonale magnez i wapń. Jest pomocny w oczyszczaniu arterii ze złogów, ale trzeba uważać przy dłuższym stosowaniu.
            Wróćmy do tiosiarczanu sodu – ten popularny niegdyś utrwalacz fotograficzny – to doskonały preparat dla szybkiego usuwania metali ciężkich z organizmu i wielu niekorzystnych związków chemicznych. Choć jak się przekonamy są różne zasady jego przyjmowania, to działa on również doskonale w powiedziałbym śladowych ilościach. Bezwzględnie opłaca się usuwać nim chlor z wody pitnej i stosowanej do gotowania potraw, wystarczą maks 2 krople 10% roztworu na litr wody, oprócz chloru wyłapie też różne inne „zanieczyszczenia”. Niestety nie usuwa fluoru z organizmu – ale na to mamy inne sposoby.
            Teraz krótka wstawka z artykułu nieocenionego dr Lasta – stosowane tu dawki są bardzo wysokie i one w oryginale dotyczyły usprawniania pracy nerek, ale podobne dawki stosuje przez tydzień dr Górnicka w leczeniu … pokrzywki u dzieci, czyli chodzi o alergie.==

            Fluor usuwa boraks .. 😉

            1. annszc 26 marca 2016 o 14:44

              Dzięki Piękne

            2. kataka 27 listopada 2016 o 01:11

              Grzegorzuadamie, czy jest jakakolwiek substancja, z którą tiosiarczanu nie można łączyć, na coś trzeba uważać? Chodzi mi o tą szklankę wody, w której raz mamy sok z cytryny, raz OJ, raz kwas LA, raz WU itd. Jak wynika z Twojej wypowiedzi poniżej, chlor z tiosiarczanem sodu wytworzy obojętną sól, więc chyba nie ma „przeciwwskazań”, prawda?

        2. robert 26 stycznia 2018 o 01:35

          A co sądzisz na ten temat:

          Za wodę pitną można uważać jedynie wodę z pH = 7 i ogólną mineralizacją poniżej 200 mg/l. Woda poddana odwróconej os­mozie lub destylacji nie może nazywać się pitną. Wypłukuje ona minerały z organizmu. Woda z naturalnych źródeł o niskiej zawartości soli również nie jest wodą pitną. Może być ona stosowana do spożycia jedynie przez krótki czas jako środek terapeutyczny. Woda o ogólnej mineralizacji powyżej 200 mg/l jest wodą mineralną. Ma ona silne działanie odwadniające. Jeśli w Twoim wodociągu, studni lub ujęciu woda ma ogólną mineralizację wyższą od 200 mg/l, to należy ją oczyszczać z soli przy pomocy filtrów lub gotować i pozwolić się odstać, a następnie zlać wodę metodą syfonu. Poważnym wskaźnikiem charakteryzującym jakość wody pitnej jest zawartość krzemu w przeliczeniu na SiO2. Norma zawartości krzemu wynosi 2 mg/l.

          Siemionowa

          Szukać w sklepie wody poniżej 200mg/l czy ja coś źle zrozumiałem?

          1. grzegorzadam 26 stycznia 2018 o 10:23

            co do krzemu zgoda, uzyskanie wody z tym stopniem mineralizacji jest mało prawdopodobne.
            Więc bez stresu pijemy to co mamy wzbogacając solą i magnezem oraz sodą.

            1. robert 26 stycznia 2018 o 12:46

              Masz, rację w największych hurtowniach spożywczych dzisiaj byłem i nie ma takie wody. 😀

            2. grzegorzadam 26 stycznia 2018 o 14:01

              Dlatego nie ma co się spinać, pijemy to co mamy.

      2. grzegorzadam 18 lutego 2016 o 10:22

        ==Wypadanie włosów i problemy z paznokciami, są często spowodowane niedoborem takich substancji jak krzem, sole mineralne, chlorofil i nienasycone kwasy tłuszczowe. Jeśli chcesz pozbyć się tego problemu, możesz dodać do szamponu kilka kropli oleju z awokado, konopi lub oleju lnianego. Pamiętaj także, że na stan włosów i paznokci pozytywnie wpływają także ćwiczenia.

        Już teraz zmniejsz ryzyko poważnych chorób i postaw na zasadowy styl życia.
        ========

        Krótkie notki dr Younga..

    3. madameyulia 17 lutego 2016 o 21:25

      W Chinach w ogóle nie piją zimnej wody, zawsze jest to przegotowana, ciepła woda, ewentualnie herbata zielona czy jakaś inna ziołowa, ale odrobinka jej wystarcza na caly dzień, dolewa się tylko wrzątku.

      1. Jurek 25 grudnia 2017 o 22:27

        A w Polsce mój dziadek pił rankiem całe życie, dzień w dzień kwartę wody prosto ze studni.
        Jak byłem malutki, co rana budził mnie stukot łańcucha w mechanizmie korbowym studni ( który mam ciągle w uszach mimo, że było to dobre 50 lat temu ) i widok dziadka pijącego tą wodę z takiej dużej metalowej poniemieckiej kwartki 🙂 Poniemieckiej dlatego, że dziadkowie, jako przesiedleńcy z Wołynia, zamieszkali na Ziemiach Odzyskanych i zasiedlili wiejskie gospodarstwo po Niemcach – razem z wyposażeniem.

        Ponoć dziadek zachorował pierwszy raz w życiu zaraz po tym jak we wsi podłączono wodociąg. Przytrafił mu się wyrostek w wieku bodaj 83 lat a rana zagoiła się szybko jak na przysłowiowym psie.

        Pamiętam, jak dziadek nieustannie czynił wyrzuty domownikom, by nie pili tej wody z rur bo jest zatruta. Sam jednak codziennym zwyczajem pił wodę ze studni. Dożył bez chorób wieku dobrze sędziwego – 96 lat. Być może to ta woda.
        A może sposób pracy . Kilka razy, wraz z kuzynami, przyłapaliśmy dziadka, jak będąc w polu, smacznie drzemał w południe , zamiast zapinkalać – niczym niewolnik – 12 godzin na etacie we wszystkie dni w roku ?
        A może sposób odżywiania. Nie zapomnę widoku dziadka, jak wychodząc w pole, zawijał solidny kawał solonej słoniny i pajdę chleba w biały lniany ręcznik z wielką starannością niczym ksiądz pakujący swoje naczynia i do tego zabierał poniemiecką obitą z emalii bańkę pełną zsiadłego mleka. Dobre 2,5 litra.
        A może to te poniemieckie baniaki ? 🙂 Albo niedalekie sąsiedztwo góry Ślęży ?

        1. Pepsi Eliot 26 grudnia 2017 o 08:35

          Och piękna opowieść o dziadku <3

        2. grzegorzadam 27 grudnia 2017 o 09:18

          Dziadek miał z tą wodą dużo racji.

    4. Asia 17 lutego 2016 o 21:39

      Przepraszam ale ja ogóle nie kumam pkt 4 w metodzie leczenia 🙁

    5. Mat 17 lutego 2016 o 21:42

      A co z BPA w plastikowych butelkach???

      1. pepsieliot 17 lutego 2016 o 22:21

        w Europie nie ma

        1. JOla 17 lutego 2016 o 22:38

          ale są za to inne szkodliwe składniki.. zamiast BPA. Picie wody z plastiku to głupota wg mnie

          1. pepsieliot 17 lutego 2016 o 23:40

            przesadzasz

            1. analteenangelspiotrdln 22 lutego 2016 o 15:51

              w Polsce kupic wode w „szkle” to spory problem, nie ma wyboru a cena kosmos,
              ciekawe ze w Niemczech chyba połowa wód w markecie jest w „szkle” a ceny tak jak w plastiku od kilkunastu centów do powzyej 1 euro za butelke

              a to właśnie chyba ten znany koncern sprzedawał kranówke http://www.tygodnikprzeglad.pl/coca-cola-nie/ wiec jak z tą kroplą jest to nie wiadomo ale może nauczyli sie po tamtych doswiadczeniach

              i znowu każesz biednym ludziom wypijać 1,5 litra wody na dzień dobry !

              nawet wielbłąd napije się dużo ale nie codziennie !

              a czy zjadasz na śniadanie 1,5 kg jedzenia ?

              ciekawe po co natura dała nam uczucie pragnienia i głodu ?

              poruszasz ciekawe tematy jednak z tą zalecaną ilością wody którą należy wypijać na dzień nie mogę się zgodzić

            2. piotrdln 22 lutego 2016 o 16:02

              a i prosze o usuniecie tego linka z mojej odpowiedzi i czesci nicka
              widze jakis dziwny skrypt musial moj firefox zlapac bo ja tego nie wpisywalem a sie pojawilo

            3. Wolanda 19 maja 2016 o 08:57

              Ciekawy ten nick 😛

            4. pepsieliot 22 lutego 2016 o 21:07

              woda w szkle jest wszędzie, tylko droga, ale tańsza niż fajki

    6. O 17 lutego 2016 o 22:09

      Pepsi droga, a jak to jest z twoją witaminą D + K? trzeba brać do tego olej kokosowy albo masło w czasie ssania tabletki?

      1. pepsieliot 17 lutego 2016 o 22:20

        nie trzeba, ona się wchłania już spod języka, jakby z pominięciem przewodu pokarmowego

        1. O 17 lutego 2016 o 22:57

          świetnie! 🙂 dzięki. a jeszcze jedno pytanko, bo zrobiłam akurat zakupy w TiB. proszek 4 greens, myślisz że nada sie na maseczkę dla cery tradzikowej?

          1. pepsieliot 17 lutego 2016 o 23:37

            powiem szczerze, że nie próbowałam, zrób sobie na kawałeczku skóry najpierw, to mocne środki

            1. O 19 lutego 2016 o 14:04

              (Dodaje komć jeszcze raz, bo wcześniej dodałam w złym miejscu, pod postem Kasi, przepraszam!)

              Sprawdziłam tę maseczkę i jest suuuuper 🙂 Tylko na początku trochę szczypała, ale efekt gładkiej i odżywionej skóry bez żadnych zaczerwień ostatecznie.

              A Pepsi, mam jeszcze pytanie, bo ciągle męczą mnie wątpliwości co do tej D+K. Chciałam brać ją 2 lub 3 razy dziennie, zgodnie z zaleceniami po posiłkach, ale czy np. takim posiłkiem może być samo jabłko, czy musi być brana po konkretniejszych daniach? No i co zrobić z faktem, że jestem na poście przerywanym 5:2 i w piątek często w ogóle nie jem nic? Mogę sobie ją wtedy bez posiłku spokojnie brać?

            2. pepsieliot 19 lutego 2016 o 17:40

              po co 3 razy dziennie, wystarczy większa dawka raz dziennie, do tego z posiłkiem, a w przypadku D3+K2 TiB nawet bez, bo jest do ssania i wchłania się bezpośrednio spod języka, niejako z pominięciem przewodu pokarmowego.

    7. Kasia.S 17 lutego 2016 o 22:35

      Pepsi, a czy zamiast cytryny może być zamiennie ocet jabłkowy domowy niepasteryzowany? Czy efekt podobny? Wlasnie udalo mi się zdobyć dwie ćwiarteczki takiego octu, i piję rano z wodą….

      1. pepsieliot 17 lutego 2016 o 23:40

        nie to samo

      2. O 19 lutego 2016 o 14:02

        Sprawdziłam tę maseczkę i jest suuuuper 🙂 Tylko na początku trochę szczypała, ale efekt gładkiej i odżywionej skóry bez żadnych zaczerwień ostatecznie.

        A Pepsi, mam jeszcze pytanie, bo ciągle męczą mnie wątpliwości co do tej D+K. Chciałam brać ją 2 lub 3 razy dziennie, zgodnie z zaleceniami po posiłkach, ale czy np. takim posiłkiem może być samo jabłko, czy musi być brana po konkretniejszych daniach? No i co zrobić z faktem, że jestem na poście przerywanym 5:2 i w piątek często w ogóle nie jem nic? Mogę sobie ją wtedy bez posiłku spokojnie brać?

    8. Iviosna 17 lutego 2016 o 22:48

      A czy zamiast cytryny mogę tutaj stosować ocet jabłkowy bo tak właśnie robię co rano

      1. pepsieliot 17 lutego 2016 o 23:38

        ocet jabłkowy ma inne właściwości niż cytryna, łączy je głównie fakt, że są kwasami i zakwaszą źołądek

      2. grzegorzadam 18 lutego 2016 o 10:23

        Można jedno i drugie.
        Oba ‚środki spożywcze’ mają zbawienny wpływ na organizm. 😉

    9. Okoń 18 lutego 2016 o 08:23

      Peps . mam Askorbinian sodu i kwas l askorbinowy, które mam zażywać doustnie ?

      1. pepsieliot 18 lutego 2016 o 08:44

        obydwa można doustnie, a tylko ten pierwszy może być dożylnie dozowany, drugi nigdy! Nie jestem lekarzem

      2. grzegorzadam 18 lutego 2016 o 10:15

        Obie formy wskazane.
        Askorbinian między posiłkami (ph obojętne)
        Kwas L-A 30 min. przed posiłkiem (pH 4.2), i w trakcie do potraw, raczej chłodnych

    10. SU-46 18 lutego 2016 o 09:27

      W metodzie leczenia: po posiłku nie pić 2 godziny czy 15 minut – nie ogarniam…

      1. pepsieliot 18 lutego 2016 o 15:58

        no bo to jest byk! 😀

    11. Gabi 18 lutego 2016 o 09:31

      Pepsi, a słyszałaś o alkalicznej wodzie Java wydobywanej na podkarpaciu? Tutaj jest link do tej strony http://www.woda-alkaliczna.pl/ , myślisz, że to czysty marketing czy warto sięgać po taką wodę?

    12. artek 18 lutego 2016 o 10:02

      Witaj,

      Natychmiast po przebudzeniu jeszcze przed umyciem zębów wypić 4 szklanki wody o pokojowej temperaturze.
      – może najpierw umyć zęby ? 🙂 ja bym nie ryzykował 🙂

      Płukanie jamy ustnej olejem kokosowym z rana przed czy po umyciu ząbków ?

      Pozdrawiam

    13. Koli 18 lutego 2016 o 10:21

      A co lepiej pić wodę mineralną czy źródlana?

    14. Agata 18 lutego 2016 o 10:29

      A ja robię wodę krzemową. Wrzucam kawałki krzemu i kawałki kryształu górskiego dla wzmocnienia efektu, zalewam schłodzoną przegotowaną wodą i po ok. 2 dniach jest gotowa do picia. Czy ktoś ma sposoby z innymi kamieniami lub srebrem?

    15. songo 18 lutego 2016 o 10:38

      Kangen to pomyłka. Jest to nienaturalne. Woda jest „rozwalana” po czym składana na nowo. Ja używam filtra osmozy odwróconej. Dodatkowo ostatnio wprowadzili opcję dołożenia jednej tubki i tam jest kombinacja naturalnych minerałów. Woda osmotyczna jest przepuszczana przez te minerały i powstaje naturalna woda RedOX. Problem w tym, że jest to tanie rozwiązanie, a to może boleć niektórych. Woda osiąga parametry do -600! Znam też inne rozwiązania bardziej zbliżone do natury ale są to drogie rozwiązania. Na pewno nie jest to woda kangen. Podstawą tych filtrów zawsze jest osmoza odwrócona. Niektórzy lekarze chyba dr Leonard Cordwell mówi, że jak ktoś nie ma za wiele kasy, to najlepszym według niego rozwiązaniem jest właśnie wspomniana osmoza odwrócona plus dodawanie soli himalajskiej, żeby dodać trochę minerałów. Studnia głębinowa, to w moim przypadku porażka (30m głęboka). Zapycha mi filtr w domu po krótkim użytkowaniu. Naładowana jakimiś chemikaliami – tereny uprawne – dużo bakterii Coli, metali ciężkich i innych takich. Na koniec. Z racją jak z du…, każdy ma swoją. Miłego wszystkim.

    16. Pani 18 lutego 2016 o 10:42

      Pepsi, orientujesz sie czy poczatki lub sama insulinoopornosc moze byc przyczyna nadmiernego owlosienia i lysienie typu meskiego u kobiet (wykluczajac Pcos ) ? Czy bardziej na odwrot: kiedy wysoki testosteron i dheas u kobiet bedzie przyczyna insulinowrazliwosci ? Czytalas Cos na ten temat ? Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz, Pozdrawiam!

    17. Monika 18 lutego 2016 o 11:54

      Pepsi, a co filtrami do wody? odwrócona osmoza + wkłady minerlizujące a na końcu wkład jonizujący?

      1. Pani 19 lutego 2016 o 09:04

        Pepsi, wiesz cos na ten temat ?

    18. Ela 18 lutego 2016 o 12:14

      Czytałam na temat wody. Jest to bardzo ważny temat. Najlepsza jest ta, która ma właściwą strukturę. Kranowa, niestety gubi pewne własne struktury. Można wpisać w gogle aktywator wody i coś więcej na ten temat poczytać. Na ile ten aktywator jest dobry, nie wiem. Może ktoś ma takie urządzenie i może się podzielić jak działa taka woda na organizm.

    19. Alesia 18 lutego 2016 o 12:46

      A co z alkalizowaniem wody przez zamrażanie? Oraz czy jest sens instalowania filtru osmotycznego (stare rury, miasto, chlor)? Ps. Kropla beskidu ale jajka, jak dla mnie jedna z najgorszych wód bo smakuje jak papier…

      1. pepsieliot 18 lutego 2016 o 15:54

        woda strukturalna jest świetna, ale bardzo dużo roboty z nią, skomplikowane procedury zamrażania i rozmrażanie erc

        1. hejho 19 października 2017 o 10:39

          Pepsi podpowiesz/napiszesz coś o więcej o mrożeniu wody?Ja mrożę niegazowaną wodę,niestety w plastyku.Marka Saka(nie wiem czy jest na rynku w Polsce),nawet przyzwoite PH 8.Mrożę ją przez min 12 godz,potem rozmrażam aż do całkowitego upłynnienia.Ciekawe jest to że smak wody jest inny,przyjemny,woda jest bardziej orzeźwiająca.Nie bardzo jednak wiem co zrobić z tym plastykiem?W szkle mrozić się nie da:/Kusi mnie żeby sobie kupić mikroskop i zobaczyć jak wyglądają kryształki zamrożonej przeze mnie wody:)Napisz coś Peps jak będziesz mieć chwilkę plisss.Bardzo was przy okazji serdecznie pozdrawiam.Całą redakcję.Do stóp padam😜

          1. grzegorzadam 19 października 2017 o 10:56

            Nie lepiej przelać i mrozić w szkle ? 😉

            1. Pepsi Eliot 19 października 2017 o 11:01

              a po co ?

            2. grzegorzadam 19 października 2017 o 11:19

              Jeżeli mrozić to w szkle. 😉
              Nie stosuję tego, choć nie wykluczam.

          2. HejHo 20 października 2017 o 10:05

            Ty „pacz”Aśka a mnie na fizyce uczyli szkła nie mrozić😜Różnych innych mądrości też nauczali,ale nie pamiętam bo do szkoły chodziłam głównie w celach towarzyskich jeśli wogóle byłam😉Pokonaliście jednakże chęć moją dalszego mrożenia w plastiku i zakupiłam dziś pojemniki z hartowanego szkła,tudzież „Endoekologię” Nieumywakinów.

            1. Pepsi Eliot 20 października 2017 o 10:10

              ja mrożę w plastiku od 30 lat 🙂

            2. HejHo 20 października 2017 o 10:26

              Peps świecisz w nocy😜Żarcik-sucharek oczywiście😄

            3. grzegorzadam 20 października 2017 o 12:07

              Dobry plastik nie jest zły, ale wody wlewają do najgorszego chłamu plastikowego- koszty.
              Brak BPA nie jest powodem do uspokojenia.

              Jedyne bezpieczne to HDPE (nieprzezroczyste)
              I stal 18/10.

              Nawet szkło wg Huldy wydziela tal. (trutka na szczury 🙂 )

            4. HejHo 20 października 2017 o 12:44

              Dzięki Adam.Spróbuję nabyć jakieś flaszki z w/w stopu.

            5. grzegorzadam 20 października 2017 o 12:59

              Hulda dla rakowców polecała robić (wycinać) z tego naczynia, talerze.
              Praktycznie 100% bezpieczne.

              ”Na każdym plastikowym pudełku, niezależnie czy ma ono służyć do przechowywania, czy kupujesz coś w takowym (np. olej, wodę) znajdziesz trójkącik zbudowany ze strzałek, a w jego środku cyfry od 1-7.
              Cyfry te oznaczają substancję, z której pojemnik powstał.

              1– PET
              Używany jest do produkcji jednorazowych opakowań do żywności i jednorazowych naczyń. Typowym opakowaniem PET są butelki do wody mineralnej. Nie jest to optymalne opakowanie. Niemieccy naukowcy dowiedli, że woda przechowywana w butelkach PET zawiera nieznany jeszcze składnik o działaniu zbliżonym do estrogenów. Ponadto opakowanie takie, nawet po dokładnym umyciu, może wydzielać toksyczne chemikalia przy ponownym użyciu. Nigdy nie używaj ponownie wyrobów z tego rodzaju tworzywa.

              2 – HDPE
              Polietylen o dużej gęstości uważany za jeden z bezpieczniejszych plastików, może być stosowany do powtórnego użycia.

              3 – PCV
              Polichlorek winylu, bardzo powszechny, używany do wyrobu m.in. folii do pakowania żywności. PCV jest szkodliwy dla zdrowia i może wydzielać toksyny. W procesie spalania polichlorku winylu wytwarzają się bardzo groźne dla zdrowia związki chemiczne zwane dioksynami, które są często bardziej niebezpieczne od cyjanku potasu.

              4 – LDPE
              Polietylen o małej gęstości używany do produkcji wielu rodzajów opakowań do żywności, uznawany jest jako dozwolony do powtórnego użytku i bezpieczniejszy niż wiele innych plastików, ale nie tak bezpieczny jak tworzywa 2 i 5.

              5 – PP
              Polipropylen wielokrotnego użytku jest często spotykany jako opakowanie do żywności. Razem z tworzywem nr 2 (HDPE ) uznawany jest za jeden z najbezpieczniejszych plastików.

              6 – PS
              Polistyren najbardziej znany w formie spienionej czyli jako styropian. PS wydziela toksyny i nie powinien być stosowany jako opakowanie do żywności. I rzadko stosowany jest do tego celu ze względu na mniejszą odporność chemiczną od polietylenu, ale jest obecny np. w przykrywkach do jednorazowych kubków na kawę.

              7 – INNE
              Nigdy nie wykorzystuj do powtórnego użycia wyrobów z plastiku oznaczonego jako 7. W tej kategorii znajduje się wiele szkodliwych związków, m.in. także bardzo toksyczny bisfenol A (BPA), który może przyczyniać się do zachorowania na schizofrenię, depresję czy chorobę Alzheimera. Ponadto jedząc lub pijąc żywność, która miała kontakt z BPA narażamy się na zaburzenia układu nerwowego i hormonalnego. W żadnym wypadku nie można ich używać w kuchenkach mikrofalowych, które zwielokrotniają przenikanie BPA do żywności.”

            6. HejHo 20 października 2017 o 13:54

              Bardzo lubię wasz blog.Każdy autor ma indywidualny styl i swoją”zajawkę”.Bardzo lubię uczyć się konstruktywnych informacji,a to jedno z miejsc gdzie można się bawić,bo nie straszą🙂
              Wiem w jakich czasach żyjemy,wiedziałam to zanim tu przyszłam.Moje ciało jest na to przygotowane,a ja coraz rzadziej mu przeszkadzam.Bez względu na trucizny,które występują teraz na Ziemi,jesteśmy bezpieczni.Ciało sobie poradzi,gorzej z duszą.Duszy się nie leczy probiotykiem.A ciało tylko odpowiada.
              Żeby uniknąć niezroporozumienia dodam tylko,że czasem jedyna droga do duszy wiedzie przez ciało i żeby do siebie dojść trzeba posprzątać korytarz.Masz olbrzymią wiedzę i szybki umysł Adam.Jak będziesz kobietą to będziesz miał jeszcze cycki i intuicję🤣A tak na poważnie,pozdrawiam was jeszcze raz serdecznie i dziękuję za bloga.

            7. Emanuela Urtica 20 października 2017 o 14:04

              <3

            8. grzegorzadam 20 października 2017 o 14:37

              Jak będziesz kobietą to będziesz miał jeszcze cycki i intuicję”

              Bez cycków mam sporo intuicji 🙂

            9. grzegorzadam 20 października 2017 o 13:03

              ”Producenci nie są głupi, wiedzą, że rodzice obawiają się wpływu plastiku na ich dzieci, dlatego też sklepy z produktami dziecięcymi zaroiły się od produktów BPA FREE (Wolnych od BPA). Bisfenol A jest składnikiem poliwęglanu, który używany jest do produkcji chociażby butelek dla dzieci, jest również jednym z najbardziej znanych substancji chemicznych zaburzających gospodarkę hormonalną człowieka.

              Wszędzie pisze się o BPA, jednak mało kto wie, że prawie każdy plastik nawet wolny od BPA ma właściwości zaburzające gospodarkę hormonalną naszych dzieci (więcej tutaj) . Naukowcy z Uniwersytetu w Teksasie potwierdzają tą smutną prawdę, że nawet butelki wolne od BPA, a nawet tzw. BIO-plastikowe, zrobione ze skrobi kukurydzianej również uwalniają substancje wpływające na nasze dzieci. Substancje które wciąż niszczą ich zdrowie, ponadto ostatnie badania pokazują, że mają one również wpływ na to jak działa ich mózg. (źródło)

              Kolejna kwestią jest to, że często używanym zamiennikiem BPA jest polimer nazywany Tritan, którego składnikiem jest fosforan trifenylu, ten ma jeszcze gorszy wpływ na naszą gospodarkę hormonalną niż BPA. Dlatego też butelki wolne od BPA mogą być w sumie gorsze, niże te, które go zawierają. Według ostatnich doniesień 90% dorosłych i dzieci w Europie ma w swoim organizmie tą substancję (źródło) .

              Co również warto wiedzieć to, że istnieje cała litania różnych rodzajów Bisfenolów zaczynając od A, AB, AF, poprzez B, BP, C, E,F,G,M,S,P,PH,TMC i Z0. Kolejne badania naukowców (źródło) potwierdziły, że producenci bardzo często zamieniają BPA na BPS. Czy ten jest bardziej bezpieczny? Nie wiadomo. Jednakże badania, które zostały dotychczas przeprowadzone wskazują na to, że BPS jest gorsze od BPA (źródło A i źródło B .) Najgorsze w tym wszystkim jest to, że bardzo często wszystkie chemikalia z założenia traktowane są za bezpieczne do czasu, gdy tą hipotezę zaczną podważać naukowcy oraz pozwy sądowe.”

              ”Naukowcy odkryli, że butelkowana woda przemyca do naszego organizmu 24000 substancji chemicznych..
              Kilku producentów zaprzestało stosowania BPA przy produkcji tworzyw sztucznych ze względu na protesty konsumentów, jednak samo to, że etykieta na plastikowym pojemniku mówi, że jest on „wolny od BPA” nie oznacza, że ​​jest wolny od potencjalnie szkodliwych chemikaliów. Co więcej, najnowsze niemieckie badania ujawniają, że w dowolnej butelce wody znajduje się ponad 24 000 takich substancji, przy czym niektóre z nich mogą powodować poważne zaburzenia hormonalne.

              Według danych otrzymanych z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie, naukowcy przetestowali 18 różnych marek wody butelkowanej, starając się odnaleźć substancje powodujące zaburzenia endokrynologiczne (z ang. EDC). Odkryli znacznie więcej niż się spodziewali, identyfikując 24520 różnych substancji chemicznych w trakcie swojego badania. Po wyodrębnieniu substancji chemicznych i określeniu ich wpływu na organizm, naukowcy zawęzili wyniki tych o właściwościach anty-estrogenowych do jednego: DEHF czyli fumaranu di-2-etyloheksylu. Odkrycie to daje poważne podstawy do niepokoju.”

          3. grzegorzadam 20 października 2017 o 14:44

            Bez względu na trucizny,które występują teraz na Ziemi,jesteśmy bezpieczni”

            Nie mam tej pewności, gdyby ktoś chciał, wystarczy skazić wodę
            rtęcią i fluorem i jesteśmy zombie na całego 😉
            To jest takie umiejętne hodowanie stada, żeby chorowało i jeszcze przynosiło zysk.
            Pasożyt nie zabija żywiciela na śmierć…

            Jak ktoś posiada intuicję zauważy 🙂

            1. HejHo 20 października 2017 o 16:11

              Kompletnie się minęliśmy w naszych rozważaniach🙂Ale dziękuję,że odpisałeś.

            2. grzegorzadam 20 października 2017 o 16:43

              Wiem 🙂

              Pilnuję tematu dyskusji.
              Przeczytasz Endoekologię, dr Ivan trochę ”pływa”..

              ”Bez względu na trucizny,które występują teraz na Ziemi, jesteśmy bezpieczni”
              Nie jesteśmy.

            3. HejHo 20 października 2017 o 19:15

              No kurczę nie chce się produkować,bo rozumiem co masz na myśli.Ludzie potrzebują wiedzy żeby móc zadecydować,mieć alternatywę.Będę się jednakowoż upierać,że psyche/dusza ma kluczowe znaczenie.Poczucie bezpieczeństwa daje ogromną przestrzeń do działania.Ciało jest elastyczne,przystosuje się.Możesz i masz pbowiązek pomóc ciału i o nie zadbać.Ludzie często wpadają w nadmierną kontrolę własnego zdrowia.Boją się,walczą,rozdrabniają włos na troje i to w moim odczuciu opóźnia proces zdrowienia,częściowo odciąga uwagę od rdzenia „problemu”.Homeostaza to pojęcie bio-chem.Pisząc wcześniej o energetyce człowieka miałam na myśli to co wykracza pozę fizyczną rzeczywistość,a co jest z bio-chem nierozerwalnie połączone(Barbara Ann Brennan i Artur Powellfajnie piszą w tym temacie).
              Dobrze mieć informację o tym co się na świecie poczyna,żeby móc mądrze wybrać lub wogóle mieć świadomość wyboru,tylko nie trzeba się bać.Dlatego piszę że jesteśmy bezpieczni.Zawsze.W ciele i poza nim.No chyba,że ktoś cię przekona inaczej i mu uwierzysz.Z niczym nie musimy walczyć.Tylko zrozumieć i wybrać.Choroba to program umysłowy,jakkolwiek brak homeostazy to sygnał do działania,zgodzę się.Jezu,nie wiem czy to ma sens,bo napisałam wszystko i nic.Powinnam chyba ten wpis pod artykułem od Horrego nasmarować chyba,nie?
              No i przepraszam za nadprodukcję,ale temat rzeka.Wpisy masz i tak super,będę śledzić z uwagą.Na dziś tylko swoje trzy grosze musiałam wtrącić żeby wytłumaczyć ten punkt widzenia.Pozdrawiam serdecznie.Trąbka🎺

            4. grzegorzadam 20 października 2017 o 20:54

              ”Poczucie bezpieczeństwa daje ogromną przestrzeń do działania.Ciało jest elastyczne,przystosuje się.”

              Nie 😉
              Autystyczne, psychicznie i fizycznie uszkodzone dziecko przez ….
              Nigdy nie będzie bezpieczne ani mądre, ani samodzielne, nawet jak urodzi się indygo,
              to jest atak korporacji na ludzkość.

              ”Co się dzieje z tak masowo trutymi dziećmi wyjaśniają statystyki USA.

              Chronicznie chore dzieci XXI wieku, na podstawie danych USA.

              • Masowe toksyczne szczepienia są odpowiedzialne za to, że współczesne amerykańskie dzieci i młodzież są

              najbardziej biologicznie i neurologicznie uszkodzonym pokoleniem w historii ludzkości.

              W wielu innych krajach jest podobnie.

              • Są pierwszym pokoleniem o inteligencji niższej niż u ich rodziców.

              • Ponad 25% amerykańskich dzieci cierpi na jakąś chorobę mózgu.

              • Ponad 60% dzieci ma chorobę chroniczną, a 54% – chorobę poszczepienną.

              • Co 8 sekund autyzm jest diagnozowany u jakiegoś dziecka w USA.

              • WHO prognozuje, że współczesne dzieci będą żyć średnio o 10-15 lat krócej, niż ich rodzice.

              • I to się nazywa wspaniałym postępem medycyny XXI w.

              Zdziwienie budzi fakt braku podobnych danych odnośnie Polski. Czyżby wszyscy konsultanci wojewódzcy, krajowi etc. nie wiedzieli, co robią? ”

              Nie ma żartów.

            5. Pepsi Eliot 20 października 2017 o 20:58

              chyba GA nie wiesz, kto to są dzieci Indygo, z resztą nie polemizuję

            6. grzegorzadam 20 października 2017 o 20:56

              Ludzie często wpadają w nadmierną kontrolę własnego zdrowia.Boją się,walczą,rozdrabniają włos na troje i to w moim odczuciu opóźnia proces zdrowienia”

              Hipochondria to inny zakres 🙂

          4. grzegorzadam 21 października 2017 o 16:53

            chyba GA nie wiesz, kto to są dzieci Indygo, z resztą nie polemizuję”

            Tyle o ile.
            Dzisiaj się dowiedziałem, że mam 4600 wcieleń i barwę aury niebieską przechodzącą w fiolet..
            co mam z tym zrobić? 🙂

            1. Pepsi Eliot 21 października 2017 o 19:50

              zacząć się w końcu budzić

            2. grzegorzadam 21 października 2017 o 19:59

              Uważasz, że śpię ? 🙂

            3. Pepsi Eliot 21 października 2017 o 20:08

              tak

            4. grzegorzadam 22 października 2017 o 00:16

              Nie traktuję tego poważnie 🙂

            5. grzegorzadam 22 października 2017 o 16:55

              Moje ani Twoje odczucia nie są żadnym konkretem.
              Dla mnie to ciekawostka.
              Chociaż od 7 lat , kiedy zacząłem prostować swoje telewizyjne podejście do świata,
              wiem i czuję, że nie jest tak jak ”jest”.

            6. grzegorzadam 22 października 2017 o 22:00

              A co z tym robisz?
              Jesteś jakimś ekspertem w tym zakresie?
              Kto namaścił?
              Macie jakieś patenty na indygo …?

            7. grzegorzadam 23 października 2017 o 21:59

              Zero złośliwości, konkretne pytanie.
              Nikt nie ma prawa tego oceniać, bo i instrumentów brak.

              Tak jak Pepsi, zarzuca mi ”sen”,ale moje komentarze o Spiersie kasuje..
              Nie ma świetych krów.
              Albo jestescie ”przebudzeni” albo macie wgrane kolejne ograniczenia
              które wykluczają to fioletowe przebudzenie.
              Albo albo 😉

              A ja stoję z boku i sobie patrzę.

            8. Pepsi Eliot 24 października 2017 o 08:14

              właśnie dlatego, że śpisz, to jesteś podszyty wrogością

            9. grzegorzadam 24 października 2017 o 08:28

              Wrogością? 🙂
              Do Spiersa?

              Dużo w tym manipulacji i to tworzący te matriksowe zajawki doskonale opracowali.
              Super żołnierze trenowani od dziecka, programowanie psychiki.
              Obsiadają alternatywne obszary jak pasożyty.

            10. Pepsi Eliot 24 października 2017 o 12:11

              gościa już zabili, więc możesz odetchnąć z ulgą, Ty i podobnie myślący

            11. grzegorzadam 24 października 2017 o 12:16

              I kto tu reaguje emocjonalnie? 🙂

              Nie odczuwam żadnej ulgi, ani smutku, ani nic.
              Nie wiadomo kto to był, kto go wpuścił na salony..

              Nie mamy kompletnie pojęcia kto za tym stoi.
              A dzieją się teraz ciekawe rzeczy naprawdę dużej wagi.

            12. Pepsi Eliot 24 października 2017 o 13:39

              no właśnie, nic nie wiesz o tym, a wydajesz opinie, to nie jest jedna z tych zabawnych historii, którymi się jarasz

            13. grzegorzadam 24 października 2017 o 14:25

              Nie jaram się.
              Bo zdaję sobie sprawę, że nic nie wiemy.

              To jest ten matrix, a to o czym myślę to zepchnięcie drukowanego w nadmiarze dolara i to jest konkret.

              Po sezonie ogórkowym , a ponoć ”nasz” ”biznesmen” daje sobie radę po śmierci :
              https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2017/10/kulczyk.jpg?w=900&h=559

              Pożartowaliśmy sobie 🙂

            14. Pepsi Eliot 24 października 2017 o 20:05

              takich zdjęć miał sporo też przed śmiercią 🙂

            15. grzegorzadam 24 października 2017 o 20:12

              Miał 🙂
              Tylko wszystko szybko ucichło i nikt nie pozwał kliniki o odszkodowanie.
              Nie moja sprawa 😉

        2. HejHo 19 października 2017 o 11:21

          Hej Peps,napiszesz coś więcej mrożeniu wkiedy?Ja sobie właśnie mrożę wodę Saka(nie wiem czy jest na Polskim rynku,producent chyba Turcja)niegazowaną,niestety w plastyku,pH 8.Mrożę ją w szufladzie głębokie mrożenie przez 12h,potem rozmrażam aż do postaci płynnej i piję.Smak jest inny.Jest bardziej hmmm…orzeźwiający.Napisz co wiesz plissss.Bardzo serdecznie pozdrawiam całą redakcję bloga,do stópek padam😜🎺

          1. HejHo 19 października 2017 o 12:06

            Przepraszam😳Dwa razy skomentowałam😳Myślałam że pierwszy nie poszedł😳Chyba że zmiana w Matriksie I efekt deżawu😜🤣

    20. ervena 18 lutego 2016 o 15:54

      Woda….wychowałam się na wodzie …ze studni ..tak , była bardzo czysta , smaczna , zdrowa , prawdziwie naturalna ..Tak , to ta stara dobra woda … dziś juz studni nie ma , a nawet gdyby ktoś miał ..to nie wiem czy to byłaby ta sama woda , która pamiętam . Pozdrawiam serdecznie !!! ervena 🙂

    21. Lucy 18 lutego 2016 o 16:12

      Witam, Pepsi, czy moglabys podac pare informacji na temat mikrohydryny… http://www.suplime.pl/microhydrin.html ponoc picie takiej wody pomaga przy leczeniu hashimoto….czy to jakas sciema jest ?

    22. Adrian 18 lutego 2016 o 17:14

      Polecam wode Java, polska woda alkaliczna. Niestety jakosc idzie w parze z cena wody…

      1. Arni 27 lutego 2016 o 16:29

        Akurat miałem dostęp do wyników badań wielu polecanych wód na jednej z uczelni. Jawa jest niestety mocno przereklamowana a w dodatku zawiera za dużo fluoru !

    23. kris538 19 lutego 2016 o 09:31

      …. Nie dawno oglądałem na you tubę filmik o wodzie …. niedouwieżenia jak zadziwiającą substancją jest – woda – naukowcy z Japonii , USA , Rosji i nie tylko badali wodę z naturalnych źrudeł i z kranu okazało się , że ta pierwsza ma piękną budowę cząsteczek a ta druga z rur jest bardzo mocno zniszczona , zniekształcona ….. mało tego puszczano dla wody muzykę np. Mocarta albo jakieś inne piękne harmoniczne utwory zamrażano prubkę wody i badano pod mikroskopem , gdzie widoczne były piękne struktury budowy cząsteczkowej wody , tak samo kiedy do prubki wody muwiono z miłością np. kocham, dziękuję …. zupełnie odwrotnie rzecz miała się z strukturą wody gdy poddawano ją działaniu chałaśliwej muzyki , złym uczuciom , nienawiści , agresji …. gdyby nie fakt , że wspomniany film powstał w oparciu o eksperymenty wysokiej klasy naukowców z prestiżowych ośrodków całego świata …. należało by się z tego śmiać … Ja niedawno kupiłem takie ustrojstwo do jonizowania wody (alkalizowania) koreańskiej firmy biontech btm-3000 w promocji za 1500zł , ono nie ma filtru , ale ja go nie potrzebuję , moja woda w kranie (Islandia) jest bardzo czysta a teraz kasy również alkaliczna co sprawdzałem elektronicznym testerem , który jako bonus był dołączony do urządzenia . Wszyscy pijemy teraz tą wodę . Serdecznie pozdrawiam

    24. grzegorzadam 19 lutego 2016 o 12:18

      A jak z Fluorem?
      Na wyspach to standard.. ?

      1. grzegorzadam 20 lutego 2016 o 08:36

        Smutne.
        Szkodniki chcieli jeszcze dodawać do wodociągów prozac !!!
        Fluor chyba też dodają, straszna trucizna.

        1. fant azja 20 lutego 2016 o 17:06

          Dlaczego węglan litu taki zły ? Jak więc uzupełnić lit w przypadku niedoboru ?
          (w badaniu krwi wyszedł mi niedobór, więc zaczęłam popijać wodę Franciszek, która ma litu stosunkowo dużo, jednak przyznam, że teraz będąc w ciąży mam awersję do tej wody i nie jestem w stanie jej przełknąć)

      2. kris538 26 lutego 2016 o 14:10

        W Islandi zero dziwnych dodatków do wody pitnej – wodociągowej 🙂 …. Czysta woda , natomiast ciopła woda w kranie jest , ponad 80 stopni + , może zawierać siarkę ( tzw. woda wulkaniczna) i jest polecana wszystkim z problemami skórnymi 🙂

        1. pepsieliot 26 lutego 2016 o 15:35

          wiele osób bywa na wodę termalną uczulonych niestety

    25. jaga 19 lutego 2016 o 12:38

      Elo, jakieś 3 km od mojego domu bije źródło. Przywoziliśmy z niego wodę do kiszonej. Kiedyś latem wrzuciłam butelkę z tą wodą do zamrażarki. Nie zamarzła, może lekko przy ściankach butelki ją ścięło. Czy to może oznaczać, że ta woda ma te super redox właściwości? Pozdr Jaga

      1. pepsieliot 19 lutego 2016 o 17:40

        mejbi

      2. fant azja 20 lutego 2016 o 17:04

        Dlaczego węglan litu taki zły ? Jak więc uzupełnić lit w przypadku niedoboru ?
        (w badaniu krwi wyszedł mi niedobór, więc zaczęłam popijać wodę Franciszek, która ma litu stosunkowo dużo, jednak przyznam, że teraz będąc w ciąży mam awersję do tej wody i nie jestem w stanie jej przełknąć)

        1. grzegorzadam 21 lutego 2016 o 08:29

          Lit może być (i jest!) wspaniałym lekiem.
          Ale zadawany wszystkim w wodzie miejsko-wiejskiej jest poteżną psycho-toksyną!
          Słuszna uwaga jest wyżej.
          Pozbyłem się już dawno wiary w dobrodziejstwa ‚administracji’, jakiejkolwiek.. 😉
          Musimy być ostrożni, dla własnego zdrowia i dzieci naszych.
          Nie liczmy na ‚tę-że’ administrację, jest kupiona… Przez ‚zadawaczy’ np. litu, ‚zdrowotnego’ fluoru itd. …

        2. grzegorzadam 21 lutego 2016 o 08:38

          jednak przyznam, że teraz będąc w ciąży mam awersję do tej wody i nie jestem w stanie jej przełknąć)
          ===

          Smak jest pierwszym sygnałem, choć nie zawsze musimy go słuchać (w przypadku schorzeń nic nie jest
          ”smaczne”)

    26. Agata 19 lutego 2016 o 16:01

      Zainteresowało mnie ostatnio srebro i złoto koloidalne. Czy Pepsi wie coś w tym temacie?

      1. grzegorzadam 20 lutego 2016 o 08:41

        Srebro i złto jest super, tylko jakość sprzedawanych specyfików jest bardzo różna..

        1. Arni 27 lutego 2016 o 16:37

          Koloidy lub nanowody trzeba kupować jedynie z pewnych źródeł lub po prostu robić sobie samemu. Domowa produkcja koloidów nie jest w sumie ani kosztowna, ani skomplikowana.
          Nano srebro, złoto, krzem z oficjalnych źródeł polecam jedynie u Stanisława Szczepaniaka w Kielcach. Są i inne bardzo dobre wyroby, ale na razie nieoficjalne.

          1. grzegorzadam 27 lutego 2016 o 19:09

            Polecałem inż. Szczepaniaka niejednokrotnie.
            Są też doświadczeni ‚producenci’ domowi.

            1. Agata 29 lutego 2016 o 09:30

              Na stronie Pana Szczepaniaka oferują tylko kosmetyki z zawartością srebra i złota – niestety 🙁
              Sama – nie mając szczegółowej instrukcji – nie podejmę się produkcji.
              Dziękuję

            2. grzegorzadam 29 lutego 2016 o 12:23

              Agata:
              Tak, one sa sprzedawane jako ‚kosmetyki’, jest to właśnie to srebro, spójrz na skład..
              Ag 124 , dodatkowo krzem i bor koloidalny.. 😉

        2. Arni 27 lutego 2016 o 17:16

          Dobra woda, zdrowia doda !

          Woda jest najtańszym i bardzo dobrym środkiem leczniczym. Niestety obecnie jest na jej temat tak wiele sprzecznych informacji, że przeciętny człowiek nie wie komu wierzyć.
          Według mojej wiedzy nie jest dobra woda z miejskich wodociągów. Również ta, z domowych wodociągów i studni ma wiele do życzenia. W większości są to wody podskórne i w dodatku często przesyłane plastikiem i miedzią. Dystrybucja wody w plastiku jest niestety niedobra. Szczególnie szkodliwe jest dłuższe przechowywanie wody w pojemnikach plastikowych a już tragiczne, wystawianie ich na słońce. Woda z instalacji miedzianych na dłuższą metę też zatruwa organizm miedzią.
          Wody z uzdrowisk są na pewno bardzo dobre, ale powinny być spożywane jedynie pod nadzorem ekspertów. Nie polecam robić tego na co dzień, na własna rękę.
          Do wszelkich urządzeń polepszających parametry wody należy podchodzić z odpowiednim dystansem. Woda zasadowa jest dobra tylko do czasu podreperowania zdrowia, tj odkwaszenia organizmu. Picie jej dłużej niż 2-3 miesiące jest niezdrowe!

          W zimie nie polecam w ogóle wody mineralnej, bo wychładza organizm. Dobra wtedy jest jedynie ta przegotowana.
          Wody ani innych napojów nie powinno się spożywać w czasie posiłków, bo rozcieńczają i tak mizerne kwasy żoładkowe. Napoje można pić minimum półgodziny przed i godzinę po jedzeniu. Zaleca się przy tym 15-30 minut przed posiłkiem picie czystej wody z dodatkiem octu jabłkowego lub szczypty dobrej soli.

          Do każdej wody mineralnej jaką pijemy należy dodawać szczyptę dobrej soli (pół łyżeczki na butelkę 1,5 l)

          Obecnie na rynku pojawiają się już urządzenia do produkcji dobrej wody. Niestety są jeszcze dosyć drogie, choć polecał bym je dla zakładów, dużych rodzin. Są dosyć wydajne, więc koszty zakupu nie będą duże przy wielu korzystających.
          Dobra woda według ekspertów, by być nieszkodliwa a jednocześnie działająca prozdrowotnie, powinna być:
          1 przegotowana
          2. poddana działaniu bakteriobójczemu np. lampie
          3. poddana oczyszczaniu np. odwrócona osmoza
          4. uzupełniona dobrymi minerałami
          5. nawodorowana
          6. poddana strukturyzacji
          Znanym mi rządzeniem które robi praktycznie wszystko jest polski wyrób FONTEVITALI https://www.facebook.com/fontevitali
          Niedługo pojawią się na rynku również urządzenia innych firm, działających podobnie.

    27. Piorun 20 lutego 2016 o 12:39

      Jakie są te skomplikowane procedury pozyskiwania wody strukturalnej przez zamrażanie? Nie wystarczy zamrozić i odmrozić?

      1. pepsieliot 20 lutego 2016 o 14:33

        nie, dostaniesz wodę podstrukturyzowaną

    28. grzegorzadam 20 lutego 2016 o 14:12

      Iwan Nieumywakin • Ludmiła Nieumywakina: ”Endoekologia Zdrowia”
      Str.124

      ==Cóż zatem robić, jak zredukować nawet
      małe straty energii na przekształcanie
      wody? Trzeba zadać sobie trochę
      trudu, a uzyskamy zdrową wodę .

      Taką topioną wodę przygotowuje się
      w następujący sposób . Wodę ogrzewa
      się do stadium „białego wrzenia”‚, kiedy
      jeszcze nie wrze, ale zachodzi w niej
      intensywne odgazowywanie . Taką wodę
      należy zdjąć z ognia i ostudzić pod strumieniem
      zimnej wody-im szybciej, tym
      lepiej . Woda już przybrała postać strukturyzowaną.
      Aby jednak podwyższyć
      uzdrawiający i leczniczy efekt, należy
      umieścić ją w zamrażarce, zamrozić, odtajać
      ponownie i pić .
      Jednakże to jeszcze nie wszystko .
      W wodzie znajdują się deuter, domieszki
      metali, produktów chemicznych . Deuteru,
      źródła reakcji jądrowych, jest w wodzie
      niewiele – około 10 g na tonę wody.
      Z deuteru oczyszczamy ją w następujący
      sposób . Kiedy woda wystygnie do
      temperatury 3,8-3,5°C, na ściankach
      6 . Drugie stadium gotowania wody – przyp . tłum .
      124
      naczynia, w którym się znajduje, powstają
      warstewki lodu (jest to punkt
      zamarzania deuteru), wodę należy zlać,
      lód wyrzucić, a pozostałą wodę znów zamrozić
      w 3/a jej objętości . Z reguły woda
      zacznie zamarzać od brzegów, a w środku
      powstaje kałużka, w której znajdują
      się wszystkie domieszki, które należy
      wylać. Jeśli byśmy przeoczyli moment
      i woda zamarzłaby całkowicie, to nic
      strasznego . Bierzemy wrzątek i małą
      stróżką wlewamy do środka .
      Właśnie taką wodę piją długowieczni
      ludzie w górach, aby wydłużyć
      życie, i ptaki, które pokonują ogromne
      odległości . Znajdują się w niej minerały
      w postaci ujemnie naładowanych
      koloidów, co powoduje, że są nasycone
      energią . 0 ile latem przygotowanie takiej
      wody sprawia określone trudności,
      to zimą w czasie mrozów nie wymaga
      to dużo czasu .
      Woda topiona jest szczególnie korzystna
      dla starszych ludzi, dlatego że
      z wiekiem organizm jakby wysycha,
      a jego komórki źle przyswajają wodę .
      Prowadzi to do ociężałości, szybkiego
      męczenia się, bólów głowy .
      Dlatego w tym wieku, niezależnie
      od wszystkiego, należy pić co najmniej
      1,5 litra płynów.
      Topiona woda utrzymuje swoją
      strukturyzowaną postać przez dobę
      i bardzo dobrze, jeśli będzie w niej
      jeszcze pływać kawałek lodu . Zauważono,
      że jeśli zacznie się przyjmować
      taką topioną wodę, to gdzieś po 5-7
      miesiącach (czas zmiany całej wody
      organizmu na strukturyzowaną, która
      nie potrzebuje energii na przeróbkę)
      widoczna jest znaczna poprawa stanu
      zdrowia, zwiększenie zdolności do pracy
      i skrócenie czasu snu . Na przykład
      w celu usunięcia zwiotczenia skóry twarzy
      i szyi, należy masować ją kawałkami
      lodu i, zmoczywszy ręcznik topioną
      wodą, (….)

    29. Agata 20 lutego 2016 o 18:11

      Grzegorzuadamie, jeśli wiesz gdzie dobrej jakości kupić srebro i złoto, to bardzo Cię proszę o namiary. Bardzo dziękuję i pozdrawiam 🙂

    30. grzegorzadam 21 lutego 2016 o 08:22

      Wiem, ale to sa prywatne kontakty.
      Nawet tak zwani fachowcy potrafią zrobić ‚byle co’..
      Zrobię ‚rozeznanie’.
      Póki coproponuję kurację WU.. To ma związek, tlen..

    31. Agata 21 lutego 2016 o 18:14

      Znany jest mi temat WU. Jakiś czas temu przeprowadzałam kurację w formie kąpieli.
      Obecnie jestem nastawiona na srebro i złoto.
      A teraz -jeśli nie masz nic przeciw temu- poczekam na Twoje „rozeznanie” 😉

      1. grzegorzadam 28 lutego 2016 o 08:30

        Nie kąpieli.
        Doustnie albo inhalacje albo nacieranie, oczywiście jeżeli są jakieś problemy konkretne.

    32. robert 21 lutego 2016 o 22:06

      hehe, też mi intuicja w „żabce” podpowiadała o kropli:)

    33. kulka 22 lutego 2016 o 21:19

      Napiszcie coś więcej o odwróconej osmozie, warto inwestować? Pepsi, a co Ty myślisz o tego typu filtrach?

    34. meileo 25 lutego 2016 o 17:04

      I o szungicie.

      1. SylCA 15 maja 2016 o 22:28

        Przylaczam sie do pytania. Jak to w koncu jest z ta odwrocona osmoza?

    35. Sonia 2 czerwca 2016 o 22:07
    36. EmCa 17 września 2016 o 18:24

      Smak wody w plastiku jest tak ohydny, że nie uwierzę, że jest to zdrowe.
      W domu pijemy aqua panna. Smaczna, ale jak wypada na tle innych nie wiem…
      Gdzieś tu w komentarzach na blogu polecałaś Kingę Pienińską albo Cisowiankę w szkle. Co się zmieniło do tego artykułu?

      BTW nie mogę się doprosić o rozpiskę jak brać zakupione suplementy. Ani jakąkolwiek odpowiedź…

      1. pepsieliot 17 września 2016 o 20:02

        Kolejka,odpowiadam codziennie na 20 mejli i kończę, to zajmuje mi niekiedy parę godzin. Co się miało zmienić? w szkle jest najlepsza, a jak nie ma w szkle, to w plastiku, który ma odpowiedni certyfikat. No i żadnego plastiku z wodą nie można trzymać na słóńcu, ani wielokrotnie go używać.

    37. Katarzyna 10 listopada 2016 o 09:44

      A czy chlor w kapieli mocno sie.wchlania? Wkrotce bede miala.w domu wode miejska i czy.do kapieli.rowniez mozna dodawac tiosiarczan sodu zeby usunąć ten chlor?

      1. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 18:51

        Przez skórę wchłania się absolutnie wszystko.
        Tak , można do kąpieli wsypać, wiąże chlor w obojetną sól.

        1. kataka 27 listopada 2016 o 00:30

          Dzieciom do kąpieli też można dodawać? W jakiej ilości?

    38. kataka 27 listopada 2016 o 01:01

      Pepsi, a jaką jeszcze wodę kupujesz, poza wspomnianą Kropla Beskidu, no i tą w szkle (bo ja nie mam karty kredytowej ;P)? Wiem na pewno, że trzeba wodę zmieniać, nie można pić ciągle tej samej, ale zawsze mam dylemat, którą wybrać. Jakie dokładnie wody testował Zenon Ćwirko? Może zawsze dla pewności warto butelkę na balkon wystawić ;), akurat pora roku odpowiednia.
      Grzegorzuadamie, w temacie o pasożytach cytowałeś Siemionową i jej metodę hydratacji http://www.igya.pl/przeglad-diet/…/585-ile-wody-i-soli-potrzebujesz.html, ona zdecydowanie odradza wodę o ogólnej mineralizacji powyżej 200 mg/l, a nawet taka niskozmineralizowana Kropla Beskidu ma ponad 300, nie mówiąc już o wodach wysokozmineralizowanych… Wg Siemionowej taka woda odwadnia.

    39. Kasiaa 9 stycznia 2017 o 13:22

      Witam,
      A co sądzisz na temat picia wody Jan, Zuber – czy można tak na co dzień, czy tylko czasami? A woda koralowa, (np. Coral Mine) – chyba nie można tego pić zbyt długo, czy wręcz przeciwnie – nadaje się do codziennego odkwaszania organizmu? Proszę o radę, bo trudno wybrać coś zdrowego i żeby sobie nie zaszkodzić nadmiarem wody.
      Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 15:43

        nawet zwykłą wodę niegazowaną trzeba zmieniać, żeby był różny skład minerałów

    40. fairy 8 lutego 2017 o 00:08

      Witam wszystkich. Jestem tu nowa. Czytam i czytam, ale dopiero zaczęłam 🙂 Mam jedno pytanie ważne dla mnie w tej chwili: co z wodą gazowaną? Można pić wodę gazowaną? Mam problem z piciem wody niegazowanej, za nic w świecie nie mogę jej wypić większej ilości, odstręcza mnie i koniec. Za to gazowaną mogę pić, także z cytryną. Czy mogę pić wodę gazowaną???

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 09:46

        pij gazowaną więc

        1. fairy 8 lutego 2017 o 09:59

          Super! Dzięki 🙂

      2. grzegorzadam 8 lutego 2017 o 09:59

        Zdecydowanie gazowaną, badania amerykańskie i nie tylko, tlen i CO2 wzajemnie sie uzupełniają.
        Dodawaj odrobine sody i magnezu.

        1. fairy 8 lutego 2017 o 10:23

          To wspaniale, że mogę, kamień z serca. Dziękuję 🙂 A tej sody, to ile? Szczyptę? Magnezu też szczyptę?

    41. grzegorzadam 8 lutego 2017 o 11:21

      Na czubku łyżeczki wystarczy.
      Może syczeć, także dosypać na mała ilość, poczekać chwilę i dolać resztę.

    42. kris538 24 lutego 2017 o 09:17

      Rzeczowy artykóuł ….. również polecam wodę z jonizatora
      P.s. Jeżeli chodzi o tego surowojada 🙂 , to być może pił tą wodę nie na pusty żołądek i z tąd te żołądkowe komplikacje – tylko na pusty żołądek pijemy wodę jonizowaną ponieważ trawienie pokarmów wymaga środowiska kwaśnego ! Nie przeszkadza a wręcz było by piękne pić wodę jonizowaną z cytryną czy imbirem , kurkumą …. ja w każdym razie wyleczyłem się z skoków poziomu cukru – insulinooporności samą wodą jonizowaną i dietą warzywno-owocową , teraz jem dużo owoców i jest ok .

      1. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 10:04

        ”Należy pamiętać, że skala pH jest logarytmiczna.
        Oznacza to, że każda zmiana 1 jednostki pH oznacza zmianę dziesięciokrotną stężenia jonów wodorowych.
        Innymi słowy, pH 6,0 wody jest sto razy bardziej kwaśne niż 8,0 wody.”

        ”Woda alkaliczna to nie to samo co ”woda z zasadowością”
        Dlatego woda z pH 6.3 (np. gazowana woda mineralna)
        MOŻE MIEĆ SETKI RAZY WIĘCEJ ZASADOWOŚCI neutralizującej kwasy
        niż woda z zasadowym pH 9.5 pochodząca z jonIzatora” – Robert Slovak..”

        http://drsircus.com/water/alkaline-water/

    43. kris538 24 lutego 2017 o 21:26

      Do grzegorzadam , tak czysiak , czasem coś komuś się wydaje lub myśli że jest tak lub tak , to co ja puszę na temat wody z jonizatora jest wiedzą praktyczną sprawdzoną na mnie i mojej rodzinie , to działa i daje zdrowie , nawet szybciej i skuteczniej niż sama dieta , która jest raczej pomocna w sensie detoxsu i odciążenia najważniejszych organów od ciężkiej pracy … sam z niedowieżaniem podchodziłem do tematu leczenia skutecznego wodą alkaliczną z jonizatora cukrzycy 2 – u mnie , syna , żony pełen sukces – przekonałem do wody jonizowanej moją bliższą i dalszą Rodzinę – efektami , które są wspaniałe i namacalne dlatego przekonuję każdego , że warto puć wodę alkaliczną z jonizatora , ja mam taki za 1600zł i dla mnie jest dobry ponieważ tu gdzie mieszkam woda w kranie jest bardzo czysta , dla mojej Mamy kupiłem taki za 4000 tysiące (obecnie 6000) z filtrem i jest świetny mimo kosmicznej ceny jak napolskie warunki – ale było warto ten wydatek już się zwrucił !!! Dlategopolecam wbrew niektórym osobą , które zawzięcie udowadniają , że woda z jonizatora jest pomyłką – to nieprawda !!! Woda alkaliczna z jonizatora jest super !!! Polecam !!!

      1. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 22:47

        Woda z jonizatora nie jest pomyłką, jak widać nawet działa.

        Natomiast wieloletnie doświadczenie Sircusa i wielu innych lekarzy każe traktować to jako działanie doraźne, taki wytrych mechaniczny.

        Musimy dostarczyć wodorowęglanów, CO2 i RE-dox, czyli wodoru.

        Jonizator spełnia te warunki częściowo, ale natura każe nerkom i trzustce wytwarzać dwuwęglan sodu (sodę kalcynowaną, gaszoną).
        Warto o tym pamiętać.

        Tu jest taka sprzeczność, sprzedawcy jonizatorów, (np. p. Marek K., przy okazji dystrybutor ”cudownego” krzemu o absurdalnej cenie…)
        twierdzi, że soda nie powoduje tych samych efektów co woda jonizowana.. Cóż można skomentować..

        Popijanie ziół krzemowych też ponoć jest niedobre wg w/w, co zaprzecza tysiącom lat doświadczeń ludzkości.

        Oddzielajmy marketing od faktów, polecam wczytać się w Sircusa i lekarzy ”spokrewnionych”.

        pozdrawiam 🙂

        1. Pepsi Eliot 25 lutego 2017 o 08:45

          Królikowski (ten od krzemu, boru i miedzi) uważa sodę za doraźny sposób, a alkaliczną wodę, jako wyleczenie przyczyny

          1. grzegorzadam 25 lutego 2017 o 08:56

            takie jego prawo, Sircus już to przerabiał.
            Dlaczego organizm nie wytwarza wody jonizowanej drogim magicznym aparatem tylko węglan sodu w trzustce i nerkach?
            Natura się myli? 😉

            1. grzegorzadam 25 lutego 2017 o 08:56

              Jak zrobić fotosyntezę bez CO2?

      2. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 22:48

        to co ja puszę na temat wody z jonizatora jest wiedzą praktyczną sprawdzoną na mnie i mojej rodzinie ,”

        Dokładnie o tym piszę w zakresie wodorowęglanów (sodu, magnezu, potasu i wapnia)

    44. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 22:57

      kupiłem taki za 4000 tysiące (obecnie 6000) z filtrem i jest świetny mimo kosmicznej ceny”

      Ja kupiłem worek sody za …., jest świetna do wszystkiego, mimo niskiej ceny…
      Mamy wybór.

    45. kris538 2 marca 2017 o 13:57

      …. wiesz co Grzegorzadam gubisz się w naukowych formułkach , (i masz pecha bo chemia była moim konikiem …. ) soda kuastyczna nie jest dwuwęglanem sodu -NaHCO3- wodorowęglan sodowy – soda kaustyczna , wykorzystywana do prania …. myślę (bez obrazy) że dużo się naczytałeś i trochę tego nie trawisz , jonizatory wody są drogie nie tylko dla tego że to niwość , ale dla tego że ich głównym i najdroższym elementem są elektrody tytanowe pokryte platyną … a aktywny wodór jest właśnie w wodzie alkalicznej , jedynym minusem jonizatorów wody wydaje soę być cena , ale jeżeli można kupić za 20.000 garnki czy jakiś tam odkurzacz to równie dobrze można kupić jonizator za 2.500 – 6000 tys zł (taki przepływowy z filtrem, bo stacjonarnego nie biorę pod uwagę w warunkach Polski ) . Moja uwaga jeśli mogę , to jeżeli piszesz językiem nauki to rób to bardziej profesjonalnie inaczej to będzie raczej bardziej ściema niż fakty …. pozdrawiam

      1. grzegorzadam 2 marca 2017 o 16:59

        Jeżeli mam pecha, to na pewno nie z powodu kris538.

        Nigdzie nie pisałem o sodzie kaustycznej, a kalcynowanej, jeżeli się mylę, to ci cytowani też się mylą……

        To o czym mówisz to wodorotlenek sodu czyli NaOH, substancja żrąca:

        ”kaustyfikacja sody, polegająca na działaniu na sodę kalcynowaną (węglan sodu) świeżym wapnem gaszonym:
        Ca(OH)2 + Na2CO3 → 2NaOH + CaCO3”

        Co z tego, że maja drogie elektrody, to nie moja sprawa, jestem zwolennikiem wodorowęglanu sodu NaHCO3
        i wszystkich jego zdrowych pochodnych.

        ”że dużo się naczytałeś i trochę tego nie trawisz”
        Nie wiem kto tu nie trawi, ja na pewno sody kaustycznej i innym tez odradzam.
        Chyba że do wykonania mydła.

        1. Efcia 2 marca 2017 o 18:12

          Ja przepraszam, ale razi mnie bardzo ten błąd (o literówkach nie wspominam, każdemu się zdarzają, mnie też): „dlatego” piszemy właśnie tak, a nie „dla tego”!!!

          1. Pepsi Eliot 2 marca 2017 o 21:26

            Efciu daj żyć

            1. Efcia 2 marca 2017 o 22:06

              Przepraszam, tym bardziej, że to było do Krisa, a poszło pod post GrzegorzaAdama 🙂 Teraz też nie wiem, gdzie pójdzie, ale wygląda mi, że nie tam, gdzie powinien, jednak nie jestem w stanie wybrać inaczej.

      2. old 2 marca 2017 o 19:44

        Trochę takie trolololo.
        Grzegorz ma tutaj ugruntowaną pozycję człowieka który przyswoił i w pewnej części sprawdził wiedzę zdobytą z książek i artykułów wybitnych ekspertów.
        Wielu ludziom doradza za co spotyka go wdzięczność i szacunek.
        Używa najwłaściwszego języka a takim jest prosty język – prosta mowa i taki najlepiej trafia do zwykłego człowieka.
        Tutaj nikt nie oczekuje barwnych poematów opartych na przeróżnych słownikach.
        Takim językiem pisze również Pepsi a popularność jej bloga jest wyznacznikiem że forma przekazu jest optymalna.

        1. grzegorzadam 2 marca 2017 o 22:04

          Tu nie chodzi o jakąś pozycję, bo o to nie dbam.

          Kolega @kris popenił błąd i tyle, zdarza się, jak każdemu.
          Ostatnio zwrócono mi uwagę, słuszną, przyjąłem.
          w pospiechu można pewne rzeczy pomylić, trzeba się poprawiać, czyta wielu,
          to ma niebagatelne znaczenie.

          Soda kalcynowana to nie jest soda kaustyczna, to należy zapamiętać.

    46. grzegorzadam 2 marca 2017 o 17:16

      1. Soda kaustyczna , NaOH:
      Wodorotlenek sodu, – nieorganiczny związek chemiczny z grupy wodorotlenków, należący do najsilniejszych zasad.

      2. Soda kalcynowana, Na2CO3:
      Węglan sodu, soda kalcynowana, soda lekka
      Węglan sodu – zwany potocznie sodą kalcynowaną lub sodą lekką to nieorganiczna sól sodu i kwasu węglowego. Biała silnie higroskopijna substancja. Podobnie jak inne sole sodu ma silna tendencję do zbrylania się pod wpływem wilgoci. W naturze występuje w licznych minerałach lub w postaci roztworu wodnego w licznych na całym świecie jeziorach sodowych. Ostatnio chętnie wykorzystywana w gospodarstwach domowych do domowego wyrobu mydła, proszku do prania, tabletek do zmywarek i innych produktów myjąco czyszczących. W przemyśle od stuleci wykorzystywana przy produkcji szkła oraz papieru. Ze względu na właściwości zmiękczające wodę nie tylko domowi, ale również przemysłowi producenci środków myjąco czyszczących wykorzystują sodę lekką do produkcji szerokiej gamy produktów chemii gospodarczej. Ponadto soda kalcynowana znajduje zastosowanie w garbarstwie oraz jako element syntez chemicznych w przemyśle chemicznym.

      Nie można ich pomylić bez szkody dla organizmu.

      Ta druga powstaje w wyniku zgaszenia wodorowęglanu sodu (NaHCO3) wodą o temp. 62 st.C. i wyższej.
      2NaHCO3 → Na2CO3 + H2O + CO2

      Nie jestem chemikiem, ale coś wyraźnie pomyliłeś.

    47. kris538 6 marca 2017 o 11:25

      … nie ma czegoś takiego – dwuwęglan sodu , fakt wpisałem w Google … 🙂 i coś takiego się pojawia , doprawdy nie wiem dlaczego i kto to wymyślił … i ludzie powtarzają tą bzdurę : dwuwęglan , oczywiście nie polecam zasady sodowej jest zbyt żrąca … z wodorowęglanu też robi się specyfiki do prania , tym niemniej właściwości prozdrowotne jakie przypisał jej pewien włoski lekarz , który za jej pomocą leczył raka są nie do zakwestionowania . Jeszcze jedno razi mnie jak ktoś próbuje kwestjonować coś czego nie zna – woda alkaliczna to nie tylko cudowny środek alkalizujący – to specyficzna struktura wody , która doskonale nawadnia nasze ciało , nie będę tu się rozpisywał ( wszystko jest na necie , dla zainteresowanych ) , moim celem było jedynie zwrócenie uwagi na dobroczynne działanie wody jonizowanej , który ja sam na sobie i na mojej Rodzinie doświadczyłem , my jesteśmy wodą alkaliczną zachwyceni mimo bagatelizowania jej wartości przez znanych propagatorów zdrowia takich chociażby jak Pan Jerzy Zięba …. to jest mega pomyłką – wody alkalicznej niesposób przedawkować , natomiast ona to właśnie świetnie nawadnia i leczy i tylko o to mi chodzi by utrzciwie i na temat oddać wodzie alkalicznej to co się jej należy . Pozdrawiam

      1. grzegorzadam 6 marca 2017 o 14:32

        Co do meritum – alkalizacja – zgoda, co do sposobów już nie.

        Dwuwęglan sodu to potocznie soda kalcynowana.

        ”Jeszcze jedno razi mnie jak ktoś próbuje kwestjonować coś czego nie zna – woda alkaliczna to nie tylko cudowny środek alkalizujący ”

        Mnie nie razi Twoje zamiłowanie do tej wody, wolę wodorowęglan, w końcu nie ścieżka się liczy a skuteczność 😉

        ”Należy pamiętać, że skala pH jest logarytmiczna.
        Oznacza to, że każda zmiana 1 jednostki pH oznacza zmianę dziesięciokrotną stężenia jonów wodorowych.
        Innymi słowy, pH 6,0 wody jest sto razy bardziej kwaśne niż 8,0 wody.
        Na szczęście dr Mercola następnie udostępnia bardziej szczegółowe zalecenia.”

        ”Woda alkaliczna to nie to samo co ”woda z zasadowością”
        Dlatego woda z pH 6.3 (np. gazowana woda mineralna)
        MOŻE MIEĆ SETKI RAZY WIĘCEJ ZASADOWOŚCI neutralizującej kwasy
        niż woda z zasadowym pH 9.5 pochodząca z jonIzatora” – Robert Slovak..”

        Aby na zdrowie 🙂

    48. kris538 7 marca 2017 o 10:39

      Kolego , nie obraź się …. ta Twoja wiedza do niczego przedatna jest … to dokładnie tak jak ten dwuwęglan sodowy – gdzie Ty tam masz w węglanie czy wodorowęglanie dwa atomy węgla , powtarzasz głupotę z internetu – nikt kto chociaż trochę zna się na chemi nie będzie używał nazwy dwuwęglan sodu – niedzczęśliwie zaporzyczoną bodajże z angielskiego – chemia to nauka ścisła , a takie egzotyki jak dwuwęglan sodu z ścisłością , ba z logiką nic wspólnego nie mają …. ja tu piszę o wodzie alkalicznej jak jest prosto na chłopski rozum , wiedzę rzeczywistą wypróbowaną , a Ty mój drogi piszesz jakieś rzeczy zasłyszane , przeczytane … jedynym wyznacznikiem Twojej racji wydaje się być jakieś osobiste , własne mniemanie słuszności wiedzy w teorii nabytej …. ale nieprzetrawionej , sztucznej i wydaje się – przynajmniej w moim odczuciu – zbędnej i nieprzydatnej …. to że woda alkaliczna jest wodą , która dużo lepiej nawadnia komórki naszego ciała , (przy okazji alkalizuje i leczy) tego nie zmieni żaden dodatek mineralny – nawet węglan czy wodorowęglan sodu (to jedna i ta sama sól , wodorowęglan sodu to poprostu uwodniona sól węglanu sodowego ) . Kończę tą polemikę , widzę że do Ciebie ni dotrą żadne argumenty , nawet te najbardziej oczywiste i sprawdzone , szkoda mojego czasu …. tylko swoją wiedzą nie praktyczną możesz bardziej przestraszyć , zniechęcić lub nawet zaszkodzić osobom trzecim …. Nie liczę na to że mnie zrozumiesz , liczę jedynie na to że osoby postronne będą miały szansę zastanowić się nad tym jak faktycznie jest z tą wodą alkaliczną 🙂 . Dla chętnych w internecie dużo więcej cennych informacji np , karzdy japoński szpital ma wodę alkaliczną z jonizatora albo jak ludzie leczą cukrzycę wodą z jonizatora , a kwiatki bujnie rosną …. pozdrawiam wszystkich , i dużo zdrówka życzę 🙂 . Bez odbioru ….

      1. grzegorzadam 7 marca 2017 o 11:07

        Cóż @kris, strzeliłeś babola z sodą kaustyczną i będziesz teraz udowadniał swoją chemiczną wyższość, rób jak uważasz.

        Moja wiedza opiera się na kilkuletnim stosowaniu wodorowęglanu sodu z korzyścią dla mojego i rodziny zdrowia.
        I mam zamiar to robić do śmierci.
        Pisałem, że każdy ma wybór, ja wybrałem tak.

        ”gdzie Ty tam masz w węglanie czy wodorowęglanie dwa atomy węgla , powtarzasz głupotę z internetu”

        Nie z internetu a z lektur i nawet specyfików farmaceutycznych:
        ”Alkala N proszek 150 gram
        Skład: dwuwęglan sodu, dwuwęglan potasu, cytrynian sodu; 1 miarka proszku ( 3 gramy ) zawiera: 2,7 grama dwuwęglanu sodu, 0,3 grama dwuwęglanu potasu, 0,05 grama cytrynianu sodu.”

        ”Dwuwęglan sodu to związek naturalnie występujący w naszym organizmie jako tzw. rezerwa alkaliczna, która odpowiada za neutralizowanie nadmiaru jonów wodorowych, które powstają m.in na skutek intensywnego metabolizmu wysiłkowego. Z takim aspektem mamy do czynienia głównie w treningach o charakterze wytrzymałościowo-szybkościowym oraz wytrzymałościowo-siłowym. Metodyka treningów sprinterskich jak najbardziej wpisuje się w te ramy.

        Wielu sportowców wykorzystuje suplementację dwuwęglanem sodu w celu powiększenia tej rezerwy alkalicznej organizmu aby przyspieszyć usuwanie jonów wodorowych z komórek mięśniowych, ograniczyć zakwaszenie i tym samym opóźnić proces zmęczenia.

        W ramach wspomagania można wykorzystać wspomnianą sodę oczyszczoną, pod warunkiem stosowania niezbyt wysokich dawek. Należy jednak pamiętać, że związek ten u wielu osób może powodować pewne reperkusje żołądkowo-jelitowe, a także nasilać takie objawy jak nudności, bóle brzucha, biegunki. Zbyt duże dawki mogą także prowadzić do silnych kurczów mięśniowych czy problemów z pracą serca. Na ogół w ramach zaleceń mówi się o dawce ok. 300mg/kg masy ciała na 2 godz. przed wysiłkiem. Z uwagi na ryzyko pewnych zaburzeń gastrycznych częściej zaleca się odpowiedni suplement, który obok dwuwęglanu sodu może zawierać również dwuwęglan potasu czy cytrynian i fosforan sodu. Przykład takiego preparatu podaje pod wskazanym linkiem:”
        dr Dariusz Szukała

        Daj już spokój temu dwuwęglanowi, bo błądzisz.

        ”jedynym wyznacznikiem Twojej racji wydaje się być jakieś osobiste , własne mniemanie słuszności wiedzy w teorii nabytej …. ale nieprzetrawionej , sztucznej i wydaje się – przynajmniej w moim odczuciu – zbędnej i nieprzydatnej”

        Co to ma być? Dyskusja? kultura wymiany poglądów?

        Raczej bez odbioru, faktycznie nie ma to sensu.
        Używajcie sobie tej wody, każdy ma wybór.
        Wątpie czy masz większa wiedzę od lekarzy amerykańskich z kilkudziesięcioletnia praktyką:

        ”The alkalinity of natural water is determined by the composition of soil and bedrock through which it passes. The main sources for natural alkalinity are rocks, which contain carbonate, bicarbonate, and hydroxide compounds. Borates, silicates, and phosphates also may contribute to alkalinity. Limestone is rich in carbonates, so waters flowing through limestone regions or bedrock-containing carbonates generally have high alkalinity – hence good buffering capacity. Conversely, surface water (e.g., streams, ponds, lakes) and underground zones rich in granites and some conglomerates and sandstones may have low alkalinity and therefore poor buffering capacity.

        People using alkaline ionizers in low mineral areas (many city supplies using surface water or river sources) are especially misled because the water from their alkaline ionizers can still be set to a high pH. But, there is too little alkalinity present to make a health difference. They would be much better off with 1/2 tsp. of baking soda added to the water. All users of water ionizers should consider adding sodium bicarbonate to their water if they are looking for stronger alkalizing effects.

        „Cancerous tissues are acidic, whereas healthy tissues are alkaline, Water splits into H+ and OH- ions, if there is an excess of H+, it is acidic; if there is an excess of OH- ions, then it is alkaline.”
        Dr. Otto Heinrich Warburg
        1931 Nobel Prize Winner for discovering – The Real Cause of Cancer”
        http://drsircus.com/sodium-bicarbonate-baking-soda/alkalinity-ph-2/

        Mimo wszystko pozdrawiam 😉

      2. vanilla 4 maja 2018 o 20:07

        Szukam filtra/jonizatora do domu 🙂 czy mógłbyś podac namiary na tego, co kupiłeś swojej mamie? Najlepiej na maila 🙂

        1. kris538 4 maja 2018 o 22:37

          Pepsi mnie zblokowała 🙁

          1. Pepsi Eliot 5 maja 2018 o 12:21

            kurde flaczek nie blokowałam, ale masz zero zatwierdzonych, a linkujesz, no to wywaliłam spam. Na linki mogą sobie pozwolić ludzie, którzy piszą tu od dawna i linkują bo sprawa jest ważna dla czyjegoś zdrowia, a my nie mamy takich produktów. Wiesz ile spamu takiego ęą mam codziennie?

          2. vanilla 5 maja 2018 o 17:09

            Napisz mi kris na maila vanillaframe[at]gmail.com 🙂

    49. sandra 11 marca 2017 o 22:54

      A czy taki przenośny jonizator ma jakikolwiek sens?…
      Bedę wdzięczna za podpowiedź 🙂

      1. grzegorzadam 12 marca 2017 o 09:03

        Przenośny jonizator?

        1. Sandra 12 marca 2017 o 15:01

          W wielu sklepach można kupić teraz taki kubek-jonizator. Podoba mi się taka koncepcja tylko zastanawiam się czy to naprawdę może działać?
          Opis (bez nazwy, bo chyba nie można tu podawać):
          Jest to przenośne urządzenie służące do produkowania wody jonizowanej. Filtr jest wyposażony w 13 różnych minerałów w tym turmalin, zeolit, kamienie maifanshi, kamienie dalekiej podczerwieni, nefryt, jadeit, glina, proszek nano srebra, ziemia kaolinitowa, zmienia rzadka itp. Zostały one naukowo połączone w celu zapewnienia optymalnego efektu. Wystarczy wlać do butelki zwykłą wodę lub wodę butelkową i pozostawić ją na 5-10 minut. Następuje aktywacja 13 minerałów dzięki czemu woda uzyskuje właściwości wody jonizowanej.

    50. Sandra 12 marca 2017 o 21:44

      I co sądzicie? Bo niby to kosztuje „tylko” około 250 zł ale jeśli według Was to tylko gadzet to chętnie zaoszczędzę te pieniądze. Będę wdzieczna z opinie 🙂

    51. Irmina 28 marca 2017 o 10:40

      Cześć 🙂 mam dylemat a co Pepsi sądzisz o wodzie szungitowej czy wówczas można śmiało pic wodę z kranu oczyszczona przez szungit ? I czy woda po oczyszczeniu powinna być krystalicznie czysta ? Wyszła mi lekko szara i tak sie zastanawiam czy można sie tym zatruć 🙂

      1. Pepsi Eliot 28 marca 2017 o 15:44

        wody z kranu nie pijemy

    52. Alis 13 lipca 2017 o 13:10

      Pepsi kochana. A co z woda gazowana? Pije ja id pewnego czasu i jelita oraz brzuch mnie zaczely bolec… nie wspominajac juz o wzdeciach… czy to moze byc od wody gazowanej bo juz sama nie wiem…

      1. Pepsi Eliot 13 lipca 2017 o 14:46

        nie pij gazowanej więc

        1. Alis 13 lipca 2017 o 15:37

          👍 dziekuje 😘

      2. grzegorzadam 14 lipca 2017 o 07:41

        Różne są reakcje.
        Wczoraj byłem kierowcą busa gościnnie po Berlinie, pośpiech, korki na autostradzie,
        stres, rano wypiłem litr wody i jazda, wody zapomniałem zabrać.
        Koło południa przekąska w jakiejś chińskiej polecanej restauracji (ciekawe smaki 😉 ), zero picia,
        nie chciało się. Potem powrót..
        I nagle zaćmienie umysłowe, nagła zapaść umysłowa… Kolega – znaków nie widzisz?
        Stanąłem na pierwszej tankstelle i lutnąłem litr gazowanej wody, dosłownie nagły
        powrót energii i jasności umysłu- tak działa odwodnienie 🙂
        Nie odczuwałem pragnienia w ogóle.. 🙂

        1. mmm 26 stycznia 2018 o 01:55

          Grzegorz jaką wodę zatem pijesz – czy wybierasz losowo i dodajesz odrobinę sody?

          Tak poczytałem polemiki z krisem i wysnułem taki wniosek ze wzbogacasz ją tą substancją.

          Pozdrawiam

          1. grzegorzadam 26 stycznia 2018 o 10:18

            Wystarczy odrobina na szklankę napoju, przemiennie z chlorkiem magnezu, tak radzi dr Sircus.
            Przeważnie piję rano sodę z cytryną lub OJ.
            http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

            1. mmm 26 stycznia 2018 o 12:49

              Ciągle tak pijesz i nie możesz dojść do odpowiedniego PH?

            2. grzegorzadam 26 stycznia 2018 o 14:00

              Nie, mam dobre pH, teraz profilaktycznie, do wieku, 5 zima bez chorób, co tu więcej trzeba.
              Lubię kwaśną sodę, cytrynę.
              Niewiele trzeba, aby organizm chodził jak w zegarku.
              Czasami coś strzyknie, wtedy też naturalne mazidłą i środki.

    53. Maciej 17 sierpnia 2017 o 12:09

      Witam serdecznie. Zdaje się, że nikt nie poruszył tu tematu nanofiltracji. Co o tym procesie uzdatniania wody myślicie? Zastanawiam się nad kupnem sprzętu do nanofiltracji, z tego co wyczytałem, to jest to dużo lepsze rozwiązanie od odwróconej osmozy, gdyż w wodzie pozostają minerały. Czy po takim zabiegu, kranówka będzie ok do picia? Dzięki i serdecznie pozdrawiam.

      1. Pepsi Eliot 17 sierpnia 2017 o 13:57

        Kranówka nigdy nie będzie nadawała się do picia

        1. Maciej 17 sierpnia 2017 o 15:56

          Dzięki za odpowiedź. Kurczę, z tą kranówka aż tak źle, że nic jej nie pomoże? Ta nanofiltracja niby oczyszcza wodę z metali ciężkich, wirusów, bakterii, chloru…

          1. grzegorzadam 17 sierpnia 2017 o 16:30

            Sircus pisze o tym pozytywnie.
            Nasza kranówka nie jest tak zła jak amerykańska, ale w dużych miastach szału nie ma,
            prozaki, antybiotyki, inne cuda tam pływają.

            1. Maciej 17 sierpnia 2017 o 17:35

              Dzięki. Ja akurat mieszkam w UK. Mówiąc szczerze, nie wiem, jak ta woda tu wygląda. My pijemy kupną, ale chciałem zrobić akcję zredukowania plastiku, stąd pomysł z nanofiltracją. Poza tym, ja i moja Pani , pijemy 2-3L wody dziennie na łepek, więc jak jedziemy na zakupy, to auto zawalone zgrzewkami wody 😛 Pepsi uważa, że kranówka odpada, jak filtrowana by nie była, a Ty uważasz, że da radę ten nanofiltr?

            2. grzegorzadam 17 sierpnia 2017 o 18:46

              nie wiem, jak ta woda tu wygląda. ”

              Chyba fluoryzują, zbadałbym poziom w organizmie.
              Poczytaj to, obszerny temat:
              Mark Sircus ”Woda życia”, jest oczywiście po angielsku też.
              Jeżeli kupuję to tylko gazowaną, Sircus też tłumaczy dlaczego warto taką.

            3. Maciej 17 sierpnia 2017 o 19:01

              My nie pijemy kranówki i nigdy nie piliśmy. Tak, oni tu fluoryzują i inne, nieciekawe rzeczy w tej wodzie pływają, ale sęk w tym, że nanofiltracja, w teorii, całe te zanieczyszczenia usuwa.. „Wodę życia” gdzieś upoluję 😉

    54. darek 22 sierpnia 2017 o 10:49

      Witam cześć mam pytanie , zrobiłem wodę z cytryną i z solą wg Twojego przepisu. Po zbadaniu mernikiem ph i orp jest to kwas ph w granicach 3,5 orp 250 zbliżone do coli. Zawsze mi sie wydawało, że woda z cytryną to zasadowe środowisko
      Pozdrawiam

      1. za 22 sierpnia 2017 o 10:51

        jakim cudem? przecież to zawsze kwas

      2. grzegorzadam 22 sierpnia 2017 o 10:58

        Cutryna jest kwasem- kwas cytrynowy, ale alkalizuje po zmetabolizowaniu.
        Nie ma obaw.

    55. giwonka 11 października 2017 o 09:20

      Grzegorzadam, jaką kurację zastosować na gradówki pod dolną powieką u dorosłego?

    56. giwonka 12 października 2017 o 09:04

      Grzegorzadam, jak pozbyć się gradówek spod dolnej powieki? Masz jakiś sposób?

    57. grzegorzadam 14 października 2017 o 07:57

      Gradówki, jęczmienie, jaskry, pisaliśmy o tym wielokrotnie, ciekawie o tym dr Różański:
      http://www.rozanski.ch/demodex_therapnat.htm

    58. Matt 22 listopada 2017 o 10:25

      @grzegorzadam
      Co sądzisz o wodzie nasyconej wodorem? Nie mówię tu o jonizatorach, ale o generatorach wodoru. Jest kilka maszyn, które robią wodę w 2 zbiornikach i do tego głównego przenika tylko wodór, bez tlenu (który formowałby ozon itp.), bez innych substancji ubocznych. Taka woda ma niezmienione pH (ok 7,2-7,8), ale ma za to 1-1.6 ppm wodoru i ORP -450-700 mV. Japonia przoduje w badaniach na ten temat i ich liczba rośnie logarytmicznie w ostatnich latach. Wyniki są obiecujące.

      1. Pepsi Eliot 22 listopada 2017 o 10:55

        za dużo kombinujesz, to wszystko jest znacznie prostsze

      2. grzegorzadam 22 listopada 2017 o 11:20

        sadzę, że jestem za 😉
        Sam pokazujesz, ze skomplikowane, a kupne wody wodorowe mają nieprzyzwoite ceny.

        za free idealny potencjał redox masz w sokach świeżych 😉
        PH jest tylko jednym z elementów, jeszcze jest sprawa CO2
        i samej ”treści”, czyli wodorowęglanów:

        ”Należy pamiętać, że skala pH jest logarytmiczna.
        Oznacza to, że każda zmiana 1 jednostki pH oznacza zmianę dziesięciokrotną stężenia jonów wodorowych.
        Innymi słowy, pH 6,0 wody jest sto razy bardziej kwaśne niż 8,0 wody.
        Na szczęście dr Mercola następnie udostępnia bardziej szczegółowe zalecenia.”

        ”Woda alkaliczna to nie to samo co ”woda z zasadowością”
        Dlatego woda z pH 6.3 (np. gazowana woda mineralna)
        MOŻE MIEĆ SETKI RAZY WIĘCEJ ZASADOWOŚCI neutralizującej kwasy
        niż woda z zasadowym pH 9.5 pochodząca z jonIzatora” – Robert Slovak..”

        Dr Marc Sircus 🙂

        1. Matt 22 listopada 2017 o 12:00

          Soki świeże i raw szejki piję codziennie 🙂 bardziej myślałem o piciu takiej wody w kontekście jeszcze lepszej regeneracji po treningowej, gdzie jest sporo wolnych rodników, bo właśnie wodór jest jednym z najlepszych przeciwutleniaczy.

          Jonizatory i woda z wysokim pH są złe na dłuższą metę i z tym się zgadzam.

          Takie profesjonalne generatory wodoru nie zmieniają jej właściwości, pH jest zachowane, wodorowęglany i minerały też. Taka woda ma wysoki potencjał Redox nie poprzez sztuczne podwyższenie pH (tak jak w przypadku jonizatorów), a właśnie poprzez wodór rozpuszczony w niej. Jest to temat, który badam od dwóch tygodni i coraz bardziej się przekonuje do spróbowania takiego urządzenia. Nie szkoda mi pieniędzy, bo mam budżet coroczny przeznaczony na takiego rodzaju eksperymenty. Bardziej chciałem się dowiedzieć, czy mogłoby być w tym coś negatywnego na dłuższą metę.

          1. grzegorzadam 22 listopada 2017 o 12:09

            Jak masz możliwości próbuj i daj znać co i jak.
            Może być pomocne 🙂

        2. Matt 22 listopada 2017 o 12:20

          btw. polecam Ci obejrzeć te 2 wykłady:
          https://www.youtube.com/watch?v=O28Tpmx7WbA
          https://www.youtube.com/watch?v=sRluJoc_TB0

          To nie jest związane z wodą wodorową w ogóle, ale ze zdrowiem. Doktor Tennant fajnie to wszystko rozłożył na czynniki pierwsze, tarczyce, zdrowie w jelitach, zęby, co się dzieje z martwymi zębami i jakie to ma konsekwencje,plomby algamatowe i zdjęcia jak takie plomby „sieją” metalami ciężkimi i wiele innych…interesuje się zdeowym stylem życia od lat a nie widziałem jeszcze tak kompletnego wykładu, niby wszystko wiedziałem, ale fajnie to jest złożone w całość..wszystko się kręci wokół pH…i jak się okazuje pH można połączyć napięciem (voltage ‚mv’)…stąd wziąłem ten pomysł z wodą redox, bo już kilka lat temu się tym interesowałem, a teraz odkopałem temat…

          1. Pepsi Eliot 22 listopada 2017 o 15:21

            to wszystko już jest na blogu od dawna

    59. Matt 22 listopada 2017 o 11:01

      Z całym szacunkiem, ale to nie jest konstruktywny komentarz 🙂 Albo robiłaś research na ten temat i możesz coś o tym napisać, wejść w dyskusję…albo nie? No bo na podstawie tego co napisałaś, nie można nic wywnioskować.

      1. Pepsi Eliot 22 listopada 2017 o 11:09

        nie interesuje mnie temat

    60. grzegorzadam 5 lutego 2018 o 10:54

      „Samo pH wody nie ma” zębów „,
      o ile nie ma zdolności buforowania. Mogę z łatwością dać ci wodę pitną o pH poniżej 7, która może zneutralizować więcej kwasu niż woda o pH 10!
      Oto jak nieintuicyjny jest ten temat i dlaczego ludzie są zdezorientowani.

      Woda jonizowana o wysokim pH, bez towarzyszącej jej alkaliczności (wodorowęglanów, węglanów i wodorotlenków), ma niewiele, ale marnuje pieniądze. ”
      http://drsircus.com/sodium-bicarbonate-baking-soda/alkalinity-ph-2/

    Dodaj komentarz